Dodaj do ulubionych

Niebezpieczna praca

23.02.11, 22:49
Proszę o opinie osób, których druga połowa wykonuje dość niebezpieczny zawód. Jak to znosicie?? Można się przyzwyczaić czy cały czas stres jest?? Nie chodzi mi tu o bycie antyterrorystą czy żołnierzem Gromu - w takim przypadku bym od razu postawiła veto smile (choć jak ktoś ma doświadczenie to chętnie poczytam) ale ogólnie rożnego typu zawody, w które pewien stopień ryzyka jest wpisany. Są tu pewnie żony np. mundurowych to może się podzielą doświadczeniem??
Obserwuj wątek
    • czar_bajry Re: Niebezpieczna praca 24.02.11, 00:52
      Mój jest strażakiem, przyzwyczaiłam się już do tego i traktuje jak każde inne zajęcie.
      Niebezpieczeństwo czai się wszędzie, nawet na prostej drodze,
      • mehil.dam Re: Niebezpieczna praca 24.02.11, 01:28
        Mój często łazi po dachach, a zabezpieczenia mu się zakładać nie chce zazwyczaj. Przywykłam, ale jak przedpiszczni napisała - zginąć można wszędzie...
    • echtom Re: Niebezpieczna praca 24.02.11, 08:17
      > Można się przyzwyczaić czy cały czas stres jest??

      Moja sąsiadka zawsze była panikarą. Ogarnęła się i nabrała dystansu, kiedy jej mąż pojechał do pracy na platformie wiertniczej.
      • skanke re: 24.02.11, 08:24
        jako żona żołnierza mogę powiedzieć, że większe niebezpieczeństwo czai się w codzienności, ale może dlatego, że gdybym umierała ze strachu zawsze jak mąż "idzie" do pracy to już bym kilkaset razy umarła.
    • feel_good_inc Re: Niebezpieczna praca 24.02.11, 08:43
      iuscogens napisał:
      > Proszę o opinie osób, których druga połowa wykonuje dość niebezpieczny zawód. J
      > ak to znosicie?? Można się przyzwyczaić czy cały czas stres jest?? Nie chodzi m
      > i tu o bycie antyterrorystą czy żołnierzem Gromu - w takim przypadku bym od ra
      > zu postawiła veto smile (choć jak ktoś ma doświadczenie to chętnie poczytam) ale o
      > gólnie rożnego typu zawody, w które pewien stopień ryzyka jest wpisany. Są tu p
      > ewnie żony np. mundurowych to może się podzielą doświadczeniem??

      Jak tak spojrzeć na statystykę, to okaże się, że najbardziej niebezpieczne zawody to przedstawiciel handlowy i zawodowy kierowca.
    • kali_pso Re: Niebezpieczna praca 24.02.11, 08:45

      Na co dzień w ogóle o tym nie myślę.

      Strach przychodzi wtedy, gdy on zaczyna opowiadać o swojej pracy...jesli ktoś oglądał serial "Glina" z Radziwiłowiczem i pamieta scenę z morderstwem na komendzie, zabiciem kochanki i porwaniem policjanta, to mój mąż jest często o krok od takich wydarzeń...ja wtedy uruchamiam wyobraźnię i nie jest mi do śmiechu.

      Veto? Jakie veto?wink On kocha swoją pracę i jest od niej uzależniony tak samo jak ja od swojej.
    • mariola233 Re: Niebezpieczna praca 24.02.11, 10:01
      niebezpieczny zawod KOMORNIKsmile
    • sadosia75 Re: Niebezpieczna praca 24.02.11, 11:02
      Obawa, ze cos sie stanie zawsze jest. Ale z drugiej strony znam jego partnera wiem, ze to odpowiedzialny facet i w razie czego zawsze zareaguje. nie ucieknie. pozatym to jego meska druga polowka smile no i zawsze jest z nim nasz pies. wiec jakies tam zabezpieczenie jest. czesciej sie martwie o psa, czy nie chodzi glodny,czy nie jest mu za duszno, czy nic mu sie nie stalo czy debil jakis go nie zaatakowal gazem itp. Maz sobie poradzi, a z psem to nie wiadomo smile Widze Drago w domu i w moich oczach to taka ciapa, ktora wiecznie daje sie bic kotom i nigdy nie reaguje nawet uniesieniem fafli.
      Moj maz kocha swoja prace. nie wyobrazam sobie tego, ze stawiam mu veto i koniec i kropka.
      • iuscogens Re: Niebezpieczna praca 24.02.11, 16:12
        Sadosia, to wy macie psa-funkcjonariusza?? Z legitymacją?? wink
        Mój szwagier (a właściwie męża szwagier, nie wiem czy dla mnie to tez szwagier wink był w sg i powiadał nam o psach, które służyły na Okęciu wink
        • sadosia75 Re: Niebezpieczna praca 24.02.11, 16:49
          Legitymacji i odznaki nie ma smile ma swoj nr ewidencyjny cos jak pesel smile
          W tym roku idzie na zasluzona emeryture smile
    • gabiszynka Re: Niebezpieczna praca 24.02.11, 14:51
      windykator i kierowca przy okazji
      niebezpieczeństwo na drodze
      ale tez nigdy nie wiadomo na jakiego psychola-dłużnika się trafi
      ogólnie staram się o tych ewentualnych zagrożeniach nie myśleć, dla własnego zdrowia psychicznego
      na początku było jednak ciężko
      • iuscogens Re: Niebezpieczna praca 24.02.11, 16:06
        Dzięki za opinię wink ale co u was było pierwsze?? Mąż czy praca?? Tzn. poznajecie faceta, który już pracuje w zawodzie czy dopiero później w trakcie związku zmienia prace?? Bo u nas ta druga opcja, jak poznałam męża to był spokojnym studentem i chciał zostać nauczycielem wink Nauczycielem co prawda nie został, ale do tej pory pracę miał dość spokojną. I tu nagle dostał propozycję zmiany pracy. Ogólnie to są same plusy, bo lepiej płatna, zgodna z wykształceniem i zainteresowaniami męża, przyszłościowa, stabilna i dość prestiżowa, no ale właśnie jest ten jeden minus. Na początku się tym nie przejmowałam, bo nie sadziłam, ze mąż przejdzie cały proces rekrutacyjny (wiem, wredna zona ze mnie wink, a tu okazuje się, że przechodzi i cały proces zbliża się do końca i o ile nie będzie jakiegoś trzęsienia ziemi to prace dostanie. No i muszę się z tym zacząć oswajać uncertain
        • sadosia75 Re: Niebezpieczna praca 24.02.11, 16:12
          Jak poznalam meza to byl na szkole w szczytnie. wiec w sumie ani to praca ani to nie praca smile wiedzialam, ze chce pracowac i bedzie dazyl do tego, zeby pracowac w policji. i w sumie bylam na to przygotowana. byl okres, ze chcial wstapic do AT ale jakos to sie rozeszlo po kosciach. i w sumie zadne z nas tego nie zaluje.
          Ja mialam swiadomosc,ze maz pochodzi z rodziny "mundurowej" i oswajanie sie musialo nastapic szybko. dla mojego zdrowia psychicznego smile
          Tobie tez zycze szybkiego oswojenia smile
          • iuscogens Re: Niebezpieczna praca 24.02.11, 16:15
            byl okres, ze chcial wstapic
            > do AT ale jakos to sie rozeszlo po kosciach. i w sumie zadne z nas tego nie zal
            > uje.

            do Akademii Teatralnej wink
            • gabiszynka Re: Niebezpieczna praca 24.02.11, 16:23
              iuscogens napisał:

              > byl okres, ze chcial wstapic
              > > do AT ale jakos to sie rozeszlo po kosciach. i w sumie zadne z nas
              > tego nie zal
              > > uje.
              >
              > do Akademii Teatralnej wink


              chyba antyterroryści - tak myślę że to od tego skrót wink
            • sadosia75 Re: Niebezpieczna praca 24.02.11, 16:47
              Hahahaha nadawalby sie do Akademi Teatralnej smile jak nic smile
              Ale chodzilo mi o oddzial antyterrorystyczny.
        • gabiszynka Re: Niebezpieczna praca 24.02.11, 16:22
          najpierw mąż potem windykacja
          na początku (w fazie starania się o pracę i w trakcie kilkutygodniowego szkolenia) nie maiłam lęków, wyszły dopiero po czasie smile
          czasem jednak mam wrażenie że mąż się prędzej wykończy psychicznie w tej pracy - wypali, niż że spotka go jakieś insze niebezpieczeństwo
    • kattra_a Re: Niebezpieczna praca 24.02.11, 21:27
      mój ma zawód niby normalny: geodeta, ale...
      no właśnie, jak pracował w Polsce, to bałam sie drogi na delegację i z powrotem (często po min 400 km w jedną stronę).
      Później jeździł za granicę daaaleko.
      Teraz zmienił pracę i nie wiem czy się cieszyć czy bardziej martwić.
      Lata na platformy wiertnicze. Bardziej obawiam się nie samego pobytu na niej lecz helikopterów którymi tam lata.
      Wiem że się nakręcam, staram się wyluzować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka