czustka
29.05.10, 15:55
Jakiego rodzaju "bzdurny" wydatek czy wydatki pochłaniają dużą czy największą
część domowego budżetu? Może jest coś takiego , niby wiecie że nonsensem jest
wydawać kasę ale nie możecie się powstrzymać?
Miałam tak z taxówkami , wszędzie woziłam tyłek pod pretekstem oszczędności
czasu , doszło nawet do tego że zaczęłam wozić się taryfami do pracy która
jest blisko ,tłumacząc sobie że sen 15 min dłuzej wyjdzie mi na zdrowie.
Przejezdziłam w miesiacu 350/400 zł gdy zaczęłam to podliczać stwierdziłam
basta i jakoś udaje mi się ograniczać.
zaczęłam jednak wydawać pieniądze na kawe na wynos , gdziekolwiek nie jadę czy
wybieram sie w plener muszę zahaczyć o stację benzynową/ fast food / sieciową
kawiarnię by kupić kubek kawy, w miesiącu idzie mi na to sporo kasy.
Cholernie cięzko mi zrezygnowac jak na razie ale musze coś wymyśleć bo budżet
się kurczy i nadchodzi u mnie cienki czas finansowo...