lilowy-maminek
21.11.10, 12:27
Witam was cieplutko emamy,
Pisze bo musze sie wyzalic, spotkala mnie dzis okropnie niemila sytuacja w sklepie. Jestem na poczatku ciazy, niedobrze mi ciagle, wlasciwie jezeli nie musze to nie wychodze z domu.
A ze musialam to wyszlam, poszlam do sklepu kupic mleko i maslo. W kolejce z zakupami oprocz mnie byla tylko jedna pani z okolo 2 latkiem na rekach. Dziecko bylo spokojne. Podaje swoje zakupy do skasowania, a kasjerka kaze mi przepuscic kobiete z dzieckiem zeby ja pierwsza skasowac! Najpierw mnie zamurowalo, a potem zebralo na lzy. Tak zle sie czuje , wyszlam bo musialam miec to mleko z maslem, a kasjerka nie widzac (wybiorcze patrzenie) ze wygladam jak chora, kaze mi bezpodstawnie przepusci kobiete z dzieckiem. Gdyby chociaz ta kobieta chciala byc przepuszczona - nie, to byl idiotyczny wymysl tej kasjerki. Nigdy mnie jeszcze taka bezczelnosc nie spotkala, nie rozumiem jak tak mozna?