Dodaj do ulubionych

Foteliki w taksówkach

15.01.10, 22:37
Jak wyżej. Znacie może choć jedną korporację w Warszawie, gdzie takowe mogą
być? Obdzwoniłam kilka i niestety...
Czy dalej jest to problem na skalę naszego pięknego kraju?
I na boku: jeździcie na pewno od czasu do czasu z dziećmi taksówką. Nie boicie
się?
Obserwuj wątek
    • czar_bajry Re: Foteliki w taksówkach 15.01.10, 22:54
      Ma radio taxi ale za podstawienie takowej musisz zapłacić 20 złtongue_out
      • jomamma Re: Foteliki w taksówkach 15.01.10, 22:56
        A słuchajcie, czy ja w ogóle podpadam pod mandat za przewożenie dziecia bez
        fotelika w taksówce?
        • jowita771 Re: Foteliki w taksówkach 15.01.10, 22:59
          Taksówką wolno bez fotelika. Ja nie lubię, ale czasem, jak muszę, to trudno,
          zapinam pasem dla dorosłych, lepszy rydz niż nic.
          • w_miare_normalna Re: Foteliki w taksówkach 16.01.10, 18:24
            Ja zawse mam fotelik ze sobą. Jeśli jadę gdzieś i wiem, że będę
            wracała taksówką to fotelik biorę ze sobą. Taksówka przyjeżdża i
            zapinam i problemu nie ma.
      • malwina79 Re: Foteliki w taksówkach 15.01.10, 22:59
        Nie, nie boimy się bo trzymamy dziecko i w paranoję nie popadamy.
        Biorąc taxi z fotelikiem używanym przez nie wiadomo kogo i jak długo
        też nie masz pewności czy jest on sprawny i bezwypadkowy.
        • jowita771 Re: Foteliki w taksówkach 15.01.10, 23:32
          Uważasz, że trzymanie dziecka coś da w razie wypadku?
          • minerallna Re: Foteliki w taksówkach 15.01.10, 23:45
            Widać malwina ma ręce jak pasy bezpieczeństwa, cóż...
            Chyba kobieta nie wie co to gwałtowne hamowanie, nawet przy 20 na godzinę.
        • iberka Re: Foteliki w taksówkach 16.01.10, 21:37
          i myślisz ,że to w razie słtuczki czy wypadku zadziała? odruch ludzi
          spowoduje,że puścisz dziecko bezwładnie.

          Iza
        • a1ma Re: Foteliki w taksówkach 18.01.10, 11:29
          malwina79 napisała:

          > Nie, nie boimy się bo trzymamy dziecko i w paranoję nie popadamy.

          To może sama też nie zapinaj pasów, tylko trzymaj się fotela.
    • edycja_kopiuj_wklej Re: Foteliki w taksówkach 15.01.10, 23:03
      Taksowkami z dzieckiem jezdze dosc czesto, w szczegolnosci jak wybieramy sie
      gdzies dalej,to trzeba z bagazami do pociagu,z pociagu itp.
      Ale na takie wyprawy kupilam steropianowy fotelik za jakies 50 zl i sie
      sprawdza, a co najwazniejsze lekki, wiec nie ma problemu z tym nadprogramowym
      bagazem
    • swinka-morska Re: Foteliki w taksówkach 15.01.10, 23:20
      Wydaje mi się, że Wawa Taxi ma taką usługę.
      Jeśli mam jechać taksówką z dzieckiem, biorę własny fotelik.
      • jomamma Re: Foteliki w taksówkach 15.01.10, 23:32
        Też bym wzięła własne foteliki, bo najlepsze i sprawdzone ale ja mam dwójkę
        dzieci, w różnym wieku. W dodatku zaraz dla jednego będzie to fotelik - olbrzym,
        bo wyrośnie z najmniejszego, a jak przyjeżdżam do rodziny na dłużej, dajmy na to
        - wakacje, to chyba łatwiej w takim wypadku samochód kupić, niż z dwoma
        fotelikami przemieszczać się co i rusz. Albo moje dzieci będą permanentnie
        wożone przez ten czas (miesiąc?!) bez zabezpieczenia, brrr! Kurczę, kompletnie
        tego nie widzę...
        • swinka-morska Re: Foteliki w taksówkach 15.01.10, 23:34
          Może jakaś wypożyczalnia samochodów ma w ofercie auta z fotelikami?
    • shellerka Re: Foteliki w taksówkach 16.01.10, 12:00
      mój tata jest taksówkarzem i ma fotelik - ale to poznan, a fotelik jest
      wmontowany na stałe. tak sprytnie się chowa w siedzeniu, ale to fotelik raczej
      dla dziecka od 2 lat.
      • emilly4 Re: Foteliki w taksówkach 16.01.10, 12:34
        Dlaczego w naszym kraju?? Jescze nie widzialam, zeby w Irlandi ktorys z
        taksowkarzy zaproponowal mi fotelik dla cory. Ale za to pan nie ruszy dopoki nie
        zapne dziecka w pasy.
        Pamietam taka sytuacje, jak w swoim miescie jechalam taksi na lotnisko.
        Siedze z tylu i probuje siebie i corke zapiac w te pasy (byla wtedy za mala,
        zeby siedziec samodzielnie), mecze sie i nagle facet sie do mnie odzywa " Prosze
        sie nie zapinac, oni tutaj (policja) nie sprawdzaja"...az mnie w fotel wgniotlo.
        Wytlumaczylam wiec panu, ze policja mnie guzik obchodzi( kierowca placi mandat),
        ale w razie wypadku nie chce, aby moje dziecko stalo sie ruchomym pociskiem w
        jego autku...pan odrzekl "zebym nie krakala" i sie obrazil.
        Gdybym sie nie spieszyla na samolot, wezwalabym policje.

        To samo tyczy sie autokarow, czy wszystkie maja zamontowane pasy bezpieczenstwa??
        Swego czasu pamietam jeszcze jak moja szwagierka chwalila sie (totalna pustka w
        glowie), ze w ciazy mozna jezdzic autem bez pasow..normalnie rewelacja sad
        • kawka74 Re: Foteliki w taksówkach 16.01.10, 12:41
          Swego czasu pamietam jeszcze jak moja szwagierka chwalila sie (totalna pustka w
          > glowie), ze w ciazy mozna jezdzic autem bez pasow..normalnie rewelacja sad

          Bo można. A przynajmniej można było, muszę tylko odszukać stosowny przepis.
          A czy to jest dobre, to inna sprawa.
          • kawka74 Re: Foteliki w taksówkach 16.01.10, 12:45
            Art.39 naszego KD Obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa nie dotyczy:
            osoby mającej orzeczenie lekarskie o przeciwwskazaniu do używania pasów;
            kobiety o widocznej ciąży;
          • emilly4 Wystarczy tak: 16.01.10, 12:46
            www.interweniuj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=165&Itemid=41
            • kawka74 Re: Wystarczy tak: 16.01.10, 12:53
              Nie o to mi chodziło - chciałam znaleźć pełny tekst KD.
              • emilly4 Re: Wystarczy tak: 16.01.10, 13:02
                Wiem smile
                Wkleilam link, zeby zobrazowac, iz w ciazy tez mozna bezpiecznie.
                Ale jak wynika z tekstu, nadal jest przepis, ze kobiety w ciazy pasa
                bezpieczenstwa nie musza zapinac...
                • kawka74 Re: Wystarczy tak: 16.01.10, 13:07
                  No, nie muszą.
                  Ale z tego, co się orientuję, wynika, że jednak znakomita większość używa pasów lub pasów z adapterem.
                  Ja sobie raczej nie wyobrażam jazdy bez zapiętego pasa, nawet teraz. A właściwie to - zwłaszcza teraz, kiedy odpowiadam nie tylko za siebie.
                  • ola_motocyklistka Re: Wystarczy tak: 16.01.10, 21:43
                    W pierwszej ciąży jeździłam bez pasów, wtedy jeszcze jako pasażer.
                    W drugiej ciąży jeździłam w pasach, już jako kierowca. Dlaczego? Bo gdybym się
                    wypięła moja córka by mi żyć nie dała-sama od niej tego wymagałam i nie
                    reagowałam na to że jej się nie podoba.
                    I tak naprawdę to dawanie przykładu uratowało mi kręgosłup szyjny, twarz i zęby
                    przy moim ostatnim wypadku.
                    Oj, byłoby ze mną źle gdybym nie miała pasów......

                    Jeżeli chodzi o taksówki, przepis że w nich nie trzeba w fotelikach to dla mnie
                    jakiś absurd.
                    Nie korzystam z taksówek, ponieważ:
                    1. poruszam się samochodem
                    2. są drogie
                    3. jeśli gdzieś jedziemy i to nie samochodem, panuje wśród znajomych funkcja
                    podwożenia. Często kogoś odbieramy, czy też zawozimy, sami też jesteśmy
                    odbierani itp. Nie zdarzyło mi się, żebym musiała z dzieciakami jechać
                    komunikacją miejską albo taksówką.

                    Poza tym domagałabym sie taksówki z fotelikiem, nawet jeśli byłaby to płatna
                    opcja. Odczułam na własnej skórze jakie siły działają przy zderzeniu, nie narażę
                    na to dzieci.
        • elske Re: Foteliki w taksówkach 16.01.10, 12:44
          Nie wiem jak jest z taksówką , ale np. w Norwegii w autobusach sa asy przy
          każdym siedzeniu.Kiedy jechałam z dziecmi z przedszkola na wycieczke autokarem,
          pasy były.Kiedy jechalam do kolezanki komunikacja miejska, , pasy tez były.
          ----------
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/gb/vf/y0um/xpo0LdaCWdEfsPVtRA.jpg
          "Mamo nie boj się, to tylko Hehalump trąbi."
          • paszczakowna1 Re: Foteliki w taksówkach 18.01.10, 10:26
            > Nie wiem jak jest z taksówką , ale np. w Norwegii w autobusach sa asy przy
            > każdym siedzeniu.

            W taksówkach w Norwegii pasy oczywiście są, a foteliki bywają - z moich
            doświadczeń wynika, że jak stoi przy lotnisku 6 taksówek, jedna pewnie ma
            odpowiedni fotelik.
    • mara_jade73 Re: Foteliki w taksówkach 16.01.10, 14:14
      Nie boje się. Taksówką jeżdżę często. A teraz ukamienujcie.
    • maadzik3 Re: Foteliki w taksówkach 16.01.10, 16:07
      Jechalam z Mlodym taksowka dwa razy. Za kazdym razem mialam fotelik (swoj).
      Ostatecznie foteliki z wlasnego auta mozna wyciagnac.
      • gryzelda71 Re: Foteliki w taksówkach 16.01.10, 18:20
        No niby można,tylko co potem z tym fotelikiem?Ciągać ze sobą?Pół biedy jak do
        lekarza,ale jak w celach rozrywkowych np,to bardzo niewygodne.
        • emilly4 Re: Foteliki w taksówkach 16.01.10, 18:29
          Poza tym, fotelik zajmuje troche miejsca w bagazniku, a nie kazda
          taksowka to limuzyna. Gdyby kazdy taksowkarz musial wozic fotelik +
          jakies inne bagaze typu wozek, czy walizki...musialby dodatkowo miec
          przyczepe smile
          Najwazniejsze to zapinac swoje dziecko w pasy, jak za male, to
          zapinac sie razem.
          • swinka-morska Re: Foteliki w taksówkach 16.01.10, 18:55
            > Najwazniejsze to zapinac swoje dziecko w pasy, jak za male, to
            > zapinac sie razem.

            Idź do googla i sobie pooglądaj co zostaje z dziecka w takiej sytuacji, a
            zwłaszcza co dzieje się z jego głową.
          • jomamma Re: Foteliki w taksówkach 16.01.10, 19:04
            Razem? Hm.., półroczne dziecko razem ze mną pasami... Jak dla mnie kiepski pomysł.

            Ja w Polsce słyszałam sporo smile Np., zeby sama się zapinać, dziecka nie, tylko mocno(!) je trzymać big_grin
            W ogóle ostatnio jak byłam z trzymiesięcznym, wchodziłam do taksówki, zaczynałam montować fotelik, a pan już rusza. Mówię: chwileczkę, jeszcze nie zapięłam, na co pan:
            - ale już muszę ruszać, bo za mną też rusza taksówka...
            - będę jechać wolno
            -a musi pani zapinać?

