Dodaj do ulubionych

więżniowie a praca

12.02.10, 11:21
Tak się zastanawiam, wszędzie tony śniegu, po chodnikach nie da się przejść,
przystanki to istny tor przeszkód. Czemu nikt nie pogoni do odśnieżania
więźniów? Siedzą sobie w cieplutkiej celi oglądają TV i mają kupę praw a zero
obowiązków. Pamiętam jak 20 lat temu pracowali na ulicach i wykonywali ciężkie
prace.
Co myślicie o tym aby więźniowie pracowali na cele społeczne.
W końcu siedzą za przestępstwa a my jako społeczeństwo musimy ich utrzymywać,
mają większą stawkę na wyżywienie niż dzieci z domu dziecka.
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: więżniowie a praca 12.02.10, 11:23
      Kto będzie ich pilnował podczas tych prac przy odśnieżaniu?Ja podziękuję za
      więźniów na mojej ulicy.Co inne w kopalni,ale to chyba za ciężkie.
      • czar_bajry Re: więżniowie a praca 12.02.10, 11:26
        Przecież jest służba więzienna a na ulicach nie pracowali by przecież ci
        najgroźniejsi.
        Widziałam pracę więźniów na ulicach jak byłam dzieckiem i jakoś wszystko dawało
        się połączyć i pracę i opiekęsmile
        • gryzelda71 Re: więżniowie a praca 12.02.10, 11:28
          Ja tam takie sceny to znam z amerykańskich filmówsmileJkoś do mnie nie przemawia
          przemieszczanie się między więźniami.
          • figrut Re: więżniowie a praca 12.02.10, 11:31
            Do prac na zewnątrz wyznaczani są ci, którym nie opłaca się uciekać ani
            cokolwiek mieszać w ich pobycie. Najczęściej są to więźniowie którzy większość
            swojego wyroku odsiedzieli i podczas prac będą się zachowywać jak najbardziej
            poprawnie, aby sobie dodatkowo niepotrzebnie nie nagrabić.
          • czar_bajry Re: więżniowie a praca 12.02.10, 11:33
            dobra gryzelda to z innej beczki a jak by to byli alimenciarze?
            • gryzelda71 Re: więżniowie a praca 12.02.10, 11:55
              To iluż by ich tam byłosmile
              • babcia47 Re: więżniowie a praca 12.02.10, 12:06
                oprócz alimenciarzy sa jeszcze sprawcy wypadków drogowych drobni
                złodzieje, oszuści podatkowi itd..wiekszość więxniów narzeka na nude
                i chetnie by sie "wyrwała" choć na jakis czas poza mury..ostatnio
                młodzienców z zakładu wychowawczego 'zatrudniono' do odsnieżenia
                jednego ze stadionów, w zamian mają nieć mozliwość bywania na
                meczach, dostaja słodycze, gadżety klubowe, za przykładna prace maja
                mozliwośc dostania przepustki na wielkanoc, wczesniej niz wg
                regulaminu..pracuja z nimi nastolatkowie (z wolnosci), którzy chcą w
                ten sposób "zarobić" sobie bilety na mecze wiosennej ligi, bo
                inaczej nie maja mozliwości (był reportaz na TVN24)..jak widać jest
                mozliwośc wykorzystania więźniów, w tym przypadku młodocianych a
                przy okazji resocjalizacji bez zmuszania do pracy "za darmo"
    • czar_bajry Więźniowie 12.02.10, 11:23
      sorkismileale mój syn siedzi mi na plecach i co chwila zasłania oczy.

      Cierpliwości kochanie cierpliwości- to do mnietongue_out
    • figrut Re: więżniowie a praca 12.02.10, 11:24
      Brakuje strażników do pilnowania więźniów niestety, ale jestem jak najbardziej
      za pracą na rzecz społeczeństwa. Niech Ci się nie wydaje, że to więźniowie nie
      chcą pracować, bo oni chętnie zabiją czas pracą właśnie.
      • papalaya Re: więżniowie a praca 12.02.10, 11:32
        wyrokiem jest odsiadka, praca w trakcie odsiadki nie jest cżescią
        wyroku, ergo jesli nie ma takiej sankcji w kk, wieźniowie nie mogą
        pracować nieodpłatnie...

        20 lat temu byc może, 20 i więcej lat temu mielismy peerel i
        peerelowskie prawa...
        • figrut Re: więżniowie a praca 12.02.10, 11:57
          wieźniowie nie mogą
          > pracować nieodpłatnie...
          To prawda, ale płacą zaledwie ileś tam procent, a nie całość. Część idzie na
          wymianę na papierosy np. część na coś w rodzaju konta. Tak było jak już obalili
          komunę w 1990 roku.
          • papalaya Re: więżniowie a praca 12.02.10, 12:05
            co nie znaczy, że prwo zmieniło sie automatycznie w tym samym
            momencie...

            w kodeksie jest osobna sankcja "roboty społeczne" i calkiem czesto
            sady jej używają...
    • dzika41 Re: więżniowie a praca 12.02.10, 12:01
      Mój dziadek był strażnikiem w więzieniu i wspominał jak to kiedyś więźniowie pracowali przy sprzątaniu ulic, na budowach. Dla więźnia taka praca była przywilejem i wykonywali ją Ci co nie popełnili przestępstwa o dużym kalibrze.

      To co teraz się dzieje to woła o pomstę do nieba. Jeśli szanowny pan nie zechce dupy ruszyć z pryczy to mozna mu nagwizdać a jeszcze będzie się pyszczyć że ma za mało miejsca i nie ma tv lub siłowni uncertain

      Jestem za tym żeby zwyrodnialcy podlegali przymusowej pracy w kopalni, w kamieniołomach, ciężka fizyczna praca. Do tego cela 1,5 m na 2 m. Nie pracujesz nie dostajesz jedzenia.
      Wiem że to radykalne i bardzo skrajne podejście lecz skoro oni nie potrafili być ludźmi (bili, gwałcili, katowali, zabijali) to nie zasługują na ludzkie traktowanie.

      Pobyt w więzieniu ma dać do myślenia, niech taki drań pamięta za co tam siedzi. Wszakże to jest KARA a nie wakacje.
      • czar_bajry Re: więżniowie a praca 12.02.10, 12:05
        popieram to co napisałaśsmile
        • babcia47 Re: więżniowie a praca 12.02.10, 12:11
          ja równiez, szczególnie, ze zbyt duzo uwagi poświęca sie "prawom"
          sprawcy kiedy często zniszczył wszelkie mozliwości godnego zycia
          ofiary (okaleczenie), zniszczył komus zycie lub je
          zabrał..więxniowie maja komforty na jakie nie stac ich ofiar..do
          tego darowy wikt, opierunek i ciepełko..na który ofiara czasem musi
          żebrać w pomocy społecznej, bo nie może pracować..tych którzy
          zniszczyli zycie innemu człowiekowi zmuszałabym do ciężkiej pracy a
          zapłatę za nia przekazywała ofiarom
      • papalaya Re: więżniowie a praca 12.02.10, 12:06
        a co jeśli taki więzień w tej kopalni siądzie na ziemi i powie że
        nie chce pracować???
        • figrut Re: więżniowie a praca 12.02.10, 12:14
          > a co jeśli taki więzień w tej kopalni siądzie na ziemi i powie że
          > nie chce pracować???
          Mowa zdaje się o więźniach zwyrodnialców, a więc niech sobie siedzi i nie
          pracuje, a w zamian za to przy życiu będzie się go podtrzymywać np. chlebem z
          pasztetową na zmianę z czymś mało smacznym ale zapewniającym składniki potrzebne
          do życia. Dość szybko mu się znudzi monotonia do końca życia wink
          • papalaya Re: więżniowie a praca 12.02.10, 12:16
            fajnie, że tak dobrze znasz realia więzienia i psychikę
            zwyrodnialców...
            • figrut Re: więżniowie a praca 12.02.10, 12:27
              > fajnie, że tak dobrze znasz realia więzienia i psychikę
              > zwyrodnialców...
              Nie znam, ale też należę do gatunku ludzkiego, a ten gatunek monotonia jest w
              stanie wykończyć. Znam tylko psychikę mojego brata, czyli więźnia z chyba lekkim
              przewinieniem, bo 9 miesięcy za dezercję z odrabianego wojska.
          • kunegunda32 Re: więżniowie a praca 14.02.10, 00:05
            Polecam paprykarz szczeciński na śniadanie, obiad i kolację.
        • gryzelda71 Re: więżniowie a praca 12.02.10, 12:14
          To niech się nudzi w pyle,smrodzie i brudzie.
          • papalaya Re: więżniowie a praca 12.02.10, 12:17
            nie bedzie się nudził, do kopalni wpuszcza się ludzi po odpowiedmi
            przeszkoleni i z odpowiednimi kwalifikacjami...
        • czar_bajry Re: więżniowie a praca 12.02.10, 12:17
          ofiara tego więźnia też nie chciała być ofiarą ale nikt jej o zdanie nie pytał.
          • gabi683 JUz dwa tygodnie 12.02.10, 12:22
            U nas od dwuch tygoni wiezniowie usuwaja snieg zalegajacy na
            ulicach,moim zdaniem dobrze za darmo w koncu dostaja jedzenie i
            cieple cele.Niech sie powyginaja na sniegu.
            • angazetka Re: JUz dwa tygodnie 12.02.10, 12:29
              Za darmo tego robić nie mogą, chyba że mają zasądzone prace
              społeczne. BTW sądzę, że oni też się cieszą z tej pracy - jest to
              jakaś odmiana od ich codzienności.
          • papalaya Re: więżniowie a praca 12.02.10, 12:34
            a to już kompletnie inna bajka, kompletnie niezwiazana z tematem
            wątku...
      • jmama Re: więżniowie a praca 12.02.10, 12:39
        zgadzam się z tym całkowicie
        • jmama Re: więżniowie a praca 12.02.10, 12:42
          za dzika41 się zgadzam - za dużo się myśli o prawach więźniów jako ludzi a za
          mało o ofiarach.
          • phantomka Re: więżniowie a praca 12.02.10, 12:49
            W Gdansku pracuja, wlasnie przy odsniezaniu. Sa to wiezniowie z
            polotworka, takze najprawdopodobniej wlasnie alimenciarze, sprawcy
            wypadkow, itp. Jestem jak najbardziej zwolenniczka takich pomyslow.
            Wiezniowie rowniez sie ciesza, bo wbrew powszechnemu mniemaniu, oni
            naprawde chca pracowac. U nas wiezniow pilnuje SM. Wczesniej to
            wlasnie oni odsniezali ulice, teraz pilnuja odsniezajacych wiezniow.
          • kali_pso Re: więżniowie a praca 12.02.10, 12:53

            A na czym polega według Ciebie to "za dużo"?

            Doprawdy uważasz, że ich warunki bytowania w więzieniach są godne
            pozazdroszczenia? I co z tego, że mają TV- to taki luskus, kiedy
            dzielisz celę z przypadkowymi ludźmi, robisz wszystko na dany znak i
            nie masz grama powierzchni, która mogłabyś uznać za swoją?

            Przypominam drogie panie- kara nie może być zemstą żądnej krwi
            tłuszczy. Bo człowiekowi zaszczutemu i poniżonemu będzie wszystko
            jedno- zabić innego więźnia, strażnika itp.- co to dla niego, skoro
            i tak świat niczego innego się po nim nie spodziewa.
            • phantomka Re: więżniowie a praca 12.02.10, 13:13
              Kali_pso czy Ty rozmawialas kiedys z jakims wiezniem? Bo ja i
              owszem, nawet z morderca. I mam wrazenie, ze jednak przeceniasz ich
              psychike. Oni maja poczucie krzywdy bez wzgledu na to, czy maja tv,
              sale gier, prace i inne przyjemnosci. Tak po prostu funkcjonuja, bo
              z reguly sa to osoby, ktore nie wybiegaja daleko poza wlasne ja.
              Zgadzam sie co do tego, ze wieznia nie wolno ponizac, stosowac kar
              uwlaczajacych. Natomiast praca dla wiekszosci zdrowych wiezniow jest
              naprawde przyjemnoscia, ze wzgledu na zabicie czasu, mozliwosc
              przebywania w grupie. Poza tym dla osob, ktore wkrotce opuszcza zk,
              praca jest dobra lekcja zycia na wolnosci. Oczywiscie mowa tu o
              pracy poza murami zk.
            • czar_bajry Re: więżniowie a praca 12.02.10, 13:54
              A na czym polega według Ciebie to "za dużo"?
              >
              > Doprawdy uważasz, że ich warunki bytowania w więzieniach są godne
              > pozazdroszczenia? I co z tego, że mają TV- to taki luskus, kiedy
              > dzielisz celę z przypadkowymi ludźmi, robisz wszystko na dany znak i
              > nie masz grama powierzchni, która mogłabyś uznać za swoją?
              >
              > Przypominam drogie panie- kara nie może być zemstą żądnej krwi
              > tłuszczy. Bo człowiekowi zaszczutemu i poniżonemu będzie wszystko
              > jedno- zabić innego więźnia, strażnika itp.- co to dla niego, skoro
              > i tak świat niczego innego się po nim nie spodziewa.

              No tak to ładnie z Twojej strony ze myślisz o bliźnich.
              Ale ci co siedzą w więzieniu sami podjęli takie a nie inne decyzje i zdawali
              sobie sprawę że mogą trafić do pudła.
              Ich ofiary nie miały żadnego wpływu na to co je spotkało.
              • babcia47 Re: więżniowie a praca 12.02.10, 14:25
                dokładnietak..sami zadecydowali o tym, ze będą wiedli takie zycie
                gdy dopuszali sie przestepstwa, tto ze w więzieniach panuja
                określone rygory nie jest jakąś wiedza tajemną..Pozatym człowiek
                żyjący na wolnosci równiez musi na rozkaz własnego poczucia
                obowiazku i z konieczniści (za coś trzeba zyć i samemu o to zadbać)
                wstawac o okreslonej godzinie, iść do pracy, tłoczyc się w
                nieprzyjemnych okolicznosciach transportu publicznego, marznąc na
                przystanka, targac zakupy, robic pranie i całe stado innych
                niezbednych czynnosci..za więźnia większośc tych rzeczy jest robiona
                i podstawiana pod nos, najwiekszym ich "zmartwieniem" jest, ze nie
                mozna w czasie dnia usiąść czy połozyc się na łóżku (tez znam
                bywalców i ich relacje)..oraz wszechogarniająca nuuda, z której
                biora się też rózne patologie zycia więziennego..
                • kali_pso Re: więżniowie a praca 12.02.10, 15:38
                  Pozatym człowiek
                  > żyjący na wolnosci równiez musi na rozkaz własnego poczucia
                  > obowiazku i z konieczniści (za coś trzeba zyć i samemu o to
                  zadbać)
                  > wstawac o okreslonej godzinie, iść do pracy, tłoczyc się w
                  > nieprzyjemnych okolicznosciach transportu publicznego, marznąc na
                  > przystanka, targac zakupy, robic pranie i całe stado innych
                  > niezbednych czynnosci



                  hehehe...zdaje się zapominasz o jednym- człowiek na wolności
                  dokonujący tych czynności o których piszesz, a które jak żadne inne
                  wiodą wprost do krainy dostatku i szczęścia wynikającego z poczucia
                  przynależności do rzeszy podobnie mu czyniących, praworządnych
                  obywateli- ma jedną, aczkolwiek kosmiczną przewagę nad więźniem,
                  który również robi, to, co robią otaczający go współtowarzysze- MOŻE
                  W KAŻDEJ CHWILI ZREZYGNOWAĆ- wziąć urlop, zwolnienie, zmienić pracę
                  na taką w której będzie wstawał nie o 6 ale o 7, zaoszczędzić i
                  kupić auto, zrobić mniejsze zakupy itd, itp.

                  Nie sądzisz więc, że chociaż borykasz się na co dzień z
                  przeciwnościami losu, jest on jednak mniej zdeterminowany przez
                  czynniki zewnetrzne niz los więźnia?winkp
                  • babcia47 Re: więżniowie a praca 12.02.10, 17:22
                    > Nie sądzisz więc, że chociaż borykasz się na co dzień z
                    > przeciwnościami losu, jest on jednak mniej zdeterminowany przez
                    > czynniki zewnetrzne niz los więźnia?winkp
                    nie, bo poczucie przyzwoitosci nie pozwoli matce rzucić pracy i
                    zaprzestac wykonywania obowiazków dla kaprysu i chyba tym sie
                    róznimy od więźniów, bo oni dla kaprysu zdecydowali się na takie
                    zycie, często ze szkoda dla kogos innego, niewinnej ofiary..o do
                    tego dostają wszystko za darmo i "pod nos"..nic dziwnego, ze
                    niektórzy po zakonczeniu wyroku czym prędzej starają się wrócić za
                    kratki..gdzie im będzie lepiej i wygodniej?
                    • kali_pso Re: więżniowie a praca 12.02.10, 20:16

                      hehehehe....no to już tylko krok od stwierdzenia, że oni mają lepiej
                      od Ciebie, bo Ty na to co masz musisz zapracować..hehehehehe..
                      • babcia47 Re: więżniowie a praca 12.02.10, 23:28
                        bardzo prawidłowy wniosek i nie widzę powodu do uciechy..tak, ja
                        musze lub musiałam na wszystko zapracować w taki czy inny sposób,
                        bac się i siebie i swoje dzieci, ich byt, potrzeby, czy jakis
                        zwyrodnialec im nie zagrozi..oni nie mają tego problemu..jedyne za
                        co mam do nich swego rodzaju szacunek, to to, ze niektórzy
                        więxniowie skazani za określone przestepstwa maja unich
                        przechlapane..to czego nie robi wymiar sprawiedliwosci załatwoaja
                        sami więniowie..np. zabicie, skrzywdzenie dziecka lub rodzica,
                        zgwałcenie dziecka..takiego zcwelą szybko, jezeli trafi
                        miedzy "zwykłych" więźniów..oni sie z takimi nie pórkają
              • kali_pso Re: więżniowie a praca 12.02.10, 15:46
                > No tak to ładnie z Twojej strony ze myślisz o bliźnich.


                Żebyś wiedziała.
                Myślę o społeczeństwie, do którego ci ludzie wrócą po odbyciu kary.




                "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic
                świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko
                zobaczy światło egzystencji"

                Andreas Corelli
      • kali_pso Re: więżniowie a praca 12.02.10, 12:47
        > Wszakże to jest KARA a nie wakacje.


        Owszem. Tyle, że z założenia jest tak, że kara nie powinna poniżać
        człowieka. Bo wyobraź sobie czym nasiąknie młody człowiek, kiedy w
        czasie odisadki w więzieniu będzie bez przerwy przekonywany jakim to
        gównem jest dla społeczeństwa, jak niewiele znaczy. I jaki będzie
        jego stosunek do tego społeczeństwa po wyjściu.
        • jmama Re: więżniowie a praca 12.02.10, 12:54
          ja się z tym nie zgadzam. Uważam, że gdyby zamiast wylegiwać się celach i myśleć
          o głupotach, więźniowie ponosili dosłownie karę, czyli byli zmuszeni robić coś
          co by im dało w kość to by potem 2 razy pomyśleli zanim by zrobili coś głupiego.
          Ale to moje zdanie.
          • kali_pso Re: więżniowie a praca 12.02.10, 13:08

            Na czym ma polegać to "danie w kość" według Ciebie? Bardzo mnie to
            interesuje- po takim tekście zazwyczaj pojawiają się krwiożercze
            pomysły, skądinąd delikatnych i wyrafinowanych pań- proszę,
            rozczaruj mnie więcwinkp
            • jmama Re: więżniowie a praca 12.02.10, 13:39
              Pisząc "dać w kość" nie mam wcale na myśli poniżania czy też torturowania
              więźniów, ale nuda i zakaz opuszczania celi to dla mnie niezbyt adekwatna kara
              za np. morderstwo czy gwałt. Właściwie sama jestem tak "uwięziona" bo jestem na
              wychowawczym a dzieci od grudnia na zmianę chorują i nigdzie wyjść nie mogę -
              więc jak pomyślę, ze człowiek który kogoś zabił ma tak jak ja to mi się nóż w
              kieszeni otwiera. Uważam, że gdyby taki ktoś ciężko pracował fizycznie to
              zupełnie inaczej by to wyglądało i ludzie mieliby świadomość, że jest winny to
              ponosi karę a nie nudzi się przed tv.
              • kali_pso Re: więżniowie a praca 12.02.10, 15:28
                Uważam, że gdyby taki ktoś ciężko pracował fizycznie to
                > zupełnie inaczej by to wyglądało i ludzie mieliby świadomość, że
                jest winny to
                > ponosi karę a nie nudzi się przed tv.



                No tak, tyle, że zdaje się zapominasz, że aby kara miała swoją
                wychowawczą moc( no chyba, że nie o to Ci chodzi, tylko o to, by
                było długo i strasznie ciężkowinkmusi mieć jakiś cel- bezcelowość
                zadania demoralizuje jeszcze bardziej przestepcę. Jaki sens ma więc
                mieć praca w kamieniołomie? Jaki pożytek? Czy gdy Twoje dziecko coś
                spsoci kara polega na usadzeniu delikwenta i poleceniu oddzielenia
                ziarenek kaszy od grochu?
                Mnie przeraża to, że wiekszośc poczułaby się pełna satysfakcji ze
                sprawiedliwości dziejowej widząc więźnia pchającego niczym Syzyf
                kamień pod górę- byleby widzieć jego wysiłek, pot i poniżenie, nie
                zadając sobie w ogóle pytania- PO CO ON TO ROBI?
                • echtom Re: więżniowie a praca 12.02.10, 23:15
                  > Mnie przeraża to, że wiekszośc poczułaby się pełna satysfakcji ze
                  > sprawiedliwości dziejowej widząc więźnia pchającego niczym Syzyf
                  > kamień pod górę

                  O ile pamiętam, wątek zaczął się od sensownej i celowej pracy więźniów przy odśnieżaniu.
                  • kali_pso Re: więżniowie a praca 12.02.10, 23:32

                    To się wczytaj głębiej- te kamieniołomy i takie tam inne atrakcjewink
                    • kunegunda32 Re: więżniowie a praca 14.02.10, 00:20
                      kalipso ale chyba więzienie oprócz funkcji karnej powinno też pełnić funkcję
                      resocjalizacyjną, a takowej chyba nie pełni. A gdyby więźniowie mogli wykonywać
                      pracę (kamieniołomy i kopalnie odpadają gdyż zapewne zaprotestowałyby związki
                      zawodowe) mogliby zdobywać jakieś doświadczenie i uczyć się np. zawodu, albo
                      chociażby opuścić na chwilę zakład karny. Mogliby też pracować np. przy budowach
                      dróg (chociaż też tu związki mogłyby mieć ale).
              • memphis90 Re: więżniowie a praca 12.02.10, 23:23
                Wiesz, ja jednak myślę, że brak wolności w każdej dziedzinie życia jest
                największą karą, jaka Cię może spotkać. Nie możesz iść pod prysznic, kiedy
                chcesz. Nie możesz zjeść tego, na co masz ochotę. Nie możesz ubrać tego, co
                chciałabyś założyć. Wstajesz na komendę, jesz na komendę, na dwór wychodzisz na
                komendę. Nawet zakończyć tego życia nie możesz, bo jest monitoring i Cię odetną
                od sznura. Czy to już nie jest karą? Sądzisz, że gorsze jest machanie kilofem w
                jakimś kamieniołomie albo odgarnianie śniegu łopatą? I, błagam, nie porównuj
                siebie z osobą siedzącą w celi, bo to śmieszne... I nie mówię tego wszystkiego
                po to, żeby użalać się nad więźniami. Popełnili przestępstwo, muszą ponieść
                konsekwencje- ale to właśnie robią. A praca fizyczna byłaby pewnie dla
                większości odskocznią i to całkiem przyjemną...
                • echtom Re: więżniowie a praca 12.02.10, 23:30
                  > Nawet zakończyć tego życia nie możesz, bo jest monitoring i Cię odetną od sznura.

                  Niektórym się udaje uncertain
        • babcia47 Re: więżniowie a praca 12.02.10, 13:06
          a czym nasiaknie, gdy bedzie wszystko dostawał "za darmo" a po
          wyjsciu na wolnośc okaze się ze do niczego nie jest przydatny..w
          latach wczesniejszych więźniowie oprócz ciężkich na budowie czy w
          kamieniołomach, kopalniach, wykonywali sporo prostych prac,
          produkowali proste przedmioty, czasem jakieś półprodukty dla
          zakładów (sama wystawiałam przelewy z zapłatą, z firmy, w której
          pracowałam)..wiekszość wynagrodzenia szła dla ZK na polepszenie ich
          standardu zycia w więzieniu (!!!), mieli ubezpieczenie, nawet
          wypracowywali sobie lata do emerytury..część zarobków była im
          wypłacana, gdy chcieli kupić sobie coś w więziennej kantynie (był
          limit) a reszta gdy wychodzili na wolność..mogli tez z tej kwoty
          płacic alimenty lub pomagac rodzinie będącej na wolnosci..przy
          okazji więźniowie zdobywali zawód lub papiery czeladnicze, kończyli
          szkoły a nawet studia.. tak, ze po wyjściu mieli szansę rozpocząć
          nowe życie..i komu to przeszkadzało ?
          • babcia47 Re: więżniowie a praca 12.02.10, 13:13
            ps. więźniowie skazani za drobne przestępstwa, typu alimenty,
            spowodowanie wypadku, przestepstwa podatkowe, ksiegowe wykonywali
            pracę w systemie półwolnosciowym tzn nikt ich nie
            pilnował..wychodzili z więzienia po prostu do pracy i mieli sie w
            nim stawic spowrotem w odpowiednim czasie bo inaczej by im to
            groziło powaznym przedłużeniem wyroku i cofnięciem "przywileju"
            takiego odbywania kary..czesto pracowali w pgr-ach, gospodarstwach
            ogrodniczych, w zieleni miejskiej, w MPGK (teraz w nich odrabia się
            zasadzone prace społeczne), sprzątali parki i otoczenie w
            miejscowosciach uzdrowiskowych i wypoczynkowych..
            • memphis90 Re: więżniowie a praca 12.02.10, 23:24
              Babciu, pracowałam w szpitalu, który wybudowali więźniowie... I wiesz- chyba
              lepiej było już zatrudnić normalnych robotników.
              • babcia47 Re: więżniowie a praca 12.02.10, 23:31
                w firmie, w której pracowałam, podzespoły, które były produkowane w
                ZK miały najmniejszą wadliwość..i co teraz tym zrobimy?
          • kali_pso Re: więżniowie a praca 12.02.10, 13:15

            Ależ droga Babciu, ja nie kwestionuję zasadności pracy więźniów.
            ODPŁATNEJ, chociaż częściowo, jak sama piszesz.
            Praca bowiem jest bowiem elementem resocjalizacji, praca, która coś
            da innemu człowiekowi, pozwoli choćby na minimalną rekompenstaę
            społeczeństwu przeciwko któremu owy więzień wystąpił.
            Jestem przeciwnikiem natomiast upodlania więźnia tylko dla samego
            upodlenia. Zaspokaja tylko żądzę krwi, która w nas tkwi i z którą
            należy walczyć. Znakomita większośc z nas ani nasi bliscy nigdy nie
            będzie ofiarami a z tego co tutaj się czyta większośc z
            przyjemnością obejrzałaby jakąś egzekucjęwinkp
            • babcia47 Re: więżniowie a praca 12.02.10, 14:17
              no czasem gdy czytam o tym w jakich warunkach zyją więźniowie
              (telewizor w celi, odpowiedni metraz, wystepy artystów, siłownia,
              zajecia sportowe, komputery i dostep do internetu, prawo do widzeń
              seksualnych z partnerem, przepustek, nawet dla "groźnych" więźniów
              (bez zadnego nadzoru, nierzadko popełniają na nich kolejne
              przestepstwa) i o losach ich ofiar (jedną sytuacje znam osobiscie),
              po dokonanym na nich przestępstwie..to marzy mi sie powrót do
              kodeksu hammurabiego..ale to z emocji..jak zwykle dążąc do tego, by
              więźniowie nie byli poniozani i upodlani, poprawiając ich los,
              przegięto w druga stronę..nie jestem za tym by spali na gołej ziemi,
              dostawali jedynie suchy chleb i wodę..ale nadmiar komfortu to też
              przesada..na niego powinni sobie sami zarobić lub nie miec
              zapewnianego za pieniądze podatników..tak jak każdy człowiek na
              wolności..nie kazdy uczciwy człowiek moze wydac na swoje utrzymanie
              blisko 3 tys. jak to jest w przypadku utrzymywania i obsługi
              więźniów..zadna tez ofiara, która utraciła mozliwość zarobkowania,
              normalnego życia, wymaga pomocy w codziennych czynnosciach,
              rehabilitacji i kupowania leków nie otrzyma takiej kwoty w ramach
              renty czy zasiłku z pomocy społecznej. Więzień ma prawo poskarżyc
              sie w unii za zbyt mała celę i dostać za to odszkodowanie..gdy
              ofiara dostanie pomieszczenie socjalne, bo na inne mieszkanie jej
              nie stac, ma prawo sie jedynie cieszyć..pomieszczenia socjalne to
              zazwyczaj mały, zimny pokoik z aneksem kuchennym i wstawioną "kozą"
              opalaną tym, co sobie mieszkaniec "zorganizuje" lub dostanie z
              pomicy społecznej, z wspólnymi sanitariatami na zewnątrz i ew.
              kurkiem z zimna wodą (przynajmniej u nas takie budują)
        • czar_bajry Re: więżniowie a praca 12.02.10, 13:56
          kali no proszę Cię naprawdę myślisz że ci ludzie wychodzą z więzienia lepsi? Tam
          to tylko szkołę mają jak jeszcze można narozrabiać.
          • kali_pso Re: więżniowie a praca 12.02.10, 15:19
            > kali no proszę Cię naprawdę myślisz że ci ludzie wychodzą z
            więzienia lepsi?

            No właśnie, nie.
            Może gdyby mieli okazję popracować, ale nie w kamieniołomie, byleby
            tylko pracowali w skrajnie niecywylizowanych warunkach, jak
            chciałaby większość w tym wątku, mieliby jakąś szansę? Zgoda, że
            bezczynność demoralizuje, ale naszym zadaniem, jako społeczeństwa do
            którego ci ludzie wrócą, jest próba chociażby zadbania o to, aby
            jeśli nie mają im już wyrosnąć anielskie skrzydła, nie wrócili do
            nas gorsi- bardziej zatwardziali, bardziej okrutni, bardziej żądni
            odwetu na tych, którzy chociażby słowem ale ich zgnoili.
            A gorszy może stać się każdy- zwykły złodziejaszek, zwykły
            alimenciarz, nie mówię o najgorszej recydywie.
            • babcia47 Re: więżniowie a praca 12.02.10, 17:26
              a kto pisze o kamieniołomach? wystarczyłoby, zeby skierować ich do
              pracy tam ,gdzie społeczeństwo tego potrzebuje.. obecnie, jak
              słusznie, zauwazyła Czar chocby do odsnieżania. Byłby z nich jakiś
              pozytek a i dla och zdrowotnosci posłuzyłoby troche pracy na świezym
              powietrzu
            • echtom Re: więżniowie a praca 12.02.10, 23:19
              > A gorszy może stać się każdy- zwykły złodziejaszek, zwykły
              > alimenciarz,

              Ja bym zaczęła od tego, że drobni przestępcy w ogóle nie powinni trafiać do
              więzienia - to jest miejsce izolacji przestępców niebezpiecznych dla otoczenia.
              • czar_bajry Re: więżniowie a praca 13.02.10, 00:04
                Ja bym zaczęła od tego, że drobni przestępcy w ogóle nie powinni trafiać do
                > więzienia - to jest miejsce izolacji przestępców niebezpiecznych dla otoczenia.
                >

                A co byś z nimi zrobiła?
                • echtom Re: więżniowie a praca 13.02.10, 23:42
                  Kary pieniężne, prace społeczne, nadzór elektroniczny czy w innej formie. Dla mnie jest bez sensu, żeby alimenciarz siedział w więzieniu - chyba chodzi o to, żeby płacił alimenty?
                  • czar_bajry Re: więżniowie a praca 14.02.10, 00:25
                    echtom napisała:

                    > Kary pieniężne, prace społeczne, nadzór elektroniczny czy w innej formie. Dla m
                    > nie jest bez sensu, żeby alimenciarz siedział w więzieniu - chyba chodzi o to,
                    > żeby płacił alimenty?
                    >
                    Masz racjęsmile
        • dzika41 kali_pso 12.02.10, 22:56
          Kara o jakiej piszę miałaby być dla wyjątkowych zwyrodnialców, o czym już
          wspomniałam.
          Gwałciciele, pedofile, mordercy, Ci co katują swoje ofiary - oni wszyscy
          powinni mieć dożywocie bez prawa do zwolnienia. I każdy kolejny dzień powinien
          im po raz setny i tysięczny przypominać dlaczego tam są i co mają odpokutować.


          Bo wyobraź sobie czym nasiąknie młody człowiek, kiedy w
          > czasie odisadki w więzieniu będzie bez przerwy przekonywany jakim to
          > gównem jest dla społeczeństwa, jak niewiele znaczy.

          Ale taki młody człowiek, który kilka dni temu zabił policjanta właśnie takim gie
          jest i naprawdę nie zależy mi na tym aby ktoś taki kiedykolwiek wyszedł z więzienia.

          A tak na marginesie to jeszcze uważam że więźniowie popełniający przestępstwa
          które wymieniłam powinni zostać pozbawieni praw obywatelskich.
          • kali_pso Re: kali_pso 12.02.10, 23:35
            Ale taki młody człowiek, który kilka dni temu zabił policjanta
            właśnie takim gie
            jest i naprawdę nie zależy mi na tym aby ktoś taki kiedykolwiek
            wyszedł z więzienia



            No i właśnie to jest to wasze krótkofalowe myślenie- nie zależy Ci?
            Świetnie..Ale on wyjdzie, moja droga, wyjdzie, bo jak na razie to
            mogą mu dać 25 lat. Może więc poptrzmy na ten problem realnie,
            zamiast fantazjowaćwinkp
            • iwles Re: kali_pso 12.02.10, 23:52

              jest jeszcze dozywocie, a może być nawet dożywocie bez mozliwosci
              ubiegania się o wczesniejsze zwolnienie.
            • czar_bajry Re: kali_pso 13.02.10, 00:10
              No i właśnie to jest to wasze krótkofalowe myślenie- nie zależy Ci?
              > Świetnie..Ale on wyjdzie, moja droga, wyjdzie, bo jak na razie to
              > mogą mu dać 25 lat. Może więc poptrzmy na ten problem realnie,
              > zamiast fantazjowaćwinkp

              Chyba jednak będą go sądzić jak dorosłego i dożywocie dostanie.
              wyjdzie za jakieś 30 lat.
              Ale on jest już stracony dla społeczeństwa i nie wierzę że resocjalizacja w jego
              przypadku zadziała. W więzieniu od razu zyska szacunek przecież zabił wroga-
              policjanta.
              • kali_pso Re: kali_pso 13.02.10, 00:26
                Chyba jednak będą go sądzić jak dorosłego i dożywocie dostanie.
                wyjdzie za jakieś 30 lat.


                Jakim cudem, jeśli ma 17 lat?
                A jeśli nawet to za 30 lat będzie miał niecałe 50..to nie jest wiek,
                w którym ludzie kładą się do trumny...

                > Ale on jest już stracony dla społeczeństwa

                No, nie pozostaje nic innego jak odetchnąć z ulgąwinkp
                • czar_bajry Re: kali_pso 13.02.10, 00:31
                  Jakim cudem, jeśli ma 17 lat?

                  Jeśli przestępstwo jest szczególnie ciężkiego kalibru to sąd może ustanowić że
                  nieletni będzie odpowiadał jak dorosły.

                  Ale on jest już stracony dla społeczeństwa
                  >
                  > No, nie pozostaje nic innego jak odetchnąć z ulgąwinkp

                  Moim zdaniem trzeba raczej wstrzymać oddech z przerażania jaki będzie jak wyjdziesad
                • iwles Re: kali_pso 13.02.10, 01:03

                  > Jakim cudem, jeśli ma 17 lat?


                  takim, że niektóre czyny kwalifikują do tego, aby nieletni sądzony
                  byl jak pełnoletni.
          • czar_bajry Re: kali_pso 13.02.10, 00:06
            A tak na marginesie to jeszcze uważam że więźniowie popełniający przestępstwa
            > które wymieniłam powinni zostać pozbawieni praw obywatelskich.

            I znów się z Tobą zgadzamsmile
            • kali_pso Re: kali_pso 13.02.10, 00:21

              Nie ma to jak zgoda w rodziniewink- czy jednak nie wychodzi na to, że
              pozbawiając praw obywatelskich( a jednym z nich jest prawo do pracy)
              pozbawiacie się równiez możliwości zmuszania tych ludzi do kopania w
              kamieniołomie? Bo jeśli on nie ma prawa do pracy( jakiejkolwiek-
              odpłatnej czy nie), to i nikt go do niej zmusić nie może?


              Mógłby zabierze głos ktoś biegły w temacie?wink
              • czar_bajry Re: kali_pso 13.02.10, 00:34
                Bo jeśli on nie ma prawa do pracy( jakiejkolwiek-
                > odpłatnej czy nie), to i nikt go do niej zmusić nie może?

                Jeśli nie ma praw to właśnie po to aby nie mógł odmówićtongue_out
                I tematem nie są ciężkie galery tylko odśnieżaniesmile
                >
                • angazetka Re: kali_pso 13.02.10, 00:44
                  Ciężki galery też tu były tongue_out

                  > Jeśli nie ma praw to właśnie po to aby nie mógł odmówićtongue_out

                  No zaraz. Mówimy o odebraniu praw obywatelskich, a nie praw
                  człowieka.
                • kali_pso Re: kali_pso 13.02.10, 10:53
                  Prawa człowieka a prawa obywatelskie to co innego zdaje się...
              • iwles Re: kali_pso 13.02.10, 01:02

                chyba praw publicznych nie praw obywatelskich.
    • attiya Re: więżniowie a praca 12.02.10, 14:06
      w końcu gro więźniów to alimenciarze albo drobni przestępcy, za jazdę po pijaku itp
      jestem za
      kiedyś u nas więźniowie pracowali przy cholernie ciężkich robotach -
      kamieniołomy min, teraz zgłaszają skargi bo oni sa wegetarianami i im mięsko
      dają....
      pomijam, że często aby ich zresocjalizować do więzień są zapraszane teatry,
      zespoły muzyczne
      • myelegans Re: więżniowie a praca 12.02.10, 15:37
        Z ciekawosci, bo temat mi zupelnie obcy. Jakie sa systemy
        resocjalizacji wiezniow po wyjsciu z wiezienia?
        Czy czlowiek po kilkuletnim wyroku wychodzacy na wolnosc ma jakis
        system wsparcia finansowy, emocjonalny? Bo jak nie ma to jest duza
        szansa, ze trafi ponownie do wiezienia i panstwo czyli my bedziemy
        go utrzymywac do konca zycia.

        Nie mam nic przeciwko silowniom w wiezieniach, ani komputerom, jzeli
        uzywane z celach edukacyjnych, pozwolilabym na eksternistyczne
        studiowanie, podnoszenie kwalifikacji, wtedy jest wieksza szansa, ze
        po wyjsciu bedzie motywacja na rozpoczecie od nowa.
        Przymusowa praca w kopalni i chlebie i wodzie jakos nie wydaje mi
        sie, ze zaowocuje resocjalizacja.

        A co chodzi w odseparowaniu w wiezieniu? Czy o to, zeby czlowiek
        odbyl kare, pozalowal, wyrazil skruche i sie poprawil? Jezeli jest
        traktowany jak zwierze i zwyrodnialec jest duza szansa, ze tak sie
        nie stanie, a jeszcze zapiekli sie w tym i w wiezieniu jeszcze
        bardziej zdegeneruje. NIe wiem, nie znam statystyk porownujacych
        wplywa kary na pozniejsze zycie w roznych warunkach. tak sobie
        dywaguje.
        • czar_bajry Re: więżniowie a praca 13.02.10, 00:12
          Czy czlowiek po kilkuletnim wyroku wychodzacy na wolnosc ma jakis
          > system wsparcia finansowy, emocjonalny? Bo jak nie ma to jest duza
          > szansa, ze trafi ponownie do wiezienia i panstwo czyli my bedziemy
          > go utrzymywac do konca zycia.

          Mało kto chce zatrudnić karanego.
          • myelegans Re: więżniowie a praca 13.02.10, 00:52
            > Mało kto chce zatrudnić karanego.

            No to kolo sie zamyka i idzie w recydywe, i jako taki juz bedzie na
            garnuszku panstwa do konca zycia. Jaka ma motywacje na poprawe i
            rozpoczecie od nowa?
            • czar_bajry Re: więżniowie a praca 13.02.10, 00:55
              żadna.
              Ale są tacy którym się udaje tylko tu już nie ma zasługi systemu jest za to
              samozaparcie i miłość oraz wsparcie rodziny.
            • iwles Re: więżniowie a praca 13.02.10, 01:08

              no nie ma żadnej motywacji, bo miec jej nie musi. I masz racje, jak
              wyjdzie to będzie robił to samo, bo nic innego nie umie.
              A jakby trochę popracował, to moze i czegoś by sie nauczył, prawda ?
            • babcia47 Re: więżniowie a praca 13.02.10, 01:11
              bez przesady, nie jest tak źle, bo w niewielu zawodach trzeba się
              wykazać zaswiadczeniem o niekaralnosci..wiekszość pracodawców nawet
              nie wie, że ich pracownik był karany..zawsze moze powiedzieć, ze w
              okresie w którym ma lukę w zatrudnieniu, miedzy posiadanymi
              świadectwami pracy, był bezrobotnym bez prawa do zasiłku lub był "na
              robotach" za granicą
      • angazetka Re: więżniowie a praca 12.02.10, 15:48
        > kiedyś u nas więźniowie pracowali przy cholernie ciężkich
        robotach -
        > kamieniołomy min, teraz zgłaszają skargi bo oni sa wegetarianami i
        im mięsko dają....

        Tak, to straszne, że się cywilizujemy.
    • hamerykanka Re: więżniowie a praca 12.02.10, 15:19
      Kiedy mieszkalam w Kolorado, czesto widzialam pracujacych wiezniow i
      bylo to normalne dla mnie. Panowie w pasiaczkach sprzatali pobocza z
      papierkow, ulice i chodniki z piasku, przechodzenie miedzy nimi (jak
      sie obawia jedna pani) bylo bezpieczne bo nie wolno im bylo stac w
      grupie, a wszystkiego nadzorowal jeden lub dwoch straznikow. Byli
      tez zatrudniani na terenie budow publicznych. Tu w Teksasie jeszcze
      sie z tym nie spotkalam, ale popieram ruch na swiezym powietrzu dla
      wiezniowsmile)
      • mamamira Re: więżniowie a praca 12.02.10, 15:26
        Kiedyś więźniowie pracowali i było dobrze,teraz nie chcą czy nie mogą nie wiem
        ale powinni.U nas w Hamburgu dwa dni temu musiało 1000 bezrobotnych odgarniać
        śnieg i sypać ulice,czy im się to podobało czy nie,pracować musieli.

        wnuczka

        http://i47.tinypic.com/2nkqmnk.jpg
        • angazetka Re: więżniowie a praca 12.02.10, 15:50
          > U nas w Hamburgu dwa dni temu musiało 1000 bezrobotnych odgarniać
          > śnieg i sypać ulice,czy im się to podobało czy nie,pracować
          musieli.

          Przepraszam? Bycie bezrobotnym to jakieś nowe przestępstwo?
          • babcia47 Re: więżniowie a praca 12.02.10, 17:32
            a co pierwsze słyszysz? w Polsce zarejestrowany bezrobotny tez ma
            obowiązek stawić sie na wezwanie UP jeżeli pobiera zasiłek albo gdy
            nie to zostanie mu za ten czas wypłacone "stypendium" i moze być
            skierowany do wykonywania takich prac
            • angazetka Re: więżniowie a praca 12.02.10, 17:40
              Szczerze mówiąc - tak, nigdy o tym nie słyszałam. I co, np. można
              wyslać słabą kobitkę do odśnieżania ulic i ona nie może
              zaprotestować?
              Poza tym niefajnie zabrzmiało zestawienie bezrobotnych z więźniami.
              • memphis90 Re: więżniowie a praca 12.02.10, 23:27
                > Szczerze mówiąc - tak, nigdy o tym nie słyszałam. I co, np. można
                > wyslać słabą kobitkę do odśnieżania ulic
                U mnie jakoś "słaba kobitka" czyli dozorczyni chodniki odgarnia. I żyje.
                • angazetka Re: więżniowie a praca 12.02.10, 23:33
                  To może niekoniecznie jest słaba? Miałam na myśli osoby faktycznie
                  słabe fizycznie - czy UP może je zmusić do ciężkiej fizycznej pracy?
                  Pytam, bo autentycznie nie wiem.
              • czar_bajry Re: więżniowie a praca 13.02.10, 00:18
                angazetka napisała:

                > Szczerze mówiąc - tak, nigdy o tym nie słyszałam. I co, np. można
                > wyslać słabą kobitkę do odśnieżania ulic i ona nie może
                > zaprotestować?
                > Poza tym niefajnie zabrzmiało zestawienie bezrobotnych z więźniami.

                W łodzi UP postanowił wysłać bezrobotnych do odśnieżania, postawili tylko jeden
                warunek.... mieli to być bezrobotni z grupą inwalidzkąuncertain
                Zestawienie bezrobotnego z więźniem chyba miało na celu pokazanie że
                bezrobotnych nikt nie pyta czy sobie życzą takiego zajęcia czy też nie a padają
                tu głosy że więźniowie powinni mieć prawo wyborusmile
      • sheer.chance hamerykanka, 12.02.10, 22:17
        sa w Teksasie, sasmile
        Bardzo skrupulatnie sprzataja trawniki i pobocza, i nie wygladaja jakby im sie
        krzywda dziala.
    • cielecinka W Gdańsku odśnieżaja. Przynajmniej w tamtym tygodn 12.02.10, 15:43
      www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Wiezniowie-odsniezaja-Gdansk-n36923.html
    • przeciwcialo Re: więżniowie a praca 12.02.10, 17:06
      Obrońcy praw więźniów zaraz zaprotestują że to nimoralne do cięzkiej
      pracy ich zmuszac.
      Osobiscie uwazam że powinni zapracowac na swoje utrzymanie.
      • angazetka Re: więżniowie a praca 12.02.10, 17:18
        > Obrońcy praw więźniów zaraz zaprotestują że to nimoralne do
        cięzkiej pracy ich zmuszac.

        Są więźniami, a nie niewolnikami, prawda?

        > Osobiscie uwazam że powinni zapracowac na swoje utrzymanie.

        Cudnie. Tylko kto ich na masową skalę zatrudni?
        • memphis90 Re: więżniowie a praca 12.02.10, 23:30
          >
          > Cudnie. Tylko kto ich na masową skalę zatrudni?
          Chetnych by się pewnie wielu znalazło- szczególnie, jakby mogli płacić psie
          pieniądze. No wyobraź sobie sama, że zakładasz sobie np. zakład krawiecki i
          zatrudniasz pracowników-więźniów za pół najniższej krajowej... Biznesik się
          kręci, zarabiasz kokosy, a więzień przecież odpokutować za ciężkie musi, więc
          niech zap.... za półdarmo.
          • angazetka Re: więżniowie a praca 12.02.10, 23:35
            No ale chyba tak się nie da. Na szczęście, bo niewolniczna praca
            więźniów jakoś źle mi się kojarzy.
            • czar_bajry Re: więżniowie a praca 13.02.10, 00:27
              Pomyliłyście pojęcia, tu nie chodzi o pracę dla obrotnego biznesmena tylko na
              rzecz społeczeństwa i zapewniam Was że nie chcemy aby tych biedaków batem poganiaćsmirk
          • myelegans Re: więżniowie a praca 13.02.10, 00:54
            > kręci, zarabiasz kokosy, a więzień przecież odpokutować za ciężkie
            musi, więc
            > niech zap.... za półdarmo

            Na prawde uwazasz zeby krecil sie za pol darmo? znaczy ze straznicy,
            transport musialby nie kosztowac NIC.
            Chyba tak czarno-biale to to nie jest.
    • krejzimama Re: więżniowie a praca 13.02.10, 00:06
      Karą dla więźnia jest pozbawienie wolności. Jeśli państwo w tym czasie chce go
      zmusić do pracy muszą istnieć przepisy prawa które by na to pozwalały. To że
      człowiek staje się więźniem nie oznacza wyłączenia go spod prawa. To nie
      banicja. Jesli państwo skazuje człowieka na pozbawienie wolności bierze na
      siebie odpowiedzialność za niego.
      • gabi683 Re: więżniowie a praca 13.02.10, 11:03
        krejzimama napisał:

        > Karą dla więźnia jest pozbawienie wolności. Jeśli państwo w tym
        czasie chce go
        > zmusić do pracy muszą istnieć przepisy prawa które by na to
        pozwalały. To że
        > człowiek staje się więźniem nie oznacza wyłączenia go spod prawa.
        To nie
        > banicja. Jesli państwo skazuje człowieka na pozbawienie wolności
        bierze na
        > siebie odpowiedzialność za niego.


        Tak jak piszesz i skoro na posredniaku byla praca sezonowa i
        chetnych nie stety nie znaleziono .A tony sniegu zalegaja w miescie
        wic trzeba cos z tym zrobic.Wykonuja ja wiezniowie i
        dobrze ,najlepiej to jak sie krytykuje a samemu nic sie nie robi.Bo
        jak siedzi za kratami i utrzymuje sie z naszych podatkow to jest
        dobrze
    • deodyma Re: więżniowie a praca 14.02.10, 00:18
      w moim miescie odsniezaja wlasnie wiezniowiesmile
      • olga0071 Re: więżniowie a praca 14.02.10, 16:24
        Deodyma, to my chyba z jednego miasta, bo u nas tez więźniowie
        odśnieżają, wprawdzie z usług więźniów korzystają firmy odśnieżające.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka