Dodaj do ulubionych

Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy

24.05.10, 11:28
Witam emamy,
dzisiaj znowu napotkalam na swojej drodze do pracy, a konkretnie w windzie,
przyklad "wychowania" mlodziezy.Ani be ani me...
Podchodzie do windy i do czekajacych mowie dzien dobry, ktos odburknie,
wychodze mowie do widzenia, inni o zgrozo bardzo rzadko.
Wogole nie moge pojac czy mlodziezy czy tez starszych, ktorzy mijaja sie w
korytarzu biurowca bez zwyklego pozdrowienia, wchodza i wychodza z windy tak
samo, jak zwierzeta co glosu nie maja.
Pytam, gdzie jest wychowanie w tych wypancykowanych lalach, wyżelowanych
mlodziencach, starszych Panach i Paniach?
Moze sie czepiam, ale tak mnie wychowano i tak samo wychowuje dzieci, gdzies
wchodze czy wychodze to sie zegnam lub witam.
Mam duza satysfakcje jak moj 6 letni synek mowi dzien dobry do skutku, czyli
dopoki nie otrzyma odpowiedzi, ja az tak upierdliwa nie jestem i sie nie
powtarzam, ale to dziecko....
Czy staracie sie wychowywac dzieci na osoby kulturalne?Nie wspomne o
prosze/dziekuje.
A moze to co opisalam to normalne zachowanie?Powszechne na pewno, ale chyba
niezgodne z zasadami dobrego wychowania?
Pisze o tym, bo mowie szczerze szalenie mnie to drazni i jak to obserwuje, to
mi sie wydaje, ze mam do czynienia z banda kompletnie nie wychowanego
spoleczenstwa, a moze odpornego na dobre maniery?

Pozdrawiam
Aga
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 11:34
      Nie mówię dzień dobry wchodząc do windy przypadkowym osobom.
      • agatina8 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 11:38
        A czemu? a wchodzac do malego sklepu?
        • gryzelda71 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 11:51
          Czy mówisz dzień dobry wchodząc do autobusu?
          • franczii Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 12:57
            A ja mowie dzien dobry wchodzac do autobusu. Mowie do kierowcy bo wchodzi sie
            przednimi drzwiami wiec przechodze obok niego i czuje ze to tak glupio ani me
            ani be.
            A do windy to absolutny mus moim zdaniem tak jak do przedzialu w pociagu, tak
            jak do obslugi samolotu, jak do sklepu itp.
            • agatina8 Franczi 24.05.10, 13:00
              Dziekuje, ze jestes......
            • gryzelda71 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 13:59
              No cóż,nie wsiada się w moim mieście przednimi drzwiami,chyba,że do
              dalekobieżnych.Jest to ździebo inna sytuacja.Wchodząc do przedziału mówię,ale
              jak pociąg ma wagon bez podziału na przedziały to już nie.Uśmiecham się jedynie
              do osoby obok czy naprzeciwko.
    • cherry.coke Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 11:39
      Hm ja na przyklad nieznajomym w windzie nie mowie dzien dobry ani do widzenia
      tylko sie usmiecham, po czym zajmuje swoimi sprawami. Dzien dobry mowie osobom,
      ktore znam (praca, sasiedzi) albo z ktorymi zaraz bede rozmawiac (sklep, urzad).
      • agatina8 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 11:46
        Witam,
        kiedys czytalam wzmianke na temat zachowania w windzie i mowienie dzien doby i
        do widzenia jest jak najbardziej na miejscu nawet obcym osobom, nie dziekuje sie
        po wyjsciu z windy bo nie ma za co, ale wita i zegna.
        Nie pisze tu o windach w galeriach handlowych, czy dworcach, ale w mniejszych
        skupiskach (przychodnie, biurowce, bloki mieszkalne)
        Ja zawsze mowie ....tak samo jak wchodze do sklepu, apteki itd.
        Wydaje mi sie t porapawne i kulturalne.
        Pozdrawiam
        • cherry.coke Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 11:55
          Mozliwe. Mnie sie to po prostu wydaje nienaturalne i sztuczne, a za chamke sie
          nie uwazam smile Z obsluga sklepu czy urzedu wchodzimy w interakcje, a z
          przypadkowo spotkanymi pasazerami windy nie. Jak ktos slusznie zauwazyl, tak
          samo nalezaloby witac i zegnac sie z pasazerami w tramwaju - nawet bardziej, bo
          jedzie sie dluzej. W windzie moim zdaniem wystarczy mily wyraz twarzy i
          "dziekuje", jesli ktos zrobi miejsce.
          • franczii Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 13:03
            np. w poczekalni u lekarza tez sa anonimowi pacjenci z ktorymi w interakcje sie
            nie wchodzi a jednak wypada powiedziec dzien dobry i do widzienia. Mowie tez
            dzien dobry ludziom, ktorych kojarze z mojej ulicy ale dokladnie nie wiem gdzie
            mieszkaja.
            Ja tam jestem za mowieniem w windzie nawet w domu towarowym, moze nie w wielkiej
            windzie w galerii handlowej lub na dworcu glownym ale w mniejszych jak
            najbardziej.
            • cherry.coke Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 13:06
              No ale czemu w takim razie w windzie na dworcu nie, a w mniejszej tak?... Czemu
              kierowcy tak, a pasazerom nie?

              Kazdy ma jakiegos swojego czuja smile
              • franczii Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 13:32
                Alez pasazerowie tez moga mi odpowiedziec bo moje "dzien dobry" jest ogolne.
                Witam sie przede wszystkim z mysla o kierowcy bo wiem, ze on na pewno przez
                chwile swoja uwage na mnie skupia, co nie znaczy ze zawsze mi odpowiadatongue_out
                O tym dworcu to palnelam bo po p blizszym zastanowieniu sie stwierdzilam, ze
                nigdy na dworcu ani lotnisku winda nie jechalam wiec nawet nie mam pojecia jak
                tam sytuacja wyglada. Pewnie gdybym sie dosiadla do 2 osob to bym sie przywitala
                tak jak i w domu towarowym.
    • martishia7 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 11:41
      Akurat obyczaju mówienia "dzień dobry" przypadkowym osobom w przypadkowej
      windzie, to ja w ogóle nie pojmuję (co innego sąsiadom). Tym bardziej nie
      pojmuję do widzenia, albo o zgrozo "dziękuję" (za co??). Tak się złożyło, że
      jedziemy w tę samą stronę tym samym środkiem transportu. To tak jakby się witać
      i żegnać z współpasażerami w tramwaju.
      • agatina8 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 11:51
        "Do widzenia" to forma pozegnania, co prawda bardzo przypomina "do zobaczenia"
        czesto stosowane wsrod znajomych, ale nie widze tutaj innej poprawnej formy
        pozegnaia sie z kims wlasnie obcym...przeciez nie powiem "czesc"....
    • izabellaz1 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 11:42
      A po co mam pozdrawiać, witać, żegnać anonimowe osoby w windzie w wielkim
      biurowcu???

      > Mam duza satysfakcje jak moj 6 letni synek mowi dzien dobry do skutku, czyli
      > dopoki nie otrzyma odpowiedzi,

      Ja bym tego satysfakcją nie nazwała tongue_out
      • agatina8 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 11:47
        izabellaz1 napisała:

        > A po co mam pozdrawiać, witać, żegnać anonimowe osoby w windzie w wielkim
        > biurowcu???
        >
        > > Mam duza satysfakcje jak moj 6 letni synek mowi dzien dobry do skutku, cz
        > yli
        > > dopoki nie otrzyma odpowiedzi,
        >
        > Ja bym tego satysfakcją nie nazwała tongue_out

        > Ja natomiast tak, bo WYPADA na pozdrowienie odpowiedziec i on o tym wie
        • izabellaz1 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 11:54
          A gdzie masz to "wypada" opisane? Dlaczego "wypada" pozdrawiać nieznane Ci osoby?
          Poprzedniczka post wyżej dobrze napisała: to tak jakby mówić "dzień dobry" i "do
          widzenia" ludziom w metrze, czy tramwaju...
        • miliwati Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 12:15
          agatina8 napisała:

          > izabellaz1 napisała:
          >
          > > A po co mam pozdrawiać, witać, żegnać anonimowe osoby w windzie
          w wielkim
          > > biurowcu???
          > >
          > > > Mam duza satysfakcje jak moj 6 letni synek mowi dzien dobry do
          skut
          > ku, cz
          > > yli
          > > > dopoki nie otrzyma odpowiedzi,
          > >
          > > Ja bym tego satysfakcją nie nazwała tongue_out
          >
          > Ja natomiast tak, bo WYPADA na pozdrowienie odpowiedziec i on o
          tym wie

          To jeszcze go naucz że tak bezwzględne egzekwowanie odpowiedzi jest
          buractwem.
          (Nie mówiąc o tym, że osobnik nachalnie się witający z kim popadnie
          sprawia wrażenie kogos z zaburzeniami psychicznymi)
          • agatina8 Izabellaz1 24.05.10, 12:19
            Witaj Iabellaz1,
            na szczescie nie musi tego robic kilka razy, drugi skutkuje..zapewniam Cie, ze
            mimo calej checi dobrego wychowania mojego syna i satysfakcji plynacej z jego
            konsekwencji, gdyby byl nachalny i naprzykrzal sie do bym go uspokoila, ale
            jezeli powtorzy jeszcze raz to trudno.
            zeby sie dobrze zrozumiec, ja go tego nie ucze i mysle, ze z wiekiem przestanie
            to robic...
            Pozdrawiam
            • miliwati Re: Izabellaz1 24.05.10, 12:33
              agatina8 napisała:

              > Witaj Iabellaz1,
              > na szczescie nie musi tego robic kilka razy, drugi
              skutkuje..zapewniam Cie, ze

              Co to znaczy "skutkuje"? Przywitanie nie ma być "skuteczne", tylko
              grzeczne. W przypadku Twojego syna takie nie jest.

              > mimo calej checi dobrego wychowania mojego syna i satysfakcji
              plynacej z jego
              > konsekwencji, gdyby byl nachalny i naprzykrzal sie do bym go
              uspokoila, ale

              W oczywisty sposób jest nachalny. Przecież wyraźnie piszesz że
              wymusza na ludziach odpowiedź na swoje "przywitanie".

              > jezeli powtorzy jeszcze raz to trudno.
              > zeby sie dobrze zrozumiec, ja go tego nie ucze i mysle, ze z
              wiekiem przestanie
              > to robic...

              Czyli co, nie wyjaśniesz mu że zachowuje się jak prymityw? Twoja
              sprawa, jeżeli pasuje Ci że tak ludzie odbierają Twoje własne
              dziecko...
              • agatina8 Re: Izabellaz1 24.05.10, 12:37
                Mozesz byc nadal zlosliwa a ja ci powiem, ze wszyscy bardzo go lubia i chwala,
                jak bywa czasami u mnie w biurze, to obce Panie przynosza mu slodycze "bo taki
                smialy i dobrze wychowany"
                Potyczki slowne i lapanie za slowa to powszechne na forum, ale do niczego nie
                prowadzi, tak, zapedzilas mnie w kozi rog...
        • a.nancy Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 25.05.10, 14:12
          > > Ja natomiast tak, bo WYPADA na pozdrowienie odpowiedziec i on o tym wie

          tak, ale NIE WYPADA zwracać uwagi na cudze gafy.
          • agatina8 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 25.05.10, 14:20
            Nie rozumiesz, ze nie zwracam ludziom uwagi????
            Forum jest po to aby na nim pisac o swoich spostrzerzeniach, krytykowac, radzic
            itp, wiec nie zarzucaj mi, ze jestem zle wychowana bo anonimowo cos krytykuje,
            chyba wam sie wszystkim cos pomieszalo???
            Co wy myslicie, ze ja tak dookola siebie plote i krytykuje i wytykam???
            Co Ty kobieto wypisujesz?????
    • tully.makker Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 11:46
      Rob to, co uwazasz za wlasciwe i nie przejmuj sie brakiem reakcji.
    • mor_lena Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 11:52
      Określanie kogoś "wypancykowaną (?) lalą" z dobrymi manierami też
      niewiele ma wspólnego.
    • kropkacom Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 11:56
      > Mam duza satysfakcje jak moj 6 letni synek mowi dzien dobry do skutku,

      Uczyłam dzieci, że jak są w naszym bloku na korytarzu to mają wszystkim mówić
      dzień dobry, ale nie bólu. smile Sama jak obce dziecko mnie wita to z uśmiechem
      odpowiadam. Nic mnie to nie kosztuje w końcu.

      > Podchodzie do windy i do czekajacych mowie dzien dobry,

      W windzie, wszelkich poczekalniach, ekspedientce w sklepie mówię dzień dobry.
      • kropkacom Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 11:58
        > dzień dobry, ale nie bólu. smile

        "Nie Do bólu", miało być big_grin
        • agatina8 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 12:04
          Ja tez mu tego nie karze robic, ale tak robi, bo tak uwaza...ze trzeba mu
          odpowidzec...zwykle jak powie drugi raz to sie doczekuje wink
      • agatina8 wyjasniam 24.05.10, 12:02
        Tak jak napisalam, wyjasniam wszystkim zlosliwym, ze nie mowie dzien dobry do
        wszyskich na Placu S. Pietro, ani w tramwaju, ani autobusie..pisze o malych
        skupiskach ludzi, w biurowcu w ktorym pracuje, ale nie tylko w tym, w bloku u
        znajomych czy rodziny takze.
        Wydaje mi sie, ze tak wypada, jezeli uwazacie, ze nie, to prosze kontynujujcie w
        ten sposob, a ja nadal bede ludzi uszczesliwiac moim dzien dobry i do widzenia i
        tak dzieci wychowywac...
        Pozdrawiam raz jeszcze
        • gryzelda71 Re: wyjasniam 24.05.10, 12:10
          a ja nadal bede ludzi uszczesliwiac moim dzien dobry i do widzenia
          > i
          > tak dzieci wychowywac...


          Dziwne,że wątku nie zaczęłaś od dzień dobrybig_grin
          • agatina8 Gryzelda podaje link.... 24.05.10, 12:15
            napisalam Witam, czyba nikogo nie obrazilam, a zeby nie byc goloslowna:
            savoir-vivre.wieszjak.pl/w-biznesie/92763,Jak-zachowac-sie-w-windzie.html
            Oczywiscie kazdy zrobi jak uwaza, a ja nadale bede twierdzic ze to zasada dobrego wychowania.
            Pozdrawiam
            • miliwati Re: Gryzelda podaje link.... 24.05.10, 12:19
              agatina8 napisała:

              > napisalam Witam, czyba nikogo nie obrazilam, a zeby nie byc
              goloslowna:
              > savoir-vivre.wieszjak.pl/w-biznesie/92763,Jak-zachowac-sie-w-windzie.html
              > Oczywiscie kazdy zrobi jak uwaza, a ja nadale bede twierdzic ze to
              zasada dobre
              > go wychowania.
              > Pozdrawiam

              A co mówi savoir vivre na temat wypisywania anonimowych "porad"
              wyssanych z palca w Sieci?
              • agatina8 Re: Gryzelda podaje link.... 24.05.10, 12:24
                Witam, porad?
                Chyba nie pozwolilam sobie podawac porad...raczej napisalam jak ja robie i
                zadalam pytanie jak robia inni?
                Prosze pisac i czytac ze zrozumieniem....
                Pozdrawiam

                Wyssane z sieci nie z palca
                • miliwati Re: Gryzelda podaje link.... 24.05.10, 12:35
                  agatina8 napisała:

                  > Witam, porad?
                  > Chyba nie pozwolilam sobie podawac porad...raczej napisalam jak ja
                  robie i
                  > zadalam pytanie jak robia inni?
                  > Prosze pisac i czytac ze zrozumieniem....

                  Gdybyś czytała ze zrozumieniem, to byś pojęła że pytanie odnosiło
                  się do tego anonimowego artykuliku, do którego link podałaś.

                  > Wyssane z sieci nie z palca

                  A co za różnica?

                • morekac Re: Gryzelda podaje link.... 24.05.10, 12:40
                  Chyba nie pozwolilam sobie podawac porad...raczej napisalam jak ja
                  robie i
                  > zadalam pytanie jak robia inni?
                  Oceniłaś jeszcze wypacynkowane lale i nażelowanych młodzieńców...
                  • agatina8 Re: Gryzelda podaje link.... 24.05.10, 12:45
                    Tak, bo mimo, ze jestem wyczulona na pewne formy grzecznosci, to jestem takze
                    normalna i zdarza mi sie zaklac po nosem....wink

                    Mnie tez emocje unosza i idealna nie jestem....
                    • miliwati Re: Gryzelda podaje link.... 24.05.10, 13:09
                      agatina8 napisała:

                      > Tak, bo mimo, ze jestem wyczulona na pewne formy grzecznosci, to
                      jestem takze
                      > normalna i zdarza mi sie zaklac po nosem....wink
                      >
                      > Mnie tez emocje unosza i idealna nie jestem....

                      Emocje Cię roznoszą podczas pisania na forum? I to jeszcze
                      pierwszego postu, a nie w ferworze flejma? Bzdura. Po prostu kultury
                      Ci starcza na pokaz i używasz jej głównie do podniesienia właasnej
                      samooceny - a poniżenia innych.
                      • agatina8 Re: Gryzelda podaje link.... 24.05.10, 13:11
                        Tak, bo wlasnie wyszlam z windy.....
          • matsuda buchachacha; 24.05.10, 12:15

            "Dziwne,że wątku nie zaczęłaś od dzień dobrybig_grin" autorka widzi źdźbło w cudzym
            oku...
            • agatina8 Re: buchachacha; 24.05.10, 12:21
              Moze przeczytaj moj watek, zaczelam od WITAM......
              • cherry.coke Re: buchachacha; 24.05.10, 12:27
                agatina8 napisała:

                > Moze przeczytaj moj watek, zaczelam od WITAM......

                No wiesz, przeciez zaczynanie od "witam" to straszne faux pas smile

                Zdecydowanie odradzamy formę Witam. Poradnie językowe są pełne informacji o
                niestosowności takiej formy w niektórych sytuacjach, choć ostatnio obserwujemy,
                że taka forma jest najpopularniejsza. Przytaczamy wypowiedź z Poradni Językowej
                Uniwersytetu Jagiellońskiego:

                Formy „Witam” nie używa się ani na początku e-maila (listu), ani w kontakcie
                bezpośrednim, ponieważ informuje ona o wyższej hierarchii sytuacyjnej nadawcy.
                Nie oznacza to rzecz jasna, że jest to forma zabroniona w omawianych typach
                kontaktu. „Witam” może powiedzieć gospodarz otwierający drzwi gościom czy
                dziennikarz lub prezenter prowadzący program telewizyjny, radiowy – na przykład:
                „Justyna Pochanke. „Fakty”. Witam państwa”.
                Nie wypada zaś studentowi rozpocząć e-maila do wykładowcy za pomocą formy
                „Witam”, a nawet „Witam, Panie Profesorze”. Nie wypada tak zwrócić się
                podwładnemu do przełożonego. Nie wypada tak napisać do kogoś, kogo nie znamy, i
                nie wiemy, w jakim jest wieku, jaką pełni funkcję zawodową itp. Ale do kolegi,
                koleżanki formy "Witam" używać można do woli.
                Prof. dr hab. Małgorzata Marcjanik, Uniwersytet Warszawski

                www.poprawnyjezyk.pl/pytania-odpowiedzi/1-poprawnosc-jezykowa/1-jak-najlepiej-zaczac-e-mail
                • agatina8 Sorry 24.05.10, 12:30
                  Ups, poprawie sie na przyszlosc...smile
                  No to dalas mi popalic, beda mialy ludzie satysfakcje wink
        • gryzelda71 Wybacz,nie zauważyłam. 24.05.10, 12:15
        • lola211 Re: wyjasniam 24.05.10, 12:18
          Ja w takich sytuajach mowie i dzien dobry i do widzenia.Nie zwazajac
          na fakt, ze spora rzesza osob, ktore mija sie nawet codziennie, nie
          odzywa sie ani slowem.Moze niesmialosc ich powstrzymujewink?
    • zabulin Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 12:18
      Masz rację- rzadko spotyka się teraz uprzejmych ludzi, w dodatku
      mających na uwadze innych.

      Z tym, ze w starszym pokoleniu nie jest wcale lepiej.
      Ile razy zdarza mi sie ustąpić miejsca starszej osobie i nawet
      dziękuje nie powie. A przeciez to nie mój obowiązek, tylko jakby nie
      było grzeczność.

      U lekarza starsze DAMY wpychają się bezczelnie omijajac kolejkę.

      Przykładow można by mnożyć.

      O, a kiedys na przystanku dowalał się do mnie jakiś żul- "daj 5
      złotych i daj 5 złotych". Pijany, ze palcem popchnąć i by siadł i
      zasnął.

      Ale wszyscy gentlemani w średnim wieku, a było ich trochę udawali,
      ze nie widza.
      Za to jeden małolat w dresie i kapturze podszedl po chwili i
      przywolał pana do porządku (nie uderzył bynajmniej)
      • agatina8 zabulin 24.05.10, 12:27
        Niestety tak, ale obawiam sie czytajac opinie do tego watku, ze to jest bardzo
        powszechne....bardzo to przykre, bo takie mile gesty ludzi zblizaja i pozytywnie
        nastawiaja do swiata.
        No coz, ja mimo innych tendencji beda soba, tak mnie wychowano i juz.
        Pozdawiam i milego dnia zycze!

        dziekuje za wsparcie..
        • gryzelda71 Re: zabulin 24.05.10, 12:37
          Po co założyłaś ten wątek?
        • marychna31 Re: zabulin 24.05.10, 15:13
          >takie mile gesty ludzi zblizaja i pozytywni
          > e
          > nastawiaja do swiata."
          Cholernie z ciebie miła i pozytywnie nastawiona do świata osoba:


          "Pytam, gdzie jest wychowanie w tych wypancykowanych lalach, wyżelowanych
          mlodziencach, starszych Panach i Paniach? "
    • dorota.alex a w szatni w przedszkolu i szkole? 24.05.10, 12:28
      Zawsze bylam przyzwyczajona do witania sie w windzie, sklepiku, czy w kolejce na
      poczcie. I teraz po przeprowadzce na podwarszwska wies przezywam szok, jak
      widze, ze tu ludzie nie mowia sobie "dzien dobry". W szkole rodzice dzieci z
      jednej klasy udaja ze sie nie znaja. Lub znaja wybiorczo. Mi odpowiadaja, a meza
      ignoruja. W przedszkolu odwracaja sie plecami i przez 5 minut zwiazuja dziecku
      sznurowadla udajac ze sa sami w szatni. W malym osiedlowym sklepiku w ktorym
      bywam codziennie ekspedientka nie odpowiada. Okoliczne dzieciaki przychodza
      bawic sie z moimi - siedza przez kilka godzin, czesto zjedza obiad, wypija
      wszystkie zapasy soku - rodzice przechodza obok mojej bramy i nawet glowa nie
      skina. Dla mnie SZOK!
      • agatina8 Re: a w szatni w przedszkolu i szkole? 24.05.10, 12:32
        Masz racje,
        co to ludziom szkodzi powiedziec dzien dobry obcej osobie w miejscu
        "przymusowego spotkania"
        Ciezko sie z tym pogodzic...
        • gryzelda71 Re: a w szatni w przedszkolu i szkole? 24.05.10, 12:36
          Wchodzę na wielka pocztę i co?Kto usłyszy te dzień dobry?Pani w okienku przed
          wyłuszczeniem sprawy owszem,ale tłumowi obecnych?
          • agatina8 Re: a w szatni w przedszkolu i szkole? 24.05.10, 12:39
            Wchodze i mowie dzien dobry, kto uslyszy to uslyszy.
            Wydaje mi sie , ze wejsc jak do obory jest mnie przyjemne...
            • gryzelda71 Re: a w szatni w przedszkolu i szkole? 24.05.10, 12:42
              Jak jesteś na poczcie to zwracasz uwagę na wchodzących?Piszę o dużych
              pocztach,nie pokoikach z miejsce na 3 klientów.
              • agatina8 Re: a w szatni w przedszkolu i szkole? 24.05.10, 12:47
                Nie, absolutnie, nie, weszlam, przywitalam sie, zalatwie i pojde...nie obserwuje
                ludzi czy mowia dzien dobry, az tak przewrazliwiona nie jestem, chociaz ja to
                robie...
                • gryzelda71 Re: a w szatni w przedszkolu i szkole? 24.05.10, 12:49
                  Czyli jak każdy jest skupiony na swojej sprawie to do kogo właściwie kierujesz
                  owo dzień dobry?
                  • agatina8 Re: a w szatni w przedszkolu i szkole? 24.05.10, 13:02
                    My sie chyba kompletnie nie rozumiemy.....
                  • lola211 Re: a w szatni w przedszkolu i szkole? 24.05.10, 13:10
                    Gryzeldo, spróbuj kiedys, to zobaczysz jak to jest.Z reguły owo
                    przywitanie słysza najblizej stojacy, słysza, odpowiedza albo tylko
                    rzucą spojrzenie.
              • agatina8 Ale powiem szczerze.. 24.05.10, 12:55
                najbardziej mnie to razi w biurowcu (w ktorym zreszta pracuje), w przychodni, w
                bloku w widzie, w niewielkich sklepikach.
                Jakos nie zwracam uwagi w Hipermarketach (o dziwo moj syn tez tam milczy..wink),
                duzych skupiskach ludzi, hmm..w kosciele smile
                w sumie wydaje mi sie, ze wypada sie przywitac tam gdzie jest nas malo, ze to
                milczenie to az jest krepujace...
          • angazetka Re: a w szatni w przedszkolu i szkole? 24.05.10, 12:43
            Na wielkiej poczcie bym sobie darowała, ale gdy wchodzę do mojej
            małej, osiedlowej (dwa okienka, pięć krzeseł dla czekających)
            mówię "dzień dobry" i "do widzenia". I nawet ktoś mi odpowiada smile
          • dorota.alex Re: a w szatni w przedszkolu i szkole? 24.05.10, 12:43
            Nie mowimy Poczcie Glownej w Warszawie, ani o hipermarkecie, a o sklepiku
            osiedlowym i malej lokalnej poczcie. Jezeli na mojej poczcie z 2 okienkami sa
            3-4 osoby to wchodzac witam sie.
            • gryzelda71 Re: a w szatni w przedszkolu i szkole? 24.05.10, 12:47
              No ja wyraźnie piszę o dużej poczcie.
        • dorota.alex Re: a w szatni w przedszkolu i szkole? 24.05.10, 12:39
          No wlasnie o to chodzi, ze ja tych ludzi nie traktuje jak "obcych". Znamy sie z
          widzenia, w koncu codziennie sie spotykamy w tej szatni, mijamy sie w drzwiach
          dwa razy dziennie od wielu miesiecy.
          Tak samo w bloku. Blok 10-pietrowy, okolo 100 mieszkan. Ludzie z windy byli od
          lat znani z widzenia. I to wystarczylo zeby mowic dzien dobry w windzie. W tej
          chwili w bloku rodzicow ponad 50% mieszkan jest wynajeta "przybyszom z
          prowincji". Na "dzien dobry" patrza jak na chorego psychicznie sad
          • agatina8 Re: a w szatni w przedszkolu i szkole? 24.05.10, 12:40
            Totez mnie juz tak tutaj odbieraja i moje dziecko tez..
            • zabulin Re: a w szatni w przedszkolu i szkole? 24.05.10, 13:38
              Totez mnie juz tak tutaj odbieraja i moje dziecko tez..

              No, ale przejmowac sie nie ma czym.

              To, że ktoś jest gburem, nie oznacza że j/ty/bolek/zosia też musimy.
              Tez mówie dzień dobry ludziom znanym tylko z widzenia i jest to
              sympatyczne, usmiechniemy sie. jest milej.
              Mówię wchodzac do sklepu- wiadomo nie do tesco smile

              zdarza mi sie (jak już pisalam) ustąpć miejsca i nie usłyszeć
              dziękuje. dla mnie to grubiaństwo i dowód braku wychowania ( i to w
              starszym pokoleniu, bo tylko starszym ustepuję)

              Ale nie przestanę tak robic, bo tak zostałam wychowana i uwazam że
              tak jest dobrze. Nie robię tego za dziękuje.

              Nie kazdy tak musi robic, nie zmusi sie nikogo.
              Ale pewne zachowania swiadcza o kulturze osobistej lub jej braku.I
              jest to fakt bezsprzeczny


              Ostatnio zdarzyło mi sie jeść w popularnej sieciówce w galerii z
              synkiem. ma 2 lata- nakruszył na calego-na stół i podłoge. Widzę, ze
              gdy zwalnia sie stolik, podchodzi pani i sprzata.

              Ale ja nie potrafię wstac jak niektorzy i zostawic chlew totalny-
              rozlany ketchup, okruchy.

              Wziełam serwetke, przetarłam po synu.

              Podłogi już nie, bo pani ma miotełke, a ja nie bede palcami, ale
              chlewu na stole nie zostawie nigdy.
              Tak mam. Tak mnie mama wychowała. I bardzo sie cieszę.

              Pozdrawiam cie i miłego dnia.
              • agatina8 Re: a w szatni w przedszkolu i szkole? 24.05.10, 13:46
                Jeju, jakie to mile, ja tez tak robie, jezeli cos sie wyleje, to takze scieram,
                okruszki takze.
                Fakt jest taki, ze nie robie tego na pokaz, zwykle tam nie ma znajomych,
                poprostu nie potrafie inaczej. Tak samo starsze osoby puszczam przed soba.
                Nigdy tez, nawet dla zartu niczego nie ukradlam ze sklepu wink
                Czy to wychowanie, czy charakter, nie wiem, wazne, ze dobrze mi z tym.
                tak trzymac!
          • angazetka Re: a w szatni w przedszkolu i szkole? 24.05.10, 12:45
            Ach, ci prowincjusze tongue_out Zobacz, ja też z prowincji, a "dzień
            dobry" mówię.
          • lola211 Re: a w szatni w przedszkolu i szkole? 24.05.10, 12:50
            Na "dzien dobry" patrza jak na chorego psychicznie sad

            Ale to zle swiadczy o nich, nie o witajacym sie.
            Czasem jestem swiadkiem sytuacji, gdy ktos, kto widac ze jest
            otwarta osoba, zagadnie tegoz pasazera w windzie czy
            osobe/ekspedientke w sklepie.Cos o pogodzie, o psie ,rzuci jakis
            zart. Po reakcji tych ludzi mozna zaobserwowac, kto jest zyczliwy, a
            kto dla ludzi wilkiem- wzrokiem by zabił.Zero luzu, dystansu do
            swiata.
    • sanrio Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 12:47
      > Mam duza satysfakcje jak moj 6 letni synek mowi dzien dobry do skutku, czyli
      > dopoki nie otrzyma odpowiedzi, ja az tak upierdliwa nie jestem i sie nie
      > powtarzam, ale to dziecko..

      heh,ja tak robię. Najczęściej w sklepach, a mina "sklepowych" po moim ósmym
      "dzień dobry" - bezcennasmile
      • cherry.coke Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 12:50
        sanrio napisała:

        > > Mam duza satysfakcje jak moj 6 letni synek mowi dzien dobry do skutku, cz
        > yli
        > > dopoki nie otrzyma odpowiedzi, ja az tak upierdliwa nie jestem i sie nie
        > > powtarzam, ale to dziecko..
        >
        > heh,ja tak robię. Najczęściej w sklepach, a mina "sklepowych" po moim ósmym
        > "dzień dobry" - bezcennasmile

        Naprawde obie myslicie, ze dobre maniery polegaja na wymuszaniu ich na innych? big_grin
        • agatina8 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 13:03
          Moze w pewnym sensie, jak rodzice nie nauczyli, to moze w ten sposob......
          • cherry.coke Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 13:09
            agatina8 napisała:

            > Moze w pewnym sensie, jak rodzice nie nauczyli, to moze w ten sposob......

            Nie sadze... Szczerze mowiac zdecydowanie wolalabym czlowieka, ktory zaniedba
            jakas drobna zasade werbalnych dobrych manier niz osobe, ktora mu to bedzie na
            sile z gardla wyciagac.
          • miliwati Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 13:24
            agatina8 napisała:

            > Moze w pewnym sensie, jak rodzice nie nauczyli, to moze w ten
            sposob......

            Taaaaa... Nie ma to jak czepiać się sprzedawczyni że jak zajmuje się
            klientem to nie zwraca uwagi na rutynowe "dzień dobry". No kto ją
            tak wychował, kulturwa przecież musi być!
            • lola211 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 13:28
              Nie sadze, zeby ktokolwiek mial pretensje do sprzedawczyni, ktora
              akurat jest zajeta.
              • miliwati Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 14:09
                lola211 napisała:

                > Nie sadze, zeby ktokolwiek mial pretensje do sprzedawczyni, ktora
                > akurat jest zajeta.

                Mnie by to ze strony takiego "powitaniowego terrorysty" nie zdziwiło
                wcale. Za to baaaaardzo trudno mi uwierzyć że sprzedawczyni stojąca
                tylko za ladą w pustym (bez ludzi) sklepie nie odpowie od
                razu "dzień dobry" w sytuacji sam na sam z podchodzącym klientem.
                • lola211 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 14:43
                  Za to baaaaardzo trudno mi uwierzyć że sprzedawczyni stojąca
                  > tylko za ladą w pustym (bez ludzi) sklepie nie odpowie od
                  > razu "dzień dobry" w sytuacji sam na sam z podchodzącym klientem.

                  Alez to sie zdarza, tak samo jak dąsy i naburmuszenie obsługi
                  sklepowej.Celują w tym mlode ekspedientki, robiace w tym fachu przez
                  przypadek.
                  • miliwati Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 14:47
                    lola211 napisała:

                    > Za to baaaaardzo trudno mi uwierzyć że sprzedawczyni stojąca
                    > > tylko za ladą w pustym (bez ludzi) sklepie nie odpowie od
                    > > razu "dzień dobry" w sytuacji sam na sam z podchodzącym klientem.
                    >
                    > Alez to sie zdarza, tak samo jak dąsy i naburmuszenie obsługi
                    > sklepowej.Celują w tym mlode ekspedientki, robiace w tym fachu
                    przez
                    > przypadek.

                    Za to ludzie mający pretensje do innych o to że nie rzucają
                    wszystkich zajęć i nie lecą się nimi zajmować to się w ogóle nie
                    zdarzają? No weź... smile
                    Jeszcze może powiesz że nie ma takich klientów "jestem
                    najważniejsza, czemu ta lampucera ciągle obsługuje tego faceta jak
                    ja weszłam" w sklepach?

                    • lola211 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 15:34
                      Co to ma do rzeczy? Praca z klientem ma swoja specyfike i trzeba sie
                      z tym liczyc, jesli sie czlowiek na te prace decyduje.Przerabialam,
                      to wiem.Tym bardziej nie rozumiem dąsów, jesli od progu nie daje ku
                      temu zadnych podstaw.Jak widze taka naburmuszona gwiazdę to
                      opuszczam sklep.
                      • miliwati Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 15:48
                        lola211 napisała:

                        > Co to ma do rzeczy? Praca z klientem ma swoja specyfike i trzeba
                        sie
                        > z tym liczyc, jesli sie czlowiek na te prace
                        decyduje.Przerabialam,
                        > to wiem.Tym bardziej nie rozumiem dąsów, jesli od progu nie daje
                        ku
                        > temu zadnych podstaw.Jak widze taka naburmuszona gwiazdę to
                        > opuszczam sklep.

                        Jak nawiążesz jakiś bliższy kontakt z tym, o czym wydaje Ci się że
                        mówisz, to pogadamy. Bo na razie to cały kontekst Ci się rozjechał i
                        nie czuję się na siłach dochodzić co właściwie chcesz powiedzieć.

                        • lola211 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 15:53
                          Wcale sie nie dziwie , ze nie rozumiesz, biorac pod uwage co
                          wypisujesz- a to jakas koniecznie zajeta ekspedientka, a to
                          chamscy klienci na usprawiedliwienie- w sklepie pracujesz?
    • em_em71 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 13:23
      eee, zawracanie kijem Wisły
      bycie dobrze wychowanym nie polega na mówieniu wszystkim
      wokół "dzień dobry", trochę wyczucia trzeba mieć, kiedy należy, a
      kiedy doskonale można się bez tego obejść nie robiąc na nikim
      wrażenia chama smile

      mnie natomiast drażni coś innego - wszechobecne "pozdrawiam",
      niemalże na równi ze wspomnianym wyżej "witam"
      np na dyskusja na forum - wiadro pomyj na łeb interlokutora a w ślad
      za tym pozdrowienia
      • agatina8 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 13:29
        Hhaha, cos w tym jest wink
    • truscaveczka Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 13:41
      Uprzejmy i kulturalny człowiek nie obraża innych, określając ich
      mianem wypacykowanych lal na przykład.
      Uprzejma i kulturalna osoba NIE NARZUCA SIĘ innym, przymuszając do
      odpowiadania na całkowicie zbędne "dzień dobry", którego jedynym
      zadaniem jest wykazanie "ja jestem lepsza i i lepiej wychowana od
      was".
      Uprzejmy i kulturalny człowiek ma zrozumienie dla inności i nie
      opluwa jej na forach dyskusyjnych.
      Niesmak pozostaje.
      • agatina8 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 13:49
        No i wlasnie to zrobilas truscaveczko, bo forum to forum i ciezko byc dobrze
        zrozumienym...ty tez napisalas co robi kulturalny czlowiek....
        • ll66 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 16:38
          roznica jest taka ze ona nie pisze o sobie jako o wzorze cnot, klenkajcie narody
          • truscaveczka Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 25.05.10, 13:29
            Dokładnie tak. Ja się nie opisuję jako megauprzejma, won hołoto,
            tylko pisze w miarę obiektywnie i zgodnie z tekstem w sygnaturce.
    • kawka74 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 15:09
      Dama nie opisuje takich rzeczy i w taki sposób - dama przechodzi nad tym do
      porządku dziennego przyjmując jako naturalny fakt, że nie wszyscy są
      nieskazitelnie wychowani.
      • agatina8 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 15:17
        Uwierz mi, ze dlugo juz przechodze obojetnie, ale chyba ni w tym rzecz.
        Widze, ze sporo tu urazonych osob, uderz w stol....
        Nigdzie nie napisalam, ze jestem damą.....prosze mi slow do ust nie wciskac, ale
        jezeli mnie za takowa uwazasz to dziekuje
        • cherry.coke Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 15:25
          agatina8 napisała:

          > Uwierz mi, ze dlugo juz przechodze obojetnie, ale chyba ni w tym rzecz.
          > Widze, ze sporo tu urazonych osob, uderz w stol....

          Naprawde nieodpowiadanie na dzien dobry w windzie to jest ta najgorsza,
          ekstremalna rzecz, kolo ktorej nie potrafisz przejsc obojetnie? Pozazdroscic
          cudownego zycia big_grin Poczytaj watki o smieciach na korytarzu, pluciu na ulice,
          niesprzataniu po psach, parkowaniu na kopertach... Gdziez biednej windzie do tego!

          > Nigdzie nie napisalam, ze jestem damą.....prosze mi slow do ust nie wciskac, al
          > e
          > jezeli mnie za takowa uwazasz to dziekuje

          Trzeba bylo nazwac watek inaczej...
          • agatina8 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 15:36
            Czepialstwo, tutaj kobiety pisza o roznych rzeczach, czasem o doborze zaslon i
            im tez zarzucisz, ze wiecej zmartwien nie maja?
            A, drazni mnie jeszcze wiele rzeczy: wymienione nie sprzatanie po psie, jedzenie
            z otwarta buzia, ubieranie sie do kosciola jak do dyskoteki, parkowanie na
            miejscu dla inwalidy, ba! naklejki inwalidy na wypasionym autku pseudo-inwalidy,
            wiesz forum by braklo...
            Poddalam temat i nie zaluje, duzo sie o spoleczenstwie dowiedzialam i temat
            zamkniety, kto ma jeszcze ochote sie wypowiedziac zapraszam.
          • nenia1 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 15:39
            Przeczepiacie się do dziewczyny, a zasadniczo ma rację, moze faktycznie synek nieco nadgorliwy, ale to w końcu małe dziecko
            i pewnie sądzi, że ktoś nie dosłyszał, to powtarza dwa razywink

            Nie wiem dlaczego waszym zdaniem "dama" ma udawać, że braku kultury nie widzi, to tak samo bezsensowne stwierdzenie, jak "mądry głupiemu
            ustąpi" - czasem owszem, ale nie zawsze i w każdym kontekście.

            Na pewne rzeczy nalezy zwracać uwagę, bo tylko w ten sposób, ktoś, być może nieświadomy, ma szansę się zmienić.

            Czy brak "dzień dobry" to błahostka? Z pewnością, ale z błahostek
            zycie się składa, warto dbać o kulturę nawet w błahostkach, bo wszystkim milej się wtedy żyje.
            • cherry.coke Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 15:48
              > Nie wiem dlaczego waszym zdaniem "dama" ma udawać, że braku kultury nie widzi,
              > to tak samo bezsensowne stwierdzenie, jak "mądry głupiemu
              > ustąpi" - czasem owszem, ale nie zawsze i w każdym kontekście.
              >
              > Na pewne rzeczy nalezy zwracać uwagę, bo tylko w ten sposób, ktoś, być może nie
              > świadomy, ma szansę się zmienić.

              Naprawde uwazasz, ze wchodzac do takiej milczacej windy autorka powinna zawsze
              mowic "panstwo wybacza, ale wchodzac tu nalezy sie przywitac"? I ze to
              swiadczyloby o jej dobrych manierach?
              • nenia1 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 18:32
                No, i jeszcze szpicrutą po pupach wytrzaskać chamówsmile

                Akurat sposób wybrany przez autorkę wątku, czyli
                poruszenie sprawy na ogólnodostępnym forum, jest
                niezły.
                Czyta sporo osób, w tym pewnie grupa "milczków"
                być może ktoś się zastanowi i na przyszłość
                przywita z sąsiadem w windzie.
                • gryzelda71 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 25.05.10, 08:52
                  > Czyta sporo osób, w tym pewnie grupa "milczków"
                  > być może ktoś się zastanowi i na przyszłość
                  > przywita z sąsiadem w windzie.

                  Z sąsiadem zawsze się witam,obcym w windzie mam uśmiech.I nawet ten wątek tego
                  nie zmieni.
            • kawka74 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 15:55
              > Nie wiem dlaczego waszym zdaniem "dama" ma udawać, że braku kultury nie widzi,

              Ależ może widzieć, nikt jej nie broni. Dama jednak nie komentuje w taki sposób braku kultury u innych ludzi.
              Trudno sobie nie przypomnieć tego wiersza.
              • franczii Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 19:44
                Dobrze wychowana osoba nie powinna w zaden sposob dac innym odczuc, ze
                popelniaja gafy lub sa niewychowani. Ale poruszenie tematu nawet w towarzystwie,
                nie mowiac juz o anonimowym forum i podzielenie sie ogolnym spostrzezeniem na
                temat tendencji bez podawania konkretnych przykladow to zupelnie co innego. Ci
                co chca moga sie poprawic a ci co nie chca to niech dalej nie odpowiadaja na
                powitanie.
                • kawka74 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 23:16
                  Gdybym była odbiorcą nauki z pierwszego postu, raczej nie zachęciłoby mnie to do
                  zmiany postępowania. Uczyć trzeba potrafić.
        • kawka74 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 15:52
          W tym sęk, że nie uważam, widzę natomiast, że aspirujesz do tego miana. Siebie
          zresztą też nie uważam za damę, z czym mi całkiem dobrze.
          Mnie po prostu bawi analizowanie stopnia wychowania innych ludzi przy
          jednoczesnych defektach we własnych manierach.
          • nenia1 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 18:38
            kawka74 napisała:

            > Mnie po prostu bawi analizowanie stopnia wychowania innych ludzi przy
            > jednoczesnych defektach we własnych manierach.

            Idealni ludzie nie istnieją i wszyscy mamy jakieś defekty.
            Nie sądzę, by tylko nieskazitelny ideał mógł
            mnie poprawiać. Ktoś z boku widzi mój błąd, ja być może
            zauważę jego, otwartość na cudze sugestie, bez obrażania się, może skutkować poprawą wzajemnych relacji.
            • kawka74 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 18:47
              Pytam, gdzie jest wychowanie w tych wypancykowanych lalach, wyżelowanych
              mlodziencach, starszych Panach i Paniach?

              Tak widoczny i, wybacz, prymitywny defekt niestety dyskwalifikuje autorkę wątku
              jako nauczycielkę dobrych manier. Nie wolno obrażać swoich uczniów.
              • nenia1 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 19:07
                Kwestia odbioru.

                W starszych paniach i panach nic obraźliwego nie widzę, wypacykowane
                lale i wyżelowanych młodzieńców odbieram jako określenie młodych
                ludzi mocno przywiązujących wagę do wyglądu zewnętrznego przy jednoczesnym zaniedbaniu dobrego zachowania.

                Ale być może nie mam racji, sama lubię czasem dość ostre, cyniczne określenia i pewnie dlatego mnie nie razi słownictwo autorki.
                Dla innych takie określenia widocznie mogą być obraźliwe, choć niekoniecznie autorka powodowana była chęcią obrażenia, raczej wyczuwam irytację i złość na powtarzającą się sytuację i stąd być może ostrzejsze określenia.
    • a1ma Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 16:52
      Wczoraj w restauracji wchodzący goście (typowa rodzinka "po kościele")
      powiedzieli nam głośno "dzień dobry" (siedzieliśmy przy pierwszym stoliku przy
      wejściu), aż parsknęłam śmiechem w kotlet. Ale wychowani byli, nie powiem! <lol>
      • angazetka Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 19:15
        Chyba nie rozumiem.
        • phantomka Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 24.05.10, 21:26
          Od kilku lat mowie dzien dobry wchodzac do windy. Generalnie
          zauwazylam, ze im czesciej ja jestem dla kogos sympatyczna i mile
          nastawiona, tym czesciej mnie spotykaja mile gesty.
          Moj partner trenowal kiedys pania ekspedientke w sklepie. Co poszedl
          to od razu "dzien dobry" ona nic. Chyba m-c mu zajelo zanim zaczela
          odpowiadac.
          • agatina8 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 25.05.10, 09:40
            Dzien Dobry,
            widze dyskusja zawrzala, a ja oprocz napisania wlasnej opinii, zapytalam tylko, czy emamy edukuja swoje dzieci wlasnie w tych kwestiach....Naiwnosci, w sumie myslalam, ze nie ma o czym dysktutowac w kwestii klaniania sie badz nie a tu...niespodzianka, wiekszosc tego nie rorbi i ja sie dziwie, ze takie osoby spotykam.
            Napisalam swoja opinie na Forum i ja podtrzymuje i nikogo nie bede edukowac bynajmniej krytyka, jak mi tu zarzucono, tylko dobrym przykladem, moze ktos w tej przyslowiowej windzie zacznie mnie nasladowac. Mam prawo do wyrazania swoich opinii, a jezeli tutaj znalazly sie osoby, ktore poczuly sie obrazone, bo ta krytyka je poruszyla, to trudno. Wiem, ze jezeli ktos jest przekonany o swojej racji, to ciezko go bedzie przekonac, tak jak mnie, zebym w windzie dzien dobry nie mowila.
            Ja nikogo tu bezposrednio nie obrazilam, nie nazwalam siebie dama, a natomiast w stosunku do mnie jak widac bylo sporo ostrej krytyki.
            Milego dnia wszystkim zycze
            • cherry.coke Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 25.05.10, 13:26
              agatina8 napisała:

              > Dzien Dobry,
              > widze dyskusja zawrzala, a ja oprocz napisania wlasnej opinii, zapytalam tylko,
              > czy emamy edukuja swoje dzieci wlasnie w tych kwestiach....Naiwnosci, w sumie
              > myslalam, ze nie ma o czym dysktutowac w kwestii klaniania sie badz nie a tu...
              > niespodzianka, wiekszosc tego nie rorbi i ja sie dziwie, ze takie osoby spotyka
              > m.

              Ale ty edukujesz w takim razie swoje dziecko czy nie? Bo z jednej strony jestes
              dumna, ze tak ladnie wymusza dobre maniery na innych, a z drugiej odcinasz sie
              od uczenia go tego.
    • aniorek Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 25.05.10, 13:01
      Nie mowie "dzien dobry" osobom przypadkowo spotkanym w pracy - jak to sobie szanowna autorka wyobraza, gdy korytarzem smiga mnostwo osob na raz?? LOL. Nie swiadczy to moim zdaniem o braku wychowania. Za to zawsze pozdrawiam sasiadow, nawet jesli ich nie znam osobiscie oraz osoby, z ktorych uslug korzystam - np. kierowca autobusu, sprzedawca, fryzjer, sprzataczka w biurze, itp.

      A w ogole czym sie rozni winda od innego miejsca publicznego, np. deptaku w centrum miasta? Tam tez wszystkich naokolo pozdrawiasz?

      I na zakonczenie: w Finlandii dziekuje sie kierowcy, wychodzac z autobusu. Rowniez jesli stoisz z tylu i kierowca moze cie nie slyszec - nawet smarkacze jadacy do szkoly wtedy niemal krzycza "dziekuje". Zaloze sie, ze autorka watku tego nie robi, ale wyklad o manierach chetnie wyprodukowala...
      • agatina8 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 25.05.10, 13:09
        Nie mieszkam Aniorek w Finlandii, wiec tego nie robie. Gdybym tam mieszkala to
        pewnie bym chetnie to robila.
        Na deptaku takze nie, bo pewnie by mnie wzieli za psychicznego natreta, ale w
        korytarzu jak mijam kogos, to tak, bo az nieprzyjemnie jest przejsc
        obojetnie.Wchodzie do widny takze mowie i uwazam, ze dobrze robie.
        Gdybys przeczytala cala dyskusje to pewnie odnalazlabys takze moje i innych
        specyfikacje, wszystko zalezy od wyczucia...Jak znajduje sie gdzies w
        zatloczonym korytarzu pelnym ludzi to tez nie zadreczam kazdego moim dzien dobry...
        • aniorek Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 25.05.10, 14:14
          agatina8 napisała:

          > Nie mieszkam Aniorek w Finlandii, wiec tego nie robie. Gdybym tam mieszkala to
          > pewnie bym chetnie to robila.

          A dlaczego tego nie robisz w Polsce? Boisz sie, ze sie ludzie beda z ciebie smiac? W koncu taksowkarzowi dziekujesz, wysiadajac. Nie wiem, w czym biedny kierowca autobusu jest gorszy od taksowkarza. Daj dobry przyklad, skoro tak pomstujesz na maniery innych.

          Owszem, przeczytalam caly watek i zauwazylam przede wszystkim to, ze lubisz wytykac innym brak manier, wykazujac przy tym dokladnie to samo - oczywiscie idac twoim tokiem rozumowania, bo wg mnie milczenie w windzie nie jest wyrazem braku wychowania. Jest to taka drobnostka, ze az trudno mi uwierzyc w to, ze zalozylas z tej okazji osobny watek.
          • agatina8 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 25.05.10, 14:17
            Chyba po to jest Forum, o wielu drobnostkach sie tu pisze..i nie edukuje tylko
            krytykuje...
            jednak w przeciwienstwie do niektorych potrafie pokazac pokore i przyjac
            krytyke.....
          • nenia1 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 25.05.10, 14:23
            aniorek napisała:

            > A dlaczego tego nie robisz w Polsce? Boisz sie, ze sie ludzie beda z ciebie smi
            > ac?

            Co za bzdury, zarzuć jej jeszcze, że głośno nie beka po sutym posiłku,
            bo w krajach arabskich tak robią.
    • asia_i_p Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 25.05.10, 13:28
      Znam kilka osób, które uważam za prawdziwe damy i dżentelmenów. Nie napisałyby o
      swoich współpasażerach "wypacykowana lala" ani "wyżelowany młodzieniec".
      Wytłumaczyłyby dziecku, że jeśli ktoś raz nie odpowiedział na pozdrowienie, nie
      wypada tego na nim wymuszać.

      Prawdziwe dobre wychowanie nie istnieje bez życzliwości wobec ludzi.

      Moze sie czepiam, ale tak mnie wychowano i tak samo wychowuje dzieci, gdzies
      > wchodze czy wychodze to sie zegnam lub witam.
      W żadnym znanym mi podręczniku savoir-vivre'u nie istnieje taka bezwzględna
      zasada. Istnieje za to szereg obostrzeń, w jakich sytuacjach nie wypada się
      przywitać nawet ze znajomymi.
      • agatina8 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 25.05.10, 13:39
        Nie ucze go, ze ma sie klaniac do skutku, ale to dziecko, wiec jak mu nie
        odpowiedziano to mysli, ze ktos nie uslyszal...
        Powiem wiecej, on to robi bo widzi, ze ja to robie i zawsze wypowiadam sie o
        ludziach z szacunkiem przy nim i dlatego on zawsze mowi Pan/Pani...
        Nie uwazam sie za wzor cnot, tu na Forum czesciej czytam obrazliwe epitety, wiec
        niech was tak strasznie nie razi, ze nazwalam kogos wypacynkowana
        lala(wystrojona panna) czy wyzelowanym chlopcem (z wyzelowanymi wloszami)ani to
        wulgarne ani prymitywne, sory
        • truscaveczka Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 25.05.10, 13:53
          Agatina, trick polega na tym, że lukrowana babka moze mieć w środku
          zakalec i być niestrawna. I ten lukier nie pomoze.
          I tak, to JEST wycieczka osobista.
          Coraz bardziej się odsłaniasz, Maleńka.
          • agatina8 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 25.05.10, 14:08
            Nie rozumiem? Ze niby nie mowie do synka patrz na ta wypacynkowana lale? To jest
            zle??
            Wiesz wole byc lukrowana babka na zewnatrz niz zakalcem na zewntarz...jezeli juz tak
        • asia_i_p Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 25.05.10, 16:50
          > niech was tak strasznie nie razi, ze nazwalam kogos wypacynkowana
          > lala(wystrojona panna) czy wyzelowanym chlopcem (z wyzelowanymi wloszami)ani to
          > wulgarne ani prymitywne, sory
          Nie jest wulgarne, nie wiem czy prymitywne. Jest pogardliwe i agresywne, a
          pogardliwe i agresywne podejście do ludzi jak dla mnie wyklucza bycie
          damą/dżentelmenem.
          Skąd wiesz, dlaczego ci nie odpowiadają? Może denerwują się przed ważnym
          spotkaniem, może myślą o czymś smutnym, co im się wydarzyło? Po co obdzielać ich
          porcją twoich złych emocji?
      • agatina8 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 25.05.10, 13:40
        A skad wiesz czy by tego nie napisaly?????
        ja tez w towarzystwie bym tego tak nie ujela i co??
        • cherry.coke Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 25.05.10, 13:50
          agatina8 napisała:

          > A skad wiesz czy by tego nie napisaly?????
          > ja tez w towarzystwie bym tego tak nie ujela i co??

          I tu jest pies pogrzebany. Dla prawdziwej damy (nie mylic z pania Dulska) nie
          istnieje pojecie "towarzystwa" i "nietowarzystwa".
          • agatina8 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 25.05.10, 14:02
            Ja nie dziele na towarzystwo i nietowarzystwo, ty tak widze robisz..
            Nie napisalam w dobrym towarzystwie...
            • cherry.coke Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 25.05.10, 14:31
              agatina8 napisała:

              > Ja nie dziele na towarzystwo i nietowarzystwo, ty tak widze robisz..

              Moze wroc i przeczytaj jeszcze raz swoj post?...
          • nenia1 Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 25.05.10, 14:31
            cherry.coke napisała:

            > I tu jest pies pogrzebany. Dla prawdziwej damy (nie mylic z pania Dulska) nie
            > istnieje pojecie "towarzystwa" i "nietowarzystwa".

            Dla większości ludzi jednak istnieje, choćby przekleństwa.
            Znam sporo "przeklinaczy", którzy pozwalają sobie pofolgować
            jedynie wśród bliskich osób, natomiast w pracy czy w obcym towarzystwie im się nie wymsknie.
            Podobnie w publicznych wypowiedziach znanych osób nie uświadczysz łaciny kuchennej podczas gdy już niejednokrotnie jakieś "lewe" nagrania ujawniają mięsistą wymowę.

            Forum jest jednak anonimowe, ludzie się tu mniej pieszczą,
            a określania jakich użyła autorka zupełnie nie odbiegają od
            ogólnie stosowanych określeń forumowych - zazwyczaj nieco ostrzejszych ze względu na ogólność omawianego zagadnienia
            i jego anonimowość.
            • cherry.coke Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 25.05.10, 14:37
              > Dla większości ludzi jednak istnieje, choćby przekleństwa.
              > Znam sporo "przeklinaczy", którzy pozwalają sobie pofolgować
              > jedynie wśród bliskich osób, natomiast w pracy czy w obcym towarzystwie im się
              > nie wymsknie.
              > Podobnie w publicznych wypowiedziach znanych osób nie uświadczysz łaciny kuchen
              > nej podczas gdy już niejednokrotnie jakieś "lewe" nagrania ujawniają mięsistą w
              > ymowę.

              Oczywiscie, ze nieuprzejmosc czy wrecz chamstwo okazuje sie mniej publicznie,
              samo zycie - tylko niech takie osoby nie pretenduja do miana znawcy i obroncy
              dobrych manier. Albo-albo.
        • asia_i_p Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 25.05.10, 16:53
          Ależ ty jesteś teraz w towarzystwie. Rozmawiasz z innymi ludźmi, nieważne, przez
          jakie medium.
    • agatina8 Powiem Wam cos jeszcze.. 25.05.10, 14:14
      Czlowiek uczy sie cale zycie, na tym watku jedna Forumowiczka zwrocla mi uwage,
      slusznie zreszta, ze forma "Witam" jest malo elegancka i co?
      Nie dosc, ze przyznalam jej racje, to zaprzestalam jej uzywania w mojej
      korespondencji.
      Trzeba miec troche pokory, Wy twierdzicie, ze jej nie mam, a to Wy jej nie
      macie, bardzo mi przykro, ale z zacietrzewieniem powoli przyzwyczajam sie obcowac...
      Wsadzacie mi do ust slowa, ktorych nie napisalam, ale moze tak to juz jest, ze
      trudno jest przekazac cos w slowie pisanym, trzeba miec nie lada zdolnosci aby
      to potrafic zrobic.
      • martishia7 Re: Powiem Wam cos jeszcze.. 25.05.10, 14:28
        Robisz z igły widły, więc jeszcze raz.
        Kłanianie się w windzie/na korytarzu etc. nie dość, że nie jest koniecznością,
        to może zwyczajnie przeszkadzać. Ktoś słusznie zauważył w tym wątku - witasz
        kogoś kogo znasz, albo do kogo za chwilę się zwrócisz. Reszcie po prostu daj
        święty spokój.
        Jak już się pojawia na horyzoncie taka upierdliwa jednostka, to należy jej
        odpowiedzieć, ale może jednak lepiej nie brać przykładu.
        Synkowi wyjaśnij, że zachowuje się po chamsku (jak ten facet z "Nie lubię
        poniedziałku" smile).
      • kali_pso Re: Powiem Wam cos jeszcze.. 25.05.10, 16:40
        Czlowiek uczy sie cale zycie, na tym watku jedna Forumowiczka
        zwrocla mi uwage,
        > slusznie zreszta, ze forma "Witam" jest malo elegancka i co?
        > Nie dosc, ze przyznalam jej racje, to zaprzestalam jej uzywania w
        mojej
        > korespondencji.

        Naprawdę? ktos napisał, że forma Witam jest nieelegancka i ty
        zrezygnowałaś z niej w swojej korespondencji? Liiiitości, masz jakis
        kłopot ze sobą najwyraźniej, przerost ambicji bycia ą i ę. w każdej
        sytuacji, przemyśl to też sobie, czasem warto rozluźnić
        pośladki..hehehehe...

        Niemniej- ja też witam się z ludzmi w windzie, dla mnie to normalne.
        I zawsze jest ktoś kto odpowiewinkp
    • deyani Re: Wychowanie, dzisiejsi gentelmeni i damy 26.05.10, 09:26
      Wchodząc do windy najlepiej spytać czy do góry jedzie.
      Miły współjechacz, kulturalny erudyta na mur odpowie: -a gdzie ma jechać, w bok? smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka