Dodaj do ulubionych

Zachód słońca*

11.10.07, 21:16
A jeszcze tak nie dawno o tej porze było jasno,lub słonko się kładło
spać,teraz już noc,ciemno i sennie.

free.art.pl/sco/zachod%201.jpg
Obserwuj wątek
    • skiela1 Re: Zachód słońca* 11.10.07, 21:41
      O 7 rano tez jest przerazliwie ciemnouncertain
      • te1109 Re: Zachód słońca* 11.10.07, 21:49
        No może nie o 7 ale o 6:30 to jeszcze tak,a będzie jeszcze gorzej.
        • asiouek Re: Zachód słońca* 11.10.07, 22:05
          A ja miałam dziś rano ochotę pstryknąć fotę z poddasza na dacy we mgle i
          ciemności... o 7.30

          Podobno brak słońca działa depresyjnie. Jestem człek melancholijny i nieraz
          słyszałam, że jak się naświetlę, to mi humor jesienią skoczy. Coś w tym jest...
          Niemniej jednak najbardziej ciekawe wspomnienia z dzieciństwa to dla mnie
          Trójmiasto jesienią. Pamiętam, jak jeździłam raz z mamą, raz z tatą na zakupy do
          Gdyni (mieszkając na kaszebskiej wiosce). Jesienią i zimą około 17tej panował
          już zmierzch. Ciemność czasem. A witryny sklepów były jasne. Kolorowe. Pamiętam
          do dziś ten stan zagapienie i... ukojenia, poczucia bezpieczeństwa.

          Znacie to uczucie, kiedy zaglądacie ciemną porą w okna wieżowca??? Te oświetlone
          pokoiki, cienie ludzi krzątających się po mieszkaniu. Wciągało mnie to...
    • sibeliuss Re: Zachód słońca* 11.10.07, 22:10
      Czekam na morze złotych liści w parku.
      • te1109 morze liści 11.10.07, 22:21
        www.strykowski.net/jesien2006/Aleja_-_zdjecia,_fotografie_aleji_2517.php
        • asiouek no i jak nic trzeba będzie przywdziać palto... 11.10.07, 22:28
          Wiewiórka

          Śmiech ze łzami pomieszany,
          ileż w tobie niepokoju.
          Znowu dziś na śnieg wybiegłaś
          weź przynajmniej palto swoje.
          Pyłem śnieżnym przyprószona
          natychmiast mi się wydałaś,
          taka cicha i bezbronna w wielkim świecie
          taka mała.

          Zobacz kończy się przedmieście,
          las wyrasta bezszelestnie
          w pstrych wiewiórek krzątaninie.
          Palto, palto załóż wreszcie.

          Kto to widział tak po śniegu
          w przedwieczornym mrozie biegać,
          w samym tylko cienkim swetrze,
          w samych lekkich pantofelkach,
          a już nogi ci się plączą,
          włosy okrywają szronem.
          Pewnie jutro będziesz znowu przeziębiona

          Zobacz kończy się ....

          Staniesz oprzesz się o drzewo,
          sen nadejdzie nieproszony,
          a las woła: palto!

          Zobacz kończy się ....

          sł. na podstawie „Newa poezją płynąca”
          muz. J. Stefański, Z. Stefański
    • mabiwy Re: Zachód słońca* 12.10.07, 01:54
      świetna fota

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka