czar_bajry 19.02.11, 21:57 w pierwszym wątku zaginie w tłumie. To dla wszystkich które są pełne podziwu dla mamy dziewczynki www.se.pl/wydarzenia/kraj/pomozcie-nam-w-remoncie-domu_172257.html Pomożecie???? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
triss_merigold6 Re: o ciązy cd. 19.02.11, 22:03 Bez żartów. Wystarczy, że płacę podatki i na MOPS też idzie. Jaka mać taka nać, matka w biedzie wychowuje i niedawno kolejne powiła więc trudno, żeby córce przekazała ambitniejszy wzorzec postępowania. Przyklaskiwała "wielkiej miłości młodych" i "nie chciała ich rozdzielać" to niech się teraz martwi. Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: o ciązy cd. 19.02.11, 22:09 www.se.pl/wydarzenia/kraj/ola-kita-i-piotrek-wysota-bedziemy-dobrymi-rodzicami-bo-sie-kochamy_171632.html Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Powiem tak 19.02.11, 22:10 Powiem tak: apelowanie o pomoc finansową uważam w takiej sytuacji za głęboko niemoralne. Pani matka żyje na koszt podatnika, mieszka w lokalu wybudowanym na koszt podatnika i wychowała córkę tak, że ona równiez będzie żyć na koszt podatnika. Jakakolwiek pomoc finansowa może tylko sprzyjać młodym kochającym się i nie poprzestaną na jednym dzieciątku. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Powiem tak 19.02.11, 22:13 Mam takie samo zdanie. Ale jak znam życie to kasa spłynie na nich dużym strumieniem plus paczki z wyprawką Odpowiedz Link Zgłoś
seniorita_24 Re: Powiem tak 19.02.11, 22:15 Mi tez przydałby się remont, może chcecie zrzucić się na farby i ekipę przystojnych i umięśnionych malarzy (nie mogą mieć oporów przed praca w stringach). Nie wiem jak inaczej dam sobie radę. Potraktujcie to jako czyn społeczny! Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Powiem tak 19.02.11, 22:19 Qrde mój stary by się nie zgodził na ekipę przystojnych i bezpruderyjnych malarzy, mimo, że ja w 5 miesiącu... ale chętnie przyjmę dywan z Ikei (służę linkiem) oraz skórzany narożnik z fotelem w kolorze kości słoniowej (również służę linkiem). Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: Powiem tak 19.02.11, 22:23 matkozecórką, jakiego ty masz mało tolerancyjnego tego starego!!! O, ja w ramach pomocy to bym się pisała na firmę meblarską co mi na wymiar regały na książki zrobi w przedpokojo-klatce-schodowej, między poziomami mieszkania, bo się nigdzie nie mieszczą. Nawet jakimś papierem dokumentującym nieszczęścia mojego żywota w razie potrzeby mogę machnąć Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Powiem tak 19.02.11, 22:26 Mogę się dowiedzieć i napisać na priv. Chyba ktoś ze znajomych chłopa takim stolarstwem się zajmuje. Ale raczej nie charytatywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: Powiem tak 19.02.11, 22:30 możesz, możesz... bo tak czy inaczej w jakiejś (niedoprecyzowanej jeszcze) przyszłości trafi mnie szlag na te pudła, co ich nie mogę wypakować od grudnia.... póki co mam zajęcie niemal całodobowe w postaci pracy, ale jak ta się przystopuje na trochę (co pewnie nastąpi, bo to norma przy mojej mało regularnej robocie), to się zacznę mocniej wkurzać na widoki dookoła. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Powiem tak 20.02.11, 09:30 mój chłop stolarstwem się zajmuje - wsio robi - meble, okna, drzwi, schody - ale śmiem wątpić czy charytatywnie ;D Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Powiem tak 19.02.11, 22:40 Kuchnie bym wymieniła tzn całą kuchnię z meblami włącznie Jak będą chętni darczyńcy to podam co i jak Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: Powiem tak 19.02.11, 22:33 To ja poproszę o większy samochód i kosmetyki od Diora Nowe stereo też by mi się przydało może laptop też. No emamy, wspomóżcie, przecież nie mogę pisać postów na rocznym laptopie Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Powiem tak 19.02.11, 22:39 weź mnie na kawę zaproś podczas remontu plissss Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Powiem tak 20.02.11, 09:37 czy ja też na kawę się załapię podczas tego remontu? Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Powiem tak 20.02.11, 09:27 ja też z wielką ochotą przyjmę pomoc, marzę o wymianie okien na najwyższej jakości i panelach słonecznych, coby zaoszczędzić na paleniu w piecu.... propozycję pomocy proszę zgłaszać na meil gazetowy Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Powiem tak 19.02.11, 22:17 Niunia nie skończy nawet gimnazjum, zakład? Niestety są żywym dowodem na to, że patologia powiela patologię. Odpowiedz Link Zgłoś
seniorita_24 Re: Powiem tak 19.02.11, 22:29 Współczuję mimo wszystko tej dziewczynce, a kolesia (pedofila) wsadziłabym za kratki lub wysłała na męczące czyny społeczne. Triss twój mąż nie wie, że życzenia ciężarnej trzeba spełniać, aby ona i "dzidzia" się nie zestresowały ?? Jak ogórki kiszone zapragnie to ma przynosić, a jak malowania przez fachowo wyglądających profesjonalistów to tym bardziej. Sprzeciw może doprowadzić do wysypki ciążowej co najmniej. Pokaż ten narożnik, jak ładny to usadzę na nim moich fachowców i będziemy razem zbierać Ja też gimnazjum nie skończyłam, więc zachęcam do wpłacania, może nadrobię braki edukacyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: Powiem tak 19.02.11, 22:35 No właśnie, ma spełniać każde życzenie, jak nie to myszy w domu będą Odpowiedz Link Zgłoś
mgd3 Re: Powiem tak 19.02.11, 22:52 seniorita_24 napisała: > Współczuję mimo wszystko tej dziewczynce, a kolesia (pedofila) wsadziłabym za k > ratki lub wysłała na męczące czyny społeczne. Racja. Stop pedofilii Sądzę, że w ramach solidarności, każda kobieta posiadająca 2 lata starszego męża, która spotykała się z nim (i sypiała) w czasach liceum powinna go zadenuncjować i wysłać za kratki. Odpowiedz Link Zgłoś
seniorita_24 Re: Powiem tak 21.02.11, 10:17 Mam wrażenie, że seks w wieku 13 lat ze starszym o 4 lata mężczyzną jest czym innym niż gdy te osoby są o 10lata starsze. Nie uważasz?? Może jeszcze te co mają mężów o 15 lat starszych chciałby aby ich 5 latki juz teraz zapoznały odpowiednio starszych partnerów i kontynuowały rodzinną tradycję. To przecież nic zdrożnego, róznica wieku w końcu zawsze będzie między nimi taka sama. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: ale ona ma 13 lat 21.02.11, 22:06 a jak się w nim zakochała to miała 11... Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Powiem tak 20.02.11, 09:28 też moge się założyć, że w NAJLEPSZYM przypadku jej nauka na gimnazjum się skończy aczkolwiek śmiem w to wątpić Odpowiedz Link Zgłoś
olifra1 Re: Powiem tak 19.02.11, 22:36 czar_bajry napisała: > Mam takie samo zdanie. > Ale jak znam życie to kasa spłynie na nich dużym strumieniem plus paczki z wypr > awką a co najlepsze jest w tym : że te paczki, ta kasa spłynie w olbrzymiej części od emerytów Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Powiem tak 19.02.11, 22:44 a co najlepsze jest w tym : że te paczki, ta kasa spłynie w olbrzymiej części o > d emerytów nie wiem czy najlepsze ale wiem że głupich nie sieją tylko sami się rodzą...ich emerytury i ich ból co z tym zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
olifra1 Re: Powiem tak 19.02.11, 22:52 czar_bajry napisała: > a co najlepsze jest w tym : że te paczki, ta kasa spłynie w olbrzymiej części o > > d emerytów > > nie wiem czy najlepsze ale wiem że głupich nie sieją tylko sami się rodzą...ich > emerytury i ich ból co z tym zrobić. to "najlepsze" tak ironicznie oczywiście nic się nie da zrobić niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
seniorita_24 Re: Powiem tak 19.02.11, 22:17 Co ty, znudzi mu się przyszła mamusia - niebawem skończy 14lat i będzie za stara dla kochającego mężczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: Powiem tak 19.02.11, 22:21 Mądrego kuratora im dać, obowiązek ukończenia szkół im narzucić z kontrolą regularną w szkole i w domu, i niech pokażą co potrafią. Pomoc finansowa od MOPR wystarczy, niech się nie nakręcają, natomiast pomoc psychologiczno-wychowawcza jak najbardziej, a wręcz koniecznie. Być może dzięki temu obecnie 13-latka za 31 lat nie będzie samotnie wychowywać 4 dzieci (najmłodsze 2letnie) i nie będzie apelować rozpaczliwie w mediach o pomoc dla swej nieletniej córki, której innego wzorca życiowego nie umiała przekazać... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Powiem tak 19.02.11, 22:24 Teraz zaczyna się upowszechniać instytucja asystenta społecznego, taka pomoc nie jest głupia jeśli asystent naprawdę pracuje z rodziną i ma możliwości kontroli. Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: Powiem tak 19.02.11, 22:32 Nie znam, zatrzymałam się z wiedzą w temacie na swoich latach licealnych, gdzie panna w internacie z sąsiedniego pokoju posiadała kuratora. Z drugiej strony wiem (po przejściach moich uczniów, to też trochę przedawniona wiedza), że taki kurator potrafi(ł) być niezainteresowany pracą z rodziną a zainteresowany kwitem składanym w sądzie raz w m-cu, w którym wypisywał cuda-na-miotle niezgodne z rzeczywistością (lukrując ją po prostu). Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: o ciązy cd. 19.02.11, 22:23 Taaa... mnie też przydałby się remont... pomożecie?? ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
seniorita_24 Re: o ciązy cd. 19.02.11, 22:30 Sio , ja pierwsza byłam. Idź zbierać na wątek z ciążą podstawówkową! Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: o ciązy cd. 19.02.11, 22:32 Oj tam, ja tylko mały, malutki remoncik, nie bądź wiśnia Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: o ciązy cd. 19.02.11, 22:23 Juz w poprzednim watku bylo, ze matka poszla do gazety.. Nie wierze, to gazeta znalazla matke, to gazeta poszla do matki.. (gazeta taka ma swoje zrodla informacji-sensacji) To gazeta wola "pomozcie".. To gazeta manipuluje, To gazeta.. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: o ciązy cd. 19.02.11, 22:27 No popatrz, a do mnie żadna gazeta nie przychodzi i nie manipuluje... ciekawe dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: o ciązy cd. 19.02.11, 22:33 bo jej ochroniarze nie wpuszczą na twoje zamknięte osiedle. Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: o ciązy cd. 19.02.11, 22:33 A robisz cos sensacyjnego czym gazeta "pozywi" sie? Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: o ciązy cd. 19.02.11, 22:36 No właśnie Triss, mogłaś poczekać z drugim dzieckiem do pięćdziesiątki, byłabyś bardziej medialna Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: o ciązy cd. 19.02.11, 22:43 Nic straconego, to nie musi byc drugie dziecko... moze byc piate Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 02:44 triss_merigold6 napisała: > No popatrz, a do mnie żadna gazeta nie przychodzi i nie manipuluje... ciekawe d > laczego. jak to dlaczego? zwyczajnie za nudna jesteś dla gazety i to jakiej gazety! Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: o ciązy cd. 19.02.11, 22:48 baltycki napisał: > Juz w poprzednim watku bylo, ze matka poszla do gazety.. > Nie wierze, to gazeta znalazla matke, to gazeta poszla do matki.. > (gazeta taka ma swoje zrodla informacji-sensacji) > To gazeta wola "pomozcie".. > To gazeta manipuluje, > To gazeta.. To gazeta zrobiła dziecko małolacie... Gazeta ty świnio gdzie się ukrywasz??? wiedziałam że Twoje milczenie jest podejrzane Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: o ciązy cd. 20.02.11, 10:59 To pewnie baltycki narozrabiał a teraz na Ciebie rzuca podejrzenia Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: o ciązy cd. 19.02.11, 22:59 Dziecko malolacie zrobil jakis Piotrek ale Gazeta mogla miec wklad (wsad?) w produkcje tego 2-latka mamusi/babci - jakby na to nie patrzec, remont jest potrzebny i spoleczenstwo winno stanac na wysokosci zadania! Triss, jak bedziesz kupowac wyprawke dla swojego baby, kup dwie i przeslij te druga do Chodziezy - na pewno sie uciesza i ... docenia Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: o ciązy cd. 19.02.11, 23:01 nie tyle docenią, co... dorobią sobie kolejne, bo "szkoda, żeby się takie ładne rzeczy marnowały". Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: o ciązy cd. 19.02.11, 23:14 Ja nie w ciąży, ale planuję remont łazienki ktoś chyba pomoże moim dzieciom in spe, żeby miały warunki do kąpieli Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: o ciązy cd. 19.02.11, 23:27 iuscogens napisała: > Ja nie w ciąży, ale planuję remont łazienki ktoś chyba pomoże moim dzieciom > in spe, żeby miały warunki do kąpieli Fotke przyslij.. moze Ci wyremontuje ))) Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: o ciązy cd. 19.02.11, 23:35 baltycki, jak masz zamiar remontować w stringach to Ty powinieneś fotki wysłać potencjalnej kontrahentce a nie ona Tobie:d Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: o ciązy cd. 19.02.11, 23:34 Gazeta, fama głosi, że masz coś z tym wspólnego, wytłumacz sie Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 07:46 Ja tez poprosze o pomoc mam w domu 2 corki, 2 psy i 9 kotow! do tego jednego meza. wiec mnie najbardziej z Was wszystkich przyda sie nowy laptop i poprosze jeszcze o nowy naroznik ( nie pogardze a co! ) i ja bym chciala jeszcze taki rozkladany fotel i nowe ksiazki Deaverego i jak sie znajdzie dobroczynca to chcialabym jeszcze nowe firanki do salonu a gdyby ktos byl tak rozrzutny i pomocny to poprosze jeszcze o nowy mikser Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: o ciązy cd. 20.02.11, 10:54 wiosna idzie i buty nowe by mi się przydały( Manolo) oraz torebka ( Jacobs) a dla córki chanelki ona tak lubi... syn wielkich wymagań nie ma i Zara mu wystarczy zresztą H&M też może być. Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 11:14 Buty to Ty sobie sama kup! Ty masz male stado ja mam duze stado. nam nalezy sie pierwszenstwo. Ale jak juz ktos Tobie kupi buty to ja tez poprosze. 36 rozmiar nosze Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: o ciązy cd. 20.02.11, 11:20 Jakie małe, jakie małe troje dzieci plus zięć( co prawda osobno mieszkają ale to jednak dziecko z narzeczonym), trzy koty, pies, żółw i mąż na dokładkę to mało???? a córka lat 18 i swoje wymagania ma byle czego nie założy Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 11:25 O ja sobie wypraszam! 2 psy ( duze!! duzo jedza ) 9 kotow ( nie zjedza byle czego ) 2 corki ( jedna ma prawie 14 lat i nie zalozy byle czego, i jeszcze gowniara po swiecie jezdzi i kto za to ma placic? a druga ma 6 lat i wiecznie drze ubrania!! ) Maz ! ten wiecznie glodny. nakarmic trzeba, ubrac trzeba.do tego Tato wdowiec ( fakt samodzielny ale musi byc dramatycznie wiec musze sklamac ) kto sie nim zajmie? ja mu piore gotuje, sprzatam, podaje. i jeszcze w ogole duzo wiecej rzeczy robie! a do tego siostra na emigracji ( tu tez musi byc dramatycznie ) to wysylam jej paczki z miesem ( a mieso drogie ) i ubraniami i utrzymuje. i jeszcze mam na stanie babcie!! ( tak dokladnie babcie!! moja wlasna osobista ) wiecznie chora, bo juz kobiecina nie ma lat mlodosci, zajmowac sie nia trzeba! a jeszcze auto nawalilo! i trzeba naprawiac! i co i co i co? Jak myslisz nie za duzo dramatyzmu? nie przesadzilam? nie odstrasze darczyncow? Umowmy sie tak : jak ktoras z nas znajdzie darczynce to sie podzielimy co by nie bylo, ze jedna dostala a druga o chlebie i wodzie zyje. ja naprawde doskonale rozumiem pragnienie Manolo i podzielam. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: o ciązy cd. 20.02.11, 11:38 nie nie przesadziłaś z dramatyzmem- jest ok Tylko może ciążę siostrze albo tacie dołóż... nic tak nie wzrusza jak małe bobo A darczyńcom masz rację podzielimy się jak go stać na jedne buty to na drugie też Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 11:44 To siostra jest w ciazy a facet uciekl! taki dran! nie poczuwa sie do odpowiedzialnosci! a jeszcze w ciazy jest moja psina. to nic, ze sterylizowana. ale jest w ciazy! i bedzie miala 6 szczeniat! to 17 zwierzecych mord do wykarmienia! Kochana my taki hajs zbijemy na tym interesie, ze bedziemy w czekoladzie plywac masz bikini? czy do listy zyczen dopisac musisz? Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: o ciązy cd. 20.02.11, 12:07 mam ale zeszłoroczne tak więc.... a a moja kotka tylko jedno kociątko powiła taka sierotka malutka, smutno jej bez rodzeństwa a ja muszę z pracy zrezygnować żeby się maluszkiem zająć bo samotna jest dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 12:11 O nie nie! ja sie nie zgadzam! zeszloroczne bikini? no co Ty? przestan.... koniecznie zrezygnuj z pracy i zostan z kotka. ja swoja prace tez porzuce na rzecz opieki nad szczeniakami mojej goldenicy. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: o ciązy cd. 20.02.11, 12:36 dobra to siedzimy w domu... słuchaj ale jak będziemy już w tym domu siedzieć to on musi być na odpowiednim poziomie i moje skromne trzy pokoje to już nie, tak więc z remontu rezygnuje i przyjmę rezydencje minimum 350 m2 z fitnessem, kinem, sauną i basenem. Zresztą dom może być większy, wezmę wtedy do siebie córkę z narzeczonym i kotem, co się młodzi będą poniewierać po wynajmowanych kawalerkach. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: o ciązy cd. 20.02.11, 12:54 koniecznie Czarbajry, koniecznie i idź do superexpresu, niech smutny artykuł o tobie napiszą jak to kosztem rodziny sierotką-kotkiem opiekujesz się, niech ludzie pomogą ci, bo przecież jak ty do pracy teraz pójdziesz... Odpowiedz Link Zgłoś
aurinko Re: o ciązy cd. 20.02.11, 09:04 czar_bajry napisała: > Pomożecie???? Nie. Mam komu pomagać. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: o ciązy cd. 20.02.11, 09:12 a jak bezrobotna pani Bronisława stanie się dla niej rodziną zastępczą, to kasy dostanie wybitnie więcej, niż ileś tam zł rodzinnego no to majątek córeczko na twoim dziecku zbijemy, ródź je, ródź.... Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: o ciązy cd. 20.02.11, 09:22 No ale co to ma wspólnego z podziwem lub nie? Każdą jak tutaj pisze po euforycznej deklaracji o wychowaniu dziecka swojego dziecka, pewnie dopadłyby watpliwości i katastroficzne myśli, mimo zapewne lepszych warunków mieszkaniowych i finansowych.. Jakis wygórowanych żądań ta kobieta nie przedstawia- remont mieszkania, wyprawka- to wszystko może dostac w formie rzeczowej. Ustanowić kuratora, poród w czerwcu, młoda mama i ojciec dziecka do szkoły powrót od września, babcia jako rodzina zastępcza...niech im tam jak najlepiej się wiedzie Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 09:29 A mnie to razi i to bardzo. teraz pomozmy jej w remoncie, za chwile kupmy ksiazki jej dzieciom, pozniej wyslijmy mlodych rodzicow na studia itp itd. Rozumiem chec wychowywania dziecka w normalnych warunkach. ale mnie nikt nie dal normalnych warunkow. sama na nie musialam zapracowac. wiec dlaczego kobieta z 4 dzieci i wnukiem/wnuczka w drodze nie idzie do pracy? dlaczego ciagle siedzi na dupie i czeka az panstwo jej da? a co z rodzicami ojca dziecka? dlaczego oni nie pomagaja? dlaczego to ktos ciagle ma im dawac a sami z siebie nic nie zrobia, zeby polepszyc sytuacje? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: o ciązy cd. 20.02.11, 09:40 Czyli skoro rodzina im nie pomoże niech spadają na drzewo, tak? Ciekawe czy mamusie oburzające się na pomoc tym młodym ludziom nigdy nie skorzystały z pomocy innych, z pomocy rodziny czy babć czy nigdy nie dostały za darmo od koleżanek ciuszków dla dziecka itp. Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 09:47 Oj Gazeta dobrze wiesz o co chodzi. matka nie pracuje, corka przyszla w ciazy do domu. ok fajnie, ze matka chce zajac sie wnukiem. ale dlaczego liczy na pomoc obcych ludzi? dlaczego nie znajdzie pracy? nie ma wyksztalcenia? no to niech dorabia sobie u kogos sprzatajac po domach. Kobieta siedzi w domu, nie pracuje i ciagnie od panstwa. wiem nie ona jedna nie ona ostatnia. ale prosic w gazetach o remont? i co dalej? skoro ona juz teraz ledwo wyrabia sie z kasa to co bedzie jak urodzi sie dziecko? sprezentowanie ciuszkow to jedno. sprezentowanie remontu to drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: o ciązy cd. 20.02.11, 10:41 Kobieta jest chyba samotną matką czwórki dzieci w niewielkiej mieścinie, raczej słabo wykształcona. Ludzie nie chcą zatrudniać często samotnej matki z jednym dzieckiem (bo niedyspozycyjna) a co dopiero z czwórką dzieci. Kto się zajmie jej dziećmi gdy ona będzie "sprzątać po domach"? Może Ty? Na nianię do dzieci jej raczej nie stać, przejrzyj na oczy, ludzie to nie tylko e-mamy, niekiedy dość ograniczone, ale z dostępem do netu, z nianiami i prywatnym przedszkolem, z zaradnym mężem. W Polsce żyją różni ludzie, nie wszystkich stać na komputer, dostęp do internetu, nianię, nie wszyscy mają babcię która na czas pracy matki zajmie się czwórką dzieci, nie wszyscy mieszkają w Warszawie gdzie praca niemal za każdym rogiem, więcej pokory. A gdyby ta dziewczyna usunęła nikt by złego słowa nie powiedział bo nikt by się nawet nie dowiedział.Podjęła inną decyzję. I teraz wychodzi hipokryzja społeczeństwa polskiego, ilu przeciwników aborcji, ale jak młodziutka dziewczyna jednak urodzi dziecko i poprosi o REALNĄ pomoc ( inną niż "modlitwa za dziecko nienarodzone" ) to jakoś ci przeciwnicy aborcji albo milczą albo atakują (to nie do Ciebie tylko ogólnie) że powinna się do pracy zabrać, że oni też chcieliby remont za darmo itp. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: o ciązy cd. 20.02.11, 11:07 13 latka w domu siedzi więc maluchem może się zająć jak mama do pracy pójdzie, reszta dzieci już chyba nie tak mała. Ja nie mówię żeby nie pomóc ale jak czytam takie artykuły, remont by się przydał itp. to mnie szlag trafia. Pomoc pomocy nie równa- co innego przysłać paczkę z ciuszkami po swoim dziecku a co innego remont mieszkania finansować. W końcu ciąża jej córki to nie kataklizm, mieszkania im nie zalało nie spaliło się co najwyżej ściany brudne. Jak dla minie obie głupie są jak but i tylko na pomoc czekają same nic nie robiąc aby swój los poprawić, to taka tradycja rodzinna już u nich będzie.... dziecko za dzieckiem i zasiłek z MOPS. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: o ciązy cd. 20.02.11, 12:49 oj tak, młoda mamusia jeszcze przez następne 25 plus minus lat będzie mogła powiększać swą rodzinę, więc wróżę tak jej z 10 dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 12:53 Na remont to można zasiłek docelowy uzyskać, malowanie mieszkania 60m2 to dwa opakowania farby z carrefoura albo innego czegoś w tym stylu, każde opakowanie ca. 20 PLN (10 litrów). Pigment (w ramach fanaberii to 5 PLN, wystarcza na 10 l farby). Da się i tak mieszkać - na wynajmie przeżyłam w takich ścianach 10 lat i godności mnie nie ubyło. Tą metodą owe 2 pokoiki da się za 50 PLN wyremontować (czyli za rodzinne na 1 dziecko, brzydko mówiąc). Ino należy się wałkiem namachać na tę okoliczność ze 2 dni, ale to z kolei na kondycję dobrze robi... (aha, narzędzia można pożyczyć od sąsiadów). Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: o ciązy cd. 20.02.11, 12:56 właśnie to samo mąż mi powiedział, że tania farba, plus pigment to niewielki koszt, góra70-80 zł - no ale to W-wa, więc tu pewnie drozej Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: o ciązy cd. 20.02.11, 10:24 Sadosiu, ja kiedy zaszłam w ciążę nie miałam prawie niczego. Studiowałam, mój przyszły mąz sudiował. Byłam okropnym pasozytem( według forumowej nomenklatury- nie miałam swoich pieniędzy, żyłam na koszt matki, to ona kupiła wyprawkę dla mojego syna, pierwsze mleko itd- jestem jej za to bardzo wdzieczna, że mi pomogła. Miała taką mozliwośc , więc pomogła. Ta kobieta nie ma takich możliwości, chce jednak córce pomóc. Pomóc tak, jak może, bo pewnych rzeczy nie może. Ja za to jestem w stanie jej juz wiele wybaczyć bo wbrew rozsądkowi i normalnej kolei rzeczy- to wcale nie jest takie oczywiste, o czym zresztą forum mnie przekonuje.... Dlaczego nie prosi o pomoc rodziny swojej? A skąd wiemy, że jej rodzina istnieje? Że jest w lepszej niż ona sytuacji? Dlaczego nie prosi o pomoc rodziny chłopaka? A skąd wiemy, że tego nie zrobiła? A może oni też sa tak samo biedni? Dlaczego nie pracuje? Nie znam okolic Chodzieży, ale skąd wiemy, że na matkę 4 małych dzieci praca tam akurat czeka? Kto sie tymi dziecmi zajmie, kiedy ona pójdzie do pracy? Nic nie wiemy tak naprawdę, ale obrzydza mnie to forumowe szczucie. Ja też muszę zrobić remont, ale zrobię to własnymi siłami i nie mam życzeń, coby ktoś mi to zrobił. Wiesz, mnie też prorokowano, że nie skończę studiów, że dziecko mnie pogrąży. Dzisiaj mam więcej niż niejedna prorokini( ciekawe, że to zawsze kobiety są takie "współczujące"p Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: o ciązy cd. 20.02.11, 10:32 Dokładnie, niejedna e-mama korzystała z bezpłatnej pomocy rodziny, ale jeżeli jakaś nastolatka nie ma ( z różnych przyczyn ) takiej pomocy w swojej rodzinie to te same co korzystały z pomocy innych ( finansowej rodziców, którzy np. kupili mieszkanie bądź też pozwolili za darmo mieszkać u siebie albo mama-babcia dziecka robiła za darmową niańkę itp.) szczekają teraz na dziewczynę bo śmie prosić o pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 10:37 Ale Kalipso nie widzisz pewnego schematu? Matka nie pracuje ( dorobic zaden problem tak naprawde dla chcacego nic trudnego ) a moze przeciez pomagac w sklepie, sprzatac po domach, zatrudnic sie jako sprzataczka w jakiejs firmie. to zawsze jest dodatkowy grosz a przy okazji matka nie bedzie zostawiala dzieci samych w domu na caly dzien. sprzatanie to nie praca 40 godzin tygodniowo. nikt jej nie kaze isc na caly etat. w artykule nie ma ani slowa o tym, ze kobieta szuka pracy. jest tylko o tym, ze corka zaszla w ciaze, ojca chca do wiezienia posadzic, a teraz prosza o remont. no chyba, ze cos przegapilam to prosze mnie poprawic. gdybym ja wyczytala, ze ona szuka pracy i prosi o pomoc w tym temacie a dodatkowo prosi o ubranka dla dziecka to ok rozumiem. trudny start , warto pomagac tym ktorzy chca cos zrobic zeby polepszyc aktualny stan zycia. ale siedziec na zadzie z 4 dzieci i 5 w drodze, nie pracowac, nie szukac pracy i prosic o pomoc? Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: o ciązy cd. 20.02.11, 11:10 kali_pso ale to matka Ci pomagała a nie obcy ludzie po apelu w gazecie... Mnie też rodzice bardzo pomagali zresztą nadal dużo od nich dostaje i nie czuję się z tym źle ale w gazecie o remont nie proszę, co najwyżej na emamie ale to się nie liczy gdyż Wy prawie jak rodzina Odpowiedz Link Zgłoś
estelka1 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 11:49 Wiesz, ale jest sporą różnicą, że Ty byłaś pełnoletnia, podobnie jak Twój mąż i nawet gdyby Twoja mama nie miała możliwości Wam pomóc, dalibyście sobie radę sami. Pewnie, że kosztem wielu wyrzeczeń, rezygnacji ze studiów itd. ale dalibyście radę. Tu mamy do czynienia z dzieckiem, które za moment urodzi dziecko. Matka tej dziewczynki średnio sobie radzi z utrzymaniem swoich dzieciaków, a tu chce sobie wziąć na grzbiet kolejnego malucha. No fakt, że za bycie rodziną zastępczą dostanie dodatkowe pieniądze, ale czy to w jakimś znaczącym stopniu poprawi sytuację materialną tej - jakby nie patrzeć- licznej rodziny? Zastanawiasz się czy w Chodzieży na tę kobietę czeka jakaś praca. Miasto jest nieduże i mimo że to jest Wielkopolska, nie ma szaleństwa z pracą. Ale nawet jeśliby coś znalazła, to i tak samotnej matce z gromadą małych jeszcze dzieci, trudno byłoby to ogarnąć. Kupa kasy i tak poszłaby na przedszkole, czy opiekunki dla dzieci-także tego co ma się urodzić. Jak wcześniej pisałam, moim zdaniem ta kobieta nie powinna się opiekować córką i jej dzieckiem. Nie jest w stanie to po pierwsze i ta pomoc, którą deklaruje, tak naprawdę przyniesie więcej szkody niż pożytku. Nastolatka z dzieckiem powinna iść do rodziny zastępczej. To przecież nie znaczy, że zerwie kontakt z matką i rodzeństwem. Ale tylko w innym środowisku, pod okiem mądrych ludzi, ta dziewczynka ma szansę uporządkować swoje życie i usamodzielnić się. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: o ciązy cd. 20.02.11, 12:09 Ale tylko w innym środowisku, pod okiem mądrych ludzi, ta dziewczynka ma szansę uporządkować swoje życie i usamodzielnić się. zgadza się. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: o ciązy cd. 20.02.11, 12:52 iii tam Estelka, za przedszkole zapłaci MOPS, tak samo za obiady w szkole Węgiel też im na zimę kupią zmniejszą czynsz za mieszkanie a Urząd Pracy powinien pani jakąkolwiek pracę wyszukać i tyle a jak Pani nie przyjmie, to pozabierać tę pomoc wszelaką Odpowiedz Link Zgłoś
estelka1 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 12:57 najbardziej prawdopodobne, że tak właśnie będzie, niestety Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: o ciązy cd. 20.02.11, 13:04 jaka Ty wredna jesteś do pracy każesz jej iść.. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: o ciązy cd. 20.02.11, 15:50 no, może trochę przegięłam ale w domu mogłaby teraz jako matka robić równo...cóż, trzeba ponosić konsekwencje własnych czynów chyba nie spodziewa się, że mamusia zajmie się na maksa jej dzieckiem a ona nadal "za łapkę" bedzie chodzić z swoim cudnym menem Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: o ciązy cd. 20.02.11, 15:26 Moja pełnoletnośc nie ma tutaj nic do rzeczy- chciałam pokazać tylko, że wtedy byłam zdana wyłącznie na łaskę innej osoby, gdybym nie mogła mieszkac z matką, mieszkałabym na ulicy, w domu samotnej matki itp.- rozumiesz powagę tej sytuacji?- niczego nie miałam i nie miałam pieniędzy aby wtedy sobie pomóc. Nadal wydaje mi się , że nie rozumiecie- że nigdy nie byłyście w sytuacji praktycznie bez wyjścia....niczego nie mogliśmy wynając, bo nie mielismy pieniędzy, rozumiesz??? Ale nawet jeśliby coś znalazła, to i t > ak samotnej matce z gromadą małych jeszcze dzieci, trudno byłoby to ogarnąć. Ku > pa kasy i tak poszłaby na przedszkole, czy opiekunki dla dzieci-także tego co m > a się urodzić. No więc właśnie- te, które zastanawiają sie nad dlaczego ta kobieta nie pracuje, zdaje sie zupełnie o tym nie myślą.... Ale tylko w innym środowisku, pod okiem mądrych ludzi, ta dziew > czynka ma szansę uporządkować swoje życie i usamodzielnić się. No z tym to ja się nie zgadzam- matka zdaje się nie jest rodziną patologiczną- po co więc dziecko wyrywać ze środowiska rodzinnego? Ja bym tego nie robiła, tylko ustanowiła kuratelę w miejscu zamieszkania dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
estelka1 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 15:49 Pełnoletność ma tu sporo do rzeczy, choćby dlatego że Ty mogłaś pewne decyzje podjąć sama, tamta dziewczynka niestety musi wypełnić polecenia dorosłych, niezależnie od tego czy jej się podobają czy nie. Co do aspektu materialnego, jak najbardziej Wasze sytuacje są podobne. I chwała Twojej mamie, że nie zostawiła Was na pastwę losu. Ja moim rodzicom jestem wdzięczna za podobną pomoc Co do umieszczenia tej dziewczynki i jej dziecka w rodzinie zastępczej, ja uważam że to jest jedyne rozsądne rozwiązanie. Nikt tu nie mówi o zakazaniu kontaktu z matką i rodzeństwem, ale o stworzeniu tej dziewczynie stabilnych warunków do życia, żeby ktoś ją dopilnował. Kurator nie będzie jej doglądał przez większość dnia, nie przypilnuje żeby codziennie odrabiała lekcje, nie nauczy jej opieki nad dzieckiem. Pojawi się raz na miesiąc i tyle. Przy okazji, mówisz że matka tej dziewczynki nie jest rodziną patologiczną. No jeśli normą jest wielodzietność, na którą nie stać, utrzymywanie rodziny tylko z zasiłków,samotne macierzyństwo przy czwórce dzieci i ani słowa o ojcu, przyzwolenie matki na to, żeby 13 letnia dziewczyna uprawiała seks, co jest przestępstwem, to i owszem ta rodzina absolutnie nie jest dysfunkcyjna. Wcale przy tym nie uważam, że matka tej małej jest złym człowiekiem, czy że nie kocha córki. Ona po prostu nie ma warunków na kolejne dziecko ani możliwości, by skutecznie pomóc córce, by nie rodziła kolejnych dzieci, ale skończyła szkołę, zdobyła zawód i była niezależna od kogokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 09:42 Na jakie studia? Cud będzie jak dziewczyna skończy gimnazjum, a potrójny cud jeśli jakąkolwiek szkołę średnią. Pomoc rzeczowa ale jak długo? Matka dziewczyny ma czwórkę dzieci i nie pracuje więc to chyba dziedziczne. Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 09:49 no to jak nie ona na studia to moze jej rodzenstwo? znam takie malzenstwo,ktore wiecznie liczy na pomoc od innych a sami nic nie robia. do pracy nie pojda bo im za 1400zl sie nie opyla... a ze czasem lodowka swieci pustkami to inna sprawa. panstwo da! panstwo musi dac! no to matka pewnie wychodzi z tego samego zalozenia. 4 dzieci na karku nie pracuje, liczy ze panstwo cos jej da. no i daje... a teraz niech dadza im obcy ludzie,ktorzy sie wzruszyli czytajac superaka. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: o ciązy cd. 20.02.11, 10:51 A ile z Was się oburza gdy młoda matka jednego dziecka mówi, że nie pracuje, bo przecież opieka nad dzieckiem to też praca, powtarzacie w licznych wątkach, ale tutaj widać że dziwnym zbiegiem okoliczności opieka nad czwórką dzieci to nagle już "nie praca"... Większość z Was by się oburzyła gdyby jakaś forumowiczka przyznała że jej 13-letnia córka gdy ona jest w pracy opiekuje się trójką rodzeństwa, a tutaj naraz opieka nad noworodkiem i jeszcze trójką rodzeństwa (jak proponowała jedna forumowiczka-gdy matka jest w pracy) to nagle pryszcz... Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 11:00 No to inna sytuacja. Ja mam 36 lat. moj maz ma 40 lat. obydwoje nie pracujemy a opiekujemy sie dziecmi. ciagniemy od panstwa ile sie da i jak sie da. utrzymuje nas podatnik i dobrze nam sie z tym zyje. chociaz obydwoje mamy szanse i mozliwosc isc do pracy nie idziemy. fajnie prawda? w koncu panstwo nam da, panstwo nam kupi, panstwo nam zapewni. po co pracowac? Mam corke w wieku tej dziewczyny. zostawala z mlodsza corka w domu jak ja musialam wyjsc do pracy a maz jeszcze z pracy nie wrocil. krzywda im sie zadna nie dziala. jak trzeba bylo to i sasiadka zajrzala co jakis czas. a ja w ramach podziekowania sasiadce robilam zakupy, pomagalam w domu. pieniedzy nie chciala. jak czlowiek chce to moze. Mnie nie razi to, ze matka szuka wyjscia z sytuacji. mnie razi to, ze ona nie szuka pracy a szuka pomocy! pracowac trzeba. pieniadze z nieba nie spadaja. a dziecko czy tego chcemy czy nie to bardzo duzy wydatek. i co ? dobrzy ludzie maja utrzymywac ich dziecko? czy sami sobie poradza i wezma sie w garsc i zaczna cos z zyciem robic? Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: o ciązy cd. 20.02.11, 12:47 bo tej pani trzeba dać wędkę a nie rybę ale pani nie chce wędki, ona chce wyraźnie ryby Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: o ciązy cd. 20.02.11, 16:12 A ktoś jej ową wędkę proponował? Zgłosiła się choć jedna firma proponując matce pracę (najlepiej w elastycznych godzinach pracy bo przecież musi opiekować się czwórką dzieci a jest zdaje się samotną matką)? Jakoś nie przeczytałam tego w artykule, czasem w dużym mieście osoba słabo wykształcona ma problemy ze znalezieniem pracy, a co dopiero w małym mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: o ciązy cd. 20.02.11, 11:16 A co Ty ich tak bronisz? pewnie masz w tym jakiś cel... Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: o ciązy cd. 20.02.11, 12:46 tylko w artykule wyraźnie jest, że to matka ma wnuka wychować to niech młoda mamusia też coś z siebie da Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: o ciązy cd. 20.02.11, 10:40 NIE. Siedemnastoletni tatuś może iść do pracy i uczyć się wieczorowo. Młoda mamusia rano idzie do szkoły, po południu zajmuje się dziećmi, a jej matka może wtedy iśc do pracy robiąc cokolwiek. Dużo ludzi w tym kraju pracuje, uczy się i wychowuje dzieci, i dają sobie radę. Można pomóc wtedy, gdy ci ludzie wezmą się do prawdziwej roboty, nie tylko łóżkowej. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: o ciązy cd. 20.02.11, 10:47 > Młoda mamusia rano idzie do szkoły, po południu zajmuje się dziećmi, a jej matk > a może wtedy iśc do pracy robiąc cokolwiek. Podwójne standardy Jak e-matka narzeka na przemęczenie w związku z opieką nad nowonarodzonym dzieckiem lub opieką nad dwójką małych dzieci każda ją wysłucha, doradzi aby sobie odpoczęła i co tam jeszcze, sama też powie jak jej było wtedy ciężko. Ale tutaj chcecie aby 13-latka opiekowała się nie tylko noworodkiem ale i trójką rodzeństwa. A same w o wiele lepszej sytuacji materialnej od niej, ze wsparciem ze strony mężów, a nie rzadko niani czy prywatnego przedszkola, nie mówiąc już że z wyższym wiekiem i dojrzałością narzekacie jak to Wam ciężko z dwójką dzieci (albo i jednym, ale np. mającym kolki). Ale młodziutka niedoświadczona nastolatka ma popylać z noworodkiem i jeszcze opiekować się kilkorgiem pozostałych dzieci jak jej matka będzie w pracy, puknijcie się raz a mocno.. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: o ciązy cd. 20.02.11, 11:25 W końcu nic nie stoi na przeszkodzie abyś zgłosiła się z pomocą tu masz numer tel. pod którym takowa jest przyjmowana: 723 160 025 Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: o ciązy cd. 20.02.11, 16:08 Czy napisałam, że jestem chętna do pomocy? Skrytykowałam jedynie Panie które same korzystały z pomocy innych ( np. rodziny) mimo że były od dawna pełnoletnie a teraz szczekają na tę małolatę i jej rodzinę. Nie pomagam-nie krytykuję, tyle w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 11:58 Nie, lepiej, żeby od początku do końca żyły na koszt podatnika. Zdaje się, że na forach wielokrotnie opiewano uroki życia w rodzinach wielodzietnych, opieka nad rodzeństwem jest doświadczeniem cennym oraz uczy współpracy w grupie i jest znakomitym przygotowaniem do życia w rodzinie. Mamusia kibicowała nastoletniej miłości? To niech się teraz martwi. Swoją drogą bezrobotna baba mogła lepiej pilnować córki. Zdaje się rówież, że wielodzietni często jako zaletę bezrobotnej matki wskazują na możliwość prawidlowej opieki nad dziećmi i poświęcenia im maksa rodzicielskiej uwagi? Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: o ciązy cd. 20.02.11, 12:28 > Ale młodziutka niedoświadczona nastolatka ma popylać z noworodkiem i jeszcze op > iekować się kilkorgiem pozostałych dzieci jak jej matka będzie w pracy Tak, ma popylać, jak się bzykać chciało. Sam/sama się puknij i przestań pie....lić o podwójnych standardach. Pracuję od 16 rż, to co mamy z mężem w tej chwili zawdzięczamy tylko i wyłącznie własnej ciężkiej pracy, mimo że jesteśmy jedynakami. Odpowiedz Link Zgłoś
estelka1 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 12:45 A dociera do Ciebie ta różnica, że mimo wszystko ta trzynastolatka jest jeszcze dzieckiem? Jest niepełnoletnia i cokolwiek pod jej opieką stanie się dziecku, rodzeństwu, czy nawet jej samej, odpowie za to jej opiekun prawny? Że nie zapewnił należytej opieki. Co do zaś podwójnych standardów. Dorosła kobieta po urodzeniu dziecka idzie na kilkanaście tygodni macierzyńskiego po to, żeby odpocząć, zająć się dzieckiem. A Ty chcesz dzieciaka świeżo po porodzie obarczyć dodatkowymi obowiązkami? Tylko dlatego że smarkatej zachciało się bzykać. Wybacz, ale to Ty się puknij w czoło. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: o ciązy cd. 20.02.11, 12:59 a kto jej każe drugiego dnia po porodzie zapitalac? Ale dwa czy trzy m-ce mogłaby już coś z siebie dać. Mogłam ja dorabiać sobie opiekując się starszą panią, robiąc jej zakupy, coś tam gotując, od czasu do czasu posprzątać i to wszystko razem z dzieckiem, więc o co kaman? Jak wyżej, dojdzie dziewczyna do siebie, to niech zajmie się swoim dzieckiem, niech w domu posprząta, ugotuje, po brata/siostrę do przedszkola pójdzie, zakupy zrobi itd itd Odpowiedz Link Zgłoś
estelka1 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 13:01 Dziewczyna jak dojdzie do siebie po porodzie, to powinna zająć się szkołą, nauką i swoim dzieckiem. Moim zdaniem to są priorytety w tej sytuacji. Ale nie pod dachem u mamy... Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: o ciązy cd. 20.02.11, 15:47 a ja myślę, że szkołę oleje, będzie się domagać specjalnego traktowania z racji bycia matką,dziecko szybko ją przerośnie, bo prawa okresu dziecięcego szybko dojdą do głosu - a to koleżanki, a to heh galerie a to dyskoteki, i w ten sposób pewnie oleje i jedno i drugie Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: o ciązy cd. 20.02.11, 15:48 choć fakt, że gdyby zajęła sie nią mądra rodzina zastępcza to może i jakiś chleb z tej mąki byłby Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: o ciązy cd. 20.02.11, 16:15 W Polsce jest obowiązek szkolny do 18 roku życia Poza tym zdaje się nastolatki mogą pracować dopiero od 15 roku życia i to z dużymi ograniczeniami odnośnie godzin i pór pracy, zawodu itp. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: o ciązy cd. 20.02.11, 15:13 Mogłam ja dorabiać sobie opiekując się starszą panią, > robiąc jej zakupy, coś tam gotując, od czasu do czasu posprzątać i to wszystko > razem z dzieckiem, więc o co kaman? ...też miałaś wtedy 13-14 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: o ciązy cd. 20.02.11, 15:24 ...też miałaś wtedy 13-14 lat? to może się na coś zdecydujmy albo jest na tyle dorosła aby zajść w ciąże i urodzić dziecko a co za tym idzie podołać obowiązkom które są przy noworodku albo to małolata która jest za młoda na wszystkie z wymienionych rzeczy. Nie ma tak że wybieramy to co nam pasi a na inne jesteśmy za młodzi Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: o ciązy cd. 20.02.11, 15:33 Oohoho...czarze_bajry nie ma też tak, abyś sądziła to 13-letnie dziecko i decydowała co ona powinna potrafić a co nie w tym wieku- sorry, ale to poniżej pasa trochę. Zdaje sie, że autorka wpisu do którego sie odniosłam miała jednak nieco więcej lat kiedy razem z dzieckiem pomagała tej kobiecie a i od niej zapewne wymagało to sporej organizacvji? Mnie byłoby jednak wstyd mówić, 13-latce co powinna potrafić z punktu widzenia kobiety duzo starszej.... Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: o ciązy cd. 20.02.11, 16:01 Kalipso - jak gdzieś napisałam, że ta 13-latka powinna iść do pracy, to się zagalopowałam, oki - dobra. Ale niech nie matka się zajmuje jej dzieckiem, tylko ona, przy pomocy matki, niech jednocześnie ponosi ciężar dokształcania się, ciężko jej będzie ale cóż, takie życie, ty miałaś ciężko, ja miałam, nie ma co się roztkliwiać, ja jej nie każę iść pracować w kamieniołomach, tylko własnych dzieckiem się zająć i pomóc matce dom prowadzić - naprawdę na dobre jej tylko wyjdzie, jak trochę poniesie konsekwencje swoich czynów, nic jej się nie stanie, bo obawiam się, że do tej pory to panna nawet sama sobie kanapek nie zrobiła.... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: o ciązy cd. 20.02.11, 16:20 Skąd wiesz? Znasz bliżej tę rodzinę? Nie tylko leniwe 13-latki wyręczane we wszystkim przez matkę, które jak sama piszesz "nie umieją zrobić sobie nawet kanapki" zachodzą w ciążę. Poza tym wątpię aby samotna uboga matka czwórki dzieci do tego stopnia rozpieściła dziewczynę, że ta nawet nie robi sobie sama kanapek, może gdyby była jedynaczką z bogatej rodziny gdzie niania i Pani sprzątająca to standard prędzej bym uwierzyła w to "nie robienie kanapek". Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: o ciązy cd. 20.02.11, 15:56 nie, nie miałam ale też nie czekałam, że ktoś mi da, że ktoś za mnie zajmie się moim dzieckiem, że ktoś mi da wiele rzeczy, bo artykuł ukazał się w gazecie. Pisałam już, jeśli była na tyle dorosła, żeby uprawiać seks, to trzeba teraz ponieść konsekwencję swoich czynów - nawet jak ma się 13 lat. No bo tak, uprawiać seks mogła ale już nie zajmie się dzieckiem bo mamusia to zrobi, nie zajmie się rodzeństwem, bo jak to tak kazać jej zajmować się rodzeństwem, domem się nie zajmie, bo pewnie mamusia jej nie przyuczyła do tego itd itd poza tym jej matka mówi, że rozmawiały o tym, że oglądały programy w tv - no jakos to i matce i córce nie pomogło, skoro najmłodsze z jej rodzeństwa będzie niewiele starsze od swojej siostrzenicy czy bratanicy. Mamusia też zapomniała widocznie, że od chodzenia do łóżka zachodzi się czasem w ciążę Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: o ciązy cd. 20.02.11, 16:07 No więc jesli nie miałaś, to nie masz prawa pouczać tego dzieciaka co powienien robić/umieć w tym wieku, bo się ośmieszasz- to po pierwsze. Po drugie nikt nie dowodzi, że nie będzie zajmowała się własnym potomstwem po urodzeniu- tyle, że ona ma sie uczyc przede wszystkim. Odrabiac lekcje, uczyć się itp. Ta koniecznośc polepszenia sobie samopoczucia sprawia, że tracicie opamiętanie- matka ma pomóc dziewczynie przy dziecku, aby ona mogła się dalej uczyć właśnie. Bo w jej sytuacji, nauka to podstawa, szansa na stworzenie kiedyś temu dziecku samodzielnego domu. A to, że na początku będzie tym dzieckiem zajmowała się może mniej? Coś za coś. Nie każcie małoletniej zajmować się i dzieckiem i uczyć się w tym samym wymiarze, bo to raczej jest ponad siły wiekszości 13-latek Ba, nawet dorosłych kobietp A wypominanie zajścia w ciążę, jest chwytem poniżej pasa i zwykłym biciem piany- to już sie stało. Po co ciągle do tego wracać? Jaki to ma sens? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: o ciązy cd. 20.02.11, 16:28 Jak to jaki? Poczuć się kimś lepszym od tej głupiej 13-letniej gó...ary ... Nad dorosłą babą prędzej się ulitują niż nad 13-letnim dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: o ciązy cd. 20.02.11, 16:37 Mnie w tym wątku rozkłada na łopatki jedno - najpierw ematki startują z pozycji Wróżki- "Eee, powielenie patologii, szkoły nie skończy, urodzi kolejne, wszyscy na garnuszku państwa( czyt.ematek od tej chwili będa zyli na wieki wieków amen etc., etc,etc...". Żeby za chwilę wystąpić w roli Jaśnie_Oświeconych_Moralizatorek:"Eeee, bzykać się chciało, to niech teraz zajmuje się i dzieckiem i szkołą i najlepiej jeszcze zbiera szyszki na wyskości zimą, a ziemniaki jesienią"- wszystko to oczywiście jednocześnie, bez mozliwości zawalenia którejś z ról, bo przecież ematki potrafią. Mnie się to kłóci. Niemniej ciekawie wygląda i jest z czego poszydzićp Odpowiedz Link Zgłoś
jogo2 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 23:47 Ale jej do tej pory nauka nie bardzo w głowie była? To teraz jej będzie łatwiej wchodzić do tej głowy? A matka mogła ją rozpieścić mimo biedy. Są takie miękkie matki. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: o ciązy cd. 21.02.11, 08:29 Dorabia jako wróżka. Ludzie pchają się do niej drzwiami i oknami bo przewidywalność przyszłości sięga 100%... Odpowiedz Link Zgłoś
jogo2 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 23:45 Tak, miałam wtedy 14 lat i zapieprzałam, że aż mi tchu brakowało. Może dlatego nie ubrałam się w dzidziusia. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: o ciązy cd. 21.02.11, 07:37 Rozumiem, że potrzeba zaistnienia w tym wątku przesłoniła ci myśl, że tutaj chodzi o bycie 13-14 latką i jednoczesne posiadanie dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: o ciązy cd. 21.02.11, 22:09 13 latkom w zaawansowanej ciąży, zachodząc w ciążę miał lat 12. Naprawdę jak by miała 14 lat zachodząc w ciążę nie była bym tak zszokowana to jednak w tym wieku szalona różnica jest. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: o ciązy cd. 20.02.11, 12:59 Z moją córką chodzi do przedszkola dziecko, które matka urodziła w wieku 14, czy 15 lat. Ojciec matki nie żyje, ma dwoje młodszego rodzeństwa. Babcia dziecka pracuje. Dziewczyna skończyła szkołę, obecnie studiuje i pracuje. Da się, jak tylko się chce. Zdania nie zmienię: nie po to ciężko haruję, żeby sponsorować czyjeś bezmyślne rozmnażanie, płacę wystarczająco wysokie podatki, zusy. Pomoc się należy, ale tym najbardziej potrzebującym, wiele matek nie może iść do pracy, bo ma przewlekle chore dzieci. Lenie niech się wezmą najpierw do roboty, a potem wyciągają łapska po pomoc. Niech najpierw dadzą coś z siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: o ciązy cd. 20.02.11, 15:16 > > Zdania nie zmienię: nie po to ciężko haruję, żeby sponsorować czyjeś bezmyślne > rozmnażanie, płacę wystarczająco wysokie podatki, zusy. Pomogą ci, co chcą, więc po co te nerwy? Nikt nikomu niczego nie każe...szkoda tylko, że każda- czy chce pomagać czy nie- czuje sie w obowiązku poujadać na forum, podkreslić swoją samodzielnośc i poczuć się super z okazji nidzieli spędzonej w wygodnym fotelu przed kompem Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: o ciązy cd. 20.02.11, 15:23 > Pomogą ci, co chcą, Czyżbyś nie zauważyła pytania autorki wątku? I ciekawe, dlaczego teraz sama się próbujesz dowartościować wytykając mi moją samodzielność? Tak cię ona w oczy kole? Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: o ciązy cd. 20.02.11, 12:43 dorosła przecież jest, mamusią zostanie, to niech się opiekuje i rodzeństwem dorosłość to nie tylko rozkładanie nóg ale i obowiązki a tego te dziecię długo chyba nie pojmie poza tym przykład idzie z góry, matka niedawno dziecko urodziła, córka poszła w jej ślady, poza tym, jestem pewna, że każde dziecię z innym ojce. Jak ma ich 4, to powinna mieć i alimenty, powiedzmy plus minus 500 zł - to daje 2 tysiące Plus zasiłki, dodatki, MOPS - no bo jakże inaczej, mieszkanie z gminy, więc pewnie grosze płaci, dzieci w szkole obiady z free a teraz niech państwa da więcej Ale żeby brać od kogoś to i z siebie trzeba coś dać. a to, że mi akurat siostra wyprawkę zasponsorowała to inna para kaloszy. Nie mieszkałam u rodziców tylko u siebie, pracę miałam, mąż takoż, nikt mi z dzieckiem nie siedział dopóki nie poszło do żłobka. Więc akurat twoje gadki o pomocy dookoła sa o kant de rozbić Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: o ciązy cd. 20.02.11, 12:44 jak wyżej, niech popyla, jak była dorosła na tyle, żeby iść do łóżka, to niech teraz wywiązuje się ze swoich obowiązków. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: o ciązy cd. 20.02.11, 16:24 A jak dorosła e-matka skarży się że opieka nad noworodkiem jest trudna i ją wykańcza to każda ją głaszcze po głowie (oprócz paru złośliwych świń ) a nie odpowiada, że jak umiała się bzykać to niech teraz nie narzeka tylko wstaje do kolek i pampersy zmienia... Odpowiedz Link Zgłoś
estelka1 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 11:09 Sąd rodzinny nie powinien w ogóle brać pod uwagę matki Oli, jako rodziny zastępczej. Niech ona zajmie się swoimi dziećmi, a noworodek razem z Olą najlepiej jakby trafił pod skrzydła zawodowej rodziny zastępczej. Może dzięki temu ta 13-latka nie zajdzie za szybko w kolejną ciążę, tylko skończy szkołę, zdobędzie zawód i usamodzielni się. Młody tatuś niech opiekuje się swoją dziewczyną i dzieckiem, ale pod okiem bardziej odpowiedzialnych ludzi niż mama nastolatki. Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 12:56 dokładnie, usunąć ją z tego środowiska najbardziej jak się da. Odpowiedz Link Zgłoś
estelka1 Re: o ciązy cd. 20.02.11, 12:59 Tyle że to prawdopodobnie tylko nasze pobożne życzenie szkoda mi i tej smarkatej i jej dziecka. Bo jeśli jej matka dorwie się do opieki nad maluchem, to niestety dziewczyna żadnej szkoły nie skończy, za to sama będzie wielodzietną matką. I to przed dwudziestką. Odpowiedz Link Zgłoś
an_ni Re: o ciązy cd. 20.02.11, 13:04 nigdy w zyciu dziecko tych dzieciakow z patologii powinno trafic do rodziny zastepczej Odpowiedz Link Zgłoś
pole_koniczyny czemu nie chodzi do szkoły? 20.02.11, 14:29 W drugim zalinkowanym artykule stoi jak wół, że nastolatka nie chodzi do szkoły "bo z brzuchem nie może". Jak to nie może? Wyrzucić jej chyba nie wyrzucili, o ile wiem nie ma już od lat przepisu nakazującego usuwać ciężarne nastolatki ze szkół. Ciążą zagrożona nie jest, wygląda na to, że dziewczyna dobrze się czuje. Dziecko urodzi się w czerwcu. Przy odrobinie dobrej woli ze swojej strony i ze strony nauczycieli spokojnie skończyłaby pierwszą klasę gimnazjum. A tak rok w plecy, dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: czemu nie chodzi do szkoły? 20.02.11, 14:52 ja zrozumiałam że ma indywidualny tok nauczania w domu... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: czemu nie chodzi do szkoły? 20.02.11, 16:21 Może źle znosi ciążę? Ciąża nie musi być zagrożona aby źle się w niej czuć, moja koleżanka przez całą ciążę miała wymioty ( do tego stopnia, że chudła), ciąża zaś rozwijała się zdrowo. Odpowiedz Link Zgłoś
jogo2 Re: czemu nie chodzi do szkoły? 21.02.11, 09:48 droga gazeto, Ciąża to nie grypa, na zarażenie którą nie za bardzo mamy wpływ. Oleńka sama się w te dolegliwości wpakowała. Moja dentystka też rzygała jak kot w obu ciążach, a jednak do pracy chodziła. Śmiem twierdzić, że leczenie zębów jest odpowiedzialniejszym zadaniem niż przysypianie w szkolnej ławce, ale pannie i tego się nie chce. Najbardziej wkurzające jest to, że droga mamuśka wykorzystuje rozmaite trendy myślowe obecne w życiu społecznym i na fali sentymentalizmu: chronić życie poczęte, zastanawia się od kogo jeszcze co tu wyciągnąć. Niemowlę może się doskonale zdrowo chować i w niewyremontowanym mieszkaniu, podobnie jak rodzeństwo Oli. W gruncie rzeczy: "wychowam ci to dziecko córeczko", mama Oli nie decyduje się na żadne poświęcenie, siedzi w domu i tak, i tak w domu są dzieci, standard życiowy się jej nie pogorszy, bo i tak jest zły, a nawet może się i poprawi (becikowe, darowizny wygrywane współczuciem i umiejętnym dotarciem do tabloidów), Ola za kilka lat pojedzie do Italii zrywać pomidory, albo osiądzie tam na stałe opiekując się jakąś staruszką, pozna przystojnego Włocha, który zrobi jej dziecko, a jak będzie chciała od niego alimenty, to wówczas wytoczy on sprawę przed międzynarodowym trybunałem i sąd nakaże Oli oddać np 6 miesięcznego bobasa. Tak że jeszcze o niej usłyszymy jak sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: czemu nie chodzi do szkoły? 21.02.11, 10:48 > W gruncie rzeczy: "wychowam ci to dziecko córeczko", mama Oli nie decyduje się > na żadne poświęcenie, siedzi w domu i tak, i tak w domu są dzieci, standard życ > iowy się jej nie pogorszy, bo i tak jest zły, Zawsze mogła córkę z domu wyrzucić. Jak sadzę takie posunięcie było by bliskie kilku popularnym nickom na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: czemu nie chodzi do szkoły? 21.02.11, 13:05 Nie sądzę, żeby którakolwiek wyrzuciła dziewczynę z domu, ale akurat jedno jest faktem - w takim wypadku decyzja należy głównie do matki nastolatki - to ona musi zdecydować czy chce się decydować na kolejne dziecko. Bo tym dzieckiem będzie musiała w dużej mierze zająć się jego babcia, w większości przypadków tak młoda dziewczyna będzie matką głównie biologiczną. Uczę młodzież w tym wieku i nie znam żadnej dziewczynki, która byłaby dojrzała psychicznie do macierzyństwa. I czy to będzie rezygnacja z pracy, przejście na 1/2 etatu czy też płacenie za opiekunkę - to babcia będzie prawnym i faktycznym opiekunem tego dziecka. Inną sytuacją jest wpadka szesnastolatki - szesnastolatka może być odpowiedzialną matką. I na pomoc rodziców jest skazana, ale będzie to już pomoc a nie wyręczanie, oczywiście z zaangażowaniem w opiekę przyszłego tatusia i jego rodziny - sorry, ale wciąż zbyt często cały majdan jest na głowie nastolatki i jej rodziny, a przecież żadna sobie sama tego dziecka nie zrobiła. I tak - z szesnastolatką podjęłabym decyzję wspólnie - z przedstawieniem argumentów za i przeciw, z uświadomieniem, że nie będzie miała beztroskiej młodości. Tymczasem w przypadku dwunastolatki - owszem rozmawiałabym z nią, na pewno nie zostałaby sama ze swoim problemem, ale ciężar decyzji spoczywałby głównie na mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
estelka1 Re: czemu nie chodzi do szkoły? 21.02.11, 23:09 Podejrzewam, że w tym przypadku decyzja, co do tego kto będzie stanowił rodzinę zastępczą dla dziecka Oli, zapadnie na sali sądowej. Najbardziej prawdopodobne, że matka nastolatki (niestety), ale nie jest to jednak oczywiste. W rodzinnym domu dziewczyny naprawdę nie ma warunków dla kolejnego domownika, zwłaszcza noworodka. Z tego co dzisiaj wyczytałam w gazetach, rodzina Oli (łącznie 5 osób) mieszka w dwupokojowym lokalu socjalnym. Dziewczyna ma rodzeństwo, w tym małego 4-letniego brata. Bieda, brak miejsca, kiepskie warunki, to naprawdę za dobrze nie rokuje. Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: czemu nie chodzi do szkoły? 22.02.11, 10:36 Również podejrzewam, że będzie to matka. Zresztą jakby sąd zadecydował w tej sprawie inaczej, to będzie znowu raban na pół Polski, że zabrali dziecko za karę, bo są biedni. Odpowiedz Link Zgłoś
estelka1 Re: czemu nie chodzi do szkoły? 22.02.11, 12:13 Ja akurat jestem zdania, że Oli i jej dziecka nie powinno się rozdzielać, tylko obydwoje umieścić w rodzinie zastępczej. I matka Oli, jeśli naprawdę chce pomóc swojej córce i wnukowi, powinna zgodzić się, żeby zamieszkali w lepszych warunkach, pod lepszą opieką. Przecież do licha to wcale nie oznacza zerwania więzi emocjonalnych Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: czemu nie chodzi do szkoły? 21.02.11, 22:19 13 latki raczej z domu wyrzucić nie mogła co najwyżej za zgodą sądu oddać do pogotowia opiekuńczego. Jeśli wywaliła by córkę z domu to sama miała by sprawę o brak opieki nad nieletnią. To gwoli wyjaśnienia co poniektórym cudownej postawy mamusi. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: czemu nie chodzi do szkoły? 21.02.11, 23:10 Skoro taka patologia to mogła zrobić wszystko, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
estelka1 Re: czemu nie chodzi do szkoły? 21.02.11, 11:11 Ok, może czuć się fatalnie. Ale jeśli dolegliwości się przedłużają, matka powinna wystąpić o indywidualne nauczanie dla córki. A szkoła nie ma prawa odmówić, bo panna jest póki co objęta obowiązkiem szkolnym. Amen Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola jesteśmy rodziną wielodzietną 20.02.11, 23:50 Jest nam ciężko. Pomożecie nam przy ukończeniu remontu? Odpowiedz Link Zgłoś
seniorita_24 Re: jesteśmy rodziną wielodzietną 21.02.11, 10:53 Mogę pomóc ci napalić w kominku a w kwestiach remontowych to jakaś maseczkę doradzić i tapetkę namalować Odpowiedz Link Zgłoś
annvangier Re: o ciązy cd. 21.02.11, 11:02 tak pamiętam dziecko które stanowiło eskortę dla namawiającego do poczytania biblii rodzica,m czy było zadowolone nie zauważyłam, po prostu Pani zauważyła ze jak stoi z dzieckiem to człowiek za szybko drzwi przed nosem nie zamknie, moim zdaniem ta Pani żeruje na krzywdzie dziecka,a włąsciwie dzieci Odpowiedz Link Zgłoś