croyance Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 11.08.10, 15:18 Ja bardzo duzo podrozuje, i faktycznie rozszerza to bardzo horyzonty etc. Mnie przynajmniej poszerza. Ale, sa osoby, ktore swietnie sobie daja rade bez podrozy: taki np. Darwin, poza swoja czteroletnia podroza zycia na statku Beagle, nigdy pozniej, az do smierci, nie opuscic swojej miejscowosci. Innym dobrym przykladem jest Bill Bryson, ktory pisze swietne ksiazki podrozniczo-naukowe, chociaz - jak sam przyznaje - niechetnie podrozuje i nie przepada za podrozami. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 11.08.10, 15:33 no i jest pozytek z takich podrózy dla ciebie. ja mysle, ze to zalezy od mózgownicy, albo ktos jest otwarty i ciekawy i nie traktuje z góry innego, albo tylko mój paryz jest cudny, a cała reszta to gó..., a tubylcy sa prymitywni i smieszni. Znam własnie 2 takie mlotki, pierwszy/a jeździ do Grecji albo Dominikany, czy gdzie indziej, a jak łeb był zakuty tak nadal jest. Inny przypadek pojechał studiować do Czech i było wielkie olala i jak okropnie, bo kuchnia inna, jezyk czeski, nie ma croissantów. Jak wyjechał, to stwierdziłam, że to bardziej Czesi odetchneli. Owe młotki to Paryzanie, takie typy paryskie, przez których reszta Francji niecierpi Paryża Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 11.08.10, 15:30 nie zgadzam się z tym zdaniem, mój ojciec za komuny przez kilkadziesiąt lat nie dostawał paszportu, a jego wiedza na temat krajów, które chciał odwiedzić i odwiedził, gdy zmienił się system w kraju, była ogromnie imponująca. Niejeden wakacyjny turysta ze swoim doświadczeniem mógł się schować. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 11.08.10, 16:22 > odwiedził, gdy zmienił się system w kraju, była ogromnie imponująca. Niejeden > wakacyjny turysta ze swoim doświadczeniem mógł się schować. wiedze mogl miec, ale jesli gdzies sie nie bylo , to takie lizanie ciastka przez szybe Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 11.08.10, 16:43 z tym, że mój ojciec je później zwiedził i zweryfikował wiedzę teoretyczną z praktyką, niewiele się różniła. Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 11.08.10, 15:46 na dzien dzisiejszy z niespelna 3 letnim dzieckiem, to mnie sie po prostu nie chce. z moim synem to mordega, wiec za taka przyjamnosc to ja dziekuje bardzo. wole sobie ksiazke poczytac w pieleszach domowych Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 11.08.10, 16:19 To zależy. Czy zwiedzanie bez włożenia w to wysiłku jest takie fajne. Bo trzeba zobaczyc wszystkie pozycje z checklisty. I zrobic sobie zdecie przy wszystkich wazniejszych miejscach. Nie wiedząc jednoczesnie po co i dlaczego akurat to miejsce jest warte zobaczenia. Kilka tygodni temu byliśmy w Prdze i widziałam turystów latających od kościoła do kościoła, od pomnika do pomnika - nie wiedzących zupełnie nic o miejscach które oglądają. Bo po co? Trzeba to zobaczyć to zobaczyłam (patrzyłam na to 30 sekund a potem poleciałam zobaczyć kolejne miejsce). Ważne jest by pochwalić sie że ja z tych nieograniczonych poznawczo co zwiedzają. A że nic nie zostaje w głowie bo po 3 dniach zwiedzania wszystkie kościoły/pomniki/ i inne elementy zlewają się w jedną nic nieznaczącą papke. Tak jak zwiedzający paryski Luwr - galopem przez muzeum by zobaczyć 4-5 pozycji i zrobić sobie zdjęcie przy Mona Lisie (bardzo to poznawcze). To juz chyba lepiej jechac nad ten basen i spokojnie wypocząc i przywieść jakiekolwiek wspomnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Jeszcze mi się przypomniało 11.08.10, 16:41 Moja córka uczyła się w przedszkolu takiej piosenki: Co kto lubi?" Jabłka w cieście lubi Grześ, a ja wolę budyń jeść, każdy przecież co innego ma ulubionego. Grzesiek lubi gonić psa, ja za piłką hopsa-sa, każdy przecież co innego ma ulubionego. Ja coś lubię, a Ty nie Ty coś wolisz, a ja nie, każdy lubi co innego i to sprawa jego. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Jeszcze mi się przypomniało 11.08.10, 17:21 Wlasciwie to zazdroszcze ludziom, ktorzy nie maja wewnetrznego parcia na podrozowanie. Mnie gna o kazdej porze dnia i roku. Czlowiek wiatr, tak? Weekend spedzony w 100% w domu to dla mnie powod do przygnebienia a coz dopiero jakakolwiek czesc wakacji. Czasem trzeba sie poddac rzeczywistosci: finanase, zdrowie, remonty, dodatkowa praca itp. ale te wakacje, w ktore nigdzie nie pojechalismy moge policzyc na palcach 1 reki i mimo uplywu lat, wciaz mam poczucie, ze moglismy moze wtedy to jakos lepiej urzadzic zeby jednak gdzies pojechac ... Ci, ktorym wystarcza lasek, piasek i wlasny deck + cooler pelen piwa maja bez porownania latwiej w zyciu niz ci z nas, ktorych kusi "... szosy biala nic ..." Odpowiedz Link Zgłoś
sonic84 Re: Ograniczenia ''poznawcze'' 11.08.10, 22:08 Pewnie,że jest to forma intelektualnego i społecznego ograniczenia.Podróże,oczywiście odpowiednio zaplanowane,wzbogacają umysł i ducha,rozbudzają nieznaną polskiej mentalności ''radość życia'',uczą oswajania z Innym.Tak więc ich brak nasze wnętrze ograbia..ale to tylko jedna z form poznawczego ograniczenia.Równie zubożającym jest totalny brak jakiegokolwiek talentu (plastycznego,muzycznego),brak wyobrazni,brak zainteresowań..Te wszystkie ułomności zawężają nam pole widzenia,odczuwania,postrzegania,życia. Odpowiedz Link Zgłoś
jkl13 Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 11.08.10, 23:10 Kogoś, kto nie podróżuje, nie zwiedza, bo nie ma takiej potrzeby - odbieram raczej negatywnie. Kogoś, kto nie podróżuje, nie zwiedza, bo nie ma takiej możliwości już nie. I można nie być ograniczonym poznawczo, nie jeżdżąc po kraju czy za granicę. Miałam w pracy taką koleżankę, która nie miała możliwości jeżdżenia po świecie czy nawet PL. Ale rozmowy z nią na tematy podróżnicze, wymiana info o poszczególnych krajach czy zabytkach były zawsze fascynujące. Choć znała świat tylko z tv i programów podróżniczych, chłonęła tę wiedzę całą sobą. Ludzie spoza biura byli przekonani, że podróżuje ona bardzo często i to do dość egzotycznych krajów. Najfajniejsze sytuacje były, gdy prosili ją o pokazanie zdjęć z tych wyjazdów Ich mina, gdy dowiadywali się prawdy - bezcenne Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_henryka Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 11.08.10, 23:54 Wiesz... ja dużo jeździłam po świecie i europie, ale mogę śmiało powiedzieć, że z racji zawodu wiem więcej na temat miast i zabytków europy więcej niż przeciętny turysta. i tę wiedzę nie nabyłam w podróżach ale na studiach. zagranicę prawdziwą poznaje się tak na prawdę nie na wyjazdach tour operatorów, ale zupełnie poza. i ktoś kto co roku lata do egiptu i tunezji może być mniej obyty niż osoba która jest tam w zupełnie innych celach. w ogole jeżdżenie za granicę jest dla nas teraz czymś cydownym i normalnym i nikt nie pomyśli o tych tysiącach ludzi w socjaliźmie, którzy nie jeździli za granicę jak moi rodzice i wcale nie uważam że są gorsi Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 12.08.10, 01:26 Lubimy jezdzic w nowe miejsca. Nie jest wazne, czy to kraj nasz czy cudzy. Lubie poznawac kraj, a glownie ludzi w nim mieszkajacych. Na siedzenie na plazy zdecydowanie sie nie nadaje. Troche jednak rozumiem ludzi, ktorzy na tych plazach przesiaduja, bo zeby sie gdzies ruszyc, trzeba miec fundusze, a te czesto sa juz rozdysponowane na sama wycieczke. A w nosie mam, czy ktos woli siedziec nad naszym morzem (choc jak dla mnie, srednia przyjemnosc biorac pod uwage ceny, syf, tlumy i niepewna pogode) czy nad cieplym morzem w cieplych krajach - jego pieniadze, jego wybor. Widze plusy podrozowania z dzieckiem, bo ono po kazdej podrozy siedzi z nosem w atlasie, sprawdza, co gdzie lezy, wypytuje o rozne kultury, zwyczaje, itp. I to jest niezaprzeczalny atut jezdzenia gdziekolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
minerallna Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 12.08.10, 01:39 Jeśli ma czas i kasę to dla mnie jest nieco dziwny. Zresztą zazwyczaj to przekłada się na inne sfery życia- ogólny brak zainteresowania czymkolwiek poza "własnym podwórkiem". Ale to moje spostrzeżenia. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 12.08.10, 03:34 Tez ma rupie w d..pie. Nosi mnie, zawsze chce mi sie tam, gdzie mnie jeszcze nie bylo. Nawet w weekendy okazuje sie, ze zawsze jest jakas gora jeszcze nie zdobyta, jezioro, po ktorym nie plywalismy, albo niezwiedzone muzeum. Moj maz na odwrot, ksiazka, ciepelko, muzyczka i mu jak w niebie, za to jak juz go wyciagnem a wyciagac sie daje, tylko ja jestem od organizowania logistyki, typu dojazd i noclegi, to mnie zagina ciekawoscia i kondycja. Bardzo lubie z nim odkrywac nowe miejsca. Wiele miast europejskich schodzilismy z przewodnikiem (ksiazka) i kompasem. Trafialismy do miejsc gdzie turysci nie bywali, zadawalismy sie z tubylcami, nie mowiacymi ani slowem w zadnym jezyku, ktory wspolnie znalismy. Przelazilismy Pireneje, Dolomity, i Bieszczady. Na studiach przewedrowalam z 2 przyjaciolkami stopem prawie cala Europe i nie oddalabym tego doswiadczenia za zadne all inclusive pod palmami, ani inny rejs po Karaibach. Nie oceniam ludzi pod katem checi, czy niecheci do podrowania. Moja jedna tesciowa ma tak jak ja, uskutecznia co najmniej 2 podroze miedzykontynentalne rocznie, zaczela po 50, jak chlopcy poszli na studia. I tak ja juz nosi od cwiercwiecza, we wrzesniu jedzie na Galapagos i do Ekwadoru. Druga tesciowa nie podrozuje wcale, dla niej logistyka podrozy, nieznanych miejsc, bariera jezykowa, jest prosta droga do rozstroju nerwowego i ma "anxiety attacks", za to nie znam nikogo innego z taka znajomoscia filmu, filmoznawstwa z calego swiata, wlacznie ze znajoscia calej obsady, rezuserow i calej oprawy pt jak ten film powstal. Lubie i szanuje i jedna i druga, chociaz sa diametralnie rozne. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 12.08.10, 12:25 > odkrywac nowe miejsca. Wiele miast europejskich schodzilismy z przewodnikiem > (ksiazka) i kompasem. No z tym kompasem to troche przesadzilas... Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 12.08.10, 13:18 > No z tym kompasem to troche przesadzilas... absolutnie nie, jak masz plan miasta, to trzeba by jeszcze wiedziec gdzie jest polnoc, kompas sie bardzo przydaje . Moj maz byl kiedys kartografem, tak mu zostalo, ze kompas zawsze ma przy sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 12.08.10, 13:37 > absolutnie nie, jak masz plan miasta, to trzeba by jeszcze wiedziec gdzie jest > polnoc, kompas sie bardzo przydaje . Prosze, miej litosc. Odpowiedz Link Zgłoś
elf_15 Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 12.08.10, 13:59 Nie rozumiem, szczerze mówiąc, o co chodzi. Coś nie tak z tym kompasem? Żeby się zorientować, gdzie jest północ przyda się kompas. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 12.08.10, 15:07 > Nie rozumiem, szczerze mówiąc, o co chodzi. Coś nie tak z tym kompasem? Żeby > się zorientować, gdzie jest północ przyda się kompas. Kurcze, no pracuje ostatnio nad swoim wizerunkiem forumowym (znaczy, wygladzam go troche), a tu na takie kwiatki czasem trzeba odpowiadac. No, ale, co tam. Odpowiem. Przyznam, ze obrazek myelegans z mapa i kompasem do poruszania sie w MIESCIE, mnie zwyczajnie rozbawil. Przypominam, ze stanardowe polozenie mapy to polnoc poludnie i zazwyczaj wystarczy ogolne zorientowanie na punkty na mapie, oraz skrzyzowanie dwoch ulic, aby okreslic swoje polozenie (no chyba, ze nagle nastepuje teleportacja w nieznany punkt). Czasem (olaboga) trzeba przejsc do nastepnego skrzyzowania. Wyciaganie kompasu w takiej sytuacji to jakby budowac most przez kaluze. I do tego cala ta egzaltowana sytuacja, jaka to elegans jest zapalona podrozniczka, brata sie z tubylcami i nagle ten kompas No, rozbawilo mnie to po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 12.08.10, 14:07 wlasnie dla takich ludzi wymyslili bryloczki z kompasami oraz kompas w komorce Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 12.08.10, 15:15 wieczna-gosia napisała: > wlasnie dla takich ludzi wymyslili bryloczki z kompasami oraz kompas w > komorce Ha! Ja posiadam torebke z kompasem wbudowanym w ten breloczek, ktory sie ciagnie zeby zasunac zamek blyskawiczny. I uzywam! W ogole nie rozumiem jak mozna kwestiowac posiadanie i uzywanie kompasu. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 12.08.10, 16:10 > rozumiem jak mozna kwestiowac posiadanie i uzywanie kompasu. Ja nie kwestionuje posiadania i uzywania kompasu, a jedynie jego uzywanie w miejscu, w ktorym metoda ta jest kompletnie zbedna, bo pieciolatek wyznaczy kierunek bezblednie wodzac palcem po mapie i wiedzac skad wlasnie przyszedl i w ktorym kierunku patrzy. Kompas sluzy do poruszania sie w terenie trudniejszym niz miasto, w warunkach gdy inne metody wyznaczania kierunku zawodza lub sa trudne do zastosowania. Pomijam juz fakt, ze nawet samo ustalenie stron swiata to jeszcze zaden sukces, bo zeby sie poruszac po wlasciwym azymucie to trzeba wiedziec jak sie mapa i kompasem poslugiwac - tak, czy siak, jest to zabawa na teren, a nie miasto (chyba, ze bawimy sie w podchody). Gdybym zobaczyla turyste z mapa i kompasem w srodku miasta, jak dramatycznie wyznacza sobie polnoc to chyba umarlabym ze smiechu. Mysle, ze elegans przesadzila z ta swoja egaltacja turystyczna i nie wierze, ze tego kompasu w miescie uzywa. Tylko pasowalo jej to do obrazka pt. "jaka to ja nie jestem swiadoma turystka" i tak po prostu podkoloryzowala opowiesc. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 12.08.10, 16:14 Malo widzialas. Latwo Cie rozsmieszyc. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 12.08.10, 16:38 > Malo widzialas. Latwo Cie rozsmieszyc. A Ty moze z tych, ktore przed skrzyzowaniem zatrzymuja samochod, aby kompasem wyznaczyc sobie dalszy kierunek jazdy...? Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 13.08.10, 03:59 Cie czepilas tego kompasu. Mam ekscentrycznego meza, ktory nie takie rzeczy nosi przy sobie zawsze. Ma jeszcze 'Swiss Army knife nawet jak chodzimy po miescie, styknie Ci. Czesto nie uzywa mapy tylko idzie na azymut. ale to MY mamy taki model zwiedzania, i nikomu go nie narzucam, ale ciesze sie, ze poprawilam Ci humor. Ja mam bardzo slabe poczucie orientacji przestrzennej, mnie akurat kompas sie przydawal, i mam taki w breloczku przy kluczu. Teraz mam GPS na reke, bo lubie wiedziec jaka trase i ile pokonalam, nawet to wszystko zapisuje i mapuje. Smieszna jestem nie? Ja po prostu lubie chodzic. Nie, w Nowym Yorku kompas mi nei potrzebny, mapa owszem. W malych uliczkach sredniowiecznego miasta owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 13.08.10, 04:00 d.o.s.i.a napisała: > A Ty moze z tych, ktore przed skrzyzowaniem zatrzymuja samochod, aby > kompasem wyznaczyc sobie dalszy kierunek jazdy...? Nie potrzeba teraz jest GPS i chwale kazda godzine jego posiadania. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq bi_scotti 12.08.10, 20:25 "W ogole nie rozumiem jak mozna kwestiowac posiadanie i uzywanie kompasu". No to wyobraz sobie, ze przesiaklas juz na amen topograficzna mentalnoscia kanadyjsko/amerykanska, ktora w Europie nie obowiazuje. W Kanadzie i Stanach wiekszosc miast zbudowana jest na planie dwoch wspolrzednych (N-S, E-W) wiec zanim sie zalapie porzadnie ten system (co nie trwa dlugo, bo to proste jak budowa cepa), kompas sie ewentualnie moze przydac. W Europie mozesz sie tym kompasem po tylku podrapac. Wiekszosc "ciekawych" z turystycznego punktu widzenia miast zbudowana zostala jeszzcze w sredniowieczu i nawet jezeli plan miast pozniej sie zmienil, nie ma zadnych osi NSEW. Dosia ma racje - bierzesz mape, tu stoi pomnik, tam widac wielkie skrzyzowanie, a tam widac kawalek katedry, zadzierasz glowe, widzisz nazwe ulicy i juz wiesz gdzie jestes. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: bi_scotti 13.08.10, 14:07 Uprzejmie donosze, ze gdyby nie kompas to pewnie jeszcze bysmy bladzili po Kairze, kilku zadupiastych miasteczkach porugalskiego poludnia, Bilbao, suburbiach Kyoto i paru jeszcze innych miejscach swiata. Moze jestesmy tepi, moze staroswieccy, ale jakos dobrze nam z tym. Mapa przydaje sie w krajach, w ktorych miasta maja nazwy ulic a punkty charakterystyczne sa naprawde charakterystyczne, a w wielu innych czesciahc swiata (chocby wiekszosc Azji i Afryki) mapy miast maja glownie wartosc dekoracyjna. Z kolei wiele miasteczek europejskich szczegolnie z "dziekiego" poludnia Europy ma bardzo nieprzyjemna, acz romantyczna, platanine jednokierunkowych ulic i bywa wyzwaniem. Kompas jest wtedy najlepszym przyjacielem czlowieka. Z kompasem podrozuje od 6 (SZOSTEGO!!!) roku zycia, odkad dostalam pierwszy od taty i odkad bylo to pierwsze "dorosle" urzadzenie, ktorego zasad funkcjonowania bylam sie w stanie nauczyc mimo mojego learning disability. Jezeli ludzie bez learning disabilities radza sobie w zyciu bez kompasow to super ale moj maz, ktory nie ma moich problemow tez nauczyl sie polegac na igle i doceniac jej zalety szczegolnie w miejscach wspomnianych wyzej. Z zyciem na okreslonym kontynencie nie ma to w ogole nic wspolnego. Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 12.08.10, 04:17 A ja to lubie i jedno i drugie i trzecie, to znaczy lubie ogladac nowe miejsca (z tym, ze kiedys wiecej zwiedzalam, teraz wiecej "doswiadczam"), ale lubie tez wracac do naszego ulubionego miejsca w gorach, gdzie bylismy juz chyba z 7 razy (tradycyjnie jezdzimy tam na jeden dlugi weekend w roku), albo drugiego, ktore niedawno odkrylismy. No i weekendowe wyjazdy na narty zima. Lubie tez czasem spedzic weekend w domu, ale wtedy jest to raczej weekend z nastawieniem na prace w ogrodzie (ogrod jest dosc duzy i trzeba od czasu do czasu cos w nim zrobic). Latem wymaga to bardzo wczesnej pobudki, ale po 10:00 juz sie mozna relaksowac, bo nic sie innego nie da wtedy zrobic . Odpowiedz Link Zgłoś
wyssana.z.palca Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 12.08.10, 07:38 W liceum i podstawowce mialam taka kolezanke, ktorej rodzice nigdy nigdzie nie wyjezdzali. NIGDZIE- ani do pieknych miasto w okolicy, ani do rodziny o wakacjach nad morzem nie wspomne. Strasznie jej współczułam... Odpowiedz Link Zgłoś
elf_15 Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 12.08.10, 14:00 Ale jesteś pewna, że ona się źle czuła z tym? Może nie było potrzeby, żebyś jej współczuła? Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Ja nie lubie podrozowac! 12.08.10, 16:28 Nie lubie nowych miejsc, nie lubie spac w nie swoim lozku, jadac w nieznanych mi restauracjach, itd.... Mam wszystko: pieniadze, czas, chetnego meza, ale kazdy wyjazd to dla mnie stres. Taka przypadlosc glupia, co zrobic... Odpowiedz Link Zgłoś
szymama Re: Ja nie lubie podrozowac! 12.08.10, 19:02 ja tez sie dziwie tym ktorzy maja mozliwosci i nie podrozuja. Zwiedzilismy juz kawal swiata, Polske znamy dobrze, inne kraje tez. I nie z plazy przyhotelowej. Jedzimy przewaznie we wlasnym zakresie, czesto z namiotami, spiac gdzie popadnie i jedzac i pijac z tubylcami gdzie tylko sie da. Z dwojka malych dzieci przy boku. Odpowiedz Link Zgłoś
beverly1985 Re: Nie podróżuje, nie zwiedza 12.08.10, 19:08 Negatywny? Gdzie tam! Wychodzę z założenia, ze kogoś nie stać, bo nie miesci mi się w głowie, że można nie chcieć Odpowiedz Link Zgłoś