jowita771
10.03.10, 23:16
Właśnie oglądam, mówią o dyskryminacji kobiet, jest Środa, Senyszyn,
Stalińska i Żebrowski. Że Stalińska nie jest za mądra, to
wiedziałam, ale po Żebrowskim się spodziewałam więcej, nie dość, że
burak, to jeszcze z klapkami na oczach. Senyszyn mówi, że kobiety są
dyskryminowane, że zarabiają średnio o 23% mniej, a Żebrowski mówi,
że nieprawda, nie są dyskryminowane, bo jego mama i teściowa to i
tamto.
Stalińska cały czas próbuje wmówić wszystkim, że kobieta byłaby
najszczęśliwsza opiekując się dzieckiem, a te, które pracują, to
widocznie muszą, gdyby mąż zarobił więcej, to na pewno by nie
pracowały. Jeszcze powiedziała, że ona się na 20 lat z dzieckiem w
domu zamknęła. Kobieta zaproszona do studia na pytanie, czy
chciałaby pracować, gdyby nie musiała, odpowiedziała, że chciałaby
się rozwijać, na co Stalińska, że może się rozwijać w domu. No,
jakbym miała być taka rozwinięta, jak pani Stalińska, to dziękuję,
wolałabym się w tym kierunku nie rozwinąć.