Dodaj do ulubionych

Silni mężczyźni

24.05.10, 09:57
Nie chodzi tu o krzepę fizyczną.
Przyszło mi dziś do głowy, że silni mężczyźni to jedno z największych
kłamstw naszej cywilizacji.
Chłopy są słabe psychicznie, za maską zaciętej gęby wrażliwe aż do
śmieszności, podatne na choroby (w dodatku nie dbają o siebie i
jeszcze bardziej pogarszają swoją sytuację), uwikłane w mity
dotyczące męskości, które ich krępują i kneblują, no po prostu mam
poczucie, że ktoś tu nasz wszystkie zrobił nieźle w bambuko.

Moja prognoza jest taka, że wyginą zaniedługo jak dinozaury, bo
natura już teraz zaczyna ich uznawać za zbędnych tongue_out
Obserwuj wątek
    • gaja78 Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 10:09
      morgen_stern napisała:

      > no po prostu mam
      > poczucie, że ktoś tu nasz wszystkie zrobił nieźle w bambuko.

      Mnie nikt w bambuko nie robi, pewnie dlatego, że w każdym mężczyźnie widzę
      innego człowieka, a nie samca wyciętego z szablonu. Płeć to tylko jedna z
      ludzkich cech.
      Mimo wszystko mam cichą nadzieję, że myślenie typu "mężczyźni to, a kobiety
      tamto" wyginie zaniedługo jak dinozaury tongue_out
    • triss_merigold6 Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 10:12
      Eeee nadal pełnią jakieś pożyteczne funkcje w przyrodzie, przynajmniej niektórzy.
      Silni? Im wiara w to, że są silni jest szaleńczo potrzebna.
    • mniemanologia Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 10:16
      Zawsze jak czytam takie rzeczy, uświadamiam sobie, jakiego
      zajebistego mam męża.
      To mi poprawia humor w tak beznadziejny dzień jak dziś.
      Dziękuję.
      • bri Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 11:19
        Podobnie. Przy czym nie tylko męża mam zajebistego, ale w ogóle
        jakoś dobrze trafiam, jeśli chodzi o znajomości smile
    • lolinka2 Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 10:17
      gdy spojrzałam na tytuł wątku to pomyślałam sobie "yeti - wszyscy
      mówią że są, a nikt nigdy nie widział"; bo opcje są takie - ci z
      pozoru silni, dowartościowują się kosztem słabych kobiet, od silnych
      trzymają się na 100 km i jawnie okazują antagonizm, to oni na ogół
      wiodą prym w firmach, imponują wiedzą etc. Ci oficjalnie słabi - są
      słabi, co tu kryć, lubią silne kobiety, ale one ich niekoniecznie tongue_out,
      plus - są spójni i uczciwi wobec siebie, i otoczenia. Ci naprawdę
      silni - nie rywalizują dla pokazania się, bo nie mają takiej
      potrzeby; nie boją się innych ludzi (zwłaszcza zaś silnych kobiet);
      spotkałam nieliczne egzemplarze. Silnych kreujących się na słabych
      natomiast nie widziałam.
    • triss_merigold6 Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 10:39
      Przeczytaj "Drań na kanapie" - świetnie napisane autorefleksyjne eseje ok. 30
      facetów w różnym wieku na temat partnerstwa, ról, miejsca w rodzinie, podejścia
      do związków (poprawka na inny real: są to w znakomitej większość mężczyźni
      wykształceni, po kierunkach humanistycznych, uprawiający wolne zawody - pisarze,
      redaktorzy, dziennikarze, artyści).

      Widzisz, zależy jak definiować ową mityczną "siłę". Odporność psychiczna?
      Umiejętność znoszenia sukcesów i porażek? Umiejętność zdominowania otoczenia?
      Jest masa kobiet, które nie chcą silnego faceta. Mają zbyt rozbudowaną potrzebę
      kontroli nad otoczeniem vide żony alkoholików, którym związek się sypie gdy
      facet przestaje pić i autentycznie trzeźwieje.
    • tully.makker Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 11:14
      ako matke dwoch synow tez mnie ta widoczna meska slabosc na
      wiekszosci frontow martwi i smuci.
    • vibe-b Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 11:19

      Ale co znaczy silny psychicznie? Nie odczuwajacy zalu, strachu, wstydu
      etcetera?
      Brak tych uczuc swiadczy o osobowosci psychopatycznej, to juz
      wielokrotnie dowiedziono.
      • lolinka2 Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 11:28
        w mojej definicji: mający poczucie własnej wartości a nie nadęty, nie
        czujący potrzeby dowartościowania się poprzez poniżanie innych,
        mający wewnętrzną motywację i siłę do działania oraz do dokańczania
        podjętych działań. Myślący dobrze o sobie i o innych z założenia.
        Skuteczny w tym, co robi. Potrafiący, kiedy trzeba, wyznaczyć
        granice: dzieciom, towarzyszce życia (jeśli wjeżdża uzurpacyjnie na
        jego terytorium - tak, jestem niezależna, nie, nie dążę do
        patriarchatu - to na okoliczność potencjalnych komentarzy). Nie
        wstydzący się uczuć i świadomy swoich stanów emocjonalnych. Umiejący
        je okazać w sposób nie nacechowany prymitywną agresją. Komunikujący
        się skutecznie.


        Yeti po prostu big_grin
        • vibe-b Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 11:50
          > Yeti po prostu big_grin


          Lola, przesadzasz na potrzeby tego watku, powiedzialabym popisujesz
          sie. Przesadzasz, bo tacy mezczyzni jak opisalas istnieja.
          • vibe-b Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 11:50
            Sorry, mialam napisac Lolinka nie Lola, pomylilo mi sie, przepraszam.
      • morgen_stern Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 11:31
        Cytat> Ale co znaczy silny psychicznie? Nie odczuwajacy zalu, strachu, wstydu
        > etcetera?


        A skąd ty to wytrzasnęłaś?
        • vibe-b Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 11:54
          Morgen, powinnas wiedzie o tym, ze ludzie wpadaja w przygody sobie
          wlasciwe smile Na dyskotece silnych facetow nie znajdziesz. Moze powinnas
          poszukac w innych miejscach? big_grin
          • morgen_stern Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 12:15
            Yyyy.. na dyskotece nie byłam wieki całe i nie wyrywam stamtąd
            facetów, zresztą wyrywać nie muszę... ale każda okazja, żeby mi
            dogryźć jest dobra, nie? Szkoda tylko, że walisz ślepymi tongue_out
            • vibe-b Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 20:20


              morgen_stern napisała:

              > Yyyy.. na dyskotece nie byłam wieki całe i nie wyrywam stamtąd
              > facetów, zresztą wyrywać nie muszę... ale każda okazja, żeby mi
              > dogryźć jest dobra, nie? Szkoda tylko, że walisz ślepymi tongue_out


              Czy Tobie wszystko kojarzy sie z seksem? Nie pisalam i nie mialam na
              mysli facetow do wyrwania jeno chodzilo mi o uwypuklenie faktu, ze
              dyskoteka to nie miejsce gdzie bywaja silni faceci smile
          • mallard Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 12:37
            vibe-b napisała:

            > Morgen, powinnas (...) silnych facetow (...) poszukac w innych
            > miejscach? big_grin

            Vibe, ekhm - troszku kulą w płot jakby... wink
      • bri Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 11:35
        Silny to taki, który stanowi dla mnie wsparcie. Który się rozwija,
        podejmuje wyzwania osobiste i zawodowe, nawet jeśli się boi; który
        nie obawia się mojej niezależności.
    • mikas73 Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 11:48

      >Moja prognoza jest taka, że wyginą zaniedługo jak dinozaury, bo
      >natura już teraz zaczyna ich uznawać za zbędnych

      Oj, nie chciałabym nie umiałabym bez nich żyć smile

      Zgadzam się z gają, że płeć to tylko jedna z cech… tylko, z drugiej
      strony…. zjawisko o którym pisze morgen (uwikłanie w stereotyp siły
      ponad wszystko) rzeczywiście jakby z natury dotyczy samców.

      Teraz takie słabe egzemplarze wyłapuję szybko, potrafię
      zidentyfikować i dokonać cięć. Nie chodzi tylko o wybór faceta -
      tego już mam ale też o towarzystwo, w jakim staram się przebywać.
      Pomyliłam się tylko raz we wczesnej młodości i wyciągnęłam wnioski
      na całe życie.
      Ja wiem, że silny mężczyzna to (tak najprościej) taki, który nie
      stroszy zbytnio piórek, potrafi przyznać się, że czegoś nie
      zrozumiał, nie używa zbyt wielu mądrych słów w jednym zdaniu,
      potrafi żartować z siebie, szanuje swoją matkę i rodzinę, nie
      plotkuje, wie co to ciężka praca a za tym idą sukcesy, niekoniecznie
      jest wodzirejem w każdej dziedzinie, ma swoje zainteresowania (nie
      TV). No zdrowie, już bym mu darowała morgen wink

      Moja koleżanka, kiedyś stwierdziła, że ja to mam szczęście do
      facetów, chyba jednak tu nie o szczęście chodzi…
    • alabama8 Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 11:58
      I jeszcze te żałośnie wątłe kręgosłupy moralne - pod
      tytułem, "właściwie to nie tak miało być i chyba zmieniłem zdanie".
      A robocie dookoła panowie pełniący funkcje "kierownicze" których
      strategią przetrwania jest - nie wychylać się, nie polemizować, nie
      mieć własnego zdania. Nawet jeśli by się to wiązało z wysłaniem w
      miesięczną delegację matkę samotnie wychowującą małe niepełnosprawne
      dziecko.
      A w telewizji - panowie którzy poświęcili się karierze politycznej a
      nas pouczają jak wychowywać dzieci.
      A w kościele - panowie którzy porzucili życie w społeczeństwie, nas
      pouczają jak budować trwale rodzinę, a sami pukają na boku
      ministrantów ...
    • hexella Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 12:26
      mężczyźni się zmienili, wyewoluowali dokładnie tak jak kobiety.
      Dostosowali się do nowych czasów i wymagań kobiet. Jak dla mnie to
      bardzo pożyteczny trend. Wolę empatycznego, wrażliwego
      intelektualistę, niż osiłka z przytępionymi uczuciami.

      I bardzo nie chciałabym, żeby wyginali. Fascynują mnie, a świat bez
      nich nie byłby już moim światem.
      • morgen_stern Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 12:29
        Chyba opacznie i zbyt dosłownie zrozumiałaś termin "silny mężczyzna"...
        • hexella Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 13:48
          przeczytałam jeszcze raz i ok, jednak dobrze Cię zrozumiałam. Wiem,
          że nie chodzi Ci o cherlawość fizyczną. Odniasłam się do wrażliwości
          wewnętrznej, która mi osobiście pasi. Nie mylić z przewrażliwieniem,
          które być może Ty masz na myśli, a którego ja w facetach nie
          dostrzegam masowo.
          Miałam farta spotykać ciekawych mężczyzn, od których to ja uczyłam
          się wrażliwości, i przy których zawstydzał mnie mój egoizm. Na
          dupków trafiam rzadko- mam pewnie wmontowany genetyczny wykrywacz.

          Ale z jednym się zgadzam- nie dbają o siebie, a przy tym mają
          skłonnośc do hipochondrii.
          • morgen_stern Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 14:02
            Nie, jednak nie zrozumiałaś. Nie mam nic przeciwko wrażliwym mężczyznom, ba, uwielbiam ich.
            Słaby mężczyzna to dla mnie facet, który koniecznie musi być bardziej macho, niż natura dała, a tak broni tej swojej mitycznej męskości, jakby był to święty graal co najmniej. "Silny" myśli, że każdy gej tylko marzy, żeby mu w tyłku zaparkować, nie pozwala synowi bawić się wózkiem dla lalek, a świat cały mu się na łeb wali, jak nie ma nieustającej i natychmiastowej erekcji na zawołanie.
            Taki "siłacz" do znaczenia tężyzny fizycznej przykłada cokolwiek zbyt wielką wagę i pielęgnuje w sobie pogardę dla kobiet, jawną lub skrywaną.
            Łatwo wpada w nałogi.
            Natomiast w obliczu prawdziwych problemów podkula ogon i zwiewa, gdzie pieprz rośnie, pozwalając, aby to "baba" zakasała rękawy i wzięła się do roboty.
            Nie mówcie, że nie znałyście choć jednego takiego egzemplarza wink
            Tak tak, wiem, trafiacie tylko na wspaniałych, empatycznych facetów, och, to cudownie, ale znacie chyba jeszcze innych mężczyzn oprócz swoich własnych?
            • hexella Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 14:24
              no dobra, takich jak w Twoim poście powyżej jest zapewne rzesza, tak
              samo jak głupawych kobiet, postrzegających swoją atrakcyjność
              jedynie poprzez pryzmat tipsów, rozmiaru 36 i brazylijskiej
              depilacji pipki. Względnie z drugiej mańki- nie wyściubiających łba
              poza własny domowy grajdołek, czytających jedynie książki kucharskie
              i przepisy prania.
              Czy to one powinny reprezentować, tę nową doskonałą jakość, która
              pozostałaby po wyginięciu facetów?

              Dupki i głupie pipki to stała składowa obu płci. W tym meczu widzę
              remis.

              I jak już pisałam, omijam szerokim łukiem tych, których towarzystwo
              mnie uwiera, choć z ich istnienia zdaję sobie sprawę.

              Coś mi się zdaje, że to jakiś konkretny przedstawiciel gatunku stoi
              za Twoim postemwink
              • morgen_stern Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 14:27
                Nie, to efekt wymiany zdań z przyjaciółką, nawet jej obiecałam, że tu
                watek założę smile
                Ostatnio mam wręcz szczęście trafiać na wrażliwych, empatycznych
                facetów, przebijają mnie nawet w tym względzie.
    • guderianka Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 12:53
      wyginą bo powstaje nowy gatunek- baba z jajami
      • morgen_stern Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 13:02
        A co, już ci rosną?
        • guderianka Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 13:06
          a co ?
          • morgen_stern Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 13:10
            No te jaja. Żadnych kobiet z jądrami nie zauważyłam, myślałam, że to
            może wynika z twych własnych obserwacji.

            A poważnie, to co to za kretyński pomysł, żeby wewnętrzną siłę,
            konkretność i odwagę wiązać z posiadaniem jąder? Czy to oznacza, że
            kobiety są pod tym względem wybrakowane?
            • guderianka Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 13:16
              Pytanie : " A co?" -dotyczyło dlaczego pytasz.

              "Baba z jajami" nie oznacza iż w jądrach zawarta jest siła i
              męskość. Baba z jajami oznacza, iz przez to, że kobiety są coraz
              bardziej samowystarczalne, pewne siebie, niezależne - silni
              mężczyźni zaczynają ginąc. To nasz-kobiet- w dużej mierze wina bo
              1) Coraz mniej potrzebujemy męskiego silnego ramienia
              2) Kobiety-Matki nie potrafią wychowywać synów, dopasowują sie do
              stereotypów w których prawdziwy facet nie myje garow, nie sprząta
              nie gotuje. Pranie skarpetek?Fe to nie dla chłopców
              3) Skąd Twój atak na mnie iście drapieżny ?
              4) Jąder nie posiadam. Jaja owszem.
              • morgen_stern Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 13:23
                Nie konkretnie na ciebie, ale na to powiedzenie, którego nie znoszę.
                Jestem silna bez "jaj". Jajniki mi całkowicie wystarczają.
                • guderianka Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 13:36
                  rozumiem że możesz nie znosić -wszak ja Ci jaj nie doprawiam
                  ale znasz znaczenie tego powiedzenia -i je własnie miałam na myśli
                  • morgen_stern Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 13:39
                    Ale po co wciąż używać tego krzywdzącego dla kobiet porównania?
                    Doskonale można się bez niego obejść.
                    • guderianka Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 13:41
                      Krzywdzące dla kobiet?

                      Chyba krzywdzące dla Ciebie. Nie uogólniaj. Tobie się nie podoba-
                      spoko - nie uzywaj. Komuś sie podoba i odpowiada- niech uzywa.
                      Dlaczego chcesz narzucić swój sposób myślenia ?
                      • morgen_stern Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 13:54
                        A to mogę ci narzucić swój sposób myślenia? Łał, rzeczywiście silna
                        ze mnie kobita tongue_out

                        Nie ja pierwsza zwracam uwagę na podobne, deprecjonujące kobiety
                        powiedzenia funkcjonujące w języku, więc nie musisz tego utożsamiać
                        tylko ze mną. Jestem tylko skromną reprezentantką tej myśli tongue_out
                        • guderianka Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 14:19
                          A czemu masz nie móc? Demokrację mamy, próbuj, może Ci się uda ?

                          Ty pierwsza zwróciłaś uwagę mi, więc ja Ci odpowiadam. Może takie
                          powiedzenie deprecjonuje tylko skromne ( tongue_out) kobiety ?
                          • morgen_stern Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 14:22
                            No tak, może ja taka słaba jestem, że byle seksistowskie powiedzenie
                            zmiata mnie z powierzchni ziemi smile
                            Ale ludzie, którzy mnie znają osobiście chyba by się z tym
                            stwierdzeniem nie zgodzili tongue_out
                            • guderianka Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 14:28
                              Może ?
                              Nie wiem, nie znam się zarobiona jestem wink
    • gazeta_mi_placi Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 14:03
      Mówisz jak typowa lesba tongue_out
      • morgen_stern Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 14:06
        A to wyczytałaś w necie, jak mówią typowe lesby, czy też znasz
        jakoweś?
        Ja znam sporo i żadna tak nie mówi, ale może wiesz lepiej tongue_out
    • ll66 Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 14:18
      chyba masz jakis problem
      • morgen_stern Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 14:20
        Tak, z nieumiejącymi czytać ematkami tongue_out
    • gryzelda71 Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 15:33
      Jak wyginał nie będziesz się złościc na przepuszczanie w drzwiachsmile
    • kobieta_z_polnocy Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 18:39
      Autorko, piszesz, że:

      Chłopy są słabe psychicznie, za maską zaciętej gęby wrażliwe aż do
      > śmieszności, podatne na choroby, itd.

      Nie rozumiem, czemu oceniasz wszystkich mężczyzn przez pryzmat pojedynczych
      kogucików. To tak jak oceniać kobiety przez pryzmat tipsiary materialistki,
      która nie potrafi zaparkować samochodu. Tak, są tacy ludzie, ale to po prostu
      osobowość, z płcią mająca niewiele wspólnego.
      Aha, i nie wyśmiewaj tak tej słabości facetów. Może i nie są supermenami o
      stalowych nerwach, ale jakoś nie zauważyłam wokół siebie rzesz silnych kobiet.
      Niektóre lubią tak o sobie myśleć, ale całe rzesze to słabiutkie samolubne
      istoty, które same nie wiedzą, czego chcą. Jesteśmy wszyscy ludźmi i nie różnimy
      się między sobą aż tak bardzo.
    • figrut Re: Silni mężczyźni 24.05.10, 18:49
      > Przyszło mi dziś do głowy, że silni mężczyźni to jedno z
      największych
      > kłamstw naszej cywilizacji.
      > Chłopy są słabe psychicznie, za maską zaciętej gęby wrażliwe aż do
      > śmieszności, podatne na choroby (w dodatku nie dbają o siebie i
      > jeszcze bardziej pogarszają swoją sytuację), uwikłane w mity
      > dotyczące męskości, które ich krępują i kneblują, no po prostu mam
      > poczucie, że ktoś tu nasz wszystkie zrobił nieźle w bambuko.

      Lepiej bym tego nie ujęła. Bardzo trafne spostrzeżenie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka