Dodaj do ulubionych

pies sąsiadów - ratunku

24.03.10, 09:33
Sąsiedzi zakupili sobie pieska - taki mały biały i kudłaty, no i ten pies jak
ich nie ma w domu piszczy, skomle, drapie, szczeka .. potrafi tak cały dzień -
często zaczyna od 6 rano. Ja jestem zmuszona być teraz w domu, potrzebuję
ciszy i skupienia a tu ten pies.
Próbowałam grzecznie zwrócić uwagę ale powiedział mi sąsiad że mu przejdzie bo
jest młody, i że przecież go nie zamknie. A mi już nerwy siadają. Nie chcę
wojny z sąsiadami - co robić - czekać - może faktyczne pies wyrośnie z tego?
Obserwuj wątek
    • mona_mayfair Re: pies sąsiadów - ratunku 24.03.10, 09:42
      Pies moich sasiadow tez mial wyrosnac, ale ma juz ze 3 lata i nie wyrosl wink Ja
      sie przyzwyczailam i nie slysze tego wycia juz.
    • takatoszymura Re: pies sąsiadów - ratunku 24.03.10, 09:45
      To może gazem pieprzowym pod drzwi popsikaj, żeby się uspokoił. Są
      tu na forum zwolenniczki tej metody smile (wątek o gazie na psy).
      Poproś jeszcze raz sąsiada, żeby postarał się jakoś tą sprawę
      rozwiązać, bo utrudnia to życie innym mieszkańcom. Nic innego nie da
      się zrobić. Kolejny krok to zgłoszenie do administracji.
    • circa.about Re: pies sąsiadów - ratunku 24.03.10, 10:05
      Nie śmiej się, ale ja jako wielbicielka wszystkich zwierzaków, zaproponowałabym
      sąsiadowi, ze na czas jego nieobecnosci pieska u siebie przechowam smile.
      • dierra Re: pies sąsiadów - ratunku 24.03.10, 10:26
        Hmm, gazem to może niee, mimo wszystko lubię zwierzaki - i dlatego nie mam -
        żeby nie siedziały same w domu czasem 11 godzin. Poczekam jeszcze chwile,
        niestety wydaje mi się ze to taki typ co nie wyrośnie - chciałam to jakoś
        grzecznie załatwić ale sąsiad jakiś taki bucowaty, no i o administracji też
        myślałam, żeby zgłosić
      • tully.makker Re: pies sąsiadów - ratunku 24.03.10, 10:34
        zaproponowałabym
        > sąsiadowi, ze na czas jego nieobecnosci pieska u siebie
        przechowam smile.

        Swietny pomysl. ja tez bym zlozyla taka propozycje.
        • dierra Re: pies sąsiadów - ratunku 24.03.10, 10:56
          tully.makker napisała:

          > zaproponowałabym
          > > sąsiadowi, ze na czas jego nieobecnosci pieska u siebie
          > przechowam smile.
          >
          > Swietny pomysl. ja tez bym zlozyla taka propozycje.


          Niestety, nie lubię tego sąsiada, chcę mieć z nim tylko poprawne stosunki , poza
          tym niedługo rodzina nam sie powiększy i niepotrzebny mi obcy pies w domu.
          Myślę ze prawdą jest ze sąsiedzi wzięli sobie pieska bo taki ładny... w ogóle
          nie biorąc za niego odpowiedzialności. Spróbuję jeszcze z sąsiadką - może okaże
          się rozsądniejsza.
    • yenna_m Re: pies sąsiadów - ratunku 24.03.10, 10:35
      ojejku, sasiedzi po prostu nie nauczyli tego pieska zostawania samemu w domu
      (przeciez mozna psa przeszkolic w zostawaniu samemu w domu...)

      przydalby im sie jakis psi behawiorysta czy inny fachowiec od ukladania psow
      • ola Re: pies sąsiadów - ratunku 24.03.10, 10:44
        po polsku i zgodnie z duchem narodu byłoby psa po prostu otruć.

        A tak poważnie - pies z tego nie wyrośnie.
        To lęk separacyjny. Pies jest przerażony samotnością, nie został do
        tego przygotowany, przeżywa w zamknięciu katusze.
        Wystarczy parę prostych ćwiczeń, żeby psa z tym oswoić.
        Ale to musi zrobić właściciel. Jak właściciel jest durny i nie
        zalezy mu na własnym zwierzęciu, to może Straż Miejska go przekona?
        • gazeta_mi_placi Re: pies sąsiadów - ratunku 24.03.10, 11:51
          ola napisała:

          > po polsku i zgodnie z duchem narodu byłoby psa po prostu otruć.

          O to to!
          • papalaya Re: pies sąsiadów - ratunku 24.03.10, 11:54
            pies w bloku...

            • angazetka Re: pies sąsiadów - ratunku 24.03.10, 12:05
              Tak, to szokujące tongue_out
    • figrut Re: pies sąsiadów - ratunku 24.03.10, 12:37
      Jeśli to szczeniaczek i do tego od niedawna w tym mieszkaniu, to raczej
      nie będzie lepiej, a co najwyżej gorzej. Przywożąc do domu szczeniaka
      trzeba mu zapewnić dużo czasu na początku i powoli przyzwyczajać do
      zostawiania samego. Sąsiad nieodpowiedzialny, a ja zgłosiłabym to do
      administracji.
      • madzioreck Re: pies sąsiadów - ratunku 24.03.10, 19:22
        figrut napisała:

        Sąsiad nieodpowiedzialny, a ja zgłosiłabym to do
        > administracji.

        Już kilkakrotnie spotkałam się z taką radą, ale co właściwie administracja może
        zrobić?
    • gazeta_mi_placi Re: pies sąsiadów - ratunku 24.03.10, 12:44
      A można wiedzieć do czego potrzebne Ci skupienie w domu?
      • izak31 Re: pies sąsiadów - ratunku 24.03.10, 12:49
        Powaliło mnie to pytanie....skąd się tacy ludzie biorą?
        • gazeta_mi_placi Re: pies sąsiadów - ratunku 24.03.10, 12:51
          Jestem po prostu ciekawa...
          Jak do pracy magisterskiej można wyjść do biblioteki lub czytelni.
          Jak do czegoś innego też znajdziemy jakieś wyjście smile
          • nextgorczyca Re: pies sąsiadów - ratunku 24.03.10, 13:20
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Jestem po prostu ciekawa...
            > Jak do pracy magisterskiej można wyjść do biblioteki lub czytelni.
            > Jak do czegoś innego też znajdziemy jakieś wyjście smile


            Ta, jasne, ma wychodzić z domu bo sąsiad nie chce się odpowiednio
            zająć psem. A jak zrobi głośną imprezę to na noc do hotelu z rodziną?

            Czasem przydałoby się pomyśleć zanim się coś napisze.
            • gazeta_mi_placi Re: pies sąsiadów - ratunku 24.03.10, 14:26
              Chyba nie piszemy tutaj o zakłóceniu ciszy nocnej,prawda? Więc przykład z imprezą jest cokolwiek nieadekwatny.

              >> Ta, jasne, ma wychodzić z domu bo sąsiad nie chce się odpowiednio
              > zająć psem.

              W jaki sposób ma się zająć skoro jak większość osób pracuje?
              Równie dobrze można napisać:

              "Ta,jasne.
              Ma psa ukatrupić/oddać do schroniska bo sąsiadka jest przeczulona (i prawdopodobnie nie pracuje,osobom pracującym z reguły pies szczekający w ciągu dnia nie przeszkadza z prostego powodu,bo są w pracy wtedy"

              • nextgorczyca Re: pies sąsiadów - ratunku 25.03.10, 09:34
                Jeżeli pies wyje przed 6-stą lub po 22-giej to też jest zakłócanie
                ciszy nocnej.
                Mieszkania w bloku są dla ludzi a nie dla psów. Niektórzy ludzie nie
                powinni trzymać zwierząt skoro te zwierzęta są nieszczęśliwe i
                ciągle same. Biorąc psa bierze się za niego odpowiedzialność.

                Sąsiadka ma pełne prawo nie pracować jak i pracować w domu. A ty
                każesz jej szukać miejsca poza domem, bo ma ustąpić wyjącemu psu
                sąsiada. Łatwiej się czepiać niż myśleć?
                • gazeta_mi_placi Re: pies sąsiadów - ratunku 25.03.10, 21:27
                  >Mieszkania w bloku są dla ludzi a nie dla psów.

                  Pies jak najbardziej ma prawo mieszkać w mieszkaniu w bloku razem z ludźmi.
                  Nie ma (poza nielicznymi w Polsce wspólnotami mieszkaniowymi) zakazu trzymania psa w mieszkaniu w bloku.
                  Jak Ci ten fakt się nie podoba przeprowadź się do domu lub do jakiejś wspólnoty mieszkaniowej gdzie istnieje ten zakaz.

                  >> Sąsiadka ma pełne prawo nie pracować jak i pracować w domu.

                  Forumowiczka pisze,że "rozumie imprezy i remonty" ale dziwnym trafem szczekanie psa przeszkadza.
                  Dziwne.
                  Jak ktoś nie lubi hałasu denerwuje go zarówno głośna impreza u sąsiadów,remont jak i szczekanie psa a nie tylko wybrane rodzaje hałasu,a inne-nawet głośniejsze "rozumie".
                  Przypuszczam zresztą,że pies i tak jest cichszy od np.wiertarki lub kucia ścian.
                  Sama przyznaje zresztą że nie lubi sąsiada,może tu tkwi clou problemu?
                  Osobom lubianym z reguły wybaczamy więcej.
                  • nextgorczyca Re: pies sąsiadów - ratunku 26.03.10, 11:29
                    Bardzo wybiórcze i bardzo bez sensu są te twoje odpowiedzi.
                    Mam prawo nie lubić wycia psa a kochać dzwięk młota pneumatycznego.
                    Twój punk widzenia nie jest jedynym słusznym. Coś dziwnego dla
                    jednej osoby jest zupełnie normalne dla drugiej. Widać wyraźnie, że
                    masz problem ze zrozumieniem tego.

                    Pies ma prawo mieszkać w bloku a właściciel ma OBOWIĄZEK się nim
                    odpowiednio zająć.
                    • gazeta_mi_placi Re: pies sąsiadów - ratunku 26.03.10, 11:38
                      Skąd wiesz,że pies nie zadbany?
                      Może ma wszystkie szczepienia,dobrą opiekę weterynaryjną,najlepszą karmę i jest
                      często wyprowadzany?
                      Nie tylko zaniedbane psy szczekają gdy nie ma właściciela....
                      • nextgorczyca Re: pies sąsiadów - ratunku 26.03.10, 12:00
                        gazeta_mi_placi napisała:

                        > Nie tylko zaniedbane psy szczekają gdy nie ma właściciela....

                        Gdy nie ma właściciela przez cały dzień to pies nie jest zadbany.
                        • gazeta_mi_placi Re: pies sąsiadów - ratunku 26.03.10, 12:11
                          Chyba normalne jest,że dorosły odpowiedzialny człowiek niezależnie od posiadania
                          psa/kota/dziecka/żony ma normalną pracę i nie siedzi 24/24 w domu?
                          • nextgorczyca Re: pies sąsiadów - ratunku 26.03.10, 12:45
                            Jeszcze raz bo chyba nie zrozumiałaś:

                            Pies pozostawiony na cały dzień w domu nie jest psem zadbanym.

                            Tak to normalne że dorosły człowiek nie siedzi 24/24 w domu ale to
                            się nijak nie ma do odpowiednio "zaopiekowanego" psa. Można siedzieć
                            cały dzień w domu i mieć zaniedbanego psa. Ty za bystra to nie
                            jesteś co?
              • hellulah Re: pies sąsiadów - ratunku 25.03.10, 11:30
                No jasne Ty tylko widzisz rozwiązania typu ukatrupić. Super.

                Właściciel powinien postarać się odpowiednio ułożyć (przeszkolić)
                psa.


                Nie robi tego bo po pierwsze, jest równie ograniczony jak osoby które
                nie chcą wiedzieć, że psy się szkoli, a po drugie ma w zadku zarówno
                cierpienie psa, jak i udręki sąsiadów.

                Fajnie epatujesz słowami typu "oddać do schroniska" a czy Ty się
                zastanowiłaś, jaka jest zasadniczo różnica między schroniskiem w
                którym pies cierpi strach przed porzuceniem i samotność, a
                mieszkaniem w bloku w którym pies cierpi strach przed porzuceniem i
                samotność? No tak w bloku jest ciepło sucho i dadzą coś do michy.

                Samowiedza nie istnieje ale jest mnóstwo źródeł z których można
                czerpać wiedzę, jak przeszkolić psa, a jak się nie chce poczytać na
                sieci albo poszukać w literaturze, można znaleźć firmę szkolącą psy i
                zapisać się na stosowny kurs (razem ze zwierzakiem).
    • majenkir Re: 24.03.10, 12:59
      Szkoda psa sad.
    • viki711 Re: pies sąsiadów - ratunku 24.03.10, 13:28
      Podpowiedz sąsiadowi żeby przed wyjściem z domu zostawił psu jakąś
      ekstra kość do obgryzania, pies się nią zajmie na długo, mojemu psu
      zostawiałam włączone radio, żeby w domu nie było sterylnej ciszy(
      wiem że to brzmi dziwnie, ale podpowiedział mi weterynarz wink ) i
      tak się przyzwyczaił, nie trwało to długo.
      • ziolo.zielone Re: pies sąsiadów - ratunku 24.03.10, 13:34
        Kość do ogryzania i niewyprany podkoszulek albo jakąś inną część garderoby
        noszoną przez domowników "blisko ciała". Chodzi o to, że pies czując zapach
        któregoś z opiekunów nie będzie czuł się taki samotny. Pisała to "stara psiara",
        co już niejednego szczeniaka wychowała smile
      • dierra Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 24.03.10, 13:35
        dzięki za rady - postaram się coś im podpowiedzieć - może spróbuję - bo
        faktycznie - psa też szkoda . No to moze podpowiecie jeszce jak uciszyć samych
        sąsiadów w sypialni - to trochę krępujące musicie przyznać smile
        • czar_bajry Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 24.03.10, 14:22
          No to moze podpowiecie jeszce jak uciszyć samych
          > sąsiadów w sypialni - to trochę krępujące musicie przyznać smile

          Jak spotkasz sąsiadkę to pogratuluj takiego "jurnego" męża albo zapytaj czy
          jakaś awantura była w nocy bo sąsiadka tak krzyczałatongue_out
        • gazeta_mi_placi Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 24.03.10, 14:27
          Lepiej zrób listę co Ci odnośnie sąsiadów nie przeszkadza.
          Będzie krócej zdecydowanie smile
          • dierra Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 24.03.10, 14:35
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Lepiej zrób listę co Ci odnośnie sąsiadów nie przeszkadza.
            > Będzie krócej zdecydowanie smile

            Inni mi nie przeszakadzają , nie przeszkadza mi też błoto na klatce po spacerze
            na polu z psiakami ( ten mały to nie jedyny pies u nas), nie przeszkadza mi
            impreza od czasu do czasu, płacz dziecka , remont, to jak wielki pies wytrze
            nos w moje spodnie - generanie nie wiem co jeszcze bo reszta jest po prostu
            niezauważalna.
            • gazeta_mi_placi Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 24.03.10, 14:49
              Króciutka ta lista.
              Imprezy (zapewne także te odbywające się w czasie ciszy nocnej) jakoś Ci nie przeszkadzają za to pies szczekający nie podczas ciszy nocnej przeszkadza.Ciekawe podejście przyznam...
              Remont i płacz dziecka Ci nie przeszkadza "w skupieniu" ale pies już tak.
              Zdradź sposób w jaki możesz się skoncentrować podczas głośnego remontu z wiertarką w roli głównej?
              Syf na klatce też Ci nie przeszkadza...Hmmmm....
              Co kto lubi big_grin
              • dierra Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 24.03.10, 17:22
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Króciutka ta lista.
                > Imprezy (zapewne także te odbywające się w czasie ciszy nocnej) jakoś Ci nie p
                > rzeszkadzają za to pies szczekający nie podczas ciszy nocnej przeszkadza.Ciekaw
                > e podejście przyznam...
                > Remont i płacz dziecka Ci nie przeszkadza "w skupieniu" ale pies już tak.
                > Zdradź sposób w jaki możesz się skoncentrować podczas głośnego remontu z wierta
                > rką w roli głównej?
                > Syf na klatce też Ci nie przeszkadza...Hmmmm....
                > Co kto lubi big_grin


                No właśnie - ja nie lubię tego psa - hmmm.... Ale jak Ty lubisz to mogę nagrać i
                Ci przesłać - posłuchasz sobie dla rozrywki hmmm....
        • ziolo.zielone Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 24.03.10, 14:31
          dierra napisała:

          > dzięki za rady - postaram się coś im podpowiedzieć - może spróbuję - bo
          > faktycznie - psa też szkoda . No to moze podpowiecie jeszce jak uciszyć samych
          > sąsiadów w sypialni - to trochę krępujące musicie przyznać smile

          Na to ostatnie nie mam rady. Pozostaje cieszyć się-o ile to nie są odgłosy wojyny domowej-że ludzie się kochają big_grin
        • mamamaja30 Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 24.03.10, 14:34
          Co do sąsiadów w sypialni, ostatnio na drzwiach wyjściowych wisiała
          kartka A4, na czerwono wydrukowane, żeby sąsiadka z 3 piętra,
          zachowywała się ciszej podczas miłosnych uniesień smile Nie wiem czy
          pomogło, bo mieszkam dużo niżej i sąsiadki nigdy nie słyszałam,
          kartka zniknęła dość szybko, więc pewnie sąsiadka przeczytała smile
          • gazeta_mi_placi Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 24.03.10, 14:45
            mamamaja30 napisała:

            > Co do sąsiadów w sypialni, ostatnio na drzwiach wyjściowych wisiała
            > kartka A4, na czerwono wydrukowane, żeby sąsiadka z 3 piętra,
            > zachowywała się ciszej podczas miłosnych uniesień smile

            Buractwo do kwadratu.

            • czar_bajry Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 24.03.10, 16:43
              > Buractwo do kwadratu.

              To nie buractwo to zazdrośćtongue_out
              • anorektycznazdzira Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 25.03.10, 16:13
                Widziałam u kogoś taką syganturkę:
                dobry sex to taki, po którym nawet sąsiedzi wychodzą zapalić.
                tongue_out
              • burza4 Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 25.03.10, 22:14
                Kiedyś miałam wątpliwą przyjemność nocować po drodze w hoteliku przy granicy - i
                prawie nie zmrużyliśmy oka - dziunia za ścianą darła się od 1 do 4 nad ranem jak
                w kiepskim pornosie, a skoro świt mieliśmy ruszać dalej. Klient jej chyba
                przysypiał, bo cichła na kwadrans, po czym zaczynała od nowasmile Zapewniam, że nie
                z zazdrości szlag mnie trafiał.
                • gazeta_mi_placi Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 25.03.10, 22:29
                  To nocuj w lepszych hotelach a nie narzekaj.
                  • nextgorczyca Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 26.03.10, 11:30
                    gazeta_mi_placi napisała:

                    > To nocuj w lepszych hotelach a nie narzekaj.

                    Znowu wypowiedź bez sensu. W lepszych hotelach też może się trafić
                    taka sytuacja. Cisza nocna obowiązuje we wszystkich hotelach. Mam do
                    niej PRAWO i w przydrożnym motelu i Hiltonie.
                    • gazeta_mi_placi Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 26.03.10, 11:36
                      Skoro masz do niej prawo rozumiem,że zrobiłaś coś aby to prawo było respektowane
                      (telefon do recepcji lub zapukanie do owej głośnej pary celem poproszenia o
                      respektowania Twojego prawa do ciszy nocnej)?
                      • nextgorczyca Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 26.03.10, 12:01
                        A jak się to ma do wypowiedzi o wybieraniu lepszych hoteli?

                        • gazeta_mi_placi Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 26.03.10, 12:08
                          A odpowiesz na postawione wcześniej pytanie?
                          Chyba tak bardzo świadoma swoich praw kobieta jak Ty chyba umie (lub
                          przynajmniej) próbuje o nie walczyć a nie tylko żalić się na forum.
                          • nextgorczyca Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 26.03.10, 12:46
                            W którym miejscu się żaliłam?
                            • gazeta_mi_placi Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 26.03.10, 12:59
                              Opisując jak bardzo się nie wyspałaś przez jurną parę.
                              A zatem wiedząc jakie masz prawa do ciszy nocnej zadzwoniłaś ze skargą do
                              recepcji hotelu lub też sama zapukałaś do owego pokoju prosząc o ciszę czy też w
                              inny sposób zareagowałaś?
                              Sądząc jednak po tym,iż pisałaś,że nie wyspałaś się przez całą noc obstawiam ,że
                              jednak położyłaś uszy po sobie smile
                              • nextgorczyca Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 26.03.10, 13:34
                                gazeta_mi_placi napisała:

                                > Opisując jak bardzo się nie wyspałaś przez jurną parę.
                                > >
                                Nigdy czegoś takiego nie napisałam. Potwierdza się moja opinia co do
                                braku bystrości.
                                • gazeta_mi_placi Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 26.03.10, 20:05
                                  Masz rację.
                                  Niewyspanie nie równa się przecież zdaniu "prawie nie zmrużyłam oka"...

                                  >prawie nie zmrużyliśmy oka - dziunia za ścianą darła się od 1 do 4 nad ranem jak
                                  w kiepskim pornosie, a skoro świt mieliśmy ruszać dalej...


                                  Dalej pytam (może w końcu doczekam się odpowiedzi) skoro już to była pora ciszy nocnej zgłosiłaś do recepcji zachowanie tej pary czy tylko (jak część tutejszych forumowiczek) jesteś asertywna tylko na forum?
                                  • nextgorczyca Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 26.03.10, 20:40
                                    gazeta_mi_placi napisała:


                                    >
                                    > Dalej pytam (może w końcu doczekam się odpowiedzi) skoro już to była pora ciszy
                                    > nocnej zgłosiłaś do recepcji zachowanie tej pary czy tylko (jak część tutejszy
                                    > ch forumowiczek) jesteś asertywna tylko na forum?


                                    Bardzo trudno jest mi na to odpowiedzieć, bo to nie ja pisałam posta o
                                    prostytutce w hotelu czyli nie mnie cytujesz. Ale jakoś nie dziwi mnie, że na to
                                    nie wpadłaś.
          • pajak.krzyzak Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 24.03.10, 17:30
            gdzie ty mieszkasz smile)?
            • mamamaja30 Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 24.03.10, 17:44
              W stolicy buraków smile
              • gazeta_mi_placi Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 24.03.10, 19:25
                Czyli Warszawa smile
        • byakhee Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 24.03.10, 17:40
          Po skonczonym popisie sasiadow powinniescie bic brawo i gwizdac big_grin
          • zoofka Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 26.03.10, 13:09
            dooooobre! ja chyba na swoich sąsiadach to zastosuje. Też się drą -
            raczej ona. Jak zarzynany orangutan smile
            • gazeta_mi_placi Re: pies sąsiadów - ratunku i sypialnia.. 26.03.10, 19:59
              Zazdrościsz bo ostatnio doszłaś jeszcze przed ślubem? tongue_out
    • agulle Re: pies sąsiadów - ratunku 26.03.10, 13:19
      To jest zakłócanie spokoju, jeżeli zgłosisz do SM lub na policję sąsiad
      może nawet dostać mandat za to, że zakłóca spokój sąsiadów. Skoro
      sprawił sobie psa powinien go tak hodować aby nie przeszkadzało to
      innym sąsiadom. A głośne szczekanie, wycie itd jak najbardziej może poprzeszkadzać innym mieszkańcom bloku.
      • gazeta_mi_placi Re: pies sąsiadów - ratunku 26.03.10, 13:28
        Ale imprezy już nie przeszkadzają smile
        • nextgorczyca Re: pies sąsiadów - ratunku 26.03.10, 13:36
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Ale imprezy już nie przeszkadzają smile

          Nie muszą. Pies przeszkadza. To, że TY tego nie rozumiesz, to nie
          znaczy, że TO jest niemożliwe!
        • agulle Re: pies sąsiadów - ratunku 26.03.10, 13:48
          mowa była o psie i do tego się odniosłam. Impreza też oczywiście może
          myć uciążliwa dla sąsiadów i wtedy też można zgłosić.
    • agick Re: pies sąsiadów - ratunku 26.03.10, 13:29
      moja mama ma szczekająco wyjącego psa - sąsiedzi wzywali straż
      miejską, czemu sie nie dziwię. rozwiązaniem okazało się o cos
      takiego:

      www.obrozaantyszczekowa.pl/
      • dierra Re: pies sąsiadów - ratunku 26.03.10, 14:01
        Imprezy nie sa codziennie a sąsiedzi uprzejmi i niezbyt głośni, od czasu do
        czasu zniosę - rozumiem - trzeba się bawić , ale imprezy nie są codziennie - a
        pies prawie codziennie.

        Oto czemu imprezy akceptuję a psa nie smile


    • anorektycznazdzira Re: pies sąsiadów - ratunku 27.03.10, 13:16
      Bloki mieszkalne są dla ludzi. Będzie się musiał pan sąsiad dostosować,
      choć jak znam realia, nie będzie miał zamiaru i "po jego trupie" coś
      wskórasz. Dlatego, biorąc pod uwagę powszechnie panujące buractwo,
      zamiast prostego zwrócenia uwagi, że pies przeszkadza, poleciłabym w-
      doope-uprzejme podsuwanie panu metod psiowychowawczych, z troską i
      sąsiedzką wyrozumiałością.
      Jak zgłosisz do spółdzielni, do czego masz święte prawo, to już widzę
      ten efekt...
      • an20 Re: pies sąsiadów - ratunku 27.03.10, 14:55
        Jak pies się nie uspoki to idz jeszcze raz do sąsiada. Jeżeli nie radzi sobie z
        psem, a pies uporczywie wyje i przeszkadza w życiu innym sąsiadom, niech zgłosi
        sie o poradę do psiego psychologa. Taki człowiek przyjerzdza na miejsce i pomaga
        właścicielowi zapanowac nad psem.
        Uprzedz go, że jezeli nie załatwi tej sprawy to zgłosisz to do administracji, bo
        nie masz zamiaru codziennie wysłuchiwać wycia psa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka