Dodaj do ulubionych

Dziewczęce fryzurki

15.02.11, 13:22
Przyjrzałam się kiedyś dzieciakom w szkole i stwierdziłam, że w porównaniu z "moimi czasami" mniej dziewczynek ma krótkie włosy - właściwie wcale. Jedna dziewczynka ma ścięte na krótko z powodów dermatologicznych i jest takim ewenementem, że nawet mój ośmioletni syn, wydawałoby się, że całkowicie obojętny na damską urodę zwłaszcza u koleżanek starszej siostry , zauważył i żałował że ścięła "bo przeciez miała takie ładne" smile.
Ale tez mniej ma naprawdę długie włosy - takich do pasa lub dłuższych prawie nie ma.
I chyba dorosłe kobiety tez częściej długie noszą, przynajmniej te w wieku przedbabciowym.
Jest tak tez u was?
Obserwuj wątek
    • mimka23 Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 13:31
      Za moich czasów też dużo dziewczynek nosiło długie włosy. Jednak dziś nawet u dziewczynek właśnie widzę bardziej zadbane te włosy. Widać, że ścięte u fryzjera, a nie przez mamę. Ja pierwszy raz poszłam ściąć włosy do fryzjera w podstawówce, wcześniej grzywkę (zawsze krzywo) i resztę skracała mi mama. Swojemu dziecku, a szczególnie córce bym tego nie zrobiła.
      • andaba Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 13:37
        No tak, dawniej długie warkocze były normalką, dziś takich jest mało.
        Co do obcinania włosów - to ja swoje dzieciaki sama strzygę (chłopców, bo córkom tylko końce).
        I sobie też sama obcinam, ostatnią osobą, która dotykała nożyczkami moich włosów była moja mama , gdzieś w połowie podstawówki. Ale że podobnie ja twoja - też obicinała zawsze krzywo, to wolałam to sama robić smile
        • mimka23 Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 13:51
          No właśnie mam na myśli zabieranie się za to osób, które nie umieją tego robić. Bo jak się umie, to co innego. Mojej mamie wydawało się że umie, ale ewidentnie chciała zaoszczędzić na fryzjerzesmile
          • ledzeppelin3 Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 13:59
            Ja kiedyś opituliłam najstarszą, jak miała 2 lata. Dla przestrogi przechowuję zdjęcia.NIGDY już sama nie podejdę do dziecka z celem ostrzyżenia tongue_out choć każda wizyta u fryzjera z 3 dziewuchami to 80 zł wydane lekką rączką (bez napiwku)
            • agni71 Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 22:11
              Też mam 3 dziewczynki - u takiego lokalnego fryzjera placę po 15-20 zl od łebka.
    • lelija05 Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 13:42
      Teraz to nie tylko dziewczynki mają długie włosy, chłopcy również.
      Znam tylko jedną 11latkę, która ma krótkie włosy, wygląda świetnie.
      Chciałabym, żeby moja córka również miała długie, ale ma tak liche, że póki co, chyba będzie to niemożliwe.
      • ledzeppelin3 Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 13:53
        Widzę tendencję, żeby z małych dziewczynek robić Dody.
        Widzę tendencję, żeby na siłę dzieci uśliczniać. Że uroda jest najważniejsza. Że robimy z dziewczynek lolitki. Że nie jest ważne, aby miały własne zdanie i były silnymi, niezależnymi osobowościami.
        Mają mieć długie włoski i sukieneczki.
        Moje mają krótkie, póki mam coś w tej kwestii do powiedzenia. Teraz najstarsza, pod wpływem dzieci ze szkoły chce dłuższe, negocjuje więc i wybieramy kompromis- półdługie z grzywką. W każdym razie, z domu wyniosą przekonanie że nie muszą być lalkami Barbie.
        • andaba Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 14:02
          ledzeppelin3 napisała:

          > Moje mają krótkie, póki mam coś w tej kwestii do powiedzenia. Teraz najstarsza,
          > pod wpływem dzieci ze szkoły chce dłuższe, negocjuje więc i wybieramy kompromi
          > s- półdługie z grzywką. W każdym razie, z domu wyniosą przekonanie że nie muszą
          > być lalkami Barbie.

          Jak widać rówieśnice i tak ją skuteczecznie przekonają, że jednak powinna.

          Muszę przyznać, zę taka postawa mnie nieco dziwi. Gdyby córka moja chciała ściąć to zapewne napisałabyś, że absolutnie o włosach córki powinna decydowac córka. Ale jak chodzi o zapuszczenie przez twoja córkę - to już należy negocjować smile

          Naprawdę uwazasz, że dziewczynce ubędzie intelektu, gdy będzie wyglądała ładnie - w swoim mniemaniu ładnie, bo wcale nie twierdzę, że twoje córki w krótkich włosach nie są śliczne - ale jak widac gusty narzucone przez mamę się zmieniają, chocby były najlepsze.
          • ledzeppelin3 Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 14:05
            Na pewno, gdybym była Barbie, negocjowałabym, żeby zapuszczałatongue_out
            Na pewno narzucam im swoją wizję świata i nie daję absolutnej wolności.
            I cały czas się zastanawiam, gdzie są te granice i czy dobrze robię..
            Poza tym za chwilę rodzę czwartą córkę i kurna już mam dość zakładania rano tych wszystkich spineczek i włosów ubabranych zupą wink
            • andaba Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 14:07
              Ooo nie wiedziałam! Wszystkiego dobrego zyczę smile

              I zazdroszczę czterech łepków do czesania, ja mam tylko dwa (bo długowłosy syn się nie liczy) i czuję niedosyt smile
              • ledzeppelin3 Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 18:30
                Dzięki smile
            • jowita771 Re: Dziewczęce fryzurki 16.02.11, 09:09
              > Poza tym za chwilę rodzę czwartą córkę

              Gratuluję i lekko zazdroszczę, chciałabym mieć tyle córek.
        • lelija05 Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 14:08
          Napisałaś ogólnie, czy to było odnośnie mojego postu?
          Bo jeśli wywnioskowałaś to po mojej wypowiedzi to czuję się obrażona na wskroś, wszerz, wzdłuż i do cna.
          Nie wiem czy jest jakaś osoba, której równie mocno nie trawię jak dodę i jeśli moje dziecko będzie chciało ją przypominać, to je wyklnę.
          A co do chęci by miała długie włosy, to na razie ma lat dwa i pół i straszy wysuszonymi lichymi włosiętami o nieokreślonej długości. Więc mogę sobie chcieć, na razie chyba nic z tego.
          Wszelka zmiana fryzury możliwa jedynie pod narkozą.
          • ledzeppelin3 Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 15:26

            > Napisałaś ogólnie, czy to było odnośnie mojego postu?
            > Bo jeśli wywnioskowałaś to po mojej wypowiedzi to czuję się obrażona na wskroś,
            > wszerz, wzdłuż i do cna.


            Tak, miałam właśnie zamiar obrazić leliję, obudziłam się dziś rano w ta myślą i nie ustałam, póki mi się to nie udało.
            Nawet nie przeczytałam Twojego postu, odpowiadałam na post główny, ludzie, nie bierzcie wszystkiego do siebie, bo umrzecie na udar mózgu w wieku 48 lat.
            • lelija05 Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 15:39
              Jezu, wyluzuj kobieto, zdaje się, ze jesteś w ciąży.
              Czy na emamie poczucie humoru jest zakazane?
              Więc jeśli nie zrozumiałaś, chciałam się wyrazić żartobliwie i myślałam, że odpowiesz w takim tonie, nie sądziłam, że jesteś tak spięta, bo kojarzyłam cię raczej pozytywnie. No cóż.
              • ledzeppelin3 Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 18:31
                No fakt, nie zakumałam żartu. Sory. Jestem faktycznie ostatnio nieźle spięta skurczami Braxtona Hicksa tongue_out
        • bri Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 14:27
          To w końcu w jakich sprawach pozwalasz dzieciom mieć własne zdanie, skoro o własnej fryzurze decydować nie mogą? wink

          >W każdym razie, z domu wyniosą przekonanie że nie muszą
          > być lalkami Barbie.

          Z tego co piszesz, wynika raczej, że z domu wyniosą przekonanie, że nie mogą "być lalkami Barbie" czyli że chcieć ładnie wyglądać to próżne i głupie. Też bez sensu moim zdaniem. Czy nie stąd biorą się kobiety, które wstydzą się założyć sukienkę i obcasy, albo będąc już dorosłymi odbijają sobie siermiężne dzieciństwo za pomocą różowych torebuś hello kitty itd. Kokietowanie wyglądem to jeden z elementów kobiecej natury i o ile nie należy nikogo do tego zmuszać, to zabranianie też nie wydaje mi się zdrowe.
          • ledzeppelin3 Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 15:23
            > To w końcu w jakich sprawach pozwalasz dzieciom mieć własne zdanie, skoro o wła
            > snej fryzurze decydować nie mogą? wink

            Gdyby nie mogły, byłyby wszystkie trzy ścięte na Mię Farrow w Dziecku Rosemary.

            > Z tego co piszesz, wynika raczej, że z domu wyniosą przekonanie, że nie mogą "b
            > yć lalkami Barbie" czyli że chcieć ładnie wyglądać to próżne i głupie.


            Za daleko posunięte wnioski. Mówię im, że NIE MUSZĄ ładnie wyglądać, by dobrze się czuć.
            W dzisiejszych czasach, czasach "małych miss", uroda jest obowiązkowa.
            Im prędzej nauczę dzieci wolności psychicznej, tym lepiej.
            Bez względu na imputacje otoczenia na temat "siermiężnego dzieciństwa" itp. Ponieważ nie przekułam im uszu i nie wyrzuciłam z szafy spodni.
            Nie wiem, skąd te wnioski, nie chce mi się tez tłumaczyć, że np. aktualnie biegają całe dnie w strojach baletowych, bo mają taką fazę. Generalnie robią co chcą, a długie włoski, białe rajstopki i anturaż lolitki chyba nie są obowiązkowe?
            • bri Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 15:53
              Oczywiście, że nie ma obowiązku. To co napisałaś wyżej po prostu zabrzmiało, bardzo wojowniczo, jakbyś gasiła w zarodku wszelkie zapędy do bycia różową księżniczką, i stąd moja reakcja. Generalnie mam podobne przekonania, ale wychowanie pewnego siebie człowieka moim zdaniem musi się odbywać przede wszystkim przez poszanowanie jego opinii szczególnie na tak osobiste tematy, jak własny wizerunek.
        • wzosia Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 15:55
          Nie uogólniaj. Moja koniecznie chciała mieć długie włosy. A ponieważ ma ładne i gęste to zapuściła do pasa. A za porównanie do barbi sama rozkwasi komuś nos. Rózowego nie toleruje, Barbi ma jedną (dostała w prezencie). Ulubiony strój to bluzy w dinozaury i wygodny strój do wygibasów. Spódnice toleruje a sukienki zakłada "od święta".
          Włosy zaś ma chyba najdłuższe w klasie. Dla równowagi ja mam ścięte na jeża i zawsze miałam krótkie. W klasie córy dziewczynki raczej mają włosy do ramion i koniecznie grzyweczkę. A krótkich chyba nie ma żadna.
        • imasumak Led, ale przecież robisz dokładnie to samo ;) 15.02.11, 18:50
          narzucasz im swój wizerunek - dziewczynki w krótkich włoskach, a jak chce inaczej, to musi negocjować, a to co wynegocjuje nie będzie tym co ona chce, tylko kompromisem wink.
        • jowita771 Re: Dziewczęce fryzurki 16.02.11, 09:07
          > Moje mają krótkie, póki mam coś w tej kwestii do powiedzenia. Teraz najstarsza,
          > pod wpływem dzieci ze szkoły chce dłuższe, negocjuje więc i wybieramy kompromi
          > s- półdługie z grzywką.

          Moja córka nosi sukieneczki, bo lubi, do spodni ją muszę przekonywać, a szkoda, bo wygląda fajnie w spodniach.
          Włosy takie trochę dłuższe niż do ramion, jak urosną dłuższe, to skracam. Takie włosy ma ze względu na moją wygodę głównie - jej włosy są proste i bardzo sypkie, musi mieć wystarczająco długie, żeby się dało zapleść warkocze francuskie, bo to jedyna fryzura, którą jak zrobię rano, to nie muszę poprawiać w ciągu dnia. I dziecku w przedszkolu nić nie wyłazi i nie leci na twarz.
        • lola211 Re: Dziewczęce fryzurki 16.02.11, 12:03
          Z jednej strony manifestacja dziewczęcosci w postaci falbanek i długich wlosow, z drugiej- manifestacja ruchu antybarbi.Jakby długie włosy z automatu oznaczały,ze wlascicielka nic innego nie robi tylko stroi sie przed lustrem.A te na krótko obciete mialy wyzszy IQ.

          Moja córka sama wybiera sobie fryzure.Chciala miec długie- zapuszczała.Chciala sciac- sciela (klasyczny bob).Pozniej znów faza na zapuszczanie, nastepnie sciecie do lopatek,teraz chce krócej.A prosze bardzo, chcesz, masz.
          Dopoki sama nie miala preferencji decydowalam ja.I wybralam opcje włosów długich, poniewaz takie podobaja mi sie bardziej(tak, uroda ma dla mnie znaczenie) oraz gladko upiete sa po prostu wygodne.W klasie mojej córki przewaza opcja wlosów do ramion, jedna jedyna dziewczynka ma włosy bardzo krótkie , nosi sie chłopięco od zawsze.
    • deodyma Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 14:35
      chyba cos w tym jest...
      nie zauwazylam, zeby jakas dziewczynka czy tez nastolatka w dzisiejszych czasach miala krotka fryzure i zazwyczaj nosza dlugie, a jesli krotsze, to do ramion.
      za to ja rocznik 75, czesto i gesto mialam krotkie wlosieta, obciete nawet na zapalke.
      gdy bylam starsza i mialam 16-18 lat, zaczelam zapuszczac.
    • shellerka Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 15:16
      prawda. nawet moja mama zapusciła i ma boba.
      swoją drogą, co to za dziwna moda była z tymi natapirowanymi krótkimi włosami z trwałą?
      • andaba Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 18:04
        shellerka napisała:

        > prawda. nawet moja mama zapusciła i ma boba.
        > swoją drogą, co to za dziwna moda była z tymi natapirowanymi krótkimi włosami z
        > trwałą?

        Nie wiem, twarzowe to nie było smile
    • mama_misi Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 19:38
      W klasie mojej córki 3 dziewczynki mają włosy do pasa, w tym moja a reszta do ramion. NIe ma faktycznie, żadnej dziewczynki z krótkimi włosami.
      Moja nie chce słyszeć o obcięciu, chociaż ja chętnie bym je skróciła. Zapewne nie jest typem "księżniczki", raczej małej twardzielki.

      www.dominika.muko.med.pl
      Mukowiscydoza walka o szczęśliwe dzieciństwo
    • agni71 Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 22:13
      Skoro masz syna, to zapewne chodzi do II kl, czyli do kalsy komunijnej. Stąd dziewczynki w jego i równoległych klasach wszystkie maja długie włosy - bo sie przyjęło do komunii zapuszczać smile

      Ale przyznam, że moje 3 dziewczynki tez maja długie włosy (nie bardzio dlugie, ale co najmniej do ramion), bo takie mi sie podobają. Ja jako dziecko mialam zawsze krótkie i chyba odreagowuję wink
    • 18_lipcowa1 Re: Dziewczęce fryzurki 15.02.11, 22:16
      Mała dziewczynka słodko wygląda w długich włosach. Nie widzę w tym nic lolitkowego.
      Lepsze to niż ''garnek''
    • mathiola a ja mam problem. 15.02.11, 22:55
      Najpierw marzyłam o dziewczynce, spineczkach, warkoczykach.
      Potem urodziłam córeczkę, która do 2,5 r.ż. była kompletnie łysa.
      Potem urosły jej włosy, ale nie było mowy o żadnych spinkach, gumkach, warkoczykach. A włosy urosły jej kręcone i piękne, ale chodziła non stop rozkudłana jak diabeł. Wszystko co miała na głowie wyrzucała i gubiła.
      Potem obcięła sobie grzywkę tuż przy mózgu i fryzjerka musiała fryzurę reanimować - skróciła przy tym włosy pięknie i znowu gumek nie potrzebowała.
      Potem trochę podrosła i zachciała mieć włosy zapuszczone... i ma.... ale wygląda fatalnie. Loki zamieniły się w siano, muszę jej te włosy ściąć, ale ona chce zapuszczać, ona chce mieć długie! A wygląda naprawdę źle. Muszę jej ściąć. A ona nie chce. I co ja mam biedna zrobić z takim diabłem rozkudłanym? (dalej te gumeczki zdejmuje i wyrzuca).
      Aha, przy czesaniu wydziera się w niebogłosy.
      • enut Re: a ja mam problem. 16.02.11, 11:36
        Moja tez sie wydzierala przy czesaniu, mimo prostych i niezbyt dlugich wlosow...
        Teraz uzywamy jedwabiu w plynie/sprayu i dziecko nie czuje, ze ma czesane wlosy. I ukladaja sie jakos lepiej. Polecam.
        • gabrielle76 Re: a ja mam problem. 16.02.11, 12:12
          Mathiola ja mysle że jak jej zetniesz to to nic nie da, moze zawsze bedzie miałą takie włoski, spróbuj jakis odzywek, jedwabiu, czegoś co ujarzmi sianko wink

          Ja uwielbiam gumeczki i spineczki córcia na szczeście też, do 3 roku zycia ścinałam jej tylko po kilka cm , potem zapuściłam jej grzywke i żeby wszystkie włoski były równe obciałam jej jak miałą 3 lata do ucha, wygladała ślicznie w takich krótkich włosach smile Teraz ma coraz dłuższe bo chce miec długie, mi to bez różnicy czy ma długie czy krótkie, bedzie miała zawsze takie jak sama chce
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka