Dodaj do ulubionych

I jak tu być tolerancyjnym!

16.04.10, 21:59
5 letni synek koleżanki od dwóch lat koleguje się z chłopczykiem o imieniu
Kuba (Jakub) czyli od początku przedszkola. Z relacji przedszkolnych wie że ów
Kubuś nie ma mamusi (przyczyny nie znana, domniemywała że mamusia zmarła).
Kubusia wychowuje samotnie ojciec i wujek (brat ojca - tak myślała). Któregoś
razu jedna z mam w przedszkolu zapytała się jej czy nie obawia sie że jej
synek koleguje się z Kubą, niby dlaczego miała sie obawiać, wręcz przeciwnie
chłopiec jest pół sierotą i nie widzi w tym nic złego że jej synek koleguje
się z nim. Na to otrzymała odpowiedź że chłopiec nie jest pół sierotą ma
obydwoje rodziców tj dwóch tatusiów. Kopara jej opadła. Wprawdzie dopiero od 3
lat mieszka na osiedlu i nie zna wszystkich ludzi ale co jak co ojca tego
chłopczyka zna i nigdy nie widziała aby on i wujek Kubusia byli sobie aż tak
bliscy. Niestety było jej dane naocznie zobaczyć obściskających sie i
całujących panów. I co ja mam teraz zrobić Ula?? - zapytała się mnie.
Szczerze nie umiałam jej odpowiedzieć. Kurcze chyba jestem nie tolerancyjna bo
z jednej strony nasuwa mi sie odpowiedz no to co że kolega synka koleżanki ma
rodziców homo a z drugiej strony obawa czy wzorce jakie synek koleżanki
wyniesie z domu Kubusia (przebywając u niego w domu)dobrze wpłyną na jego
rozwój. A co wy uważacie
Obserwuj wątek
    • figrut Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:03
      a z drugiej strony obawa czy wzorce jakie synek koleżanki
      > wyniesie z domu Kubusia (przebywając u niego w domu)dobrze wpłyną na
      jego
      > rozwój. A co wy uważacie
      Że jesteś głupia. Wytną mnie po raz pierwszy.
      • vincentyna Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:09
        Zgadzam sie

        (juz mnie wycinali)
      • ula1978 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 23:39
        figrut napisała:

        > a z drugiej strony obawa czy wzorce jakie synek koleżanki
        > > wyniesie z domu Kubusia (przebywając u niego w domu)dobrze wpłyną na
        > jego
        > > rozwój. A co wy uważacie
        > Że jesteś głupia. Wytną mnie po raz pierwszy.

        Tak i podpalą na stosie jak czarownicę
    • angazetka Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:04
      My, Angazetka, uważamy, że robicie obie z igły widły.
      • tina1000 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:08
        Przynajmniej synek Twojej kolezanki nie bedzie homofobem (jakich w
        Polsce wielu)
        p.s. Nie wiem czy wiesz-homoseksualizm nie jest zarazliwy :p
        • jowita771 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 09:01
          > Przynajmniej synek Twojej kolezanki nie bedzie homofobem

          Otóż to. Jeśli moje dziecko będzie homo, to będę się martwić, jak będzie mu się
          żyć w takim nietolerancyjnym społeczeństwie, jak nasze i czy zostanę babcią, ale
          jeśli będzie homofobem, to będzie to moja porażka wychowawcza.
        • kicia_beauty Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 16:00

          tina1000 napisała:
          > Nie wiem czy wiesz-homoseksualizm nie jest zarazliwy.
          Dodam jeszcze, że nie jest też dziedziczny.
    • czar_bajry Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:05
      uważamy że to bardzo nie ładnie zaglądać innym do łóżkatongue_out
    • mniemanologia Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:06
      Nie rozumiem. Ma zabronić dziecku kolegować się z tym Kubą czy jak?
      Wg mnie nic ma nie robić.

      Ps. Bardzo mnie ubawiło zdanie "Niestety było jej dane naocznie
      zobaczyć obściskających sie i całujących panów" smile
    • kropkacom Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:06
      > Kurcze chyba jestem nie tolerancyjna

      Kurcze, chyba jesteś nietolerancyjna.
      • gabrielle76 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:10
        ktos wyżej napisał że jestes głupia i ja sie pod tym podpiszę, mi to zwisa czy
        dzieci maja mamusie i tatusia, czy 2 mamusie czy 2 tatusiów, w zyciu z tego
        powodu nie potraktowałabym zle tego dziecka i bez żadnych przeszkód mogło by sie
        kolegowac z moim dzieckiem i przychodzić do naszego domu, tatusiów tez bym do
        domu na kawe zaprosiła
        • czar_bajry Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:16
          tatusiów tez bym do
          > domu na kawe zaprosiła

          i maż nie był by zazdrosnytongue_out
          • gabrielle76 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:43
            czar_bajry napisała:

            > tatusiów tez bym do
            > > domu na kawe zaprosiła
            >
            > i maż nie był by zazdrosnytongue_out


            alez skądże, to ja powinnam byc chyba zazdrosna tongue_out
      • red-truskawa Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:12
        >obawa czy wzorce jakie synek koleżanki
        wyniesie z domu Kubusia (przebywając u niego w domu)dobrze wpłyną na jego
        rozwój.<

        miejmy nadzieje ze to dziecko własnie bedzie miało szanse wyrosnięcia na
        tolerancyjnego człowieka, bo widac ze Tobie los oszczedził takich
        "dramatrycznych widoków" i dlatego masz teraz takie rozterki.
        Co robić? A moze zapiszesz się do LPR?
    • gazeta_mi_placi Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:11
      Małe dziecko nie powinno być narażone na takie widoki.
      Sodoma i Gomora.
      A tak a propo..
      Co się stało z matką dziecka? Bo jak ogólnie wiadomo z dwóch Panów dziecka raczej nie ma...
      • hexella Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:22
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Co się stało z matką dziecka? Bo jak ogólnie wiadomo z dwóch Panów
        dziecka racz
        > ej nie ma...

        Odeszła ze swoją przyjaciółką lesbijkąwink O zgrozo!
    • demonii.larua Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:11
      A jakie wzorce może wynieść przebywając w domu tego chłopca?
      • byakhee Re: I jak tu być tolerancyjnym! - normalnie! 17.04.10, 17:50
        No i wlasnie to nie "tatusiowie" tworza "pieklo" dla dziecka, tylko
        wlasnie tacy ludzie jak Twoja kolezanka! Co ma robic, przeciez to
        zwykly chlopczyk! Poza tym moze wyniesie z domu troche edukacji i
        dobrego stylu.
        Pamietaj, ze Oskar Wilde, Michal Aniol i generalnie cala starozytna
        Grecja (podstawa naszej kultury) nie miala nic przeciwko "man-on-
        man" action smile
    • llidkaa Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:11
      Czy jak do twojego dziecka przychodzą koledzy czy koleżanki to Ty i Twój mąż sex
      przy dzieciach uprawiacie, czy obściskujecie się lub nago chodzicie -NIE; więc
      czy uważasz że jeśli nawet chłopcy bawili by się w domu tego chłopca to co
      tatusiowie by zaraz na numerek przy dzieciach poszli, gej to też człowiek, on po
      prostu ma tylko inną orientację płciową. Ja jestem tolerancyjna i nie miałabym
      nic przeciwko temu.
    • aluc Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:11
      należy moczyc synka w domestosie po każdym kontakcie, jedynie domestosie wybija zarazki pedalstwa
      na smierć
      • red-truskawa Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:15
        >jedynie domestosie wybija
        > zarazki pedalstwa
        > na smierć<

        W szeregu obok domestosa postawiłabym jeszcze wczesniej wspomniany LPR oraz o.
        Rydzyka i jego wyznawców.
      • epistilbit Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:15
        aluc, czyścisz mi monitor


        czy tylko ja mam wrażenie, że to bujda, ta cała historia?
        • mniemanologia Tylko Ty :) /nt 16.04.10, 23:49

      • verdana Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:15
        Nie mialabym nic przeciw kontaktowaniu się mojego dziecka z Kubusiem
        i jego tatusiami, sa OK. Natomiast wolałabym nie posyłac mojego
        dziecka do Twojego domu - homoseksualizm nie jest zaraźliwy,
        nietolerancja, przesądy i glupota - bywają.
    • karra-mia Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:14
      <I co ja mam teraz zrobić Ula??

      strzelić sobie w łeb
      Mnie by bardziej zastanawiało, czy dziecko w domu rodzinnym otrzymuje pozytywne wzorce...
    • mariolka99 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:17
      > A co wy uważacie

      Że jesteś skończoną idiotką.
      • ula1978 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:30
        Dziekuje za słowa krytyki smile. Dla mnie homoseksualizm nie jest niczym złym. Tak
        jak napisałam nie wiedziałam co mam koleżance odpowiedzieć. Miałam prawo nie
        wiedzieć, miałam prawo mieć takie mysli. A jak widzę obrażanie innych łatwo co
        po niektórym forumkom wychodzi
        • angazetka Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:33
          Skoro dla ciebie homoseksualizm nie jest niczym złym, to dlaczego
          nie wiedziałas, co odpowiedzieć koleżance?
          • ula1978 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:47
            Ponieważ gdy to usłyszałam to mnie zatkało. Tyle sie słyszy o homoseksualizmie,
            ale namacalnie nigdy sie z nim nie zetknęłam, może 90% was sie zetknęło macie
            przyjaciól, kolegów, znajomych tej orientacji i jest wam łatwiej od razu
            odpowiedzieć co na ten temat myslicie. W teorii uważam że homoseksulaizm to
            normalna sprawa każdy ma prawo kochać kogo chce, ale jak przychodzi zmierzyć się
            z praktyka to jest mi ciężej doradzać. Dlatego wolałam nic nie mówić, a wy od
            razu od takich i owakich wyzywacie. No cóz na tym forum same jadowite żmijki są
            • czar_bajry Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:57
              No cóz na tym forum same jadowite żmijki są


              To jeszcze jadowitej żmijki nie czytałaś, jak pobędziesz dłużej to może zobaczysztongue_out
              Jak ktoś się sam podkłada to aż szkoda nie skorzystać z okazji, tym bardziej że
              pozostałe wątki są w poważnym tonietongue_out
            • mdro Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 23:22
              Zetknęłaś się z homoseksualistami, tylko o tym nie wiesz. Może to
              kolega czy koleżanka w pracy, może sprzedawczyni w sklepie, w którym
              codziennie kupujesz albo sąsiad. Oni nie mają nic na czole wypisane
              ani nie zachowują się w jakiś szczególny sposób - podobnie jak osoby
              heteroseksualne też nie są w żaden sposób oznakowane.
        • miska_malcova Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:36
          ula1978 napisała:

          > A jak widzę obrażanie innych łatwo co po niektórym forumkom wychodzi

          aleś ty bystra! Zapracowałaś na te posty bardzo szybko
    • izabellaz1 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:25
      Na rozwój to nie wiem z jakiej paczki.
      Nie sądzę również, żeby orientacji seksualnej można było kogokolwiek NAUCZYĆ.
    • miska_malcova Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:33
      ula1978 napisała:

      Kurcze chyba jestem nie tolerancyjna bo
      > z jednej strony nasuwa mi sie odpowiedz no to co że kolega synka koleżanki ma
      > rodziców homo a z drugiej strony obawa czy wzorce jakie synek koleżanki
      > wyniesie z domu Kubusia (przebywając u niego w domu)dobrze wpłyną na jego
      > rozwój. A co wy uważacie

      a sram na to, niech mnie tez wytną! Głupiaś jak cholera
      • konwalka Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:40
        izi, nikogo nie wytna
        zarzucanie autorce postu glupoty jest przepoprawne politycznie
        jesli kogos wytna, to mnie

        primo: pozwolilabym dzieciakowi chodzic do Kubusia i jego stada ojcow
        na pytanie dziecka, dlaczego w tamtym domu jest dwoch tatusiow-
        przystepnie wytlumaczyla
        secundo: szkoda mi Kubusia bez mamy
        korzystajac z praw demokracji - jestem przeciwna adopcji dzieci
        przez zwiazki jednoplciowe
        bez wzgledu na to, ile odpowiedzi "do wyciecia" pojawi sie po moim
        poscie (z okrzykami alez ty jestes glupia!), uwazam, ze wzorce meski
        i kobiecy na co dzien to bardzo dobry start dla dziecka, ktore SAMO
        kiedys zdecyduje, kim jest, kim chce byc, a kim nie chce
        • cherry.coke Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:46
          > korzystajac z praw demokracji - jestem przeciwna adopcji dzieci
          > przez zwiazki jednoplciowe

          A co ma piernik do wiatraka? Przeciez ten chlopczyk na 100% nie mogl byc
          adoptowany. Chyba ze piszesz na zasadzie ceterum censeo.
          • konwalka Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:51
            nie mogl i nie jest
            to uwaga w temacie
            nie dyskutuje z faktami- jest dwoch facetow, jakas matka jednak
            musiala kiedys byc (jest?)
            ale masz racje, uwaga od czapy, nie w temacie
            wystarczyloby- puszczalabym do kubusia
            nie uwazam wychowywania dzieci przez dwojke jednoplciowych za dobry
            pomysl
            • miska_malcova Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:54
              konwalka napisała:

              > nie uwazam wychowywania dzieci przez dwojke jednoplciowych za dobry
              > pomysl

              masz rację, ja też, bo inni ludzie dziecko zaszczują... Tylko z tego powodu, bo
              nie uważam, że 2 facetów, czy 2 kobiety nie mogą dziecka wychowywać. Mogą, mogą
              to nawet robić lepiej od nie jednej rodziny, ale boję się czego to dziecko
              nasłucha się w szkole, na religii, na podwórku...
              • konwalka Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:59
                a ja nie z tego powodu
                • miska_malcova Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 23:05
                  wiem konwalka smile
              • jowita771 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 09:12
                Ja myslę tak samo, jak Miska_malcova, przeszkodę widzę w nietolerancji
                otoczenia. Problemu dla mnie nie ma, jeśli chodzi o taką rodzinę samą w sobie.
    • wieczna-gosia Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:52
      no jakie wzorce wyniesie dziecko odbywajace wizyte u kolegi? Panowie
      strzela sobie seksika w czasie wizyty malych chlopcow czy wlacza im
      pornola?
    • aga.r.72 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:52
      Wzorce wyniesie ze SWOJEGO domu, a nie z domu Kubusia. Przede wszystkim
      tolerancję i poszanowanie cudzej godności. Kubuś natomiast pomimo takiego modelu
      rodziny zapewne zakocha się, a potem ożeni z kobietą. Homoseksualizm nie wynika
      z wychowania! Jest to sprawa genetyki.
      • konwalka Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 22:58
        jako dorosly niech zakochuje sie w kim czy tam czym chce
        nie nasz biznes
        chodzi o caly, cholernie dlugi czas od bycia Kubusiem do bycia
        Jakubem
        o brak nie tylko rodzica, ale o brak konkretnych cech przynaleznych
        danej (brakujacej)
        plci
        powtorze sie- bez wzgledu na oblesna niepoprawnosc polityczna.,
        ktora niniejszym prezentuje, bardzo szkoda mi dzieciaka, ktory nie
        ma mamy
        po prostu
        bez wzgledu na ilosc ojcow
        • aga.r.72 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 23:04
          konwalka napisała:

          >
          > o brak nie tylko rodzica, ale o brak konkretnych cech przynaleznych
          > danej (brakujacej)
          > plci
          >

          A co z matkami samotnie wychowującymi dzieci? Gdy ojca nie ma fizycznie na tym
          świecie lub po prostu nie kontaktuje się z rodziną?
          • konwalka Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 23:08
            nic z matkami samotnie wychowujacymi
            robia, co moga, zeby sprostac wyzwaniu
            i ktoregos dnia slysza od swojego malego dziecka: ja tez chce miec
            swojego tate,; nie jest to wypowiedziane tonem: ja tez chce miec
            komputer

            to cytat z mojego zycia
            • angazetka Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 23:12
              Albo i nie słyszą... To z mojego życia.
        • bozenka12 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 23:07
          mialam kiedys sasiadow gejow. bardzo ich lubilismy, fajni,
          inteligentni faceci. Nie mieli dzieci, lubili moich synkow, zawsze
          jakias czekoladke przyniesli, czy mala zabawke. kiedys starszy mnie
          sie zapytal, czy oni nie maja zony. wytlumaczu]ylam mu, ze nie,
          powiedzialam co to sa homoseksualisci. Bylo to juz pare lat temu.
          Nie widze, zeby mialo to jakis zly wplyw na syna.Nie wiem dlaczego
          by mialo miec. Wiem natomiast, ze okropne z mojej strony by bylo,
          gdybym uczyla dzieci nietolerancji i uprzedzenia do innych.
          • miska_malcova Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 23:08
            bozenka, bardzo mądrze podeszłaś do tematu
            • ula1978 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 23:17
              Pewnie że mądrze, bo dziecku nie ma co ściemniac i zaśmiecać umysłu.
              Homoseksualizm nie powinien być tematem tabu dla nikogo
          • ula1978 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 23:14
            Osoba taka jak ja która jak juz wspomniałam namacalnie nie spotkała się z
            homoseksualistą a słyszy od homoseksualisty Jacka Poniedziałek (nota bene
            aktora) że wg niego osoby tej samej płci nie powinny wychowywać dzieci,
            adoptować - to daje do myślenia
            www.fakt.pl/Poniedzialek-Geje-nie-powinni-miec-dzieci,artykuly,67943,1.html
            • hexella Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 23:22
              no wiesz, w tym kraju dzieci wychowywane przez pary homo mają
              przerąbane już na starcie.
              Miną lata zanim to się zmieni.
            • bozenka12 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 23:23
              wiesz co...nie mieszkam w Polsce. U nas jest legalna adopcja przez
              pary homoseksualne. I czesto wlasnie te pary adoptuja. jakos nie
              widac, zeby dzieci takich par cierpialy. Nie rozumiem, dlaczego
              homoseksualisci nie mogli by adoptowac? W tej chwili jest tyle
              rozbitych rodzin, samotne matki, samotni ojcowie...czy dzieci z
              rozbitych rodzin sa juz od razu skazane na porazke? Czy dzici
              wychowane w sierocincach maja lepsze zycie, niz dzicko majace dwoch
              tatusiow? Serio tak myslicie??
              Wiadomo, super jest jak jest kochajaca matka i kochajacy ojciec. Ale
              to nie zawsze jest mozliwe. Lepiej zeby dziecko wychowywala
              kochajaca, dbajaca para homoseksualistow, niz zeby dziecko bylo
              sierota, albo wychowywalo sie w rodzinie pijakow, meneli.
            • cherry.coke Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 23:33
              Bo on pisze o reakcji podworka. Reakcje podworek to ja mam gdzies, inaczej kazde
              dziecko bez nozki albo bez oczka powinno byc przykuwane w domu do kaloryfera dla
              wlasnego bezpieczenstwa.

              Reakcja podworka jest taka jak reakcja dzieci rodzicow, wiec popracuj Ula nad
              kolezanka w imie zwiekszania dobrej karmy na swiecie.
              • ula1978 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 23:36
                cherry.coke napisała:

                > Bo on pisze o reakcji podworka. Reakcje podworek to ja mam gdzies, inaczej kazd
                > e
                > dziecko bez nozki albo bez oczka powinno byc przykuwane w domu do kaloryfera dl
                > a
                > wlasnego bezpieczenstwa.
                >
                > Reakcja podworka jest taka jak reakcja dzieci rodzicow, wiec popracuj Ula nad
                > kolezanka w imie zwiekszania dobrej karmy na swiecie.

                Ot przeęle jej linka do tego postu, niech sama wyciągnie wnioskismile
            • angazetka Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 23:45
              Jacek Poniedziałek, którego bardzo lubię i szanuję, ma prawo do
              własnego zdania w tym temacie - podobnie jak każdy z nas.
              • ula1978 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 23:50
                angazetka napisała:

                > Jacek Poniedziałek, którego bardzo lubię i szanuję, ma prawo do
                > własnego zdania w tym temacie - podobnie jak każdy z nas.

                No pewnie że ma w końcu w demokratycznym państwie żyjemy
      • hexella Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 23:16
        aga.r.72 napisała:

        Homoseksualizm nie wynika
        > z wychowania! Jest to sprawa genetyki.

        W tej sprawie badania wciąź trwają i nie ma jednoznacznie
        zdefiniowanej przyczyny homoseksualizmu. Przyjmuje się, że to szereg
        czynników. Geny to tylko jedna z niepotwierdzonych teorii, a
        czynniki społeczne i kulturowe wcale nie są wykluczone.

        Z reszta mniejsza o przyczynę, należy rzecz całą uznać za zwyczajną
        i pod kołdrę nie zaglądać.
        • grudniowa377 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 23:19
          Do autorki:
          Wiemy, że Kuba to skrót od imienia Jakub.
          Nie musisz tego zaznaczać w swojej wypowiedzi.
          • ula1978 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 23:34
            Tak faktycznie zaznaczyłam i bije się w piersi, weź przestań
    • babcia47 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 16.04.10, 23:36
      z drugiej strony obawa czy wzorce jakie synek koleżanki
      > wyniesie z domu Kubusia (przebywając u niego w domu)dobrze wpłyną
      na jego
      > rozwój. A co wy uważacie
      my uwazamy, ze homoseksualizm to nie ospa i nie da sie nim zarazić
      przez kontakt z "nosicielem", tj którymś z "rodziców" Kubusia..a on
      sam raczej chyba nie ma jeszcze świadomosci że jest cos takiego jak
      seks i związane z nim problemy, kontrowersje..i przesądy
    • kawka74 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 08:05
      Tak, z całą pewnością syn koleżanki zostanie homoseksualistą po wizycie w domu Kuby.
      Macie obie sieczkę w głowach.
      • ula1978 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 19:48
        kawka74 napisała:

        > Tak, z całą pewnością syn koleżanki zostanie homoseksualistą po wizycie w domu
        > Kuby.
        > Macie obie sieczkę w głowach.
        Jakbys była troszke mądrzejsza to poczytałabyś nie tylko wątek ale i resztę
        wówczas byś wiedziała że mam podobne stanowisko co większość forumek
        • kawka74 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 20:42
          Właśnie widziałam.
          • ula1978 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 20:47
            smile
    • zebra12 Wg postronnych żyję z związku kazirodczym :P 17.04.10, 08:26
      Pewnie wiele z Was też. Bowiem tata zaprowadza mi dziecko do
      przedszkla, ja odbieram. Męża nikt nigdy nie widział, bo nie mieszka
      z nami.
      Tylko co mysleć, gdy ktoś przyprowadza dziecko do przedszkola zawsze
      w towarzystwie ... psa?
    • maadzik3 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 08:33
      Daj spokoj! Przeciez seksu przy dziecku nie uprawiaja. Gdyby byl tata z brataem
      to ok, mama z siostra/ babcia/ przyjaciolka to ok, a tak to jakies miazmaty
      przeplyna? Osoby o orientacji homoseksualnej rodza sie w rodzinach
      heteroseksualnych (bo niby jakich), maja heteroseksualne rodzenstwo itd. To nie
      ospa zeby sie mozna zarazic! Jak chlopczyk jest fajny to tylko sie cieszyc ze
      syn kolezanki ma fajnego kolege.
      • ula1978 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 19:49
        maadzik3 napisała:

        > Daj spokoj! Przeciez seksu przy dziecku nie uprawiaja. Gdyby byl tata z brataem
        > to ok, mama z siostra/ babcia/ przyjaciolka to ok, a tak to jakies miazmaty
        > przeplyna? Osoby o orientacji homoseksualnej rodza sie w rodzinach
        > heteroseksualnych (bo niby jakich), maja heteroseksualne rodzenstwo itd. To nie
        > ospa zeby sie mozna zarazic! Jak chlopczyk jest fajny to tylko sie cieszyc ze
        > syn kolezanki ma fajnego kolege.

        No i też dochodzę do tego samego zdania

    • jowita771 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 08:56
      Ja nie mam nic przeciwko wychowywaniu dzieci przez pary jednej płci, widzę tylko
      jeden problem - nietolerancyjne otoczenie, czyli mówiąc mniej eufemistycznie -
      podłych ludzi.
      Nie miałabym nic przeciwko temu, żeby moje dziecko przyjaźniło się z dzieckiem
      homoseksualistów.
    • dlania Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 09:21
      A co wy uważacie

      Ja uważam, że autorka wątku i jej koleżanka i tamtej koleżanka sa po prostu
      modelowo nietolerancyjne i myslą głupimi sterotypami, nie mając żadnej
      znajomości problemu.

      Sam tytuł watku jest idiotyczny - bo o co niby chodzi? Że latwo byc
      tolerancyjnym jak wszyscy mysla i zyja tak jak my, a tu nagle jakies pedały
      osmielaja sie zburzyć nasz piekny świat i moje poczucie, że jestem tolerancyjna
      legło w gruzach? Bo nie jesteś.
      • des4 a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 09:32
        jakby się zachowały te forumowe/tolerancyjne/postympowe znawczynie
        miłości analnej, gdyby im meżuś oświadczył, że ma kochasia, który
        dostarcza mu prawdziwego szczęścia...
        • dlania Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 09:36
          A dlaczego mąz? Mąz juz wybrał orientacje płciową, skoro jest ze mną
          szczęsliwywink Tak tak wiem, na pewno ukrywa swoje prawdziwe ja i rodzina jest
          tylko przykrywkąwink
          Mam lesbijkę w rodzinie, gejów w pracy i wsród znajomych - na prawde to takie
          dziwne? Czy ludzie mysla że oni zyja w rezerwatach?
        • kawka74 Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 09:39
          Tak samo, jak w sytuacji, w której mąż oświadczyłby, że szczęścia mu dostarcza
          koleżanka z pracy. Ba, może zniosłabym to lepiej...
        • angazetka Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 10:00
          A czy to róznica, z osobami jakiej płci zdradza nas współmałżonek?
          Problemem jest zdrada, a nie orientacja.
        • wieczna-gosia Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 10:02
          > jakby się zachowały te forumowe/tolerancyjne/postympowe znawczynie
          > miłości analnej, gdyby im meżuś oświadczył, że ma kochasia, który
          > dostarcza mu prawdziwego szczęścia...
          >

          tak samo jakby mezus oswiadczyl ze ma panienke ktora mu dostarcza
          prawdziwego szczescia....
          • konwalka Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 10:09

            Mąz juz wybrał orientacje płciową, skoro jest ze mną
            szczęsliwy

            maz jednej mojej znajomej tez juz wybral
            ba! dziecie poczeli wsrod uniesien i westchnien
            i moze dlatego laska schudla w miesiac 15 kg, kiedy dowiedziala sie,
            ze jej maz, a ojciec trzyletniej corci, odkryl prawdziwa tozsamosc
            i maszeruje do nowej milosci zycia, tym razem takiej z penisem

            dyskusja : z kim wolalabym zeby zdradzal mnie maz- z baba czy z
            chlopem, juz byla big_grin
            • dlania Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 10:17
              Konwalka, ja nie mówie że nie, może ja sama odkryje że jestem lesbijka w wieku
              50 lat?wink
              jak na razie 12 lat razem i nic nie wskazuje na jakies dodatkowe potrzeby
              seksualnewink
              • konwalka Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 10:25
                no dobraaaa, to Ty nie big_grin
                12 lat to hetero, bankowo big_grin
              • gemmavera Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 11:07
                Dlania, koń...
                wink)
                • dlania Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 11:29
                  Oki, oki, patataj...wink
                  • dlania Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 11:30
                    Ale co, że za duzy na emamowe normy? Bo może niepotrzebnie pobiegł sobie stąd?
          • des4 do przewidzenia 17.04.10, 10:12
            na forum luzik, a w realu...hehe...

            tylko dzieci żal, bo jak to wytłumaczyć który tatuś jest tatusiem, a
            który mamusią
            • angazetka Re: do przewidzenia 17.04.10, 10:14
              Twój poziom dowcipu jest doprawdy prześwietny, długo nad nim
              pracowałeś?
              • des4 Re: do przewidzenia 17.04.10, 11:41
                to nie jest dowcip...

                ale pozwalam ci wytłumaczyć dziecku dlaczego tatuś nie chce mamusi
                tylko drugiego tatusia...
            • dlania Re: do przewidzenia 17.04.10, 10:15
              des4 napisał:

              > na forum luzik, a w realu...hehe...
              >
              > tylko dzieci żal, bo jak to wytłumaczyć który tatuś jest tatusiem, a
              > który mamusią


              Ale to chyba nie twój problem - czy twój?
            • kawka74 Re: do przewidzenia 17.04.10, 10:23
              Mamusią mojego dziecka nadal będę ja, prawda?
              Nie myślałeś o założeniu fabryki sztucznych problemów? Masz wrodzone predyspozycje.
            • wieczna-gosia Re: do przewidzenia 17.04.10, 10:43
              ojca i matke ma sie jednych. Druga osoba nie jest ojcem ani matka-
              niezaleznie czy to chlop czy baba.
            • wieczna-gosia Re: do przewidzenia 17.04.10, 10:47
              a w realu- no co no co?

              w realu kompletnie nie mam problemu z gejami ani z ich wplywem na
              dziecko, jako ze pary gejow znam dwie i obie maja staz zwiazku bliski
              mojemu wlasnemu, wiec w odniesieniu do nich slowa milosc,
              przywiazanie, szacunek czy przyjazn przechodza mi przez otwor gebowy
              bez problemu. Jesli moje dzieci maja byc tak szczesliwe w zwiazku- to
              niech se beda i gejami. Czy lesbijkami smile
        • gazeta_mi_placi Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 11:00
          Jakby się okazało,że ich kochany Kubuś czy Kamilek woli Panów też raczej ze szczęścia by z tego tytułu nie padły...
          Polecam dla tolerancyjnych pewien artykuł w Twoim Stylu o bodaj trzech matkach gejów.
          Każda z nich przed tym jak się okazało,że syn jest gejem była tolerancyjna,ale dziwnym trafem wszystkie płakały (bynajmniej nie ze szczęścia) gdy okazało się,że gejem nie jest Pan Franek z forum czy Pan Marcin z telewizji tylko ich ukochany jedynak...
          • wieczna-gosia Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 11:53
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Jakby się okazało,że ich kochany Kubuś czy Kamilek woli Panów też
            raczej ze szc
            > zęścia by z tego tytułu nie padły...
            > Polecam dla tolerancyjnych pewien artykuł w Twoim Stylu o bodaj
            trzech matkach
            > gejów.
            > Każda z nich przed tym jak się okazało,że syn jest gejem była
            tolerancyjna,ale
            > dziwnym trafem wszystkie płakały (bynajmniej nie ze szczęścia) gdy
            okazało się,
            > że gejem nie jest Pan Franek z forum czy Pan Marcin z telewizji
            tylko ich ukoch
            > any jedynak...
            ale tolerancja nie oznacza padania ze szczescia. Tolerancja oznacza
            akceptacje li i jedynie. Moja matka rowniez nie padla ze szczescia
            gdy zostalam matka nieletnia a nastepnie wielodzietna- slowem- gdy
            wybralam inny model zycia niz ona widziala i dla mnie i dla siebie,
            inny niz jej wlasny. Ale z czasem nauczycla sie z tym zyc, nauczyla
            sie go doceniac nawet, naczucyla sie z tego wyboru cieszyc a co
            najwazniejsze- chyba zrozumiala ze ja naprawde jestem szczesliwa a
            nie sobie wmawiam ze jestem. Mysle ze najtrudniejsze w zwiazku homo
            dla rodzicow jest akceptacja faktu ze nie bedzie wnukow- mysle ze to
            tez jest najtrudniejsze w przypadku gdy wlasne dziecko decyduje ze
            zostanie beezdzietne albo gdy sie okazuje ze wlasne dziecko jest
            bezdzietne. Bo przeciez WSZYSCY zenia sie, wychodza za maz i maja
            dzieci. I mysle ze dla wielu rodzicow to jest problem.
            I nie ukrywam ze jesli cala 5 moich dzieci nagle mi powie "nie
            bedziemy mieli dzieci" bo a. jestem gejem, b. jestem bezplodna c. nie
            mam z kim d. nie chce e. costamcistam to tez zwyczajnie bede
            potrzebowala czasu by sytuacje oswoic, zaakceptowac i z pewnoscia po
            jakims czasie- zobaczyc w niej plusy.
            • gazeta_mi_placi Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 19:23
              >Moja matka rowniez nie padla ze szczescia
              gdy zostalam matka nieletnia a nastepnie wielodzietna-...

              Jedno i drugie patologie to się nie dziwię Mamusi...
              • cmentarna.polka Re: a ja tak się zastanawiam 18.04.10, 19:42
                Ja też się nie dziwię mamusi, ale nie dlatego, że to patologia (niby czemu?) a
                dlatego, że to naturalna i dojrzała postawa wobec kochanej córki. Niestety -
                jeszzcze raczej nieczęsto spotykana w "starszym pokoleniu".
                Wieczna - świetny głos w tej sprawie!
          • ula1978 Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 20:02
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Jakby się okazało,że ich kochany Kubuś czy Kamilek woli Panów też raczej ze szc
            > zęścia by z tego tytułu nie padły...
            > Polecam dla tolerancyjnych pewien artykuł w Twoim Stylu o bodaj trzech matkach
            > gejów.
            > Każda z nich przed tym jak się okazało,że syn jest gejem była tolerancyjna,ale
            > dziwnym trafem wszystkie płakały (bynajmniej nie ze szczęścia) gdy okazało się,
            > że gejem nie jest Pan Franek z forum czy Pan Marcin z telewizji tylko ich ukoch
            > any jedynak...

            No więc właśnie dlatego pisałam że od strony teorii jest łatwiej - mówić jestem
            tolerancyjna , ale jak przyjdzie zmierzyć się z tą sprawą w realu to człowiek
            zaczyna sie dziwnie zastanawiać. Każdy kto ma w rodzinie, wśród znajomych osoby
            homoseksualne tak naprawdę może i powinien wypowiadać się na ten temat. 90%
            forumek wypowiedziało się że są tolerancyjne, ale jestem pewna że tylko mały
            odsetek z nich namacalnie obraca się w środowisko homoseksualistów.
            • kawka74 Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 20:15
              jestem pewna że tylko mały
              > odsetek z nich namacalnie obraca się w środowisko homoseksualistów.

              Ja się obracam nienamacalnie - czasem żałuję, bo znam parę apetycznych babeczek.
              Czym, do ciężkiej cholery, jest wg Ciebie ten straszny homoseksualizm? Zarazą,
              chorobą podobną do alkoholowej?
              Ciężko Ci uwierzyć, że można mieć w dupie - nie tolerować, akceptować, lubić,
              nie lubić, po prostu mieć gdzieś - to, czy ktoś woli swoją czy przeciwną płeć?
              Nawet wtedy - zwłaszcza wtedy - kiedy swoją płeć woli własne dziecko? Czy jest
              to aż tak ważna cecha?
              • ula1978 Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 20:29
                kawka74 napisała:

                > jestem pewna że tylko mały
                > > odsetek z nich namacalnie obraca się w środowisko homoseksualistów.
                >
                > Ja się obracam nienamacalnie - czasem żałuję, bo znam parę apetycznych babeczek
                > .
                > Czym, do ciężkiej cholery, jest wg Ciebie ten straszny homoseksualizm? Zarazą,
                > chorobą podobną do alkoholowej?
                > Ciężko Ci uwierzyć, że można mieć w dupie - nie tolerować, akceptować, lubić,
                > nie lubić, po prostu mieć gdzieś - to, czy ktoś woli swoją czy przeciwną płeć?
                > Nawet wtedy - zwłaszcza wtedy - kiedy swoją płeć woli własne dziecko? Czy jest
                > to aż tak ważna cecha?

                Czy ja kiedykolwiek napisałam że homoseksualizm jest STRASZNY. Otóz tak NIE
                PISAŁAM. Ja go po prostu nie znam nie obracam się w tym środowisku i nie mogę
                racjonalnie czy też z praktycznego punktu widzenia doradzać. Co po niektóre
                forumki za to świetne są w doradzaniu i co lepsze w obrażaniu
                • kawka74 Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 20:48
                  Powiedz, w czym miałoby Ci pomóc obracanie się w środowisku gejów i lesbijek?
                  Takie podejście zakłada jednak, że homoseksualizm jest czymś co najmniej
                  dziwnym, a homoseksualiści mają trzy nogi, czułki i plecy z przodu, i trzeba
                  popatrzeć, jak sobie z tą pomyłką natury radzą, dziwadła.
                  Dla mnie samo zastanawianie się, czy puścić dziecko do domu, w którym mieszka
                  jego kolega z parą gejów, jest całkowicie abstrakcyjne, kak jebat' tigra - i
                  smieszno, i straszno.
                  • ula1978 Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 20:54
                    kawka74 napisała:

                    > Powiedz, w czym miałoby Ci pomóc obracanie się w środowisku gejów i lesbijek?
                    > Takie podejście zakłada jednak, że homoseksualizm jest czymś co najmniej
                    > dziwnym, a homoseksualiści mają trzy nogi, czułki i plecy z przodu, i trzeba
                    > popatrzeć, jak sobie z tą pomyłką natury radzą, dziwadła.
                    > Dla mnie samo zastanawianie się, czy puścić dziecko do domu, w którym mieszka
                    > jego kolega z parą gejów, jest całkowicie abstrakcyjne, kak jebat' tigra - i
                    > smieszno, i straszno.

                    Nie znam tego środowiska nie mi oceniać tych ludzi ani tym bardziej doradzać
                    innym. Homoseksualiści są wśród nas i nie są to bynajmniej trójgłowe dziwadła -
                    ja o tym wiem. Niemniej jednak znam tylko teorię a praktyczne aspekty nie są mi
                    znane
                    • kawka74 Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 21:01
                      Ale jakie praktyczne aspekty chcesz poznać? W jakiej pozycji uprawiają seks? Czy
                      całują się częściej, niż heterycy? Czy zjadają dzieci na surowo?
                      Nie bardzo rozumiem, czego oczekujesz po takim rekonesansie w środowisku homo.
                      Przecież to nie choroba alkoholowa, żeby dzielić się doświadczeniami na temat
                      życia z gejem w rodzinie.
                      Ja po prostu nie rozumiem, czego szukasz.
                      • ula1978 Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 21:27
                        Przestań demonizować. Nie rozumiesz mnie trudno innym sie udało
                      • tylna.szyba Re: a ja tak się zastanawiam 18.04.10, 07:22
                        Jak dla mnie Kawko, to ty jestes nietolerancjyna i inne panie, ktore
                        naskoczyly na autorke. Swietne ja rozumiem.

                        Nie wiem, gdzie ona zyje ale jesli w mniejszym miescie, to pewnie
                        zna homoseksualizm tylko z gazet i z telewizji - czyli w teorii.

                        Dziewne, ze tak ciezko jest ci zrozumiec, ze zetknecie sie z pewnymi
                        faktami i sytuacjami na zywo, moze wywolac po prostu male
                        zamieszanie w glowie, moze nawet nas samych zaskoczyc. Moze masz juz
                        spore obycie z homoseksualistami i dlatego tak gladko przelykasz
                        obsciskujacych sie mezczyzn.

                        Autorka watku jest po prostu zaskoczona swoja spontaniczna negatywna
                        reakcja na panow homo ale jednoczesnie jest otwarta i sama
                        potwierdza, ze brakuje jej po prostu obycia z tym tematem a nie
                        tolerancji.
                        • kawka74 Re: a ja tak się zastanawiam 18.04.10, 08:29
                          Ale, co już napisałam, ja nie twierdzę, że jestem tolerancyjna.
                          Chodzi mi o to, że kluczem do rozwiązania całej sytuacji jest pozostawienie
                          cudzej orientacji seksualnej w spokoju, nie - analizowanie, grzebanie,
                          zastanawianie się nad stroną praktyczną (cokolwiek miałoby to oznaczać),
                          tolerancją, akceptacją, itd.
                          Przełykanie widoku obściskujących się mężczyzn to nie kwestia obycia z
                          homoseksualizmem, tylko przyjęcia do wiadomości, że to nie jest nasza sprawa.
                    • zonajana Re: a ja tak się zastanawiam 18.04.10, 13:20
                      Prawdopodobnie znasz kogos o odmiennej orientacji, tylko o tym nie wiesz.
                      Zreszta, nie ma sie co dziwic, ze te osoby niechetnie sie ujawniaja, w koncu
                      obcujac z ludzmi takimi jak Ty, moga sie spodziewac problemow po wyjsciu z szafy.

                      Nie raz sie zdaza, ze tolerancyjna czesc rodziny wie, a ta nietolerancyjna nie.
        • joanna35 Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 11:01
          Obawiam się, że tolerancja i postęp e-mamusiek zaczyna się i kończy
          na homoseksualiźmie i aborcji.
          • des4 [...] 17.04.10, 11:43
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • wieczna-gosia Re: joanna, gazeta - dokładnie 17.04.10, 11:55
              bo jak sie nie ma argumentow to nalezy wysmiac?
              • joanna35 Re: joanna, gazeta - dokładnie 17.04.10, 14:47
                Czy Twój komentarz jest skierowany do mnie?
        • miska_malcova Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 16:38
          des4 napisał:

          > jakby się zachowały te forumowe/tolerancyjne/postympowe znawczynie
          > miłości analnej, gdyby im meżuś oświadczył, że ma kochasia, który
          > dostarcza mu prawdziwego szczęścia...

          des4, co anala nie lubisz? big_grin Jak zwykle skrajny post, bo jakże inaczej, w
          dodatku nie na temat
        • marychna31 Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 17:36
          > jakby się zachowały te forumowe/tolerancyjne/postympowe znawczynie
          > miłości analnej, gdyby im meżuś oświadczył, że ma kochasia, który
          > dostarcza mu prawdziwego szczęścia...
          dokładnie tak samo, jakby oświadczył, ze ma kochankę. A co to za różnica? I na
          dokładkę, jaki to ma związek z dyskutowanym tematem? Każdy gej poluje
          nieustannie na żonatych heteryków?
        • byakhee Re: a ja tak się zastanawiam 17.04.10, 18:15
          tak samo jakby im powiedzial, ze ma kochasie pewnie
      • ula1978 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 19:52
        dlania napisała:

        > A co wy uważacie
        >
        > Ja uważam, że autorka wątku i jej koleżanka i tamtej koleżanka sa po prostu
        > modelowo nietolerancyjne i myslą głupimi sterotypami, nie mając żadnej
        > znajomości problemu.
        >
        > Sam tytuł watku jest idiotyczny - bo o co niby chodzi? Że latwo byc
        > tolerancyjnym jak wszyscy mysla i zyja tak jak my, a tu nagle jakies pedały
        > osmielaja sie zburzyć nasz piekny świat i moje poczucie, że jestem tolerancyjna
        > legło w gruzach? Bo nie jesteś.

        Tak jak już napisałam dalej nie mam znajomości tego jak to nazwałaś PROBLEMU.
        Jedno co ci mogę przyznać to fakt iż źle zatytułowałam post
    • annvangier Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 10:11
      a gdyby sie okazalo ze matka Kubusia siedzi za zabicie kogos tez bys wyniała za
      to dziecko
      szczerze nie kumam, twoich problemów
      • red-truskawa Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 10:55
        Problem nie w tym, ze bedą uprawiac sks przy Kubusiu i jego koledze ale problem
        w tym, ze matka nie potrafi wytłłumaczyc dziecku dlaczego 2 panów mieszka
        razem/są para,itd.
        Kilkanascie lat temu rodzice nie potrafili odpowiedzieć dzieciom na pytanie skąd
        się biora dzieci i to był temat tabu. Ja przed taka sytuacja stanę ze kila lat-
        moja najlepsza przyjaciółka jest lesbijka, a może nie stane tak nagle bo pewnie
        u mnie przejdzie to łagodniej, poniewaz owa przyjacółka z partnerka jest stale
        obecna w naszym życiu, przychodza do nas we dwie wiec pewnie w jakis naturalny
        sposób dla mojego dziecka bedzie to oczywiste, ze dwie panie sa razem. Gdyby
        takie pary były widywane na ulicy tak czesto jak pary heteroseksualne nikt nie
        przygladał by się im jak małpom w zoo i dla byłoby oczywiste ze razem
        mieszkaja/zyją. Jezeli rodzice dziecku pokaza ze przechodza nad jakims faktem do
        porządku dziennego, ze dla nich nie jest cos dziwne/nadzwyczajne, a nie daj
        Boże, temat tabu to dziecko naturalnie przyjmuje kolej rzeczy bo nie ma jeszcze
        w głowie nic zakodowane na ten temat.
        Co mozna poradzic przyjacółce jak nie wie jak wytłumaczyć dziecku- pamiętacie
        ksiązeczkę o królu i królu, która jakis czas temu pokazała się w księgarniach?
        Przydatna dla rodziców, którzy sami nie potrafia znalezc odpowiedzi na takie
        pytanie.
        • gazeta_mi_placi Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 10:56
          >moja najlepsza przyjaciółka jest lesbijka...

          Nie dobiera się do Ciebie?
          • morgen_stern Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 18:39
            Cytat> Nie dobiera się do Ciebie?

            Tak, to dowiedzione naukowo - lesbijki rzucają się bez opamiętania na
            wszystko, co ma cycki i pochwę. Geje analogicznie.
            Tylko hetero zawsze wzorcowo panują nad swoimi chuciami tongue_out
    • gato.domestico Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 13:13
      mam wielu znajomuch homo.wszyscy to super ludzie smile strasznie ciesza
      sie z mojej ciazy i nie wyobrazam sobie aby kiedykolwiek separowac
      dziecko od tych ludzi!
      • bei Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 14:51
        Skoro wzorce rodziny heteroseksualnej nie zaważają na tym, ze dzieci
        wychowywane wg nich są tylko heteroseksualnymi,(zawazają nawet na tym, ze
        homoseksualisci ukrywają orientację)
        to dlaczego maja zawazyc w takim przypadku jak podajesz?
        W dobie tatusiów uciekajacych od dzieci- tata, który wychowuje dziecko nie
        jest złym człowiekiem.
    • vibe-b Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 14:54
      Poniewaz wedle mojgo systemu wartoscu homoseksulaizm jest czyms
      niewlasciwym wrecz obrzydliwym, wiec swojemu dziecku nie pozwolilabym
      odwiedzac tego kolegi w jego domu. Nie mialabym ochoty sie zastanawic
      czy aby na pewno obaj panowie sa powsciagliwi w obecnosci dziecka tak,
      ja ja bym sobie tego zyczyla. Bawic sie na podworku- owszem.
      I prosze mi tu nie wyjezdzac z homofobia. Moje wartosci sa moimi i
      nikomu nic do tego.
      • verdana Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 15:48
        Ależ ja w ogole nie rozumiem, ja mozesz pusdzczać dziecko do
        kogokolwiek! przecież heteroseksualna para też moze nie byc
        powsciagliwa przy Twoim dziecku i na jego oczach zacząć uprawiać
        seks. Analny w wersji hard.
        Jesteś homofobem, bardzo typowym - bo jesteś przekonana, ze
        heteroseksualisci sa osobami, ktore na 100% nie będa przy dziecku
        eomansowac, a homo - sa od razu bardzo podejrzani.
        Radzę Ci dobrze - w ogóle do nikogo ponizej 75 lat dziecka nie
        puszczaj.
        • triss_merigold6 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 15:56
          Tak, ponieważ homoseksualiści nie potrafią się powstrzymać i muszą,
          po prostu muszą uprawiać seks publicznie przy każdej okazji.
          <ściana>
          Ze względu na przekonania byłabym np. przeciwna bliskim kontaktom
          mojego dziecka z domem endeckim lub narodowców w wersji NOP - to
          jest dopiero demoralizujące. Albo bywanie w domu w którym pijany
          tatuś wraca po południu i robi awanturę z rzucaniem krzesłami -
          TAKICH widoków dziecko nie powinno oglądać.
          • vibe-b Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 16:00
            Ze względu na przekonania byłabym np. przeciwna bliskim kontaktom
            > mojego dziecka z domem endeckim lub narodowców w wersji NOP - to
            > jest dopiero demoralizujące. Albo bywanie w domu w którym pijany
            > tatuś wraca po południu i robi awanturę z rzucaniem krzesłami -
            > TAKICH widoków dziecko nie powinno oglądać

            tak, dokladnie, nie powinno. Lista moglaby byc bardzo dluga- nie puszcze
            dziecka rowniez do domu gdzie sie pali na potege, gdzie sa narkotyki,
            gdzie sie klnie, nie puszcze tam gdzie nie zachowuja zasad
            bezpieczenstwa etcetera. Rowniez nie puszcze do domu homoseksulaistow.
            • iwles Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 18:05

              > Rowniez nie puszcze do domu homoseksulaistow.

              a jakie realne zagrozenie dla swojego dziecka widzisz ?
              • gazeta_mi_placi Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 19:26
                Widok patologii...
        • vibe-b Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 15:56
          A gdzie jest Verdano Twoja tolerancja dla moich przekonan? ¨Nie ma, bo,
          jak sie spodziewalam masz tolerancje na pokaz li i wylacznie. Tolerancja
          dla homoseksualizmu, bo tak jest modnie i jestes taka trendi i kolezanki
          z forum beda miec o Tobie dobre mniemanie.
          A dlaczego ja MUSZE przyklaskiwac czemus co mnie brzydzi? Dlaczego
          mialabym pozwolic by trendy i opinie tak zwanego spoleczenstwa
          wychowywaly mi MJE dziecko?
          Jestes tak przejeta i zachwycona swoja tolerancja (bardzo wybiorcza-
          przypomnijmy) ze dopowiadasz sobie cos, czego nie wyrzeklam. Nigdzie nie
          powiedzialam ze spodziewam sie, ze para homoseksualna bedzie uprawiac
          seks n aoczach dziecka, tak jak nie spodziewam sie ze para
          heteroseksulana zacznie uprawiac seks na oczach dziecka. Niemniej jednak
          nie zycze sobie, by moje dziecko wyrasatalo w przekonaniu, ze wzorzec
          homoseksulany jest tozsamy i tak samo normalny jak heteroseksualny.

          A jesli uwazasz ze jestem homofobem- no coz, ja tez o Tobie nie mam zbyt
          dobrego mniemania, wiec jest remis.
          "Byla dobrą matką, wspaniałą kochanką, wyrozumiałą żoną, zaangażowaną
          politycznie kobietą sukcesu. Okna były swieżo umyte, frędzle od dywanu
          wyczesane a w domu pachniało chlebem i smażonymi powidłami- kiedy na
          zewnątrz stanął ambulans."
          • kawka74 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 16:05
            nie zycze sobie, by moje dziecko wyrasatalo w przekonaniu, ze wzorzec
            > homoseksulany jest tozsamy i tak samo normalny jak heteroseksualny.
            >

            Ale pary homoseksualne istnieją i z tym nic nie zrobisz. Jeśli Twoje dziecko nie
            zetknie się z nimi teraz, to zetknie się później.
            Izolowanie od homoseksualistów (bo to o to w wątku się rozchodzi) nie
            gwarantuje, że Twoje dziecko nie splunie matce-homofobowi pod nogi i nie
            ucieknie z kolegą do Amsterdamu wziąć ślub.
            • vibe-b Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 16:11
              > Ale pary homoseksualne istnieją i z tym nic nie zrobisz. Jeśli Twoje
              dziecko ni
              > e
              > zetknie się z nimi teraz, to zetknie się później.
              >

              Co za argument?
              Pijacy tez istnieja (apropos watku Triss) i dziecko tez sie wczesniej
              czy pozniej z nimi zetknie, ba, izolowanie dziecka od pijakow nie
              gwarantuje, ze mlodzieniec nie splunie matce- abstynentce i nie pojdzie
              sie urznac jak swinia.
              Czyz nie?
              • triss_merigold6 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 16:22
                Tyle, że orientacji seksualnej, płci, koloru skóry się nie wybiera.

                Przekonania polityczno-społeczne i nałogi owszem.
                • red-truskawa Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 16:37
                  >A dlaczego ja MUSZE przyklaskiwac czemus co mnie brzydzi?<

                  ja równiez nie musze przyklaskiwac homofobii i brzydza mnie osoby o takich pogaladach na równi z rasizmem, nazizmem i równiez moja tolerancja ma granice- do domu homofoba, rasisty, nazisty i innego chorego fanatyka nie pusciłabym dziecka. Najgorsze jednak to, ze dzieci chowane przez takich rodziców wynosza z domu wlasnie takie przekonania powiekszajac pule rasistów, nazistów, homofobów i innych fanatyków.
              • kawka74 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 16:23
                Co to za kontra?
                Homoseksualizm nie jest niebezpieczny. Nic Twojemu dziecku nie grozi, jeśli uda
                się do domu kolegi wychowywanego przez parę gejów, chyba że faktycznie zakładasz
                jakieś igraszki na oczach nieletnich. Ba, może się nie zorientować, że tych
                dwóch panów śpi w jednym łóżku.
                Alkoholizm jest niebezpieczny, niezdrowy i rujnuje życie tak choremu, jak i jego
                rodzinie. To alkoholik i jego bliscy mają problem.
                W przypadku pary homoseksualnej problem masz Ty, nie oni.
                • vibe-b Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 16:27

                  Ja bardzo prosze, zeby mnie nie pouczac, jak powinnam myslec i zyc, bo
                  mam swoje lata i rozum. Czy ja Wam daje rady, gdzie macie posylac i jak
                  wychowywac swoje dzieci? Nie. To prosze ze mnie zejsc, w imie
                  tolerancji, ktora sobie wycieracie usta.
                  • kawka74 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 16:29
                    A gdzie ja napisałam, że jestem tolerancyjna?
                  • triss_merigold6 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 16:32
                    Czy gdzieś twierdziłam, że jestem toleranycjna?
                    Nie toleruję na przykład głupoty i uważam, że należy ja piętnować
                    oraz wyszydzać w sposób brutalny.
                    • vibe-b Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 19:04


                      triss_merigold6 napisała:


                      > Nie toleruję na przykład głupoty i uważam, że należy ja piętnować
                      > oraz wyszydzać

                      Coz, kazdy ma swoja taktyke jesli chodzi o zetkniecie z glupota. Ty
                      lubisz wyszydzac, ja zas glupocie schodze z drogi, stad tez z mojej
                      strony EOT w kwestii dyskusji z Toba.
                    • nolus Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 21:03
                      ale co to daje w gruncie rzeczy? co z tego, że się wyśmieje głupiego? jak jest
                      głupi, no to jest i nawet przez brutalne uświadomienie nie zmądrzeje...
              • jowita771 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 16:28
                Wychowuje się dziecko tak, aby dokonywało właściwych wyborów. Alkoholik jest
                alkoholikiem, bo pije, nawet jeśli teraz ma niewielki wpływ, to jednak jego
                alkoholizm jest skutkiem tego, że kiedyś zaczął pić. Na orientację nie masz
                wpływu. Wszystko, co może osiągnąć rodzic-homofob, to brak akceptacji
                dziecka-homoseksualisty dla własnej orientacji. Człowiek wychowany przez
                rodzica-homofoba może ukrywać swój związek, być sam, albo udawać hetero i
                założyć rodzinę. Żadne z tych rozwiązań nie będzie dla niego dobre. Nie możesz
                wykluczyć, że Twoje dziecko nie okaże się homo. I żadne wychowanie Ci tego nie
                zagwarantuje.
                • arwena_11 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 17:30
                  Ale dlaczego obrażacie od razu osoby o innych poglądach?

                  Poprawniośc polityczna przede wszystkim, bo tak jest trendy. A jak
                  ktoś ma czelnośc mysleć po swojemu a nie tak jak wypada, to już
                  homofob. Podobnie jak z poglądami politycznymi. Kto nie z nami ten
                  przeciw nam.

                  Dla mnie homoseksualizm też nie jest normalny. Toleruję, ale
                  akceptować nie muszę. I podobnie nie pozwolę dzieciom chodzić do
                  domów gdzie będą takie rodziny. Jakoś nie mam ochoty przekaać im że
                  tak wygląda normalna rodzina. Nie mam wśród znajomych ani gejów ani
                  lesbijek. Wśród moich znajomych są normalne rodziny. Nie ma
                  patologii. Dzieci obracają się wśród wartosci wyznawanych przez nas.
                  Pewnie, że syn wie kto to homoseksualista, bo kiedyś usłyszał w
                  telewizji. Wyjaśniłam, tematu nie drążył. Na razie jest za mały żeby
                  mieć własne zdanie. Liczę na to, ze wyrastając w naszym
                  światopoglądzie go przejmie. Podobnie jak ateiści przekazują
                  dzieciom, swój światopogląd i nie chcą aby dzieci chodziły na
                  religię i do kościoła.
                  • gryzelda71 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 17:36
                    Liczę na to, ze wyrastając w naszym
                    > światopoglądzie go przejmie

                    Ale już Triss napisała,że poglądy to rzecz nabyta w przeciwieństwie do
                    homoseksualizmu.
                    • arwena_11 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 17:51
                      Wiesz, to nie tak do końca. Pewnie że jest jakiś niewielki procent
                      dzieci wychowywanych przez ateistów, które zaczęły szczerze wierzyć.
                      Podobnie jak i w rodzinie katolickiej znajdzie się ateista. Ale to
                      będą już ludzie dorośli. Dopóki dziecko jest małe można kształtować
                      jego poglądy. A co zrobi potem, i czy moje wartości bedą dla niego
                      ważne, nie będę miała wpływu. Ale czym skorupka ....
                      • gryzelda71 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 17:53
                        Orientacja seksualna nie jest poglądem.
                  • angazetka Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 17:42
                    > Dla mnie homoseksualizm też nie jest normalny. Toleruję, ale
                    > akceptować nie muszę. I podobnie nie pozwolę dzieciom chodzić do
                    > domów gdzie będą takie rodziny

                    I to mnie przeraża...
                  • kawka74 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 17:49
                    > Poprawniośc polityczna przede wszystkim, bo tak jest trendy.

                    A homofobia jest taaaaaka oryginalna i pod prąd?

                    A jak
                    > ktoś ma czelnośc mysleć po swojemu a nie tak jak wypada, to już
                    > homofob.

                    Za Wikipedią:
                    CytatOsobę uprzedzoną wobec osób o orientacji homoseksualnej nazywa się
                    homofobem.

                    Kim więc jesteś, jeśli nie homofobem?
                    • arwena_11 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 17:54
                      A kto mówi ze jestem uprzedzona? Ja ich toleruję ale nie akceptuję.
                      Po prostu ten sposób życia kłóci sie z moimi wartościami i tyle.

                      Cały czas mylicie tolerancje z akceptacją.
                      • kawka74 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 18:06
                        Ty nie jesteś uprzedzona - po prostu uważasz homoseksualistów za nienormalnych i
                        nie chcesz, aby Twoje dzieci zadawały się z patologią.
                        Faktycznie, z homofobią nie ma to nic wspólnego.
                        • arwena_11 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 18:32
                          Błąd, nie homoseksualistów za nienormalnych, tylko ich zachowanie za
                          niezgodne z wyznawaną przeze mnie wiarę.
                          Można być homoseksualistą, ale być samemu i nie żyć w sprzeczności z
                          wiarą i zasadami.
                          • kawka74 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 18:40
                            Przykro mi, ale nadal jesteś homofobem.
                            Odsyłam ponownie do Wikipedii.
                            • des4 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 20:34
                              Wikipedia - Najwyższy Ałtorytet, hehe...
                              • kawka74 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 20:41
                                To sobie poszukaj w innym miejscu, podejrzewam, że definicja nie będzie się
                                zanadto różniła od tej z Wikipedii.
                                Wiesz, co - kiedyś na forum Bezdzietni z Wyboru był Des4, grzeczny, uprzejmy i
                                niezmanierowany, sensowny facet. To było w Twoim poprzednim życiu czy to nie
                                byłeś Ty?
                                • des4 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 20:51
                                  tak, to ja, bezdzietne przywiędłe cioteczki ze swoimi kotami, wyprały
                                  mnie ze złudzeń na temat uczuć wyższych...
                                  • des4 btw 17.04.10, 20:53
                                    tolerancja ≠ akceptacja...możesz sprawdzić w Wikipedii...
                                  • kawka74 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 20:55
                                    Mam wrażenie, że wyprały Cię z paru innych rzeczy. Szkoda.
                                    • des4 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 21:12
                                      szkoda...faktycznie, bezdzietność robi niektórym z mózgu jajko na
                                      miękko..
          • verdana Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 17:47
            "nie ma tolerancji dla braku tolerancji" - nie znasz tego hasła?
            Toleraować moge rzeczy, ktore nie szkodzą ludziom - Twoje poglądy im
            szkodzą. Nie będe tolerowała także pogladów,że dzieci nalezy bić ze
            Żydów należy posłać do gazu i że demokracja to ustrój, ktory należy
            obalić siłą.
            Tolerancja oznacza, ze pozwolę Ci te poglądy glosić, a nie to, ze
            się będę z nimi zgadzać i nie uwazać ich za skrajnie idiotyczne.
            Mylisz tolerancję z akceptacją - jak zresztą sporo osób. Dlatego Ci
            nie "przyklaskuję", bo mnie to brzydzi. Mam prawo - ale moim
            dzieciom z Twoimi dziećmi pozwole sie spotykać - i to jest ta
            róznica pomiędzy nami.
            • arwena_11 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 18:01
              A kto mówi, że nie pozwala się spotykać dzieciom?
              Spotykać się mogą w przedszkolu, szkole, na podwórku czy u nas w
              domu. Ale moje dziecko nie pójdzie tam. Podobnie jak nie pójdzie do
              rodziny alkoholików czy innej patologii. Co nie znaczy, że z dziećmi
              z tamtych rodzin zakaże bawić się moim dzieciom. jak najbardziej
              będzie wskazane pokazać im normalną rodzinę i jeśli będą chciały
              pomóc w wyrwaniu się z patologii ( żeby było jasne nie mówię tu o
              rodzinach homo ). Jeżeli jednak te dzieci będą źle się zachowywać,
              kraść, kląć itd. to ograniczę kontakty do niezbędnego minimum, w
              trosce o moje dzieci.
              • gryzelda71 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 18:10
                Już to widzę,ja takie dzieci z patologii przyjmujesz u siebie...
                • arwena_11 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 21:35
                  wiesz moje dzieci miały doczynienia z patologią. Może nie
                  alkoholikami ale tą społeczną. Kilka lat byłam moderatorem pomocnych
                  emam. Miałam doczynienia z różnymi osobami i moje dzieci również.
                  Ale pod moją kontrolą.
              • verdana Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 18:13

                Rozumiem nie posłanie dziecka do domu, gdzie czai się zagrożenie,
                gdzie wiadomo, ze rodzic jest pijany i agresywny, albo brat zaćpany.
                Tak, to rozumiem. Problem w tym, ze ze strony homoseksualistów
                dziecku nic nie zagraża. Kompletnie nic - traktujesz
                homoseksualistow jak ludzi złych, zdemoralizowanych, groźnych -
                tymczasem jedyna róznicą jest to, co robią w nocy w łóżku, a więc
                rzecz, która zadnego dziecka nie obchodzi i ktorej nie widzi.
                Zareczam, ze nie wiesz, ktore pary hetero sa sado-macho - i posylasz
                tam dzieci bez wahania.
                • arwena_11 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 18:25
                  Verdana, ale nie wiem jak u ciebie w domu jest. Ale chyba w
                  normalnym domu jest tak, że partnerzy się nawet przy dziecku
                  przytulą, pocałują. Ot zwykłe objawy czułości. Nie wiem, ale mogę
                  się domyślac, ze w rodzinie homo jest podobnie. I nie ma to chyba
                  nic wspólnego z epatowaniem sexem. Tylko, ze ja bym wolała, aby moje
                  dziecko widziało, ze rodzina to mężczyzna i kobieta.
                  A i jeszcze jedno też bym nie chciała, aby moje dziecko chodziło do
                  domu gdzie mama jest pracownicą agencji towarzyskiej czy ojciec jest
                  alfonsem.
                  Moje dzieci chodzą tylko do tych domów, gdzie rodziców znamy. Do
                  domów nieznanych nam ( w sensie, że dzieci znają sie np. z podwórka
                  a o rodzicach nic nie wiemy ). Jest za dużo zagrożeń, żeby póścić
                  dziecko w nieznane.
                  • gryzelda71 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 18:32
                    Wiesz,że jakoś nigdy nie przytulałam się i nie całowałam z mężem jak były inne
                    dzieci.
                    • arwena_11 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 18:41
                      A buziaka mąż nigdy ci nie dał na przywitanie?, czy w podziekowaniu
                      za wspólnie zjedzony obiad?
                      • gryzelda71 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 18:54
                        No jest jak piszę.Może ja też patologia?
                        A na marginesie zawsze jesteś z dziećmi w tym samym pomieszczeniu?
                    • verdana Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 18:41
                      Ja też nie. I podejrzewam, ze pary homo przy dzieciach bardziej się
                      pilnują.
                      Powiem wiecej - mnie by jaoś nie przeszkadzało, gdyby faceci przy
                      dziecku się objęli, a nawet pocałowali. Małe dziecko, pomijając
                      wszystko inne, nie zrozumie podtekstów seksualnych. Przecież
                      wychowujące dziecko matka i babcia, matka i ciocia, ojciec i
                      dziadek - to jest zupelnie normalne. I jak babcia przytuli mame czy
                      ciocię, to dziecko nie zacznie sobie niczego wyobrazać. Podobnie
                      niczego nie zauważy, gdy przytuli sie do siebie para homo...
            • vibe-b Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 19:02
              verdana napisała:

              > "nie ma tolerancji dla braku tolerancji" - nie znasz tego hasła?

              No swietnie. Okazuje sie, ze nie mozna , po prostu nie ma pozwolenia na
              myslenie inne niz nakazuje poprawnosc polityczna.
              Przyjmij do wiadomosci, ze jesli o mnie chodzi, wszystkich ludzi
              traktuje z szacunkiem- nawet wowczas gdy sa nieobecni (plotkowanie
              uwazam za wstretne). Rowniez homoseksualistow- moje zachowanie wzgledem
              nich jest nienaganne, pracuje zreszta z jednym kolega homoseksualista.
              Nie oznacza to jednaj z automatu, ze zycze sobie, by moje dziecko
              przebywalo w "rodzinie" homoseksualnej. Nie wiem czy w swoim
              zacietrzewieniu widzisz roznice miedzy tymi dwoma kwestiami? Tak jak
              ktos tu napisal, ni chce by moje dziecko patrzylo na to, gdy dwoch panow
              wymienia na przyklad buziaka czy objecie.
              I prosze mi nie imputowac, w jaki sposob mam wychowywac MOJE dziecko.
              • verdana Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 19:12
                Nie rozumiesz. Nie mozna tolerować dyskryminacji.
                gdyby można bylo - to zupełnie nie rozumiem, dlaczego uwaza się, że
                sytuacja kobiet w Arabii Saudyjskiej jest nie do przyjęcia.
                Nie traktujesz z szacunkiem ludzi, do ktorych nie chcesz wysłac
                dziecka, bo mają inny sposób zycia, niż Tobie odpowiada. Nie jest to
                zachowanie "nienaganne". To nie jest prawdziwy szacunek, tylko czcza
                deklaracja.
                Jesli nie chcesz, aby Twoje dziecko patrzyło na dwóch calujących
                się, kochających się ludzi - to znaczy, ze uwazasz, że robia cos
                okropnego - szanujesz ludzi, których zachowania do tego stopnia nie
                tolerujesz?
                Nie imutuje Ci, jak masz wychowywac dziecko, bo imputowanie oznacza
                zupelnie co innego, zajrzyj do slownika. Po prostu uwazam, ze
                będziesz maila w życiu cholerny problem, gdy okaze się, ze dziecko
                jest nietolerancyjne, albo co gorsza - tolerancyjne.
                A jak wyroscnie na homoseksualiste, co oczywiscie jest mozliwe, to
                znajac Twoje poglądy, bedzie miało powazny problem. Delikatnie
                mówiac.
                • vibe-b Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 19:19

                  Wobec tego roznie rozumiemy slowo szacunek. Dla mnie ten termin zawiera
                  mysl, iz odnosze sie do innych i traktuje ich z godnoscia w codziennych
                  relacjach. Zaden homoseksualista w rozmowie ze mna nie odczuje ani
                  cienia niecheci. Szanuje czlowieka. Natomiast nie musze szanowac stylu
                  zycia, ktory uwazam za wynaturzony. No sorry. I mam niezbywalne prawo do
                  pogladow zgodnych z moim sumieniem. Nikomu nie wyrzadzam krzywdy
                  selekcjonujac miejsca przebywania mojego dziecka. Nikomu nie narzucam
                  mojego myslenia. Czego zdajesie nie mozna powiedziec o Tobie.
                • epistilbit Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 19:23
                  No właśnie co będzie Arweno, jak okaże się że twoje dziecko jest bi lub homo?
                  Nie odwiedzisz go, nie podasz ręki..?
                  • arwena_11 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 21:41
                    Będę się zastanawiała potem.. Na razie wykazują jak najbardziej
                    normalne preferencje. Mimo że syn ma lat 9 to już widać, która płeć
                    bedzie w kregu jego zainteresowań. A córka już mi określiła z
                    którym to kolegą sie "ożeni".
                    Jesteśmy wierzący i gdyby któreś z dzieci miao inną orientację to
                    namawiałabym raczej na zostanie samotnym, niż życie w grzechu. Ale
                    to moje zdanie i co bybyło gdyby na razie nie spędza mi snu z powiek
                    • sniyg Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 23:12
                      arwena_11 napisała:

                      > Jesteśmy wierzący

                      A to wiele wyjaśnia dlaczego homoseksualizm napełnia cię taką odrazą...

                      Z ciekawości pytam, jest jakaś oficjalna wykładania kościoła, dlaczego Bóg stworzył ludzi, którzy mają orientację homoseksualną?
                      • arwena_11 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 18.04.10, 08:39
                        Bóg dał ludziom wolny wybór. I niezależnie od orientacji można tego
                        wyboru dokonać. Można być czynnym homoseksualistą i można żyć
                        samotnie. Podobnie jak można żyć bez ślubu czy mając kilka kochanek
                        czy kochanków, lub żyć zgodnie z przykazaniami. Po prostu sami
                        dokonujemy wyborów.
                        • sniyg Re: I jak tu być tolerancyjnym! 18.04.10, 10:07
                          No ale Bóg jakby tobie sporo ułatwił w wyborze.
                          Bo ty możesz znaleźć sobie ukochaną osobę, wyjść za mąż,
                          stworzyć rodzinę i nie tkwić w samotności przez całe życie
                          plus oczywiście możesz z mężem współżyć kiedy masz ochotę.

                          Nie robisz nic nadzwyczajnego, ale oczywiście żyjesz zgodnie
                          z przykazaniami i pewnie pójdziesz do niebasmile

                          Tymczasem, żeby osoba homoseksualna żyła zgodnie z przykazaniami
                          musi zrezygnować z uczucia, miłości, seksu, bliskiej relacji
                          z drugim człowiekiem i żyć w samotności.
                          Poświęcając tak wiele ze swojego życia nie robi nic więcej niż ty.
                          Żyje zgodnie z przykazaniami.

                          Tobie chyba o wiele łatwiej dokonać wyboru.
                          A przecież Bóg jest miłosierny i SPRAWIEDLIWY.
                        • angazetka Re: I jak tu być tolerancyjnym! 18.04.10, 11:13
                          > Można być czynnym homoseksualistą i można żyć samotnie

                          Wiesz, sama sobie pozyj samotnie, to pogadamy o wolności wyboru w
                          tym wypadku.
              • sniyg Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 19:20
                Vide-b, a co zrobisz, gdy twoje dziecko okaże się homoseksualistą?
                Hipotetycznie.
                Odwiedzisz go w jego domu, gdy będzie mieszkał/a z partnerem tej samej płci, czy też zaniechasz kontaktów w ogóle?

                • vibe-b Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 19:22

                  sniyg napisał:

                  > Vide-b, a co zrobisz,


                  widze, ze pytanie bylo nie do mnie tylko do vide-b
                • verdana Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 19:26
                  dziwny sposób szanowania czlowieka, ktorego uwaza sie za zagrożenie
                  dla dziecka. Rozumiem, ze szacunek oznacza, ze nie wymyslasz mu
                  prosto w twarz, tylko dziecku mowisz "Do domu tego człowieka nigdy
                  cię nie puszczę". jesli to jest szacunek, to ja jestem szachem
                  perskim. szacunek nie moze polegac na tym, ze udajesz tolerancyjną,
                  a za plecami robisz wszystko, aby traktować go gorzej niz innych
                  ludzi.
                  Homoseksualizm jest wrodzony - zatem uważasz, ze w momencie narodzin
                  część ludzi jest już gorsza od pozostałych, jest zagrożeniem i nie
                  powinna być tak traktowana, jak pozostała część spoleczeństwa.
                  Cóżm, znam te poglądy. Konczą sie na przyczepieniu niektorym
                  różowych trójkątów albo Gwiazdy Dawida.
                  • vibe-b Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 19:34
                    verdana napisała:

                    > dziwny sposób szanowania czlowieka, ktorego uwaza sie za zagrożenie

                    > dla dziecka. Rozumiem, ze szacunek oznacza, ze nie wymyslasz mu
                    > prosto w twarz
                    ,




                    Tlumacz dziesiec razy a ona dalej swoje.

                    1. Nie uwazam czlowieka za zagrozenie tylko styl zycia, ktorego nie
                    akceptuje.
                    2. Uderz w stol a nozyce sie odezwa...skad ci w ogole przyszlo do
                    glowy "wymyslanie prosto w twarz"? Czy moze dlatego, ze sama wymyslasz w
                    twarz osobom, ktorych Ty nie tolerujesz i jest ci to zachowanie bliskie?
                    Czy jakbym stanela przed Toba dzisiaj, to tak wlasnie bys zrobila,
                    wymyslila bys mi w twarz? Podlosc wychodzi, niskosc. Ja bym nawet nie
                    wpadla na to, zeby komus wymyslac.
                    • sniyg Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 19:45
                      vibe-b napisała:

                      > Tlumacz dziesiec razy a ona dalej swoje.
                      >
                      > 1. Nie uwazam czlowieka za zagrozenie tylko styl zycia, ktorego nie
                      > akceptuje.

                      Ale jakie konkretnie niesie zagrożenia VIBE-B?
                      • des4 ciekaw jestem czemu admin mnie tak tnie 17.04.10, 20:00
                        zero bluzgów, zero nienawiści...

                        czyżby pisanie o dwuch tatusiach, którzy lubią fiki-miki i
                        wspólczucie dla dziecka, któremu trzeba wytłumaczyć, że tatuś woli
                        drugiego tatusia zamiast mamusi, jest czymć niepolitpoprawnym?

                        admina proszę o dogłebne zbadanie definicji słowa "tolerancja" bo
                        gejfilom z automatu kojarzy się ona z uwielbieniem dla kochającyh
                        inaczej...sorry, ale tolerancja jest czymś innym....
                    • kawka74 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 20:03
                      1. Nie uwazam czlowieka za zagrozenie tylko styl zycia, ktorego nie
                      > akceptuje.

                      Homoseksualizm, tak jak heteroseksualizm, nie jest stylem życia.
                      Tak, jest wielka różnica. Styl życia zakłada wolność wyboru, homoseksualista,
                      tak jak heteryk, nie wybiera tego, czy będzie gustował we własnej, czy też w
                      przeciwnej płci.
                      • des4 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 17.04.10, 20:30
                        być może kiedyś tak było, popkultura wykreowała jednak i styl życia
                        a'la fag...

                        kluby, pisemka, parady "równości", manify, projektanci, butiki,
                        zawodowi dzialacze żyjący z grantów...to już cały olbrzymi biznes...
                      • vibe-b Re: I jak tu być tolerancyjnym! 18.04.10, 07:12
                        kawka74 napisała:


                        homoseksualista,
                        > tak jak heteryk, nie wybiera tego, czy będzie gustował we własnej, czy
                        też w
                        > przeciwnej płci

                        Tego jeszcze nikt nie udowodnil, wiec zamiast traktowac to jako prawde
                        objawiona proponuje przyjrzec sie swiatu zwierzat i wyciagnac wnioski.
                        Czy istnieje homoseksualizm wsrod ssakow? Zdrowy rozsadek podpowiada, ze
                        homoseksualizm jest nabyty.
                        • wieczna-gosia Re: I jak tu być tolerancyjnym! 18.04.10, 07:42
                          > Czy istnieje homoseksualizm wsrod ssakow? Zdrowy rozsadek
                          podpowiada, ze
                          > homoseksualizm jest nabyty.

                          oczywiscie- istnieje wsrod psow na przyklad- to jesli chodzi o ssaki
                          nizsze. U naczelnych zas istnieje wsrod kilku gatunkow naczelnych.
                        • sheer.chance Re: I jak tu być tolerancyjnym! 18.04.10, 07:55
                          proponuje przyjrzec sie swiatu zwierzat i wyciagnac wnioski.
                          dobra mysl

                          Czy istnieje homoseksualizm wsrod ssakow?
                          Oczywiscie, ze tak i jest to fakt od dawna znany biologom. Zawezilas zwierzeta
                          do ssakow, wiec prosze, na szybko:

                          www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10692860
                          www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19353234
                          www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16613063
                          i wiele innych, jezeli Cie temat zainteresuje.
                          • vibe-b Sheer i inni 18.04.10, 19:21

                            Szympansami to mi prosze przed nosem nie machac, bo nie trzeba dlugo
                            szukac by sie dogrzebac ze:


                            Przy wyciąganiu wniosków z obserwacji zachowań zwierząt należy być
                            ostrożnym, ponieważ pewne zachowania np. wyglądające jak kopulacja dwóch
                            samców, bardzo często nie wynikają z pociągu seksualnego do osobników
                            tej samej płci, lecz są zachowaniami rytualnymi o różnym podłożu
                            społecznym.



                            Jakies inne przyklady?
                            • sheer.chance Re: Sheer i inni 18.04.10, 19:36
                              A to na pewno do mnie?
                              Bo ja ci wlasnie machnelam przed nosem tez dwoma innymi przykladami.
                              • vibe-b Re: Sheer i inni 18.04.10, 19:45
                                sheer.chance napisała:

                                > A to na pewno do mnie?
                                > Bo ja ci wlasnie machnelam przed nosem tez dwoma innymi przykladami.



                                no przeciez wkleilam fragment, iz


                                Przy wyciąganiu wniosków z obserwacji zachowań zwierząt należy
                                być
                                ostrożnym, ponieważ pewne zachowania np. wyglądające jak kopulacja dwóch
                                samców, bardzo często nie wynikają z pociągu seksualnego do osobników
                                tej samej płci, lecz są zachowaniami rytualnymi o różnym podłożu
                                społecznym.


                                zwierząt
                                zwierząt
                                zwierząt


                                Dobra wiadomosc dla Ciebie i innych: wymiksowuje sie juz z tej dyskusji.
                                nie widze powodu, dla ktorego mialabym tracic moj cenny czas i na
                                tlumaczeniu sie z czegokolwiek. Podrowienia szczegolne da Verdany, ktora
                                jak mniemam, ma wielka ochote teraz mi nawymyslac w twarz, bo to zdaje
                                sie jej ustalony zwyczaj.
                        • kawka74 Re: I jak tu być tolerancyjnym! 18.04.10, 08:31
                          > Czy istnieje homoseksualizm wsrod ssakow?

                          Tak, istnieje.
                          Jeszcze jakieś pytania?
                        • verdana Re: I jak tu być tolerancyjnym! 18.04.10, 11:00
                          Tak, istnieje homoseksualizm wsród ssakow. Dosyc powszechnie.
                          Zaskoczona?
                        • angazetka Re: I jak tu być tolerancyjnym! 18.04.10, 11:11
                          Nie nabyty, zaraża się nim drogą kropelkową, nie wiedziałaś?
                          Tak, zachowania homoseksualne są u wielu ssaków normalne.
                    • verdana Re: I jak tu być tolerancyjnym! 18.04.10, 11:05
                      czyli - jak rozumiem, nie wyslesz dzieci także do nikogo, czyjego
                      stylu zycia nie akceptujesz- czyli do rozwiedzionych rodzicow, do
                      pary, gdzie mąż ma kochanke (o ile sie o tym dowiesz), do kogos, kto
                      gnoi pracowników itd. Sporo śledztw będziesz musiała przeprowadzic,
                      zanim wyslesz dziecko do kogokolwiek...
                      Nie, ja po prostu nie uśmiecham się milo i z szacunkiem do osób,
                      które uwazam za tak zdemoralizowane, ze balabym się do nich poslać
                      dziedcko. A Ty tak - z jednej strony miłe słówka, z drugiej
                      tłumaczenie dziecku, ze "do takiego domu nie pójdzie".
                      Swietna lekcja dla dziecka, naprawdę.
                      Ciekawe, nie obrazilas się za to, ze masz faszystowskie poglady -
                      albo nie zrozumiałas, albo jestes z nich dumna.
                      • vibe-b Re: I jak tu być tolerancyjnym! 18.04.10, 19:14
                        verdana napisała:

                        > Swietna lekcja dla dziecka, naprawdę.

                        Verdana, juz Ty mi nie wyjezdzaj z lekcja dla dzieci. Malo jest tak
                        pokreconych rodzicow jak Ty, ktorzy- cytuje Twoje wlasne slowa, mowia
                        dzieciom ze ich nienawidza i kaza im sie domyslac ze to oznacza "kocham
                        cie". Wiec powtorze raz jeszcze: po prostu odczep sie ode mnie i mojego
                        wychowywania dziecka.

                        Ciekawe, nie obrazilas się za to, ze masz faszystowskie poglady -
                        > albo nie zrozumiałas, albo jestes z nich dumna.


                        Czemu mialabym sie obrazic za to co jakas forumowa Verdana o mnie mysli?
                        Chyba masz o sobie za wysokie mniemanie.
                        Tak, jestem ze swoich pogladow dumna.
                        • angazetka Re: I jak tu być tolerancyjnym! 18.04.10, 19:22
                          > Verdana, juz Ty mi nie wyjezdzaj z lekcja dla dzieci. Malo jest
                          tak pokreconych rodzicow jak Ty, ktorzy- cytuje Twoje wlasne slowa,
                          mowia dzieciom ze ich nienawidza i kaza im sie domyslac ze to
                          oznacza "kocham cie".

                          ???
                          • vibe-b Re: I jak tu być tolerancyjnym! 18.04.10, 19:27

                            angazetka napisała:

                            > > Verdana, juz Ty mi nie wyjezdzaj z lekcja dla dzieci. Malo jest
                            > tak pokreconych rodzicow jak Ty, ktorzy- cytuje Twoje wlasne slowa,
                            > mowia dzieciom ze ich nienawidza i kaza im sie domyslac ze to
                            > oznacza "kocham cie".
                            >
                            > ???


                            Verdana kiedys oglosila, pidczas dyskusji "czy mowicie swoim dzieciom ze
                            ich kochacie" iz ona mowi im "nienawidze cie" a oni (one ) wiedza ze to
                            oznacza "kocham cie"
                            Normalne to jest?
                            • angazetka Re: I jak tu być tolerancyjnym! 18.04.10, 19:32
                              Jeśli obie strony znają konwencję, jak najbardziej normalne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka