23.03.10, 11:07
Wyjechałam wczoraj domu, patrzę leży przy drodze jakaś butelka, myślę sobie,
będę szła z dziećmi na spacer to ją zabiorę, ale potem widzę kolejną, jakieś
torebki foliowe, w jednym miejscu to wręcz cała kupę śmieci, jakby ktoś
normalnie cały worek wyrzucił. Przejechałam w sumie ponad 30 km po pod
poznańskich (tak, tak, w tej porządnej wydawało by się Wielkopolsce) wsiach i
wszędzie to samo. Jeden wielki syf. Normalnie rzygać się chce, niby taka
piękna wiosna, ale upstrzona fruwającymi torebkami foliowymi.
I tak się zastanawiam kto to robi? Jakim trzeba być tępym burakiem...
Normalnie chciałabym zobaczyć jak wyglądają ci ludzie, bo to dla mnie kuriozum
jakieś.
Uczycie swoje dzieci, żeby nie śmieciły? Bo to chyba tylko taka edukacja jest
w stanie zmienić. Od przedszkola powinno się to dzieciom kłaść do głowy. My
czasem jak jesteśmy na spacerze, to zbieramy butelki, zawsze z odpowiednim
komentarzem dla dziecka.
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: śmiecie 23.03.10, 11:17
      Uczę dzieci,żeby nie śmieciły,ale nie bawię się w sprzątnie po innych.
      • eilian Re: śmiecie 23.03.10, 11:34
        Przyjemne to nie jest, ale wolę zabrać te śmieci, niż męczyć się ich widokiem w
        pięknych okolicznościach przyrody. Poza tym nie chcę, żeby mój ulubiony las
        spłonął bo jakiś cham szklaną butelkę po "małpce" czy innym jabolu wyrzucił.
    • angazetka Re: śmiecie 23.03.10, 11:20
      > I tak się zastanawiam kto to robi? Jakim trzeba być tępym
      burakiem...
      > Normalnie chciałabym zobaczyć jak wyglądają ci ludzie, bo to dla
      mnie kuriozum jakieś.

      A na wsi to, jak sama widziałaś, nie kuriozum, tylko normalna
      sprawa. Dla mnie to upiorne jest.
      Pamiętam, że w którymś odcinku "Rancza" był poruszony ten problem -
      tam dzieciaki przeniosły wszystkie śmieci z lasu z powrotem na
      podwórka właścicieli. Piękna rzecz.
      A realnie to powinny być tegie grzywny za to.
      • el_jot Re: śmiecie 23.03.10, 11:34
        Przy wejściu do lasu jest ostrzeżenie, żeby nie wyrzucać śmieci, bo
        jest to zagrożóne karą, grzywna chyba 5 tys, ale nikt tego nie
        egzekwuje,, kolejny martwy przepis.
    • el_jot Re: śmiecie 23.03.10, 11:39
      Uczę moje dziecko, że się nie śmieci, jak mijamy kupę śmieci, to
      sama to komentuje odpowoedniosmile

      A co do śmiecenia: u mnnie na wsi te śmieci są wszędzie. Ale śmiecą
      nie tylko miejscowi, jest tutaj mnóstwo domków letniskowych i w
      sezonie (od marca do pażdziernika) zawsze w poniedzałek rano w
      lasach są wielkie kupy śmieci, pięknie zapakowane, w torbach. A
      miejscowi wyrzucają np resztki z budowy, folie, butelki po wodce (co
      jest niebezpieczne szczególnie w czasie suchego lata), puszki po
      piwie. Acha i co dla mnei jest masakrycznie obrzydliwe: szambo,
      zamiast zapłacić za wyciągnięcie, wylewa się na pola.Tutaj to robią
      praktycznie wszyscy miejscowi.
      • papalaya Re: śmiecie 23.03.10, 11:48
        szambo na polach to darmowy nawóz, polecam wizytę w Japonii i Korei
        i wycieczkę na wieś...zapewniam, ze oprócz sielskich widoczków z
        Fuji w tle, poczujesz także wszechobecny, charakterystyczny
        zapaszek...
        • el_jot Re: śmiecie 23.03.10, 11:54
          Proszę Cię, nawóz jest to obornik czyli odchody krowy ewentulanie
          płynny świńskie, i naprawdę wiem jak to"pachnie", bo sąsiad za
          siatką tym nawozi. Nie chciałbym jeść czegokolwiek po nawożeniu za
          przeproszeniem gównem z E. Coli.
          • papalaya Re: śmiecie 23.03.10, 12:04
            czym się rożnią odchody krowy czy świni od ludzkiego g...a?

            a na Dalkeim Wschodzie używają ludzkiego, bo jest najtańsze i jest
            go najwięcej...

            polecam uwadze wycieczkowiczów zachwycających się tam cudowną
            kuchnią kantońską i oryginalnym sushi...
            • iwles Re: śmiecie 23.03.10, 12:32

              papalaya napisała:

              > czym się rożnią odchody krowy czy świni od ludzkiego g...a?



              składem.,
              • figrut Re: śmiecie 23.03.10, 12:37
                > > czym się rożnią odchody krowy czy świni od ludzkiego g...a?
                >
                >
                >
                > składem.,
                >
                No ale jak by nie było, to cały czas jest nawóz i to bardzo dobry
                nawóz. Kiedyś się z wychodków wynosiło te wielkie pojemniki i na pola
                wylewało. Nie jest to coś, o czym chcielibyśmy wiedzieć i później
                jeść takie warzywa, ale tak się robiło już bardzo dawno i nikt przez
                ten nawóz nie odszedł z tego świata (chyba). W ziemi jest w końcu
                wszystko, tylko różnym stadium rozkładu i z tego wszystkiego
                czerpiemy ponownie w postaci tego, co wyrośnie tongue_out
            • izabellaz1 Re: śmiecie 23.03.10, 12:38
              papalaya napisała:

              > polecam uwadze wycieczkowiczów zachwycających się tam cudowną
              > kuchnią kantońską i oryginalnym sushi...

              No i masz i obrzydziła mi ulubione żarcie! big_grin
              • papalaya Re: śmiecie 23.03.10, 12:50
                no cóż, c'est la vie wink szanujący się Japończyk nie tknie innego
                ryżu jak japoński, a tani ryż zagraniczny jest obłożony w Japonii
                horrendalnymi cłami, co zresztą było i jest powodem ciagłych
                zatargów handlowych...

                co do chińszczyny, oprocz wiadomego g...a, ktore i tak jest
                najmniejszym prblemem, pozostaje sprawa calej tablicy mendelejewa,
                którą zawiera ichniejsz żarcie...jak się ma do wykarmienia prawie
                1,5 mld ludzi, nie zwraca się uwagi na zanieczyszczenie środowiska i
                normy nawozow czy innych "...cydów"...
                • izabellaz1 Re: śmiecie 23.03.10, 12:55
                  No w przypadku Chin, to się zgadzam. Ostatnio żartowałam z mężem i serwisantem
                  jak czekaliśmy na jakieś części, które miały przypłynąć statkiem z Chin, że nie
                  ma go jeszcze bo jakby się zbliżał, to na pewno świeciłby w ciemności z dalekabig_grin
    • izabellaz1 Re: śmiecie 23.03.10, 11:47
      Niektórym mieszkańcom domków jednorodzinnych szkoda kasy na wywóz śmieci więc
      nagminnie zostawiają worki w lasach jadąc do pracyuncertain
    • figrut Re: śmiecie 23.03.10, 11:53
      Niestety, bawię się w zbieranie śmieci po innych i to z moimi
      dzieciakami. Jak logika podpowiada, oni też są nauczeni, że śmieci
      lądują w koszu. U nas na ulicy rano zawsze jest perfekcyjnie czysto,
      ale niestety wieczorem wala się już gdzieniegdzie jakaś paczka po
      czipsach, papierosach, chusteczka higieniczna itp. Nie jest tego
      dużo, ale chyba właśnie na dużej, czystej przestrzeni jest taki
      kolorowy śmieć bardzo widoczny. Droga Inowrocław - Bydgoszcz jest
      upstrzona czarnymi workami wystawionymi przy rowach, a więc to raczej
      nie mieszkańcy, a przejeżdżający często na tej trasie "przy okazji"
      pozbywają się śmieci. Swoich do wywózki mamy bardzo mało. Organiczne
      idą do ogrodu na kompost, plastik zbierany jest jeden dzień w
      miesiącu spod budynków, puszki wywozimy na złom razem z złomem
      warsztatowym, a kartony i inne papiery idą do pieca.
    • franczii Re: śmiecie 23.03.10, 11:56
      Ja ucze moje dzieci, gdzie sie wyrzuca smieci, jestem bardzo czula na to.
      Starsze czesto mi pokazuje jakies smiecie pozostawione przez innych i samo
      komentuje ale nie posuwamy sie do zbierania tych smieci choc wielu mieszkancow
      naszej ulicy zbiera jak cos zauwazy na chodniku, pewnie dlatwego jest tak u nas
      czysto. Na kupska psie tez zwracam uwage przy dziecku i zaczelo juz komentowac
      glosno, ze niektorzy to nie sprzataja po psachtongue_out
    • figrut Re: śmiecie 23.03.10, 12:04
      Rozumiem, że nikt nie lubi po nikim śmieci zbierać, ale czy to nie
      jest metoda na to, aby ludzie zaczęli myśleć zanim cokolwiek na
      chodnik wyrzucą ? Wiem doskonale, że mój sąsiad wyrzucał sobie paczki
      po fajkach na ulicę i właśnie przy nim trafiło mi się taką
      pogniecioną i zdeptaną paczkę podnieść. Skwitował to słowami "o
      sąsiadka, ekologiczna jesteś" i od tamtej pory już nie widzę w
      miejscu jego postoju pustych, przydeptanych pudełek po LM. Pewnie
      głupio mu się zrobiło i zaczął swoje paczki do kieszeni chować co mu
      powinno po pewnym czasie w nawyk wejść.
    • mikas73 Re: śmiecie 23.03.10, 12:28
      I tak się zastanawiam kto to robi? Jakim trzeba być tępym
      burakiem...
      > Normalnie chciałabym zobaczyć jak wyglądają ci ludzie, bo to dla
      mnie kuriozum
      > jakieś.

      Moi byli teściowie nie widzieli w tym nic złego. Wyrzucali
      regularnie śmieci podczas jazdy samochodem. Ja uważana byłam za
      nadmiernie przewrażliwioną w tym temacie. Potem już w mojej
      obceności nie robili tego - chociaż tyle wywalczyłam. Dodam, że
      ogólnie to dość w porządku byli,wydawałoby się wychowani i wogóle, a
      w tym tamacie takie buractwo.

      Sprawa dość bliska memu sercu z racji zawodu, jaki teraz wykonuję.
      Bywa, że szkolę innych z zakresu zasad racjonalnej gospodarki
      odpadami, w tym kultury. Podejście osób prywatnych, naprawdę różne.
      Przeważają niestety Ci co traktują tych zwracających uwagę na to
      gdzie wrzucają swoje śmieci, jako zakręconych oszołomów, którzy nie
      mają się czym zajmować a sam temat wysoce lajtowy, jest tyle
      ważniejszych przecież spraw (to wychodzi w kuluarach, bo na
      szkoleniach to wszyscy bardzo przejęci: segregacją, dzikimi
      wysypiskami itp.)

      Często tłumaczą swoje śmiecenie, brakiem koszy, co niestety jest
      prawdą.

      • franczii Re: śmiecie 23.03.10, 12:49
        brak koszy brakiem koszy ale minimum odpowiedzialnosci za wytwarzane przez
        siebie odpadki nalezy wziac.
        Ja sie od mojego ojca nauczylam ze w gorach koszy na odpadki nie ma i papier po
        bulce lub kartonik po soczku oraz puszke po konserwie w plecaku sie znosi ze
        szlaku zeby w miescie wyrzucic. Sa miejsca w gorach bardzo czyste i bez jednego
        papierka, ludzie wszystko znosza do miasta bo zbieranie smieci na 2tys metrach
        wysokosci jest uciazliwe i jakos da sie o czystosc zadbac i zaangazowac w to
        ogol.
        • mikas73 Re: śmiecie 23.03.10, 13:04
          brak koszy brakiem koszy ale minimum odpowiedzialnosci za
          wytwarzane przez
          > siebie odpadki nalezy wziac.
          > Ja sie od mojego ojca nauczylam ze w gorach koszy na odpadki nie
          ma i papier po
          > bulce lub kartonik po soczku oraz puszke po konserwie w plecaku
          sie znosi ze
          > szlaku zeby w miescie wyrzucic. Sa miejsca w gorach bardzo czyste
          i bez jednego
          > papierka, ludzie wszystko znosza do miasta bo zbieranie smieci na
          2tys metrach
          > wysokosci jest uciazliwe i jakos da sie o czystosc zadbac i
          zaangazowac w to
          > ogol.

          I ja się z Tobą zgadzam w 100%. Ekologiczna jesteś aż miło :-
          ).Postępuję tak samo; a i zdarza mi się do domu przytaszczyć śmieci,
          bo zapomnę wyrzucić jak znajdę już wreszcie ten kosz.

          Podkreślę jednak, że koszy jest naprawdę za mało w niektórych
          miejscach a ich postawienie przynisłoby dużo korzyści. Niejeden,
          nazwijmy go półekolog, chętniej wyrzuci śmieci, gdy nie będzie
          musiał przeprowadzać specjalnych poszukiwań kosza.
          Zresztą, oklepane to już przecież hasła a koszy wciąż jeszcze brak.
    • iwles Re: śmiecie 23.03.10, 12:34

      dużo z tych smieci leży przy drogach.
      A zasługa to kierowców lub pasażerów, którzy jadą samochodem i
      śmieci po cukierkach, cistkach, butelki po napojach czy - nagminnie -
      niezgaszone pety - wyrzucają przez okno uncertain
      • premeda Re: śmiecie 23.03.10, 12:56
        U mnie w rowach przydrożnych dominują opakowania PET oraz kartoniki
        po zestawach z McDonalda, aż się nie chce z psem na spacer
        wychodzić. Sama przestrzegam czystości bardzo restrykcyjnie i w
        lesie nie raz grzybiarze patrzyli na mnie jak na wariatkę, bo
        butelkę po wodzie taszczyłam ze sobą, aż nie znalazłam śmietnika. Na
        głupie komentarze od lat powtarzam, że "śmieciarzy" należy na wysłać
        wycieczkę do Japonii albo Tajlandii.
    • takatoszymura Re: śmiecie 23.03.10, 13:14
      Dzieci uczę, że nie wolno śmiecić. Ale faktycznie okropnie mamy
      zaśmiecony kraj. Wielu osobom to nie przeszkadza. Byłam w parku z
      dziećmi. Kilkoro dzieci grało w piłkę, na trawie leżały papiery,
      puszki, nawet butelki, syf okropny- a mamusie patrzyły na to i nie
      przeszkadzało im, że ich dzieci bawią się w tym śmietniku. Gdy moje
      chciały dołączyć się do zabawy-weszłam na trawę, pozbierałam śmieci,
      wyrzuciłam do kosza. A kobiety popatrzyły sie na mnie jak na ufo!
      Jedna stwierdziła, że nie będzie siobie obciachu robiła sprzątając w
      parkusmile
    • marghe_72 Re: śmiecie 23.03.10, 13:19
      eilian napisała:

      > Uczycie swoje dzieci, żeby nie śmieciły? Bo to chyba tylko taka
      edukacja jest w stanie zmienić. Od przedszkola powinno się to
      dzieciom kłaść do głowy.

      Pytanie retoryczne, nieprawdaż ? smile
      I nie od przedszkola a znacznie wcześniej.
    • daga_j Re: śmiecie 23.03.10, 13:51
      Oj tak dla mnie to nie do pomyślenia by wyrzucić papierek, opakowanie, butelkę
      od tak na chodnik. Byłam w szoku jak w zeszłe lato na placu zabaw byłam z
      dziećmi, i bawiły się tam inne dzieci w wieku 4-12 lat, oczywiście bez opieki
      dorosłego jak to u mnie na osiedlu, no ale powiedzmy, że te 12 letnie pilnowały
      tych młodszych. No i otwierają sobie lody na patyku, bach opakowanie na ziemię
      tuż pod nogi, gdzie stoją i jedzą sobie lody, rozmawiają, odchodzą, zupełnie
      jakby nie widziały co po sobie zostawiają, zupełnie jakby to było normalne,a
      przecież w mieszkaniu swoim to rzadko się zdarza by papierek rzucić na ziemię co
      nie. A może w tych rodzinach się rzuca, a potem raz na tydzień ktoś może to
      sprząta, czy ja wiem? Oczywiście zwróciłam tym dzieciom uwagę, ale było dla mnie
      osobiście szokującym widok tej właśnie czynności zaśmiecania robionej tak
      mechanicznie, bez żadnego zastanowienia. Ja to potrafię pół miasta przenieść w
      ręku czy kieszeni jakiś mój śmieć (bo cudzych nie zbieram) bo nie ma po drodze
      śmietnika. I tak uczę moje dzieci, zresztą z sukcesami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka