Dodaj do ulubionych

Rosyjski czy brytyjski?

18.08.10, 17:56
Kot oczywiście smile
Chodzi mi o charakter w praktyce, chociaż jak wiadomo każdy kot jest inny.
Siostra stoi przed wyborem. Pod względem wizualnym oba są cudowne.

P.S. Nie przenoście tego wątku na kocie forum. Proszę.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Rosyjski czy brytyjski? 18.08.10, 17:56
      Oba. Dwa koty lepiej się chowająsmile
      • kotka.zielonooka Re: Rosyjski czy brytyjski? 18.08.10, 20:27
        Brytyjskie sa uwazane za bardziej spokojne i przytulasne, a rosyjskie za wieksze łobuziaki i bardziej energiczne - ale watpie zeby to miało jakies wieksze pełozenie w praktyce.
        Wazniejsze zeby kot - niewazne czy brytyjczyk czy rusek wink)- były z sprawdzonego źródła a nie z pseudohodowlii pt "prawie_jak_rasowy_robi_wielką_róznicę" uncertain ktora sciemnia ze sprzedaje kotki "rasowe ale bez rodowodu".
    • mia_siochi Re: Rosyjski czy brytyjski? 18.08.10, 20:34
      Koniecznie dwa, bo lepiej się chowają smile
      Obojętnie który rasowy+jakaś znajda, wtedy będzie równowaga w kocim
      wszechświecie wink
    • lykaena Re: Rosyjski czy brytyjski? 18.08.10, 20:47
      A ze schronu ?

      wiem, wiem nie na temat - ale ja tam ostatnio byłamsad
      • kasia191273 Re: Rosyjski czy brytyjski? 18.08.10, 21:04
        nie znam brytyjczykow, ale od 4 lat mam ruska- to najcudowniejszy,
        najlagodnieszy, najprzytulanszy i najpiekniejszy (szczuply,
        dostojny, zwinny- brytyjczyki raczej z takich o krotszych nogach i
        bardziej masywnych)kot na swiecie

        mam tez Maine Coona niebieskiego- rowniez cudo! Ale to raczej pies w
        kociej skorze

        tez polecam dwa koty od razu

        i tez tylko ze sprawdzonej hodowli
        • izabellaz1 Re: Rosyjski czy brytyjski? 19.08.10, 11:49
          A rozmnażasz tego rosyjskiego?
    • maga785 Re: Rosyjski czy brytyjski? 18.08.10, 21:21
      Mam brytyjczyka od 10 lat.Brytyjczyk ma w rzeczywistości takie usposobienie jak
      to w książkach o nim piszą pod warunkiem, że ma dobre geny i pochodzi z naprawdę
      dobrej hodowli.Brytyjczyki mają pewne cechy wspólne, które są w dużej mierze
      uwarunkowane ich bardzo mocną, krępą budową ciała.Nie są to koty bardzo
      aktywne.Mojego kota jak zostawiam w jednej pozycji na drapaku wychodząc do pracy
      to w takiej samej go zastajęsmileDoskonale odnajdują się w małych mieszkaniach.Nie
      skaczą po meblach,firankach, nie są zbyt chętne do wychodzenia poza dom.Z
      obserwacji różnych brytyjczyków powiedziałabym, że są nawet odrobinę strachliwe!
      Są natomiast świetnymi kompanami dla dzieci, bo to koty mało agresywne o wręcz
      anielskiej cierpliwości.W wielkiej Brytanii sporo brytyjczyków umila czas
      dzieciom przewlekle chorym w szpitalach lub hospicjach.
      Dużą zaletą bri jest spora odporność na choroby.Są to koty, które bardzo ale to
      bardzo rzadko chorują.Mój ma 10 lat i poza odrobaczaniem kliniki weterynaryjnej
      nie odwiedza.Podobnie jest u moich znajomych posiadający już wiekowe "brysie".
      Generalnie polecam.O rosyjskich nic nie napiszę, bo kota takiego nie
      posiadamsmileMój kot nie znosi towarzystwa innych kotów.
      • vivibon Re: Rosyjski czy brytyjski? 19.08.10, 00:00
        To ja mam chyba jakieś wybrakowane egzemplarze. Moje britisze widzę najczęściej
        pod postacią toczącej się przez dom kuli o dwóch głowach. Ale są dość młode,
        może dlatego.
    • paniena Re: Rosyjski czy brytyjski? 19.08.10, 01:36
      moja rosyjska kociczka zdecydowanie byla 'charakterna' - przytulala sie, owszem,
      ale i gryzla, kiedy miala taka ochote. Plus , jak sie okazalo, chorowala na
      niewydolnosc nerek, czeste schorzenie u tej rasy - dosc klopotliwe (i
      kosztowne), bo nie mozna jej bylo szczepic, plus zywienie karma weterynaryjna.
      Piekne zwierzatko, ale nie polecam dla ludzi z dziecmi, moja kotka nie byla ich
      wielka fanka.
    • przeciwcialo Re: Rosyjski czy brytyjski? 19.08.10, 06:42
      Ruski nie lubia hałasu i krzyku, srednio czuja sie w domach z małymi
      dziećmi. Marzy mi się rosyjski niebieski ale poczekam az dzieci
      podrosna wink Na razie nasza dachówka zaspakaja potrzebe posiadania
      kota.
    • julialila Re: Rosyjski czy brytyjski? 19.08.10, 08:00
      gdy szukałam kota do naszego domu (dwoje małych dzieci), przewertowałam internet i książki. i przeważnie pisało, że dla dzieci odpowiednie są Brytyjczyki.
      mamy w domu dwa brytki, są spokojne, opanowane, cudowne w stosunku do dziewczynek, nie skaczą po półkach i nie łażą po firankach. co nie oznacza, że czasami nie szaleją wink
    • morgen_stern Re: Rosyjski czy brytyjski? 19.08.10, 09:04
      Bierz oba smile
    • black-cat Re: To ja jeszcze zapytam: kot czy kotka:) 19.08.10, 11:44
      Nie mam doświadczenia w kotach. Do tej pory był pies i królik. Oba
      płci męskiej i oba lekko wrednesmile Pies dożywa swoich dni u moich
      rodziców (nie oddałam go, zawsze u nich mieszkał), królik pożegnał
      się z tym światem kilka lat temu, miał 13 lat. Teraz dojrzewamy z
      mężem do kotasmile Ponieważ zwierzęta u nas żyją długo, spodziewam się,
      że kot też będzie z nami przynajmniej kilkanaście lat. Z tego co
      wyczytałam o brytyjczykach to koty - leniwce. Czy jest różnica w
      usposobieniu kota i kotki (kot będzie wykastrowany, kotka
      wysterylizowana)? Marzy mi się leniwy, duży kot. Napiszcie czy to
      wogóle możliwesmile Jeżeli trafi się kolejny wredny egzemplarz, też
      przeżyję, w końcu już mam doświadczenie w takowychsmile
      • przeciwcialo Re: To ja jeszcze zapytam: kot czy kotka:) 19.08.10, 14:38
        U mnie zawsze "kobieta" czy to pies, chomik czy kot.
    • izabellaz1 Re: Rosyjski czy brytyjski? 19.08.10, 11:48
      Wybrałabym rosyjskiego (zresztą mam w planach albo tego albo kartuskiego). Jest
      drobniejszy i bardzo inteligentny smile
    • madzesa Re: Rosyjski czy brytyjski? 19.08.10, 14:09
      Ja od roku posiadam kota rosyjskiego Neva Masquarade, niebieski.
      Nigdy nie byłam fanka zwierząt, bałam się psów i kotów...ale dałam
      się namówić mężowi i 7 letniej córce. A teraz... to mój pupilek...i
      jest to uczucie odwzajemnione wink Oczywiście poza tym, że jest
      piękny, szaro biały, to ma świetny charakter. Nigdy niczego nie
      podrapał, ani nikogo. Słucha się, oczywiście jak my to mówimy swoje
      mówi "odpyskować", ale jak mówi się że czegoś nie wolno to tego nie
      robi. Ma swój charakterek oczywiście, jak tylko wracam z pracy musze
      go pogłaskać, bo inaczej łazi za mną jak piesek i miałczy. Jest
      ciekawski, nie boi się ludzi. Wymaga jednak uwagi, częstego
      czesania, bo ma długą sierść, je tylko jeden rodzaj saszetek, jak
      tylko dostanie coś innego to będzie chodził obok miski, miałczał,
      domagał się wymiany na inne, ale nie ruszy...taki z niego typ i
      już... jak chce na siebie zwrócić uwagę to podchodzi i dotyka
      delikatnie łapą, śmiesznie to wyglądasmile boi się odkurzacza, ale to
      pewnie większość kotów, hałas mu nie przeszkadza, po prostu chowa
      sie gdzieś jak córka ma np. urodziny. Bardzo fajna rasa, widziałam
      zachowanie zwykłych dachowców i nie chciałabym aby mi kot łaził
      wszędzie nie reagował na polecenia, drapał co gorsza gryzł...
      • kasia191273 Re: Rosyjski czy brytyjski? 19.08.10, 20:43
        kota NIGDY nie kupuje sie 'dla dzieci' w sensie przytulanki

        u nas taka przytulanka stal sie z wlasnej woli Maine Coon, ktory
        daje sobie zrobic wszystko (mam 3,5 letnia corke, ktora kladzie sie
        na nim, 'tuli' itd. i kot znosi wszystko ze stoickim spokojem. Ale
        Maine Coon to, jak pisalam w poprzednim poscie, bardziej wielkie
        psisko w kociej skorze, cos jak labradorwink))

        natomiast rusek zdecydowanie delikatniejszy, nie lubi halasu, przed
        dzieckiem ucieka, jesli czuje sie zagrozony, ale nigdy nikogo nie
        podrapal, nie ugryzl- po prostu zero agresji, za to gracja,
        inteligencja, przedsiebiorczosc, ciekawskosc, miziankowatosc i
        ODDANIE sa zupelnie niespotykane

        uwielbiam wszystkie koty, w ogole zwierzaki, ale Rusek to jest KOT
        NAD KOTY

        • kasia191273 do madzesy 19.08.10, 20:46
          Piszesz, ze Twoj rusek ma dluga siersc? Jak dluga, to nie moze byc
          rosyjski niebieski! To koty krotkowlose, zawsze w tym samym kolorze
          (choc roznych odcieniach szarego)
          • madzesa Re: do madzesy 20.08.10, 10:38
            Ale gafa, mój jest syberyjski, nie rosyjski - nie doczytałam
            dokładnie postu.
        • izabellaz1 Re: Rosyjski czy brytyjski? 19.08.10, 21:10
          kasia191273 napisała:

          > uwielbiam wszystkie koty, w ogole zwierzaki, ale Rusek to jest KOT
          > NAD KOTY

          To prawda. Są piękne ale to nie jedyna ich zaleta.
          Już gdzieś pisałam, ale bardzo lubię też kartuskie smile
    • nangaparbat3 polski? 20.08.10, 10:50
      Ze schroniska?
      Tam mają mnóstwo kotów, które, jeśli nie znajdą domu, umrą.
      Można niewielkim kosztem uratowac komuś zycie.
      Mozna kupic kota rasowego.
      Co przemawia za tym drugim wyborem?
      • vivibon Re: polski? 20.08.10, 13:16
        JAKAŚ gwarancja określonego zachowania, oczywiście jeżeli bierze się zwierzaka z
        dobrej, sprawdzonej hodowli. No i JAKAŚ tam pewność, że przyniesiony do domu
        zwierzak nie padnie kilka dni później na np. białaczkę na oczach dziecka. Te
        jakieś tam wartości są bliskie 100%, chociaż wiadomo, że zawsze się jakiś odchył
        znajdzie.
        • vivibon Re: polski? 20.08.10, 13:19
          Żeby nie było - miałam kilka zwierzaków ze schroniska. Psy, koty... W
          zdecydowanej większości były to zdrowe i zrównoważone egzemplarze, ale kilka
          sytuacji z kilkoma z nich przekonało mnie do tego, żeby po urodzeniu się dziecka
          wziąć jednak hodowlane.
          • lullanka07 Re: koniecznie z hodowli? 20.08.10, 13:44
            tak sie zastanawiam czy kot kupiony poza hodowla zawsze jest obarczony zlymi genami? moze poprostu hodowcy boja sie konkurencji i dlatego zle wypowaidaja sie o kotach bez rodowodu.
            w koncu roznica w cenie jest ogromna; 500zl za kociaka bez rodowodu a nawet 2tys za rodowodowego.
            a co jesli kupie kota z hodowli a on okaze sie wariatem smile wtedy tlumaczeniem sprzedawcy bedzie ze kazdy kot pomimo okreslonych cech rasowych ma swoj charakter?

            zastanawiam sie nad kupnem kota ale ceny kotow hodowlanych przerazaja mnie.
            czy kazdy kot bez rodowodu jest szurniety (chory,ze zlymi genami) a kot z rodowodem trzyma sie cech rasowych jest piekny i zadbany?
            moge miec pewnosc ze wydajac kase na kota z hodowli dostane dobry okaz?czy to taka sama ruletka jak z kotami dachowymi badz pseudoorginalnymi?rozumiem ze roznice w charakterze sa bez wzgledu na hodowle.
            czytajac opinie na roznych forach zaczynam podejrzewac spisek hodowcow taki sam jak koncernow farmakologicznych tongue_out
            • imasumak Re: koniecznie z hodowli? 07.11.10, 23:06
              Mam owczarka niemieckiego bez rodowodu, sukę długowłosą, ma ona wszystkie reprezentatywne cechy tej rasy, jest zrównoważona, odważna i bardzo opiekuńcza, w 2004 roku miała szczeniaki, do krycia załatwiliśmy owczarka z rodowodem, bo mieliśmy taką możliwość. Urodziło się 12 pięknych szczeniąt, wszystkie rozeszły się błyskawicznie, do dzisiaj mamy kontakt z niektórymi domami, gdzie zwierzaki poszły, nie ma wśród nich właściciela, która nie byłaby zadowolona z zakupu naszych szczeniąt.

              Teraz mam zamówionego kociaka brytyjskiego z zaufanego miejsca, odbieramy go po 15 grudnia, bo miot jest z 23 października, kotki są bez rodowodu, nie wiem z jakiej przyczyny, ale po rodzicach widać, że z całą pewnością nie są to żadne mieszańce.
              • bsl Re: koniecznie z hodowli? 08.11.10, 00:01
                koty urodziły sie 23 pazdziernika i 15 grudnia sa juz do odbioru ????
                bardzo dziwne
                • nenia1 Re: koniecznie z hodowli? 08.11.10, 00:17
                  Wcale nie dziwne, przecież to kociaki z pseudohowoli.
                  Tam nie przestrzega się zasad prawidłowej hodowli.

                  Zawsze znajdzie się popyt, bowiem ludzie chcą mieć zwierzę, które
                  wygląda jak rasowe, ale faktycznie jest tanie, a ponieważ jest tanie a sprzedawca
                  chce mieć zyski, więc kotki rodzące są maksymalnie ekspolatowane, a kociaki
                  sprzedawana jak najszybciej.

                  Faktyczna cena wyrobienia rodowodu to około 30 zł., więc tak naprawdę różnice
                  w cenie nie bierze się z faktu, że kot ma rodowód lub nie.

                  • bsl Re: koniecznie z hodowli? 08.11.10, 00:24
                    żaden szanujący sie hodowca nie wypusci kociaka z domu przed skonczeniem 13 tyg , ale o tym powinien równiez wiedziec ten co kota kupuje
                    • imasumak Re: koniecznie z hodowli? 08.11.10, 08:43
                      Nie kupuje od hodowcy. Kociak będzie miał około 9 tygodni, według weterynarza jest to wystarczający wiek do jego odbioru.
                  • imasumak Re: koniecznie z hodowli? 08.11.10, 08:52
                    nenia1 napisała:

                    Zawsze znajdzie się popyt, bowiem ludzie chcą mieć zwierzę, które
                    wygląda jak rasowe, ale faktycznie jest tanie, a ponieważ jest tanie a sprzedawca
                    chce mieć zyski, więc kotki rodzące są maksymalnie ekspolatowane, a kociaki
                    sprzedawana jak najszybciej.


                    Bzdura. Nie kupuję z hodowli, a od ludzi prywatnych.
                    Matka tych kociąt rodziła pierwszy raz w wieku 2 lat i prawdopodobnie już nie będzie. Kotka jest rodowodowa, kocur nie, ale posiada wszystkie reprezentatywne cechy rasy.
                    • nenia1 Re: koniecznie z hodowli? 08.11.10, 11:47
                      imasumak napisała:

                      > Bzdura. Nie kupuję z hodowli, a od ludzi prywatnych.

                      No to akurat oczywiste, nie kupujesz z hodowli, tylko z pseudohodowli.

                      > Matka tych kociąt rodziła pierwszy raz w wieku 2 lat i prawdopodobnie już nie b
                      > ędzie.

                      Skoro nie chcą mieć legalnie prowadzonej hodowli, jak również z tego co sugerujesz, niby nie chcą zarabiać na kociakach, to po co w ogóle doprowadzają do sytuacji trzymania w domu niewysterylizowanych zwierząt? I po co doprowadzają do ciąży kotki?

                      Kotka jest rodowodowa, kocur nie, ale posiada wszystkie reprezentatywne
                      > cechy rasy.

                      Po pierwsze skoro posiada to dlaczego nie ma rodowodu?
                      Po drugie - trzeba na prawdę dobrze się znać, żeby to stwierdzić.
                      Po trzecie - po wyglądzie nie stwierdzisz, czy ten kocur nie jest np. blisko spokrewniony
                      z kotką.
                      • imasumak Re: koniecznie z hodowli? 08.11.10, 12:32
                        nenia1 napisała:

                        No to akurat oczywiste, nie kupujesz z hodowli, tylko z pseudohodowli.

                        Nie kupuję od ludzi, którzy zajmują się handlem zwierzętami, a od takich, którzy raz pozwolili zwierzakom się rozmnożyć.

                        Skoro nie chcą mieć legalnie prowadzonej hodowli, jak również z tego co sugerujesz, niby nie chcą zarabiać na kociakach, to po co w ogóle doprowadzają do sytuacji trzymania w domu niewysterylizowanych zwierząt? I po co doprowadzają do ciąży kotki?


                        A czy jest jakiś zakaz rozmnażania się zwierzaków bez rodowodu?

                        Po pierwsze skoro posiada to dlaczego nie ma rodowodu?

                        Napisałam, że nie wiem.

                        Po drugie - trzeba na prawdę dobrze się znać, żeby to stwierdzić.

                        Polegam na opinii kogoś, kto bardzo dobrze się zna i do kogo mam zaufanie.

                        Po trzecie - po wyglądzie nie stwierdzisz, czy ten kocur nie jest np. blisko spokrewniony
                        z kotką.


                        Akurat pokrewieństwo w tym przypadku jest wykluczone.

                        • bsl Re: koniecznie z hodowli? 08.11.10, 12:36
                          skoro sie na kotach znają jak piszesz , to powienni wiedziec ze 8 tyg to za wczesnie i tego bede sie trzymac
                    • bsl Re: koniecznie z hodowli? 08.11.10, 12:27
                      www.breedlist.com/faq/young.html
            • aandzia43 Re: koniecznie z hodowli? 08.11.10, 00:16
              > czytajac opinie na roznych forach zaczynam podejrzewac spisek hodowcow taki sam
              > jak koncernow farmakologicznych tongue_out

              Kupowanie zwierząt "rasowych bez rodowodu" jest obarczone ryzykiem przyłączenia się do grona ludzi sprowadzających na zwierzęta nędzę i cierpienie. Jak? Tworząc popyt na "towar" i dostarczając kasę ludziom bez sumienia, prowadzącym tzw. "hodowle" - koszmarne fabryki zwierząt popularnych ras. Jeśli już kupować np. kota bez rodowodu, to tylko z hodowli, którą odwiedziłaś osobiście, sprawdziłaś panujące w niej warunki, obejrzałaś matkę obiecanego kociaka.
              • imasumak Re: koniecznie z hodowli? 08.11.10, 08:44
                aandzia43 napisała:

                Jeśli już kupować np. kota bez rodowodu, to tylko z hodowli, którą odwiedziłaś osobiście, sprawdziłaś panujące w niej warunki, obejrzałaś matkę obiecanego kociaka.


                No a jeśli tak się stało, to w czym taki kot jest gorszy od rodowodowego, oprócz tego, że nie ma papierka?
                • aandzia43 Re: koniecznie z hodowli? 08.11.10, 10:22
                  > Jeśli już kupować np. kota bez rodowodu, to tylko z hodowli, którą odwiedził
                  > aś osobiście, sprawdziłaś panujące w niej warunki, obejrzałaś matkę obiecanego
                  > kociaka.
                  >

                  >
                  > No a jeśli tak się stało, to w czym taki kot jest gorszy od rodowodowego, opróc
                  > z tego, że nie ma papierka?

                  Może być gorszy, bo nie z rozrodu kontrolowanego przez specjalistów. Jest większe prawdopodobieństwo, że "koci związek" nie wyda pozwolenia na rozmnażanie kotów chorych, z linii obciążonej chorobami uwarunkowanymi genetycznie, zbyt blisko ze sobą spokrewnionych. A raczej nie wyda rodowodu kotom urodzonym z rodziców niedopuszczonych do rozmnażania. W samozwańczej "hodowli" może być różnie. Bardzo różnie. Mniej płacisz - więcej ryzykujesz. I ryzykuje (jakością życia) kotek.
                  Ale moja niechęć do w/w "hodowli" wynika przede wszystkim z tego, że są one często, jak nie najczęściej, obrzydliwym procederem sprowadzającym na zwierzęta cierpienie.
                  • imasumak Re: koniecznie z hodowli? 08.11.10, 10:44
                    Ja mam akurat kotka zamówionego u ludzi, którzy nie prowadzą hodowli, tylko zdecydowali się na jednorazowe rozmnożenie swoich kotów brytyjskich. Kotka jest rodowodowa, kocur bez rodowodu - dlaczego go nie posiada, nie wiem, ale jest pięknym i zdrowym przedstawicielem tej rasy. Wiem, że koty są zdrowe i zadbane, i że nie przyczyniam się do procederu sprowadzającego na zwierzęta cierpienie.
                    • aandzia43 Re: koniecznie z hodowli? 08.11.10, 12:50
                      . Wiem, że koty są zdrowe i zadbane, i ż
                      > e nie przyczyniam się do procederu sprowadzającego na zwierzęta cierpienie.

                      No i to jest OK smile Nie czeszą kasy na eksploatacji biednych zwierzaków, tylko "dla zdrowotności" (nie do końca zresztą tak jest, ale to nieważne) pozwalają swojej pupilce na jeden miot. Najczęściej potem jedno z kociąt zostaje z matką, jako drugi futrzasty pupilek smile
    • czar_bajry Re: Rosyjski czy brytyjski? 07.11.10, 23:55
      Brytyjczyk to taki misiek kanapowo pokojowy, rusek za to bardzo żywiołowy i rozwrzeszczany ale za to strasznie kochany i całuśny, o Brytyjczyku piszę na podstawie opowiadań znajomych o rusku z własnego doświadczeniasmile
      • zonajana Re: Rosyjski czy brytyjski? 08.11.10, 09:37
        Rosyjskich nie znam, mamy brytyjczka od 2 mcy, mlodzieniaszek, wiec wariuje, jak to kocurek.
        Generalnie sprawia wrazenie inteligentntego, ciekawskiego, odwaznego, lagodnego. Z drugi naszym kotem, persem, zaprzyjaznil sie szybko i bez walk, oba teraz spedzaja wieksza czesc dnia miziajac sie wzajemnie. A poniewaz brytyjczyk jest koloru lila, zas pers srebrny, maja wlasciwie taki sam kolor siersci. Jak czasem leza razem na fotelu, to nie mozna rozpoznac, gdzie sie jeden kot konczy, a drugi zaczyna.

        Zgadzam sie z teoria, ze koty z pseudohodowli moga byc obarczone wieloma chorobami. Trafla nam sie taka sierotka, z wrodzona cukrzyca, niecale 4 lata z nami byla.
        • lullanka07 Re: Rosyjski czy brytyjski? 08.11.10, 10:18
          mam rosyjskiego niebieskiego,kociak ma 3 mies i jest super.
          troche rozrabia jak to kociak ale w granicach rozsadku,wiekszosc dnia i tak przesypia,szaleje okolo 2 godzin dziennie.
    • aandzia43 Re: Rosyjski czy brytyjski? 08.11.10, 10:28
      Rosyjskie niebieskie mają często "psią naturę" - przywiązują się do jednego pana, a na pewno przywiązują się bardzo do ludzi w ogóle. To może być piękne, ale po pierwsze trochę uciążliwe, a po drugie dramatyczne dla kota w przypadku jakichś zmian w rodzinie (np. wyjazd ulubionego pana czy pani). Jeśli ktoś nie jest gotowy na taki układ z kotem, to niech nie bierze rosyjskiego.
    • claudel6 Re: Rosyjski czy brytyjski? 08.11.10, 14:37
      weź ze schroniska, tyle jest bezpańskich kotów potrzebujących domu...sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka