Dodaj do ulubionych

dylemat pracowy mam

21.04.10, 23:06
No więc tak:
pracuje w tej firmie ponad 2 lata. Robie to to, to tamto, jakies wprowadzanie
danych, pomoc w roznych działach, nic ambitnego. Zarobki tez bez rewelacji.
Poniewaz firma sie rozwija, szukaja nowych osób pomyslałam... zeby moze starac
sie o stanowisko handlowca. Handlowcy u nas maja sie całkiem niezle, na pewno
nie gorzej ode mnie, a jesli ktos jest dobry to naprawde super.

Mysle ze mam spore szanse ze przekonam szefostwo zeby dali mi szanse i
przerzucili do handlowego tylko ze...
dwie sprawy:
- gdyby udało mi sie zajsc w ciaze to na obecnym stanowisku spokojnie moge
pracowac z domu. a jako handlowiec - bede miała problem
- a po drugie atmosfera w pracy. Dobrze znam ludzi z tego działu do którego
chciałabym przejsc. Mają taką cichą umowę ze pracuja wszyscy na pół gwizdka -
srednio sie staraja i srednio zarabiaja. Ja rzecz jasna bym sie nie obijała,
wiec na pewno zasłuzyłabym sobie na niechęć współpracownikow.
I tak mają kogos przyjąć na to stanowisko z tego co wiem. Ale osoba z zewnątrz
to co innego, ja pewnie byłabym odebrana jako ktos kto sie wpycha i siega po
nieswoje uncertain

Doradzcie co zrobic. Nie wiem czy to dobry pomysł, czy isc w ogole do szefa i
pytac o mozliwosc aplikowania na to stanowiso?
Obserwuj wątek
    • cherry.coke Re: dylemat pracowy mam 21.04.10, 23:21
      Pytanie zasadnicze: czy masz zdolnosci do pracy w sprzedazy? To mocno
      specyficzna branza, nie kazdy nawet bystry osobnik sie sprawdza. Jesli masz i
      wiesz, ze wlasnie to chcesz robic, to idz. Jako dobry, skuteczny handlowiec
      bedziesz miec tez mozliwosci pracy gdzies indziej, a jako panienka od danych
      niekoniecznie.
      • foczkaka Re: dylemat pracowy mam 21.04.10, 23:49
        Generalnie te dwa lata temu aplikowałam własnie na stanowisko handlowca. Tak
        wyszło ze w koncu kogo innego wtedy potrzebowali i tym handlowcem nie zostałam -
        dostałam inne obowiązki za mniejsze pieniądze. Mysle ze poradziłabym sobie. No i
        znam juz firme, system, sposob pracy, wymagania szefa - duzo lepiej niz osoba
        zupełnie nowa.
        • ewa_mama_jasia Re: dylemat pracowy mam 22.04.10, 08:57
          Wszystko zalezy od Twoich planów na najbliższe kilka lat. Odpowiedz
          sobvie na poniższe pytania:
          1. Czy planujesz ciążę czy nie. Jeśli planujesz, to zastanów się,
          czy nie ważniejsze byłoby bezpieczeństwo zawodowe niż wyższe zarobki
          i bardziej stresująca praca.
          2. Czy masz zdolności do pracy na nowym stanowisku.
          3. Czy chcesz zagrać kontra zespół (Ty się wybijasz na tle innych
          pracujacych na pół gwizdka) czy w jednym szeregu z innymi.
          • zonkastonka Re: dylemat pracowy mam 22.04.10, 09:30
            Gdybym planowała zajście w ciążę na pewno bym pracy nie zmieniała. Poza tym -
            nie jest fajny ostracyzm w pracy i kiepsko się wówczas pracuje w takiej
            atmosferze - wytrzymasz?

            p.s. ja jak założyłam rodzinę to pierwsze co zmieniłam pracę: z handlowca
            zostałam panią asystentką. Nic ambitnego, ale daje komfort psychiczny. Nie
            chciałabym wyższych zarobków za cenę spotkań z klientami w świątek, piątek i
            niedzielę, o najróżniejszych porach (choć jako singielka to uwielbiałam!)
          • foczkaka Re: dylemat pracowy mam 22.04.10, 10:49
            -Mysle ze mam predyspozycje do takiej pracy i chciałabym sie sprawdzić. Nudzi
            mnie juz i meczy troche to co robiłam do tej pory.
            -Ciążę planuję, ale chyba nie tak już, natychmiast. Tzn nie zabezpieczamy sie od
            jakiegos czasu, ale mam pewne problemy hormonalne i chyba bez zwiekszonych
            staran i wycieczek po lekarzach tak szybko sie nie uda.
            -Planujemy zakup mieszkania, wiec dodatkowa kasa teraz bedzie potrzebna. Gorzej
            jak za pare lat zostaniemy z dzieckiem i bez mojej pensji.
            -atmosfery w pracy troche sie boje, choc teraz tez nie jestem szczegolnie zżyta
            z tymi ludzmi. Ot, jest poprawnie, a moze byc troche mniej miło.
            Sama nie wiem...
    • mamabuly Re: dylemat pracowy mam 22.04.10, 09:55
      Moim zdaniem to jeżeli chcesz zostać sprzedawcą to to już
      wystarczający argument, że się nadajesz. Nikt nie rodzi się
      handlowcem to są umiejętności nabyte jak każde inne. Więc spełniaj
      swoje marzenia.
      Co do ekipy, z którą miała byś pracować, to przecież i tak każdy
      „nabija” sprzedaż na własne konto, chyba, że to praca zespołowa wtedy
      bym się zastanowiła czy atmosfera mi nie podetnie skrzydeł, ale i tak
      bym zaryzykowała.

      A jeżeli zajdziesz w planowaną ciąże to też nic nie stoi na
      przeszkodzie, bo możesz wymyślić jakiś system pracy, który nie będzie
      ciebie aż tak absorbował. Zawsze możesz spotykać się z klientami, a
      ewentualne raporty z tych spotkań pisać z domu. Również w domu możesz
      przygotować oferty dla kontrahentów.
      Ostatecznie jeżeli nie wyrobisz na zakręcie przy nowych obowiązkach
      prace można zmienić?

      powodzenia
    • foczkaka juz nie mam 22.04.10, 14:38
      dylematu big_grin
      Pogadałam z szefem i jest zachwycony moja decyzją. Az dziwne, bo myslałam ze
      zacznie krecic nosem i sie zastanawiac. Pozostały do omówienia jeszcze kwestie
      finansowe i pewnie niedługo zaczne sie wdrazac w nowe obowiazki smile
      Uff nareszczie jakas zmiana smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka