Dodaj do ulubionych

Koleżanka z pracy

28.08.10, 19:55
Mój mąż ma w pracy koleżankę, z którą się kumplują. Dziewczyna młodsza od niego o kilkanaście lat, singielka, ładna, niegłupia, czasem o niej wspomina (same pozytywy).
No i ostatnio dowiedziałam się (nie od niego), że mąż codziennie po pracy odwozi ją do domu. Prawie codziennie chodzą też razem, tylko we dwoje, coś zjeść podczas przerwy na lunch. Trwa to już od wielu m-cy, ale mąż nigdy mi o tym nie wspomniał. Na dodatek słyszałam, jak flirtuje z nią przez telefon (teksty w stylu "chętnie przyjadę wymasować ci plecy" "Ty z taką figurą to nie masz się czego wstydzić" itp.). W sumie nie zapaliłaby mi się lampka w głowie, gdyby nie to, że mąż dotąd ani razu nie wspomniał o tym odwożeniu ani o wspólnych obiadkach - chociaż o pracy opowiada sporo.

Czepiałybyście się o taka koleżankę?
Obserwuj wątek
    • czar_bajry Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 19:57
      I to bardzosmile
      • beata3211 Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 20:00
        niech ci się lepiej ta lampka zaświeci. tymbardziej że nic nie
        powiedział o dodatkowych atrakcjach....
    • gagunia Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 20:00
      Oczywiście.
    • epistilbit Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 20:03
      hehe
      na moje oko już ją posuwa albo się przymierza tongue_out
    • nutka07 Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 20:12
      Zapalilaby sie!
      Pytanie jak to dobrze rozegrac, zeby nie bylo mu latwo odwrocic kota ogonem.
    • iwoniaw Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 20:16
      Mnie by się nie tylko zapaliła lampka, ale włączyła syrena alarmowa.
      • attiya Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 20:57
        o właśnie smile
    • 18_lipcowa1 Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 20:19

      >
      > Czepiałybyście się o taka koleżankę?


      nie, nie czepiałabym się
      zrobiłabym piekło
      • kropkacom Re: Koleżanka z pracy 29.08.10, 10:14
        > nie, nie czepiałabym się
        > zrobiłabym piekło

        Rozumiem, że mąż miałby podkulić ogon i wrócić na łono rodziny smile Gorzej jak w
        momencie awantury pan mąż przestanie walczyć z ukrywaniem uczuć do koleżanki i
        sam trzaśnie drzwiami.
        • nutka07 Re: Koleżanka z pracy 29.08.10, 11:01
          To kij mu w oko.
          Wolalabys nie wiedziec? smile
          • kropkacom Re: Koleżanka z pracy 29.08.10, 13:53
            Chyba wolałabym wiedzieć. Mam jednak wrażenie, że większość tu pań bierze pod
            uwagę tylko opcję, że misio powie przepraszam po ciężkiej kłótni i zakończy
            znajomość z koleżanką (cokolwiek by za nią stało). I od razu zaznaczę, nie nie
            uważam, że portki w domu muszą być bez względu na ich ich jakość big_grin
            • nutka07 Re: Koleżanka z pracy 29.08.10, 14:30
              No ja uwazam, ze sprawa jest otwarta dopoki nie dojdzie do konfrontacji wink
              Taki delikwent, jezeli nie jest zdecydowany odejsc bedzie klamal jak z nut, a i
              zonie sie oberwie.
    • karra-mia Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 20:23
      lampka zapaliłaby mis ię, gdybym usłyszała, ze tak często prawie jej takie komplementy przez telefon, teraz to by już była syrena alarmowa
    • vivibon Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 20:24
      Twój facet wyraża chęć masowania jakiejś kobiety i komplementuje jej figurę, a
      Tobie zapala się lampka, bo chodzą razem na lunch?
      Ad rem - urwałabym mu głowę i zachowała się nieelegancko do szyi.
    • mamola-online Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 20:34
      W najnowszych Obcasach... jest wlasnie o tym artykul. Nie
      tolerowalabym zadnych blizszych kolezanek. Facetowi nie jest
      potrzebna kolezanko-przyjaciolka do spedzania wolnego czasu bez
      podtekstu erotycznego. Smierdzi mi ta sprawa z daleka.
    • triss_merigold6 Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 20:35
      Hehehe, właśnie w dziesiejszych "WO" jest o "koleżankach" panów
      mężów.
      Zrobiłabym piekło juz na etapie "kumplowania się", za teksty o
      masażu to by graty chłopa frunęły przez okno.
    • easyblue Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 20:38
      Jeżeli jesteś zazdrosna albo zdarzyło by Ci się zrobić awanturę o
      jakąś babę, to może się zwyczajniei boi Twojej reakcji.
      Ale tak czy siak pewnie mu się podoba i to chyba coraz bardziej.
      Jeżeli z seksem między Wami jak dawniej, czyli dobrze, to raczej Ci
      jeszcze rogów nie przyprawił, ale jeżeli coś się zmieniło to bym
      chyba zaczęła działaćsmile Częstszy seks to mogą być wyrzuty sumienia,
      rzadszy też dobrze nie wróży.
      • mikas73 Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 20:46
        Częstszy seks to mogą być wyrzuty sumienia,
        > rzadszy też dobrze nie wróży.


        Częstszy to tylko na poczatku romansu, potem pan albo się zakochuje
        i nie daje rady "obrobić dwie" albo tylko nie daje rady...... no
        chyba że jakiś wyjątjowy egzemplarz...

        Żle się u Ciebie dzieje....
        • easyblue Re: Koleżanka z pracy 29.08.10, 08:43
          Częstszy jako próba "zadośćuczynienia za zdradę" czy pozbycia się
          wyrzutów sumienia.
    • aurita Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 20:40
      nie trac czasu na glupie rozmyslania, zapros jego kolezanke na kolacje do was do
      domu
      • vivibon Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 20:41
        Ale po co?
        • mamola-online Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 20:43
          Zeby poznac wroga i trzymac go blisko wink
          • triss_merigold6 Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 20:46
            I zeby pan mąż mógł się na legalu bliżej poznawać z koleżanką?
            Czysty masochizm.
          • mikas73 Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 20:49
            Znałam takiego, który zapraszał kochankę do domu, poznał z żoną i
            wkręcił w powiedzmy "koleżeństwo"....
        • aurita Re: Koleżanka z pracy 29.08.10, 10:03
          zeby ocenic szkody, wroga nalezy dobrze poznac
          • vivibon Re: Koleżanka z pracy 29.08.10, 11:53
            Ale kogo to obchodzi? Będzie zapraszać do domu każdą laskę, z którą flirtuje jej
            mąż? To on jest problemem i to z nim powinna się rozprawić.
            • aurita Re: Koleżanka z pracy 29.08.10, 12:03
              Moja "porada" dotyczyla autorki a nie ciebie.
              To co ciebie obchodzi zwisa mi i powiewa
              • vivibon Re: Koleżanka z pracy 29.08.10, 12:13
                A moja uwaga odniosła się do Twojej kretyńskiej porady.
                Skoro nie chcesz, żeby była komentowana, pisz do autorki na priva.
                • aurita Re: Koleżanka z pracy 29.08.10, 12:23
                  Alez moja porada moze i powinna byc komentowana. Tylko ze ty tej porady nie
                  skomentowalas tylko wyznalas ze jej nie rozumiesz.
                  • vivibon Re: Koleżanka z pracy 29.08.10, 18:25
                    Tak sobie tłumacz.
                    • aurita Re: Koleżanka z pracy 30.08.10, 11:37
                      vivibon napisała:

                      > Tak sobie tłumacz.

                      forum.gazeta.pl/forum/w,567,115856362,115858003,Re_Kolezanka_z_pracy.html
    • super-mikunia Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 20:51
      Na dodatek słyszałam, jak flirtuje z nią przez telefon teksty w stylu
      > "chętnie przyjadę wymasować ci plecy" "Ty z taką figurą to nie masz się czego
      > wstydzić" itp.). W sumie nie zapaliłaby mi się lampka w głowie


      a ja zdzieliłabym go tym telefonem
    • kosher_ninja Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 20:51
      Mam kilku kolegów z pracy, z którymi się kumpluję.
      Często odwożą mnie do domu. Jeden ostatnio podwiózł mnie do lekarza i czekał, aż
      wyjdę (jestem w ciąży, mąż akurat nie mógł). Często chodzę z nimi na jedzenie w
      czasie pracy. Z jednym chodzę na basen. Wszyscy mają żony lub dziewczyny. I też
      zdarza nam się pisać do siebie smsy - np. na urlopie, z pytaniem co słychać.

      Ale gdyby któryś mi puścił tekst o masowaniu pleców... Brrr.
      Jako że sama mam damsko-męskie relacje kumplowskie, to uważam że kumplować bez
      podtekstów jak najbardziej się można, ale flirciarskie teksty stanowczo poza
      taką niewinną relację wychodzą. Normalne relacje damsko-męskie nie różnią się od
      damsko-damskich. I męsko-męskich. Normalnemu kumplowi by chyba nie rzucał
      tekstów o masażu pleców, prawda?

      Odwożenie i obiadki bym olała, bo to często wynika ze wspólnej pracy. Ale za te
      masaże to bym zrobiła piekło nieziemskie.
      • mikas73 Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 20:54
        Odwożenie i obiadki bym olała, bo to często wynika ze wspólnej
        pracy.

        Tak ale to, że jej o tym nie wspominał.... to już nie jest do
        olania...
        • kosher_ninja Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 21:01
          Ja też nie mówię, z kim danego dnia jadłam obiad albo kto mnie do domu odwiózł.
          Mąż identycznie, a rozmawiamy ze sobą naprawdę dużo.
          Nie prowadzimy rozmów typu:
          -Co dzisiaj w pracy?
          -Jadłem obiad z Weroniką, która potem odwiozła mnie do domu.

          Chociaż faktycznie może to wychodzi przy okazji tekstów "Jadłam wczoraj obiad z
          Radkiem, on się zatruł i trafił do szpitala, a ja czuję się rewelacyjnie" lub
          "Byłem na obiedzie z Weroniką - szef ją ścigał i jestem głodny, bo musieliśmy
          wyjść po 5 minutach".
          • crises Re: Koleżanka z pracy 29.08.10, 17:41
            Ja też nie zawsze mówię akurat o tym, bo często zdarzają się o wiele ciekawsze
            rzeczy w pracy i historyjki z gatunku "trafił się dziś klient, który chciał coś
            naprawdę dziwacznego" są ciekawsze od "wracając z pracy podrzuciłam D. na
            dworzec, bo wyjeżdżał i miał ciężką torbę".

            Jadam/piję piwo z różnymi kolegami, chadzam z nimi na zakupy, jak ja potrzebuję
            porady męskiej a oni damskiej, pożyczamy sobie nawzajem książki i filmy i gadamy
            o nich i pewnie robimy jeszcze parę i innych rzeczy, ale na litość, pleców sobie
            nawzajem nie masujemy i do głowy by nam to nie przyszło...
    • attiya Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 20:56
      tak
    • malwa51 Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 20:59
      jeslibym wiedziala _od meza_ o obiadkach i odwozeniu to pewnie nie,
      bo jego koledzy i kolezanki z pracy guzik mnie obchodza. Ale gdybym
      byla w twojej sytauacji nie spodobaloby mi sie to. Zwlaszcza ze maz
      wydaje sie byc pania zauroczony (te same pozytywy i flirt, hm.)
      • marzeka1 Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 21:46
        Tak, czepiałabym się tak bardzo, że pan miałby krótki wybór.
      • stare_wino Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 22:01
        No to żeście mi zabiły ćwieka. W poprzedniej pracy miałam takiego kolegę, bardzo
        fajny facet, też zawsze razem chodziliśmy razem na obiady, często przesiadywał w
        moim pokoju, ale bez podtekstów (no, przyznam, że mi się trochę podobał, ale
        stosunki mieliśmy czysto koleżeńskie). Tylko ze ja nie robiłam z tego tajemnicy
        przed mężem, bo niby dlaczego?

        Może mąż boi się awantury, bo mieliśmy taki epizod kilka lat temu - też była
        koleżanka, tyle że nie z pracy, długie rozmowy przez gg, telefony, komplementy,
        był wyraźnie zauroczony. Ja wtedy zrobiłam mega awanturę, on twierdził, że
        jestem przewrażliwiona i wyolbrzymiam, że wszystko sobie wymyśliłam, ale w końcu
        zakończył tę znajomość. Teraz pewnie znowu powie, że się czepiam i spróbuje to
        zbagatelizować. A pracy nie zmieni, więc koleżanka będzie tam nadal.

        Poradźcie mi coś, to jego w miarę nowa praca, nie bywam tam nigdy i nie znam
        ludzi, z którymi pracuje.
        • super-mikunia Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 22:06
          Tylko ze ja nie robiłam z tego tajemnicy
          > przed mężem, bo niby dlaczego?


          bardzo mądrze odpowiadasz na swoje pytania - sprawy jasno z twoim mężem bym nie
          stawiała bo i tak zbędzie cię pewnie tym samym tekstem co ostatnio... z tym
          typem nie można tak po postu szczerze...
        • vivibon Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 22:37
          I dałaś sobie wmówić, że to Ty jesteś przewrażliwiona, a nie, że on szuka wrażeń
          po świecie?
    • barbaraonly Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 21:50
      Ja dowiedzialabym sie, jaki jest adres tej pani i zaczaila sie
      gdzies w poblizu z lornetka, zeby zobaczyc, jak wyglada to ich
      pozegnanie w aucie.
      • sagittarius_84 Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 22:10
        Dokładnie to samo pomyślałam smile
    • lolinka2 Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 22:10
      mnie by gwizdem ostrym zabrzęczało w uszach przede wszystkim to, że
      z jakiegoś powodu od tej wiedzy małżonek mnie separuje.

      Gdyby mówił, że z iksińską jadł coś tam-gdzieś tam, albo że ją
      odwiózł vel ona jego - to looz, a jak ze sobą pracują, to grypsy o
      masażu pleców są normalne (z kumplem, z którym pracuję 4 lata i
      jesteśmy dla siebie wybitnie aseksualni, nie takimi tekstami się
      częstujemy - chociaż postronni czasem dziwnie reagują). Natomiast
      jeśli ja nic nie wiem, a potem teksty przez przypadek podsłucham,
      to wygląda całość zupełnie inaczej i jawi się niebezpiecznie.
    • afrikana Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 22:19
      przeprowadź małe "śledztwo" i wszystko będzie jasnewink
    • madzioreck Re: Koleżanka z pracy 28.08.10, 23:04
      Lampka...? To jest czerwony alert, a nie lampka...
    • pomarancza-1 Re: Koleżanka z pracy 29.08.10, 09:55
      Zatrudnij detektywa albo sama się zabaw czyli:
      - śledzenie po pracy
      - przeglądanie telefonu i poczty
      - zastanowiłabym się nad podsłuchem w samochodzie jak ją odwozi - teraz niedrogo taki sprzęt można kupić...
      • ciocia_ala Re: Koleżanka z pracy 29.08.10, 14:42
        pomarancza-1 napisała:

        > Zatrudnij detektywa albo sama się zabaw czyli:
        > - śledzenie po pracy
        > - przeglądanie telefonu i poczty
        > - zastanowiłabym się nad podsłuchem w samochodzie jak ją odwozi -
        teraz niedrog
        > o taki sprzęt można kupić...


        To WSZYSTKO jest obzydliwe. Przegladanie,
        podsluchiwanie,SLEDZENIE?? Niedobrze mi...
        • nutka07 Re: Koleżanka z pracy 29.08.10, 14:55
          Zawsze mozna usiasc i poczekac az wszystko samo sie wyjasni.
    • inguszetia_2006 Re: Koleżanka z pracy 29.08.10, 10:02
      Witam,
      Rozmów się z mężem po męsku i szybko, póki jeszcze znajomość mieści
      się w ramach wspólnych obiadów. Powiem ci tak: chodzę na obiady z
      kolegami z pracy,czasami wygłupiamy się,docinamy sobie etc.,relacje
      są kumpelskie, ale koledzy nie dzwonią do mnie po godzinach pracy i
      ja do nich też nie dzwonię, no chyba że w pracy jest "pożar w
      bu..elu". Ale wtedy nie rozmawia się o masażu pleców, tylko o
      rachunkach, fakturach i umowach. Li i jedynie. I takie rozmowy
      brzmią mniej więcej tak:
      Ja: Po jaką cholerę dzwonisz o tej porze?
      Kolega: Bo to i tamto.
      Ja: Do stu tysięcy piorunów(wersja na użytek moderatora;-P)jutro się
      załatwi.
      Kolega: Nie, bo coś tam...
      Ja: Do cholery, jem kolację!
      I w tym tonie dalej;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
    • maurra Re: Koleżanka z pracy 29.08.10, 11:53
      Wysokie Obcasy, Wysokie Obcasy...
      • stare_wino Re: Koleżanka z pracy 29.08.10, 12:09
        Czy ktoś może podać link do tego artykułu z WO?
        • maurra Re: Koleżanka z pracy 29.08.10, 12:42
          to jest numer z wczoraj zaledwie, więc na razie tylko w wydaniu papierowym

          warto przeczytać
          • kropkacom Re: Koleżanka z pracy 29.08.10, 13:47
            > warto przeczytać

            A jakie są główne tezy artykułu? smile
            • maurra Re: Koleżanka z pracy 29.08.10, 15:33
              "O naiwności!"
              niestety
              • kropkacom Re: Koleżanka z pracy 30.08.10, 09:41
                Czyli co? Kontrola? Wszystkie koleżanki (o przyjaciółkach nie wspomnę) precz?
                • maurra Re: Koleżanka z pracy 30.08.10, 12:02
                  zaraz będzie e-wydanie to sobie wszystko ładnie oblukasz smile
      • kamyczek_0 Re: Koleżanka z pracy 29.08.10, 12:18
        Dokładnie, tekst zerżnięty z wczorajszych WO miejscami słowo w słowo.
        Trzeba było się bardziej postarać...
    • nutka07 Stare_wino 29.08.10, 14:56
      Stare_wino a co tam u Twojej przyjaciolki?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka