Dodaj do ulubionych

jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...?

13.11.10, 19:11
jak mam wytlumaczyc mezowi i tesciowej ze chce wprowadzic butelke jak dziecko skonczy 6 miesiecy?
jak mala bedzie miala 8 miesiecy wracam do pracy i jak wroce to nie chce juz karmic...
oni snuja plany ze bede mala karmila przed wyjsciem do pracy i takie tam...
jak wytlumaczyc im ze to moja decyzja i juz...??
Obserwuj wątek
    • verdana Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 19:14
      Nic nie tłumacz, nie musisz tłumaczyć. Karmienie to wyłącznie Twoja decyzja. Możesz po prostu im powiedzieć "Już nie karmię piersią, koniec." i ucinać dyskusje.
      Mąż, no cóż, jeszcze rozumiem, ale teściową która ma plany, kiedy Ty masz karmić, pogonilabym na cztery wiatry.
      • annaa77 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 19:16
        a dlaczego chcesz tlumaczyc to tesciowej? nie kumam.....
        porozmawiaj z mezem, powiedz mu o swoim planie i tyle.
        • gwen_s Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 19:37
          dokładnie, nie dość, że teściowej nie tłumacz to mężowi także... przecież to Twoje piersi, Twoje utrudnienia, Twoja sprawa...
          Z jednej strony wiem co czujesz, bo ja nie chciałam karmić, parcie było u mnie takie z każdej strony, że stwierdziłam, że się "skuszę", ale nie odpowiadało mi to, nie minęły 3 mce a ja odstawiłam młodego... bez tłumaczeń... oczywiście mój M ma tak "matkową" siostrunię, że mówiła, jaka to szkoda dla dziecka a ile to kasy dodatkowo będzie kosztowało itd... mój M tylko raz próbował się zapytać mnie dlaczego nie chcę karmić, nie trafił w moment naskoczyłam na niego, tak, że kolejnego razu nie było.
    • gk102 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 19:15
      Teściowej??? a po co jej cokolwiek tłumaczyć? Męzowi normalnie - słowniesmile
      • mala_2_1 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 19:29
        juz mu mowilam, ale on nie bierze do wiadomosci takiej opcji, wedlug niego ja BEDE karmic jak najdluzej i takie tam, on trzyma strone swojej mamy bo to polozna od 25 lat i wogule... crying
        • annaa77 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 19:31
          mala_2_1 napisała:

          > juz mu mowilam, ale on nie bierze do wiadomosci takiej opcji, wedlug niego ja B
          > EDE karmic jak najdluzej i takie tam, on trzyma strone swojej mamy bo to poloz
          > na od 25 lat i wogule... crying
          w tej sytuacji bym nie rozmawiala tylko kupila mleko butelke i zrobila to co chcesmile
          • mala_2_1 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 19:40
            zostaly 2 tygodnie i 6 dni wytrzymalam tyle a 20 dni tez przetrzymam, butelke juz mam wink a mleko kupie na dniach wink i ZROBIE TO CO CHCE wink wasze posty bardzo mi pomogly wink czuje sie lepiej na duchu i wogule jakos tak lzej mi
        • czar_bajry Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 19:33
          on trzyma strone swojej mamy bo to polozna od 25 lat i wogule

          zaproponuj aby spełniała się zawodowo w szpitalu na oddziale a nie u Was w domusmile
          Zawsze może zacząć karmić sama jak ma takie życzenie jeśli nie masz siły przebicia i nie umiesz przeciwstawić się tyrani to cóż pozostaje tylko utracić pokarmsmile
          • mala_2_1 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 19:44
            jak? zastosuje sie do wszystkiego.??
          • czar_bajry Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 19:54
            przede wszystkim musisz przestać karmić, idź do lekarza i poproś o leki wstrzymujące laktacje.
            Tylko pamiętaj jak zaczniesz je brać to odwrotu nie ma i nie możesz po nich karmić, najpierw przyzwyczaj dziecko do butelki tu łatwo nie będzie i Twoje pytanie powinno brzmieć... jak przekonać dziecko do butelki...smile
            • mala_2_1 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 20:08
              no wlasnie moj plan jest taki ze zaczne wprowadzac butelke jak mala skonczy 6 miesiecy wiec mysle ze przez 2 tyg sie uporam, moja znajoma przetrzymywala swoja corke do 6h i po tym czasie mala byla wsciekle glodna wieb jadla z butli, narazie mam 2 rodzaje smoczkow w dou i szukam nastepnych i modle sie zeby ktorys przypasowal malej (mieszkam w UK wiec bede szukala wytrwale )
            • anorektycznazdzira ale 14.11.10, 14:05
              > mić, najpierw przyzwyczaj dziecko do butelki tu łatwo nie będzie i Twoje pytani
              > e powinno brzmieć... jak przekonać dziecko do butelki...smile

              Ale czemu na pewno nie będzie łatwo??? Są dzieci, np. moje OBA, które butlę przyjęły z wielkim zadowoleniem i wręcz ulgą, bo przy piersi dziecko się nieraz musi bardziej napracować a z butli łatwiej leci. Uczyły się chwilę i nie miały problemu, że to coś nowego. Córka tak około 6 msc właśnie, a młody, ze był strasznym żarłokiem i w wieku 4,5 msc zaczął w nocy wołać jeść co 1,5h, zaczał być dokarmiany właśnie wtedy. Na radę pediatry, która była mądrą kobietą i powiedziała, że dziecko potrzebuje matki a nie zombie. W sumie karmiłam oba do ok. 9 msc, bo mi to odpowiadało, ale przysięgam, że tylko dzięki butli. Gdyby nie zaczęli być dokarmiani i nie miałabym trochę luzu w nocy i we dnie dzięki tej butli, to bym chyba zwariowała. A tak- dzieci były bardzo zadowolone, syn zaczął normalnie spać a ja pozostałam szczęsliwą matką.
        • apriljana Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 19:39
          > juz mu mowilam, ale on nie bierze do wiadomosci takiej opcji, wedlug niego ja B
          > EDE karmic jak najdluzej i takie tam, on trzyma strone swojej mamy bo to poloz
          > na od 25 lat i wogule... crying
          Syna karmiłam rok, córkę chciałam podobnie ale około 6 miesiąca wyrosły jej pierwsze zęby, zaczęła mnie kąsać, próbowałam to przetrwać ale niestety nie dałam rady. Ja żałuję trochę, że nie udało mi się karmić dłużej ale jeśli Ty nie chcesz a koniecznie chcesz się tłumaczyć to możesz wykorzystać taką wymówkę wink
          ... wogule ?
        • angazetka Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 19:39
          Powiedz mu, żeby sam zaczął karmić piersią, skoro mu tak zależy.
          • bi_scotti Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 22:05
            angazetka napisała:

            > Powiedz mu, żeby sam zaczął karmić piersią, skoro mu tak zależy.

            A jak sie zmeczy, to ewentualnie moga na zmiane z mamusia-polozna-od-25-lat - taki rodzinny quality time z biuscikiem wink
    • czar_bajry Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 19:17
      nie bardzo rozumiem po co tłumaczyć? Jeszcze mężowi- ok ale teściowej?
      Jak chcą to sami mogą wyjąć cyca i dziecko nakarmićtongue_out
      Jeśli będziesz mieć z tego powodu problem to powiedz iż mleko się skończyłosmirk
      • mala_2_1 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 19:30
        > Jeśli będziesz mieć z tego powodu problem to powiedz iż mleko się skończyłosmirk

        taki myk nie przejdzie, tesciowa to polozna od 25 lat ehh crying
        • purpurowa_komnata Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 19:40
          To nie myk.
          Któregoś dnia wstałam i nie było mleka-choć bardzo ale to bardzo chciałam karmić piersią nadal.
        • czar_bajry Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 19:43
          taki myk nie przejdzie, tesciowa to polozna od 25 lat ehh crying

          ale cycków chyba Ci macać nie będziesmile
          ... kurde jak się wtrąca to i macać może, w takim razie nic nie tłumacz tylko przestaw na butelkę.
          Zawsze mogą karmić do spółki mamusia z synusiemtongue_out
    • anorektycznazdzira Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 19:20
      Ja nie widzę w ogóle nic do tłumaczenia, za to coś do oznajmienia. I tyle. Nie będzie chyba mąż a już w ogóle teściowa Ciebie ubezwłasnowolniać i o twoich, za przeproszeniem, cyckach podejmować decyzje za Ciebie.
      Bo jak będzie to sukcesu małżeńskiego nie wróżę.
    • deodyma Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 19:26
      Ty masz sie im tlumaczyc???
      no bez jaj.
      to chyba Twoje sprawa, prawda?
      • mala_2_1 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 19:35
        tez tak mysle ze to moja i tylko MOJA sprawa czy bede dalej karmic czy nie, szczeze mowiac NIGDY nie chcialam karmic piersia ale wiem ze to dobre dla dziecka wiec sie zmusilam ale mam dosc, za 2 tygodnie mala konczy 6 miesiecy i czekam na to jak na zbawienie zeby zaczac wprowadzac butelke, wiem ze nie bedzie latwo i ze od tak odrazu tez dla dziecka bedzie stresem jak przejdzie tylko na butle wiec 2 pierwsze tyg bedzie karmienie mieszane a od polowy grudnia tylko butla dobrze mysle?
    • lilly_about Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 19:29
      A po co chcesz komukolwiek to tłumaczyć? Ty karmisz, czy mąż i teściowa? Ta druga to niech zajmie się rozpieszczaniem wnuka, a nie interesuje twoimi cyckami.
    • triss_merigold6 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 19:39
      Nie tlumaczyć, poinformować. Dyskusje ucinać.
      Stosowałam karmienie mieszane dziecku od urodzenia i była to bardzo dobra opcja. Nie wyobrażam sobie karmienia wyłącznie piersią i na życzenie, za bardzo absorbujące.
    • purpurowa_komnata Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 19:53
      Będziesz najpierw tłumaczyć,ze nie karmisz piersią, później, ze spóźniłaś się 5 minut z pracy....
      • sarah_black38 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 20:05
        Zrobisz jak zechcesz, ale może przemyśl opcję mieszaną.Ja wróciłam do pracy jak mała miała 9 miesięcy.Karmiłam butelką i piersią (zaprzestałam karmić po 15 m.ż.).Taki układ nam odpowiadał, dziecko miało naturalny pokarm i zaspokojoną potrzebę bliskości.

        A poza tym mój doktor od cycków zalecał mi jak najdłuższe karmienie jako dobrodziejstwo dla mojego zdrowia big_grin
    • tully.makker Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 20:22
      A dlaczego nie ma sie tlumaczyc ojcu dziecka z decyzji, ktore tegoz dziecka dotycza?
      • purpurowa_komnata Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 20:32
        Wg mnie tłumaczyć to złe słowo.
        Najlepiej gdyby to zostało przedyskutowane.
        • bi_scotti Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 22:11
          purpurowa_komnata napisała:

          > Wg mnie tłumaczyć to złe słowo.
          > Najlepiej gdyby to zostało przedyskutowane.
          >

          Ale co tu mozna DYSKUTOWAC? Kobieta chowa piersi w eleganckim staniku i mowi krotko "finito" - poczatek i koniec dyskusji. Czy ktos tu oszalal? Jakas obca pani (tesciowa) ma miec zdanie na temat tego, co autorka watku robi ze swoimi piersiami? Albo jakis facet (maz), ktorego bardziej interesuje zdanie mamusi niz opinia glownej zainteresowanej? Nie przesadzajmy - 6 miesiecy karmienia piersia to bardzo przyzwoity okres czasu - dziecku krzywda sie nie stanie a prawo kobiety do samodzielnej decyzji w tej sprawie jest NIEZBYWALNE!
      • angazetka Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 20:40
        Może mu to wytłumaczyć, a nie się tłumaczyć, bo nie robi nic złego. A teściowa to już w ogóle nie ma nic do tego, choćby była położną i 250 lat.
        • mala_2_1 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 20:51
          no wlasnie probuje z nim na ten temat rozmawiac ale on nie bierze do wiadomosci ze ja chce przestac karmic wedlug niego to duzo pieniedzy pochlonie bo mleko kosztuje, a mleko jest w zasadzie tanie tu gdzie mieszkam (uk) bo puszka ktora ma 800g kosztuje £7,5 i to wcale nie jest duzo, to tak jakby w polsce bylo mleko 800g za 7,5 zl
          • purpurowa_komnata Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 21:00
            Czyli problem nie w mleku a w narzuceniu woli.
            Jesteś traktowana jak dziecko, które nie wie, co dla niego dobre-a w dodatku generuje jedynie koszty.
            Role się pomieszały. Mąż nie jest jednak Twoim ojcem...
            Zadbaj o swoje interesy, bo nikt tego nie zrobi ani za Ciebie, ani dla Ciebie.
        • bi_scotti Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 22:13
          angazetka napisała:

          > A teściowa to już w ogóle nie ma nic do tego, choćby była położną i 250 lat.
          >

          Eee, wtedy to by bylo ciekawej, bo by pewnie zalecala inne plyny ustrojowe do konsumpcji wink
          A wydawalo sie, ze Halloween juz za nami ...
      • mia_siochi Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 20:45
        tully.makker napisała:

        > A dlaczego nie ma sie tlumaczyc ojcu dziecka z decyzji, ktore tegoz dziecka dot
        > ycza?
        >

        Bo to nie jego piersi?
        • tacomabelle Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 22:15
          Ale jego dziecko. A może nie jego?
          • jowita771 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 22:25
            To niech karmi własna piersią.
      • kawka74 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 21:03
        To ona karmi i ona ma swoje życie temu karmieniu podporządkować, więc choćby z tego względu jest to mąż powinien siedzieć cicho, o teściowej już nie wspomnę.
        Matka nie zamierza dziecka zagłodzić, wywieźć do Afryki czy też oddać na wychowanie zakonnicom, nie róbmy tragedii z dupereli.
      • jowita771 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 21:06
        > A dlaczego nie ma sie tlumaczyc ojcu dziecka z decyzji, ktore tegoz dziecka dot
        > ycza?

        Bo ona nie chce karmić, a one chce, żeby karmiła, ale tu jej głos jest decydujący, bo piersi są jej.
      • triss_merigold6 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 21:07
        Bo to ona karmi i JEJ rytm dnia jest podporządkowany karmieniu.
        Sorry, ale równouprawnienie w decydowaniu ma swoje granice.
    • katmiller Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 21:00
      Twoje piersi, twoja sprawa jak długo karmisz. Moja przyjaciółka miała taki terror w domu, teść pediatra, teściowa położna, najmądrzejsi na całym świecie... Dziewczyna udała się do swojego zaufanego ginekologa i wróciła z informacją, że nie może dłużej karmić ze względu na jakąś tam przypadłość, wymagającą brania leków wykluczających karmienie. Jak cię będą bardzo molestować to pogadaj ze swoim ginem albo rodzinnym, niech ci znajdą jakieś przekonujące argumenty. Ale swoją drogą to ja bym się takim cwaniakom kazała odzajączkować od moich piersi i tyle. I to szybko.
      • purpurowa_komnata Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 21:04
        Moja przyjaciółka miała taki terr
        > or w domu, teść pediatra, teściowa położna, najmądrzejsi na całym świecie... Dz
        > iewczyna udała się do swojego zaufanego ginekologa i wróciła z informacją, że n
        > ie może dłużej karmić ze względu na jakąś tam przypadłość, wymagającą brania le
        > ków wykluczających karmienie. Jak cię będą bardzo molestować to pogadaj ze swoi
        > m ginem albo rodzinnym, niech ci znajdą jakieś przekonujące argumenty.

        nie jestem za takim rozwiązaniem-chyba,ze nic innego nie zadziała.
        wiadomo,ze mleko matki jest najcenniejszym pokarmem dla dziecka-ale kobieta- to nie krowa dojna-i nikt nie ma prawa dysponować jej ciałem-bez jej zgody
        • katmiller Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 21:45
          Też uważam, że to ostateczność, dlatego napisałam, że jak ją bedą bardzo molestować. Są ludzie, do których nie trafia proste stwierdzenie faktu, że moje piersi, moja decyzja. Wtedy trzeba szukać innych argumentów.
        • anorektycznazdzira Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 14.11.10, 14:17
          Ja też nie byłabym za takim rozwiązaniem, z jednego prostego powodu: to obejście a nie rozwiązanie problemu. Bo problemem jest w tym wypadku fakt, że mąż i teściowa za wiele sobie wyobrażają na temat własnego upoważnienia do rządzenia Autorką wątku. Całe życie będzie robiła uniki?
          Dzisiaj karmienie, jutro co innego- powinni na samy początku zostać poinformowani, że przekraczanie granic w narzucaniu jej swoje woli nie będzie akceptowane.
    • kawka74 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 21:08
      > jak wytlumaczyc im ze to moja decyzja i juz...??

      Powiedz, że jest to Twoja decyzja i już.
      • mala_2_1 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 21:19
        mowie , ale jak GROCHEM o SCIANE... no ale wedlug meza ' mamy profesjonalna pomoc' i 'czemu ja z niej nie kozystam' tesciowa polozna od 25 lat ALE nie pracuje w szpitalu od 15 lat jaj nie dluzej wiec ja mu tlumacze ze jego mama nie pracuje w zawodzie i takie tam a on dalej swoje
        • purpurowa_komnata Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 21:20
          Sensowne rady masz-jest w czym wybierać.
          • mala_2_1 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 21:28
            tak wiem, poprostu postawie na swoim i tyle, bo przeciez nikt za mnie nie bedzie decydowal niemowiac juz o moim ciele, poprostu kupie mleko i zaczne ja przestawiac i tyle i moga mnie pocalowac tam gdzie slonko nie dochodzi,
        • kawka74 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 21:25
          > mowie , ale jak GROCHEM o SCIANE.

          To nie mów, tylko rób. Chyba nie będą Cię pilnować?

          . no ale wedlug meza ' mamy profesjonalna pom
          > oc' i 'czemu ja z niej nie kozystam

          Ale w czym masz tę pomoc, teściowa i mąż za Ciebie nakarmią dziecko piersią? Czy ich profesjonalna pomoc polega na planowaniu Twojego życia?
          Nie daj się, mężowi każ się odchromolić, teściowej nie słuchaj wcale (polecam, doskonały sposób - moja teściowa jest fajną kobietą, ale czasem zdarza się jej udzielanie rad, chociaż jej nie proszę, wtedy ja po prostu nie słucham, robię swoje) i karm dziecko tak, jak uważasz za stosowne.
        • mruwa9 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 21:28
          Zrobisz, jak zechcesz, bo piersi twoje, ale dziecko wasze, no i budzet domowy tez wasz. Ty patrzysz egoistycznie, tylko na to, co dobre dla Ciebie, meza i tesciowa najwyrazniej interesuje rowniez dobro dziecka, dla ktorego twoj pokarm jest najlepszy. A czynnik ekonomiczny tez nie jest bez znaczenia, bo karmienie sztuczne kosztuje niemalo, a te pieniadze mozna by spozytkowac znacznie przyjemniej. Oczywiscie, decyzje ostatecznie podejmiesz ty, ale to nie znaczy, ze maz i tesciowa nie maja racji, przekonujac cie do kontynuacji karmienia piersia. Bo decyzja jest twoja, ale racja ich.
          • purpurowa_komnata Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 21:34
            Bo d
            > ecyzja jest twoja, ale racja ich.
            Pewnie tak-tylko zależy w jaki sposób tą rację wyrażają.
            • mruwa9 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 21:52
              jak to : jak? Pewnie normalnie, po polsku/angielsku. Tylko, ze autorka, egoistycznie uznajaca jedynie "ja, mnie, moje", widocznie nie przyjmuje innych argumentow. Swoja droga, slowa uznania dla meza i tesciowej autorki, przynajmniej oni stoja w obronie dziecka, sa rzecznikami jego dobra. Bo dla matki liczy sie wylacznie jej osobiste dobro i komfort, nie - dziecko. Smutne sad
              • kawka74 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 21:59
                Smutne, Mruwo, są dwie rzeczy.
                Po pierwsze brak poszanowania dla decyzji autorki wątki, która o komentarz nie prosiła.
                Po drugie - wstrętny, fałszywie żałobny ton żalu nad biednym dzieckiem, które, karmione mlekiem modyfikowanym, niechybnie umrze, a przynajmniej ciężko się rozchoruje, nie zda matury i będzie kopać rowy do emerytury, która na bank będzie mniejsza od emerytury dzieci karmionych piersią.
              • purpurowa_komnata Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 22:02
                Nie jestem, taka pewna-bo ja od najbliższych usłyszałam,że co to za matka-co nie potrafi swoim mlekiem wykarmić dziecka-kiedy nagle nastąpił zanik pokarmu i niestety już nie powrócił.Co z tego,ze bardzo chciałam karmić piersią...
              • ila79 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 22:21
                Daj spokój mruwa. Wiesz, że ja jestem zwolenniczką karmienia, ale tutaj sprawa jest ewidentna. Dziewczyna jest zahukana przez męża i wszystkowiedzącą teściową i ma akurat okazję, żeby postawic na swoim. Czy to jest słuszne czy nie - sprawa dyskusyjna. Troche na zasadzie "na złość mamie odmrożę sobie uszy", ale z drugiej strony szału można dostac jak pan mąż słucha sie mamusi zamiast murem stac przy żonie. Głowe daję, że gdyby odsunął swoja matke od decyzji małżeńskich, a żonie powiedział :"kochanie, damy radę, postaraj sie jeszcze pare miesięcy pokarmić, ja Ci będe pomagał jak tylko sie da", to i postawa Autorki wątku byłaby inna.
          • an_ni Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 22:09
            przeciez to dziecko ma juz pol roku, powinno juz miec rozszerzana diete wiec co tu chrzanisz o jedynym dobrym pokarmie??
            dziewczyna ma wrocic do pracy, musi sie wyspac, zregenerowac a nie przed praca w biegu karmic dziecko, albo jeszcze w nocy wstawac pare razy!
            gdyby moje dziecko budzilo sie w nocy na karmienie, po tym jak wrocilam do pracy, w zyciu bym nie kontynuowala karmienia! do pracy na rzesach nie zamierzalam chodzic.
            a wiadomo dziecko na butelce dluzej pospi, a poza tym maz i tesciowa moga dac na zmiane z matka
    • anmoko ?!?!?!?!?!?! 13.11.10, 21:25
      A dlaczego nie chcesz juz karmic piersia? Nie bierzesz nawet pod uwage tzw. karmienia mieszanego? Bo ja mam wrazenie, ze uparlas sie i chcesz koniecznie postawic na swoim: wazniejsza jestes Ty niz dziecko. NIkomu nie musisz sie tlumaczyc ze swojej decyzji, tesciowej powiedz, zeby sie odwalila, ale pomysl tez o dziecku...
      A dziewczyny, ktore wczesniej Ci przyklaskiwaly to jakies zdegenerowaciale egoistki, nie sluchaj ich, bo wcale nie chca dobrze!
      • purpurowa_komnata Re: ?!?!?!?!?!?! 13.11.10, 21:32
        Wiesz co?
        Nie wiem czy jej chodzi o karmienie mieszane, czy wyłącznie mlekiem sztucznym.
        To tak naprawdę nie jest najważniejsze.
        Ja bardzo chciałam karmić piersią-z przyczyn ode mnie niezależnych się szybko skończyło-a byłam przez kilka osób obwołana wyrodną matką.
        Dlatego jej nie ocenię bo nie wiem nic o motywach decyzji.
      • nutka07 Re: ?!?!?!?!?!?! 13.11.10, 21:32
        anmoko napisała:

        > Bo ja mam wrazenie, ze uparlas sie i chcesz koniecznie postawic
        > na swoim: wazniejsza jestes Ty niz dziecko. NIkomu nie musisz sie tlumaczyc
        > ze swojej decyzji,

        No wlasnie, tym bardziej Tobie.
        • gabi683 Re: ?!?!?!?!?!?! 14.11.10, 18:05
          nutka07 napisała:

          > anmoko napisała:
          >
          > > Bo ja mam wrazenie, ze uparlas sie i chcesz koniecznie postawic
          > > na swoim: wazniejsza jestes Ty niz dziecko. NIkomu nie musisz sie tlumac
          > zyc
          > > ze swojej decyzji,
          >
          > No wlasnie, tym bardziej Tobie.


          dokładnie ja przez takie dewotki karmiłam piersią i wcale nie czułam się z tym komfortowo wręcz tego nie lubił.Ale wszyscy karm bo najważniejsze jest dziecko ,z wiekiem zrozumiałam ze nie tylko dziecko jest ważne ale i mama w połogu .I tak naprawdę to ona sama decyduje jak będzie karmic
      • mala_2_1 Re: ?!?!?!?!?!?! 13.11.10, 21:33
        jak pisalam wyzej , nigdy nie chcialam karmic piersia chcialam od poczatku butelka ale nacisk z ich strony spowodowal ze uleglam, zle sie czuje karmiac piersia, takie karmienie dla mnie jest blee blee, poprostu mam do tego wstret......
        • q_fla Re: ?!?!?!?!?!?! 13.11.10, 21:40
          Przestań się tłumaczyć, przecież dla tych fanatyczek kp lejesz miód na serce, mogą potem z pasją odreagowywać swoje frustracje.
        • thegimel Re: ?!?!?!?!?!?! 14.11.10, 10:25
          Jestem wielką zwolenniczką karmienia piersią, matką dkp (już prawie dwa lata), ale daleka jestem od terroryzowania i etykietowania innych. Jeśli od początku nie chciałaś karmić, a poświęciłaś się i karmiłaś aż 6 miesięcy to świetnie i wielkie brawa. Masz prawo mieć dosyć poświęcania się Dziecko będzie teraz jadło coraz więcej rzeczy, jeśli jesteś pewna swojej decyzji i chcesz przestać karmić z własnej woli a nie na przekór mężowi i teściowej to zrób jak uważasz. Owszem, mleko matki jest najlepsze, ale na miłość boską, większość z nas była karmiona mlekiem w proszku - często nawet nie modyfikowanym- i jakoś żyjemy. Dziecku mleko matki jest bardzo potrzebne, ale przede wszystkim jest mu potrzebna szczęśliwa mama, a mama karmiąca na siłę, pod presją otoczenia nie będzie szczęśliwa. To Twoja sprawa jak długo karmisz i nie daj sobie wmówić, że jesteś złą matką, bo chcesz odstawić dziecko od piersi.
      • kawka74 Re: ?!?!?!?!?!?! 13.11.10, 21:35
        ale pomysl tez o dzie
        > cku...

        Bo co mu się stanie? Umrze?
      • q_fla Re: ?!?!?!?!?!?! 13.11.10, 21:35
        A dlaczego, dlaczego, dlaczego?
        Niedobrze się robi....
      • anorektycznazdzira Re: ?!?!?!?!?!?! 14.11.10, 14:30
        Boże, następna fanatyczka. Niektórzy to mają naturalne skłonności do sekt i innych sposobów na wypranie mózgu. Jak im się akurat żadna na życiowej drodze nie trafi, to się pod cokolwiek podepną, choćby pod szyld "karmienie naturalne".

        Bardzo mi się podobała wypowiedź Thegimel: dziewczyna popiera i uważa za słuszne karmić długo piersią, a umiała powiedzieć dużo do rzeczy.
        • thegimel Re: ?!?!?!?!?!?! 14.11.10, 16:44
          Aż się zaczerwieniłamsmile
      • gabi683 Re: ?!?!?!?!?!?! 14.11.10, 18:01
        anmoko napisała:

        > A dlaczego nie chcesz juz karmic piersia? Nie bierzesz nawet pod uwage tzw. kar
        > mienia mieszanego? Bo ja mam wrazenie, ze uparlas sie i chcesz koniecznie posta
        > wic na swoim: wazniejsza jestes Ty niz dziecko. NIkomu nie musisz sie tlumaczyc
        > ze swojej decyzji, tesciowej powiedz, zeby sie odwalila, ale pomysl tez o dzie
        > cku...
        > A dziewczyny, ktore wczesniej Ci przyklaskiwaly to jakies zdegenerowaciale egoi
        > stki, nie sluchaj ich, bo wcale nie chca dobrze!



        Ma swój rozum i to jej dziecko wiec daruj sobie krzywdy dziecku nie zrobi karmiąc butelką
    • anika772 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 21:28
      Skoro podjęłaś taką decyzję, to powtarzaj metodą zdartej płyty. Nikt Ci siłą nie przystawi dziecka do piersi, jedynie mogą Cię wpakować w poczucie winy.
      • mili131 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 21:38
        Nie daj się wpakowac w poczucie winy. Powodzenia. Ja zdecydowanie powiedziałam że karmic nie będę i tyle. I było to dużo wcześniej niz Ty. wiem pewnie zaraz na mnie naskoczą zwolenniczki kp, ale litości, nikt nikogo do niczego nie może zmusic. A dziecku na mm też krzywda się nie bedzie działa.
        • katmiller Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 21:56
          Jak to się dziecku nie stanie krzywda od mm? To ty nie wiesz, że od krowiej wydzieliny będzie głupie, grube, chorowite, będzie miało zepsute zęby, tłuste włosy, nieświeży oddech, kłopoty z tożsamością ( będzie myślało, że jest cielakiem), i jeszcze milion innych nieszczęść je spotka? Puszka z mm to nie puszka mleka tylko puszka Pandory.
    • imasumak Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 22:10
      Teściowa położna, mąż agresywny i apodyktyczny?
      Czy Ty przypadkiem nie pisałaś jakiś czas temu, że mąż się na Ciebie wydziera gdy dziecko płacze?
      Weź dziewczyno w końcu tupnij nogą ,bo oni Ci na głowę wejdą, a na dodatek doczekasz się, że dziecko będzie miało Cię za nic.
    • ila79 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 13.11.10, 22:14
      Ja karmiłam według niektórych długo, według mnie średnio, mogło byc dłużej. Ale...gdyby mi teściowa, choćby nawet położną była, chciała w to karmienie jakoś bez mojej zgody ingerować, a mąż nie stanąłby po mojej stronie to byłoby z nim źle. Moim zdaniem Ty nie masz problemu z karmieniem tylko z mężem. Masz wreszcie okazję, żeby się zbuntować w sferze, która jakby nie było zależy prawie wyłącznie od Ciebie. Karmienie jest tu tylko pretekstem i zastanów się jak to wygląda u Was w innych sprawach. Trzymacie wspólny front? Czy mąz to taki typowy "maminsynek"?
      • mirmunn cyniczna rada :) 14.11.10, 10:46
        oczywiście, masz rację i trzymaj się swojej decyzji - a jak się towarzystwu nie podoba, to niech zaczną brać coś na porost biustu i sami niech karmią

        tera bedzie cynicno i makiawelicno rada, hej!

        a jak teściowa kochana przyjdzie, pij od rana espresso szatana, karm do wypęku i niech położna od 25 lat się ci dzieckiem zajmie, bo ty biedna nie wiesz, o co biega
        hehe
        • purpurowa_komnata Re: cyniczna rada :) 14.11.10, 10:52
          > a jak teściowa kochana przyjdzie, pij od rana espresso szatana, karm do wypęku
          > i niech położna od 25 lat się ci dzieckiem zajmie, bo ty biedna nie wiesz, o co
          > biega

          Jasne niech dziecko cierpi skoro dorośli się nie dogadują....
        • mala_2_1 Re: cyniczna rada :) 14.11.10, 13:53
          to nie przejdzie bo kawy nie pije, bardzo lubie zapach parzonej kawy ale nie zeby pic, a takai sposob jak w radzie to napewno malenstwu zaszkodzi a przeciesz mi nie o to chodzi
          • mirmunn Re: cyniczna rada :) 14.11.10, 13:58
            oczywiście, ze nie skrzywdziłabyś małej, na poważnie w życiu bym tak nie pisałasmile
            ale co do 1 części mojego postu - podtrzymuję na poważnie
            • mala_2_1 Re: cyniczna rada :) 14.11.10, 14:15
              nie no moj maz by raczej smiesznie wygladal z biustem a tesciowej wiekszy nie potrzebny , no moze jak zacznie brac srodki na laktacje to sam sie jej powiekszy ;P
    • franczii Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 14.11.10, 10:51
      A nie wystarczy tylko pinformowac a potem po prostu dac butelke?
      Przeciez sila dziecka do twojej piersi nie przystawia.
      • purpurowa_komnata Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 14.11.10, 10:59
        Poczytaj sobie inne posty autorki-to się przekonasz,ze wcale mężowi i teściowej nie chodzi o dobro dziecka-tylko o narzucenie swojej woli - dobro dziecka jest tylko przykrywką.
        • verdana Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 14.11.10, 11:02
          Pół roku karmienia wystarczy. Wiem, ze karmienie naturalne jest dla dziecka teoretycznie lepsze, ale wiem też, co to znaczy karmić dziecko, gdy się tego nie znosi. Dzień, w ktorym odstawilam najstarszego był dniem, gdy naprawdę zaczęłam cieszyć się macierzyństwem. A karmienie przez niechętną matke wcale dla dziecka dobre nie jest.
    • katriel Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 14.11.10, 16:11
      Na moją teściową doskonale działał tekst:
      "Niech mnie mama nie denerwuje, bo to fatalnie robi na laktację."
      Od razu robiła się milutka.
      Ale to działa, dopóki się (choć trochę) karmi...
    • ila79 A czy Wy się zastanowiłyście 14.11.10, 17:49
      jak będzie wyglądał scenariusz jak mala się wypnie i postawi na swoim? Chyba nie, bo nie byłybyście takie hop siup w dawaniu rad typu "załaduj małemu butelke i miej to w de...". Mala tak zrobi i w dalszej kolejności będzie miała piekło w domu. A to dlatego, że jej powrót do pracy jak sądze jest uzależniony od teściowej. Wystarczy, że młode zachoruje, albo przyplącze mu sie jakas alergia i mala zostanie zjedzona na surowo przez męża i jego mamuśkę.
      Ja to bym Ci mala radziła, żebyś z chłopem poszła na terapie dla małżeństw, czy coś w tym stylu, a dopiero potem żebyście wspólnie to omówili. Wogóle bym Ci radziła, żebyście dużo rozmawiali, ale bez mamusi. Czytając forumowe wpisy możesz się tylo wpakowac w nieodwracalne kłopoty, bo jak słusznie zauważyła tu jedna z forumek paniom wcale nie chodzi o Twoje dobro. Chodzi im tylko o to, żeby się kolejny raz utwierdzic w tym,że same podjęly słuszną decyzję. Weź Ty się mala ogarnij i jakoś ustal sobie cel i zastanów się czego tak naprawde chcesz dla siebie, swojej rodziny i przede wszystkim dla dziecka.
      • kawka74 Re: A czy Wy się zastanowiłyście 14.11.10, 18:03
        > jak będzie wyglądał scenariusz jak mala się wypnie i postawi na swoim? Chyba ni
        > e, bo nie byłybyście takie hop siup w dawaniu rad typu "załaduj małemu butelke
        > i miej to w de...".

        Ja już to przerobiłam, co prawda nie w kwestii karmienia piersią, ale innej, większej wagi, także wiem, co mówię. Teściowa nie umarła, wyobraź sobie, nie obraziła się na zawsze, za to nabrała szacunku, a ja mam święty spokój.
        Przestań straszyć autorkę wątku, bo dziewczyna w życiu się nie wyplącze z tych chorych układów.
        • ila79 Re: A czy Wy się zastanowiłyście 14.11.10, 18:20
          Kawka, ja jestem pewna, że ona się sama nie wyplącze z chorych układów. Jak nie zacznie rozmawiac z mężem, to będzie masakra. Można sobie dawać rady na forum, tylko, że one moga naprawdę zaszkodzić. Ja nie znam jej sytuacji, ale to mi wystarcza:
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,115830512,115830512,zachowanie_mojego_meza_mnie_przerasta_co_robic_.html
          • purpurowa_komnata Re: A czy Wy się zastanowiłyście 14.11.10, 18:32
            > Kawka, ja jestem pewna, że ona się sama nie wyplącze z chorych układów. Jak nie
            > zacznie rozmawiac z mężem, to będzie masakra.

            Tylko,ze nie każdy mąż w tej sytuacji będzie chciał rozmawiać-powiem więcej-to raczej zrobi mniejszość.
            W podobnym przypadku, który jest mi znany:nic nie działało, rozmowy to była fikcja, o terapii małżeńskiej mowy nie było.
            Zadziałało jedno: kiedy kobieta zaczęła stawiać na swoim-wtedy dopiero mąż uznał ją za równorzędnego partnera.
            Jak jest w tym przypadku-nie wiem.
            Wiem jedynie, że czasem działa postawienie na swoim.
          • kawka74 Re: A czy Wy się zastanowiłyście 14.11.10, 18:36
            Skoro tak to wygląda (umknął mi ten wątek), to podejrzewam, że i teściowa, i mąż (a szczególnie on) traktują karmienie piersią instrumentalnie, jako narzędzie kontroli. Możliwe też, że autorka wątku, w ramach kontry, również traktuje kp instrumentalnie, jako okazję do postawienia się.
            Tu możesz mieć rację - czy autorka wątku będzie karmić piersią, czy czymkolwiek innym, znajdzie się jakiś inny powód, dla którego mąż będzie przypuszczał atak na wolność wyboru własnej żony.
            • purpurowa_komnata Re: A czy Wy się zastanowiłyście 14.11.10, 18:49
              Tu możesz mieć rację - czy autorka wątku będzie karmić piersią, czy czymkolwiek innym, znajdzie się jakiś inny powód, dla którego mąż będzie przypuszczał atak na wolność wyboru własnej żony.

              Ja tak właśnie mylę-przed autorką długa droga do zmiany tego stanu rzeczy...
      • purpurowa_komnata Re: A czy Wy się zastanowiłyście 14.11.10, 18:09
        Ja to bym Ci mala radziła, żebyś z chłopem poszła na terapie dla małżeństw, czy
        > coś w tym stylu, a dopiero potem żebyście wspólnie to omówili.


        Rada świetna-ale pod jednym warunkiem-jeśli maż autorki na ową terapię się zgodzi.
        Po dotychczasowych postach autorki-nie tylko w tym wątku- śmiem twierdzić,ze namówienie męża na terapię będzie niezwykle trudne.
        Poważne kłopoty to autorka wątku już ma-karmienie piersią lub nie, przy tym to drobiazg.
    • douglas.beauty Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 14.11.10, 19:17
      a dlaczego chcesz cokolwiek tlumaczyc tesciowej?????????
    • changeone Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 14.11.10, 19:32
      Pomimo, że jestem zwolenniczką karmienia piersia, także długiego, to jednak Twoja postawa "karmienie jest bleeeeee" przekonuje mnie, że nie musisz tego robić. Bo jak masz własne dziecko karmić piersią z obrzydzeniem i z niechęcią to tego NIE RÓB! Po jasną cholerę masz w przyszłości dziecku wykrzykiwać "ja Cię własna piersią wykarmiłam" skoro tego nienawidzisz wink

      Co do tłumaczenia, wytłumaczyć to możesz spróbować tylko mężowi (a i to będzie trudne, bo jednak On ma mądzrejsze argumenty za sobą)!
      Natomiast teściowej masz okazję pokazać, że to Twoje zdanie w przypadku Twojego dziecka jest najważniejsze i konsultujesz swoje decyzje tylko z mężem. Jest okazja pokazać "mamusi", że Ona jakby jednak jest obok a nie w Waszej rodzinie! Ja wygrałam z teściem-lekarzem (akurat walka była w drugą stronę), więc wiem, że się da pokazać, że dziecko jest Wasze a nie teściowej. Powodzenia.
      Jak teraz nie załątwisz sprawy z teściową, to potem będzie Ci leczyć dziecko, podejmowac decyzje odnośnie wychowania, nadzorować naukę etc.
      • mala_2_1 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 14.11.10, 19:45
        no wlasnie zaczelam juz dawno temu mu tlumaczyc metoda 'zdartej plyty' ale jak narazie to nie zdalo rezultatu, ale bede powtarzac i powtarzac, poprostu wezme butle i zaczne ja uczyc z niej jesc, moim zdaniem 6 miesiecy kp to wystarczajacy czas... juz kupilam butelki zostalo tylko mm, wkoncu bede mogla cieszyc sie macierzynstwem tak naprawde,....................
        • mirmunn Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 14.11.10, 21:24
          no i dobrze zrobiłaś: twoja pierś - twoja decyzja
          z tego, co zrozumiałam, opiekujesz się dzieckiem w domu, nie pracujesz na razie, tak?
          No to masz cały dzień bez kontroli nad głową - cicho i spokojnie przestaw dziecko na butelkę, skoro mąż i teściowa to betony (przepraszam, ale tak wnioskuję) nie dyskutuj z nimi i sie nie stresuj
          postaw ich przed faktem dokonanym i tyle
          gdy zobaczą , jak dzieciak wcina, nie będzie już argumentów
          • mala_2_1 Re: jak wytlumaczyc mezowi i tesciowej...? 14.11.10, 21:34
            mirmunn napisała:

            > no i dobrze zrobiłaś: twoja pierś - twoja decyzja
            > z tego, co zrozumiałam, opiekujesz się dzieckiem w domu, nie pracujesz na razie
            > , tak?
            > No to masz cały dzień bez kontroli nad głową - cicho i spokojnie przestaw dziec
            > ko na butelkę,




            tak , siedze narazie w domu z dzieckiem, na urlopie macierzynskim jestem do konca stycznia a w lutym wracam di pracy, wiec mam czas na to zeby dziecko nauczyc butelki, prubowalam dzisiaj troszke ze swoim mlekiem , tzn mala uzywa smoczka wiec wsadzilam jej tego smoczka i jak zassala to szybko wyjelam i zastapilam butelka troche opornie jej to idzie ale ja mam anielska cierpliwosc i dam napewno rade, niedlugo mam nadzieje zalapie i bedzie zadowolona tak jak ja z nowego sposobu karmienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka