Dodaj do ulubionych

Idę na operację i trochę się boję...

20.03.04, 10:33
Wczoraj lekarze wyznaczyli mi termin usunięcia endometriozy na wtorek. W
poniedziałek mam się położyć do szpitala, żeby zdązyli zrobić wszystkie
badania. Zbierałam się do tej operacji już chyba od roku, więc myślałam, że
jak przyjdzie ten moment, będę doskonale przygotowana psychicznie i
opanowana. A tu klops - boję się jak cholerasad Niby nic wielkiego, bo
ognisko endometriozy jest w bliźnie po cesarce, więc chyba będzie to
przypominało właśnie cc. Rzecz w tym, że nie wiadomo, czy nie mam innych
ognisk poza blizną, to okaże się dopiero podczas operacjisad
Wiem, że to głupie, ale boję się,że "zmasakrują" mi brzuch, a już się
cieszyłam, że po cesarce śladu prawie nie ma(taka głupia kobieca próżność).
Martwię się też, jak mój mąż poradzi sobie sam z synkiem, nigdy do tej pory
nie został z nim sam na noc, a teraz mnie przecież nie będzie minimum pięć
dnisad Jakoś przerażeniem napawa mnie też sam pobyt w szpitalu, znieczulenie
ogólne(to jest taki irracjonalny strach, bo przecież już to przeszłam i
przeżyłamsmile)
Aż mi głupio, że się tak nad sobą rozczuliłamsmile już mi troszkę lepiej, ale
chyba po prostu musiałam się wygadać.Pocieszcie mnie, że przeżyję i nie ma
się czego bać...
Obserwuj wątek
    • skarolina Re: Idę na operację i trochę się boję... 20.03.04, 17:46
      Nos do góry, będzie dobrze. Mąż z synkiem poradzą sobie śpiewająco, a Ty zanim
      się obejrzysz znów będziesz z nimi w domku. Zdrowa smile

      pozdrawiam i trzymam kciuki,
      skarolina
    • mamahuberta Re: Idę na operację i trochę się boję... 20.03.04, 22:21
      Czesc
      Mocno trzymam kciuki, bedzie wszystko dobrze. Pomodlimy si razem z Hubciem za
      Twoje zdrówko. Daj znac jak wrócisz!!!!!!!!!
    • amj02 Re: Idę na operację i trochę się boję... 21.03.04, 16:58
      Nic sie nie martw, bedzie ok. Ja przeszlam przez 5 takich operacji, ostatnia
      mialam jak moje dziewczynki mialy 6 miesiecy i nie mialam zadnej pomocy do
      dzieci.Maz nastepnego dnia musial wrocic do pracy a ja zostalam z 3-ka 6-o
      miesiecznych dzieci. Nie rozumiem dlaczego mowisz ,ze beda otwierac brzuch. Ta
      operacje robi sie laparoskopowo, 2 naciecia na brzuchu wielkosci 1 cm. Do
      tygodnia powinnas dojsc do siebie.Nastp. sprawa ognisko endiometriozy mozna
      stwierdzic tylko za pomoc operacji . Skad takie przepuszczenie ,ze w bliznie po
      cc.Radzilabym ci zapytac sie dokladnie lekarza jaka metoda bedzie
      przeprowadzona. Nie stresuj sie niepotrzebnie.Maz da sobie rade a ty bedziesz
      miala czas na dojscie do siebie. U nas w USA idziesz tylko na 1 dzien do
      szpitala na taka operacje. Jesli nie ma komplikacji wracasz do domu jeszcze
      tego samego dnia. Powiem Ci ,ze nigdy nie lezalam dluzej niz 1 dzien w
      lozku.Duzo zalezy od ciebie , jak bedziesz nastawiona i czy nie bedziesz sie
      rozczulac nad soba. Mysl pozytywnie a wszystko bedzie ok.
      Pozdrawiam serdecznie Gosia
      • jagusia7 Re: Idę na operację i trochę się boję... 21.03.04, 18:21
        Ognisko endometriozy jest duże, ok. 3 cm można wyczuć palcami w bliżnie, miałam
        też robione usg, które potwierdziło jego obecność. A że to właśnie endometrioza
        wiadomo dlatego,że daje "książkowe" objawy- powiększa się i boli podczas
        okresu. Nie mam pojęcia jak bardzo mnie "pokroją", bo lekarz mówi że to się
        dopiero okaże w trakcie, w zależności od tego, co zastaną w środkusmile,podobno
        może być tych ognisk więcej. Już wiem, że jak wszystko dobrze pójdzie,
        wypuszczą mnie w czwartek, krócej podobno się nie da. Bardzo wam dziękuję za
        słowa otuchy,już mi ten paniczny strach trochę przeszedł i mówię sobie, że
        jakoś to będziesmileDo zobaczenia po wszystkim!
        • amj02 Re: Idę na operację i trochę się boję... 21.03.04, 19:13
          Agnieszko nie chce podwazac niczyjej opinij ale z tego na ile ja sie orjetuje
          usg nie pokaze ci endiometriozy!!!!!!!i nie wyczujesz tego pod palcami!!!!Pod
          palcami mozesz wyczuc zrosty na bliznie ale nie endometioze.Na twoim miejscu
          poszlabym do jeszcze innego lekarza na konsultacje.Ta operacje przeprowadza sie
          laparoskopowo rowniez i w Polsce. Ja mialam usuwana endiometrioze i guza
          (wielkosci pomaranczy) macicy za jednym zamachem. Nikt mi nie pocial calego
          brzucha.Mam 2 blizny wielkosci cm.Po drugie oni tego nie wycinaja tylko
          wypalaja laserowo. Nie wiem czy szukalas na internecie na temat endiometriozy i
          sposobu jej leczenia. Usuniecie operacyjne jest najskuteczniejsze i najszybsze
          ale z kazda miesiaczka wraca w roznym stopniu.Zanika w okresie
          przekwitania.Pisalas ,ze na operacje idziesz we wtorek. Wybierz sie jutro na
          kosultacje i poczytaj sobie o sposobach leczenia jesli tego nie zrobilas.
          Napisz po operacji. Trzymaj sie.
          Gosia
          • jagusia7 Do amj02 21.03.04, 21:33
            Szczerze mówiąc mam teraz mętlik w głowie. Endometriozę potwierdziło u mnie
            trzech(!) niezależnych lekarzy... Na jakiekolwiek konsultacje jest już za
            późno, bo jutro o 8.00 się kładę, żeby zdązyli przeprowadzić badania. No nic,
            mam nadzieję, że wiedzą co robiąsmile Tak czy siak operacja jest potrzebna, bo z
            tym bólem trudno wytrzymać. Bardzo mnie pocieszyłaś, że robi się takie małe
            nacięcie. Natomiast co do sposobu usunięcia, wszyscy trzej mówili o wycięciu,
            bo się o to dopytywałam. Nie wiem, jak rozumiem mieszkasz w Stanach, może tam
            jest inaczej? Trudno, dowiem się jutro i odezwę się jak wrócęsmile(a o
            ebdometriozie poczytam jeszcze w internecie, bo mnie zaciekawiłaś)
            Pozdrawiam serdecznie
            • amj02 Re: Do amj02 21.03.04, 22:46
              Agnieszko ja tez mam endometrioze. W Polsce leczono mnie na przewlekle
              zapalenie przydatkow ,ktorego nigdy nie mialam . To stwierdzili tutejsi lekarze
              wlasnie po laparoscopii. Podobno ja tez jestem ksiazkowym przykladem i nikt
              wczesniej na to nie wpadl. Pamietam jak poszlam tutaj do lekarza (myslalam ,ze
              to moje nieszczesne zapalenie przydatkow), lekarz zrobil mi badania i
              powiedzial ,ze te wszystkie objawy wskazuja na edometrioze. Aby postawic
              prawidlowa diagnoze nalezy zrobic laparoskopie. Jest to zabieg operacyjny i
              jedyny sposob na potwierdzenie dniagnozy. Wiesz nie zaufalam mu , myslalam ,ze
              chce ze mnie wyciaganc tylko pieniadze.Rok pozniej poszlam do innego lekarza i
              znowu uslyszalam to samo. Zdecydowalm sie na operacje. Juz pisalam ci ,ze
              mialam usuwana 5 x, widzialam zdjecia poniewaz moj lekarz pokazal mi jak to
              wyglada. Dlatego wiem ,ze nie wyczujesz tego palcami. Mowilas ,ze usg cos
              pokazalo. Moze to byc zrost pooperacyjny po cc albo guz i to nalezy
              sprawdzic.To tez moze powodowac bolesci a swoja droga mozesz miec naprawde
              endometrioze.Endometrioza nawet leczona ma to do siebie ,ze wraca. Moze wroci w
              wiekszym lub mniejszym stopniu. MOzna to leczyc hormonalnie ale tego nie
              polecam , okropne skutki uboczne. O wyleczeniu mowi sie kiedy kobieta przejdzie
              okres przekwitania. Po tej opercji dobrze jest starac sie o dziecko(zwieksza
              szanse na zajcie w ciaze) jesli jaszcze planujecie wiecej dzieci.Moze byc
              przyczyna trudnosci zajscia w ciaze.
              Ja staram sie z tym zyc, nie chce brac prochow czy isc na kolejna operacje.
              Zerknelam na swoje blizny , nie ma po nich sladu (jedno ciecie robia w pepuszku
              a drugie powinni ci zrobic na szfie po cc jesli lekarz nie bedzie partula).
              Poza tym mozesz zerknac na forum zdrowie czy zdrowie kobiety.Tam wypowiadaja
              sie lekarze.A tak poza tym wiem ,ze w Polsce ta operacje wykonuja ta sama
              metoda co u nas. Roznica jest taka ,ze was trzymaja kilka dni a u nas idzie sie
              rano i jesli tylko obudzisz sie po operacji i wszystko jest ok za 1.5 godz
              mozesz isc do domu, przy tym dostajesz instrukcje i pielegniarka dzwoni
              kontrolnie po 24 godz.Trzymam kciuki i prosze napisz jak wrocisz czy wszystko
              jest ok.
              Gosia
    • catalinka Re: Idę na operację i trochę się boję... 21.03.04, 21:42
      Trzymam kciuki!!! To normalne, że trochę się niepokoisz, ale do góry głowa!
      Pozdrawiam
      Kasia
    • jagusia7 Już wróciłam...:))))) 25.03.04, 15:38
      Dzisiaj mnie wypuścili...Wycięli ognisko endometriozy, było w bliżnie, sięgało
      od warstwy podskórnej aż do otrzewnej(3,5 x 4 cm), czyli to co czułam ręką to
      faktycznie była endometrioza. Zrobili cięcie ok. 4 cm, oczywiście w
      znieczuleniu ogólnym. Dla pewności pobrali jeszcze wycinki na histopatologię.
      Niestety podejrzewają jeszcze jedno ognisko,w przestrzeni między pochwą i
      odbytnicą. Bardzo bolesne(już wiem skąd ból przy stosunku), ale w miejscu, do
      którego bardzo trudno się dostać bez poważnego zabiegu(met. laparoskopii się
      nie da)A ponieważ i tak nie ma pewności, że endometrioza nie powróci nawet
      gdyby ją wycięli, wspólnie z lekarzami podjęliśmy decyzję o leczeniu
      hormonalnym.
      Na razie cieszę się że jestem już w domu. Nie cierpię szpitala!
      Bardzo wam dziękuję za ciepłe słowa, nie było aż tak źle, chociaż dobrze,że mam
      to już za sobą...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka