Interesujące...

09.07.10, 19:05
wiadomosci.onet.pl/2195887,11,najwazniejsze_wartosci_polakow,item.html


O ile zdrowie od lat chyba zajmuje pierwsze miejsce i wcale mnie nie
dziwi, bo widzę, co choroba w rodzinie, potrafi z tej rodziny
zrobić..o tyle zawsze bawi mnie to, co się znalazło na pozycji
drugiej- "szczęście rodzinne"..tiaaaaaaa..i stąd pewnie te wątki na
forum "teściowa się na mnie krzywo wczoraj spojrzała po raz 134 w
tym miesiącu" albo "dzieci szwagierki są takie niewychowane- kto to
słyszał, aby 2-latek nie rozumiał, kiedy mu mówię-
"czymógłbyśzostawićtenkabelwspokojubojesligobędzieszciagnąćtotoco
stoinaszafcespadniecinagłowęitrzebabędziepojechaćdoszpitalaabyzszyć
cgłowę"- no zupełnie to do niego nie docierawink
Albo wątki poświęcone mężom co to kochają pracę tak mocno, że dzieci
muszą niemalże sobie przypominać ich twarze ze zdjęć....


"szczęście rodzinne"....promienieje z licznych wątków na forum i w
otoczeniu też.... i usilne dbanie o nie równieżwink

Ale co najbardziej mnie zaciekawiło to "szacunek otoczenia"...czyżby
ogólna forumowa, jakże często będąca powodem do dumy i chwały,
tendencja polegająca na obwieszczaniu wszem i wobec, że "mam w
doopie co inni o mnie myślą" była tak zupełnie odmienna od tego, co
cenią sobie respondenci OBOP-u?winkp
    • echtom Re: Interesujące... 09.07.10, 19:24
      > Ale co najbardziej mnie zaciekawiło to "szacunek otoczenia"...czyżby ogólna forumowa, jakże często będąca powodem do dumy i chwały, tendencja polegająca na obwieszczaniu wszem i wobec, że "mam w doopie co inni o mnie myślą" była tak zupełnie odmienna od tego, co cenią sobie respondenci OBOP-u?winkp

      Szacunek niejedno ma imię. Ja mam na przykład w doopie, czy inni uważają mnie za osobę atrakcyjną i zadbaną, ale nie jest mi obojętne, jak oceniają mnie jako matkę i pracownika.
    • kub-ma Re: Interesujące... 09.07.10, 21:44
      "Szczęście rodzinne" jest dla nas bardzo ważne, tylko często
      kompletnie nie potrafimy o nie zadabać.
      A "szacunek otoczenia"? Chyba jeszcze nigdy nie spotkałam osoby,
      która miałaby całkowicie w nosie opinię innych na każdy związany z
      nią temat.
    • anorektycznazdzira Re: Interesujące... 09.07.10, 23:17
      Bardzo tak, co do ostatniego punktu. Wiele elementów forumowych opisów
      to zaklinanie rzeczywistości. Nie tylko to, ale to szczególnie. Chyba,
      żeby zawsze stawiać gwiezdkę i dawać przypis "mam na myśli: na forum".
      Łatwo mieć w dupie, co pisze na mój temat ekran, znacznie trudniej
      ignorować przesłanie do żywych ludzi, z którymi kontaktujemy się co
      dzień. Bo od tego coś zależy (sukcesy towarzyskie, damsko-męskie,
      zawodowe).
    • atenka11 Re: Interesujące... 09.07.10, 23:36
      Nie powinno Cie dziwic ani szczescie rodzinne, ani szacunek
      otoczenia.
      Szczescie rodzinne jest fundamentalna wartoscia, ostoja i oaza
      bezpieczenstwa w zyciu. I chodzi o wlasna osobista rodzine ktora sie
      zbudowalo. Nie rodzine pochodzenia, bo na nia wplywu czesto nie
      mamy, nie na cioteczne wojostwo bo ono moze nam zepsuc trocje krwi,
      ale swiata nie zawali. Nie ma co porownywac watkow o mezu na
      imprezie integracyjnej z prawdziwymi problemami jakimi sa
      wdowienstwo czy rozwod.
      Co do szacunku otoczenia, ja mysle ze wlasnie te bardziej kasliwe
      posty sa swiadectwem ze o to zabiegamy. Nawet jesli akurat nie tedy
      drogawinkPo za tym na forum jest sie anonimowym i to daje pole do
      popisu (nie mylic z PO-Pisem) oszolomom. A takze osoba ktore sie
      realizuja za pomoca podbarwionej tozsamosci. Sama jedna taka z tego
      forum znam, ktorej zycie odbiega , oj nacznie od opisywanego w kilku
      tysiacach postach. Tak wiec trzeba wziac poprawke ze to forum, a nie
      zycie.
      • zmija9 Re: Interesujące... 10.07.10, 00:17
        a propo forum...
        oszołomy są co to lubią ubarwiać
        ja kocham swoja połowę nad życie, a i tu czasem musiałam się wyżalić.
        życie składa się z wielu historii,Wolę się tutaj "wywrzeszczeć" niż swojej
        siostrze czy mamie bo nie chcę patrzeć na ich przerażenie w oczach, bo po tym
        mam wrażenie że uważają moja rodzinkę za patologię jakąś.
        Tak więc historie są różne, raz teściowa przyniesie ciasto, raz trzaśnie
        drzwiami, nie należy dochodzić prawdy ,jeśli nie można zobaczyć całości
    • thegimel Re: Interesujące... 10.07.10, 08:11
      Bo chyba łatwiej mieć w doopie, to co o nas myślą na forum, zwłaszcza, że w
      większości nie znamy się osobiście, niż otoczenie, szczególnie najbliższe. Co do
      mnie, to są pewne sfery życia, co do których mam kompletnie w doopie co o mnie
      myślą wszyscy, łącznie z najbliższą rodziną, a są sfery, kiedy wciąż zależy mi
      na opiniismile
Pełna wersja