Dodaj do ulubionych

chorzy - znowu antybiotyk - godzić się?

03.01.11, 10:08

Wczoraj rozłożyło nas totalnie. Wybieramy się do lekarza ,niestety nasza lekarka zawsze łąduje antybiotyki i zastanawiam sie czy tym razem godzić się na to czy nie. Kiedyś stwierdziłam że nie wezme to tak mnie rozłożyło że z zapalenia zatok dostałam zapalenia oskrzeli i 3 tyg wyjęte... Ale z drugiej strony podejrzewam że ani ja ani syn nie mamy jeszcze żadnego zapalenia (chociaz cholera wie). Kaszlemy w każdym razie bardzo ,bez wiekszego kataru , młody miał wczoraj gorączke...
Obserwuj wątek
    • hanka20074 Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 10:09
      Może wybierz się do innego lekarza.
      Zdrówka życzęsmile
      • ewelsia Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 10:14
        A to tak można się nie zgodzić na leczenie? To po co do lekarza chodzić? Lecz się sama.
    • kropkacom Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 10:16
      Jeśli nie ufasz swojemu lekarzowi znajdź innego. Oczywiście jeśli masz teraz taką możliwość. I pamiętaj - czasami antybiotyk jest konieczny.
    • lilly_about Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 10:23
      Jeśli wiesz lepiej, że nie potrzebujesz antybiotyku, to po co chcesz iść do lekarza? Kup sobie syrop na gardło bez recepty.
      • sowa_hu_hu Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 10:27
        czy ja gdzieś stwierdziłam ,że wiem lepiej? dżizas... wyraźnie chyba dałam do zrozumienia ,że mam wątpliwości. Mnie antybiotyki np wykończyły układ pokarmowy dlatego mam obawy... Lekarza nie jestem w stanie w tym momencie zmienić.
        • lilly_about Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 10:32
          Skoro masz wątpliwości, to znaczy że wiesz lepiej. Wcześniej pisałaś, że brak antybiotyku jeszcze bardziej cię rozłożył.
          • setia Re: lilly 03.01.11, 10:42
            jesli nie zauważyłaś, że większość lekarzy szafuje antybiotykami, to albo jesteś głupia albo brakuje Ci wyobraźni.
            najłatwiej jest dać antybiotyk, który w większości przypadków pomoże (na krótką metę, bo na dłuższą pozbawi odporności) i pozbyć się odpowiedzialności.
            ja od kilku lat chodzę z dziećmi do lekarki, która naprawdę stara się LECZYĆ. robi wszystko co może (włączając w to również naturalne metody i suplementy) zanim zdecyduje o podaniu antybiotyku. w tym czasie jesteśmy oczywiście w stałym kontakcie osobistym lub telefonicznym. tym sposobem nie pamiętam juz kiedy moje dzieci brały antybiotyki, a ja ostatnio - w dzieciństwie.
            • e_r_i_n Re: lilly 03.01.11, 10:55
              Dokładnie.
              Sowa, skoro problem z lekarką taki od zawsze, to nie rozumiem braku zmiany.
              Dla mnie podejście do antybiotyków to jeden z kluczowych czynników wyboru lekarza.
              Skutecznie wybieram, bo Młody antybiotyk brał w dziewięcioletnim życiu 3 razy - angina, zapalenie gardła jako niemowlak i ząb.
              Pozostałe choroby leczymy bez antybioli, a pewnie byliby lekarze, którzy przy jego chorobach (np. częste zapalenie krtani) ładowaliby je w niego bez mrugnięcia okiem.
            • nieposkromiona_zlosnica69 Re: lilly 12.01.11, 15:52
              Najprościej skończyć medycynę wtedy zrozumiecie powody dla których są stosowane antybiotyki. Metod naturalnych można nauczyć sie samemu- proste nie wymaga inteligencji ani zdolności myślenia.
              Metody naturalne i suplementy- super sprawa, szczególnie dlatego, że nie są badane klinicznie i kupują je ludzi którzy nie mają żadnej wiedzy na temat medycyny a lubią być mądrzejsi od lekarzy i chcą się sami leczyć.
              • figrut Re: lilly 12.01.11, 18:35
                Metod naturalnych można nauczyć sie samemu- proste nie wymaga int
                > eligencji ani zdolności myślenia.

                Czyżby ? Tylko ktoś, kto sam nie jest inteligentny i nie posiada zdolności myślenia mógł tak napisać. Życzę powodzenia w zapamiętywaniu jakie zioła, w jakim stadium
                rozwoju i na jakie schorzenie akurat tą część, a nie inną się zbiera. Życzę też nie popełniania głupot i nie serwowania konkretnych ziół konkretnym osobom, bo możesz "domowymi sposobami" nieźle zaszkodzić, wywołać poronienie, doprowadzić do zatrzymania pracy serca...
                • nieposkromiona_zlosnica69 Re: lilly 12.01.11, 21:25
                  Jak widać niektórym sprawia kłopot tekst pisany i jego zrozumienie. Pisałam o metodach naturalnych nie ziołolecznictwie. Błędy takich domorosłych geniuszy zielarzy trafiają i tak zawsze do lekarza, chyba, że jak ktoś ma zatrzymanie akcji serca to dzwonisz do zielarza.
                  Żeby wypisać antybiotyk na szczęście trzeba mieć prawo wykonywania zawodu, receptę i pieczątkę i skończyć studia. No chyba, że gdzieś jest zaocznie medycyna. O ziołolecznictwie można uzyskać wiedzę na kursach bądź w studium.
                  Dlatego nadal w Polsce procent ludzi z wyższym wykształceniem jest tak niski...
          • coronella Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 10:43
            co wy wypisujecie??
            przeciez lekarz to nie wyrocznia! Lekarz proponuje leki, a pacjent decyduje, czy brać, czy nie. Teraz wszystkie potulne wykupują recepty, a za chwile będzie wątek o pediatrach, którzy antybiotykami karmią.
            Lekarze mają skłonność do przesady, i często mają w tym swój własny, osobisty cel. Najważniejsze, to zachować zdrowy rozsądek. Rolą lekarza jest zdiagnozować chorobę i zaproponować leki. Ale to pacjent musi zdecydować, czy je weźmie, czy nie.
            Moja córka dostała antybiotyk raz w swoim 8 letnim życiu, i też nie wiem, czy nie uległam wtedy za szybko. Oczywiście z receptą wychodzę za każdym razem, i mam wybór- dać czy nie.
            Ale to ja ją znam najlepiej, znam jej reackję i sposób chorowania, i z pelną świadomością podejmuje decyzję. I, jak na razie, wychodzi jej to na zdrowie.
            • gryzelda71 Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 10:46
              > co wy wypisujecie??
              > przeciez lekarz to nie wyrocznia! Lekarz proponuje leki, a pacjent decyduje, cz
              > y brać, czy nie

              Leki to można wyguglować,więc po co do lekarz?
              • coronella Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 10:54
                bo go lubię?
                serio.
                i ubolewam, że mam tak rzadko okazję tam bywać. smile
              • mrarm Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 12.01.11, 19:44
                Bo to on się uczył, żeby zostać lekarzem, i on dostaje za to pieniądze. U google nie zasięgniesz porady ani konsultacji .
            • sowa_hu_hu Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 10:49
              No właśnie. A ja ogólnie jestem bardzo słaba ,wystarczy rzeziębienie i ja sie ledwo na nogach trzymam. Odkąd pamiętam choroałam naprawde dużo ,i za kazdym razem antybiotyk uncertain
              moja odporność jest bliska zeru chyba.
              I niestety mój syn też często dostaje antybiotyki ,myślę ze godziłam sie na nie zbyt szybko po prostu i teraz jego odpornośc też jest do d...
              • coronella Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 10:53
                mój organiz bardzo źle reagował na antybiotyki i mama przestała mi je podawać we wczesnym dzieciństwie. I w zasadzie wtedy też przestałam chorować. Często zazdrościłam koleżankom, że mają przerwę w szkole, a ja wciąż zdrowa, i zdrowa....
                Podobnie moja córka, ostatnio jakąś mała infekcję miała 3 lata temu.
                To pewnie bardzo indywidualna sprawa, ale warto spróbować i ograniczyć leki, infekcje zaczną być słabsze i rzadsze. Organizm potrafi leczyć sie sam, nie zawsze trzeba mu pomagac.
                Spróbuj brać probiotyki, cały czas, nie tylko w okresach choroby. Zdrowie człowieka zaczyna sie w jelitach- tak kiedyś słyszałam, i chyba to prawda.
              • kropkacom Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 10:57
                Nie potrafiłabym tak chodzić do lekarza i za każdym razem kombinować czy podać leki, czy nie.

                W dzieciństwie też dużo antybiotyków brałam. Teraz też łapię infekcję od dzieciaków. Zawsze czekam. Najczęściej przechodzi samo (tylko, że ja mam możliwość "oszczędzania się"). Z dzieciakami nie czekam. Idę choćby po to żeby doktorka osłuchała. Nie przepisuje antybiotyku na byle co.
                • sowa_hu_hu Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 11:07
                  No właśnie ja też chce żeby osłuchała. Ja sama nie jestem w stanie stwierdzić czy jest zapalenie czy nie... Jeśi byłoby coś powaznego to wezme antybiotyk ,jeśli nie to poprosze o przepisanie odpowiednich syropów.
                  U mnie na wiosce jest tylko jeden lekarz. Gdybym chciała zmienić musiałabym sie przenieść do pobliskiego miasteczka , le chodzenie 3 km do lekarza z chorym dzieckiem to tak średnio niestety. W mieście jest duzy wybór i można sie jakoś dostać normalnie do lekarza ,tutaj u nas to już gorzej.
                  • kropkacom Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 11:16
                    > U mnie na wiosce jest tylko jeden lekarz.

                    Ja się ostatnio (w lato big_grin) zdziwiłam bo we wioskowej przychodni rodziców przyjmowało kilku lekarzy a doktorka znana z przepisywania antybiotyków na wszystko już nie przyjmuje. Ale bardzo dobrze rozumiem o czym mówisz.
                  • iamhier Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 12.01.11, 18:08
                    do sowa hu-hu-trzeba tez mieć na uwadze krztusiec (koklusz).To akurat jest dosyć niebezpieczne i bez lekarza się nie obędzie.Czy dzieci przechodziły szczepienia ochronne w tym kierunku? To istotne.Jeśli to kasłanie przebiega inaczej niż zwykle ,nie tak jak przy kazdym przeziębiu lub grypie,tylko jest napadowe,duszące,dzieci kaszlą "zanosząc się " i odkrztuszają wydzielinę to może być krztusiec..

                    • iamhier Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 12.01.11, 18:16
                      istotną cechą odróżniającą zwykłe zapalenie górnych dróg oddechowych od krztuścca jest to,że kaszel ten niemalże zawsze nasila się w nocy.Tak zwane napady kaszlu w nocy....Rzadziej kaszle się w dzien.Przy zwyklym zakazeniu ciagle sie kaszle przy krztusccu sa to falowe napady kaszlu duszacego glownie w nocy po polozeniu dzieckado lozka....
            • przeciwcialo Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 18:38
              Coronello, ale tobie lakarz jest potrzebny do wypisania recepty. Taki przynajmniej wniosek wyciagnełam z twojego postu.
              • coronella Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 19:19
                zaraz...
                albo ja czegoś nie załapałam.
                Do lekarza nie chodzi się po leki, a przede wszystkim zdiagnozować chorobę.
                Przynajmniej po to ja chodzę, jeśli idę z infekcją. Interesuje mnie co mi/dziecku jest. Następnie, wspolnie z lekarzem, ustalamy sposób leczenia.
                Ale to raczej do mnie należy ostateczna decyzja, czy wykupię leki, czy nie.
                Często dostaję receptę na antybiotyk tak na "w razie czego", nie wykupuję, tylko obserwuję w jakim kierunku idzie choroba.
                Pytam jakie leki mi zaproponuje, jak działają, i równiez do mnie należy decyzja, czy biorę, czy nie.
                Taki wypracowałam sobie układ z lekarzem swoich dzieci, i jak na razie sprawdza się super.
                Lekarz to nie wyrocznia, i nie rozumiem podejścia, że jak da to mam brać, bo jak nie wezmę, to po co iść do lekarza. Jakby chodziło się tam tylko po leki.

                Ja generalnie antylekowa jestem, podaję jedynie probiotyki, dzieci mają silne i mocne organizmy, myślę, że w dużej mierze dzięki temu. Nie stresuję się katarami innych, odwiedzinami u chorych koleżanek, smarkaczami w przedszkolu, bo moje nie łapią.
                I chyba to nie zasługa genów, bo córka swoje przechorowała, łącznie z silną alergią i początkami astmy wczesnodziecięcej.
              • coronella Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 19:21
                ach, już wiem o co chodzi- to był skrót myślowy.
                Zawsze, gdy lekarz uważał, że może być zalecony antybiotyk, dostawałam receptę, do wykupienia w razie konieczności.
                • sonia.2009 Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 12.01.11, 16:57
                  coronella no ale skoro lekarze to debile co i tak zawsze daja antybiotyo to o jakiej ty mowisz diagnostyce? co maja zdiagnozowac?
                  przeciez i tak daja tylko antybiotyki
                  to co za roznica na co jestes chora?
                  debil to debil nic nie zdiagnozuje
          • aiwlysji Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 13.01.11, 10:53
            lilly_about napisała:

            > Skoro masz wątpliwości, to znaczy że wiesz lepiej.

            sluchaj powinnas sie zglosic do konkursu: logika w zyciu sie nie przydajewink
            masz szanse na pierwsze miejsce...serio!
        • kropkacom Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 10:36
          > Mnie antybiotyki np wykończyły układ pokarmowy

          Brałaś probiotyki?
          • sowa_hu_hu Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 10:42
            Tak. Ale chyba było tego za dużo. Często choruje niestety uncertain

            Jeśli nie będzie jakiegoś poważnego zapalenia to poprosze aby nie dawała antybiotyku.
            • kropkacom Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 10:49
              Może jakiś środek poprawiający odporność?
            • przeciwcialo Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 18:42
              Sowa, a jak tarczyca? Ja najgorszy pod wzgledem chorób czas miałam gdy zaczynała mi sie niedoczynnośc tarczycy. Po rozpoczęciu leczenia to w zasadzie tfu, tfu nie choruję.
              • sowa_hu_hu Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 18:47
                ja właśnie mam skierowanie na jakieś 18 badań ,w tym tarczyca ,mam starszne problemy z przewodem pokarmowym - od żołądka po jelita uncertain tarczyce też będe robić... i wtedy może coś się okaże... (w przeciągu ostatniego roku starciłąm połowę włosów sad
    • vibe-b Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 10:53
      To wszystko copiszesz jest totalnie bez sensu. Pojdziesz do lekarza, ale lekow i tak nie wezmiesz. To po co idziesz do lekarza, zeby wiecej syfow nalapac w poczekalni?
      Zmien lekarza, to podstawa. Druga podstawa, non stop chorowanie nie jest normalne, moze czas pomyslec o profilaktyce.
      • sowa_hu_hu Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 11:03
        Po to idę aby przepisała choćby odpowiedni syrop to jest jakby logiczne..............
        • najma78 Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 11:21
          sowa_hu_hu napisała:

          > Po to idę aby przepisała choćby odpowiedni syrop to jest jakby logiczne........
          > ......

          Od kiedy macie ten kaszel? Jak wyglada przebieg infekcji? Wiekszosc inf jest wirusowa i najgorsze co mozna zrobic to podac antybiotyk, bo on nie pomaga, wiadomo jak dziala, stad czeste antybiotykoterapie nieuzasadnione to rownia pochyla.
          Rada z profilaktyka jest bardzo dobra, zacznij od naturalnych sposobow, poszukaj ziol, ktore moglabys zastosowac w celu robienia inhalacji, nawilzanie powietrzania, wietrzenie, spacery. Syrop to mozesz sama sobie kupic, wiesz czy kaszel masz mokry czy suchy, tyle, ze syropy to cukier i chemia a i tak zazwyczaj nie pomagajasmile
          Jesli chcesz to mozesz pojsc do lekarza zeby sprawdzil czy nie macie wielkiego zapalenia, ale sama piszesz, ze raczej nie, skoro jednak i tak wiesz, ze antybiotyk przepisze to jaki sens? Wiekszosc tzw. zapalen oskrzeli jest wirusowa, nie leczy sie ich antybiotykami.
          • sowa_hu_hu Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 11:39
            No własnie zdaje sobie z tego sprawę. Kiedyś tak włąsnie sie leczyłam i nie wyszło mi to na dobre niestety uncertain dlatego jestem taka zafiksowana. Chce iść i zobaczyć co powie ,ja mog tylko podejrzewać ze nie mamy zapalenia ale kto wie... poza tym apteke mam tuż pryz ośrodku więc i tak trzeba iść smile
            • rulsanka Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 11:50
              Myślę, że warto iść do lekarza, żeby osłuchał. Jeśli chodzi o antybiotyk, to ja na przyszłość będę czekać 7-10 dni i jeżeli nie przechodzi to wezmę. Złe samopoczucie na początku infekcji jest częste, a potem bywa, że jest poprawa. Ja zjadam pół główki czosnku, piję grzańca i często to stawia mnie na nogi. Ale ostatnio były święta, więc czosnku nie wypadało jeść. Czekałam na poprawę 2 tygodnie, bo bywały lepsze dni. A potem i tak skończyło się antybiotykiem, który na szczęście pomógł.
              Z probiotyków polecam enterol. Przy antybiotyku jedynie on ma sens, bo zawiera drożdże, których lek nie zabija. Probiotyki oparte na pałeczce kwasu mlekowego są w tej sytuacji bez sensu.
              A! Możesz sobie zbadać CRP z krwi, czy infekcja to wirus czy bakteria.
              Ja tam do lekarzy mam ograniczone zaufanie. Lekarz to człowiek - omylny, a nie wyrocznia. A konsekwencje złego leczenia ponoszę ja lub rodzina. Mam swój rozum i znam swój organizm. Jestem zwolenniczką robienia wymazów z antybiogramem, żeby nie leczyć na ślepo.
            • anik0987 Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 12:14
              Idź do lekarza i dowiedz się, co ci jest. Lekarz chyba powie, czy to wirusówka czy infekcja bakteryjna. Jeśli powie, że wirusówka, lepiej nie brać antybiotyku. Nie wiem, co powinnaś zrobić. Ja raczej stosuję się do zaleceń lekarza, po prostu musiałam na dobrego wreszcie trafić. Trzeba poszukać lekarza gdzieś dalej i do niego jeździć. Po chorobie pomyśl o czymś na wzmocnienie odporności - probiotyki należy zażywać dłużej niż antybiotyk (nawet 2-3 tygodnie). Wykup też prebiotyk, bo on sprzyja powstawania korzystnej flory bakteryjnej. Zmień dietę i odżywiaj się zdrowo (pełnoziarniste makarony, ryże, kasze, chleb, owoce i warzywa - to w przewodzie pokarmowym tworzy się odpowiednie środowisko dla korzystnych bakterii, nie mówiąc o witaminach, które dostarczasz w jedzeniu). Chodź na spacery, bo to hartuje. Polecam napój z miodu, cytryny i imbiru na dobry początek dniasmile Efekty w postaci wzmocnienia odporności pojawiły się po 2-3 miesiącach (u dzieci i męża również).
              pozdrawiam i życzę zdrowia
              ps. Jeśli masz często infekcje bakteryjne to może warto zrobić wymaz z gardła i nosa - może tam siedzi coś, co je wywołuje.
              • myelegans Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 16:31
                Zapalenie zapaleniu nierowne, moze miec rozna etiologie, jak wirusowka, to antybiotyk i tak Ci nie pomoze.
                Typowe infekcje sezonowe zaczynaja sie zawsze wirusowo i trwaja przecietnie 7-10 dni z 3-dniowa temperatura i lecza sie same, bez interwencji chemicznej. Jak goraczka utrzymywalaby sie przez dluzej niz 3 dni wtedy poszlabym do lekarza (jeszcze sie nie zdarzylo), czesto kaszel bronchitowy moze sie przedluzyc do nawet 3 miesiecy i wtedy antybiotyk tez niewiele pomoze. Z dzieckiem robie tak samo, do lekarza ide jak goraczka utrzymuje sie dluzej niz 3 dni, albo kaszel dluzej niz 2 tygodnie. W ten sposob do lekarza prawie nie chodzimy. Organizm leczy sie sam, inhaluje, wietrze, nawilzam, poje, wypedzam na dwor i jestesmy coraz odporniejsi. Od jesieni nie zaliczylismy nawet kataru, wsrod zainfekowanych i kaszlacych ludzi. Nie stosuje syropow, bo dzialanie ich jest bardziej psychologiczne, w dodatku sa potwornie slodkie. Jak juz to mozesz zrobic z cebuli i czosnku sama.
                Moj pediatra zawsze daje mi wybor, czy chcesz antybiotyk, czy chcesz czekac. Zawsze czekalam.

                Lekarz na oko nie jest w stanie stwierdzic jaki rodzaj infekcji masz.

                Zdrowka.
                • anik0987 Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 16:38
                  A propos kaszlu - z tym bywa różnie i tylko lekarz osłuchowo jest w stanie stwierdzić, czy to coś poważnego. Moje dziecko kaszle zawsze ohydnie, a w oskrzelach i w płucach ma czysto. U mnie kaszel zazwyczaj długo się utrzymuje po infekcji i kaszlę jak stary gruźlik, a jednak to samo się leczy (raz czy dwa dostałam leki wziewne, żeby to wyciszyć, bo już wszystko od kaszlu mnie bolało). Ciągłe leczenie antybiotykiem tylko osłabia odporność (jeśli jest stosowany na wyrost). Problem polega na tym, że nikt nie chce i nie ma czasu chorować, więc te 7-10 dni wydaje się wiecznością. Dlatego też lekarze, niejako pod presją wypisują te nieszczęsne antybiotyki. Najczęściej infekcję wystarczy wyleżeć i "wypocić"smile
                  • sowa_hu_hu Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 17:30
                    na szczęście zapalenia nie ma. dostaliśmy tylko tabletki ziołowe wzmacniające odporność ,wit C i mały syrop.
                    Mam nadzieje że szybko przejdzie... w czwartek mieliśmy zaplanowane narty uncertain
                    • sefirotek Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 18:40
                      Większość infekcji jest wirusowa, po ok10 dniach, jak nie przeszło albo się zaczyna coś nowego to trzeba podać antybiotyk, bo jak to się mówi- wirusy torują drogę bakteriom.

                      Nienawidzę takigo wypisywania, że "moja lekarka nie przepisuje antybiotyków" i jest super.
                      Przez taką lekarkę moje dziecko dwa lata temu o mało co nie umarło. Wylądowało w szpitalu w stanie ciężkim isiedziało w nim 3 tygodnie, choć pani doktor twierdziła, jeszcze godzinę wcześniej, że to wirusówka, a my rodzice histerycy. I dzięki rodzicom nasze dziecko żyje.

                      i dopiero jak się komuś coś takiego nie przytrafi, to już może zmądzrzeje, bo tak naprawde tylko na "czuja" podejrzewamy czy coś jest wirusem,. Bo moze nie być.
                    • lukas.2004 Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 19:04
                      Sowo, jak tak siedzicie w domu, to może bańki sobie postawcie. Polecam.
                      • aagata4 Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 21:01
                        te bańki właśnie testuję, - tak mi polecił lekarz twierdząc, że coś w oskrzelach zaczyna się dziać ale to początki ... trzeci dzień po bańkach i nie widzę ani poprawy ani pogorszenia. Jutro znowu ide do lekarza i ciekawe czy ten obecny kaszel to wina robactwa (jesteśmy w trakcie leczenia) czy alergii ... zastanawiam się czy dobrze postawiłam te bańki bo dwie z 5 mi sie odkleiły i ponownie je postawiłam. Poza tym wiem, że przy chorobach z autoagresji nie można stawiać bańki , mam nadzieję, że dzieci nie odziedziczyły tego po mnie.

                        pozdrawiam

                        Agata
    • przeciwcialo Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 18:36
      Faktycznie są lekarze co na kazdy kaszel, na każdą gorączke dają antybiotyk.
      Ja antybiotyk biore w razie wyższej konieczności, wczesniej robiąc badania chocby prywatnie choc nasz lekarz nie skąpi skierowań jesli ma watpliwości. Może podejdx do innego lekarza.
    • kj-78 Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 03.01.11, 21:18
      A u nas jesli lekarz nie jest pewny, to pielegniarka pobiera odrobine krwi z palca i po 5 min jest wynik CRP i pewnosc, czy to wirusowka, czy tez cos gorszego. Nikt nie przepisuje antybiotyku nie sprawdziwszy CRP i chwala im za to. Szkoda, ze w Pl jest czesto calkiem inaczej. Z drugiej strony uchowalam sie w naszej ojczyznie nie biorac antybiotyku ani razu (!) w moim ponad 30-letnim zyciu. Moze dlatego antybiotyki uwazam za najostateczniejsze wyjscie i bylabym zdruzgotana, gdybym musiala takowe podac dziecku (tfu tfu odpukac). I moze tez dlatego na zwolnieniu z powodu choroby w ciagu 12 lat pracy bylam raz przez tydzien...
      • cottonka Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 12.01.11, 12:41
        A kiedy po CRP można poznać, że to wirus a nie bakteria????
        Bardzo mnie to zaciekawiło.
        • cottonka Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 12.01.11, 12:58
          Poszperałam w necie i znalazłam coś takiego:
          Wartości podwyższone: 10-100 mg/l występują w lekkich zakażeniach bakteryjnych (np. zapaleniu oskrzeli, pęcherza moczowego), w zakażeniach wirusowych, chorobach reumatycznych i w gruźlicy, po operacjach, urazach, zawale serca.
          Stężenie CRP powyżej 100 mg/l występuje w ciężkich zakażeniach bakteryjnych, w zakrzepicy głębokich żył podudzi, w ostrej fazie schorzeń reumatycznych.

          Więc chyba jednak tak do końca nie można zapalenia wirusowego odróżnic od bakteryjnego zapalenia oskrzeli.
          • iamhier Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 12.01.11, 14:36
            do cottonka-to nierealne by CRP moglo tu byc miarodajnym wskaznikiem....nawet gdyby doszlo do posocznicy.Jest co najmniej kilka bialek ostrej fazy i ich zawyzone wyniki wcale nie musza swiadczyc o bakteriemii,bo jak sadze tego sie ktos tu boi lub co gorsza posocznicy...One raczej sluza do diagnostyki czegos przewleklego (autoimmunologia,nowotwory) i chorob kardiologicznych.....One moga byc podwyzszone,ale dopiero po dlugim okresie od zapalenia z powiklaniami w ukladzie krzepniecia .Przy ostrym zapaleniu rzadko odbiegaja znacznie od normy.Ponadto kuracja antybiotykowa nie gwarantuje tego,ze nie dojdzie do zakazenia krwi,czasami wrecz mozna tej stan rzeczy pogorszyc...

            Posiew krwi tutaj byłby bardzo wskazany....
    • nople Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 12.01.11, 13:03
      Antybiotyk czasem naprawdę jest potrzebny, a lekarz wie/słyszy więcej niż pacjent.
      Co nie zmienia faktu, że niektórzy lekarze szaleją trochę z antybiotykami, często wyprzedzając życzenie (niektórych) pacjentów by im przepisać antybiotyk (bo szybciej zadziała itp.). Najlepiej zmienić lekarza, skoro mu się nie ufa. Jeśli w tej chwili nie ma takiej możliwości: powiedzieć o skutkach ubocznych poprzedniej kuracji antybiotykowej i po prostu spytać czy są konieczne antybiotyki tym razem czy nie.
      I zmienić lekarza na takiego, któremu się ufa (może poleconego przez znajomych).
    • iamhier Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 12.01.11, 14:18
      Wtedy gdy z nosa zacznie się wydobywać wydzielina koloru żółtego,zielonkawego....w każdym razie nieprzezroczysta wówczas prawie pewne jest ,że doszło do zapalenia i bez antybiotyku się nie obejdzie.....I gdy stan taki trwa dłużej niż 5-7 dni.Po takim czasie należy zgłosić się do lekarza pierwszego kontaktu.Wszystko inne może mieć etiologie wirusową bądź alergiczną i na to antybiotyk" nie działa".Tak prosto to można wytłumaczyć.
    • mary_an Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 12.01.11, 16:41
      Moja znajoma lekarka niedawno mi opowiadala, ze jej przyjaciolka - pediatra - wszystkim i na wszystko daje antybiotyk. Ostatnio przyszla do niej z wizyta, troche kaszlala i mowi, ze idzie do domu a po drodze sobie kupi w aptece antybiotyk. Moja znajoma lekarka mi to opowiadala z przerazeniem, bo w koncu antybiotyk to dopiero sie bierze jak inne metody nie pomoga.

      Moja rada - idz do lekarza, jak potrzebujesz zwolnienia. Jesli nie potrzebujesz zwolnienia idz do apteki i tam dostaniesz wszystkie potrzebne leki, bez recepty. Jesli po 3 dniach sie po prawi sie, albo sie pogorszy to wtedy idz do lekarza.

      Mieszkam za granica i tutaj jest taka zasada - zle sie czuje, ide do apteki, dostaje tabletki na gardlo, syropek, cos na goraczke i zalecenie, zeby sobie polezec w lozku. Zreszta tutaj farmaceuta sam odsyla do lekarza jak nie moze pomoc, ale w pierwszej kolejnosci sie idzie do apteki a nie do lekarza. W Polsce taki system tez jest polecany przez wielu lekarzy - bo co ci lekarz pomoze na bol gardla? Nic a nic, jedyne co moze wypisac to antybiotyk bo cala reszta lekow na przeziebienie i tak jest bez recepty.
    • 4v antybiotyk to ja chyba raz w życiu miałem 12.01.11, 21:14
      przy zapaleniu oskrzeli gdy miałem ze 3 lata bo tego nie pamiętam.

      w każdym razie całe świadome życie (a będzie tego już grubo ponad 20 lat) antybiotyku w ustach nie miałem (to się przyjmuje doustnie, czy zastrzykiem?).

      antybiotyki powinno się brać tylko przy stanach zagrażających życiu lub grożącym trwałym uszczerbkom na zdrowiu i powikłaniom. coś, co samo i tak przejdzie, powinno się odbywać bez udziału antybiotyku.

      znam sporo osób co "jechali" na antybiotykach całe życie i niestety odporność to oni mają fatalną. wszyscy są mocno schorowani, przeziębiają się co parę miesięcy, oczywiście do tego dochodzą inne choroby, bo jak wiadomo infekcjami, zapaleniami itp jest znacznie więcej chorób, niż się jeszcze w XX wieku lekarzom i biologom wydawało.

      a ja? choruję (przeziębienia itp dupne choroby) raz na kilka lat jak naprawdę się o to postaram.

      antybiotyk niszczy naturalną odporność organizmu. lekarz, który to wypisuje na zwykłe przeziębienie, to albo nieoduczony konował, albo skrajnie cyniczny szkodnik, który swojej rodziny w ten sposób nie leczy, ale obcych czemu nie?

      • gryzelda71 Re: antybiotyk to ja chyba raz w życiu miałem 12.01.11, 21:27
        Oj jak ja lubię takie mądrości....
        • sowa_hu_hu Re: antybiotyk to ja chyba raz w życiu miałem 12.01.11, 22:44
          antybiotyku nie wzielimy ,ani ja ani syn ,młodemu bańki gumowe postawiłam bo szklanymi babcia go przypaliła i było darcia co nie miara wink ogólnie na dzień dzisiejzy jesteśy zdrowi smile
    • anorektycznazdzira nie brać! nie braaaać!!!!!! 12.01.11, 21:26
      Mój Boże!!! Jeśli jeszcze nie jest za późno: NIE BIERZ TEGO ANTYBIOTYKU!!!!
      Jeśli ci życie miłe: nie czyń tego. Antybiotyk zabija.
      A jeśli kaszlesz bardzo, zwłaszcza z płuc lub oskrzeli, a już zwłaszcza z gorączką, napij się herbaty z cytryną- to jest naturalne i jest bezpieczne, a mojej ciotce pomogło.
      A lekarkę zmień zanim cię idiotka zabije.
      • alfa36 Re: nie brać! nie braaaać!!!!!! 13.01.11, 09:15
        Też myślę, ze nie brac, ale.... sama w okolicach 1 listopada wziełam, bo nie moglam sobie poradzic z bolem gadla. Zdaję sobie sprawę, że nie mialam gorączki, więc prawdopodobnie nie byly to bakterie, ale juz nie moglam wytrzymac z bolu, poza tym nie moglam sobie pozwolic na leżenie. Antybiotyk dostalam od lekarki na pogotowiu . Tyle, ze teraz znow mam problem, tym razem dwutygodniowy katar. I idę dzis do lekarza i tym razem będe bronila sie przed antybiotykiem i polozę się do łóżka.
        • kamire12 chyba czasem trzeba.... :( 13.01.11, 09:43
          ja tez bronilam sie jak moglam. bo sama jestem tak juz naszpikowana antybiotykami, ze prawie nic na mnie nie dziala. ale maly w swieta zaczal miec katar i kaszel, nie chcialam antybiotykow, bral Eurespal (ma 7mc). po tygodniu kaszel byl juz koszmarny. wzial niestety antybiotyk, bo juz bylo slychac oskrzela. choc podobno zap. oskrzeli jest wirusowe, to jednak kazali brac antybiotyk. mial przez 4 dni goraczke, ktora nie chciala spadac. zmienili antybiotyk. beirze juz 7 dzien kolejny antybiotyk i slychac podobno cos na plucachsad juz prawie 20 dni sie meczymy.... i co? jakby to byl wirus, to by juz przeszlo...... bo podobno orgraznim czlowieka w 10 dni powinien zwalczyc wirusa.
          • aaneta Re: chyba czasem trzeba.... :( 13.01.11, 10:38
            Gratuluję, wygrałaś nagrodę Darwina sad
            • kamire12 Re: chyba czasem trzeba.... :( 13.01.11, 11:07
              i po co te drwiny?
              sprawia Ci to przyjemnosc?
              czasem trzeba brac, choc wszsycy mowia ze nie. i jak samemu zdecydowac?????
              pytalam lekarza, ze sa dzieci, ktore maja 3 i wiecej lat i nie widzialy na oczy antybiotyku, ze wszedzie pisza, ze to wirusy tylko. i powiedzial, ze to wlasnie przez takie glupoty dzieci laduja w szpitlach. no badz tu madry....
              te kilkanascie osob na forum, to nie ogol i tyle.
              niestety lekarze czesto daja antybiotyki na wyrost. sama sie o tym przekonalam. keidys corce nie podalam i wyzdorwiala sama. ale to przeciez nie tak powinno byc. lekarz po to sie uczy tyle lat, po to siedzi w tej przychodni, po to sie do niego idzie, zeby leczyl a nie szkodzil.... niestety tak nie jest a szkoda. i te drwiny nic tu nie dadza.
              nie trzeba po prostu brac wszsytkiego co pisza w internecie za prawde ponad wszytko i tyle.
              • aaneta Re: chyba czasem trzeba.... :( 13.01.11, 11:39
                To nie drwiny, tylko wyraz ubolewania. Nad brakiem rozsądku. To eufemizm.
                • kamire12 Re: chyba czasem trzeba.... :( 13.01.11, 13:54
                  a ciekawe w czym widzisz brak rozsadku?
                  • aaneta Re: chyba czasem trzeba.... :( 14.01.11, 13:00
                    kamire12 napisała:
                    > a ciekawe w czym widzisz brak rozsadku?

                    Sorry, że dopiero teraz odpowiadam, ale nie miałam czasu.

                    Jeżeli masz świadomość, że "lekarze dają antybiotyki na wyrost" i że można wyleczyć infekcje bez antybiotyków, to po co je bierzesz i dajesz dziecku? Słyszałaś o antybiotykooporności? Zdecydowana większość bakterii w tej chwili nie reaguje na żadne antybiotyki, nawet te o najszerszym spektrum działania, dlatego podawanie ich ma sens jedynie w przypadku, kiedy wiadomo na 100%, że infekcja jest bakteryjna, i po zrobieniu antybiogramu - badania, z którego wychodzi, na jaki antybiotyk obecne w organizmie bakterie reagują. W każdym innym przypadku zastosowanie antybiotyku jest bez sensu, a nawet szkodzi, bo nie dosyć, że nie leczy, to niszczy system odpornościowy, i po takiej "kuracji" zaczynasz chorować na okrągło.

                    A do lekarzy radzę stosować zasadę ograniczonego zaufania. Mądrych lekarzy jest niewielu, za to niedouczonych i takich, którym się po prostu nie chce - mnóstwo. Są też i tacy, którzy dostają kasę od firm farmaceutycznych za przepisywanie konkretnych leków. Trzeba mieć tę świadomość.

                    Tu do poczytania:
                    wyborcza.pl/1,75476,7168954,Antybiotyki___jak_sie_nimi_leczyc.html
                    wyborcza.pl/8,75402,7253502.html
                    wyborcza.pl/1,75476,5958097,Zolte_swiatlo_dla_antybiotykow.html
                    www.antybiotyki.edu.pl/edwa/zobacz-odp-stosowanie-pacjent.php
                    • kamire12 Re: chyba czasem trzeba.... :( 14.01.11, 15:57
                      Ty chyba nie czytalas tego co napisalam. i tyle. mam siwadomosc, dlatego raz corce nie podalam antyiotyku i wyzdrowaniala. ale synowi tez nei dawalam przez tydzien i nic. stan sie pogorszyl, az do pluc i trzeba bylo podac. nie uogolniaj, bo kazdy przypadek jest inny. i nie wiem w czym tu widzisz brak rozsadku.
                      • aaneta Re: chyba czasem trzeba.... :( 14.01.11, 16:39
                        A Ty przeczytałaś to, co ja napisałam? Na jakiej podstawie Twój pediatra stwierdził, że infekcja jest bakteryjna? Poza tym, jeżeli najpierw dał jeden antybiotyk, który nie pomógł, a potem kolejne, to znaczy, że próbuje w ciemno, bez antybiogramu. Ale Twoje dziecko, Twój problem. Chcesz się męczyć, powodzenia.
          • przeciwcialo Re: chyba czasem trzeba.... :( 14.01.11, 16:58
            Pewnie zwalczyłby gdybys nie antybiotyk który osłabił organizm.
        • przeciwcialo Re: nie brać! nie braaaać!!!!!! 14.01.11, 16:56
          Przed nowym rokiem poprosiłam lekarza o antybiotyk po 3 tygodniach bólu gardła, rozpulchnionych ogromnych migdałów. Żadnej goraczki, zadnego kaszlu tylko gardło. Cos mi w migdałach szalało, antybiotyk pomógł.
    • siasiunia1 Re: chorzy - znowu antybiotyk - godzić się? 14.01.11, 22:35
      sowa - mam dwóch zaufanych pediatrów i obaj mówią "anytbiotyk to ostatecznośc".
      Podobno 90% zapaleń oskrzeli jest wirusowe a nie bakteryjne czyli nie powinno się ich leczyc antybiotykiem. Bo antybiotyk tłucze odpornośc.

      tylko pytanie co dostajesz zamiast antybiotyku?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka