katka_tk Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 17.01.10, 15:55 gdzie się zarabia 7500? albo chociaż 5000? no w ostateczności te 3000 na rękę? oświećcie mnie! my mamy 2000 i 520 zł czynszu, cholera ja w jakiejs dziurze mieszkam Odpowiedz Link Zgłoś
izak31 Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 17.01.10, 17:22 Tyle to zarabiamy razem. Nie wiem dlaczego zalozylas,ze jestem na utrzymaniu meza. I obietywnie biorąc nasze zarobki jak na stolicę są niezbyt duze. Fakt mezowi udalo sie znalesc dodatkową pracę na umowe- zlecenie i zdarza sie,ze siedzi za biurkiem po 12h. I tylko dzieki temu wiemy co to są oszczednosci. Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 17.01.10, 22:55 Zapytałam ogólnie o zarobki, nawet jeśli macie tyle z mężem razem to i tak dla mnie kosmos. Większość osób, które się wypowiada pisze właśnie o w/w kwotach. W jakich branzach się tyle zarabia? jakim specjalistą trzeba być? Mieszkam na Grn Ślasku w duzym mieście i nie widzę tych zarobków. Jak pisałam- 2000 tutaj to dobre zarobki... Odpowiedz Link Zgłoś
saphire-2 Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 18.01.10, 19:55 katka_tk napisała: > nawet jeśli macie tyle z mężem razem to i tak dla > mnie kosmos. W > jakich branzach się tyle zarabia? jakim specjalistą trzeba być? Mieszkam na Grn > Ślasku w duzym mieście i nie widzę tych zarobków. Jak pisałam- 2000 tutaj to > dobre zarobki 2000 to dobre zarobki? Dla osób po studiach, z 10 letnim stażem? A farmaceuta, architekt, lekarz z prywatnym gabinetem też tyle zarabiają? Nie wierzę, że nie ma u was pensji powyżej 2000 netto. Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 18.01.10, 21:40 Ani ja ani mąż nie jesteśmy lekarzami, nie mamy 10 letniego stażu pracy. mamy wyższe wykształcenie, patrząc obiektywnie całkiem przecietne. te 2000 to najwięcej wsrod naszych znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 18.01.10, 20:58 Żeby zarabiać 3 tys. na rękę, trzeba być delikatnie mówiąc średniej klasy specjalistą. Super specjaliści zarabiają kilkadziesiąt tysięcy miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 18.01.10, 21:42 specjalistą w czym? od tygodnia ogladam oferty pracy- przedstawiciel handlowy to jedyna opcja Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 18.01.10, 21:58 Chyba łatwiej wymieniać, w czym nie. Odpowiedz Link Zgłoś
snob_nad_snoby Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 18.01.10, 21:44 dobry programista 3-4 lata po studiach zarabia 7-10 tys, Warszawa Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 18.01.10, 21:49 wiem i du...pa... mój sieciowec, a sieciowcy to nie programiści...wr... Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 17.01.10, 18:20 A niech sobie narzeka skoro lubi. A może faktycznie jej mało, to że Tobie starcza 3,5 tys. nie znaczy że innym tez musi. Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 17.01.10, 19:43 Grunt to dobra organizacja. No właśnie sobie odpowiedziałaś, po prostu nie jest tak zajefajną gospodynią jak TY. Co za nieudacznica z tej Twojej koleżanki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kocimicibulki Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 17.01.10, 20:22 a ja tam chcialabym miec te 5 tysiecy.normalnie zazdroszcze jak czytam ze niektore z was maja po 7000 i wieceju nas jest ok 3000 miesiecznie.oplat mamy ok 1500 zl zima.mieszka z nami moj ojciec ktory nie placi ani grosza od 5 lat bo wiecznie jest len bez pracy.moja wyplata prawie cala przepada juz na poczatku miesiaca.moj polowkowy pracuje na kuchni wiec na jedzenie za duzo nie wydajemy ale i tak czasem nam brakuje...i tak uwazam ze dobrze nam sie zyje.wazne zeby jakos rozsadnie gospodarowac pieniedzmi.no i zalezy kto ma jakie potrzeby.moze kolezanka nie siedzi w domu jak trusia tylko pozwala sobie na wyjscia kino czy knajpke?przeciez ma do tego prawo.a pewnie o wiekszosci jej wazniejszych wydatkow i tak nie wiesz.jej pieniadze jej zycie.a jak bedzie marudzic to powiedz ze nie masz ochoty sluchac...nie widze problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
mateoeasy Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 17.01.10, 20:25 w sumie rzeczywiscie punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.im zarabiasz wiecej-pozwalasz sobie na drozsze,lepsze.im mniej na - tansze.no i wychodzi na to samo.jedyne co wkurza to wieczne gadanie o tym jak to sie kasy nie ma...najlepiej od razu zmieniac temat.ja tak robie ,gdy moja matka zaczyna o kasie gadac.konto oszczednosciowe pelne a ona wiecznie MUSI sie w lumpeksach ubierac.po prostu ignoruje to i zmieniam temat na opowiadania o przedszkolu i tdt.rob tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
sabka22 Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 17.01.10, 22:18 Też twierdze że 5tys to niejest mało,da się z tego godnie żyć.Pod warunkiem oczywiście że połowa tego na kredyty nie idzie ale na bierzące opłaty. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 17.01.10, 22:25 bierzące Pffff Odpowiedz Link Zgłoś
zabusia224 Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 17.01.10, 23:03 no naprawde smiechu warte u nas tylko maz pracuje jego pesja to 1400 nie liczac fuch bo trzeba za cos jesc i z tego musimy oplacic rachunki ktore wynosza ok 1200 na miesiac i to dopiero jest smieszne Odpowiedz Link Zgłoś
minerallna Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 18.01.10, 01:09 Śmieszne to może nie, ale ciekawa jestem: jak można się utrzymać za 200 zł miesiecznie? Bo te 1400 idzie na wynajęcie mieszkania? Mylę się? I jakoś nie wierzę że nikt Wam nic nie dokłada do życia. Odpowiedz Link Zgłoś
zabusia224 Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 18.01.10, 22:03 > Śmieszne to może nie, ale ciekawa jestem: jak można się utrzymać za 200 zł mies > iecznie? > Bo te 1400 idzie na wynajęcie mieszkania? Mylę się? > I jakoś nie wierzę że nikt Wam nic nie dokłada do życia. no jasne ze sie nie da wyzyc trzebia dorabiac(fuchy) maz jest mechanikiem samoch. wiec z fucha nie ma problemu a ja fryzjerka fakt faktem mam mniej klientow niz on ale nie jest zle jak braknie kasy trzeba pozyczyc jak pozyczyc to trzeba oddac nikt nic za darmo nie da Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 18.01.10, 22:10 zabusia224 napisała: > ja fryzjerka I macie tak mało kasy do dyspozycji? Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 18.01.10, 20:13 A to przeciez takie proste. WEiecej pieniedzy, wiecej potrzeb. Nie masz pieniedzy, oszczedza sie, na czym tylko sie da. Konto rosnie, to ma sie ochote kupic wiekszy dom. Wiekszy dom = wieksze oplaty, kupuje sie lepszy samochod, dokupuje sie drugi samochod. Wiecej samochodow/ nowszy samochod = wieksze oplaty. Wymienia sie stare meble na nowe, ma sie ochote i sobie jak i dzieciom ku[ic drozsze buty, wydac na wakacje wiecej niz zawsze. I tak dalej i tak dalej. Potrzeby rosna, a portfel jak sie kurczyl, tak sie kurczy. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 18.01.10, 21:08 Na 4 osoby 5 tysięcy to szał nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 18.01.10, 21:25 To oczywiste, ale czytajac ten watek, mozna dojsc do wniosku, ze piecioma tysiacami obracaja tylko milionerzy, ktorym sie w dupach poprzewracalo hehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 18.01.10, 21:26 A tak w ogole to twierdze, ze pieniedzy nigdy za wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 18.01.10, 21:34 Taaa, wraz z przypływem gotówki znajdzie się jakaś nagła potrzeba, którą właśnie teraz należy zaspokoić.D Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 18.01.10, 21:33 Taaa, jasne. Przeżyć za to w 4 osoby można ale już oszczędzanie, zwłaszcza jak dzieci są w przedszkolu czy szkole, to nie bardzo widzę. Poza żarciem i opłatami stałymi są jakieś wydatki na ubrania, bieliznę, kapcie, buty, zdjęcia w przedszkolu/szkole, kino, teatrzyk, muzeum, wycieczkę, bilet miesięczny, nawet podstawowe kosmetyki i kasa leci. Mam niewiele mniej na 2 osoby, zero kredytów, odkładam konkretne kwoty teraz na zrobienie od nowa następnego pokoju (bo dziecięcy był zrobiony full wypas latem) ale nie powiem, żebym czuła się szczególnie zamożna i latała na Seszele czy kąpała w szampanie. Odpowiedz Link Zgłoś
prezes_pan Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 18.01.10, 23:26 Drogie Panie, ta dyskusja kompletnie nie ma sensu - zasada znana od wieków mówi, że im więcej człowiek zarabia, tym ma więcej wydatków . Po prostu, w miarę zarabiania coraz większej forsy pojawiają się coraz to nowe potrzeby, które wymagają zaspokojenia. I traktuje się je w tym momencie jako coś oczywistego. Jest to np. wspomniana przez Was niania za 1.000-1.500 PLN, kredyt na większy dom, koszty wyjazdów zagranicznych (w bogatych krajach Europy jeździ się 3-4 razy w roku), inwestycje w siebie typu drogie sporty ekstremalne, rozmaite ubezpieczenia (wbrew pozorom ubezpieczenia mają bogaci , a nie biedni) itp. itd. Poza tym obracając dużymi sumami ma się duże niespodziewane koszty. Z ostatnich tygodni - wydałem pare tysięcy złotych na kancelarię adwokacką (spór z klientem), kolejne parę tysięcy na ochronę (po 2 rabunkach w ciągu tygodnia), rozwalił mi się znienacka samochód - kolejne trzy tysiące w autoryzowanym warsztacie. I tak dalej... i tak dalej. Doskonale rozumiem kogoś, kto ma miesięcznie 20.000 PLN i skarży się na brak forsy; tak samo w pełni empatycznie dostrzegam kłopoty 4 osobowej rodziny z 5 tysiącami złotych. Tak to dziwnie jest ułożone, że te oba skrajne przypadki mogą współgrać w finansowej "gospodarce niedoboru" NIE ROZUMIEM tylko jednego - ludzi, którzy mają kasę, a ściubią każdego grosika i zjadają gó-wno spod siebie. Jest takich całkiem sporo... i nie mogą za cholerę pojąć, że trumna nie ma kieszeni Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 19.01.10, 00:18 > Drogie Panie, ta dyskusja kompletnie nie ma sensu - zasada znana od > wieków mówi, że im więcej człowiek zarabia, tym ma więcej wydatków > . > Drogi Panie, Masz absolutną racje, ale tu szanowne panie mają kupę czasu i zamiast zajmować się czymś konstruktywnym - wolą zaglądać do kieszeni innych i roztrząsać hipotetyczne problemy dotyczące nie ich pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 19.01.10, 00:50 I tu sie z Panem i z Pania zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 19.01.10, 10:11 > inwestycje w siebie typu drogie sporty ekstremalne Sporty ekstremalne jako inwestycja w siebie? Ciekawy punkt widzenia, IMHO logiczny jedynie w przypadku, gdy uprawianie tych sportów jest jednocześnie zawodem i sposobem na życie. Ale to są jednostkowe przypadki. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 19.01.10, 16:31 Inwestycją w siebie może być też sprawianie sobie przyjemności Odpowiedz Link Zgłoś
saphire-2 triss_marigold6 23.01.10, 11:25 triss_merigold6 napisała: > Mam niewiele mniej na 2 osoby, zero kredytów, odkładam konkretne > kwoty teraz na zrobienie od nowa następnego pokoju (bo dziecięcy był > zrobiony full wypas latem) ale nie powiem, żebym czuła się > szczególnie zamożna i latała na Seszele czy kąpała w szampanie. Bo niecałe 5 tysięcy nawet dla 2 osób to nie jest jakiś luksus. Tu się zgadzam że na żadne Seszele przy takich dochodach ludzi nie stać. Odpowiedz Link Zgłoś
miau78 Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 18.01.10, 23:30 Nie rozumiem, co Cię obchodzi, czy ona dobrze gospodaruje czy źle. Następnym razem powiedz jej, ze nie masz ochoty wysłuchiwać jęczenia i tyle. kasia.morawska11 napisała: > Naprawdę nie rozumiem mojej koleżanki. Jej mąż bardzo dobrze > zarabia - 4 tysiące, a ona tysiąc. Ciągle narzeka, że jej mało, że > brakuje im kasy i muszą pożyczać. My żyjemy za 3500 i nie jest nam > źle. Grunt to dobra organizacja. Macie takie narzekające koleżanki? Odpowiedz Link Zgłoś
cathy1976 Re: 5 tysiaków i jej brakuje do pierwszego 19.01.10, 07:34 gdybyśmy z mężem zarabiali 5 tysięcy, to by nam nie starczało do 12 mniej więcej.. Odpowiedz Link Zgłoś
potworski Takie spostrzeżenie 19.01.10, 16:44 Legendy o głupocie osób piszących na niniejszym forum sięgają już bardzo daleko, dlatego postanowiłem sprawdzić to na pierwszym lepszym wątku. Co widzę? Babka pyta o jakiś z dup#y wyjęty problem=olać zawartość merytoryczną tytułowego wątku i zasadność problemu. Ciekawsze są odpowiedzi. Na problematykę autorki wątku widzę mnóstwo odpowiedzi typu: "ja zarabiam z mężem 7500" "5000 to nam nie starcza nawet na mąkę do sernika dla mojego Jasia" "tyle to ja dziennie wydaję na filcowe wkładki do mokasynów" itd. To mniej więcej tak jakbym założył wątek pt "co sądzicie o kolorze niebieskim?" a dostałbym odpowiedź: "niebieski to jest kolor mojego breloczka do nowego Mercedesa klasy E, który stoi w moim garażu przy trzystumetrowym domu nad Zatoką Meksykańską". Widać legenda ma jednak sporo prawdy w sobie. Odpowiedz Link Zgłoś