skanke
14.10.10, 09:23
w sensie mentalnym. Niczym się nie interesuje, nie ma żadnego hobby, po pracy -zje obiad i idzie spać. Jest wykształcony, ale podyplomówkę zrobił tylko dla tego, by mi dorównać. Kiedyś weekend był poza domem- wyjazdy, wyjścia, a teraz mu się nie chce. Sama staram się jakoś iśc do przodu- języka się uczę, chodzę na jakieś baseny, aerobiki, a on NIC. NIe wiem, czy się zmienił czy mi się otworzyły oczy. Wszytko tak byle jak-kilka pchnięć i na baczek... Qrwa, ma dopiero 33 lata i już się boję, że to początki "dziadzienia". Dać mu kopa- czy wykopać?