Dodaj do ulubionych

Dom w ktorym straszy.

08.05.10, 04:01
Zastanawiam sie czy kobiety poswiecajace sie calkowicie rodzinie i
domowi, oddane, potulne, wierne, swiadomie i szczerze sa w stanie
powiedziec, ze sa spelnione i zadowolone z zycia. Zaispirowala mnie
moja kolezanka, ktora niedawno odwiedzilam - ma nieiwielki domek z
ogrodem na wsi za NY, meza na wysokim stanowisku i 2 dzieci.Rozrywki
mojej bohaterki postu to ,,odprawianie" meza do pracy, a dzieci do
szkoly, zakupy, serial, dbanie o ogrod, obiad, odbior dzieci,
lekcje, kolacja, itd. itd. Pani z ,,przyklejonym" usmiechem na
ustach twierdzi, ze jest spelniona. Choc jest wiele znaczen bycia
szczesliwym i spelnionym, to jednak smiem watpic. Po 4 godzinach
pobytu tam, myslalam, ze uciekne chociazby przez okno - zycie
calkiem jak z filmu (nie wiem czy pamietam wlasciwy tytul),,Dzien
swira".Choc jest w wieku 35 lat, to wyglada jak starsza Pani, o
figurze blizej nie znanego rozmiaru, wlosach blizej nieznanego
koloru, a mentalnie zaprogramowana by byc i zyc dla rodziny. Az
strach pomyslec co bedzie gdy dzieci podrosna i sie wyprowadza, a
maz zdradzi - bo z calym szacunkiem, ale wyglad i mentalnosc zony,
same o to prosza. Dziwne zycie -normalnie nienormalne, mnie
przeraza. Nie wiem co tam bardziej straszy, mloda kobieta stara
mentalnie, czy atmosfera prowizorycznej kontroli nad zyciem wlasnym
i innych.
Obserwuj wątek
    • elza78 Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 06:41
      taki obrot sbraw nigdy nie jest wynikiem bledu jednej osoby bo wybacz ten facet
      na stanowisku nie poslubil babona w walkach orajacego w ogrodku...
      prawdopodobnie sprawy mialy sie tak ze babka poswiecila sie dla jego kariery i
      teraz wszystko przepadlo bo nikt jej nigdzie nie zatrudni z duza przerwa w pracy...
      ja bym umarla gdybym miala prowadzic takie zycie uncertain
    • pasikonik10 Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 07:03
      chyba Ci się z "dniem Swistaka" pomyliło...

      A może jej tak jest dobrze, pomyślałas nad tym?
      • kocianna Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 07:23
        A ja bym chciała prowadzić takie życie... Normalnie marzę o domku na
        przedmieściach, w którym zajmuje się dziećmi (w liczbie bardzo mnogiej),
        pielęgnuję ogródek, urządzam przyjęcia, a mąż przynosi kasę. W czasie, kiedy
        dzieci są w szkole, zajmowałabym się tym, co lubię: haftowałabym ikony albo
        tłumaczyła książki - bo przecież gdyby nas było stać na taki model, to na pewno
        i na gosposię.

        A tak - usiłuję pogodzić rolę dobrego pracownika, dobrej matki, dobrej żony,
        dobrej pani domu, i jeszcze znaleźć czas dla siebie... zupełnie jak w tym
        tekście:Moscowrules: О, какая женщина!
    • lejdi111 Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 08:01
      i znów kolejny, nudny już temat o kobietach nie pracujących zawodowo. Myślisz,
      że tylko takie, które "siedzą w domu" są zdradzane? Myślisz, że piękne kobiety
      nie są zdradzane? E tam nie chce juz mi sie tego drążyć smile
      • kannama Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 08:25
        no jasne, że faceci zdradzają tylko kury domowe. Pań pracujących zawodowo nie. A
        już na pewno tych na wysokich stanowiskach. Nawet jeśli miesiącami przebywają na
        delegacjach oraz pracują do późna.
      • majenkir Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 14:57

        lejdi111 napisała:
        Myślisz, że tylko takie, które "siedzą w domu" są zdradzane?
        Myślisz, że piękne kobiety nie są zdradzane?

        A co to za podzial? Ja na przyklad jestem i piekna, i siedze w
        domu big_grin.
        • echtom Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 16:49
          > Ja na przyklad jestem i piekna, i siedze w
          > domu big_grin.

          I o to chodzi - piękne trofea swoich mężów nie muszą zap... do roboty wink
    • kropkacom Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 08:26
      > koloru, a mentalnie zaprogramowana by byc i zyc dla rodziny. Az
      > strach pomyslec co bedzie gdy dzieci podrosna i sie wyprowadza, a
      > maz zdradzi - bo z calym szacunkiem, ale wyglad i mentalnosc zony,
      > same o to prosza.

      A ja się zastanawiam, co jest z wami babki, że musicie się dowartościowywać
      cudzym życiem? Jeszcze nigdy nie usłyszałam od żadnego faceta aby tak
      "przejmował" się życiem kolegi. Co z wami? Czyżby życie w realu nie było jednak
      tak doskonałe?

      Tak, ja jestem zadowolona. Czy spełniona? Nie wiem.
      • konwalka Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 08:38
        wiki, dlaczego stosujesz figrury retoryczne dla samego ich
        zastosowania? cos sie obilo o uszka i chcesz blysnac??
        "(...)to wyglada jak starsza Pani, o
        figurze blizej nie znanego rozmiaru"
        naucz sie rozmiarowki po prostu, osiagniesz lepszy efekt
        moze ten rozmiar to 36 na przyklad, tobie blizej nieznanay, bo
        startowalas w zyciu od 42 a potem napiecie stopniowo roslo?
        chcesz dotrzec do odbiorcy przez metafore, to ktoras sobote poswiec
        na lekturke slownika terminow literackich
        potem sie zglos
        bo wiesz co?
        nawet jesli masz cos do powiedzenia, to naprawde ginie w tlumie
        sformulowan rodem z jakiegos serialu, gdzie panna przekreca wszytsko
        co sie tylko da
        mloda lekarka z radiowej trojki mowila np I co sie pan gapi jak wol
        na pomalowane wrotki?!
        troche mi ja czasami przypominasz...
        -
    • shellerka Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 08:35
      e tam, a ja myslałam ze bedzie o duchachbig_grin
      wiki, a czy jesli pani byłaby ładna, zadbana, szczupła i zamiast serialu
      chodziła by na joge albo siłownie, saune i solarium, to wydawałaby ci sie
      bardziej spełniona?
      przypuszczam ze moje zycie dla kogos z zewnatrz moze mocno przypominac to
      opisane przez ciebie. tyle ze dla mnie wyprawienie meza do pracy jak to pieknie
      opisałas, to wreczenie mu kanapek raz na ruski rok i danie buziaka w drzwiach.
      potem sniadania dla dzieciorów, a potem właściwie robie to na co mam ochotę
      uwzględniajac w planie dnia ugotowanie obiadu i zrobienie zakupów.
      NIe traktuję jednak tych czynności jako ROZRYWKI. są to moje obowiązki.
      Obowiązki matki i żony.
      Jako kobieta jednakże czuję się absolutnie spełniona. I mysle ze na spełnioną
      wyglądamsmile
      wiec wiki, twoj post tak czy inaczej sprowadza sie do tego, ze pani poprostu
      irytuje cie (mnie w sumie tez) tym, ze wsrod tych swoich rozrywek dnia
      codziennego nie uwzględniła właśnie 45 minut ćwiczeń i 15 minut makijażu i sesji
      z prostownicą czy lokówkątongue_out

      • w-i-k-i Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 20:55
        Masz racje - cos w tym jest, irytacja rowniez.
    • wieczna-gosia Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 08:40
      wiki no naprawde nie musisz sie tak ciezko oceniac, niektorzy lubia zyc
      z uiorem.....
    • wieczna-gosia Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 08:44
      > Zastanawiam sie czy kobiety poswiecajace sie calkowicie rodzinie i
      > domowi, oddane, potulne, wierne, swiadomie i szczerze sa w stanie
      > powiedziec, ze sa spelnione i zadowolone z zycia.

      poza tym nie zastanawiasz sie- ty WIESZ, masz teze i tyle- oczywiscie
      ze one nie sa spelnione, dzieci wieja z domu a maz je zdradzi o ile
      tego jeszcze nie zrobil. Niektorzy sobie musza porzadkowac i
      upraszczac rzeczywistosc bo fakt ze komus zupelnie inny model zycia
      srawia satysfakcje przegrzewa im zwoje.
      • graue_zone Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 09:03
        Zwoje najpierw trzeba mieć, żeby móc je przegrzewać. Ja mam wrażenie, że to
        jedna szara komórka po tygodniowym wysiłku coś tam z siebie wypluwa, potem długo
        odpoczywa i koło środy znów bierze się za robotę, żeby na sobotę zdążyć.
        • w-i-k-i Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 20:58
          Ciekawa koncepcja smile
    • szyszunia11 Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 10:06
      > figurze blizej nie znanego rozmiaru, wlosach blizej nieznanego
      > koloru, a mentalnie zaprogramowana by byc i zyc dla rodziny. Az
      > strach pomyslec co bedzie gdy dzieci podrosna i sie wyprowadza, a
      > maz zdradzi - bo z calym szacunkiem, ale wyglad i mentalnosc zony,
      > same o to prosza.

      hmmm, kwestii potencjalnej zdrady, o ktorą żona swoim wyglądem sie "prosi" - komentować nie będę. Piszesz już nie pierwszy raz o tym, chyba musisz zyc w nieustannym leku przed zdradą i w obsesji wyglądu? Pamiętaj, że zawsze na horyzoncie moze pojawic się ktoś atrakcyjniejszy, ba - na pewno w okolicy sa takie osoby, więc mimo całej swej przebojowosci i zadbanego wygladu - uważaj! Zresztą młodosc też wieczna nie jestwink
      co do zycia z zaprogramowaniem na rodzinę - nie widze tu żadnej dewiacji. Nie stoi to na przeszkodzi do szczęścia kogokolwiek z tej rodziny, bo po prostu niektórym ludziom tak jest dobrze. Ja nie wiem, jak jest w przypadku tej konkretnej rodziny - Ty wiesz i jak widać - bardzo sie troszczysz, to miłe...
      ale nie martw się tak bardzosmile są przeciez nawet osoby zyjące z wyboru w celibacie, pracujące na misjach w Afryce, bez spa, modnych ciuchów i kulturalnych rozrywek. Sa osoby zamykające się dobrowolnie w klasztorach, własnie DLATEGO, ze chcą być szczęśliwe, bo takie jest ich powołanie. A zycie niezgodne z powołaniem to dopiero dramat.
      Ludzie są niezwykle różnorodni, mają przerózne powołania, przeróżne sprawy są dla nich wazne, a nawet potrzebne jak powietrze, mimo, ze ktoś inny mógłby tym pogardzać i nie zrozumieć. Radzę oswoić się z tą myślą - świat nabierze jaśniejszych barwsmile
    • sanrio Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 10:09
      ty wiecznie o tym samym: o zaniedbanych w szerokim tego słowa znaczeniu
      kobietach. Myślisz, że ktoś jeszcze wda się w dyskusję?
      • gabi683 Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 10:19
        pewnie Ci płacą za pisanie takich wypocin,koleżanki muszą się cieszyć że maja
        taką osobę jak TY wink
        • sanrio Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 10:44
          gabi683 napisała:

          > pewnie Ci płacą za pisanie takich wypocin,koleżanki muszą się cieszyć że maja
          > taką osobę jak TY wink

          eeeeeee, to do mnie?
          • gabi683 Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 16:45
            sanrio napisała:

            > gabi683 napisała:
            >
            > > pewnie Ci płacą za pisanie takich wypocin,koleżanki muszą się cieszyć że
            > maja
            > > taką osobę jak TY wink
            >
            > eeeeeee, to do mnie?

            eeeeeeeeeeeeee nie do autorki
    • na_pustyni Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 11:42
      Jest weekend, jest w-i-k-i. I jak zwykle stek zawistnych bzdur.
    • czar_bajry Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 11:49
      tak się zastanawiam czy Ty masz jakiś problem z siedzeniem w domu, zajmowaniem
      się dziećmi itp. prawie w każdym z Twoich wątków pojawia się taki temat,
      zaniedbana kobieta bez reszty oddająca się rodzinie.
      Uwierz że zdarzają się gorsze tragedietongue_out
    • miska_malcova Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 12:43
      oj wiki, i od razu się lepiej poczułaś, co? To tańsze od psychoanalityka.
      Wystarczy obrobić dupę jakiejś kobiecinie, którą pogardzasz.
    • deodyma Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 13:17
      tego nawet czytac sie nie chce...
      napisze tylko tyle, ze nie rozumiem, jak mozna sie w tych durnowatych
      watkach wiki udzielacbig_grin
    • croyance Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 14:01
      No wiesz, sa przeciez roznice osobnicze: jednych ludzi interesuje
      psychologia, innych architektura, jeszcze innych biologia molekularna.
      Ty sobie nie jestes w stanie wyobrazic, ze ktos moze lubic siedziec w
      domu, a ja nie moge sobie wyobrazic, ze komus przyjemnosc sprawia
      siedzenie np. w laboratorium. I tyle big_grin
    • malwa51 Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 14:16
      Eeeetam... juz myslalam ze bedzie jakas fajna historia z
      dreszczykiem o duchach. A tu guzik tongue_out
    • erba Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 14:43
      w-i-k-i napisała:

      > maz zdradzi - bo z calym szacunkiem, ale wyglad i mentalnosc zony,
      > same o to prosza.

      Ale przecież małżeństwo to relacja dwustronna, ktoś chyba tą panią doprowadził
      do takiego stanu? Mój mąż mówi, że jeśli po ślubie żona staje się stopniowo
      "zapuszczona" mentalnie i fizycznie to jest wina męża i jego w tym rola, żeby
      jej się chciało zadbać o siebie.
    • ida771 Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 14:51
      może to etap. może za 2 lata zobaczysz odmianę. niektórzy potrzebują czasu by
      dojść do pewnych rzeczy, uświadomić sobie nawet własne potrzeby.
    • majenkir Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 14:55

      w-i-k-i napisała:

      > moja kolezanka, ktora niedawno odwiedzilam - ma nieiwielki domek z
      > ogrodem na wsi za NY, meza na wysokim stanowisku i 2
      dzieci.Rozrywki mojej bohaterki postu to ,,odprawianie" meza do
      pracy, a dzieci do szkoly, zakupy, serial, dbanie o ogrod, obiad,
      odbior dzieci, lekcje, kolacja, itd.

      Podrzuc jej linka do emamy, niech sobie dziewczyna poszerzy
      horyzonty, hehe wink.
      A Ty to, przepraszam, jestes pewnie swiatowej slawy archeologiem i
      szukasz poczatkow cywilizacji w roznych zakatkach swiata, co?
      Oj, cos mi sie zdaje, ze zyla poszla tongue_out.
      Anyway, gratuluje wycieczki do Niujork Stejt.
    • kali_pso Dobrze napisane.. 08.05.10, 22:06


      ..."dom, w którym straszy" wspaniała metafora twojego
      umysłu..heheheheh
    • karro80 Re: Dom w ktorym straszy. 08.05.10, 22:13
      Przynajmniej ma kobita posprzątanetongue_out
      U mnie w kuchni trochę straszy...
    • nanuk24 Re: Dom w ktorym straszy. 09.05.10, 01:12
      Cos ci sie popierdaczylobig_grin

      Gospodynie domowe w NY majace dobrze zarabiajacych mezow nie gotuja
      obiadkow, bo wychodza do restauracji, nie sprzataja i nie dlubia
      lopatka w ziemi, bo do tych zajec zatrudniaja innychbig_grin
      • czar_bajry Re: Dom w ktorym straszy. 09.05.10, 01:17
        Tak też sobie pomyślałam, dobrze sytuowana gospodyni domowa na przedmieściach NY
        nie jest zaniedbaną kurą domową tylko elegancką i zadbaną panią domu która dba o
        dzieci, męża oraz troszczy się o jego wizerunek w firmie, podejmuje na kolacji
        jego szefów wraz z żonamitongue_out
    • minerallna A ja czekam kiedy .... 09.05.10, 01:47
      A ja czekam kiedy z tych wszystkich wpisów będzie jakis tekst w GW. Innego celu poza sondowaniem poprzez odpowiedzi na post nie widzę.
      ( bo płytkie myślenie autorki pomijam, za dużo głupot żeby to było wiarygodne, nie tylko w tym poscie).
      • pitahaya1 Re: A ja czekam kiedy .... 09.05.10, 12:59
        minerallna napisała:

        > A ja czekam kiedy z tych wszystkich wpisów będzie jakis tekst w GW.

        Faktsmile
        Poczekamy miesiąc, dwa, niech ludziska zapomną, jak się wkręcić w dyskusje dały
        i artykulik wypłynie. A potem czytelnicy powiedzą, że to musi być prawda, wszak
        w GW o tym było napisane.
    • suazi1 Re: Dom w ktorym straszy. 10.05.10, 14:29
      No, przyznaj się w końcu, że piszesz o sobie samej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka