20.02.11, 15:30
Dzieci bardzą chcą mieć zwierzaka. Zdecydowalismy się na kota. Podobno lepiej wziąć od razu dwie sztuki - nie będą się nudzić, gdy zostaną same w domu (tzn. niszczyć wszystkiego wokół), tylko będą się ze sobą bawić. Czy tak jest naprawdę? Podzielcie się swoimi doświadczeniami. I jeszcze jedno - czy dwa koty muszą mieć dwie kuwety?
Obserwuj wątek
    • katia.seitz Re: Dwa koty? 20.02.11, 15:33
      Prawda. Najlepiej jest wziąć dwa koty, które już są do siebie przyzwyczajone i się lubią, np. rodzeństwo.
      Raczej lepiej jest mieć dwie kuwety, ale to różnie bywa. U nas w sumie wystarcza jedna na 2 koty (czasem bywa u nas trzeci, wtedy już dwie są konieczne).
    • gacusia1 Re: Dwa koty? 20.02.11, 15:45
      To wszystko zalezy od charakteru kota. Nie jest prawda,ze lepiej odrazu wziac dwa.Chyba,ze sa rodzenstwem. Jesli sa obce sobie,moga sie po prostu nie zgodzic charakterem. Owszem,czesciej faktycznie lepiej miec dwa,bo sie nie nudza i nie zameczaja wlascicieli wink
      Ja mam dwa. jeden mieszkal u nas pol roku,po czym wzielismy drugiego. Poczatki byly baaardzo trudne,bo starszy dawal szkole malemu-kto tu rzadzi. teraz jest ok. Czasem sie bija,tarmosza ale zgadzaja sie.
      Do tego mam jeszcze tymczaski,srednio 3 dodatkowo. Nie wszystkie kocieta sa akceptowane przez moje koty.
      Generalnie-owszem,lepiej jest miec dwa,trzy koty niz jednego. No i trzeba pamietac o sterylizacji i kastracji zeby sie potomstwa nie dorobic.
      • zonajana Re: Dwa koty? 20.02.11, 15:58
        Generalnie tak. Koty, mimo, ze chodza wlasnymi sciezkami, to jednak lubia czasem sie wzajemnie potarmosic. Raczej niepolecany jest uklad kot rodzic i jego dziecko, rodzic bedzie potomka przepedzal.

        Ja mam dwa koty. Jeden to pers, lagodny z charakteru i generalnie daje sobie wchodzic na glowe wszystkim nowym kotom w naszym domu. Ale poniewaz jest starsza i wielka, to te mlode jednak maja szacunek.

        W sumie to jest troche loteria, jesli koty sa rasowe, z hodowli, to mozna starac sie je nieco temperamentem dobierac.

        Kuwete mamy jedna, ale wielka, by ta biedna persica sie do niej zmiescila. Jak mamy kocich gosci, to dostawiamy kolejna kuwete, rowiez ze wzgledu na psychike goscia.
      • anma6 Re: Dwa koty? 20.02.11, 15:59
        U nas 1 kot był przez rok- i faktycznie nudził się niemiłosiernie kiedy my byliśmy w pracy a w nocy dostawał tzw głupawek włącznie z wchodzeniem na półki i zrzucaniem książek, kwiatki też leciały.Ogólnie widać było że mu brakuje kumpla , notabene kociarze dookoła radzili wsiąść dwa od razu aby uniknąć potem problemu z wejściem drugiego kota do domu.Nie posłuchaliśmy ,a rok później sami doszliśmy do wniosku że kumpla koniecznie trzeba wsiąść.Ogólnie dwa koty są extra- same się bawią , w nocy koty śpią ponieważ w dzień szaleją oby dwa.Wg mojego doświadczenia dwa to dużo lepsze wyjścia i kot ma zawsze towarzysza do zabaw.
    • afortunada Re: Dwa koty? 20.02.11, 16:12
      pamiętaj o sterylizacji/kastracji, zwłaszcza, gdybyś zaopiekowała się i kotem, i kotką - żeby się nie rozmnażały.
      • andaba Re: Dwa koty? 20.02.11, 16:26
        Ja aktualnie mam pięć. Nie nudzą się, gwarantuję smile
    • yenna_m Re: Dwa koty? 20.02.11, 17:06
      zdecydowanie lepiej bedzie dwom kotom niz jednemu
      najlepiej od razu wziac rodzenstwo - kociaki beda sie o niebo lepiej adaptowac w nowym domu

      jedna kuweta wystarczy
      byleby duza i czesto sprzatana wink
    • sadosia75 Re: Dwa koty? 20.02.11, 17:56
      Mam 9 kotow. nie nudza sie nic a nic.
      co do kuwety to nie wiadomo. sa koty,ktorym wystarczy jedna i dziela sie sprawiedliwie. a sa koty. ktore kuwete uwazaja za rzecz swieta i nie wpuszczaja do niej innych kotow.
    • xxe-lka Re: Dwa koty? 20.02.11, 18:35
      Ja mam jednego kota od kilku miesięcy. Nie wygląda na znudzonegosmile ale ma do towarzystwa psa a czasem nawet trzywink Planuję kolejnego kota za kilka miesięcy
      Pewnie że fajnie mieć od razu dwa, ale jak nie masz ku temu warunków to jeden kot też sobie doskonale poradzi
    • czar_bajry Re: Dwa koty? 20.02.11, 18:43
      Jeden czy dwa nie ma praktycznie różnicy.
      Kuweta jedna.
      • ewelsia Re: Dwa koty? 20.02.11, 20:34
        " Dzieci chcą zwierzaka".. Jak czytam takie wypowiedzi, to przyznam , trochę mną trzęsie. Nieważne, pies, kot królik czy kanarek. Spełnianie zachcianki dziecka w postaci kupna zwierzaka nie zawsze wychodzi na dobre obojgu.
        Co do sedna sprawy - kot + dziecko to niekoniecznie zgrany duet. Koty nie przepadają za dziećmi. Nie lubią tarmoszenia i nie przybiegają na zawołanie. Robią co chcą. Bywają często zazdrosne, potrafią znienacka zaczepić pazurami, kiedy uważają, że dziecko jest faworyzowane ( mój 7 latek czasem oberwie łapą,za nic, niestety). Dla kota dziecko ma równorzedną do niego pozycję w stadzie. Podobnie jak dla szczeniaka. Ale kot to nie pies. Nie poddaje się tresurze. Będę powtarzać do końca życia, że kot nie jest zwierzęciem dla każdego. Piszę to jako wielka miłośniczka kotów, kociara od zawsze. Mam na stanie dwie kotki (schroniskowe) adoptowane w krótkim odstępie czasu. To był błąd. Powinny przyjść razem. Mam je dwa lata i do dziś jest różnie, tzn. jest przywódczyni (przybyła jako pierwsza) i ta, która jest "dziewczynką do bicia". Dostaje lanie za prawie każdy miły gest z mojej strony. Kuweta jest jedna, ale "nowa" kotka po pierwszym użyciu dostała lanie. Ale uważam, że i tak dobrze zrobiłam mając dwa koty, bo mimo wszystko jest im raźniej. No, nie jest tak, że w domu non stop kłaki fruwają, zdarzają się i piękne momenty kociej przyjaźni smile
        Obserwacja ich zachowania jest super zajęciem. Są wspaniałe , mądre i bardzo do nas przywiązane. Mają też nowe zajęcie. Od miesiąca mamy szczeniaka, suczkę pinczerka miniaturowego. Teraz dopiero jest zabawa!
    • aanniittaa Re: Dwa koty? 20.02.11, 20:31
      Dziękuję za szybki odzew. W takim razie chyba weźmiemy dwa - rodzeństwo. Przeglądaliśmy już ogłoszenia i raczej nie będzie problemu. Tylko który układ będzie lepszy: dwie kotki czy dwa kocurki? A może bez różnicy?
      • ewelsia Re: Dwa koty? 20.02.11, 20:36
        Ja polecam dwie kotki. A decyzję podjęłam ,bo: kotki są niewychodzące, sterylizowane. Kocury, mimo kastracji mogą (ale nie muszą) znaczyć teren. Czyli "psikać" w mieszkaniu. Poza tym , trochę bałam się walk. Ale ostrzegam: kociaki potrafią dać czadu.
      • elaelisheva Re: Dwa koty? 20.02.11, 20:44
        Tylko dwa kocury, najlepiej rodzeństwo.
        W odpowiednim momencie wykastrować (ale nie za wcześnie) i będzie super.
        Dwie kocice zawsze się "kłócą", przynajmniej raz dziennie futro trzepane... dwa kocury jakoś nie widzą na ogół potrzeby "wietrzenia futer". Nie mówię tu oczywiście o harcach, grach i zabawach, ale o walkach.
        • katia.seitz Re: Dwa koty? 20.02.11, 21:27
          E, nieprawda - ja mam dwie kocice i się nie kłócą wcale. Wszystko zależy od charakteru, a nie od płci. Są kocice przylepiaste i nieprzystępne indywidualistki, to samo z kocurkami.

          Najlepiej brać koty z jakiegoś kociego azylu lub domu tymczasowego i wypytać dokładnie o charakter, usposobienie i wzajemne relacje. Warto wybrać takie miejsce, gdzie o kotach piszą uczciwie, tzn. wymieniają zalety, ale też uprzedzają o trudnościach.

          Nas, jak braliśmy pierwszą kocice, uprzedzono , że jest wprawdzie super miła i przylepna, ale bardzo kłaczy (tzn. zostawia wszędzie mnóóstwo futra, jak trzy inne koty) oraz nie lubi innych kotów. To drugie udało nam się przezwyciężyć, a do pierwszego się przyzwyczailiśmy.
          • elaelisheva Re: Dwa koty? 20.02.11, 21:51
            Najlepiej to wziąć dwa kociaki (braci) z domu, i jeszcze dokładnie zobaczyć, w jakich warunkach chowane były kociaki. Przy założeniu, że koty mają być "dla dziecka", to raczej nie brałabym kotów po przejściach (koci azyl, dom tymczasowy). I żeby nie było - kocham koty, moja córka prowadzi DT..., ale moim zdaniem, to nie jest "kot dla dziecka".
            • katia.seitz Re: Dwa koty? 20.02.11, 22:01
              Ee?
              Po pierwsze - dlaczego lepiej kocury, niż kotki? Nie ma żadnych dowodów na to, że kocury się lepiej ze sobą dogadują. Ty miałaś jakieś tam doświadczenia, ja miałam inne. W literaturze nie znajdziesz dowodów, że kotki są zasadniczo inne pod względem cech psychicznych od kocurów..
              Po drugie - wszystkie koty, jakie się przez mój dom przewinęły, były "po przejściach". Mam dziecko, które z takimi kotami chowało się od niemowlaka. Nigdy nie było żadnych problemów. Najmniejszych.
              A branie kotów "z domu", tzn. od ludzi, którym się rozmnożyła domowa kotka, jest nie w porządku, bo zachęca ludzi do zezwalania na rozmnażanie się kotów. Jeśli twoja córka prowadzi DT, to powinnaś o tym dobrze wiedzieć.
              Uczciwy dom tymczasowy lub azyl nie poleci ludziom z małym dzieckiem kota agresywnego. Jednak większość kotów z DT lub azylów to normalne, zrównoważone psychiczne koty. Odradzanie autorce wątku brania kotów z takiego miejsca jest bezzasadne.
              • elaelisheva Re: Dwa koty? 20.02.11, 22:30
                Miałam (i mam) koty od wieeeelu lat, i wiele kotów w swoim życiu widziałam. I widuję na co dzień koty w DT mojej córki. I wiem, jaka jest różnica pomiędzy kotem urodzonym i wychowanym w domowych warunkach (w rodzinie) a kotem "po przejściach". A ponieważ moje dwie córki wychowały się od urodzenia (i jeszcze przed też) ze "swoimi kotami", to nie polecę nigdy kota po przejściach dla dziecka. I agresja nie jest tu jedynym problemem. Takie jest moje zdanie, Ty oczywiście możesz mieć inne.
                A branie kotów tylko ze schroniska, azylu czy DT nie rozwiąże problemu nieodpowiedzialnego rozmnażania kotów. Jak rozwiązać ten problem, to szczerze mówiąc nie wiem...
    • bombastycznie Re: Dwa koty? 20.02.11, 22:09
      różnie z tym bywa, zależy od charakteru kotów, ja mam w domu matkę i córkę, kiedyś były ze sobą zgodne jak nie wiem kto,stara młodą myła przynosiła jej myszy itp a teraz patrzeć na siebie nie mogą, stara czasem próbuje jeszcze myć młodą ale jak jej się coś nie spodoba to zdzieli jej po pyskubig_grin
      a co do kuwety to ja mam jedną, od zawsze miały jedną, a dodatkowo młoda wychodzi na dwór, więc częściej załatwia się na zewnątrz, stara nie wychodzi bo jest już chora i ślepa
    • aanniittaa Re: Dwa koty? 20.02.11, 22:26
      To jeszcze dodam: dzieci nie są małe (7 i 11 lat), zwierzak to nie chwilowy kaprys, mieliśmy juz kilka - również kota (jeszcze z czasów przedślubnych), rybki, myszki. Dzieci chcą mieć zwierzę kontaktowe, z którym można się bawić, przytulić, ale rozumieją, że żywe stworzenie to nie zabawka, trzeba się nią opiekować, odkładają już swoje pieniądze na zakup odpowiednich akcesoriów.
      • elaelisheva Re: Dwa koty? 20.02.11, 22:33
        No to może przedyskutuj z nimi różne kocie warianty - koty ze schroniska (azylu, DT) czy małe kociaki "z domu"? To tak na kanwie mojej dyskusji powyżej...
        • ewelsia Re: Dwa koty? 21.02.11, 08:52
          Jest jeszcze jedna, uważam istotna sprawa. Kotu może zmienić się usposobienie. Tak było z moją pierwszą kotką. W schronisku była przez opiekunów określana jako bardzo łagodna, przyjacielska, potrafiła opiekunce siedzieć godzinę na kolanach domagając się czułości. Istotnie, jak weszliśmy do kociego domu była jedyną kotką, która wskoczyła mi dosłownie na ręce. I już na nich została smile W domu też nas nie odstępowała . Do czasu. Powoli, powoli, zobaczyła, że jest jedynym zwierzęciem, najważniejszym i pokazała prawdziwą kocią naturę. Typową, niezależną. Po miesiącu przyszła druga kotka i wtedy dała czadu na maksa, musiała pokazać, kto tu rządzi. Tego opiekunowie w schronisku czy DT nie mogą przewidzieć. Koty są po prostu takie. Powiem tak: na Twoim miejscu wzięłabym albo dwie małe kotki, albo dwie dorosłe, tylko razem. Ja wolę dorosłe, chociaż kociaki też miałam, mam w pamięci ich zniszczenia smile
    • platki_sniadaniowe Re: Dwa koty? 21.02.11, 09:58
      Mam dwie kotki i dwoje małych dzieci. Koty wzięte w różnym czasie.Pierwsza kotka jak była sama to była masakra, nudziła się i niszczyła mieszkanie, darła się wieczorami.Mąż się zdenerwował i zafundował jej towarzystwo, malutką drugą kotkę.Od samego początku pełna sympatia. Szkody się skonczyły, koty mają siebie choc teraz jak duże chodzą własnymi sciezkami.Kuweta jest jedna od zawsze.
      Tylko dwa koty to na pewno większy bałagan, zawsze cos tam się zniszczy. No i kazdy kot ma jakies tam swoje upirdliwe upodobania.
      U nas każdy kot upodobał sobie inne dziecko.
      • kocianna Re: Dwa koty? 21.02.11, 10:56
        Dwa koty, dwa. Co do opieki - to żadna różnica, czy dwa, czy jeden (no, OK, szczepienia są dwa razy droższe big_grin), a raźniej im razem i mniej problemów stwarzają.
        Wszystkie moje futrzaki były z azylu, o każdym dostawałam pełną informację co do charakteru, futra były bezbłędne, jeśli o Młodą chodzi. Z takiego kociaka to nie wiadomo co wyrośnie, a tu już jest odchowany, wiadomo, jak się zachowuje...
    • platki_sniadaniowe Re: Dwa koty? 21.02.11, 11:02
      no, moje właśnie sie piorą aż wióry lecą smile
    • labellaluna Re: Dwa koty? 21.02.11, 11:53
      Ja mam jedną pannę i strasznie żałuję, że nie wzięłam jej razem z siostrzyczką. Co prawda wiązałoby się to z kosztami - moja jest z dobrej hodowli - ale teraz widzę, ile szczęścia by dał jeden kiciuś więcej, zarówno nam jak i kotu. Teraz, gdy panna ma 2,5 roku to się trochę boję wziąć następne futro, bo nie wiem jak zareaguje ta pierwsza. Jest dość bojaźliwa i nieśmiała w stosunku do obcych i z żadnym zwierzęciem nie miała kontaktu odkąd wzięliśmy ją od hodowcy. Nie chcę jej narażać na stresy (u nas kot jest pełnoprawnym członkiem rodziny), ale z drugiej strony jak pomyślę ile daje nam radości, a pomnożone przez dwa - czyli nowego kota - to jest to baaardzo kuszące, zwłaszcza jak są to słodkie niczym pluszowe misie brytyjczyki.
    • agacz2905 Re: Dwa koty? 21.02.11, 17:31
      Nigdy nie wzięłabym kotów (ani innych zwierząt) bo "dzieci chcą zwierzaka". Moi rodzice maja dwa koty - braci. Obecnie koty mają po 1,5 roku, od roku są wykastrowane. Obaj (Kolega i Kumpel) łażą raczej swoimi drogami, maja kompletnie odmienne kocie charaktery. Moich dzieci nie trawią, choć te ostatnie przebywają u dziadków w porywach raz na miesiąc, są to duże dzieci (10 i prawie 8) i z pewnością nie dokuczają kotom, nie mówiąc już o jakichś przejawach znęcania się nad zwierzętami. Oba koty (niezależnie od siebie, bo ewidentnie nie działają wspólnie i w porozumieniu) sukcesywnie niszczą rodzicom mieszkanie. Ja się nie mieszam, bo nie moja sprawa, ale dziękuję Opatrzności, ze nie posłuchałam ojca i nie wzięłam kota "dla dzieci". Kolega i Kumpel kuwetę mają jedną, ale bardzo dużą. Korzystają z tego co wiem bez konfliktów. Uważam, że nieźle wytresowały sobie moich rodziców, praktycznie wszystko kręci się wokół kotków. No ale - nie moja sprawasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka