anika772 Re: Do Ateistek pytanie? 23.12.10, 11:25 Jam mam jedno pytanie- skąd wiesz że teraz są czasy ostateczne? Wiesz, już Ojcowie Kościoła uważali że żyją w czasach ostecznych i całkowicie skupili się na oczekiwaniu na przyjście Chrystusa. Minęły 2000 lat, nadal nic. Skąd masz wiedzę że oto teraz one nadeszły? Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: Do Ateistek pytanie? 23.12.10, 12:04 nie więcej, możesz więc zniknać Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: Do Ateistek pytanie? 23.12.10, 12:06 A ja się kurna nie zgadzam na taką jawną niesprawiedliwość Panie Boże! Nie wychowałam się w rodzinie wyznającej jedynie słuszną wiarę! Nikt nigdy nie zabrał mnie na wasze obrzędy, jakieś msze, pasterki, spowiedzi. Czuję się jawnie pominięta - dlaczego mi się Bóg nie objawi, nie przekaże 10 przykazań, nie wręczy Biblii i różańca. Z Mojżeszem to mógł gadać, a nie zlewa? Dlaczego? Bo nie jestem facetem w sandałach? Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: Do Ateistek pytanie? 23.12.10, 12:12 co to jest "jedynie słuszna wiara"? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 E tam 23.12.10, 12:16 Nawet jakbyś zobaczyła na niebie trójkąt z okiem i usłyszała głos, to byś uznała, że to nowe efekty specjalne do filmu w 3D. Odpowiedz Link Zgłoś
aurinko Re: Do Ateistek pytanie? 23.12.10, 12:07 trail1 napisała: > Zobaczylam inny watek, ze jest tu duzo niewierzacych mam i chcialam spytac, czy > naprawde nie wierzycie? Nie wierzę. Czy Ty wierzysz - jest mi to obojętne. Tak samo jak jest mi obojętne to, czy wierzysz mi, że ja nie wierzę > Jest tyle dowodow ze Bog istnieje Dla mnie dowodów nie ma. > Czy naprawde wierzycie ze po smierci nic nie ma? Dokładnie tak. > Czy jedna > k wierzycie ale nie chodzicie do Kosciola i nie chcecie miec nic z tym wspolneg > o? Nie wierzę, więc kościół mnie nie dotyczy. > Wydaje mi sie ze najbardziej na tym ucierpia dzieci, bo one tez moga pojsc do p > iekla. Ja poproszę o dowody na to, że piekło istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
elka323 Re: Do Ateistek pytanie? 23.12.10, 15:17 A owszem , piekło istnieje , ale tu , na ziemi.Po śmierci nie ma nic. Wiem o tym z własnego doświadczenia - ten dobry , miłosierny ,troskliwy Bóg dał mi popalić tak , że skutecznie wyleczył mnie z resztek wiary , jaką jeszcze miałam.Tak troskliwie się mną zajął i moją rodziną ,ze teraz nikt z nas już nie jest wierzący.I o dziwo - właśnie teraz żyję pogodzona ze światem , nie oczekuję cudów Bożej interwencji , tylko liczę na siebie - i jest zupełnie dobrze.A przynajmniej dużooooooooooo lepiej , niż gdy wierzyłam. Ja też jestem już ateistką - dla mnie wiara się nie sprawdziła. Odpowiedz Link Zgłoś
hayet Re: Do Ateistek pytanie? 23.12.10, 15:56 nie chce wdawac sie z toba w polemike, ale to jest uproszczenie..tak chcesz myslec i w to wierzyc, bo pewnei ci latwiej, ale to nie tak i nei tedy droga moja mama mowi to samo co ty, tyle, ze ona od zawsze jest ateistka. to, ze na ziemii nie ma sie z gorki tlyko czasem pod gorke i to mocno to znaczy, ze Boga nei ma...ale to jest kwestia osobista moiom zdaniem i nie ma co sie tlumaczyc czemus ie wierzy czy czemu sie nei wierzy poza tym wiara w Boga nie jest tozsama z byciem katolikiem czy ogolniej chrzescijaninem. sporo ludzi, "katolikow" wypina sie na kosciol, ale kosicol to nie cale chrzescijanstwo. pzoa tym sa tez inne religiie, wktorych sie mozna odnalezc. Odpowiedz Link Zgłoś
malgra Re: Do Ateistek pytanie? 23.12.10, 16:40 ja nie jestem ateistką, wierzę w Boga ale nie wierzę w żadną religię. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Do Ateistek pytanie? 23.12.10, 20:50 Nie ma dowodów na istnienie Boga, takich namacalnych, o jakich piszesz. Ciała świętych? Wszyscy wierzący to społeczność świętych. Lenin też się nie rozkłada. Skąd wiesz, czy "świętych" też ktoś nie balsamuje? uzdrowienie i o > bjawienia, nasilone w obecnych czasach jako ze sa to czasy ostateczne (nie mam > na mysli 2012 roku) Objawienia? A wiesz, że takie objawienia, nie licząc chorób, mogą mieć wielce nieboskie pochodzenie? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. Wiara w Boga to nie wiara w pachnące fijołkami ciała świętych, objawienia Matki Boskiej i Jej tajemnice(nie ma rzeczy, które zostałyby ukryte, tako rzecze Biblia). Nie mnie oceniać Twoją wiarę, ale Ty zdajesz się chcieć przekonać ateistki o istnieniu Boga, polecasz im jakieś książki... A nie wiesz, że wiara to dar Boga, wiara nie pochodzi z nas samych, to dar? Nie wiesz, że wiara bierze się z czytania Słowa Bożego, nie jakichś tam ludzkich gryzmołów? Odpowiedz Link Zgłoś
sarling Re: Do Ateistek pytanie? 23.12.10, 21:44 Wierzę zarówno w istnienie i działanie Boga jak i Szatana. Sporo ludzi coraz mniej wierzy w tego ostatniego, woląc zapomnieć o czymś takim jak piekło. Pan Bóg - jeśli już - powinien mieć raczej cechy św. Mikołaja, a diabeł to prędzej jakiś imprezowy i fajny gostek. Zanika tradycyjny podział i rozumienie dobra i zła - dobre jest to co dobre dla mnie (ewentualnie moich bliskich), a złe to co ogranicza mnie i moją przyjemność. Stąd, jak rozumiem, wstrząs na słowa, że dzieci mogą pójść do piekła. Nie wiem jakie dzieci autorka miała na myśli, te małe nieochrzczone czy już większe, rozumiejące, ze robią źle. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Do Ateistek pytanie? 23.12.10, 22:17 Wszystko to opiera się na niezłomnym przekonaniu, że Bóg i szatan istnieją, i to w takiej wersji, jaką sprzedają niektóre wyznania. Sęk w tym, że to przekonanie może być zwyczajnie fałszywe, zarówno co do istnienia TAKIEGO Boga i diabła, jak i co do istnienia Boga i diabła w ogóle. Przypuszczam, że stąd wzięło się zdziwienie (wstrząsem bym tego nie nazwała) - zdziwienie z powodu założenia, które nie musi być prawdą, a traktowane jest jak prawda - bezwzględna, niepodważalna. Odpowiedz Link Zgłoś
trail1 Re: Do Ateistek pytanie? 24.12.10, 03:59 Nie chcialam sie juz udzielac ale znalazlo sie kilka normalnych odpowiedzi, na szczescie To ze zadalam to pytanie nie ma nic wspolnego ze swietami, tak poprostu wyszlo. Jesli chodzi o te ciala swietych co sie nie rozkladaja, mozna je nawet obejrzec, np. sw. Bernadete czy ojca Pio. Co do dzieci idacych do piekla to Matka Boza powiedziala jednej z widzacych ze codziennie niezliczone dusza ida na wieczne potepienie poczawszy od kardynalow az po dzieci. Mozna powiedziec ze Kosciol zdradzil Jezusa, mozna o tym poczytac w ksiazce Prawdziwe Zycie w Bogu Vassula Ryden, Naprawde polecam! Wielu ksiezy zmienilo nauke Jezusa i poszli za marnosciami tego swiata. Sami nie chca poznac prawdy i innym jej poznac nie daja. Ktos zapytal o czasy ostateczne. Ja gleboko wierze ze zyjemy w czasach ostatnich i Apokalipsa wypelni sie na naszych oczach. Teraz jest czas milosierdzia i przebaczenia, dlatego Bog tylu osobom sie objawia (od Fatimy, Garabandal, az po Medjugorie i wiele innych). I tu Kosciol sie odwraca i nie daje ludziom poznac tych wielkich Lask ktore Bog nam daje. jak ktos jest zainteresowany to tam wszystko jest napisane. Bedzie wielki kryzys finansowy na calym swiecie, poczatki juz widac a dojdzie do tego ze upadna wszystkie banki. ludzie nie beda mogli kupic zywnosci, kosciol bedzie bardzo przesladowany, zejdzie do podziemi. I wiele innych gorszych rzeczy. Jednym zdaniem, nie moim zreszta, zyjacy beda zazdroscic umarlym. To wszystko ma sie wypelnic za zycia widzacych ktorzy otrzymuja te oredzia, a niektorzy z nich sa juz w podeszlym wieku. Niektorzy z Was pewnie sie z tego wysmieja, ale moze znajdzie sie ktos kto wezmie to sobie do serca i sie przygotuje na te czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Do Ateistek pytanie? 24.12.10, 06:58 Matka Boza powiedziala jednej z widzacych ze > codziennie niezliczone dusza ida na wieczne potepienie poczawszy od kardynalow > az po dzieci. No wiesz, ale jeśli ktoś w to wszystko nie wierzy, to zagrożenie piekłem nie jest dla niego realne. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Do Ateistek pytanie? 24.12.10, 07:00 Co do dzieci idacych do piekla to Matka Boza powiedziala jednej z widzacych ze > codziennie niezliczone dusza ida na wieczne potepienie poczawszy od kardynalow > az po dzieci. A niemowlęta, które siłą rzeczy nie podpadają pod kategorię wiary bądź nie - też idą do tego piekła czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: Do Ateistek pytanie? 24.12.10, 07:06 Indianin pyta misjonarza: - Czy gdybym nie wiedział, co to Bóg, szatan i grzech, to po śmierci poszedłbym do piekła? - Oczywiście, że byś nie poszedł - odpowiada misjonarz. - To po co mi o tym wszystkim powiedziałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
sarling Re: Do Ateistek pytanie? 24.12.10, 11:12 A niemowlęta, które siłą rzeczy nie podpadają pod kategorię wiary bądź nie - te > ż idą do tego piekła czy nie? Do niedawna uważano, że nieochrzczone niemowlęta trafiają do takiego miejsca zwanego limbus (otchłań). Nie jest to niebo i nie piekło, ale istnieją tam sobie w takiej ogólnej szczęśliwości. Teraz nauka Kościoła pozwala wierzyć w Boże Miłosierdzie i mieć nadzieję, że takie małe dzieci jednak trafiają do nieba A tak w ogóle, to ZAWSZE mnie intrygują te silne emocje, jakie pojawiają się u osó deklarujących brak wiary, kiedy jest mowa o wierze w Boga. Ja np. nie mam takiej podniety, kiedy jest mowa o wróżce-zębuszce, w którą nie wierzę albo w kwestii ufo. A jak już mowa o Bogu to każdy ma coś do powiedzenia Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Do Ateistek pytanie? 24.12.10, 11:21 > Do niedawna uważano, że nieochrzczone niemowlęta trafiają do takiego miejsca zw > anego limbus (otchłań) Wierzyli katolicy rzymscy. Teraz nauka Kościoła pozwala wierzyć w Boże Mił > osierdzie i mieć nadzieję, że takie małe dzieci jednak trafiają do nieba Nauka Kościoła katolickiego. > A tak w ogóle, to ZAWSZE mnie intrygują te silne emocje, jakie pojawiają się u > osó deklarujących brak wiary, kiedy jest mowa o wierze w Boga. Osoba zaczynająca tę dyskusje nie mówi o Bogu tylko o objawieniach, cudach i zwłokach świętych. Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: Do Ateistek pytanie? 24.12.10, 11:33 sarling napisała: > A tak w ogóle, to ZAWSZE mnie intrygują te silne emocje, jakie pojawiają się u > osó deklarujących brak wiary, kiedy jest mowa o wierze w Boga. Ja np. nie mam t > akiej podniety, kiedy jest mowa o wróżce-zębuszce, w którą nie wierzę albo w kw > estii ufo. A jak już mowa o Bogu to każdy ma coś do powiedzenia Fani wróżki-zębuszki nie biją nikogo w imię zęba, nie obrzucają obelgami tych, którzy we wróżkę nie wierzą, nie uważają niewierzących we wróżkę za gorszych i nie zabraniają im podkładania pieniążka pod poduszkę dziecku, jeśli się nie wierzy we wróżkę Zanim ja zaczęłam czuć niechęć do zajadłych katolików, to oni najpierw mnie tępili (jestem ateistką w 4 pokoleniu, nie mam nic wspólnego z katolicyzmem). Z imieniem boga oczywiście na ustach. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Do Ateistek pytanie? 24.12.10, 13:29 Ja np. nie mam t > akiej podniety, kiedy jest mowa o wróżce-zębuszce, w którą nie wierzę albo w kw > estii ufo. A jak już mowa o Bogu to każdy ma coś do powiedzenia Porównanie takie sobie, w zasadzie to mogłabym powiedzieć, że do dupy, ale obiecałam sobie, że nie będę przeklinać w święta. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Do Ateistek pytanie? 24.12.10, 09:59 Jesli chodzi o te ciala swietych co sie nie rozkladaja, mozna je nawet obejrzec > , np. sw. Bernadete czy ojca Pio. Podobno zwierzchnik buddystów Rosji też się nie zdążył rozłożyć - od lat dwudziestych poprzedniego wieku. Matka Boza powiedziala jednej z widzacych ze > codziennie niezliczone dusza ida na wieczne potepienie poczawszy od kardynalow > az po dzieci. O ile mnie pamięć nie myli, nie wszystkie objawienia maryjne kościół katolicki uznaje, a nawet jeśli uznaje, nie trzeba ich traktować jako powszechnie obowiązujących. BTW objawienia, tak jak stygmaty (jak np.u ojca Pio) uważam za efekt ciężkiej histerii. Nie tylko ja zresztą. Bog tylu osobom sie objawia (od Fatimy, Garabandal, az po M > edjugorie i wiele innych) Bóg? Bedzie wielki kryzys finansowy na calym swiecie, poczatki ju > z widac a dojdzie do tego ze upadna wszystkie banki. ludzie nie beda mogli kupi > c zywnosci, kosciol bedzie bardzo przesladowany, zejdzie do podziemi. I wiele i > nnych gorszych rzeczy. Na przykład? To wszystko ma sie wypelnic za zycia widzacych ktorzy otrzymuja te or > edzia, I mamy rozwiązanie. Grupa histeryków (nie w znaczeniu 'nerwusów', tylko ludzi autentycznie chorych) coś sobie wyobraziła i święcie w to wierzy, a masa ludzi to kupuje. Niektorzy z Was pewnie sie z tego wysmieja, ale moze znajdzie sie ktos kto wezm > ie to sobie do serca i sie przygotuje na te czasy. Jak? Zacznie gromadzić żywność? Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Do Ateistek pytanie? 24.12.10, 11:19 > Jesli chodzi o te ciala swietych co sie nie rozkladaja, mozna je nawet obejrzec > , np. sw. Bernadete czy ojca Pio. Fajnie. I co z tego? > Co do dzieci idacych do piekla to Matka Boza powiedziala jednej z widzacych ze > codziennie niezliczone dusza ida na wieczne potepienie poczawszy od kardynalow > az po dzieci. Mnie nie powiedziała. Co więcej, sama Biblia nie mówi wprost, co się dzieje po śmierci: czy od razu się gdzieś "idzie", czy zasypia czekając na Sąd, na który mamy zostać ZBUDZENI. Ja skłaniam się ku tej pierwszej wizji, bo Jezus mówi do łotra, że jeszcze dziś będzie z Nim w raju. Może do raju idzie się z marszu a na potępienie się czeka? Tego nie wie nikt. Nikt z zaświatów nie wyszedł. Co Ty masz z tymi widzeniami i objawieniami? Dlaczego w nie wierzysz? Jak można potwierdzić jakieś objawienie na 100%? Na 100% stwierdzić, że ktoś nie kłamie, nie jest chory psychicznie lub opętany? Dlaczego w swojej wypowiedzi ANI razu nie oparłaś się na Biblii, jedynym nieomylnym autorytecie, bo pochodzącym od Boga, nie od człowieka? Teraz jest czas milosierdzia i pr > zebaczenia, dlatego Bog tylu osobom sie objawia (od Fatimy, Garabandal, az po M > edjugorie i wiele innych). Bóg się objawia czy Matka Boska? Bóg się objawia przez swoje Słowo. Objawił się jako człowiek 2 tysiące lat temu, a teraz się objawia przez Słowo i Sakramenty. I tu Kosciol sie odwraca i nie daje ludziom poznac t > ych wielkich Lask ktore Bog nam daje. Ja widzę łaski jakie daje mi Bóg. I jaki Kościół masz na myśli? Jeśli rzymskokatolicki, to precyzuj. > Niektorzy z Was pewnie sie z tego wysmieja, ale moze znajdzie sie ktos kto wezm > ie to sobie do serca i sie przygotuje na te czasy. Ja się nie wyśmieję. Ja Ci naprawdę polecam lekturę Pisma Świętego, bo na razie opierasz się na gusłach i zabobonach, nie na Słowie Bożym. Czasy ostateczne? Czasy ostateczne zostały zwiastowane przez przyjście Jezusa, więc już nikt nic więcej nie musi objawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: Do Ateistek pytanie? 24.12.10, 11:39 trail1 napisała: > Nie chcialam sie juz udzielac ale znalazlo sie kilka normalnych odpowiedzi, na > szczescie > To ze zadalam to pytanie nie ma nic wspolnego ze swietami, tak poprostu wyszlo. > > Jesli chodzi o te ciala swietych co sie nie rozkladaja, mozna je nawet obejrzec > , np. sw. Bernadete czy ojca Pio. > > Co do dzieci idacych do piekla to Matka Boza powiedziala jednej z widzacych ze > codziennie niezliczone dusza ida na wieczne potepienie poczawszy od kardynalow > az po dzieci. > > Mozna powiedziec ze Kosciol zdradzil Jezusa, mozna o tym poczytac w ksiazce Pra > wdziwe Zycie w Bogu Vassula Ryden, Naprawde polecam! Wielu ksiezy zmienilo nauk > e Jezusa i poszli za marnosciami tego swiata. Sami nie chca poznac prawdy i inn > ym jej poznac nie daja. > > Ktos zapytal o czasy ostateczne. Ja gleboko wierze ze zyjemy w czasach ostatnic > h i Apokalipsa wypelni sie na naszych oczach. Teraz jest czas milosierdzia i pr > zebaczenia, dlatego Bog tylu osobom sie objawia (od Fatimy, Garabandal, az po M > edjugorie i wiele innych). I tu Kosciol sie odwraca i nie daje ludziom poznac t > ych wielkich Lask ktore Bog nam daje. jak ktos jest zainteresowany to tam wszys > tko jest napisane. Bedzie wielki kryzys finansowy na calym swiecie, poczatki ju > z widac a dojdzie do tego ze upadna wszystkie banki. ludzie nie beda mogli kupi > c zywnosci, kosciol bedzie bardzo przesladowany, zejdzie do podziemi. I wiele i > nnych gorszych rzeczy. Jednym zdaniem, nie moim zreszta, zyjacy beda zazdroscic > umarlym. To wszystko ma sie wypelnic za zycia widzacych ktorzy otrzymuja te or > edzia, a niektorzy z nich sa juz w podeszlym wieku. > > Niektorzy z Was pewnie sie z tego wysmieja, ale moze znajdzie sie ktos kto wezm > ie to sobie do serca i sie przygotuje na te czasy. Jako ochrzczona bierzmowana itd katoliczka powiem: co Ty za bzdury i farmazony kobieto wypisujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: Do Ateistek pytanie? 24.12.10, 12:43 Wiesz, końcem świata i czasami ostatnimi ludzie straszeni byli od baaardzo dawna - i co? I nic. Polecam trochę książek na temat chociażby średniowiecza, też czekano na antychrysta, pokutowano, też wiele osób miało wizje - mniej lub bardziej straszliwe. I co? I dalej nic. Pewnie koniec świata kiedyś nastąpi, ale twierdzenie, że już, teraz, za tydzień, w 2012 etc jest trochę bez sensu. Za każdym razem okazuje się potem, że końca świata nie było i skutek jest odwrotny do zamierzonego - różnym straszącym prorokom nie wierzy się już w ogóle. A i KK na tym traci. Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Re: Do Ateistek pytanie? 24.12.10, 23:21 trail1 napisała: > Co do dzieci idacych do piekla to Matka Boza powiedziala jednej z widzacych ze > codziennie niezliczone dusza ida na wieczne potepienie poczawszy od kardynalow > az po dzieci. Szkoda, że matka Boża już dawno nie zyje i zapewne przewracałaby się w grobie czytając twoje bajdy. > > Mozna powiedziec ze Kosciol zdradzil Jezusa, mozna o tym poczytac w ksiazce Pra > wdziwe Zycie w Bogu Vassula Ryden, Naprawde polecam! Ciekawe, że polecasz mnóstwo różnych książek a nie polecasz Biblii. Uważasz się za tak wierzącą a przeczytałaś choć raz Biblię? kosciol bedzie bardzo przesladowany, zejdzie do podziemi. Jak na razie kościół ma się świetnie i to raczej on prześladuje innych. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Do Ateistek pytanie? 24.12.10, 11:09 Do piekła raczej nie idzie się tylko za robienie źle, bo kto z nas nie robi źle? Sam Jezus powiedział, że ludzie są źli, tylko Bóg jest dobry. "Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar. Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił" List do Efezjan, rozdział 2, 8-9. > Stąd, jak rozumiem, wstrząs na słowa, że dzieci mogą pójść do piekła. > Nie wiem jakie dzieci autorka miała na myśli, te małe nieochrzczone czy już wię > ksze, rozumiejące, ze robią źle. Dziecko raczej nie jest po prostu na tyle dojrzałe by wiarę świadomie przyjąć lub odrzucić. W katolicyzmie, mimo nowej deklaracji o usprawiedliwieniu, wciąż istnieje przekonanie, że "robiąc dobrze" można zasłużyć na zbawienie. Tak jakby człowiek zbawiał się sam a zbawcza smierć Jezusa i łaska Boża to były takie tam detale z jakiejś ksiażki zwanej Biblią. Odpowiedz Link Zgłoś
sarling Re: Do Ateistek pytanie? 24.12.10, 11:18 Dziecko raczej nie jest po prostu na tyle dojrzałe by wiarę świadomie przyjąć l > ub odrzucić. Zależy to od wieku dziecka. Trzylatek pewnie nie, ośmiolatek raczej tak. W katolicyzmie, mimo nowej deklaracji o usprawiedliwieniu, wciąż i > stnieje przekonanie, że "robiąc dobrze" można zasłużyć na zbawienie. Tak jakby > człowiek zbawiał się sam a zbawcza smierć Jezusa i łaska Boża to były takie tam > detale z jakiejś ksiażki zwanej Biblią. Ależ dokładnie tak jest! Człowiek, wyposażony w wolną wolę wybiera sobie czy będzie zbawiony czy nie. Jezus to umożliwił, przetarł szlaki, że tak powiem, ale to od nas zależy co z tym zrobimy. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Do Ateistek pytanie? 24.12.10, 11:32 > Zależy to od wieku dziecka. Trzylatek pewnie nie, ośmiolatek raczej tak. No na pewno. Jest w stanie pojąć tajemnicę zbawienia. Zauważyłaś, że konfirmacja/bierzmowanie czy chrzest u protestantów ewangelicznych odbywa się wśród starszych nastolatków? Bo one już są świadome wiary lub nie. Nie ośmiolatki, które nieraz wierzą w Mikołaja! > Ależ dokładnie tak jest! To co piszesz o złym postępowaniu, skoro przyznajesz rację, że uczynki nie mają wpływu na zbawienie? Człowiek, wyposażony w wolną wolę wybiera sobie czy bę > dzie zbawiony czy nie. Wolna wola człowieka nie dotyczy zbawienia. BÓG zbawia, nie człowiek. Człowiek sobie tego nie wybiera. Wiara nie pochodzi z człowieka, bo człowiek jest na to za mały i za słaby. Więc jak człowiek, który nie wierzy może zdecydować: chcę być zbawiony? Sama powiedz, co możesz niby zrobić, żeby być zbawioną, skoro Jezus umarł by Cię zbawić? Jeśli sami moglibyśmy się zbawić po co Jego śmierć? Jezus to umożliwił, przetarł szlaki, że tak powiem, ale > to od nas zależy co z tym zrobimy. Jezus nie przetarł nam szlaków do zbawienia, tylko nas zbawił. Jego śmierć i ofiara krzyżowa raz na zawsze dokonana i doskonała dała nam oczyszczenie grzechów i zapewniła zbawienie z łaski Boga. My mamy tylko (lub aż) uwierzyć. Naprawdę polecam lekturę Listu apostoła Pawła do Efezjan. Pozdrawiam i Wesołych Świąt życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
sarling Re: Do Ateistek pytanie? 24.12.10, 12:40 > Wolna wola człowieka nie dotyczy zbawienia. BÓG zbawia, nie człowiek. Człowiek > sobie tego nie wybiera. Wiara nie pochodzi z człowieka, bo człowiek jest na to > za mały i za słaby. Więc jak człowiek, który nie wierzy może zdecydować: chcę b > yć zbawiony? Sama powiedz, co możesz niby zrobić, żeby być zbawioną, skoro Jezu > s umarł by Cię zbawić? Jeśli sami moglibyśmy się zbawić po co Jego śmierć? > Jezus nie przetarł nam szlaków do zbawienia, tylko nas zbawił. Jego śmierć i of > iara krzyżowa raz na zawsze dokonana i doskonała dała nam oczyszczenie grzechów > i zapewniła zbawienie z łaski Boga. My mamy tylko (lub aż) uwierzyć. Naprawdę > polecam lekturę Listu apostoła Pawła do Efezjan. Ja nie wiem skąd Ty czerpiesz te informacje, ale to czystej wody herezja. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Do Ateistek pytanie? 24.12.10, 21:03 Herezja? Raczej nauka biblijna o zbawieniu z łaski przez wiarę. Jeśli chcesz dyskutować z Biblią to chętnie zobaczę czym podpierasz swoje argumenty. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Do Ateistek pytanie? 24.12.10, 21:09 Za szybko poszło. Nie napisałaś co Twoim zdaniem jest herezją. Wiara w zbawczą śmierć Jezusa? Brak wiary w wolną wolę dotyczącą zbawienie? To nauka kościołów ewangelickich, z tego co wiem KRK nie uważa jej za herezję, więc może warto się podszkolić? Zresztą napisałam CI o Liście do Efezjan, tam Paweł pisze wyraźnie skąd się bierze nasze zbawienie. Z WIARY. Nie z chciejstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
sarling Re: ira_07 24.12.10, 22:19 Mimo wszystko - nadal sądzę, że sadzisz herezje lub niezbyt logicznie komponujesz zdania. Bo niby się zgadzam, a jednak nie do końca. I nie rozumiem, dlaczego się mnie czepiasz. Człowiek ma wolną wolę, koniec, kropka. Z tego co piszesz - piekło jest puste, bo zbawienia nie mozna odrzucić???? A jeśli wolisz - mogę, zamiast heretycy powiedzieć "bracia odłączeni" co nie oznacza zgody na ich doktrynę. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: ira_07 25.12.10, 14:40 Widocznie się nie rozumiemy. > Mimo wszystko - nadal sądzę, że sadzisz herezje Zbawcza śmierć Jezusa to herezja? Zbawienie z łaski to herezja? Hmm... I nie rozumiem, dlaczego > się mnie czepiasz. Nie czepiam, dyskutuję. > Człowiek ma wolną wolę, koniec, kropka. Nie w kwestii zbawienia. Koniec kropka. Zbawienie wynika z wiary, nie z człowieka. Człowiek jest grzeszny, a zapłatą za grzech jest śmierć. Bo tak mówi Pismo. A Bóg mimo to grzechy nam odpuszcza. Umarł, żebyśmy uzyskali odpuszczenie. Z tego co piszesz - piekło jest > puste, bo zbawienia nie mozna odrzucić???? Nie wiem czy piekło jest puste, nigdy tam nie byłam. Chodzi mi o to, że z własnej woli nie można przyjąć lub odrzucić zbawienia, bo to nie zależy od nas. Nie jestem teologiem i może rzeczywiście źle formułuję swoje myśli. "Kto nie uwierzy, będzie potępiony". A kto uwierzy i ochrzci się, ten będzie zbawiony. A nie będzie zbawiony, ten kto chce. O to mi chodzi, czy teraz mnie rozumiesz? Czy Ty wierzysz, bo tak pewnego dnia sobie postanowiłaś? Z własnej woli? Z własnej woli możesz się modlić, przyjmować Sakramenty. Ale wiara nie bierze się z ludzkiego chcenia. > A jeśli wolisz - mogę, zamiast heretycy powiedzieć "bracia odłączeni" co nie oz > nacza zgody na ich doktrynę Brak zgody z doktryną nie oznacza, że uważa się tę doktrynę za heretyckąAle możesz tam mówić, jak chcesz. Ja swoje argumenty podpieram Pismem Świętym, to dla mnie autorytet w sprawach wiary. Cała ta dyskusja rozpoczęła się od pytania, czy dziecko może iść do piekła. Ty stwierdziłaś, że tak, bo może czynić źle. Chciałam Ci tylko pokazać, że piekło/niebo nie zależą od tego czy robimy źle czy nie, bo wszyscy robimy źle. Tylko Jezus był bezgrzeszny. Dziecko nie może jeszcze świadomie uwierzyć, świadomie się ochrzcić, jeśli nieochrzczone. Więc uważam, że do piekła iść nie może. Kiedy dziecko staje się dojrzałe, by przyjąć Jezusa świadomie, to dzieckiem już być przestaje. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Wiara jest dla ludzi słabych, biednych, prostych.. 25.12.10, 01:07 Gdyby były dowody na istnienie bogów, to religie stałyby się dziedzinami nauki i nie mówilibyśmy o wierze, ale o wiedzy. A skoro mówimy o wierze, to znaczy, że żadnych dowodów na istnienie bogów NIE MA. Na nieistnienie, oczywiście, też nie. Podobnie jak nie ma dowodu na nieistnienie krasnoludków, różowych jednorożców czy Latającego Potwora Spaghetti. Ciała faraonów też się nie rozkładają i też sądzisz, że to jest sprawka Re czy Amona?? Kościoł kat. jest instytucją nielubianą przez wielu, poza tym wiele osób uważa, że jeśli bogowie istnieją, to nie potrzebują pośredników, takich jak np. Kościół kat., gdyż bogowie potrafią dotrzeć do ludzi bezpośrednio. Wielu ludzi niewierzących w bogów uważa wręcz Kościół za sektę żerującą na ludzkiej naiwności, łatwowierności i strachu przed nieznanym. Chyba trudno się temu dziwić. Nie rozumiem dlaczego najbardziej mają ucierpieć dzieci niewierzących rodziców?? Przecież same mogą wierzyć, poza tym, wg teorii bogowie są sprawiedliwi, a więc dlaczego mają karać niewinne dzieci (tak, wiem, grzech pierworodny w Kościele kat. - pamiętaj jednak, że kilka lat temu Benedykt 16 oficjalnie stwierdził, że zmarłe a nieochrzczone dzieci nie idą do otchłani, jak dotąd głosił Kościół, ale że mają szansę na zbawienie, więc można się tym specjalnie nie martwić). Wiara jest dla ludzi słabych, biednych, prostych, nieszczęśliwych, zagubionych, w beznadziejnej sytuacji, nieradzących sobie w życiu, mających problemy nie do pokonania, gnębionych przez innych, gnębionych przez los, choroby, nieszczęścia itd itp. Takim ludziom nie zostaje nic poza wiarą. I dla nich wiara jest ważna, bo przynosi ulgę poprzez autosugestię, poprzez ucieczkę w marzenia. Takim ludziom wiara ofiaruje nadzieję i PEWNOŚĆ lepszego jutra w następnym życiu. To psychiczna obrona poprzez ucieczkę w ułudę. I tego nikt nikomu nie zabierze, to zawsze człowiek może mieć. I to faktycznie pomaga, i to w wierze jest dobre. Człowiek żyjący takimi złudzeniami będzie w każdym wydarzeniu doszukiwał się potwierdzenia istnienia i działalności swojego wyimaginowanego boga i jego świata. I to, dla tego człowieka, będą niepodważalne dowody. Np. wyzdrowienie z ciężkiej choroby będzie zasługą tylko i wyłącznie danej istoty, do której wznoszono modły. ALe są też drobiazgi. Na przykład, osoba o dużej wyobraźni religijnej stwierdzi, że jak rano nie odpali jej samochód, a potem okaże się, że tego dnia była szklanka i mnóstwo stłuczek, że to była właśnie ingerencja boska!- to są tak zwane drobne świadectwa ingerencji danego boga w życie jego wyznawców. Najciekawsze jest to, że jeśli wydarzy się jakieś duże nieszczęście typu śmierć dziecka po ciężkiej chorobie, to głęboko wierząca osoba będzie się cieszyć, że bóg zabrał dziecko do siebie! Pokręcona jest logika osób o wybujałej fantazji religijnej.... Odpowiedz Link Zgłoś
kejt202 ogolony 25.12.10, 18:59 Naprawdę mi ciebie żal.... Musisz być strasznie nieszczęśliwym człowiekiem skoro naprawdę myślisz to co napisałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: ogolony 25.12.10, 19:08 Napisz jeszcze, że współczujesz jego dziecią. Odpowiedz Link Zgłoś
kejt202 Re: ogolony 25.12.10, 19:24 krejzimama napisał: > Napisz jeszcze, że współczujesz jego dziecią. Nie. Nie dam ci tej satysfakcji. Wystarczy ze ty to napisałas. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: ogolony 25.12.10, 20:18 Takie ograniczone kokoty nie mogą dać żadnej satysfakcji. No może jedynie jak wychodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
kejt202 krejzi 26.12.10, 12:17 krejzimama napisał: > Takie ograniczone kokoty nie mogą dać żadnej satysfakcji. > No może jedynie jak wychodzą. Masz na myśli siebie? Żal że masz tak niską samoocenę i takie kompleksy. Twój login mówi sam za siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
ylunia78 Re: ogolony 28.12.10, 22:20 krejzimama napisał: > Napisz jeszcze, że współczujesz jego dziecią. > jego dzieciom!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: ogolony 28.12.10, 22:24 ylunia78 napisała: > krejzimama napisał: > > > Napisz jeszcze, że współczujesz jego dziecią. > > > jego dzieciom!!!! Co Ty nie powiesz Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: ogolony 25.12.10, 20:21 Założę się, że Jajek jest szczęśliwy Tak samo jak ja, choć nie wypisuję tak radykalnych postów na forum Myślisz, ze bez religijnych imaginacji nie da sie żyć szczęśliwie? Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: ogolony 28.12.10, 22:00 Wręcz przeciwnie, jestem zadowolony z życia. A na jakiej podstawie twierdzisz, że muszę być nieszczęśliwy?? Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: Wiara jest dla ludzi słabych, biednych, prost 25.12.10, 19:09 Nic dodać, nic ująć! Odpowiedz Link Zgłoś
crises Re: Wiara jest dla ludzi słabych, biednych, prost 26.12.10, 14:12 Głównie biednych. Po uj religia żyjącym w dobrobycie? Odpowiedz Link Zgłoś