Witam
Mam 22 lata i mam poltora roczne dziecko. Życie ulozylo mi sie tak, że wychowuje dziecko sama. Sąd przyznał mi 450 zl alimentów. Na szczescie mieszkam z rodzicami wiec nie musze sie martwic o wydatki typu mieszkanie itd. Ale rodzice nie sa tez w stanie dawac mi pieniedzy na wlasne wydatki,i rzecz jasna rozumiem ich. Czuje sie załamana bo za nic w swiecie nie chce oddac dziecka do zlobka wiec chcialabym znalezc sobie jakos prace na weekendy ale niestety mam jedynie wyksztalcenie srednie a w dzisiejszych czasach to bardzo malo.... Czasami juz nie wiem co mam robic... Kiedy dziecko idzie spac to zazwyczaj siadam do kompa i szukam... pozniej zaczynam plakac i sie zalamywac

czasem mysle ze to wszystko nie ma sensu.... Moze jest ktos w podobnej sytuacji, kto chcialby wymienic sie swoimi zalami

Pozdrawiam