Dodaj do ulubionych

Co za hipokryzja.

12.05.10, 19:09
To odnośnie wątku Marysi_Wroc.
Emamy apelują do założycielki wątku, aby nie decydowała się na dziecko, skoro
zamierza w dalszym ciągu pracować zawodowo. Zarzuca się jej, że będzie wyrodną
matką, np. pytaniami, po co jej dziecko.
Jednocześnie ematkom nie przeszkadza, że ich właśni mężowie po urodzeniu
dziecka ani na chwilę nie zrezygnowali z pracy, czy nie wzięli urlopów
wychowawczych; ba- nawet o tym nie pomyśleli. Nie pytają swoich mężów, po co
im dziecko, skoro zamierzają prowadzić życie takie jak do tej pory.
Nie rozwodzą się ze swoimi mężami, którzy po urodzeniu dziecka cały czas byli
aktywni zawodowo, a stawiają zarzuty matce, która po 4 miesiącach urlopu
macierzyńskiego chce wrócić do pracy na pełen etat.
Myślę, że taka hipokryzja wynika z zazdrości.
Obserwuj wątek
    • moofka Re: Co za hipokryzja. 12.05.10, 19:12
      zazdrosci o co?
      • aluc Re: Co za hipokryzja. 12.05.10, 19:15
        nieważne, potakuj
        • malila Aluc, 12.05.10, 19:21
          czkawki przez Ciebie dostałam. Musisz rozśmieszać przy jedzeniu?wink
    • kropkacom Re: Co za hipokryzja. 12.05.10, 19:17
      > Myślę, że taka hipokryzja wynika z zazdrości.

      Nie udzielałam się w wspominanym wątku ale mam pytanie: czego maja zazdrościć? smile
      • kropkacom Re: Co za hipokryzja. 12.05.10, 19:20
        A Marysia napisała taki pierwszy post jakby to dziecko miało być jakimś
        dodatkiem do ich życia. Dodatkiem na który w sumie nie ma chęci i czasu i ochoty tongue_out
        • gazeta_mi_placi Re: Co za hipokryzja. 12.05.10, 20:34
          Proszę usunąć moją wypowiedź z sygnaturki.
          Dziękuję.
          • kropkacom Re: Co za hipokryzja. 12.05.10, 20:39
            Uzasadnij dlaczego miałabym to zrobić?
            • gazeta_mi_placi Re: Co za hipokryzja. 13.05.10, 22:25
              Bo wypowiedź jest mojego autorstwa i to ja mam do niej prawa autorskie do jej
              rozpowszechniania.
              • gabi683 Re: Co za hipokryzja. 14.05.10, 07:02
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Bo wypowiedź jest mojego autorstwa i to ja mam do niej prawa autorskie do jej
                > rozpowszechniania.




                przeczytaj gazeta regulamin i nie gadaj bzdur ,ona nic nie musi
              • kropkacom Re: Co za hipokryzja. 14.05.10, 10:52
                Wstydzisz się tego co napisałeś na publicznym forum? Oczywiście usunę sygnaturkę
                z Twoim tekstem bo jakby nie było nie pytałam się ciebie o zgodę na jej w jego
                wykorzystanie. Weź sobie jednak do serca to co SAM napisałeś:
                • deodyma Re: Co za hipokryzja. 14.05.10, 11:03
                  ja na Twoim miejscu bym nie usuwala.
                  przeciez nie musiszsmile
                  • kropkacom Re: Co za hipokryzja. 14.05.10, 11:21
                    Już osiągnęłam zamierzony cel big_grin
                    • gabi683 Re: Co za hipokryzja. 14.05.10, 15:19
                      kropkacom napisała:

                      > Już osiągnęłam zamierzony cel big_grin


                      Bravowink
        • bracialwieserce Brawo lilianka 13.05.10, 23:29
          Doprawdy? A określanie się jako matka Romka i żona Tomka o czym świadczy, że
          jest nie "nie dodatkiem" nie trzeba wymieniać czyją się jest córką/matką i
          kochanką i wolę już może nie zawsze adekwatne /nieumiejętne zapytania Marysi niż
          nieumiejętność samodzielnej egzystencji a pisanie komuś, że dziecko to jest
          "dodatek" tylko dlatego, że dziewczyna tak a nie inaczej pyta/boi się/ma
          wątpliwości..
    • alicja_ala Re: Co za hipokryzja. 12.05.10, 19:18
      z zazdrosci?? zazdroscic to moge kobiecie, ktora moze sobie pozwolic
      na nie pracowanie, bycie z dzieckiem w domu i do tego jeszcze
      posiadanie niani na godziny zeby mozna spokojnie wyjsc na zakupy czy
      gdziekolwiek, albo manie wlasnego biznesu i pracowac ile sie chce i
      kiedysmile a jak ktos musi zapitalac do pracy po 4 miechach i z
      wywieszonym jezorem pracowac caly dzien bo "lubi"- ja tego nie
      zazdroszcze.
      • crises Re: Co za hipokryzja. 14.05.10, 11:42
        >manie wlasnego biznesu i pracowac ile sie chce i kiedy

        Na pracowanie ile się chce i kiedy się chce przy maniu własnego
        biznesu to można sobie pozwolić przy jakimś totalnie hobbystycznym
        biznesiku typu "a, mam godzinę, to zrobię 3 pary kolczyków i
        wystawię na allegro", bez większego znaczenia dla budżetu
        gospodarstwa domowego. Przy każdym prawdziwym biznesie zapitala się
        o wiele więcej niż na etacie.
    • girasole01 Re: Co za hipokryzja. 12.05.10, 20:11
      Nie sadze, zeby wypowiadajace sie tam mamy krytykowaly autorke za
      to, ze chce wrocic do pracy po urlopie macierzynskim, bo przeciez
      wiele kobiet (nawet emam) tak wlasnie robi i nie sa specjalnie
      krytykowane. Chodzi chyba bardziej o sposob w jaki autorka wypowiada
      sie o swoim planowanym dziecku, jak sobie wyobraza bycie mama - tak
      jakby nic sie mialo nie zmienic po urodzeniu dziecka poza tym
      drobnym faktem, ze bedzie to dziecko i bedzie opiekunka, za ktora
      trzeba zaplacic. Autorka sprawia wrazenie jakby po urodzeniu dziecka
      wciaz chciala pracowac "cale dnie", tak jak robi to obecnie (czyli
      de facto dziecko widywalaby w weekendy), a za to krytykowane sa
      zarowno mamy jak i ojcowie, wiec nie ma mowy o hipokryzji. Dziwi
      mnie tez, ze autorka pojscie na urlop wychowawczy na okres 1.5 roku
      nazywa "rezygnacja z pracy", a nie "przerwa".
      • bracialwieserce Re: Co za hipokryzja. 13.05.10, 23:31
        Bo niektóre po takiej "przerwie" rzeczywiście nie mają pracy. Żyjesz w PL nie?
        • girasole01 Re: Co za hipokryzja. 14.05.10, 10:51
          Niektore nie maja. Niektore nie maja tez pracy juz po urlopie
          macierzynskim, czy nawet od razu po tym jak zajda w ciaze. Ale sa
          tez takie, ktore bez problemu poradza sobie na rynku pracy nawet w
          takiej sytuacji i 2-letnia przerwa w pracy nie jest dla nich
          problemem. Autorka sprawila akurat wrazenie (oczywiscie moze mylne)
          osoby wykwalifikowanej, obrotnej, swietnie radzacej sobie w pracy.
          Tacy ludzie przewaznie (choc oczywiscie nie zawsze) pracuja w
          firmach, w ktorych prawa pracownicze sa respektowane.
    • kawka74 Re: Co za hipokryzja. 12.05.10, 20:12
      Wiesz, w przeciętnej rodzinie ktoś musi pracować, żeby mieć co do gara włożyć, i
      ktoś musi zająć się dzieckiem. 'Ktoś' czyli w tym wypadku rodzic. W takim
      układzie pretensje do ojca, że pracuje, są naprawdę absurdalne.

      > Myślę, że taka hipokryzja wynika z zazdrości.
      A tego to ja już kompletnie nie pojmuję.
    • karra-mia Re: Co za hipokryzja. 12.05.10, 21:13
      Tak z zazdrości, z emimo 30stki na karku, myśli jak 12latkatongue_out
      • bracialwieserce Re: Co za hipokryzja. 13.05.10, 23:32
        Może myśli inaczej niż Ty, co nie jest tożsame z tym, że jak 12 latka!
    • sanrio Re: Co za hipokryzja. 12.05.10, 21:19
      że co? to się napisałaś, a teraz idź już spać liliankoo i nie wracaj już może.
      • bracialwieserce Re: Co za hipokryzja. 13.05.10, 23:32
        Oczywiście, że to hipokryzja! Żadna nie wspomina o poświęceniach ze strony faceta.
        • kawka74 Re: Co za hipokryzja. 14.05.10, 00:59
          Łomatko.
          Czy facet wobec tego powinien porzucić swoją pracę i razem z żoną oporządzać
          niemowlę, żeby było sprawiedliwie? A może powinien powalczyć o laktację, podobno
          są takie przypadki...?
          Myślcie logicznie, dziewczęta, bo oplatacie takie pierdy, że aż wstyd.
          • bracialwieserce Re: Co za hipokryzja. 14.05.10, 09:44
            Jeśli kobieta zarabia więcej albo z jej pensji da się wyżyć + inne rzeczy =niech
            po 6 miesiącach jeśli kobieta chce i ustalą to między sobą facet idzie na urlop.
            Czemuż to tylko wszystko skupia się na matce? Niech to będzie i po roku. Ile
            znasz facetów "siedzących" z dzieckiem?! Może nie każda matka lubi być tylko z
            dzieckiem? Może byłyby mniej sfrustrowane co poniektóre.
            • deodyma Re: Co za hipokryzja. 14.05.10, 09:52
              tak tak, tylko rzadko ktora pani zarabia wiecej od swojego partnera.
              logiczne wiec, ze z dzieckiem zostanie pani, za ktorej pensje czesto
              nie daloby sie utrzymac rodziny a do pracy idzie pan.
              znam takiego, ktory zostaje w domu z dzieckiem a zona idzie do pracy.
              ona zarabia wiecej, to po pierwsze.
              niejeden chlop chetnie zostalby z dzieckiem w domu, ale nie w
              naszych realiach.
              • gryzelda71 Re: Co za hipokryzja. 14.05.10, 12:35
                A ja nie widzę tej chęci zostawania panów z dzieckiem.Myślisz,że się wstydzą
                przyznać?
                • deodyma Re: Co za hipokryzja. 14.05.10, 15:05
                  jest ich naprawde niewielu.
                  moze dlatego nie widzisz.
              • bracialwieserce Re: Co za hipokryzja. 14.05.10, 17:40
                A mój został! Dwa są też rozmaite sprawy chcenia/możliwości etc. dlatego zależy
                to od każdego człeka indywidualnie! Nie wiem czemu napada się akurat na nią
                tłumacząc podstawowe w sumie rzeczy. Jest tu masa innych postów do których można
                by się przyczepić choćby za lansowanie męczennicy - na własne życzenie
                niekoniecznie chodzi o sprawy {mam dziecko} więc krytyka nadmierna/durne docinki
                i przytyki są nie na miejscu. Babka więcej "traci" na macierzyństwie, może ta
                się boi/denerwuje a może "życzliwe" koleżanki dopomogły {sama miłością się
                dziecka nie wykarmi i choć nie jestem material girl to uważam, że ma prawo mieć
                wątpliwości/obawy akurat tak je określiła}. Może i jej pytania są durne/nie tak
                określone Ale bez przesady.
                Być może po urodzeniu dziecka sytuacja zmieni się totalnie a może będzie
                chciała/musiała po paru miesiącach wrócić do pracy. Życzę aby się udało to co
                zaplanuje wraz z pomocą partnera -dziecka nie robi się w pojedynkę i warto mieć
                je nie tylko z kimś wartościowych ale z kimś kto potrafi pomóc bo wiadomo lekko
                nie jest co nie znaczy, że musi zostać męczennicą za sprawę!
                • bracialwieserce Re: Co za hipokryzja. 14.05.10, 17:42
                  Przepraszam za błędy wartościowym powinno być etc.
            • kawka74 Re: Co za hipokryzja. 14.05.10, 17:12
              niec
              > h
              > po 6 miesiącach jeśli kobieta chce i ustalą to między sobą

              No właśnie.
              Plus jakiś milion różnych uwarunkowań.
              Pieniactwo dla zasady, które tu prezentujecie, to pomyłka.
    • majenkir Re: Co za hipokryzja. 14.05.10, 01:15

      liliankaa77 napisała:
      > Jednocześnie ematkom nie przeszkadza, że ich właśni mężowie po
      urodzeniu dziecka ani na chwilę nie zrezygnowali z pracy, czy nie
      wzięli urlopów wychowawczych; ba- nawet o tym nie pomyśleli.


      Wreszcie ktos to powiedzial glosno. Brawo, Lilianka!
      Ja poszlabym jeszcze dalej: ematkom nie przeszkadza rowniez, ze to
      one zachodza w ciaze, one rzygaja, one maja rozstepy i parcie
      na pecherz. A mezowie nie zrezygnowali nawet z lampki wina do
      obiadu; ba- nawet o tym nie pomysleli.
      wink
      • echtom Re: Co za hipokryzja. 14.05.10, 08:21
        big_grin
    • bea.bea Re: Co za hipokryzja. 14.05.10, 07:54
      dobry tekst..smile
    • echtom Re: Co za hipokryzja. 14.05.10, 08:20
      > Myślę, że taka hipokryzja wynika z zazdrości.

      Nie nazwałabym tego hipokryzją ani zazdrością - raczej akceptacją
      fizjologii i praw rozwojowych.
    • green_hill Re: Co za hipokryzja. 14.05.10, 12:26
      Wiesz, moj maz bardzo chetnie poszedlby na wychowawczy, gdybym choc w przyblizeniu zarobila tyle co on. Niestety, nie zarobie. A z czegos zyc trzeba.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka