Dodaj do ulubionych

Wielkai ignorancja policji

26.08.10, 07:12
Zdarzenie z poznego wieczoru ze srody na czwartek.

Od ok.23 do 23.40 obserowalam z mezem jak 4 mezczyzn strasznie pijanych w w
wieku od 20 do 25 lat demoluje 2 place zabaw, usiluje przewrocic lampe i
wyrwac deski z lawek, kopie nowe kosze na smieci, ktore sie wyginaja. Wszystko
jest albo nowiutkie abo ma do 3 lat. Ta grupa pijanych ludzi-smieci jest w
parku okolo 40-50 minut wyrabiajac opisane rzeczy. Dra sie przy tym okropnie
caly czas i przeklinaja.Dzwonie bez zbednej zwloki na POLICJE. Nie raz a 3
razy dzwonilam w ciagu calego czasu. Nie przyjechali! Przyjechali dopiero po
40 minutach jak tamci poszli. Dodam , ze komisariat policji jest 1 km od
miejsca zdarzen. LOkalizacja tych wandali jest prosta-darli sie caly czas.

I ja sie pytam-po co robia policji testy sprawnosciowe skoro oni nie moga
dobiec 1 km zakladjac, ze nie mieli auta? Lepiej by roili testy na empatie i
zyczliowsc wobec obywateli. Teraz sa straty tym wieksze, ze policji nie
chcialo sie przyjechac. I napisze na nich skrage do urzedu miasta i opisze
sytuacje spoldzielni, zeby wiedzieli,ze remonty , ktore teraz musza poczynic w
niemniejszej winie leza po stronie nieudolenj policji.

Ja z policja juz mialam wiele razy do czynienia. Bylam po tej prawej
stroniesmile Za kazdym razem widze jak gleboko lekcewaza obywateli. Jak im sie
wadnala czy zlodzieja samemu nie zlapie i nie doprowadzi na posterunek to sami
sie nie rusza.
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 08:20
      > I ja sie pytam-po co robia policji testy sprawnosciowe skoro oni
      nie moga
      > dobiec 1 km zakladjac, ze nie mieli auta?

      Ty na serio? Za duzo filmow kryminalnych sie naogladałas.

      Niestety, sama widze, ze walka z takimi chuliganami to bezsens.Samo
      picie alkoholu w miejscu publicznym jest niedozwolone.A pija
      codziennie, policja jesli przyjedzie to ich spisze i odjedzie.Jak
      pili tak pija nadal.
      Policja i straz miejska skupia sie na wlepianiu mandatow za byle co
      kierowcom, bo to najłatwiejsze.A hordy chuliganow, meneli, pijakow
      zatruwaja w tym czasie zycie innym.


    • tempera_tura Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 09:13
      Wydaje mi sie że czasem, zwykle wieczorami, policja ma ważniejsze sprawy niż interweniowanie na prośbę jakiejś kobiety twierdzącej że dwudziestoletni chuligani niszczą kosz na placu zabaw.....
      Pewnie dlatego że takich wezwań są setki i kończy sie pogonieniem młodzieży z podwórka. Może w Twoim przypaku sprawa była poważniejsza, nie mówiże nie ale obserwuje zachowania "bab" na moim osiedlu..... potrafią zadzwonic na policję bo gnojki spokojnie siedzą na ławce albo jakiś bezdomy pozwilił sobie przejść koło placu zabaw....Z perspektywy policji pewnie tak to wyglądało.
      • karolinkaa3a Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 09:52
        Kilka alt temu mój brat miał "malucha" którego stawiał sobie pod oknem.Przez dwa
        wieczory kilku łobuzów skakało mu po tym autku,na trzeci wieczór zadzwonił na
        policję i Pan mu powiedział,że podjadą jak tylko będą mieli wolny radiowóz,od
        auta do komendy było....60metrów
        • memphis90 Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 21:21
          >Pan mu powiedział,że podjadą jak tylko będą mieli wolny radiowóz, od
          > auta do komendy było....60metrów
          Zgaduję, że chodziło o wolną (czyli nie zajętą aktualnie jazdą do wypadków czy
          innych wezwań) parę policjantów w radiowozie, a nie że czekają na transport
          płaszcząc d... na komendzie.
    • elza78 Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 09:56
      moja diagnoza jest taka ze za malo im placa aby w srodku nocy ryzykowali kose
      pod zebra od jakiegos pijanego malolata ktory dewastuje plac zabaw...
      tyle w temacie...
      ale jest to nie powiem mocno frustrujace uncertain
      • lilka69 a moim zdaniem to nie kwestia wynagrodzenia 26.08.10, 21:13
        tylko charakteru. jak im sie nie chce za 2 tys netto to i nie bedzie chcialo za
        7 netto. bo maja te brak empatii w charakterze i osobowosci.

        poza tym , mysle, ze siedza wieczorem na dyzurze,ogladaja film na tvn-ie ,
        wciagna sie to i chca obejrzec do konca...
        • guderianka Re: a moim zdaniem to nie kwestia wynagrodzenia 26.08.10, 21:36
          lilka-Ty serio myślisz że wszyscy policyjni chłopa siedzą na dyżurze
          i pierdzą w stołek ? winkObawiam się, ze w dyżurce miejsca za mało wink
          • lilka69 Re: a moim zdaniem to nie kwestia wynagrodzenia 26.08.10, 21:44
            a ty masz meza harujacego polycjanta, ze bronisz te grupe zawodowa?
            • guderianka Re: a moim zdaniem to nie kwestia wynagrodzenia 26.08.10, 21:52
              Ja bronię ? A niby gdzie ?
              Ja się dziwię, że dorosła osoba jaką chyba jestes może być tak
              nielogiczna i nieracjonalna i może mysleć, że iluś tam chłopa-może
              nawet kilkudziesięciu pierdzi w stołki przed tv zamiast pracować wink
            • babunia_wygodka Re: a moim zdaniem to nie kwestia wynagrodzenia 27.08.10, 11:54
              lilka69 napisała:

              > a ty masz meza harujacego polycjanta, ze bronisz te grupe
              zawodowa?

              A wiesz co, dobrze że ci nie przyjechali pomóc. Nie zasługujesz.
    • martishia7 Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 10:05
      Tak, zgadzam się, policja ma w nosie takie sytuacje. Można zawsze spróbować w
      straży miejskiej. Ostatnio miałam potrzebę skorzystać z ich pomocy i pojawili
      się w ciągu 10 minut.

      Natomiast IGNORANCJA to nie jest to samo co IGNOROWANIE. Ignorancja=niewiedza.
      • dorota.alex Policja w Grecji 26.08.10, 10:44
        Na cichej spokojnej uliczce przy ktorej byl kemping w nocy rozpoczely sie
        wyscigi motorowe. Uliczka z ograniczeniem do 50km. Towarzystwo zebralo sie przy
        barze i spod bramy kampingu ruszali co kilka minut z potwornym rykiem
        dopingowani wrzaskami kolegow i kolezanek. O 4 rano nie wytrzymalismy i
        pogonilismy z awantura do recepcji. Pan z recepcji stal oparty o szlaban
        wjazdowy i z zainteresowaniem obserwowal wyscigi. Wysluchal naszych skarg i
        spokojnie stwierdzil, ze on tu nic nie moze bo to ulica publiczna. Zarzadalismy
        polaczenia z policja. I pan policjant poinformowal mnie, ze sie czepiam, bo
        przeciez wszyscy wiedza, ze motory jezdza szybciej niz samochody i w zwiazku z
        tym on nie zamierza interweniowac! Dla policji rozwijanie predkosci w okolicach
        200-300km na godzine na malej uliczce w srodku nocy bylo naturalne!
      • lilka69 Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 21:14
        to i pasuje i ignorancja i ingnorowaniesmile

        nie spodziwam sie,ze chlopaki z policji sa lotne.
        • anyx27 Re: Wielkai ignorancja policji 27.08.10, 14:52
          lilka69 napisała:

          > nie spodziwam sie,ze chlopaki z policji sa lotne.

          Uwierz, ze wiekszość bardziej niż ty tongue_out

          I cieszę się, że cię olali. Tak, jak ktoś już poniżej napisał, nie zasługujesz
          na to, aby policja się tobą przejmowała.
    • ako17 Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 14:33
      A może spróbuj złożyć skargę do jakiejś wyższej instancji, np.
      komendy wojewódzkiej czy czegoś takiego (nie znam się na strukturze
      organizacyjnej policji)?
    • q_fla Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 14:45
      Teraz sa straty tym wieksze, ze policji nie
      > chcialo sie przyjechac.

      Nie sądzę. Gdyby ich złapano i posadzono doszłyby koszty utrzymania
      tych typów w więzieniu, ktore jak wszystkim wiadomo niskie nie są. uncertain
      Takie mamy porypane prawo w naszym porypanym do cna kraju...
      • beatulek Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 19:37
        Myślę, że tak od razu nie poszliby siedzieć. Mogliby ich obciążyć
        kosztami naprawy placu zabaw. Miałam niedawno podobną sytuację -
        policja pojawiła się po kilku minutach. NIc nie zrobili owej
        młodzieży - jedynie spisali ich dane.
    • przeciwcialo Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 15:50
      Policja wiele spraw ma w nosie.
      Swoją droga przeprowadziłaś się w nieciekawa okolice.
      • lilka69 przytyk przeciwcialo 26.08.10, 21:18
        przeciwcialo-na np.zoliborzu nie ma wandali? a ty w swojej dzielnicy
        np.chodzilabys bez strachu, ze cie zgwalca/pobija o 2 w nocy w sobote?

        nie pisz o nieciekawej okolicy bo wlasnie mieszkam w tej samej okolicy od 6 lat
        i pierwszy raz to sie zdarzylo! wystarczy mi ten pierwzy. oby byl ostatni.
        owszem, przeprowadzalam sie ale rzut beretem od poprzedniego miejsca zamieszkania.
        • przeciwcialo Re: przytyk przeciwcialo 26.08.10, 21:27
          O przeprowadzce pisałas tak ze myslałam że to zamknięte strzezone
          osiedle. Na takich raczej jest spokojnie.
          • lilka69 Re: przytyk przeciwcialo 26.08.10, 21:30
            bo to POZA osiedlem. zreszta to malutkie osiedle. dalej plot i park. no i w owym
            parku takie rzeczy.
          • changeone Re: przytyk przeciwcialo 26.08.10, 21:53
            "> O przeprowadzce pisałas tak ze myslałam że to zamknięte strzezone
            > osiedle. Na takich raczej jest spokojnie."

            Nawet nie wiesz, jak bardzo można się pomylić co do "zamkniętych i
            strzeżonych osiedli" uncertain Jest to super sprawa gdy powstaje nowe
            osiedle, developer deklaruje jak i co. A potem mieszkańcy modyfikują
            i kombinują jak ciąć koszty uncertain
    • changeone Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 16:04
      Ha ha, ja byłam świadkiem kiedy zostali wezwani po północy do
      pijanej ryczącej "młodzieży", policja ich znaleźć nie mogła, mimo,
      że palili ognisko big_grinbig_grinbig_grin

      Ale zgadzam się z jednym, nie dziwię się, że czasem wybierają jednak
      własne życie, zwłaszcza przy takich zarobkach uncertain
      • heca7 Re:I oto pierwszy wątek , w którym wszystkie... 26.08.10, 16:17
        przyznały rację Lilcebig_grinbig_grinbig_grin
        • lilka69 Re:I oto pierwszy wątek , w którym wszystkie... 26.08.10, 21:28
          i wcale mnie to nie cieszy, ze przyznaly mi racje. wolalabym przeczytac, ze
          wlasnie mozna na policje liczyc!
    • mynia_pynia Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 16:20
      To się kręci film i na youtub'a puszcza. Albo pstryka kilka fotek na
      pamiątkę dla spółdzielni.
      Pomyśl, że teraz demolują plac zabaw a jutro mogą zdemolować twarz
      twojemu dziecku.
      • czar_bajry Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 18:25
        To i ja wrzucę swój kamyczek.
        Pod oknami mam park w którym są dwa place zabaw, od wiosny do jesieni młodzież
        organizuje tam balety i nie zawsze są one nocne.
        W biły dzień za parkanem placu zabaw siedziało kilku pijanych wyrostków którzy
        zachowywali się skandalicznie: bluzgi, wrzaski. sikanie i wymioty.
        Zadzwoniłam na policję, powiedzieli abym wezwała straż miejską no ok zadzwoniłam
        na straż. Minęło 45 min a patrol nie przyjechał chociaż dzwoniłam jeszcze
        dwukrotnie. Towarzystwo się rozeszło ja też poszłam do domu, wzięłam psa- yorka
        i wyszłam z nim na spacer przed blok. Podjechała straż i dwóch rosłych
        funkcjonariuszy podeszło do mnie z awantura że pies luzem biega- owszem smyczy
        nie miałam i kagańca zresztą teżtongue_out
        No i tu moja cierpliwość się wyczerpała- urządziłam piekło, panowie chyba
        zbaranieli i poszli sobie nie wyciągając konsekwencji za obrazę funkcjonariuszy
        na służbiesmile
        Innym razem dzwoniłam bezskutecznie z prośbą o przerwanie balangi
        klatkowo-schodowej.Teraz już wiem że jedynym sposobem na szybką reakcję jest
        podanie iż towarzystwo ma przy sobie niebezpieczne narzędzie np. nóż- wtedy
        reakcja jest błyskawiczna.
        I jeszcze jeden przykład z początku wakacji.
        Jestem z synem na placu zabaw a na ławce leży facet- na oko bezdomny.
        Zadzwoniłam pod 112 i mówię że leży człowiek i nie wiem co mu jest itp. patrol
        przyjechał dość szybko, podeszli pogadali i poszli a gościu położył się spaćsmile
        Wyszłam za policjantami i pytam się co jest grane, oni na to że facet bezdomny,
        rzeźwy i niech sobie śpi.
        Kurde mówię im że plac zabaw to nie noclegownia i niech idzie po za teren i tam
        sobie leży. Tu są dzieci.Oni acz niechętnie wrócili i poprosili faceta o zmianę
        miejsca odpoczynku.
      • lilka69 Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 21:29
        w ciemnosci z wysokiego pietra i przez drzewa????
        • czar_bajry Re: Wielkai ignorancja policji 27.08.10, 01:00
          lilka69 napisała:

          > w ciemnosci z wysokiego pietra i przez drzewa????

          A kto Ci każe mówić że z okna patrzysz?
          Mogłaś przechodzić i widzieć - mogłaś?
          Nie ma zakazu łażenia po nocy, nawet jak to ciemny park jesttongue_out
      • anulka.p Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 21:36
        mynia_pynia napisała:

        > To się kręci film i na youtub'a puszcza.

        No i co dalej z tym filmem? Kto się tym przejmie?
    • guderianka Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 18:17
      faktycznie, tłumaczenia na takie zachowanie raczej nie ma uncertain przykre
      i tyle
      Kilka razy byłam zmuszona wykonać telefon na policję z prosbą o
      interwencję i na szczęście- poza jednym razem przyjechali bardzo
      szybko. Ten jeden raz był gdy pod naszymi oknami grupa mlodzieńców
      usiłowala powstrzymać jednego z nich, ktory bardzo chciał wsiąść do
      auta i pojechać. Szarpali się, krzyczeli a sygnał wolny i nikt nie
      odbieral ani na 997 ani na 112. Więc po 10 minutach prob widząc że
      gowniarz siadł za kierownicą- zeszliśmy z męzem do nich i na
      szczęście-skutecznie pogadaliśmy i sprawiliśmy że zamknęli auto,
      zabrali kolege i odeszli.
    • nangaparbat3 Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 18:34
      Myślałam, że opowiesz o wynikach testów z wiedzy ogólnej policjantów.
    • memphis90 Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 21:17
      pl.wiktionary.org/wiki/ignorancja
      • nangaparbat3 Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 21:50
        Może chodziło o indolencję?
        • memphis90 Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 22:20
          Albo impotencję? W sensie- nie stanęli na wysokości zadania... big_grin
          • nangaparbat3 Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 22:29
            Az mi ich szkoda sad
            Przy okazji dowiedziałam się, że "ignorancja" ma dwa synonimy w grece (nowej) i
            trzy w jidisz, a "indolencja" trzy w rosyjskim. W kazdym razie w Wikisłowniku.
            Ciekawe, czy to coś znaczy?
    • e.mama.s Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 21:32
      W zeszłym roku rozbito mi parę szyb w aucie(m.in.przednia),
      podejrzewałam pijanego gimnazjalistę. jak to zobaczylam omal nie
      zeszłam na zawał. Czym prędzej dzwonię na policję. Mowią, że zaraz
      przyjadą. Czekam przy aucie poł godziny(luty) dzwonię bo może nie
      mogą znależc drogi, pan mówi, że nie mają wolnego auta. Komisariat w
      odl. z 3 km. Policjant przez telefon mówi, żebym sama przyjechała
      tym autem. Jechałam 30/h kurna totalny wygwizdów na drodze bez tej
      szyby. Ledwo widziałam na drogę.Podjechałam i patrzę a tam trzy auta
      policyjne a w środku pełno policjantów. Pan godzinę spisywał
      protokół. W środku była temperatura jak na zewnąrz. To była
      najgorsza niedziela w moim życiu. Ja głupia myślałam, że będą
      zbierać z auta odciski palców. Więc na przyszłośc wiem żeby nie
      dzwonić.
    • el_jot Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 21:42
      Historia z policją opowiedziana przez moją koleżankę. Otóż ta koleżanka
      zobaczyła przez balkon z 3 piętra, że w kałuży tapla się nastolatka, w
      bieliźnie albo stroju kąpielowym. Zaraz obok jest wielka budowa, kręcą się
      robotnicy.Wtedy jeszcze koleżanka nie była pewna czy dziewczyna była pijana,
      obok budowa,kręcą się różne typy więc żeby dziewczynie krzywda się nie stała
      zadzwoniła koleżanka na straż miejską - nie dodzowniła się.

      Sytuacja o tyle się zmieniła, że do tej dziewczyny podeszły dwie jej
      koleżanki, podniosły ją za ramiona i okazało się, ze dziewczyna nie może
      stanąć- tak była pijana. Tamte nie dawały sobie z nią rady. Koleżanka
      zadzowniła na policję na lokalny posterunek, niestety - owszem sekretarka się
      przejęła, ale po połączeniu do dyżurnego - koleżnka usłyszła - dooobrze,
      przyjedziemy. No więc koleżanka czekając na policję obserwuje rozwój wypadków.
      Dziewczyny odeszły kawałek z tamtą pijaną, ale nie miały siły jej prowadzić i
      położyły ją na torach tramwajowych!!!( nie wiem czy tramwaj tamtędy jeździ,
      nie pamiętam co mówiła koleżnka)

      Policji nie ma, a to było ok. 14-tej godziny. Koleżanka po raz trzeci dzwoni
      zdenerwowana na polciję i opisuje co się dzieje, a policjant zaczął ją
      wypytywać, czy leży tak czy srak czy siak. Odpowidział że przyjaaaadą, ale
      mija jakieś 15 minut i nic! Koleżanka z ponagleniem - dostała opier.. że robi
      aferę, że na drugi raz to i w ten deseń. W końcu coś się musiało dziać z tamtą
      dzwiczyną, bo jej koleżanki zaczęły dzwonić gdzieś, zaczęły biegać w panice, w
      końcu podszedł jakiś facet i zadzwonił na straż miejską, przyjechali za jakieś
      20 minut, policja przyjechała za godzinę od pierwszego telefonu mojej
      koleżanki.

      Ja wiem, że koleżanka popełniła kilka podstawowych błędów, że powinna najpierw
      po karetkę zadzwonić, znalazłoby się jeszcze kilka, ale policja - szkoda słów.

      Acha, koleżanka usłyszała, że strażnik dzwoni po karetkę i mówi, że dziewczyna
      14 lat pijana do nieprzytomnościsad
      • lilka69 a czy ktos moze ma jakas pozytywna historie 26.08.10, 21:50
        z udzialem dzielnej policji?
        • memphis90 Re: a czy ktos moze ma jakas pozytywna historie 26.08.10, 22:22
          Tak, jechałam do teściów, przede mną samochód zygzakiem. Zadzwoniłam z trasy na
          policję, przyjechali na sygnale w przeciągu kilku minut i po malowniczym pościgu
          zatrzymali pijanego debila smile
        • girasole01 Re: a czy ktos moze ma jakas pozytywna historie 26.08.10, 23:53
          Owszem - pare lat temu zlodziej wyrwal mi telefon w centrum miasta i
          uciekl. Niedaleko znalazl sie jakis policjant, ktory go dogonil i
          zatrzymal, telefon odzyskalam. Natomiast zaskakujace dla mnie bylo
          to, ze wezwanie do sadu w tej sprawie dostalam jakos po roku z
          kawalkiem od tego zdarzenia i na rozprawie zadawali mi tak debilne
          pytania jak np. w co byl ubrany zlodziej (kto by to pamietal po
          roku). Oczywiscie w dniu kradziezy byl spisany protokol, zlodziej
          zostal doslownie zlapany za reke, wiec cala ta dalsza procedura
          sadowa mocno mnie zdziwila. Obecnie sprawa by trafila pewnie do sadu
          24-godzinnego.
        • czar_bajry Re: a czy ktos moze ma jakas pozytywna historie 27.08.10, 01:08
          Złapałam gumę i stojąc na poboczu po za miastem zastanawiałam się co dalej-
          przejeżdżał patrol zatrzymał się i panowie policjanci zmienili mi kołosmile

          Teraz już umiem sama ale bardzo nie lubię tego robić a wtedy naprawdę jedynym
          sensownym wyjściem wg. mnie było powieszenie się na pierwszej napotkanej suchej
          gałęzitongue_out
    • gku25 Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 22:10
      Primo: policjantów na nocce jest mniej niż w dzień (bywa że na miasto 450.000 są
      aż dwa radiowozy, z ograniczeniami paliwowymi na dodatek). Oczywiście kradzieży,
      bójek i awantur gdzie pijany tatuś sprał po pysku mamusię jest odpowiednio więcej.
      Secundo: policjanci dostają info na temat zdarzeń i muszą wybrać te, które są
      najbardziej zagrażające życiu i zdrowiu ludzi.
      Tertio: Dodatkowa robota papierkowa po każdej interwencji, ale to to akurat
      pikuś. Zresztą interwencje też różnie trwają. Czasem wystarczy tylko pogawędka,
      czasem delikwenta wiezie się na izdebkę, bywa że trzeba negocjować i ściągać
      dodatkowych ludzi.

      Znam to z autopsji, zdarzało mi się jeździć w patrolu, choć policjantką nie
      jestem. Aczkolwiek żoną mundurowego (choć nie policjantatongue_out) i owszem.
      Osobiście mam wielki szacunek dla policjantów, dlatego że wiem jak wygląda taka
      robota od środka.
      • lilka69 gku25 26.08.10, 22:13
        napisalam chyba, ze od komisariatu do miejca zdarzenia mieli 1 km. to mogli
        przybiec! lub ewentualnie przyjsc.
        • gku25 Re: gku25 26.08.10, 22:17
          Czytałaś co napisałam?? Chyba nie, więc jeszcze raz może doczytaj, zwłaszcza ten
          fragment o wybieraniu sytuacji zagrożenia życia i zdrowia człowieka.
        • memphis90 Re: gku25 26.08.10, 22:23
          Jak mieli przyjść, jak pewnie byli na interwencji albo patrolu w drugim końcu
          miasta na przykład??? Sklonować się mieli czy jak?
          • gku25 Re: gku25 26.08.10, 22:27
            Nie przetłumaczysz, lilka i forumki i tak wiedzą lepiej. Mi się tylko przypomina
            jak kiedyś mój mąż pojechał na służbę 8h i wrócił po kolejnych 21uncertain
            • beatulek Re: gku25 27.08.10, 13:54
              gku25 napisała:

              > Nie przetłumaczysz, lilka i forumki i tak wiedzą lepiej. Mi się
              tylko przypomin
              > a
              > jak kiedyś mój mąż pojechał na służbę 8h i wrócił po kolejnych
              21uncertain

              Policja jest opłacana z naszych podatków więc powinno być tyle
              patroli aby wyjazd na interwencję nie był problemem. Pewnie to uwaga
              bardziej do władz niż do policji ale jednak....
              • anyx27 Najpierw poznać fakty, potem krytykować 27.08.10, 14:48
                Najłatwiej krytykowac, jak nie ma sie pojęcia o specyfice pracy w policji. U nas
                na 200tys. ludzi jest w nocy 1 (słownie JEDEN) patrol policji. Cały obszar
                podlegający pod ten patrol połozony jest w południowej cześci miasta + przyległe
                wioski. Przeciwległe punkty oddalone są od siebie o ponad 40km! I teraz taki
                patrol jest na interwencji w jednym końcu, po czym otrzymuje zgłoszenie o
                kolejnych zdarzeniach. Nie jest dziwne, ze na interwencje trzeba poczekać często
                2-3h. I nie zalezy to od policjantów, tylko od ich przełożonych, osób,które
                nigdy na ulicy nie były, tylko grzeją tyłki na ciepłych posadkach za biurkami w
                komendzie. Mało tego, do dyzurnego dzwonią non stop ludzie i wszystkie
                przypadki, to przypadki zagrożenia zycia. Oczywiście nie obiektywnie, tylko
                według dzwoniących - wszystkich "mordują", "zabijają" itd. I to dyżurny musi
                ustalić kolejność, w jakiej patrol pojedzie na kolejne interwencje. Niestety w
                wiekszości przypadków winni są sami ludzie, którzy dzwonią z takimi głupotami,
                że czasem az trudno uwierzyć.

                A już tekst o siedzeniu przez policjantów przy kawce i oglądanie tv, bo im sie
                d... nie chce ruszyc jest nad wyraz bezczelny. i krzywdzacy.


      • el_jot Re: Wielkai ignorancja policji 26.08.10, 22:23

        gku25 napisała:
        Secundo: policjanci dostają info na temat zdarzeń i muszą wybrać te, które są
        > najbardziej zagrażające życiu i zdrowiu ludzi.

        Ale w zdarzeniu opisywanym przeze mnie było zagrożone życie i zdrowie dziecka,
        na dodatek miało miejsce w dzień.

        Znam to z autopsji, zdarzało mi się jeździć w patrolu, choć policjantką nie
        > jestem. Aczkolwiek żoną mundurowego (choć nie policjantatongue_out) i owszem.

        Ooo, to tak można?
        • gku25 El_jot 26.08.10, 22:29
          A ja pisałam do lilki.
          Jak się studiowało taki kierunek jak ja i miało się dobre znajomości to można
          było dużo.
          • el_jot Re: El_jot 26.08.10, 22:33

            gku25 napisała:

            > A ja pisałam do lilki.

            ale jestem ciekawa jak wytłumaczysz tego policjanta, co olał sprawę w
            przypadku opisywanym przeze mniesmile

            > Jak się studiowało taki kierunek jak ja i miało się dobre znajomości to można
            > było dużo.
            No tak, to taki standard.
    • hertaba83 Re: Wielkai ignorancja policji 27.08.10, 11:35
      http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201008/1282685131_by_Pescader
o_500.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka