tomojnowynick
22.01.11, 07:47
Nie po raz pierwszy spotkałam się z chamskimi uwagami ze strony lekarza-tym razem postawiłam się,zamiast pokornie zwinąć ogon pod siebie-czym zresztą lekarz był bardzo zdziwiony. Nie będę opisywać szczegółowo całej sytuacji,faktem jest,że wielokrotnie w państwowej służbie zdrowia spotkałam się z potekcjonalnym potraktowaniem pacjenta,przez co czułam się jak intruz,kawał mięsa pozbawiony uczuć i inteligencji. W prywatnych przychodniach jest inaczej oczywiście,bo się płaci często niemałe pieniądze. Naprawdę,dziwię się ludziom,którzy wybrali zawód lekarza,ślubowali pomagać a traktują pacjentów jako zło konieczne.