zebra12
24.12.10, 18:48
Postanowiłam kupić mieszkanie na kredyt. No i wszystko pięknie i ładnie, banki chętne, nieruchomośc znaleziona i nagle zaczęłam się zastanwiać czy warto. Córka będzie za 4 lata pełoletnia, zaraz potem druga. A kredyt będzie się za mną ciągnął do śmierci. Chciałam kupić 4 pokojowe mieszkanie. I co potem? Zostanę sama na tych metrażach? Czy to ma sens? No i druga rzecz: czy warto się tak żyłować, odmawiać sobie wszystkiego, np wakacji, koloni dzieciom, możliwości kupna takich butów jak chcę itp, wszystko w imię spłaty mieszkania. Nie wiem czy tego chcę, czy jestem na to gotowa. Czy dzieci nie będą mieć mi za złe, że zostawię im kredyt do spłaty? Że odmówię im teraz tego wszystkiego, czego pragną nastolatki, czego potrzebują gimnzajlistki czy licealistki?
Nie wiem, sama nie wiem. Co myślicie?