W wakacje towarzyszy mi kupa stresu , nie mogę się wyluzowac i odpocząć
psychicznie ,tak jest też w tym roku.
Niby babcia wzięła małego na kilka tygodni do siebie , poza miasto ale co z
tego jak wciąż komunikuje mi że ma mojego dziecka dość bo jest niegrzeczny
jest zmęczona i robi wszystko żeby przerzucać opieke nad nim na innych
członków rodziny ,którzy na to ochoty nie mają i są krzywe klimaty.Dodam że
sama wyszła z inicjatywą że zaopiekuje sie małym a ja zgodziłam sie tylko
dlatego że dziecko do babci jezdzic uwielbia i gdybym mu tego zabroniła byłaby
rozpacz. Aktualnie owa babcia postanowiła pojechac z moim dzieckiem na wczasy
gdzie przebywa druga babcia tzn moja matka i już wiem jak to się skonczy ,
będzie zbiorowe miałczenie nad moim dzieckiem , pretensje i wyrzuty.
Najchętniej pojechałabym po to moje dziecko bo mam serdecznie dosc takich
sytuacji powstrzymuje mnie tylko to że on nie chce wracać , nie rozumiejąc
przepychanek dorosłych cieszy się wakacjami , jeziorem i słońcem ehhh I niby
mam urlop , męża przy sobie ,dużo czasu , pieniądze ale co z tego jak kolejny
stres związany z faktem iż posiadam psa który nie lubi zostawać sam w domu i
gdy tylko wychodzimy z małżem potrafi wyć godzinami. Nie ma szans żeby wyjsc
gdzies z męzem wieczorem bo sąsiadka ma pretensje i robi mi awantury , chodzę
wciąz zestresowana

ratunku!