post w piątek

15.01.10, 12:07
no właśnie jak to jest z tym postem w piątek? czy on obowiązuje czy
już nie? za dawnych młodych czasów w piątek nie jadało sie mięsnych
wyrobów no i ok. Tak zostałam wychowana, ale teraz coraz częściej
zdarza mi sie zgrzeszyć właśnie w ten piątek, a coś mi się obiło o
uszy że w karnawale to i wpiątek można, tylko właśnie nie wiem może
ja to sobie wymyśliłam?
    • krejzimama Re: post w piątek 15.01.10, 12:14
      Normalni ludzie jedzą to na co mają ochotę i wtedy kiedy mają na to ochotę.
      Jedynie względy zdrowotne mogą mieć wpływ na wybór tego co jedzą.
      • lisbethh Re: post w piątek 15.01.10, 12:27
        krejzimama napisał:

        > Normalni ludzie jedzą to na co mają ochotę i wtedy kiedy mają na
        to ochotę.
        > Jedynie względy zdrowotne mogą mieć wpływ na wybór tego co jedzą.
        >


        Dobrze napisane!
    • mimka23 Re: a ja już myślałam... 15.01.10, 12:20
      ...że chcesz być konkurencją dla wiki i od dziś w każdy piątek pisać posta heheh.
      • edit38 Re: a ja już myślałam... 15.01.10, 12:55
        Ja też myślałam że to o taki post chodzi smile
    • pieskuba Re: post w piątek 15.01.10, 12:23
      Obowiązuje :o)
      • zewelinal Re: post w piątek 15.01.10, 12:27
        no i o to mi chodzilo a krejzimama albo jest praktykujaca osoba albo
        nie, bo jalatwiej jest wziasc slub koscielny a potem pisac ze
        normalni ludzie zyja jak chca
        • krejzimama Re: post w piątek 15.01.10, 12:41
          Nie mam ślubu kościelnego.
          Dostosowywanie swojego jadłospisu do wymagań czarodziejów czy szamanów lub
          innych szarlatanów jest praktykowaniem głupoty.
          • panistrusia Re: post w piątek 15.01.10, 13:17
            A ja rozumiem, że ktoś chce być w porządku wobec swojej religii i
            pyta...Aczkolwiek pewnie łatwiej to sprawdzić na jakichś katolickich
            stronach.

            I poza tym uważam, że post jest czymś potrzebnym, nawet niekoniecznie
            z pobudek religijnych. Dlatego, że zmusza do zastanowienia się,
            zaplanowania, przerywa szaleńczy pęd, pokazuje 'o już kolejny piątek'
            (zwłaszcza, jak ktoś nie ma pracy z wolnymi weekendami).
            No i jakie to dla zdrowia dobre...

            P.S. u mnie w domu pości się w piątki - ale to jest rybny dzień, i w
            poniedziałki (ku czci minionego systemusmile)- dzień zupełnie wegański.
            • krejzimama Re: post w piątek 15.01.10, 13:30
              No ja szaleńczo pragnę kolejnych piątków.
            • franczii Re: post w piątek 15.01.10, 13:56
              jesli ktos sie zdrowo i racjonalnie odzywia to mieso spozywa gora 3 razy w
              tygodniu wiec ograniczenia na tle religijnym mu niepotrzebne
              • przeciwcialo Re: post w piątek 15.01.10, 14:27
                Dokładnie.
            • drinkit Re: post w piątek 15.01.10, 19:00
              > I poza tym uważam, że post jest czymś potrzebnym, nawet niekoniecznie
              > z pobudek religijnych.

              Podpisuję się. Post jest sensowny ze względów chociażby zdrowotnych. Dzielenie
              roku na okresy chudsze i tłustsze to w końcu pomysł stary jak świat, teraz
              zanika. A szkoda, bo oprócz oczywistych plusów zdrowotnych fajnie różnicuje czas.
              Dużo dyskusji na forach w tym temacie pojawia się zawsze w okolicach świąt, np
              "a ja nie mam ochoty na jedzenie potraw swiatecznych, tylko chce to co zwykle".
              • babcia47 Re: post w piątek 15.01.10, 19:25
                odprawianie postów w naszej strefie klimatycznej w najzimniejszej
                porze roku to niezbyt szczęśliwy pomysł..zima organizm ma spore
                zapotrzebowania energetyczne..za to latem sa najwartosciowsze owoce
                i warzywa. Jakkolwiek uwazam, ze powstrzymywanie się czasem od
                jedzenia miesa jest b.uzasadnione i jezeli ktoś sobie wybierze na to
                konkretny dzień np. piątek, to na zdrowie mu wyjdzie..mógłby dołozyc
                conajmniej jeszcze jeden w tygodniu.. ale urzadzanie postów
                kilkutygodniowych, pod koniec jesieni i w zimie, to przesada
                • drinkit Re: post w piątek 16.01.10, 13:32
                  babcia47 napisała:

                  No ale "post" nie oznacza picia wody i jedzenia suchego chleba, a raczej
                  rezygnację z niektórych (często zbędnych) elementów diety, typu mięso 7 dni w
                  tygodniu czy słodycze. Oprócz tego jest caaaaaała gama produktów, które
                  dostarczają sporo energii.
                  • babcia47 Re: post w piątek 16.01.10, 14:38
                    rezygnacja z produktów pochodzenia zwierzecego, z wyjątkiem ryb i
                    tego co zyje w wodzie..teraz faktycznie to nie problem ale nie
                    zdajesz sobie sprawy co to oznaczało jeszcze w latach 70-tych i w
                    czasie kryzysu.. na swieze ryby przewaznie nie mozna było
                    liczyć..zostawał marynowany sledź i konserwy, mrozonek nie było,
                    zreszta mało kto miał lodówkę lub chocby naprawde chłodną spizarnie,
                    zostawało trzymac produkty za oknem i modlic sie o mróz..a nawet i
                    teraz..co prawda jest nagonka na tłuszcze zwierzece ale zapomina
                    sie, ze one powinny stanowic 30% tłuszczu w diecie..chocby dlatego,
                    ze w chłodnej porze roku zabezpieczają przed utratą ciepła..a wogóle
                    są budulcem (i sa niezbedne do wymiany komórek) układu nerwowego,
                    mózgu, błon komórkowych, skóry.. tłuszcze roslinne sa tu duzo
                    mniej "wydajne"
                    • drinkit Re: post w piątek 17.01.10, 19:49
                      Może zdefiniujmy najpierw o jaki "post" chodzi. Bo ja mówię o czasowym
                      oczyszczeniu organizmu, rezygnacji z produktów zbędnych (mięso 7 razy w tygodniu
                      jest zbytkiem rozkoszy, zgodzi się z tym każdy lekarz). Nie mowie o
                      ortodoksyjnym poscie z pobudek religijnych.
        • mara_jade73 Re: post w piątek 15.01.10, 16:06
          Mam ślub kościelny, dziecko ochrzczone. Jestem tzw. wierząca
          niepraktykujaca. Święta obochodzę ze względu na tradycję i dobrze mi
          z tym. Postów i innych nakazów koscioła (np antykoncepcja) nie
          przestrzegam. I pewnie jestem potępiona zarówno przez ultrakatoloków
          jak i ultraateistów.
    • ola_motocyklistka Re: post w piątek 15.01.10, 12:42
      Byłam zmuszana do postu w piątek, byłam zmuszana do wielu czynności. Byłam
      straszona karą: ogniami piekielnymi, straszliwymi mękami po śmierci. Jak byłam
      mała to się tego bałam.

      Dlatego nie poszczę w piątek. Nie chodzę do kościoła i nie wykonuję czynności,
      które robią katolicy.
      Choć wierzę w B(b)oga -jeszcze; choć ostatnio mam wiele wątpliwości co do
      J(j)ego istnienia.

      Natomiast nie boję się już tych "straszliwych" kar

      Obiło mi się o uszy jednak, że kościół wycofał poszczenie w piątek, choć u mnie
      w rodzinie wszyscy gorliwie poszczą. Oprócz mnie oczywiście.
    • krejzimama Re: post w piątek 15.01.10, 12:48
      Piątek to początek weekendu. Toż to trzeba to uczcić dobrą kolacją, kieliszkiem
      z dobrym alkoholem. Cieszyć się życiem.
      • mara_jade73 Re: post w piątek 15.01.10, 16:12
        O, o popieram. Dziś akurat rodzinna pizza i winko. Ostatnio
        przeczytałam a'propos ślubów i innych zabaw, że w każdy piątek
        katolik powiniem się umartwiać i nie bawić. Ale jakby wygladały
        studia bez piątkowych imprez? A pewnie większość imprezowiczów na
        studiach sądząc ze statystyki to katolicy.
        • krejzimama Re: post w piątek 15.01.10, 16:54
          Pizza ze sprawdzonej pizzeri i do tego wino.
          Popieramsmile
    • echtom Re: post w piątek 15.01.10, 12:51
      Z tego, co wiem, nie obowiązuje tylko wtedy, gdy w piątek wypada
      święto. W sumie jest to sprawa drugorzędna - ja poszczę w piątki, bo
      lubię, ale nie uważam tego za warunek wiecznego zbawienia smile
    • driadea Re: post w piątek 15.01.10, 13:41
      Może kiedyś, jak mięso rzeczywiście było rarytasem, posiłkiem odświętnym, taka
      forma postu miała sens, ale teraz? Jak ktoś lubi (musi, nie potrafi inaczej),
      bardzo proszę, ale tak naprawdę, to co to za post, że się nie je mięsa? Ale
      czekoladkę można, tak? I pączka. I kawę, ulubioną. i piwo na imprezie itd. Bez
      sensu smile
      • franczii Re: post w piątek 15.01.10, 14:17
        no wlasnie, post to pozostalosc z czasow kiedy jedynie miesiwo sie kojarzylo z
        uciechami stolu i obzarstwem
        teraz mozna nie wcale nie jesc miesa a jednoczesnie grzeszyc obzarstwem i
        lakomstwem
    • ziutka23 Re: post w piątek 15.01.10, 13:42
      "Kan. 1251 - Wstrzemięźliwość od spożywania mięsa lub innych
      pokarmów, zgodnie z zarządzeniem Konferencji Episkopatu, należy
      zachowywać we wszystkie piątki całego roku, chyba że w danym dniu
      przypada jakaś uroczystość. Natomiast wstrzemięźliwość i post
      obowiązują w środę popielcową oraz w piątek Męki i Śmierci Pana
      naszego Jezusa Chrystusa".
    • angazetka Re: post w piątek 15.01.10, 13:43
      To w Wigilię nie ma już obowiązkowego dla katolików postu, w piątki nic się nie
      zmieniło wink
    • majenkir Re: post w piątek 15.01.10, 13:45

      zewelinal napisała:
      > Tak zostałam wychowana, ale teraz coraz częściej
      > zdarza mi sie zgrzeszyć właśnie w ten piątek

      Z porzadnej, widac, rodziny i tak grzeszy sad.
      Juz tam diably dla Ciebie smole gotuja!
      • tacomabelle Re: post w piątek 15.01.10, 13:58
        Nie ma już kościelnego zakazu jedzenia potraw miesnych w piątki,
        nawet w Wigilię. Ścisly post obowiązuje tylko w niektóre dni, np. w
        Wileki Piątek.

        jednak wiele osób wierzacych samemu ogranicza mięso w piątki z
        szacunku dla religii i tradycji. My też w piątek staramu się jeść
        potrawy jarskie, bezmięsne albo ryby. Nie jest to chyba przecież
        żaden problem aby w tym dniu darować sobie kotleta czy stek. No ale
        to już sprawa wewnętrznego przekonania.
        • angazetka Re: post w piątek 15.01.10, 14:07
          > Nie ma już kościelnego zakazu jedzenia potraw miesnych w piątki,
          > nawet w Wigilię.

          W Wigilię owszem, w piątki zakaz obowiązuje.
          • krejzimama Re: post w piątek 15.01.10, 14:11
            Jaki przepis prawa go sankcjonuje?
            • angazetka Re: post w piątek 15.01.10, 14:13
              Któreś przykazanie kościelne. Jakbyś nie wiedziała: to dotyczy tylko katolików,
              nie musisz się przejmować smile
              • krejzimama Re: post w piątek 15.01.10, 14:21
                Aaaa no tak. Wierzący w to co nakazują im szamani-szarlatani dają sobą zawsze
                manipulować i pomiatać.
                Tak masz rację, mnie to nie dotyczy.
                • angazetka Re: post w piątek 15.01.10, 16:33
                  > Tak masz rację, mnie to nie dotyczy.

                  Szacunek dla odmiennych poglądów też nie?
                  • krejzimama Re: post w piątek 15.01.10, 16:50
                    Szanuje inne poglądy, ale pozostawiam sobie prawo do ich krytyki i subiektywnej
                    oceny.
              • babcia47 Re: post w piątek 15.01.10, 19:32
                przespałas chyba zeszłoroczny okres okołoświąteczny..sporo mówiło
                sie na temat zakazu jedzenia miesa w Wigilię, sporo księzy i
                biskupów się tez wypowiadało..o okazało sie, ze to "tylko" tradycja
                a nie nakaz KK..nawiasem mówiąc sporo protestantów ale chrzescijan
                na kolację wigilijną szykuje "tradycyjnie" np. gęsi, kaczki, indyki
                i inne mięsiwa
          • gringo68 Re: post w piątek 15.01.10, 14:18
            To nie jest już "ostry" zakaz tylko zalecenie do wstrzymania się od
            potraw mięsnych.
    • krejzimama z okazji piątku 15.01.10, 14:03
      zjem dziś steka i popije go piwkiem albo i dwoma.
      • angazetka Re: z okazji piątku 15.01.10, 14:07
        Och. Bunt na miarę trzynastolatki wink
        • krejzimama Re: z okazji piątku 15.01.10, 14:10
          Och mam po prostu ochotę na steka ewentualnie może być karkówka.
          W moim świecie piątek to dzień w którym zaczyna sie weekend i raczej do powód do
          swawoli i sprawiania sobie drobnych przyjemności.
          • angazetka Re: z okazji piątku 15.01.10, 14:13
            No a czy ktoś ci broni tak twierdzić?
            • krejzimama Re: z okazji piątku 15.01.10, 14:19
              Ja nie tylko twierdze, ja czynię.
              • iwles Re: z okazji piątku 15.01.10, 14:41

                masz ochotę na stek, nie na steka.
                • krejzimama Re: z okazji piątku 15.01.10, 16:00
                  na steka
      • przeciwcialo Re: z okazji piątku 15.01.10, 14:21
        A my ruskie pierogi smile
        • tacomabelle Re: z okazji piątku 15.01.10, 14:29
          U mnie najcześciej też jeśli teściowa nalepi smile, czasem też placki
          ziemniaczane, a na "sucho" pasta rybna z twarogu.
          • asiara74 Re: z okazji piątku 15.01.10, 14:50
            Ja nie poszczę i nie robię jeszcze wielu innych rzeczy, jakie kościół nakazuje
            chociaż w Boga wierzę. Czasem tylko trudno mi uwierzyć w to co dla potrzeb
            religii wymyślają zwykli śmiertelnicy.
            • marzeka1 Re: z okazji piątku 15.01.10, 15:03
              Poszczę. Do praktyk religijnych, jak Ola nigdy zmuszana nie była, także
              straszona na tę okoliczność.
              • heca7 Re: z okazji piątku 15.01.10, 15:23
                Zapytaj na "Wychowaniu w wierze". Tam pewnie wiedzą dokładniewink
    • lola211 Re: post w piątek 15.01.10, 15:28
      To dobrze, ze taki zwyczaj panuje.Ludzie jedza za duzo miesa i przez
      to choruja.Wiekszosc nie potrafi sama nad soba zapanowac, zatem
      trzeba ich odgornie ustawic.
      Ryby zdrowe sa- a ze Polacy malo ich jedza, to ten piatek
      przynajmniej ich do tego zmusi.
      Nie przepadam za miesem, zatem na mnie zadnego wrazenia taki nakaz
      by nie zrobil, gdybym byla gorliwa katoliczka.
      • iwoniaw Co racja to racja 15.01.10, 16:40
        Nie powinno się codziennie jadać mięsa, ludzie w Pl w ogóle za mało ryb jedzą i
        diety zbyt zdrowej nie mają ogólnie, więc im więcej osób przestrzega tego postu
        tym lepiej dla nich, choć prawdą jest, co ktoś powyżej napisał na temat
        czekolady czy piwa, które już mięsne nie są, a specjalnie zdrowe też nie. wink

        Tak sobie myślę, że jakby tak na rzecz ryb i warzyw odstawić na np. cały Wielki
        Post nie tylko mięcho, ale słodycze i alkohol, to z kilkadziesiąt procent "nie
        mogących schudnąć choć przecież nic nie jedzą" od ręki by w dwa rozmiary
        mniejsze ubrania weszło wink (tak, wiem, to nie o ematkach, bo tu wszak wszystkie
        36 noszą a 38 w 9. m-cu wink )
        • babcia47 Re: Co racja to racja 16.01.10, 14:40
          ..pod warunkiem, ze nie wpadną ze skrajności w skrajność,
          szczególnie gdy organizm potrzebuje tego miecha w niektórych
          okolicznościach, zawodach, porach roku
      • majenkir Re: 16.01.10, 14:25

        lola211 napisała:
        > To dobrze, ze taki zwyczaj panuje.Ludzie jedza za duzo miesa i
        przez to choruja.



        Czy ja wiem? Ja w ogole miesa nie jem, a tez choruje sad.
    • karro80 Re: post w piątek 15.01.10, 16:39
      A myslałam, że chodzi o post napisany w piątekbig_grin

      U nas sąsiedzi poszczą i przez nich ja tez często, bo tak ładnie
      rybką smażoną zalatuje, że od razu lecę po to samo - mniam, a dziś
      faktycznie nie czułam rybki...może dziś nie poszczą...
      • krejzimama Re: post w piątek 15.01.10, 16:55
        Grzeszą dziś!!! Gotuja parówki potajemnie.
        • iwoniaw Parówki to nie grzech! 15.01.10, 17:00
          Musiałoby być w nich mięso big_grin
          • krejzimama Re: Parówki to nie grzech! 15.01.10, 17:10
            Cholera masz racje. To ekologiczne zarcie jest. Trociny i papier.
            No to golonki gotuja i jedzą z musztarda popijac piwem.
        • karro80 Re: post w piątek 16.01.10, 14:44
          Nie czułam nic -pewno surowe mięcho jedli po kryjomu.
      • angazetka Re: post w piątek 15.01.10, 17:08
        Może przerzucili się na pierogi/naleśniki/kluchy?
        • agik82 Re: post w piątek 15.01.10, 17:34
          a mi się nasunęła taka myśl:
          jak w kazdy inny dzień tygodnia na stole nie ma mięsa, tylko jakieś jarskie potrawy, to nikt nie zwraca na to specjalnej uwagi, ale jak bezmięsne danie w dzień postu, to już marudzenie

          • lola211 Re: post w piątek 15.01.10, 17:44
            Bo sa tacy, co nie lubia byc zmuszani.Nie je miesa?Grunt, ze z
            wlasnej woli, a nie na rozkaz.
            • agik82 Re: post w piątek 15.01.10, 17:51
              lola211 napisała:

              > Bo sa tacy, co nie lubia byc zmuszani.Nie je miesa?Grunt, ze z
              > wlasnej woli, a nie na rozkaz.


              racja, ja też nie lubię być zmuszana do czegokolwiek
            • angazetka Re: post w piątek 15.01.10, 17:54
              A ktoś kogoś zmusza?
              • agik82 Re: post w piątek 15.01.10, 18:03
                no mnie nie, ale jak czasem słyszę biadolenie, że piątek i nie wolno mięcha, to mnie trafia, bo to brzmi, jak jakieś męki piekielne,

                a zresztą, jak kto chce, to niech je, albo i nie, mi to koło gwizdka lata
              • lola211 Re: post w piątek 15.01.10, 18:40
                No oczywiscie- co widac na przykladzie zywienia zbiorowego.Piatek w
                szkolnej czy szpitalnej stołowce oznacza danie bezmiesne.Nikt
                nikogo nie pyta o wyznanie ani czy przestrzega postu.
                • angazetka Re: post w piątek 15.01.10, 18:44
                  Nie korzystam z w/w placówek, więc wierzę na słowo. Ale to dobrze,
                  że jest jakieś urozmaicenie w ich menu, ale nie w kółko mięcho (btw -
                  z krótkich moich doświadczeń z żywieniem szpitalnym wynika, że
                  niezależnie od dnia tygodnia jedzenie jest paskudne i lepiej zjeść
                  coś na własny koszt w bufecie).
                  • lola211 Re: post w piątek 15.01.10, 18:55
                    Zjesz w bufecie, jak jestes pacjentem chodzacym.Reszta zdana jest na
                    zarcie szpitalne , chyba ze rodzina cos przyniesie.Niech bedzie
                    urozmaicone, tylko czemu akurat w piatek?
                    • agik82 Re: post w piątek 15.01.10, 18:57
                      lola211 napisała:

                      > tylko czemu akurat w piatek?

                      bo tradycja? bo zawsze tak było?
                      • lola211 Re: post w piątek 15.01.10, 19:07
                        Tradycja..

                        Czasy sie zmienily, malo kto ten post przestrzega,dla mnie to taka
                        sama skamielina jak ekspedientki w społem.
                    • angazetka Re: post w piątek 15.01.10, 18:58
                      Bo taka tradycja.
                • agik82 Re: post w piątek 15.01.10, 18:56
                  a to fakt- w przedszkolu moich dzieci w piątki dania bezmięsne, ale to nie znaczy, że w inne dni tygodnia dzieci dostają tylko mięcho
    • esme83 Re: post w piątek 16.01.10, 05:28
      Ustala to Komisja Episkopatu danego kraju. W Polsce post w piątek jest, chyba że
      wypada akurat jakaś uroczystość, np. pierwszy dzień Bożego Narodzenia.
    • solaris31 Re: post w piątek 16.01.10, 14:35
      dziwne... jedni nie jedzą mięsa w piątek, inni świnek, inni psów - a
      tylko katolicy są nienormalni, organiczeni i tak dalej uncertain nikt
      nikogo nie zmusza do bycia wyznawcą takiej czy innej religii i
      przestrzegania jej zasad. ale za to jak nieelegancko, żeby nie
      powiedzieć po chamsku się coniektóre wyrazają. smutne to sad

      post jest znakiem tego, że raz w tygodniu, w piątek, kiedy Jezus
      umierał na krzyzu odmawiamy sobie czegoś, co sprawia przyjemnośc.
      nie wiem, z jakich czasów pochodzi ten rodzaj postu, bo dla mnie
      akurat niejedzenie mięsa to żadno wyrzeczenie, ale jesli to stary
      przepis - a tak sadzę - to myślę, że kiedys miało to większy
      sens wink i tak zostało.

      post w piątki wciąż obowiązuje, jeśli wypada w piątek święto - jest
      dyspensa. także proboszcz może ogłosic dyspense na terenie swojej
      parafii na przykład jeśli jest jakies święto parafialne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja