gryzelda71 Re: moj zakupocholizm, prosze o porade. 10.01.10, 16:31 Lilka,całkiem niedawno pisałaś,że macie miesięcznie niecałe 10.000zł.Przedszkole prywatne,niańka,opłaty stałe,wyżywienie.. ...Ja pytam za co ty kupujesz te wszystkie rzeczy o których piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: moj zakupocholizm, prosze o porade. 10.01.10, 16:47 niania- nie na stale( bo jest przeczkole) tylko na najczesciej 2 wieczory w tygodniuz zatem w miesiacu nie wiecej niz 500. to nieznaczaca kwota. stale oplaty - nie wiem dokladnie bo maz tym sie zajmuje ale chyba niezbyt duzo, moze do 1 tys miesiecznie. pozostaje przedszkole i jedzenie a reszta na przyjemosci szeroko rozmumiane. kupowanie zaledwie 8 razy w miesiacu-bo 2 razy w tygodniu razy 4 tyg to naprawde nie powalajaca kwota. moze powalajaa w sensie nieprzydatnosci kupowanych rzeczy ale tez debetu nie robie. a tez prostuje bo nie chodze codziennie jak ktos pisal tylko 2 razy na tydzien. czasem 3. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: moj zakupocholizm, prosze o porade. 10.01.10, 16:48 przedszkole naturalnie.przepraszan Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: moj zakupocholizm, prosze o porade. 10.01.10, 16:55 Lilka,ja akurat wiem ile mogą wynosić opłaty i nie są to nic nieznaczące kwoty.A kto z dzieckiem jak ma 3 tyg przerwy bo koledzy chorują,o czym tez pisałaś? Wybacz,ale mam pojęcie ile co może kosztować,a dodając hobby męża to te 10 tys żadna porażająca kwota i na pewno nie taka,coby te ciuchy i galanterię bez opamiętania znosić do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: moj zakupocholizm, prosze o porade. 10.01.10, 18:30 ja i maz na zmiane. ja pracuje tylko 3 dni w tygodni, maz 2 dni zwolnienia i zalatwione. w kolejnym tyg ja biore zwolnienie lub urlop( lekarka daje bez problemu), raz na miesiac jezdi do dziadkow na tydzien. gryzelda, czy dla ciebie wszystko jest problemem? a sczegolnie to , ze ktos NIE zyje wg twojego standardu. dotyczy to tez innych. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: moj zakupocholizm, prosze o porade. 10.01.10, 18:33 Problemem jest,ze nie zdaje sobie sprawy,że wypisuje bzdury,a nie to,że żyje tak jak ty opisujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
peonies Re: moj zakupocholizm, prosze o porade. 10.01.10, 18:32 gryzelda71 napisała: > Lilka,całkiem niedawno pisałaś,że macie miesięcznie niecałe 10.000zł.Przedszkol > e > prywatne,niańka,opłaty stałe,wyżywienie.. ...Ja pytam za co ty kupujesz te > wszystkie rzeczy o których piszesz. zależy jakiego pokroju są to rzeczy. przy chanel czy dior nie poszaleje zupełnie ale np. na bazarku kupi sporo. a tak serio po opłatach stałych, wyżywieniu, wliczam już koszt niani i opłaty szkolne z takiej kwoty naprawdę sporo zostaje. przynajmniej nam, no ale mój mąż nie ma tak bardzo kosztownego hobby. on tylko motocykle hahaha. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: moj zakupocholizm, prosze o porade. 10.01.10, 18:37 10tys to nie jest kasa co pozwala na niekontrolowanie finansów,zwłaszcza przy wydatkach które ponoć czyli lilka i jej mąż. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 gryzelda 10.01.10, 19:31 moj maz nie kupuje samolotow aby polatac. on tylko na nich lata. zrozumialas? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: gryzelda 10.01.10, 19:45 Serio?Ale nadal masz za mało kasy coby żyć bez wglądu na konto. Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Pytanie 10.01.10, 20:09 10 tyś. w WARSZAWIE? To naprawdę nie za dużo... Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 laneczka 10.01.10, 20:12 a czy ja pisze, ze to duzo? zawsze pisze, ze malo. co wiecej- mam MNIEJ niz te 10 tys i w dodatku RAZEM z mezem przejrzyj moje inne wpisy. zawsze narzekam, ze inni maja wiecej. no ale ja wole swoje pol etaciku niz harowka na caly i jakos sie zadowalam. Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: laneczka 11.01.10, 10:30 Ja też narzekam i nigdy mi na nic nie starcza Dlatego oszczędzam. Ale to pierwszy miesiąc więc jeszcze nie widać. Boję się, że stracę zapał. Synek tak na tego Mikiego patrzył.. bosh. Wyrodnam Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: gryzelda-mozesz inaczej zadac pytanie? 10.01.10, 20:14 nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: gryzelda-mozesz inaczej zadac pytanie? 10.01.10, 20:34 Dobrze.Uważam,ze masz za mało kasy,żeby żyć tak jak to opisujesz,bez zaglądania na konto. Odpowiedz Link Zgłoś
peonies Re: gryzelda-mozesz inaczej zadac pytanie? 10.01.10, 20:43 gryzelda71 napisała: > Dobrze.Uważam,ze masz za mało kasy,żeby żyć tak jak to opisujesz,bez zaglądania > na konto. uważam, że aby wydawać bez kontroli ile się da mogą pozwolić sobie tylko osoby o sześciozerowym stanie konta. jednak większość bogtych ludzi doskonale wie jak planować wydatki mimo braku ich ograniczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: gryzelda-mozesz inaczej zadac pytanie? 10.01.10, 20:48 No więc sama widzisz,że to co pisze lilka ma się nijak do rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 gryzelda 11.01.10, 10:39 kolejny raz ci pisze: nie mozesz przyjac do wiadomosci,ze inni zyja inaczej niz ty? z kartka i olowkiem w reku? Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: gryzelda 11.01.10, 10:41 i to nie zw wzgledu na dochody a ze wzgledu na TWOJ STYL ZYCIA. a widze, ze masz zasade planowania wydatkow. ja NIE. przyjmujesz do wiadomosci? Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 peonies 11.01.10, 10:38 a czy ja wydaje do woli??? nie insynuuj mi czegos czego nie napisalam. wydaje do momentu gdy na wydruku z czytnika kart jest napis ODWMOWA. i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
peonies Re: peonies 11.01.10, 11:05 lilka69 napisała: > a czy ja wydaje do woli??? nie insynuuj mi czegos czego nie > napisalam. wydaje do momentu gdy na wydruku z czytnika kart jest > napis ODWMOWA. i tyle. dziecko drogie czytaj ze zrozumieniem. to była odpowiedź na wiadomość gryzeldy. ale... chyba sama sobie trochę zaprzeczasz skoro na wydruku pojawia się odmowa i dopiero wtedy kończysz zakupy to po tej twojej wiadomości jestem skłonna uwierzyć, że wydajesz do woli w ramach twojego budżetu. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: gryzelda-odpowiadam 11.01.10, 10:37 jak juz ide do sklepu i nie moge zapalcic to wiem, ze pieniedzy nie ma. na ogol ze 200 zl maz ma w portfelu ( jego pieniadze sie trzymaja) a jak jest koniec miesiaca to to wystarczy na przezycie. mowilas mi kiedys , ze jestem oderwana od rzeczywistosci. moze. ale ty tez nie przyjmujesz do wiadomosci , ze inniMOGA inaczej zyc niz ty. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: gryzelda-odpowiadam 11.01.10, 10:41 A jak jest srodek miesiąca to co wówczas? Odpowiedz Link Zgłoś
peonies Re: gryzelda-odpowiadam 11.01.10, 11:09 lilka69 napisała: > jak juz ide do sklepu i nie moge zapalcic to wiem, ze pieniedzy nie > ma. na ogol ze 200 zl maz ma w portfelu ( jego pieniadze sie > trzymaja) a jak jest koniec miesiaca to to wystarczy na przezycie. > > mowilas mi kiedys , ze jestem oderwana od rzeczywistosci. moze. ale > ty tez nie przyjmujesz do wiadomosci , ze inniMOGA inaczej zyc niz > ty. tylko co to za życie... Odpowiedz Link Zgłoś
peonies Re: moj zakupocholizm, prosze o porade. 10.01.10, 20:16 gryzelda71 napisała: > 10tys to nie jest kasa co pozwala na niekontrolowanie finansów,zwłaszcza przy > wydatkach które ponoć czyli lilka i jej mąż nie znam budżetu w/w. z własnego doświadczenia wiem, że zostaje naprawdę dużo i jeżeli ktoś nie oszczędza tylko wydaje na bieżąco w sklepach o niewygórowanych standardach może mieć problem z kontrolą. dla przykładu u nas miesięcznie: opłaty max. 1500zł, żarcie max. 1000zł, opiekunka+opłaty szkolno- edukacyjne max. 900zł, wydatki na bieżące ubrania, buty max. 600zł (nie jest to stały wydatek miesięczny ubrania i buty kupujemy w UK więc koszt nie jest duży i nie stały). łącznie: 4000zł (bardzo na górkę) zostaje 6000zł - nie mów, że nie wystarczy na wyjścia do CH po 1000zł tygodniowo. a jeszcze teraz wyprzedaże więc kusi, kusi Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: moj zakupocholizm, prosze o porade. 10.01.10, 20:32 Poczytaj trochę lilkę.Kurczę no z księżyca nie spadłam. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: moj zakupocholizm, prosze o porade. 10.01.10, 19:25 Przede wszystkim zrób porządek w tym, co masz. Potraktuj to jako szaleństwo na wyprzedażach, tylko okazji szukaj w swojej szafie. Kilka dni chodzenia po sklepach mniej, a przyjemność prawie ta sama. Rób sobie listy tego, co potrzebujesz na dany sezon dla ciebie i syna. Samo robienie takich list sprawia przyjemność, a zakupy robią się bardziej planowe. Trzecia i najboleśniejsza część - wyznacz sobie limit. Trzymaj się go. Jak nałóg silnie dokucza, otwórz Allegro, ale nie kupuj, tylko dodawaj do obserwowanych. No i zaplanuj sobie duuużą garderobę w nowym mieszkaniu, to będziesz miała lepszą motywację, żeby na nie oszczędzać. Odpowiedz Link Zgłoś
alyeska Re: moj zakupocholizm, prosze o porade. 10.01.10, 20:01 Czesc, tez mam taki problem. Ja mieszkam w USA i zakupy robie przez internet przewaznie, nie czuje ile wydaje, a okazje niesamowite sa zawsze: przeceny, wyprzedaze itp. Staram sie : - przemyslec taki zakup, tzn. czy za 24h tez bede tak bardzo chciala taki ciuch i zazwyczaj impuls przechodzi; - kupuje jedna torebke ale dobrej firmy ( dosc droga) zamiast paru dziadowskich raz na 2-3mce. Taka torebka sluzy mi dlugo wyglada swietnie , - zastapilam nalog kupowania innym nalogiem- cwiczeniami- polecam czuje sie fizycznie doskonale i lepiej wygladam; - nigdy przenigdy nie bede miala wszystkiego ( wszystkich kolekcji, nowosci itp i to zawsze bedzie jakas mala czesc ogromu wiec nie ma co sie napinac, ze cos mnie ominie, bo zawsze mnie ominie to sobie powtarzam jak mantre) - czesto sie przeprowadzamy i jak widze ile mam ciuchow to mnie to przeraza; - mnozenie bytow i zasmiecanie przez to swiata mnie martwi i zawsze staram sie oddawac niechciane ubrania, moje dzieci nosza ciuchy po sobie, dokupuje tylko buty, starszemu ubrania a mlodszemu jedynie gdy jest taka koniecznosc, Jezeli praca nad soba Ci nie pomoze to idz do specjalisty. To co robisz to jest marnotrawienie pieniedzy, masz na co odkladac. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
a_gurk Re: moj zakupocholizm, prosze o porade. 11.01.10, 00:57 Rób regularne cotygodniowe porządki w szafach. Wtedy zawsze będziesz na bieżąco z ich zawartością. Radzę również rzeczy segregować np. w oddzielnych szufladach rozmiarami i typami. Jak będziesz mieć pólkę tylko na koszulki rozmiar 110 z krótkim rękawem lub wieszaki tylko na torebki, wtedy ich ilość będzie jasna i wyraźna. A jak będziesz na kolejnej wyprzedaży, to przypomnij sobie i policz, ile ciuchów danego rodzaju ma Twoje dziecko i czy rzeczywiście kiedykolwiek nałoży kolejną sztukę. Potem pomyśl, ile kosztuje puszka farby i nowe drewniane drzwi, tudziez piękne zasłony do nowego domu. Jednocześnie uświadom sobie ilośc potrzebnych kartonów i worków dla waszej odziezy i wymienionych torebek podczas przeprowadzki, czas potrzebny na ich spakowanie, ich wielkość i ciężar przy przenoszeniu i zapytaj samej siebie, czy chcesz jeszcze więcej pakunków (oraz szaf). Dodam, że Cię dostonale rozumiem, gdyż sama przeżywałam podobne stany tzn. zeby korzystać z okazji. Dzisiaj przed jakimkolwiek zakupem piszę listę potrzebnych rzeczy i tylko to kupuję. Pomaga. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ivana6 Re: moj zakupocholizm, prosze o porade. 11.01.10, 09:29 Dobuduj 20metrowy pokój kosztem mniejszego tarasu lub ogródka, którym zajmuje się mąż. Lekarka pisze zakupoCHolizm? Odpowiedz Link Zgłoś