            Jeszcze zauważyłam,że np. sprowadzane taksówki, chyba z Niemiec, a jeździ ich całe mnóstwo, mają za krótkie pasy do fotelika. Jakby nie kombinować, naciągać i tak się nie zapnie. Reakcje panów: proszę tylko tak przerzucić i bedzie dobrze, pani źle zapina, pani ma dziwny fotelik (taaa, fotelik standardowy maxi cozi, od noworodka do 15 kg, nic wydziwianego).
            Jak nie pasowały, zawsze wysiadałam. Pełne oburzenie. Jeszcze niby miałam płacić za trzaśnięcie drzwiami (niedoczekanie).
            Jak zamawiałam taksówki, to zawsze zaznaczałam, że pasy mają pasować do mojego fotelika (podawałam nawet ich konieczną długość!). Tak...., może przypadkiem, co poniektóry takie miał. Zamawiałam z Wawy właśnie i tam fotelików nie mają, jak mnie poinformowała pani z centrali, ale to było 3 mies. temu, może coś drgnęło.

            Takie moje obserwacje, a jednocześnie zaczynam nerwowo przebierać nogami, bo nie wiem, jak wybrnąć z kłopotu.
            Wynajęcie samochodu na miesiąc..., hm... a jaki to koszt, bo mi wychodzą jakieś bajońskie sumy?

            Mieszkam w Londynie. Tam jak każde dziecko wie, taksówki są duże i czarne, a w środku miejsca starczy na wjechanie wózkiem i przypięcie go, w środku znajduje się przypięte dziecko. Ewentualnie można korzystać z innych (takie jak u nas osobowe taksówki) i zaznaczyć, ze chce się fotelik, zero problemu, jak prawie ze wszystkim, co się dzieci i bezpieczeństwa tyczy...
            A jak przyjeżdżam do kraju, to kurczę, muszę kombinować jak przysłowiowy koń
            • maadzik3 Re: Foteliki w taksówkach 17.01.10, 20:42
              Probuj pasow z drugiej strony. W naszym aucie z czasow urodzenia Mlodego
              (kupione w Polsce), pasow za pasazerem nie starczalo na pierwszy fotelik (tez
              maxi cosi), a za kierowca starczalo. Nie udaje ze rozumiem, ale wiem, ze bywasmile
    • iberka Re: Foteliki w taksówkach 16.01.10, 21:39
      w Krakowie też nie ma.
      Zawsze biorę swój fotelik dla niemowlaka a dla starszka podkładkę.

      Iza
    • miauu25 taksówki z fotelikiem jeżdzą w Polsce 16.01.10, 21:55
      liberty direct organizuje od kilku lat akcje taksówka z fotelikiem. takie
      takówki jeżdzą w wawie (mpt), wrocławiu, trójmieście, krakowie, białymstoku i
      (chyba) w olsztynie.
      info u nich na stronie www
      www.libertydirect.pl/o_firmie/akcje_spoleczne.html
      • jomamma Re: taksówki z fotelikiem jeżdzą w Polsce 16.01.10, 22:00
        Super! dzięki smile Niedługo sprawdzimy, czy działa!
    • katka_tk Re: Foteliki w taksówkach 17.01.10, 00:16
      jechałam taksówką z własnym fotelikiem i dupaaa nie miał pasów przystoswanych do
      montowania fotelików tylem do kierunku jazdy.
    • kitty4 Re: Foteliki w taksówkach 17.01.10, 15:33
      Ja tylko w kwestii formalnej...
      Fantastycznie, że MPT DOSTAŁA foteliki i może pasażerom na
      zamówienie je wysyłać w taksówkach jako opcja dodatkowo płatną.
      Ale czy któraś z Was pomyślała jak to jest w tej pracy ? Owszem,
      przeciętny taksówkarz - jeżdżący po W-wy- może mieć fotelik, tylko
      pwoiedzcie mi proszę - jaki ? może 18-36 ? a może 9-15 ? albo
      kołyskę dla dziecka (noworodka,niemowlaka) ? A może samą podstawkę
      dla dziecka większęgo ?
      Ale najlepiej żeby miał wszystkie naraz, prawda ? bo przecież nie
      wie w jaki wieku dziecko może wieźć jutro, a nie wie w jakim wieku
      dziecko za 4 dni.
      Tylko co z pasażerami, których taki taksówkarz np. zabiera z pod
      domu na lotnisko ? Na pewno ma te wszystkie foteliki wyjać i
      zostawić, dowieźć klientów na lotnisko, a następnie po nie wrócić,
      prawda ? Zakładając ze jeszcze będą na niego czekały na tym
      chodniku, czy gdzie je tam zostawił.
      Albo jeśli dzwoni któraś z Was po taksówkę i zamawia z
      fotelikiem, to czy dopłacicie np. 50 zł na starcie za ten fotelik ?
      Bo co jeśli w danej korporacji na mieście w tym czasie nie ma
      nikogo z fotelikiem ? Więc dyspozytorka powinna mieć te foteliki u
      siebie, wezwać takiego taksówkarza, wręczyć mu fotelik i wysłać po
      Was i dziecko ? prawda ?
      Ale.....taksówkarz ruszając z miejsca gdzie jest "złamie "
      licznik i zacznie naliczać opłatę - za dojazd do dyspozytroki - np.
      15 km + dojaz do Was np 13 km + kilometry z miejsca gdzie Wy
      wysiądziecie - do dyspozytorni, żeby odwieźć fotelik - dajmy na tpo
      18 km.
      czyli lekko licząc jest 15+13+18 = 46. Razy stawka kilometrowa
      czyli np. 2,8 = 128,80.
      No i do tego dochodzi Wasz kurs - dajmy na to 46 zł - co daje
      174,8.
      Zaraz ktoś się oburzy, że niby czemu ma płacić za dodatkową
      kilometrówkę ? A niby temu , że jeżeli masz życzenie przewieźć
      dzieciątko w foteliku, to powinnaś zapłacić za ten fakt. A niby
      czemu taksówkarz ma wykonać 46 bezpłatnych kilmetrów jeśli nikt mu
      za nie nie zapłacić ?
      Jeśli jesteście gotowe płacić za kurs 175 zł (wart 46 zł) to
      jestem za fotelikami w taksówce. A jeśli nie jesteście, to trzeba
      zabierać swój fotelik i go taszczyć.
      I nie , nie jestem taksówkarzem.
      • donkaczka Re: Foteliki w taksówkach 17.01.10, 19:23
        coz, ja zamawialam taksowke z fotelikiem z duzym wyprzedzeniem czasowym, wlasnie
        po to, zeby spokojnie ktos z panow mogl po nia podjechac i kurs zaplanowac -
        podawalam skad dokad bedzie trasa
        z tego co pamietam bylo to mpt, na przestrzeni trzech ostatnich lat kilka razy
        korzystalam, nigdy nie bylo problemu, ani doplat

        coz taksowki nie sa chronione przed wypadkiem polem silowym, takie sama prawa
        fizyki panuja tez w srodku i wozenie dziecka bez fotelika jest niebezpieczne i juz

        ale pamietam, ze raz musialam jechac bez fotelika
        niemowlaka mialam spiacego w chuscie, pasy przeciagnelam miedzy nami, zeby w
        razie hamowania nie przycisnely dziecka
        na warunki miejskie pewnie wystraczajaco bezpiecznie, ale jechalam jak na szpilkach
    • karra-mia Re: Foteliki w taksówkach 17.01.10, 21:55
      nie zawsze mam mozliwość wzięcia swojego fotelika, a taksówki musze
      skorzystać. Siadam z synem na tylnim siedzeniu (biorę go między nogi
      bądź na kolana) i zapinamy się razem pasami. Mam nadzieję, ze nie
      zdarzys ie nigdy sytuacja tragoczna, a nawet gdyby to ten trik nas
      uchroni.
      • jomamma Re: Foteliki w taksówkach 18.01.10, 11:33
        ten trik nie chroni.
        Co do nieszczęścia i olbrzymich wyrzeczeń i strat finansowych jakimi są dla taksówkarzy foteliki, to mam akurat inne zdanie.
        Otóż znakomita większość taksówkarzy, nawet w Warszawie zarabia dość marnie (rozmowy z taksówkarzami). Panowie z miłą chęcią zakręcaliby po wspomniane foteliki i gnali do klienta, gdyby była taka możliwość.
        Takiej możliwości nie ma. Wabik w postaci fotelika w taksówce nie jest jeszcze w Polsce wabikiem, mimo, że bardzo wiele dzieci jeździ taksówkami. Po prostu w taksówce fotelik nie obowiązuje i już.
        Gdyby rozpętała się akcja na szerszą skalę,to wtedy korporacje same zachęcałyby do korzystania z ww. A tak za podstawowe bezpieczeństwo dziecka, które powinno być w pakiecie z samochodem do przewozu osób dopłacamy jak do jakiejś usługi ekstra, która nią nie jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka