burza4
02.09.10, 16:01
Wątki edukacyjne staram się omijać, bo mi ciśnienie skacze. Jak śmiałam się z
Giertycha ogólnie, tak uważam, że w kwestii wychowania patriotycznego i
znajomości historii/literatury własnego kraju miał rację.
w liceum moje dziecko wychodziło z domu o 7 rano i wracało o 16-17, a mając 43
godziny lekcyjne nie zdołała już wygospodarować czasu na kurs angielskiego, bo
kiedyś lekcje trzeba odrobić i powtórzyć coś do matury. Co najmiej 4
przedmioty tworzone kit wie po co, po godzinie tygodniowo, która nic nie
wnosi. Ot, takie "Podstawy przedsiębiorczości". 1 Ekologia. Super.
W efekcie moje dziecko orząc nosem po biurku, skończyło edukację nie mając
pojęcia o Rewolucji Francuskiej, ba! II wojnę światową też ledwo liznęli.
Dzieciom na maturze myli się autor Pana Tadeusza, nie znają treści Dziadów, o
bardziej wyrafinowanych utworach to już nawet nie ma co wspominać. A poziom
matur jest po prostu tak żenujący, że żałość bierze.
Ale co się dziwić, skoro wprowadzono takie światłe reformy:
"Kolejną zmianą ma być rozporządzenie, które daje uczniowi możliwość zdania do
następnej klasy z jedną oceną niedostateczną. Wprawdzie przepis ten
funkcjonuje od lat w szkołach podstawowych i gimnazjach, ale teraz taką
decyzję podejmować będzie wyłącznie rada pedagogiczna."
może niedługo ktoś w ogóle skończy z fikcją i złudną nadzieją, że szkoła ma
czegoś nauczyć i od razu po 18tce będą wręczać świadectwa maturalne awansem,
każdemu jak leci?