Kanadyjczyk

14.04.04, 13:53
Witam smile

Może niektóre z Was pamiętają mój wątek na temat wyboru między mieszkaniem
wynajmowanym a budową domu. No i tak nadal jestem w kropce. Chcemy nadal
wykupić to mieszkanie które wynajmujemy ale właścicelka totalnie nas olewa.
Powiedziała że oferta nadal aktualna ale co do ceny to musimy się spotkać i
pogadać. Ok, rozumiem. Ale na to spotkanie czekamy już 2 miesiące. Coraz
ciaśniej w tym mieszkaniu. Niby trzy pokoje ale nas też jest trójka. Mała nie
ma swojego pokoju bo mąż ma swoją pracownie komupterową. Wszystkie szafy
zawalone rzeczami właścicielki, które od pół roku obiecuje wynieść do
piwnicy. Cichy mam na desce do prasowania i wszedzioe gdzie się da ale na
widoku bo nie mam miejsca. Kurcze wygląda tu coraz gorzej bo rzeczy przybywa.
No i tak zastanawiam się nad kupnem 4 pokojowego mieszkania bądź
kanadyjczykiem. Ale niewiele wiem na ten temat. Wiem z czego się go buduje i
ile to trewa. Ale czy jest trwały? Czy jest w nim ciepło? smile I
przedewszytskim ile kosztuje? Tak mniej więcej? Czy warto mieć taki domek?
Naprawde nie chce cały czas płącić komuś za wynajem. Nie chce mieć w
mieszkaniu tak jak ktoś to sobie zrobił. Nawet ścian nie moge pomalować sad

Dziewczyny jesli coś wiecie o kanadyjczykach to napiszcie. Dziękuje z góry smile
    • ma.pi Re: Kanadyjczyk 14.04.04, 15:05
      Co do olewania Cie przez wlascicielke mieszkania to podejzewam, ze ona czeka do
      1 maja bo ma nadzieje, ze ceny mieszkan pojda w gore. A wszystkie prognozy na
      to wskazuja.

      A domy kanadyjskie, podejzewam, ze maja one ta nazwe dlatego, ze sa budowane na
      styl domow w Kanadzie.
      No wiec mieszkam w Kanadzie mam taki dom i jest OK. Latwiej go ogrzac niz
      betonowy, mniej sie placi za ogrzewanie. Jest cieply, trwaly. A zimy mamy tutaj
      bardziej mroznie i dluzsze niz w Polsce. Domy ponad stuletnie stoja i jeszcze
      pewnie nastepne sto lat postoja.
      A moze masz lakis link do tych kanadyjskich domow w Polsce to sobie porownam do
      tych co mamy tutaj?

      Pozdr.
      • dzidecka Re: Kanadyjczyk 14.04.04, 15:13
        Właśnie też mi się coś zdaje że czeka do 1 maja sad

        Linki znalazłam takie:

        www.starbud.pl
        www.domykanadyjskie.pl/
        Niestey niewiele i dla tego pytam.
        • agablues Re: Kanadyjczyk 14.04.04, 15:21
          moze tu popytaj?

          www.murator.com.pl/forum/
          • dzidecka Re: Kanadyjczyk 14.04.04, 15:27
            dzięki smile
    • anek.anek Re: Kanadyjczyk 14.04.04, 15:39
      jesli w okolicach W-wy, to polecam www.celbud.com.pl.
      Kanadyjczyki czyli domy o drewnianym szkielecie, mają kilka ważnych zalet:
      - budowa pod klucz trwa ok 3 m-cy!!!!
      - są dużo tańsze niż klasyczne z cegły, lub całe drewniane (metr w okolicach w-
      wy wyniesie cię w stanie surowym pewnie ok 1000 zł)
      - łatwo się ogrzewają. możesz zastosować różne typy ogrzewania - elektryczne,
      gazowe, albo nawet ustawić kominek ze specjanym wkładem w środku, tak żeby
      nagrzewał cały dom)
      Ważnąwadę mają jedną: przwdopodobnie ten dom nie będzie już służył Twoim
      praprawnukom - najstarze pochodzą właśnie z Kanady, i ich wiek nie przekracza
      60 lat. Technologia idzie do przodu, ale jednak płyty gipsowe są mniej trwałe
      niż cegła. Ale oczywiście w prawidłowo wykonanym domu będziesz jeszcze bawić
      swoje wnuki.
      Ważńe jest żebyś wzięła producenta poleconego, albo przez stowarzyszenie domów
      szkieletowych, albo przez muratora - chodzi o budowę zgodnie z parametrami
      materiałów!!! W polsce domy kanadyjskie nie cieszyły się długo popularnością,
      bo pojawiło się wiele firm, które produkowały pseudokanadyjskie - czyli używały
      niewłaściwych materiałów, albo oszczędzały na materiałach i wkładały pomiędzy
      ścianki jedną a nie trzy warstwy izolacyjne i dom był np. bardzo zimny. Polecam
      stowarzyszenie lub muratora.
      • ma.pi Re: Kanadyjczyk 14.04.04, 19:29
        anek.anek napisała:

        > Ważnąwadę mają jedną: przwdopodobnie ten dom nie będzie już służył Twoim
        > praprawnukom - najstarze pochodzą właśnie z Kanady, i ich wiek nie przekracza
        > 60 lat. Technologia idzie do przodu, ale jednak płyty gipsowe są mniej trwałe
        > niż cegła. Ale oczywiście w prawidłowo wykonanym domu będziesz jeszcze bawić
        > swoje wnuki.
        >

        No chyba nie masz prawdziwych wiadomosci. Moja ciotka miala dom, ktory byl
        zbudowany na poczatku lat 1900 jak i wszystkie inne domy w tej okolicy. Czyli w
        starej czesci Toronto. A sa tez starsze. I wszystkie te domy swietnie sie
        trzymaja i jeszcze przez nastepne 100 lat napewno postoja. Oczywiscie trzeba o
        taki dom dbac i reperowac. Ale o betonowy tez trzeba dbac.

        Ogladalam te domki do ktorych podalas linki. Wyglada na to, ze sa to takie same
        domy jak byduja w Kanadzie. Jedynie co bym doradzala, to szarpnac sie na
        podpiwniczony. Piwnica zawsze sie przyda, a i wtedy czesci mieszkalnej wiecej,
        bo piec i pralnia idzie do piwnicy.
        Nawet sposoby wykonczenia podobne tzn. albo siding albo cegla. Ja bym obstawala
        za cegla, chyba jednak trwalsza. Chociaz nie mam pojecia jak dlugo taki siding
        wytrzymuje. To takie moje rozwaznia "na oko". No i cegla ladniej wyglada,
        chociaz pewnie w kosztach budowy wiecej wyjdzie.

        Ja mam pozytywne zdanie na temat tych domow.

        Pozdr.
    • aga_rn Re: Kanadyjczyk 14.04.04, 16:27
      Ciekawa sprawa z ta trwaloscia, nie wiem jak byly budowane te wszystkie
      ponadstuletnie domy w okolicach ktore znam (a mieszkam w Ontario, w Kanadzie)
      ale wygladaja na dosc trwale smile Ja mieszkalam kiedys w domu w ktorym kuchnia
      zostala dobudowana pozniej niz reszta domu, robilismy generalny remont kuchni
      wiec zbilismy sciany, konstrukcja byla zrobiona z drewna (czyli typowy
      kanadyjczyk) a w srodku znalezlismy strzepki gazety z 1924 roku. Dom caly czas
      jest w uzytku smile
      Jezeli chodzi o ogrzewanie to nie ma najlepszego problemu - dom nagrzewa sie
      bardzo szybko, mozna ustawic termostat w taki sposob zeby temperatura byla
      niska np. kiedy domownikow nie ma w domu (zeby piec nie "chodzil" wtedy kiedy
      nie trzeba) bo dom nagrzeje sie bardzo szybko na ich powrot i roznica nie
      bedzie odczuwalna. W ten sposob mozna ogrzewac dom "oszczednosciowo".
      Ja mieszkam juz w czwartym "kanadyjczyku" i moge stwierdzic ze da sie zyc smile
      • mysiam1 Re: Kanadyjczyk 14.04.04, 21:56
        Dzidecka, kanadyjczyk porządnie zbudowany, tzn. przez fachowców (a to bardzo,
        bardzo ważne, bo tu się nie da dosztukować zaprawą i wyrównać krzywych ścian
        grubszą warstwą tynku), których w Polsce jest niewielu (trzeba mieć materiały
        przycięte co do milimetra i być super dokładnym, a każdy, kto miał do czynienia
        z naszymi ekipami budowlanymi wie, jak potrafi wyglądać ich praca), z bardzo
        dobrych materiałów, bardzo dobrze wentylowany, z nowoczesnym ociepleniem i
        ogrzewaniem, będzie tak samo drogi jak dom budowany tradycyjnie. Główną jego
        zaletą jest szybkość, z jaką powstaje. Jeżeli zbudujesz go "oszczędnościowo",
        za parę lat będziesz miała grzyba na ścianach i rozpadające się drewno
        konstrukcyjne. Domy w Kanadzie są budowane w ten sposób od wielu lat, ale
        trzeba wziąć pod uwagę nie tylko tradycję budowania, czyli umiejętności
        budowniczych, ale również drewno, z którego jest budowana konstrukcja i klimat
        tam panujący.
        Dom budowany w tej technologii może być obłożony nie tylko sidingiem, ale także
        drewnem czy cegłami i wtedy jest bardzo podobny do domu tradycyjnego.
        • ursgmo Re: Kanadyjczyk 15.04.04, 01:42
          Witaj ,kiedy ja z mezemi oraz nasi znajomi zaczelismy myśleć o budowie domu -
          kanadyjczyka , ojciec koleżanki mieszkający w Kanadzie i pracujący od wieeeelu
          lat przy ich budowie, przyjechał na prośbę córki by nas wesprzeć w trudnych
          początkach.Co sie okazało w Polsce nie ma dobrego drewna na tego typu
          domy ,jest zle składowane ,zbyt wilgotne zjeżdził ten Pan "lepsze" składy
          drewna i wszędzie było podobnie. Odpowiednie drewno znalazł i przywiózł z
          Niemiec. A poza tym niestety brak fachowców sad(( Ja nie przywoziłam drewna z
          Niemiec i nasz dom wybudowany jest metoda tradycyjną.
          Koszty budowy obu domów były porównywalne.
        • ma.pi Re: Kanadyjczyk 15.04.04, 15:30
          mysiam1 napisała:

          > Dzidecka, kanadyjczyk porządnie zbudowany, tzn. przez fachowców (a to bardzo,
          > bardzo ważne, bo tu się nie da dosztukować zaprawą i wyrównać krzywych ścian
          > grubszą warstwą tynku), których w Polsce jest niewielu (trzeba mieć materiały
          > przycięte co do milimetra i być super dokładnym, a każdy, kto miał do
          czynienia
          >
          > z naszymi ekipami budowlanymi wie, jak potrafi wyglądać ich praca), z bardzo
          > dobrych materiałów, bardzo dobrze wentylowany, z nowoczesnym ociepleniem i
          > ogrzewaniem, będzie tak samo drogi jak dom budowany tradycyjnie.

          Ech, dziewczyny, Wy to potraficie wprawic mnie w dobry humor. Szkoda, ze nie
          mam okazji pooprowadzac Was po kanadyjskich budowach. A bywalam w zeszlym roku
          co tydzien, bo nasz dom sie budowal. No i mam wsrod swoich znajomych pre osob,
          ktore pracuja na budowach czy przy remontach.
          Kanadyjscy fachowcy, he, he, he. Wiecie jak oni wygladaja. Zbieranina ludzi z
          roznych zakatkow swiata, co to w wiekszosci po angielsku nie mowia. Wiekszosc
          zatrudniona na czarno.
          Jedne co na pewno jest na tych budowach to nic nie jest dociete co do
          minimetra. A krzywych scian nie ma, bo na szkielet domu z desek naklada sie
          cale plyty, takze nic nie trzeba sztukowc ani wyrownywac, bo nie ma co.
          Na budowie wykorzystywane sa najtansze materialy, przeciez builder musi jak
          najwiecej zarobic na tej budowie, to nie organizacja charytatywna.

          Ocieplenie takiego domu wyglada tak, ze pomiedzy dwie warstwy plyt pilsniowych
          pakuje sie wate szklana lub podobny material co wyglada podobnie jak ocieplenie
          plaszcza zimowego (zajzyjcie pomiedzy material i podszewke), nie wiem jak to
          sie nazywa. Na poddaszu ten material jest tylko rozsypany po podlodze nawet
          niczym nie przytwierdzony. I to wystarcza. Jest cieplo. A dobra wentylacja
          takiego domu polega na tym, ze jak sie obklada go cegla to sie zostawia co
          ktoras tam cegle szparke (nie daje sie tam zaprawy). I zostaja kilkumilimetrowe
          szpary. To wystarczy, zeby dom "oddychal" i te wszystkie deski, plyty i
          ocieplenie w srodku nie zawilgotnialo.



          Główną jego
          > zaletą jest szybkość, z jaką powstaje. Jeżeli zbudujesz go "oszczędnościowo",
          > za parę lat będziesz miała grzyba na ścianach i rozpadające się drewno
          > konstrukcyjne.

          Grzyba na scianach to ja nie widzialam w zadnym kanadyjskim domu budowanym tym
          sposobem.
          Widzialam natomiast w betonowych wierzowcach w Kanadzie, a takze w takich
          samych blokach w Polsce i w starym budownictwie (z cegly) w Polsce.



          Domy w Kanadzie są budowane w ten sposób od wielu lat, ale
          > trzeba wziąć pod uwagę nie tylko tradycję budowania, czyli umiejętności
          > budowniczych, ale również drewno, z którego jest budowana konstrukcja i
          klimat
          > tam panujący.


          Klimat w Kanadzie jest bardziej niesprzyjajacy takim budowla niz w Polasce.
          Dajmy na to Toronto ma dluzsze i bardziej mroznie zimy i do tego wietrzne.
          Temperatura ponizej -30 nie jest dla nas zadna nowoscia. Tej zimy mielismy
          nawet kilka dni ponizej -45.
          Natomiast lato jest bardziej upalne i bardzo wilgotne, czasami jest jak w
          saunie. Ze odczuwa sie z ta wilgotnoscia jakby bylo w granicach +35-40.
          Takze warunki teoretycznie sprzyjajace niszczeniu takich domow. Gdyz w lecie
          duza wilgotnosc powietrza powoduje, ze drzewo nasiaka wilgocia, a zima wysycha
          (co slychac bo drzewo "trzaska"). A domy stoja dalej, nie rozsypuja sie i
          grzyba nie ma.


          Pozdr.


          > Dom budowany w tej technologii może być obłożony nie tylko sidingiem, ale
          także
          >
          > drewnem czy cegłami i wtedy jest bardzo podobny do domu tradycyjnego.
    • anek.anek Re: Kanadyjczyk 15.04.04, 11:07
      To ja przepraszam za tę trwałość. Kiedyś byłam na targach budowlanych jako
      zainteresowana właśnie kanadyjczykiem, i taką opinię usłyszałam. Ale pewnie
      macie rację, skoro widzicie na włąsne oczy.
      W polsce drewno na szkielety jest, wazne żeby sprawdzić czy spełnia wszystkie
      parametry!!! Jest to drewno, pochodzące i z Polskich lasów i z Niemiec, i zza
      wschodniej granicy. Najważniejsze jest ile czasu odleżakowało, czy było
      odowiednio nawilżane itd. Jednak do budowy prawdziwych kanadyjczyków są
      ścieście okreśłone normy i dobry producent nie ma prawwa tych norm przekroczyć.
      Dlatego polecam muratora i stowarzyszenie domów szkieletowych, bo tam potyrafią
      polecić najlepszego wykonawcę w danej okolicy. Myślę że tym instytucjom można
      zaufać, bo poniekąd świadczą swoją reputacją.
      Siding jest najtańszy, ale najmniej efektywny jeśli chodzi o ciepło, i moim
      zdaniem najbrzydszy. Ale ma też zalety: można umyć cały dom, wystarczy wąż z
      wodą pod ciśnieniem, z takiego plastiku wszystko łatwo sięzmywa.
      • ma.pi Re: Kanadyjczyk 15.04.04, 15:43
        anek.anek napisała:

        > To ja przepraszam za tę trwałość. Kiedyś byłam na targach budowlanych jako
        > zainteresowana właśnie kanadyjczykiem, i taką opinię usłyszałam. Ale pewnie
        > macie rację, skoro widzicie na włąsne oczy.
        > W polsce drewno na szkielety jest, wazne żeby sprawdzić czy spełnia wszystkie
        > parametry!!! Jest to drewno, pochodzące i z Polskich lasów i z Niemiec, i zza
        > wschodniej granicy. Najważniejsze jest ile czasu odleżakowało, czy było
        > odowiednio nawilżane itd. Jednak do budowy prawdziwych kanadyjczyków są
        > ścieście okreśłone normy i dobry producent nie ma prawwa tych norm
        przekroczyć.


        Nie wiem jak sie przygotowuje drzewo w Kanadzie, ktore wykorzystuje sie do
        budowy domow, ani nie znam sie na obrobce drzewa. Wiem natomiast jak sie go
        traktuje na budowie, bo widzialam na wlasne oczy. Drzewo do budowy, czyli te
        rozne belki i deski nie sa impregnowane (chyba tak to sie nazywa). Buduje sie
        szkielet domu, a on sobie pozniej stoi na deszczu, lub przez zime. Wszystko w
        niego wsiaka i czesto z pierwszym wiosennym sloneczkiem oklada sie to plytami i
        wykancza. Szans na wyschniecie np. po zimie to nie ma. I tak sie zastanawiam
        jak ma tak traktowane drzewo do tych norm o ktorych piszecie. Bo jak dla mnie
        to nijak. Ale specjalista nie jestem.


        >
        > Dlatego polecam muratora i stowarzyszenie domów szkieletowych, bo tam
        potyrafią
        >
        > polecić najlepszego wykonawcę w danej okolicy. Myślę że tym instytucjom można
        > zaufać, bo poniekąd świadczą swoją reputacją.
        > Siding jest najtańszy, ale najmniej efektywny jeśli chodzi o ciepło, i moim
        > zdaniem najbrzydszy. Ale ma też zalety: można umyć cały dom, wystarczy wąż z
        > wodą pod ciśnieniem, z takiego plastiku wszystko łatwo sięzmywa.


        Z kanadyjskich doswiadczen wynika, ze domy pokryte sidingiem so tak samo cieple
        jak te pokryte cegla. Jedynie jak dla mnie to wyglad jest okropny.

        Pozdr.
        • mysiam1 Re: Kanadyjczyk 15.04.04, 17:03
          ma.pi napisała:

          > anek.anek napisała:
          >
          > > To ja przepraszam za tę trwałość. Kiedyś byłam na targach budowlanych jako
          >
          > > zainteresowana właśnie kanadyjczykiem, i taką opinię usłyszałam. Ale pewni
          > e
          > > macie rację, skoro widzicie na włąsne oczy.
          > > W polsce drewno na szkielety jest, wazne żeby sprawdzić czy spełnia wszyst
          > kie
          > > parametry!!! Jest to drewno, pochodzące i z Polskich lasów i z Niemiec, i
          > zza
          > > wschodniej granicy. Najważniejsze jest ile czasu odleżakowało, czy było
          > > odowiednio nawilżane itd. Jednak do budowy prawdziwych kanadyjczyków są
          > > ścieście okreśłone normy i dobry producent nie ma prawwa tych norm
          > przekroczyć.
          >
          >
          > Nie wiem jak sie przygotowuje drzewo w Kanadzie, ktore wykorzystuje sie do
          > budowy domow, ani nie znam sie na obrobce drzewa. Wiem natomiast jak sie go
          > traktuje na budowie, bo widzialam na wlasne oczy. Drzewo do budowy, czyli te
          > rozne belki i deski nie sa impregnowane (chyba tak to sie nazywa).
          Ale przecież są różne metody impregancji, więc drewno nie musi być smarowane
          niczym na placu budowy, może być impregnowane ciśnieniowo ( o ile dobrze
          pamiętam).
          A klimat w Kanadzie jednak musi bardziej sprzyjać takiemu budownictwu, bo
          inaczej by się tam nie rozwijało. Nawet jeśli budowa jest tam traktowana tak po
          macoszemu, jak to opisujesz, to muszą być jakieś różnice w umiejętnościach
          fachowców albo w jakości materiałów, skoro u nas częstym problemem w takich
          domach jest grzyb, a tam - jak twierdzisz - nie.
          Nie wiem, jak w Kanadzie, ale z tego, co pamiętam,w Stanach nie ma tradycji
          długiego mieszkania w jednym miejscu, więc być może uzytkownicy takich domów
          nie są w stanie ocenić, na ile porządnie został zbudowany ich dom, bo po paru
          latach się z niego wyprowadzają.
          Piszesz też o fachowcach - wobec tego jak na przykład rozwiązywane są problemy
          wynikające z błędów budowlanych, zaniedbań itd. - coś, co budującym w Polsce
          jest tak dobrze znane? Jeżeli tamtejsi budowlańcy to takie "patałachy", jak
          piszesz, ten temat powinien być tam znajomy.
          • aga_rn Re: Kanadyjczyk 15.04.04, 17:26
            mysiam1 napisała:



            > Nie wiem, jak w Kanadzie, ale z tego, co pamiętam,w Stanach nie ma tradycji
            > długiego mieszkania w jednym miejscu, więc być może uzytkownicy takich domów
            > nie są w stanie ocenić, na ile porządnie został zbudowany ich dom, bo po paru
            > latach się z niego wyprowadzają.

            To prawda ze generalnie ludzie duzo sie przeprowadzaja, ale ktos te stuletnie
            domy kupuje bo nie stoja one nieuzywane smile
            Cale starsze centrum Toronto to domy kilkudziesiecio- i stuletnie, i mieszkaja
            w nich ludzie wink
            Tak samo na prowincji. Niektorzy ludzie wrecz preferuja tzw. "century homes"
            czyli domy stare.
            Jezeli chodzi o grzyb to sama tez nigdy takowego nie widzialam (mieszkalam w
            ponad 80-letnim domu, potem w dwoch kilkunastoletnich), teraz mieszkam w
            nowiutkim (oddanym do uzytku w listopadzie) - uprzedzono nas ze w piwnicy moga
            byc problemy z wilgocia, i ze powinnismy nabyc odwilzacz powietrza (nie
            zrobilismy tego smile ) - bo nowy dom schnie - ale problemow nie ma zadnych.
            Kilmat - nie wiem czy mozna go nazwac sprzyjajacym, jest dokladnie taki o jakim
            pisala ma.pi.

            > Piszesz też o fachowcach - wobec tego jak na przykład rozwiązywane są
            problemy
            > wynikające z błędów budowlanych, zaniedbań itd. - coś, co budującym w Polsce
            > jest tak dobrze znane? Jeżeli tamtejsi budowlańcy to takie "patałachy", jak
            > piszesz, ten temat powinien być tam znajomy.

            Po nabyciu nowego domu dostaje sie gwarancje na rok - to jest kontrolowane
            przez rzad. Do 30 dni po nabyciu domu trzeba wyslac liste usterek, i do
            buildera (wykonawcy), i osobna kopie do agencji rzadowej ktora sie tym
            zajmuje. Potem taka liste przygotowuje sie rowniez przed uplywem roku.
            U mnie nie bylo jakis strasznych problemow, chociaz wizyt od wykonawcy mielismy
            juz kilka (moj maz jest strasznie pedantyczny). Dotyczyly takich rzeczy jak
            skrzypienie podlogi, niedomykanie drzwi fronotwych, rysy i zadrapania na
            wannie, na drzwiczkach kuchennych, byly pewne niedokonczone rzeczy - jednym
            slowem drobiazgi. Do samego wykonania domu nie moglismy sie przyczepic.

            Tutaj buduje sie takie domy glownie dlatego ze jest to szybkie. Nie ma
            tradycji budowania domu samemu, przez wiele lat, ludzie chca kupic, wprowadzic
            sie a jezeli trzeba sie przeniesc to chca miec szybko nastepny dom, w nowym
            miejscu.
            Buduje sie tasmowo, trzask-prask i nastepne osiedle gotowe.
            • mysiam1 Re: Kanadyjczyk 15.04.04, 20:16
              aga_rn napisała:

              > mysiam1 napisała:
              >
              >
              >> To prawda ze generalnie ludzie duzo sie przeprowadzaja, ale ktos te
              stuletnie
              > domy kupuje bo nie stoja one nieuzywane smile
              > Cale starsze centrum Toronto to domy kilkudziesiecio- i stuletnie, i
              mieszkaja
              > w nich ludzie wink
              Właśnie dlatego podejrzewam, że jednak w sposobie budowanie musi być coś, co
              odróżnia te domy od budowanych w Polsce, chociaż może moje wnuki kupią
              sobie "kanadyjczyka" mającego 50 lat wink

              > Jezeli chodzi o grzyb to sama tez nigdy takowego nie widzialam (mieszkalam w
              > ponad 80-letnim domu, potem w dwoch kilkunastoletnich), teraz mieszkam w
              > nowiutkim (oddanym do uzytku w listopadzie) - uprzedzono nas ze w piwnicy
              moga
              > byc problemy z wilgocia, i ze powinnismy nabyc odwilzacz powietrza (nie
              > zrobilismy tego smile ) - bo nowy dom schnie - ale problemow nie ma zadnych.
              O, a w polskich "kanadyjczykach" niestety te problemy zdarzają się często, kto
              wie, z jakiego powodu - niedosuszonych podłóg, pseudooszczędnościach na
              ogrzewaniu, braku wentylacji... Podobno większość domów budowanych dla
              powodzian (właśnie "kanadyjczyków") po paru miesiącach od zasiedlenia była
              zagrzybiona.

              > > Piszesz też o fachowcach - wobec tego jak na przykład rozwiązywane są
              > problemy
              > > wynikające z błędów budowlanych, zaniedbań itd. - coś, co budującym w Pols
              > ce
              > > jest tak dobrze znane? Jeżeli tamtejsi budowlańcy to takie "patałachy", j
              > ak
              > > piszesz, ten temat powinien być tam znajomy.
              >
              > Po nabyciu nowego domu dostaje sie gwarancje na rok - to jest kontrolowane
              > przez rzad. Do 30 dni po nabyciu domu trzeba wyslac liste usterek, i do
              > buildera (wykonawcy), i osobna kopie do agencji rzadowej ktora sie tym
              > zajmuje. Potem taka liste przygotowuje sie rowniez przed uplywem roku.
              > U mnie nie bylo jakis strasznych problemow, chociaz wizyt od wykonawcy
              mielismy
              >
              > juz kilka (moj maz jest strasznie pedantyczny). Dotyczyly takich rzeczy jak
              > skrzypienie podlogi, niedomykanie drzwi fronotwych, rysy i zadrapania na
              > wannie, na drzwiczkach kuchennych, byly pewne niedokonczone rzeczy - jednym
              > slowem drobiazgi. Do samego wykonania domu nie moglismy sie przyczepic.
              Ha, i to jest pewnie ta różnica...wink

              > Tutaj buduje sie takie domy glownie dlatego ze jest to szybkie. Nie ma
              > tradycji budowania domu samemu, przez wiele lat, ludzie chca kupic,
              wprowadzic
              > sie a jezeli trzeba sie przeniesc to chca miec szybko nastepny dom, w nowym
              > miejscu.
              > Buduje sie tasmowo, trzask-prask i nastepne osiedle gotowe.

              Chociaż, z tego, co słyszałam, w rejonach gdzie jest duże zagrożenie tornadami
              (raczej w USA) radzi się, aby budować jednak z trwalszych surowców, albo
              przynajmniej jedną ze ścian robić z cegły lub betonu, bo największe zniszczenia
              powodują fruwające wszędzie pozostałości konstrukcji domów.

              Jeżeli już ktoś bardzo chce mieć dom akurat w "lekkiej" technologii, to już
              chyba lepsze są domy "z fabryki", czyli w szkielecie, ale nie budowanym na
              miejscu, tylko w fabryce, b. dokładnie, a na plac budowy przywożone "ścianami"
              i ustawiane na płycie fundamentowej. Taki dom może rzeczywiście powstać w parę
              tygodni (w stanie surowym zamkniętym), ale jest drogi.
              Pozdrawiam Cię, Aga wink
              M.
              • skay5 Re: Kanadyjczyk 16.04.04, 09:51
                Ja tez uważam,że nie wszystko co w kandzie nie znajdzie zastosowania u nas i na
                odwrót-po prostu nie ten klimat!
                --
                pozdr.
                • anek.anek Re: Kanadyjczyk 16.04.04, 10:26
                  Ale w tej technologi buduje się domy nie tylko w Kanadzie!!!! Pół skandynawii,
                  bardzo wiele w Niemczech.
                  zupełnie nie chodzi o klimat. Odpierając zarzuty o "impregnowaniu" drewna, to
                  nie jest prawda. Dlatego pisałam, że wszystkie elementy muszę spełaniać
                  określone paramtery - i w Polsce można kupić drewnio odpowiednio zabezpieczone!
                  podobnie jest z gwarancją. Kiedy na targach rozmawiałam z kilkoma firmami
                  budowalnymi, wszystkie zapewniały: po 1 roku serwis gwarancyjny (ew.
                  poprawienie tynków, pęknięć itd - NATURALNYCH, bo taki budynek też "osiada"), i
                  gwarancję na konstrunkcję od 15 do 30 lat (zależało od firmy). więc chyba
                  naprawdę nie może być tak źle...
                  • mysiam1 Re: Kanadyjczyk 16.04.04, 11:09
                    Anek, z pewnością w Polsce też są takie firmy i sama, będąc na etapie
                    planowania budowy parę lat temu z takimi się spotykałam, ale...domy przez nie
                    budowane na pewno nie są tańsze niż budowane tradycyjnie. I wydaje mi się, że
                    (jakkolwiek mam o nim bardzo dobre mniemanie) "Murator" wprowadza wielu ludzi w
                    błąd pisząc o tym, jak to dom w technologii szkieletowej jest o wiele tańszy
                    niż budowany tradycyjnie i że koszty utrzymania domu (bez względu na
                    technologię, ale ciepłego) są nieporównywalnie mniejsze od mieszkanie w bloku.
                    W ten sposób powstają domy budowane z materiałów złej jakości (bo miało być
                    taniej), niedogrzane - bo koszty też miały być mniejsze, więc dom jest słabo
                    ogrzewany i nie wietrzony... I, chociaż można kupić w Polsce drewno o
                    odpowiednich parametrach, to jeśli ktoś chce oszczędzać, kupi drewno tańsze i
                    gorsze. A co do gwarancji...wiesz, ja bym sceptycznie podchodziła do zapewnień
                    o 30-letniej gwarancji od firmy, która nie działa na rynku pewnie nawet połowy
                    tego czasu... wink
                    Klimat skandynawski też bardzo różni się od polskiego...
                    • alltid_ung Re: Kanadyjczyk 16.04.04, 11:40
                      Anek domy drewniane w skandynawi maja dllluga historie nawiasem mowiac nie
                      buduje sie tu domow betonowych(troche bylo takich w latach 70)Wszystkie stare
                      domy sa derwniane a tu gdzie mieszkam mozesz znalezc domy nawet z 1600 roku. A
                      co do tych kanadyjek to uwazam ze sa ok i nie wiem kto je obliczyl na 60 lat
                      ale z tego wynika ze fachowcy w polsce sa nie specjalnie dobrzy albo
                      materialy??? W szecji te domy nie maja limitu czasowego , natomiast trzeba o
                      nie dbac - to prawda ale o ktore domy nie trzeba??

                      @-------------@----------------@----------------@---------------@--------------@
                      www.fampersson.k-webb.nu
                    • ma.pi Re: Kanadyjczyk 16.04.04, 14:51
                      mysiam1 napisała:


                      > W ten sposób powstają domy budowane z materiałów złej jakości (bo miało być
                      > taniej), niedogrzane - bo koszty też miały być mniejsze, więc dom jest słabo
                      > ogrzewany i nie wietrzony...

                      Juz pisalam na czym polega wentylacja takiego domu, to nie sa zadne koszty w
                      budowie. Poczytaj moje wczesniejsze posty.

                      I nie rozumie Twojego argumentu o niedogrzaniu domu. To zalezy od lokatora na
                      jaka temperature ustawi sobie piec, a nie od budowniczego.

                      I jak zwykle w takich dyskusjach najwiecej "na nie" maja do powiedzenia osoby,
                      ktore w takim domu nigdy nie mieszkaly. Nie wiem co za interes maja w tym, zeby
                      zniechcecic potencjalnych nabywcow.

                      Pozdr.
                  • ma.pi Re: Kanadyjczyk 16.04.04, 14:44
                    anek.anek napisała:

                    (ew.
                    > poprawienie tynków, pęknięć itd - NATURALNYCH, bo taki budynek też "osiada"),
                    i
                    >
                    > gwarancję na konstrunkcję od 15 do 30 lat (zależało od firmy). więc chyba
                    > naprawdę nie może być tak źle...

                    Wow, to jestem pod wrazeniem, bo w Kanadzie na konstrukcje jest gwarancja tylko
                    na 7 lat.

                    Pozdr.
    • edytkus Re: Kanadyjczyk 16.04.04, 18:17
      Jak dla mnie glownym plusem kanadyjczyka jest znikomy problem z przerobkami (np. zeby dostac sie
      do przewodow w scianach nie trzeba murow kruszyc wink , chce dodatkowy pokoj - pare dni i moge sie
      meblowac). Ogladam tutaj rozne programy o budownictwie wink (np. extreme home, monster home etc.)
      gdzie cale domy sa totalnie przerabiane w tydzien.
      Dzidecka, nie sluchaj dziewczyn wink, ani cegla, ani siding - dzisiaj stucco jest na topie smile) Ano wlasnie
      Ma.pi co z wentylacja w przypadku stucco? Przeciez aprawa zatyka wszelkie otwory? Mi sie wydaje ze
      jednak amerykanski klimatyzacji moze miec jakies znaczenie, przeciez my cale lato mamy wlaczone
      AC, zima ogrzewanie, a w lazienkach tez przewaznie jest jakas klimatyzacja (u mnie nie ma i mam
      problem z plesnia). No i wlasnie jak plesn zaatakuje to niestety predzej czy pozniej zezre caly dom (na
      szczescie to rzadkosc i latwo temu zapobiec - ja nie mieszkam u siebie wink):
      www.kaycee.net/mold/mold.html
      www.eddycountyabstract.com/black_mold.htm
      • mysiam1 Re: Kanadyjczyk 16.04.04, 19:52
        Dziewczyny, nie wiem , jak to jest w przypadku domów klimatyzowanych, ale w
        Polsce są one rzadkością i dobra wentylacja w pomieszczeniach, gdzie ludzie
        oddychają (czyli wszędzie), gotują, używają pieców czy kuchenek, nie mówiąc o
        kąpaniu się - jest koniecznością. I koszty takiej wentylacji są całkiem spore,
        jeśli chce się ją zrobić porządnie. Nie chodzi mi o wentylowanie ścian jako
        takich, ale o pomieszczenia. Z tego, co wiem, radzi się teraz nie tylko
        wentylację łazienki i kuchni, ale także każdego pokoju osobno, czyli robienie
        dodatkowych przewodów, oczywiście raczej w trakcie budowy.
      • edytkus Re: Kanadyjczyk 16.04.04, 21:58
        edytkus napisała:

        > Mi sie wydaje ze
        > jednak amerykanski klimatyzacji moze miec jakies znaczenie,

        amerykanski sposob klimatyzacji smile


        a w lazienkach tez przewaznie jest jakas klimatyzacja (u m
        > nie nie ma i mam
        > problem z plesnia).

        Nie klimatyzacja a wentylacja (tu trzeba dodac, ze zarowno wentylacja, jak i klimatyzacja wymagaja
        zuzycia energii, wymiany filtrow, okresowego czyszczenia itp.) Z tym ze w amerykanskich domach
        murowanych (to juz te wielopietrowe, wiezowce, biurowce etc.) te systemy tez sa standardem.
        Przypomnialo mi sie ze keidys pytalam sie mojego tescia dlaczego tutaj domy sa drewniane, na co on
        odparl ze ze wzgledu na klimat w typowo polskim murowanym natychmiast pojawilby sie grzyb.

        Dzidecka jakikolwiek nie wybudujesz dom bedzie kosztowal i bedzie finansowa studnia bez dna, ale co
        wlasne to wlasne. Ja mieszkalam przez wiekszosc zycia w Polsce w murowanym domu, a tutaj w
        drewnianym i stanowczo wole drewniany. A jeszcze bardziej gipsowy (widzialam kiedys w Polsce w
        jakims programie budowlanym) ale tego na zywo nie widzialam, wiec tak do konca nie wiem.
Pełna wersja