Dodaj do ulubionych

Mamy, co jest z nami nie tak?

12.02.11, 13:06
Witam wszystkie Emamysmile

Od bardzo niedawna czytam Wasze wpisy, pare postow juz napisalam, choc wlasciwie oficjalnie sie jeszcze nie przywitalam.
Niniejszym zatem, przy okazji, czynie to teraz.
Pisze 'przy okazji', bo w tym watku (prawie nigdy nie zakladam watkow) postanowilam spytac, jak w tytule...
Juz po raz ktorys kolejny, tym razem przy lekturze watku o przyczynach zabijania wlasnych dzieci, poczulam sie wrecz porazona poziomem 'niedelikatnosci' wielu dyskutantek.
Co jest tego przyczyna?
Czy naprawde az tyle Pan pisze na emamie, zeby - dowalajac drugiemu - poprawic sobie nastroj? A moze sa inne przyczyny?
Czy naprawde mozna takim grubianstwem cokolwiek 'poprawic'?
Co myslicie?

Pzdr
j
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 13:09
      Mów za siebie, ze mną wszystko jest ok.
      • jendza1 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 16:08
        uderz w stol...?
        • morgen_stern Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 16:12
          Każda, która wypowie się w twoim wątku i nie zachwyci się głębią twych przemyśleń, potwierdza twoją tezę? Sprytne!
          • jendza1 Widzisz, 12.02.11, 16:40

            ze dyskutujesz sama z sobasmile?
            Sama stawiasz teze (imputujac mi ja), a nastepnie sama oceniasz jakosc 'zaimputowanych' mi domniemanych stwierdzen.
            NIe uwazasz, ze - poza wszystkim - tracisz swoj cenny czas?

            pzdr
            j
            • morgen_stern Re: Widzisz, 12.02.11, 16:41
              Nie, a ty? Aaaa, zapomniałam, ty masz misję tongue_out
              • jendza1 Re: Widzisz, 12.02.11, 16:48
                jesli tak wlasnie chcesz to widziec...smile)
                • kali_pso Re: Widzisz, 12.02.11, 16:57

                  A co konkretnie chciałaś osiągnąć tym wątkiem?
                  • jendza1 Re: Widzisz, 12.02.11, 17:01
                    O, jakby sie rzeczywiscie dialog jakis zaczynal...smile

                    A no odpowiedzi na moje zapytanie chcialam poznac. Hm, diagnoze? ALbo moze ktos by opowiedzial o wlasnych intencjach/uwarunkowaniach?

                    No i reakcje... te tez bywaja ciekawe. Style dyskusji...
                    Na przyklad Twoja...

                    pzdr
                    j
    • zlotarybka_1 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 13:18
      zaraz Ci się oberwie, takie wątki już były.
      Moim zdaniem masz rację - poprawienie sobie nastroju, wyładowanie frustracji, leczenie kompleksów, i pewnie jeszcze masa innych przyczyn.
      Jestem pewna, że 99% frustratek nigdy w realu w ten sposób głosu nie zabrała, tu są anonimowe, można być chamskim, bezczelnym, odważnym w "gębie".
      Chciałabym kiedyś zobaczyć spotkanie ematek na żywca, byłoby zupełnie inaczej.
      Jedna rzecz mnie cieszy - poczytuję forum już od paru lat - i chociaż trudno w to uwierzyć, jest poprawa. Chamstwo nadal istnieje, ale ostatnio więcej obserwuję głosów sprzeciwu dla tego chamstwa. Może kiedyś będzie pełna kulturka.
      • jendza1 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 16:36
        zlotarybka_1 napisała:

        > zaraz Ci się oberwie, takie wątki już były.

        Moze jakos przezyjesmile

        Dzieki za te wypowiedz - czlowiek przynajmniej ma potwierdzenie, ze dobrze mysli i czuje... WIesz, na emame zajrzalam bardzo niedawno - mama jestem od niedawna... Jednak jakos tak... pomimo sporego 'forumowego' doswiadczenia (znaczy, nic mnie juz nie zdziwismile, spodziewalam sie po mamach wiekszej empatii, delikatnosci i jakosci wypowiedzi. W koncu, myslalam, to 'waskie' forum 'tematyczne'...
        Z drugiej strony - cieszy Twoja obserwacja, ze jest lepiej...

        pzdr
        j
        • mia_siochi Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 16:55
          jendza1 napisała:


          > a... Jednak jakos tak... pomimo sporego 'forumowego' doswiadczenia (znaczy, nic
          > mnie juz nie zdziwismile, spodziewalam sie po mamach wiekszej empatii, delikatnos
          > ci i jakosci wypowiedzi.


          Jakby tu było samo słitaśne pitu pitu, to by tu pies z kulawą nogą nie zajrzał.
          Albo nie- zaglądały by te od "owocków", "obiadków" i "jogurcików". I zegnały by się "pozdrawiam dziewczynki". Jak kurna w tanim burdelu.


          W koncu, myslalam, to 'waskie' forum 'tematyczne'...

          Rozumiem! Jak matka- to już tylko temat dzieci i obiadków zostaje. Oj bidulo Ty...
          • jendza1 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 17:03
            E, nieporozumieniesmile!

            Gdzie ja napisalam, o 'owockach', 'obiadkach' itp?
            Chodzi nie o tematyke dyskusji, a o jej jakosc formalna.

            pzdr
            j
      • rosapulchra-0 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 13.02.11, 11:07
        z tą anonimowością to bym polemizowała, wiele pyskatych nie zdaje sobie chyba sprawy z mocy adresu IP wink
        • beszalu Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 13.02.11, 22:27
          Moc adresu IP jest mocno przereklamowana. Chyba, że interesuje Cię kto jest moim dostawcą usług internetowych.
    • sadosia75 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 13:21
      Nie zauwazylam, zeby dziewczyny byly jakos szczegilnie niedelikatne.
      Bywaja przypadki,ktorym zalezy jedynie na dowaleniu. Ale akurat w tamtym watku nie zauwazylam ani jednego takiego przypadku.
      A moze kieruje mna wylacznie osobista sympatia do tych pan? nie wiem.
      A forum nie sluzy do poprawniania tylko do rozmow. o wszystkim i o niczym i o smolensku smile
      • jendza1 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 16:48
        Hm, a moze roznica w odbiorze to kwestia innej percepcji tekstu? NIe wiem, rodzaj 'czytelniczej wrazliwosci'?

        pzdr
        j
        • kali_pso Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 17:03
          NIe wiem, rodz
          > aj 'czytelniczej wrazliwosci'?


          ..zapewne...którą ty posiadasz rozwiniętą w nadmiarze, bo akurat tamten wątek był całkiem nudnyyyyy jesli chodzi o forumowe d@#$%%lankiwinkp
          • jendza1 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 17:35
            Hm, zapewne masz racje, to kwestia 'potegi smaku'.
            Nie bede podawac konkretnych wypowiedzi, ktore postrzegam jako niepotrzebnie napastliwe- po prostu dlatego, by nie dolewac oliwy do ognia

            Ale Twoja wypowiedz jest ciekawa.... zwlaszcza uzycie slowa 'nudny'....

            pzdr
            j
        • sadosia75 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 17:41
          Czyli, ze z moja czytelnicza wrazliwoscia jest cos nie halo?
          Hmmm to przez kryminaly i przebywanie z wrednymi babami z tego forum smile
    • czajkax2 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 13:21
      jendza1 napisała:
      Czy naprawde az tyle Pan pisze na emamie, zeby - dowalajac drugiemu - poprawic
      > sobie nastroj?



      Przykro mi ale cię zasmuce.
      TAK, najczęsciej ludzie lubia dowalac innym a forum jest fantastycznym miejscem do tego. Ot mozna poczuć sie na chwilę lepszą, mądrzejszą i z lepszą sytuacja zyciową. A w realu jak jest? te dowalajace to czesto porażka zyciowa, ale chociaż na forum moga błyszczec.
      • morgen_stern Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 13:25
        Tak, a te słodko-pierdzące to po prostu sam urok i życiowy sukces. Żeby wszystko mogło być tak proste.
        • czajkax2 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 13:27
          Morgen nic nie jest proste. Ale faktem jest ze na forum ludzie często dopieprzają innym za swoje własne porażki zyciowe.
        • sadosia75 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 13:29
          to ja juz nie wiem czy jestem slodko-pierdzaca czy dowalajaca?
          bo nie wiem czy mam plakac, ze nic mi zyciu nie wyszlo i sie wyzywam czy cieszyc sie z udanego zycia?
          Aj Morgen Ty jak zwykle... przyszlac narozrabialas i poszlas....
          jak Tobie w zyciu musi byc zle wink
          • morgen_stern Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 13:33
            Strasznie źle! Jestem w trakcie porządków na półkach, wokół mnie stoją rozgrzebane stosy książek, a ja nagle straciłam zapał i moc! W związku z czym uczułam nagłą potrzebę wyżycia się na forum, polepszę sobie nastrój waszym kosztem tongue_out
            • czajkax2 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 13:35
              No i dobrzesmile Jezeli poprawiłas sobie nastrój to nie był to czas zmarnowany tongue_out
              • morgen_stern Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 13:39
                Niestety, mam wyjątkową alergię na forumowe misjonarki. Chcesz coś zmienić? Zacznij od siebie, pouczaniem tylko wszystkich wku...sz, no chyba że tylko o to chodzi, to rozumiem tongue_out

                Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zostać matką Teresą ematki, roztaczaj wokół swoich postów aurę dobroci i wyrozumiałości, pierdź na słodko, a i ty doczekasz kiedyś miłego, ciepłego liźnięcia w tyłek od forumowej koleżanki.
                • czajkax2 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 13:55
                  morgen_stern napisała:

                  > Niestety, mam wyjątkową alergię na forumowe misjonarki.

                  Ale to niby do mnie? jak tak, to cos ci sie ostro na mózg rzuciło. Nigdy nie byłam forumowa misjonarką.

                  Byłam pewna ze kto jak kto ale ty Morgen zrozumiesz ironię. Ale widze ze chyba jednak nie.
            • sadosia75 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 13:37
              Ja dzisiaj poszalalam furminatorem. Wyczesalam psy i koty. mam w domy 4 reklamowki siersci, w miedzy czasie rozwalilam ekspres do kawy, ale za to powiesilam nowy obraz. sasiad mnie zabije bo sie chyba przewiercilam do niego. ale jest stary wiec mnie pewnie nie dogoni. jest nadzieja i dla mnie.
              a do tego wygladam jak janko muzykant ( od stycznia ) bo fryzjerka nie zrozumiala mojego przekazu co do tego jak ma mi sciac wlosy.
              wiec chyba smialo moge napisac, ze od stycznia poprawiam sobie humor waszym kosztem smile
              podla jezdem jedza okropniasta smile
              aaa i wczoraj ochrzanilam meza, ze wrocil caly w blocie smile
              • morgen_stern Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 13:40
                Mówisz, że ten furminator dobry? A jaki masz?
                • sadosia75 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 13:45
                  Genialny! kupilam na alledrogo za jakies 30 zl za sztuke najwiekszy dla psow i najmniejszy dla kotow.
                  Masz rozne rozmiary. ale nie daj sie nabrac, ze jeden jest do wszystkiego. najwiekszy do psow nie nadaje sie do kotow. sprawdzilam i ja i moja reka i teraz lekko krwawimy uncertain
                  Mialam kilkadziesiat szczotek do psow i kotow ale zadna tak ladnie nie wyczesywala. siersc ladnie blyszczy, wyczesuje podszerstek ale nie wyrywa go. i przy okazji pozbywam sie nadmiaru siersci. bo husky juz wygladal jak niedzwiedz a golden jak kupa nieokielznanej siersci.
                  koty za to wreszcie wygladaja jak koty a nie klebki siersci.
                  i o dziwo przy glaskaniu faktycznie nie ma wypadajacej siersci. a to juz ten nieszczesny okres, ze zwierz zmienia z zimowego na letni uncertain
                  • morgen_stern Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 13:47
                    Ojojoj, zainteresowałaś mnie niezmiernie, wyślij mi na priva fotkę czy nazwę czy link do aukcji WHATEVER
                    • czar_bajry Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 13:50
                      Nie znam Cię sieciowo więc nie mam pojęcia co z Tobą nie tak...
                    • sadosia75 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 13:51
                      Co Ty kurcze podgladasz mnie? surprised
                      wlasnie wyslalam zanim przeczytalam Twojego posta.
                      wez przestan bo mnie przerazasz big_grin
                      • morgen_stern Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 13:52
                        big_grin
                        • morgen_stern Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 14:05
                          btw chyba dziewczynie zepsułyśmy wątek tongue_out
                          • sadosia75 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 14:09
                            Ja mam jakas tendecje to psucia watkow.
                            najpierw wasik jaska zdominowal caly watek. teraz siersc vs furminator.
                            ale pocieszam sie tym, ze nie tylko ja taka psuja jestem big_grin
                            razem z czajka pieknie dolaczylyscie do psucia smile
                          • jendza1 He, he... 12.02.11, 17:44

                            Moze sie nie dowiem, skad tu chamstwo, ale za to: co to furminator...smile))!
                            Dobre i tosmile

                            pzdr
                            j
                            • czar_bajry Re: He, he... 12.02.11, 17:48
                              czy któraś z nas była chamska???

                              a wiedza Ci nie zaszkodzitongue_out
                  • kiira_korpi OT do Sadosi 12.02.11, 15:10
                    Sadosiu, moja Ty dobra kobieto, a weź Ty mi z łaski swojej powiedz, jak się żyje z kotem długowłosym w domu (bo masz doświadczenie), czy wszyscy domownicy chodzą w sierści? Pytam, bo zastanawiam się nad zakupieniem Ragdolla, osobowościowo i charakterologicznie by mi pasował, poza tym te koty piękne są bardzo, ale czy wtedy cały dom jest w sierści, a człowiek gdzie by nie usiadł, będzie się tarzał w kłakach?
                    • sadosia75 Re: OT do Sadosi 12.02.11, 15:19
                      Kiira Ty interesna babo big_grin
                      Dlugowlose koty maja to do siebie, ze jesli gubia swoje okrycie to je bardziej widac. Normalne smile
                      Ja przez dlugie lata walczylam z ta sierscia z roznymi efektami. Kupowalam odkurzacz z turboszczotka i faktycznie dzialalo. Ale wszystkiego nie poodkurzasz.
                      I ten furminator faktycznie zycie mi uratowal. Teraz jak znajduje siersc na ubraniach to jest to pozostalosc sprzed ery furminatora.
                      Na moim przykladzie powiem Tobie tak:
                      w grudniu koty namietnie gubily wszystko co na sobie nosily. dostawalam szalu sprzatac codziennie siersc i zbierajac prawie, ze reklamowke. i kocia i psia. doczytalam na forum, ze furminator taki genialny, zaatakowalam mailem polecajaca napisala, ze da sobie reke i glowe uciac jak nie zadziala.
                      Watpilam w to szczerze. ale pozniej znowu na innym forum furminator i furminator. dopytalam o szczegoly ( gumowa raczka, stalowy trymer, dobrany rozmiar ) i kupilam na allegro.
                      koty i psy wyczesalam,porzadnie mieszkanie wyczyscilam i faktycznie z sierscia nie ma problemu.
                      owszem gdzies tam znajde dwa trzy klaczki ale bez porownania z tym co mialam wczesniej.
                      Wiec teraz i ja dam sobie uciac glowe i reke i chlopa nawet oddam jesli furminator sie nie sprawdzi.
                      Wysle Tobie linka na allegro do furminatora,ktorego ja kupilam. i sprawdza sie swietnie.
                      • kiira_korpi Re: OT do Sadosi 12.02.11, 15:23
                        O, dzięki po stokroć, dobra kobietosmile
                        • sadosia75 Re: OT do Sadosi 12.02.11, 15:28
                          Powiem Tobie to co powiedzialam Morgen
                          slaw me imie w ramach wdziecznosci
                          w sumie Morgen napisalam jeszcze,ze pomnikiem w centrum miasta nie pogardze to mozecie sie zrzucic wink
                      • czar_bajry Re: OT do Sadosi 12.02.11, 17:46
                        do mnie też, do mnie teżsmile
                    • morgen_stern Re: OT do Sadosi 12.02.11, 16:14
                      Kiira, ja mam dwa krótkowłose i tonę w sierści.. nie ma reguły.
              • czajkax2 Sadosiu 12.02.11, 15:49
                oświeć mnie co to ten furminator?
                Może byc na piv coby watek nie zamienił sie w porady nt dbania o zwierzatsmile
                • sadosia75 Re: Sadosiu 12.02.11, 15:52
                  Sprawdz @ z checia oswiece smile
                  takim wynalazkiem trzeba sie dzielic z calym swiatem smile
                  • a.va Re: Sadosiu 12.02.11, 16:00
                    No proszę, ale żeście pięknie zewoluowały ten wątek smile Nie sądziłam, że pod takim tytułem znajdę wątek o kotach big_grin
                    Sadosiu, czy ja też mogę prosić o link?
                    • sadosia75 Re: Sadosiu 12.02.11, 16:05
                      Prosze bardzo smile
                      Link do allegro i youtube na dowod dzialania masz w mailu smile
                      • a.va Re: Sadosiu 12.02.11, 16:14
                        Dzięks, a w centrum którego miasta chcesz ten pomnik? Bo nie wiem, ile się mam dorzucać do składki, możeś sobie Paryż wykombinowała smile
                        • sadosia75 Re: Sadosiu 12.02.11, 16:16
                          Na poczatek skromnie smile zacznijmy od Warszawy. Pomnik moze byc np. przed palacem smile
      • jendza1 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 17:38
        Musza miec te mamy duzo nadliczbowego czasu - swoja droga, 'nawet' w necie mozna 'zablysnac'... Naprawde zablysnac! Po co to czynic chamstwem? Przeciez efekt jest odwrotny do zamierzonego...

        pzdr
        j
    • czajkax2 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 14:01
      Jestem bardzo wyluzowanasmile najpierw po przeczytaniu chciałam ci napisac "odpie...sie ode mnie" ale pomyslałam ze zapytam czy to do mnietongue_out
      • morgen_stern Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 14:04
        Zasada nr 1 - najpierw się upewnij, potem lej w mordę tongue_out
        • czajkax2 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 15:50
          morgen_stern napisała:

          > Zasada nr 1 - najpierw się upewnij, potem lej w mordę tongue_out



          żeby sie upewniac to czasami czasu i cierpliwości brak tongue_out
    • kali_pso Najgorsze są te.... 12.02.11, 16:53

      ...które zamiast się przywitać i poprosić ładnie o pozwolenie na pisanie od razu od pouczania zaczynająwink
      • czar_bajry Re: Najgorsze są te.... 12.02.11, 18:12
        big_grin
    • kropkacom Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 17:11
      > Czy naprawde mozna takim grubianstwem cokolwiek 'poprawic'?

      To forum bywa irytujące. Są tematy, gdzie wiadomo, że się "oberwie". Tak naprawdę chamskie są tutaj jedynie trolle i może z 2-3 nicki.
    • morgen_stern Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 17:18
      Pozwól, że ci wytłumaczę, bo chyba nadal nie rozumiesz. Podam przykład, użyję metafory.

      To trochę tak, jakbyś weszła do czyjegoś domu i na dzień dobry zaczęła pouczać domowników, że mogliby zmienić zasłony, że nie podoba ci się ta kanapa, nie wspominając już o okropnych daniach, jakie podano. Naprawdę nie dziw się, że po takim wstępie, ematki nie rzucają ci się na szyję.
      Poza tym, jak już dziewczyny wspomniały, takich wątków była masa, powracają co jakiś czas, dlatego stałe forumowiczki są z deka znudzone podobnymi przemyśleniami.
      P.S. Nadużywanie wielokropków świadczy nie tylko o braku znajomości poprawnej pisowni, także o nadmiarze egzaltacji, może tu tkwi problem.
      • kropkacom Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 17:26
        Ej, ja tam też lubię wielokropki tongue_out
        • morgen_stern Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 17:36
          Jakoś nie zauważyłam, byś nadużywała tongue_out
      • jendza1 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 18:00
        morgen_stern napisała:

        > Pozwól, że ci wytłumaczę,

        Czyzbys wreszcie postanowila naprawde cos odpowiedziecsmile? A nie tylko probowac mnie wmanipulowac we wlasne widzimisie?

        bo chyba nadal nie rozumiesz.

        Tylko jasno poprosze, widac ciemna jestem, to tak... (celowe uzycie wielokropka, ma na celu... itd) lopatologicznie, jak do dziecka albo do debila... Chociaz moze lepiej przy dziecku zostanmy, w koncu to emama.

        Podam przykład, użyję m
        > etafory.
        >
        > To trochę tak, jakbyś weszła do czyjegoś domu i na dzień dobry zaczęła pouczać
        > domowników, że mogliby zmienić zasłony, że nie podoba ci się ta kanapa, nie wsp
        > ominając już o okropnych daniach, jakie podano. Naprawdę nie dziw się, że po ta
        > kim wstępie, ematki nie rzucają ci się na szyję.

        Przyklad nietrafiony. Lub metafora, jak wolisz.
        Nie pouczam. Grzecznie pytam o przyczyny. Roznica jest jasna czy mam sie wyrazac dosadniej?
        Poza wszystkim - jesli nawet Twoj gosc na dzien dobry zaczyna krytykowac, od razu go walisz w morde? Aha, tak pojmujesz goscinnosc....


        > Poza tym, jak już dziewczyny wspomniały, takich wątków była masa, powracają co
        > jakiś czas, dlatego stałe forumowiczki są z deka znudzone podobnymi przemyśleni
        > ami.

        Moze same powiedza? Czy Morgen tu robi za vox populi?

        > P.S. Nadużywanie wielokropków świadczy nie tylko o braku znajomości poprawnej p
        > isowni, także o nadmiarze egzaltacji, może tu tkwi problem.
        >

        Czyli ze nie znam pisowni oraz ze jestem egzaltowana.
        W dialektyce taki chwyt nazywa sie 'argumentum ad personam'.
        A ja taka probe dyskredytacji wspoldyskutanta nazywam chamstwem.
        Wlasnie nie 'slodko-srajaco', jak raczylas zauwazyc... (SIC!)

        Jakiej reakcji sie po mnie spodziewalas?





        • sadosia75 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 18:23
          Jesli chodzi o Morgen i jej wypowiedzi to w 90% sie z nia zgadzam nie koniecznie w tym watku. w tym przypadku zgadzam sie w 100% i podejrzewam, ze wiekszosc tez tak mysli.
          tylko ze sie wstydzi przyznac smile
          • xxx-25 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 18:26
            WOW surprised
        • totorotot Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 13.02.11, 11:11
          > > To trochę tak, jakbyś weszła do czyjegoś domu i na dzień dobry zaczęła po
          > uczać
          > > domowników, że mogliby zmienić zasłony, że nie podoba ci się ta kanapa, n
          > ie wsp
          > > ominając już o okropnych daniach, jakie podano. Naprawdę nie dziw się, że
          > po ta
          > > kim wstępie, ematki nie rzucają ci się na szyję.
          >
          > Przyklad nietrafiony. Lub metafora, jak wolisz.
          > Nie pouczam. Grzecznie pytam o przyczyny. Roznica jest jasna czy mam sie wyraza
          > c dosadniej?

          Ojej, a te zasłonki czemu takie niedobrane do dywanu? Te kanape to chyba po ciemku wybieraliscie? A skąd pomysł, by dodac fete do salatki-przeciez to sie kłóci z ogreczkiem?
      • nanuk24 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 12.02.11, 22:37
        > To trochę tak, jakbyś weszła do czyjegoś domu i na dzień dobry zaczęła pouczać
        > domowników, że mogliby zmienić zasłony, że nie podoba ci się ta kanapa, nie wsp
        > ominając już o okropnych daniach, jakie podano.

        Czy aby nie przesadzasz?winkDom jest prywatna przestrzenia juz lepiej porownac do prywatnego ukrytego forumwink
        A emama to taki przystanek autobusowywink Chyba nie chcesz powiedziec, ze kazdy kto stanie na przystanku ma sie przedstawiac innym i prosic o pozwolenie stania na nim i ze nie moze innemu wspoluzykownikowi zwrocic uwage by nie dmuchal dymem papierosowym w jego twarz?wink
        • imasumak Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 13.02.11, 00:09
          No ale nawet przychodząc na przystanek nie wypada z miejsca ludziom zwracać uwagi, że krzywo stoją albo dziwne miny robią wink
      • czajkax2 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 13.02.11, 09:32
        morgen_stern napisała:

        > Pozwól, że ci wytłumaczę, bo chyba nadal nie rozumiesz. Podam przykład, użyję m
        > etafory.
        >
        > To trochę tak, jakbyś weszła do czyjegoś domu i na dzień dobry zaczęła pouczać
        > domowników, że mogliby zmienić zasłony,

        Nie przesadzajmy. Na forum prywatnym gdzie tworzy się małą zżyta społecznośc wypada się przedstawić zanim sie zaczie udzielać. Forum publiczne nie jest zamknięta hermetyczna przestrzenią, każdy tu może wpaść i wypaść. Mało kto zaczyna pisanie na ematce od watków powitalnych.
    • jendza1 Nie pozostaje mi zatem nic innego:) 12.02.11, 20:01

      jak podziekowac Paniom za mila rozmowesmile.

      Nie to, zebym myslala, iz Morgen et Co to jest cale forum emama.
      Jednak - Morgen poczula sie prywatna Gospodynia badz co badz forum publicznego.
      Zabawne.
      Ale tez znaczace.

      "Statystyka" jednak wyglada tak: i owszem, zadalam pytanie cokolwiek prowokujace (tylko Morgen ma prawo prowokowac?), ale na moje przywitanie wprost nie odpowiedzial nikt.
      Zarzucono mi pare rzeczy, zastosowano chwyty retoryczne ponizej pasa.
      Zostalam 'zniszczona', he, he...

      Powiem tak:

      jestem bardzo mloda mama, bo ze stazem dopiero dwuletnim. ALe za to jestem ponad czterdziestoletnia kobieta. Z duzym doswiadczeniem w zyciu w ogole, w tym ponad dziesiecioletnim starania sie o dziecko.
      Jednak moje dziecinstwo to dopiero byla probasad((... Kwintesencja dramatu. TO wtedy sie nauczylam, ze diabel tkwi przede wszystkim w jezyku, ze wszelka agresja i krzywdzenie zaczyna sie tu wlasnie. Nie mozna sobie zycia 'urozmaicac', unikajac, ze zacytuje, 'stylu slodko-srajacego', bo na tym "gwalceniu rzeczywistosci na sile" cierpia przede wszystkim... dzieci wlasnie (wielokropek uzyty w sposob calkowicie zamierzonysmile).

      Kontaktu z agresja mam az nadto w realu. Kazdego typu, fizyczna, werbalna, dowolna. Nie zamierzam tracic ani czasu, ani energii, na cudze, agresywne i chamskie 'obsikiwanie terenu' w necie. Czy inne grubianskie akcje.

      Dziekuje niniejszym Wszystkim za wszystkie wypowiedzi. Pomimo faktu, ze pare osob na tym forum wzbudza moj szczery podziw i szacunek - nie pozostane tu dluzej, choc wczesniej o tym myslalam.
      Mysle, ze Ci, ktorzy zechca, zrozumieja, dlaczego.

      I owszem - zajrze, ale raczej wtedy, gdy sie bede chciala dowiedziec 'o zupke', czy 'o kupke'... Tematy 'powazniejsze' (dlaczego wlasciwie tak co poniektrorzy deprecjonuja 'zupke' i 'kupke'?) mozna poruszac gdzie indziej. Nadto - gdy sie ma troche wolnego czasu, mozna go spozytkowac zupelnie inaczej. Na przyklad: pobawic sie z wlasnym dzieciem. WIekszy bedzie z tego pozytek.

      A pozostalym zycze sukcesow we wzajemnym 'dop...aniu' sobie...
      Skoro to lubicie....... (troche dluzszy wielokropeksmile)), naprawde to zamierzone!)

      Nieodmiennie pozdrawiam

      jendza
      • morgen_stern Re: Nie pozostaje mi zatem nic innego:) 12.02.11, 20:50
        To był styl słodko-pierdzący, nie srający, wypraszam sobie!
      • imasumak Wiki? ;) 12.02.11, 21:42
        • imasumak Re: Wiki? ;) 12.02.11, 21:44
          No to by mi wskazywał ten pseudointelektualny bełkot tongue_out
          • morgen_stern Re: Wiki? ;) 12.02.11, 21:46
            Jednak zupełnie inny styl wypowiedzi, na dłuższą metę tego nie oszukasz. Bełkot bełkotowi nierówny smile
            • imasumak Re: Wiki? ;) 12.02.11, 23:14
              Styl stylem, ale poziom egzaltacji i frazesy b. podobne wink
          • claudel6 Re: Wiki? ;) 13.02.11, 22:45
            prawdę mówiac nie zauwazylam w tym wpisie silenia sie na intelektualizm, no i jest calkowicie poprawnie i jasno napisany, wiec czemu niby belkot?
            aaa..bo napisal nie-swoj, wrog, wiec trzeba zglanowac
      • myga Re: Nie pozostaje mi zatem nic innego:) 12.02.11, 21:48
        https://www.webpulp.org/wp-content/uploads/2007/04/5414660_8716bf615a.jpg
      • kiira_korpi Re: Nie pozostaje mi zatem nic innego:) 12.02.11, 23:34
        O jezu, Jendza, no to teraz elaborat pie...nęłaśtongue_out
        Kochana, na forumowe prowokowanie to też trzeba sobie zapracować, a nie wchodzisz jako obca na nowe forum i myślisz, że będą zbierać się wokół Ciebie dziesiątki zagorzałych fanek i przeciwniczek, jak to bywa w przypadku naszych forumowych gwiazd.
        Najpierw sobie wyrób markę, a potem będziesz mogła się wymądrzać, a Twe imie będą odmieniać przez wszystkie przypadki w co drugim wątkuwink.

        Ja tam Cię kojarzę z kobiety, kiedyś mi coś tam mądrze doradziłaś, ale tu walnęłaś tym wątkiem jak łysy grzywką o kant, czy jakoś taksmile.
        Więcej luzu kobieto, forum służy przede wszystkim rozrywce, więc radzę wyjąć ten kij z tyłka.
        No i w głowę zachodzę, dlaczego myślałaś, że akurat na tym forum będzie inaczej.
    • morgen_stern Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 13.02.11, 09:31
      Nie napisałam NIC o uniżonych powitaniach, tylko o czepianiu się na dzień dobry. To po prostu wk..a.
      • czajkax2 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 13.02.11, 09:33
        No czasem wku...a. Ale ja tam lubię jak na forum sa jakies emocje tongue_out Dobra awanturka nie jest zła.
        • panienka_z-okienka Jezu,jaka ta Jendza jest glupia 13.02.11, 17:19
          biedactwosad
    • sueellen Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 13.02.11, 22:38
      Faktycznie, ze mna cos ostatnio nie tak...
      Ostatnio z nikim sie nie wyklocam i w ogole delikatna i wrazliwa sie zrobilam, w domu tez sie z chlopem nie kloce, z usmiechem 4 dni pod rzad juz obiad z 2 dan podaje, chalupa lsni, chodze z dzieciem nad jezioro karmic kaczki i labedzie i przesylam pozdrowienia dla (nie) tesciowej. Cholerka...
    • kaja954 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 14.02.11, 05:32
      a ja sie z jendza zgadzam i gdyby nie ten elaborat to nadal by bylo o siersci.
      bywa tak, w niektorych watkach czuje sie ta zla energie. doskonale rozumiem o czym jendza pisze i rozumiem. chcialabym tez,zeby tu wrocila. mowi sensownie, milo sie ja czyta i ....
      to mowi to ta bez marki na forum.
      troche niepotrzebnie ja tak zjechalyscie,a raczej zignorowalyscie.zupelnie bez powodu. to ,ze ktos jest nowy o niczym nie swiadczy, ze startu zaczelyscie bronic ematki tez bez powodu,bez szansy konwersacji.
      • evee1 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 14.02.11, 07:14
        No tak, ale Jendza jest kobieta w wieku slusznym (choc mlodsza ode mnie, he, he), na dodatek z tego co pisze juz forumowala, wiec chyba zdaje sobie sprawe, ze internet juz trafil pod strzechy i na otwartym i nie scisle tematycznym forum zdajdzie ona pelen przekroj spoleczny. To po pierwsze.
        Po drugie, nie trzeba byc tez filozofem, zeby sie domyslec, ze wiele osob jest znacznie bardziej odwaznych w sieci niz bylaby w realu, bo wydaje im sie, ze sa anonimowe.
        A po trzecie - i ostatnie - medium pisane nie niesie ze soba takiej mocy komunikacyjnej jak rozmowa dwoch osob, wiec jest oczyste, ze jak jedna osoba napisze A, to jest ogromna szansa, ze dwie inne zrozumieja, ze miala na mysli B, a jeszcze inne, ze Z.
        Czy powyzsze tylko dla mnie jest oczywiste? Chyba nie? I dlatego zadawanie takiego naiwnego pytania, na dodatek z pewna pretensja (moze taki nie byl zamiar Jendzy, ale ja to tak odebralam - patrz punkt 3 powyzej wink) moze byc odebrane jest grzebanie w mrowisku.
        I to by bylo na tyle (z mojej strony).
      • panienka_z-okienka Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 15.02.11, 02:44
        kaja954 napisała:

        > troche niepotrzebnie ja tak zjechalyscie,a raczej zignorowalyscie.zupelnie bez
        > powodu. to ,ze ktos jest nowy o niczym nie swiadczy, ze startu zaczelyscie bron
        > ic ematki tez bez powodu,bez szansy konwersacji.

        Zgadzam sie z tym.Jestem tutaj nowa ale czytam duzo tych postow.
        Jendze znam slabo i przyznaje ze zbyt pochopnie napisalam ten post,bo nie przeczytam
        jej wszystkich postow w tym watku.A wiec przepraszam.
        Wdaje mi sie ze nie tylko ja palnelam ta gafe.Taka np.Morgen to chyba w ogole za duzo
        sobie podzwala.Panoszy sie jakby miala monopol na madrosc.Mowie co czuje.
        Mysle ze wiele z was czuje podobnie,i sama Morgen powinna sie troche zastanowic i
        wyluzowac.Takie jest moje zdanie,a jezeli sie nie liczy bo jestem nowa tzn.ze mam racje.

    • jendza1 podsumowanie 16.02.11, 12:30
      Podoba mi sie metafora przystankowa.
      Czyli ze tak:
      przyszla baba na przystanek. Spostrzegla, ze sie zle traktuja. Zareagowala: przywitala sie grzecznie i spytala, czemu?

      Zostala:
      skrzyczana, opluta, obrzucona inwektywami (m.in. ze glupia, niewychowana, egzaltowana, slodko-srajaco-pierdzaca i zle uzywa wielokropka…wink.
      Kilku przechodniow protekcjonalnie poklepalo ja po plecach. No może ma troche racji, ale sama chciala! Ameryki nie odkryla! Czego się spodziewala? Co za naiwność! Przeciez społeczeństwo mamy, wiemy jakie. A bezkarnosc w necie uwalnia reakcje.

      Ano – uwalniasad.
      I wiecie, z czego trzeba sobie wobec powyższego zdac sprawe? Ze tak samo je uwalnia wolnosc wlasnych czterech ścian. Gdzie sa dziecki. I to wlasnie tu, nie w szkole/na ulicy/od kolegow - dziecki ucza sie typow reakcji. W domu. Od matek i od ematek tez.
      I już taki smyk wie, ze nie jest istotne, iż rzucil koszem w tramwaj. Bo on jest u siebie, na Woli. I zaden Struj nie będzie mu smial zwracac uwagi. A tak w ogole, to on nie chciał zabic.
      Tak wyszlo. Jak i temu synkowi nauczycielki, który zabil za zwrócenie uwagi, ze się oparl o samochod. Pewnie, coz za brak wychowania, tak się wynosic. Trza było ukarac.

      Przesadzam?

      Obyscie się nie musiały na wlasnej skorze, emamy, przekonac, ze nie przesadzam.

      Nastepna raza tez zapytam, czemu.
      Poza wszystkim – to lepsze, niż odwalic ta sama metoda. Bo nie multiplikuje agresji.
      I może cos do kogos dotrze?

      Dziekuje tym, którzy zdobyli się na niekoniunkturalne, odważne zachowania. Choc palcow jednej reki za duzo, by ich policzyc, sprawiedliwi sa.
      I to grunt.


      pzdr
      baba (jendza)
      • evee1 Re: podsumowanie 17.02.11, 02:11
        > I wiecie, z czego trzeba sobie wobec powyższego zdac sprawe? Ze tak samo je uwa
        > lnia wolnosc wlasnych czterech ścian. Gdzie sa dziecki. I to wlasnie tu, nie w
        > szkole/na ulicy/od kolegow - dziecki ucza sie typow reakcji. W domu. Od matek i
        > od ematek tez.
        Nie, od ematek sie nie ucza, no chyba ze to forum czytaja wink.
        Od matek w prawdziwym zyciu owszem ucza sie, ale forum anonimowe (no, powiedzmy, ze pozornie anonimowe) i wirtualne pozwala tym matkom przerodzic sie w ematki i prezentowac kompletnie inne postawy niz w prawdziwym zyciu. Dlatego ocenianie realnego swiata miara stosowana do swiata wirtualnego nie ma sensu, bo fora internetowe maja nieco inna dynamike niz zwykle relacje miedzy ludzmi. Sztuka polega na tym (i tego miedzy innymi matki/ematki powinny uczyc swoje dzieci), zeby potrawic to dostrzec.
        Jezeli chcesz uczestniczyc w forum milym i przyjemnym, to obawiam sie ze pozostaje Ci tylko jakies forum prywatne, ewentualnie forum scisle tematyczne. Niestety takie fora tez maja, z roznych powodow, swoje wzloty i upadki.
        Dla mnie fora publiczne sa ciekawe wlasnie dlatego, ze stanowia pewna probke spoleczna i mam tam szanse spotkac osoby, ktorych w realnym zyciu spotkac nie mialabym szansy.
    • the-only_bambulek Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 16.02.11, 14:43
      Ja odpowiem, co zaobserwowałam na owym forum. Otóż jedną wielką, słowną przepychankę między paniami. Zastanawiam się czasem, po co takie wręcz awantury wynikają podczas prostej dyskusji o czymś tam. Swoją drogą "górnolotność' tych tematów jest iście imponująca. Autorka moim zdaniem zauważyła istotny problem tego forum. Niektóre kobiety, udzielające się na forum, są ogromnie zgryźliwe. Nie wiem, co jest powodem tego, ale bywa to bardzo nieprzyjemne. A nie imponuje mi taka forma dyskusji. Wątek założyłam raz, o depresji. Naczytałam się, że jest dojną krową, że jestem leniwa, wygodna( cześć epitetów, przylepionych mojej osobie)itp, itd...bla...bla... Teraz tylko czytam, rzadko się logując. Autorka już została podsumowana stwierdzeniem, że traci swój cenny czas. Dla mnie stratą czasu jest walka słowna z tą swoistą, forumową elitą(!) do której nigdy nie będę należeć. Ave! Pozdrawiam.
    • babcia47 Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 16.02.11, 14:49
      ee tam, przesadzasz..to forum w porównaniu z inszymi jest niemal słodko-pierdz.ące ;P
      • bi_scotti Re: Mamy, co jest z nami nie tak? 17.02.11, 03:04
        Ale przeciez nikt nikomu nie kaze byc chamem ani odpowiadac na chamskie czy brutalne teksty. Ja wiem, ze czasem ciezko jest sie powstrzymac i paluchy swiezbia zeby sie dac wciagnac w przepychanke ale na to ma sie "unagi" zeby zamiast tego lyczek wina i jazzik w tle, i relax ... (kropki specjalnie prowokujace wink)
        Sluszne bylo gdzies wyzej wezwanie do zaczynania od siebie: mozna sobie nawet na czole wytatuowac "nie odpowiem chamsko na zadna chamska prowokacje na ematce" i przy kazdym myciu zebow powtarzac jak mantre - moze pomoze. A jak inna ematka ma potrzebe plucia pomyjami to tak jakby jej problem - screen & keyboard sa wybitnie cierpliwie - zniosa najobrzydliwsze i najbardziej bez sensu teksty (np. ostatnio bylo cos o ludziach niepelnosprawnych jako osobnikach II kategorii - az bol patrzec na litery tak poskladane), czlowiek natomiast komoreczki szare ma i moze takie rzeczy olac z gory na dol. Musu konwersacji z niektorymi "nick'ami" nie ma!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka