Dodaj do ulubionych

Gosiewski i karma

22.04.10, 23:53
piw.salon24.pl/170424,zapytanie-nr-2496-do-mon-w-sprawie-odznaczenia-pilota
Obserwuj wątek
    • czar_bajry Re: Gosiewski i karma 23.04.10, 00:06
      Teraz to i tak bez znaczenia.
      Tym razem trafili na odważniejszego pilota a na dokładkę dowódca z którym mógł
      się skonsultować był pod ręką.
    • reszka2 Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 00:15
      Ja tam w karmę nie wierzę, ani w czakramy, ani w złe oczy czy coś takiego. Ale
      ostatnio natrafiłam na opis, jak ezoterycy tłumaczą katastrofę pod Smoleńskiem,
      i abstrahując od wirów i zasysania, które sprawiły, że turlałam się po dywanie,
      to sporo uwag jest jak najbardziej słusznych.
      Kopiuję poniżej.
      "Od soboty tematem niemal wyłącznym wszystkich wiadomości medialnych, poczynań
      władzy, rozmów ludzi jest wypadek prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem.

      Poza oczywistym faktem tragedii jednoczesnej, nagłej (i strasznej, skoro nawet
      ciał nie da sie zidentyfikować) śmierci ilkudziesięciu osób, istnieje inny
      wymiar tego wydarzenia, o którym media milczą i o którym większość ludzi nie ma
      pojęcia.

      Rozumiemy bowiem, że nie ma przypadkow, a w tej sprawie tym bardziej!!!

      Jeśli spojrzeć na tę sytuację od strony sensu karmicznego i duchowego, dostrzec
      można kilka aspektów:

      1. Na Katyniem rozładowała się nabrzmiała i nieoczyszczona karma śmierci
      oficerów polskich sprzed 70 lat. Ta karma nie tylko jest związana z ich
      śmiercią, ale z faktem, że społeczeństwo polskie nie umiało rosjanom tego
      wybaczyć i przez 70 lat utrzymywało poczucie krzywdy, ofiary, żądanie pokajania
      się Rosjan i uzyskania zadośćuczynienia.

      Utrzymywanie poczucia krzywdy - to jest ta karma, która do faktu
      cierpienia zamordowanych oficerów dodała o wiele większą karmę urazy, gniewu,
      niewybaczenia.

      Przez 70 lat dodatkowo to miejsce nasączano ogromna negatywną energią. Wciąż
      aktywowano energię cierpienia!!!

      W ostatnich latach, kiedy było możliwe jawne mówienie o tej sprawie i
      organizowanie tam różnych uroczystości, karma ta jeszcze się wzmocniła.

      Strona polska (społeczeństwo i rząd) kierowała w stronę Rosjan coraz głośniejszy
      komunikat: czujemy się skrzywdzeni i wy musicie nas przeprosić, musicie się
      ukorzyć - wtedy ewentualnie wam wybaczymy...

      Te roszczenia w ostatnim czasie przybierały na sile wciąż wzmacniając negatywną
      karmę!!!

      Dodatkowo większość osób lecących tym samolotem (na czele z prezydentem) była od
      lat głęboko zaangażowana w podtrzymywanie takiego właśnie stanu mentalnego wśród
      Polaków i Rosjan. Nikt z nich nie był w stanie powiedzieć: "To było dawno, w
      realiach wojny, w innych klimatach,odpuśćmy to, zamknijmy ten rozdział."

      Przeciwnie, to mentalne Żądanie Sprawiedliwości (karmiczny syndrom
      kat-ofiara) połączone z bardzo emocjonalnym, jak to zwykle u Polaków,
      podtrzymywaniem poczucia krzywdy nabrzmiało do poziomu krytycznego...

      W chwili wypadku na miejscu było już kilka tysięcy przybyłych wcześniej osób,
      których myśli emocje były silnie skoncentrowane na tym, co stało się 70 lat
      temu. Te kumulowane przez 70 lat energie wytworzyły swoisty WIR
      KARMICZNO-ENERGETYCZNY, z którym wszedł w
      rezonans samolot prezydencki. Myśli (energia mentalna) osób lecących były w tym
      momencie włączone w olbrzymią chmurę energetyczną wisząca nad tamtym miejscem -
      chmurę, która powstała nad tamtym miejscem 70 lat temu, ale przez wszystkie te
      lata była sukcesywnie powiększana głównie przez Polaków.

      "Zassany" samolot stracił równowagę. Efekt znamy wszyscy...

      Przypuszczam, że gdyby w tym samym czasie miał tam lądować jakiś inny samolot
      wiozący osoby o bardzo pozytywnym, przyjaznym, czystym nastawieniu emocjonalnym
      - nic takiego by sie nie wydarzyło.

      Hanna Kotwicka na stronie Kalendarza Majów pisze, że to wydarzenie "oczyściło
      karmę Katynia".
      Otóż nie. Nie oczyściło! Nie to słowo.

      Ta karma się rozładowała, a nie oczyściła!

      Karma Katynia oczyściłaby się wówczas, gdyby rząd Polski jako przedstawiciel
      społeczeństwa wyraził wobec Rosjan przebaczenie i odpuszczenie, po czym zamknął
      temat i nigdy więcej sprawa Katynia nie rzutowałaby na stosunkach
      polsko-rosyjskich.

      Pełne przebaczenie!
      Tylko to oczyszcza karmę.
      Polacy nie byli i nie są zdolni do przebaczenia tej sprawy (puszczenia w
      niepamięć, bo słowo "wybaczyć" oznacza "zdjąć uwagę z tego tematu"). Dlatego
      niebotycznie skumulowana energia karmiczna eksplodowała 10 kwietnia.

      Teraz dopiero, paradoksalnie, jest szansa na doczyszczenie tego tematu do końca,
      bo współczująca i zaangażowana postawa Rosjan spotkała się z naszą
      wdzięcznością. Reszta zależy od tego, czy po pierwszej żałobnej histerii Polacy
      wyciągną długofalowe wnioski.

      Jeśli nie, to... tylko współczuć narodowi i krajowi.
      Bo takich tematów na linii Polska-Rosja, Polska-Niemcy, Polska-Ukraina itp jest
      jeszcze trochę i jeśli ten kraj, ten naród się nie opamięta i nie przestanie ŻYĆ
      MARTYROLOGIĄ, to mogą czekać nas kolejne takie "niespodzianki"...

      Ostatecznie, jeśli potrzebujemy koniecznie "sprawiedliwości dziejowej", to
      należałoby teraz pozwać przed Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości istniejący
      do dziś Zakon Krzyżacki za wyrządzone przed wiekami krzywdy, Szwedów za "potop",
      Węgrów, bo i oni w XVII wieku nas najechali, Turków, Mongołów (zwanych Tatarami)
      za Legnickie Pole i uciętą głowę księcia Henryka Brodatego itp... itd...

      W całej naszej historii doznaliśmy wielu krzywd z różnych stron (i sami nie
      byliśmy lepsi.

      Nie ma innej drogi do lepszej Polski i lepszego Świata jak tylko
      zapomnieć o przeszłości (wyciągając z niej mądre wnioski) i pojednać się ze
      wszystkimi. Ale dość ciemno to widzę...

      Paradoksalnie ten formalnie chrześcijański naród nie umie przebaczać!!!
      Polska uwielbia czuć się OFIARĄ HISTORII a Polacy ofiarami, przez co roszczą
      sobie żądania, żeby reszta świata nas przepraszała, hołubiła, patrzyła przez
      palce na nasze błędy, traktowała z taryfą ulgową, "bo my przecież tacy zawsze
      byliśmy biedni, uciskani,
      nieszczęśliwi, ograbiani..."

      Mało kto z Polaków rozumie, że sami sobie to zrobiliśmy i sami musimy z tego
      KARMICZNEGO piekiełka wyjść - a nie ma innego sposobu, niż zamykając z
      przebaczeniem przeszłość.

      2 Żyjemy w szczególnych czasach. Wszechświat jest (na szczęście)
      nieugięty i bezlitosny w swoim procesie postępu. Karma musi zostać usunięta. Do
      roku 2012 najważniejsze globalne tematy karmiczne muszą się ujawnić. Jeśli nie
      oczyścimy jej w pokojowy sposób, energie wszechświata rozładują nam ją w sposób
      gwałtowny.

      Ten proces się nasila!!! Nie łudźmy się, wiele narodów nie jest gotowych na
      przebaczenie i naprawianie popełnianego zła, dlatego można się spodziewać w
      najbliższym czasie podobnych wydarzeń i zjawisk(kataklizmy żywiołowe, wypadki,
      zamachy itp.).
      Ale nie musimy się bać. Jeśli w naszych sercach nie będzie żywe poczucie
      krzywdy, syndrom ofiary (na skalę krajową lub osobistą) - znajdziemy się poza
      wpływem tych wydarzeń, bo podobne przyciąga podobne.

      3 W tym wypadku zginęło wiele osób (choćby prezydent, Kurtyka ,
      Walentynowicz itd.), którzy wciąż ŻYLI PRZESZŁOŚCIĄ i na każdym kroku OŻYWIALI
      OFIARY (muzeum Powstania Warszawskiego, IPN, krzywdy narodowe itp.), wciąż swoją
      pracą - i angażując w to setki innych ludzi - uaktywniali dawne cierpienia.
      To charakterystyczna cecha Polaków - nie potrafimy budować zdrowego lepszego
      świata, ale za to jak pięknie potrafimy razem płakać nad grobami i użalać się
      nad swoim losem!
      Ten wypadek TO wielka szansa na zmianę w tym zakresie - to symboliczny znak od
      Wszechświata, że najwyższy czas zdjąć uwagę z przeszłości, a skierować ją na
      przyszłość.

      Czy tego chcemy, czy nie Wszechswiat nas do tego zmusza. Jeśli naród jako masa i
      rządzący będą oporni w zrozumieniu tego faktu - może tak się stać, że stara
      ekipa władzy funkcjonująca według tego schematu zostanie wymieciona i zastąpiona
      ludźmi, którzy utrzymują w umysłach pozytywne wizje i je zasilają swoją pracą.
      Oby w łagodniejszy sposób...

      To moja garść refleksji na temat tego, co się stało. Na poziomie osobistym: dla
      każdego z nas to szansa na przebudzenie. Co z nią zrobimy? "
      • mdro Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 00:23
        A dlaczego samolotu z Putinem nie wciągnęło? Czystego serca jest?
        • ardzuna Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 00:35
          Putin umie wybaczać.
        • martishia7 Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 00:39
          Samolotu z Putinem nie wciągnęło, bo NIE WOLNO. big_grin
          • angazetka Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 00:46
            Oplułam ekran big_grin
          • mdro Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 00:49
            Donka też NIE WOLNO? To ja się tak nie bawię.
            • angazetka Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 00:56
              Nie, Donek ma za mało negatywnej karmy.
              • dlania Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 13:26
                Przeciez Donek propaduje miłośc wszeschogarniającą. zła energia sie go nie ima.
          • mniemanologia Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 11:56
            big_grin
            Najlepsze, co dzisiaj przeczytałam big_grin
        • attiya Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 08:14
          mdro napisała:

          > A dlaczego samolotu z Putinem nie wciągnęło? Czystego serca jest?

          widocznie jest
        • dlania Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 13:25
          mdro napisała:

          > A dlaczego samolotu z Putinem nie wciągnęło? Czystego serca jest?


          Ze smiechu miód mi poszedł do nosa;-D

          Piciu,piciu
      • asia_i_p Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 07:41
        Wiesz co, może język tego tekstu jest śmieszny, ale treść jest
        oburzająca.
        Kobiety, którym pomordowano mężów, dzieci, które dorastały bez
        ojców, rodziny, które latami nie wiedziały, co jest z ich bliskimi -
        czyni się odpowiedzialnymi za tę tragedię. Bo gdyby wybaczyły, to -
        nawet mi się nie chce powtarzać reszty tego bełkotu. Do jasnej
        cholery, skąd człowiek ma mieć czyste nastawienie emocjonalne, skoro
        przez lata najpierw nie wiedział, czy mąż żyje, potem, co się z nim
        stało przed śmiercią ani kto go zabił.
        Jak dla mnie, ten tekst pod przykrywką ezoteryki jest potężnie
        naładowany politycznie i bardzo poważnie bym się zastanawiała, czy
        przypadkiem. Bo od tego gadania naprawdę niewielki krok w kierunku
        tego, co opowiada wnuk Stalina, że w zasadzie nie ma za co
        przepraszać.
        • iwoniaw Asia_i_p nic dodać, nic ująć! n/t 23.04.10, 08:58

        • echtom Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 09:18
          Może nie powinnam się wypowiadać, bo nikt z mojej rodziny nie zginął
          w Katyniu. Wiem jednak z innych doświadczeń, że najgorszą rzeczą,
          jaka może sobie zrobić człowiek, jest koncentracja na własnej
          krzywdzie i czekanie, aż winny przeprosi. Tylko bezwarunkowe
          przebaczenie pozwala odzyskać wewnętrzny spokój.
          • jowita771 Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 09:26
            Łatwo się mówi, ale nie da się zmusić kogoś ani nawet siebie do wybaczenia.
            Podziwiam osoby, które potrafią wybaczyć, ale sama nie umiem sobie wyobrazić, że
            bym wybaczyła. Zwłaszcza, jeśli winny by nie przeprosił.
            • izabellaz1 Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 09:31
              jowita771 napisał:

              > Zwłaszcza, jeśli winny by nie przeprosił.

              To ciekawe. Wszyscy byli oburzeni jak Kwaśniewski przeprosił Żydów za zbrodnię w
              Jedwabnem. Mówiono: "Z jakiej racji??? Przecież to nie my teraz! To były trudne
              czasy...przeprosić powinni Ci którzy faktycznie za to odpowiadają"...
              A Putin powiedział właśnie to, co wtedy myśleli Polacy tylko w innej sprawie. Że
              to zbrodnie Stalina, nie Jego. Że odpowiedzialni za to powinni przeprosić.
          • attiya Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 10:48
            dokładnie Echtom
            jątrzenie - ciągłe jątrzenie ran jest po prostu chore
            poza tym my Polacy też mamy wiele grzechów na sumieniu i jakoś nie przypominam
            abyśmy za kilka cudów historycznych kogokolwiek przepraszali
            no ale przecież to nam tylko przeprosiny się należą
            poza tym co z typowo chrześcijańskim podejściem do sprawy - gdzie te czysto
            katolickie przebaczenie a jak się przebacza to raz a dobrze i się do sprawy nie
            wraca, powinno się dać już spocząć w pokoju tym pomordowanym - kto chce ten
            będzie pamiętał bo wybaczenie nie wyklucza pamięci w tym wypadku.
            Poza tym trzeba patrzeć do przodu, pamiętać a i owszem ale jednak patrzeć do przodu
          • tully.makker Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 20:14
            Moj dziadek zginal w czasie wojny z rak Niemcow. nie wiadomo dokladnie gdszie i
            kiedy. nie ma ciala, nie ma grobu, moja matka i ciotka wychowaly sie bez ojca.
            Czy mam sie z tego powodu pograzyc w nienawisci na reszte zycia?
        • izabellaz1 Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 09:28
          asia_i_p napisała:

          > Kobiety, którym pomordowano mężów, dzieci, które dorastały bez
          > ojców, rodziny, które latami nie wiedziały, co jest z ich bliskimi

          A co z ofiarami II wojny światowej, które ginęły na frontach, w komorach
          gazowych, a potem palono ciała?? Oni też dorastali/żyli bez matek, ojców, braci,
          sióstr i dzieci...i nigdy ich nie pochowali...
          • jowita771 Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 12:13
            Dziecko ojca zabitego przez hitlerowców uczyło się o zbrodniarzach w szkole,
            mogło o tym głośno mówić. Dziecko poległego w Katyniu musiało chodzić w szkole
            na apele z okazji rewolucji październikowej albo patrzeć na żałobę po śmierci
            Stalina i nie mogło powiedzieć, kto zabił mu ojca. Nie ma różnicy?
            • angazetka Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 12:17
              No dobra, ale od 21 lat już tego problemu nie ma, mozna o wszystkim
              mówić oficjalnie, przeprosiny też już padły.
        • reszka2 kolejny spisek - ezoteryczny? 23.04.10, 09:30
          Wiesz co, mnie ezoteryka smieszy aż do oplucia minitora, nie oburza,
          ale w przeciwieństwie do ciebie nie doszukuję sie drugiego dna czy
          kolejnego spisku, skoro się zastanawiasz czy ładunek polityczny tam
          umieszczony jst przypadkowy czy nie.
          Niemniej jednak, pomijając ezoterykę, bezustanne babranie sie w
          przesżłosci nigdy jescze nikomu nie przyniosło pozytku. A babranie
          sie w przeszłości to polska specjalność - mamy nawet specjalny
          instytut od babrania w przesżłosci i zakłócania spokoju dawno
          zmarłym.
          osobiście uważam, że nalezy sie skupic na teraźniejszości, a nie
          rozpamietywac przezzlość. Owszem, prawda musi byc powiedziana, ale
          wybaczenie tez musi być, bo jak nie, to będziemy dreptać w miejscu z
          bezustanną martyrologiczną czkawką.
          Mój dziadek, którego Rosjanie wywieźli na Syberię i naprawde dali
          tam mu czadu, wrócił i wybaczył, i tego nauczył swoje dzieci, a one
          nauczyły swoje dzieci. Dzięki temu nie uważam, że współczesni
          rosjanie w ramach ekspiacji za katyń powinni popełnić zbiorowe
          seppuku. A to, że rodzina Stalina ma skrzywienie po swoim przodku,
          podobnie jak wielka rzesza milosników rzewnie wspominających
          batiuszkę - to nie od dzis wiadomo.
          • martishia7 Re: kolejny spisek - ezoteryczny? 23.04.10, 11:02
            To nie jest nasza specjalnie nowa cecha.

            Daremne żale - próżny trud,
            Bezsilne złorzeczenia!
            Przeżytych kształtów żaden cud
            Nie wróci do istnienia.

            Świat wam nie odda, idąc wstecz,
            Znikomych mar szeregu -
            Nie zdoła ogień ani miecz
            Powstrzymać myśli w biegu.

            Trzeba z żywymi naprzód iść,
            Po życie sięgać nowe...
            A nie w uwiędłych laurów liść
            Z uporem stroić głowę.

            Wy nie cofniecie życia fal!
            Nic skargi nie pomogą -
            Bezsilne gniewy, próżny żal!
            Świat pójdzie swoją drogą.
            • majenkir Re: 23.04.10, 13:48

              martishia7 napisała:
              > To nie jest nasza specjalnie nowa cecha.

              Hehe, troche to smutne, ze od czasow Asnyka Polacy nic sie nie
              zmienli wink. Nic nas historia nie nauczyla?
              • martishia7 Re: 23.04.10, 14:03
                Pfff! Żeby tam tylko Asnyka. A Mickiewicza?

                Szabel nam nie zabraknie, szlachta na koń wsiędzie,
                Ja z synowcem na czele, i - jakoś to będzie!


                A Kochanowskiego?

                O nierządne królestwo i zginienia bliskie
                Gdzie ani prawa ważą, ani sprawiedliwość
                Ma miejsca, ale wszystko złotem kupić trzeba!


                Wszystko już było. Wszystko. A my nic z tego nie wyciągamy.
                • angazetka Re: 23.04.10, 18:52
                  Norwida tu brakuje! Bardzo a propos.
                  Jesteśmy żadnym społeczeństwem, jesteśmy wielkim sztandarem
                  narodowym.
      • izabellaz1 Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 09:26
        Na pewno było to wszystko nadmiernie jątrzone.
        Dlaczego Niemcom "wybaczyliśmy" II wojnę światową, a Rosjanom Katynia nie???
        • aluc Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 12:08
          hmmm... może dlatego, że Niemcy nigdy nie twierdzili, ze to Rosjanie
          ostrzelali Westerplatte?
          • izabellaz1 Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 12:23
            aluc napisała:

            > hmmm... może dlatego, że Niemcy nigdy nie twierdzili, ze to Rosjanie
            > ostrzelali Westerplatte?

            Niejeden brud mają pod paznokciami z tych czasów. I nie wszystkie wyjdą na jaw.
            Nie łudź się.
            • izabellaz1 Zresztą 23.04.10, 12:25
              ja już nawet nie chciałabym ich znać. Było - minęło. Należy pamiętać, ale nie
              rozpamiętywać.
              Tylko jakoś nie wiedzieć czemu państwom z zachodu jakoś wszystko łatwiej się
              zapomina niż tym ze wschodu...
              • spacey1 Re: Zresztą 23.04.10, 15:06
                a nie widzisz różnicy? Niemcy od razu były napiętnowane jako kraj, który
                rozpętał wojnę, napadł na Polskę i wymordował rzesze Polaków. Po wojnie status
                Niemiec i relacje niemiecko - polskie były jasne. Zbrodnie w większości
                osądzone, a przynajmniej była wola ich osądzenia i jednoznaczny osąd moralny. Za
                to przez kilkadziesiąt lat musieliśmy udawać, że Rosjanie (czy raczej Sowieci)
                to nasi dobroczyńcy, wyzwoliciele. Nie można było swojej krzywdy nagłośnić,
                trzeba było tkwić w tym sojuszu, tej fałszywej przyjaźni polsko-radzieckiej i
                dziękować cały czas za wyzwolenie, a bieżące losy naszego nardou cały czas były
                sterowane z Moskwy. I jak to wszystko można było pogodzić z wiedzą (utajnianą,
                ale jednak) o mordach dokonywanych przez Stalina? Poza tym Niemcy przyjęli swoją
                rolę i pokajali się, Rosjanie wszystkiemu zaprzeczali.
                Czy to nie wystarczy, aby rany katyńskie nie zabliźniły się do tej pory?
                Poza tym nikt Niemcom nie wybaczył zbrodni wojennych. To znaczy nikt nie
                wybaczył faszystom. Nie łączy się natomiast obecnego państwa niemieckiego z tymi
                czynami, żyjących obecnie Niemców. To samo zresztą z Rosjanami. Przecież władz
                rosyjskich nie obwinia sie o zamordowanie Polaków, tylko o zatajanie prawdy o
                tym mordzie.
                W ogóle nie rozumiem takiego sposobu myślenia, jak zaprezentowany powyżej. Z
                traumą poniemiecką można było uporać sie dużo szybciej, dziś jesteśmy już w
                zupełnie innym punkcie, niż ze zbrodniami radzieckimi.
                • izabellaz1 Re: Zresztą 23.04.10, 15:36
                  spacey1 napisała:

                  > Poza tym Niemcy przyjęli swoją rolę i pokajali się

                  Przyjęli rolę? Kogo? Widzę, że bardzo przywiązujesz wagę do dyplomatycznych
                  przedstawień...
                  I czy to ładnie po dziś dzień coraz bardziej wybielać historię jakiej uczą się
                  dzieci w Niemczech? Jesteś pewna, że oni uczą się tych samych danych, statystyk,
                  wydarzeń co u nas? Bo ja czytałam kilka ciekawych tekstów na ten temat.

                  > Czy to nie wystarczy, aby rany katyńskie nie zabliźniły się do tej pory?

                  Putin przeprosił za to co zrobiono w okresie reżimu Stalina. Dlaczego ma
                  przepraszać w swoim imieniu za to co zrobiono kilkadziesiąt lat temu? Ja nie
                  chciałabym, żeby ktoś mnie zmuszał do przeprosin np. za rzeź w Jedwabnem. Bo to
                  nie byłam ja. To byli inni ludzie, mimo że Polacy...tego też nie rozumiesz?

                  > Poza tym nikt Niemcom nie wybaczył zbrodni wojennych. To znaczy
                  > nikt nie wybaczył faszystom. Nie łączy się natomiast obecnego
                  > państwa niemieckiego z tymi czynami, żyjących obecnie Niemców.
                  > To samo zresztą z Rosjanami.

                  Tu mam inne zdanie i spostrzeżenia.

                  > Przecież władz rosyjskich nie obwinia sie o zamordowanie Polaków, > tylko o
                  zatajanie prawdy o tym mordzie.

                  Co? Toż przecież ludziska mówią już o mordzie stalinowskim w Katyniu od
                  dłuższego czasu. Tylko rozjątrza się i domaga tych PRZEPROSIN, które już zresztą
                  nie raz padały w ten czy inny sposób. Przecież dzisiaj nikt już nie zataja faktu
                  rzezi w Katyniu.

                  > Z traumą poniemiecką można było uporać sie dużo szybciej

                  Bo???
              • echtom Re: Zresztą 23.04.10, 18:59
                > Tylko jakoś nie wiedzieć czemu państwom z zachodu jakoś wszystko łatwiej się zapomina niż tym ze wschodu...

                Też mnie to zastanawia - wystawili nas we wrześniu '39, sprzedali w Jałcie, wykolegowali z planu Marshalla, żeby nie drażnić wujka Joe, a my ich wciąż kochamy. Zlanie pogrzebu prezydenta też szybko wybaczymy wink
      • elza78 Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 18:06
        "i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
        przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
        • angazetka Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 18:09
          Uch, jak ja nie cierpię Herberta.
          A we własnym imieniu przebaczać można?
          • elza78 Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 18:15
            widac smile
            we wlasnym imieniu mozesz nawet klaskac uszami tongue_out
            • angazetka Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 18:17
              Co widać? wink
              A ta logika (nie)przebaczania ma słaby punkt - przepraszać też nie
              mozna za kogos, nie? A dziwnym trafem na przeprosiny czekamy.
              • izabellaz1 Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 18:24
                angazetka napisała:

                > A ta logika (nie)przebaczania ma słaby punkt - przepraszać też nie
                > mozna za kogos, nie? A dziwnym trafem na przeprosiny czekamy.

                OTÓŻ TO!
              • elza78 Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 18:43
                coz - nie chce mi sie analizowac utworu herberta musisz sie cofnac do liceum smile
                albo jakies korki sobie zalatwic big_grin
                • angazetka Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 18:46
                  Ja mam sobie załatwić korki, bo tobie się nie chce analizować?
                  Ciekawe. Sobie korki załatw, ja już go zanalizowałam czas jakiś
                  temu smile
                  • elza78 Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 18:52
                    nie wiem nie uwazasz ze za niektore sprawy nie wolno przebaczac za kogos, a i
                    zwykle przepraszam nie wystarczy aby ukoic bol tych ktorzy w katyniu stracili
                    swoich bliskich...
                    nie wiem jak mozna sugerowac "zapomnijmy o tym zyjmy dalej" trzeba byc kims
                    wyjatkowym bez korzeni, bez uczuc. jak mozna zapomniec o tym co tam sie stalo?
                    kilka tysiecy polskich oficerow zamordowano strzalem w tyl glowy, nie ma
                    przebaczenia zwlaszcza w obliczu takiej postawy rosji i nie ma jednego przepraszam.
                    zdrajca zawsze pozostanie zdrajca i trzeba o tym pamietac.
                    mozecie sobie snuc wizje politycznie poprawnej nowomowy klepania sie po dupciach
                    z bylym agentem kgb, ale katyn nie zniknie, nie znikna miejsca w ktore wsiakala
                    zdradziecko przelana polska krew i zadne zdawkowe przepraszam hipokrytow nie
                    wystarczy.
                    • izabellaz1 Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 18:57
                      elza78 napisała:

                      > zadne zdawkowe przepraszam hipokrytow nie wystarczy.

                      W związku z tym żadne "przepraszam" Ci nie wystarczy.

                      I czemu możesz wymazać to co stało się w czasie II wojny światowej ze strony
                      Niemców a nie możesz tego? Łatwiej się wybacza zachodowi niż wschodowi. Nikt nie
                      mówi o nomomowie poprawnej politycznie. Chodzi o fakty.
                      Przywołujesz jeszcze motyw zdrady. Cofnij się trochę w czasie i przypomnij sobie
                      ile razy Polska zostawała na lodzie mimo różnego rodzaju paktów i umów z
                      państwami zachodnimi...
                      • elza78 Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 19:03
                        wlasnie kwestia tego ze niemcom winy wybaczone nie zostaly ale oni przynajmniej
                        nie ukrywaja swojego udzialu w ludobojstwie, przedstawiaja inna postawe wobec
                        tego co sie dzialo.
                        • echtom Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 19:15
                          O liście biskupów z 1965 roku nie słyszałaś? Niemcy, owszem, formalnie przepraszają, a jednocześnie coraz głośniej mówią o tym, jak bardzo zostali w tej wojnie skrzywdzeni i domagają się zadośćuczynienia dla siebie.
                    • angazetka Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 19:00
                      Najpierw zacznij odróżniać słowa "wybaczyć" i "zapomnieć".
                      A myślenie, że "zdrajca zawsze pozostaje zdrajcą", jest IMHO chore.
                      Ja nie mam na rękach krwi Żydów z Jedwabnego, tak jak dzisiejsi
                      Rosjanie nie mają na rękach krwi oficerów zamordowanych w Katyniu.
                      • elza78 Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 19:06
                        nie chce mi sie zaczynac dyskusji bo i tak wyczuwam ze sie nie zrozumiemy - ty
                        sobie mozesz wierzyc w bezgraniczna milosc narodu rosyjskiego do narodu
                        polskiego, ale pozwolisz ze ja bede jednak miala na uwadze takie incydenty jak
                        np proba otrucia juszczenki czy zlikwidowanie litwinienki...
                        zdrajca pozostanie zdrajca i metody jego dzialania sie nie zmienia tyle w
                        temacie jak dla mnie EOT.
                        • angazetka Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 19:13
                          Fakt, nie ma sensu ciągnąć dyskusji, skoro wkładasz mi w usta słowa,
                          których nie powiedziałam i zaczynas offtopy od czapy.
                      • izabellaz1 Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 19:13
                        angazetka napisała:

                        > Najpierw zacznij odróżniać słowa "wybaczyć" i "zapomnieć".
                        > A myślenie, że "zdrajca zawsze pozostaje zdrajcą", jest IMHO chore.
                        > Ja nie mam na rękach krwi Żydów z Jedwabnego, tak jak dzisiejsi
                        > Rosjanie nie mają na rękach krwi oficerów zamordowanych w Katyniu.

                        Czytasz mię w myślachsmile
                    • echtom Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 19:03
                      > ale katyn nie zniknie, nie znikna miejsca w ktore wsiakala
                      > zdradziecko przelana polska krew i zadne zdawkowe przepraszam hipokrytow nie wystarczy.

                      No dobrze, ale co nam przyjdzie z tego wieczystego nieprzebaczenia?
              • martishia7 Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 18:47
                Otóż to. Skoro nie jesteśmy uprawnieni do zwolnienia z długu, to znaczy, że nie
                mamy wierzytelności.
                • elza78 Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 18:55
                  brak slow na taka tepote...
                  • elza78 Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 18:57
                    nie nie brak... wstyd zwyczajnie wstyd za ludzi o takich pogladach...
                    ci co za wasza wonosc umierali w grobach sie obracaja teraz na takie popisy
                    elokwencji...
                    zal poprostu powinniscie w sumie zdychac w ruskich lagrach wtedy by nie bylo za
                    co przebaczac tongue_out
                    byloby wam lepiej
                    • martishia7 Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 19:01
                      Jeżeli nie widzisz różnicy między "pamiętać" i "wypominać", to za bardzo nie
                      mamy o czym rozmawiać. Idź przeprosić Czechów za zdradziecką aneksję Zaolzia.
                      • elza78 Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 19:09
                        pod ktory post sie podpielam z wypowiedzia?
                        przeczytaj sama siebie i mozesz mi nawet wkleic swoj cytat z wytluszczona
                        wzmianka o pamietaniu i zapominaniu..
                    • angazetka Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 19:02
                      Elza, a może tak merytorycznie? Za jakie poglądy ci wstyd? Za to, że
                      nie można żyć TYLKO przeszłością? Że herbertowska pogarda i brak
                      zdolności przebaczania nie ułatwia życia ani relacji międzyludzkich?
                      • elza78 Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 19:08
                        wstyd za ludzi, ktorzy potrafia generowac takie drwiace teksty w sprawie katynia
                        jak ten:

                        "Otóż to. Skoro nie jesteśmy uprawnieni do zwolnienia z długu, to znaczy, że nie
                        mamy wierzytelności."
                        • angazetka Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 19:13
                          A gdzie tu drwina? Elza, nie szalej.
        • echtom Re: Smoleńsk wg ezoteryków 23.04.10, 19:09
          Elza, ja nie zamierzam przebaczać w niczyim imieniu, a we własnym nie mam czego, bo ani Stalin, ani Putin, ani żaden z ich rodaków nie wyrządzili mi osobistej krzywdy. Ja się tylko zastanawiam, jakie dobro może wyniknąć z zamknięcia się w poczuciu krzywdy i nieskończonego domagania się przeprosin i zadośćuczynienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka