cmielak_2
17.06.10, 09:14
Wiem, wiem. Zaraz mi napiszecie, że nikt nie ma obowiązku ze mną
rozmawiać, że naruszam prywatność, a poza tym jestem brzydka,
odpychająca i to z tego powodu. Ale ja i tak zapytam: Mamusie
dlaczego nie chcecie rozmawiać? Siedzę z jakąś mamą na brzegu
piaskownicy, nasze pociechy w środku zgodnie jedzą piasek, jesteśmy
we dwie w odległości metra, zagaduję więc: jak się mieszka na nowym
osiedlu, yyyy dobrze i cisza, a jak tam sąsiedzi? yyyy dobrze i
przerażony wzrok: "Boże czego ta baba ode mnie chce?". Siedze na
ławce w wielkiej ciąży obok mnie dziewczyna także z brzuchem. No cóż
zaczynam, jakże niedyskretnie: kiedy finał? w lipcu i cisza grobowa.
Ups znowu zgwałciłam kogoś swoją chęcią do gadania. Jadę windą, moja
4-latka, mamusia i jej 4-latka. Zagajam jak tam w przedszkolu?
Mamusia usmiecha się wymijająco-przepraszająco. No tak nie
porozmawiamy. Mamusia nie umie mówić. Wiem, że dziewczyny są
zmęczone, przepracowane, miały ciężką noc, ciężką laktację, cięzki
kredyt, ciężkie życie. Ale żeby aż tak? Obcy są be? Tylko rodzina
jest cacy?Podczas moich czteroletnich wózkowych peregrynacji, pośród
placów zabaw, ławek poznałam naprawdę tylko jedną dziewczynę i to
ona mnie zaczepiła (Aniu jesteś boska!!!). strasznie nędzny bilans