Dodaj do ulubionych

Zła jestem - remont

02.03.11, 11:07
Po poprzednich lokatorach "odziedziczyliśmy" fatalną strukturę na ścianie w pokoju dziecięcym z równie fatalnym kolorem. Chciałam na wiosnę odświeżyć trochę pokoik córek i odmalować ściany, ale mąż powiedział że się tego nie podejmie. Struktura jest w formie takich zacierek ale nie delikatnych tylko głębokich "bruzd". Ponoć trzeba malować pędzelkiem miejsce przy miejscu bo inaczej farba nie dochodzi w zakamarki (mąż malował w kuch ni taką samą ścianę i dlatego powiedział że już tego robił nie będzie). Nie stać nas narazie na żadne tynki, a płyty strasznie zmniejszą i tak już maleńki pokoik. I jestem zła, bo jestem skazana na ten paskudny rażący po oczach kolor. Nie oczekuję żadnych rad, bo chyba nic nie da się zrobić (jedynie błagać męża żeby to zrobił). Tak tylko chciałam się wyżalić.
Obserwuj wątek
    • potrojna_mama_ola Re: Zła jestem - remont 02.03.11, 11:10
      a nie mozesz sama pomalować jesli mąż nie chce?
    • adwarp Re: Zła jestem - remont 02.03.11, 11:10
      sama pomalujsmile
      • skanke nikt nie radzi byś pomalowała sama 02.03.11, 11:13
        jeśli nie oczekujesz żadnych rad.
    • demonii.larua Re: Zła jestem - remont 02.03.11, 11:15
      Masz zdjęcie tej struktury?
    • thorgalla Re: Zła jestem - remont 02.03.11, 11:37
      Jak kobieta mocno się uprze to i bez chłopa sobie poradzi.
      Ja i tapetę kładłam na ściany i malowałam.Moja ciotka płytki w kuchni kładła (wiele lat wytrzymały i nie odpadły).
      Idź do budowlanego supermarketu,dorwij jakiegoś przystojnego sprzedawcę wink i wypytaj go o wszystko.
      Malowanie to żadna filozofia.Meble trzeba wynieść albo ustawić na środku pokoju.Przykryć folią.Podłogę też.I malować.
      A że pędzelkiem trzeba będzie się bawić to trudno.Ale jaka satysfakcja potem.
      Ja bym na złość facetowi zrobiła smile
      • bea.bea Re: Zła jestem - remont 02.03.11, 11:48
        Jeśli struktura tej sciany została zrobiona z tynku strukturalnego, to nadaje się tylko do skucia, a to świństwo mocno trzyma, ale może masz więcej szczęścia i ktoś zrobił to z cekolu, wówczas wystarczy zetrzeć packą do szlifowania ścian.
        W moim domu sama robię remonty, bo mój facet ma dwie lewe, pomalowanie to pikuś.
        Osobiście podziwiam kobiety które katują się widokiem obrzydliwych scian, bo facet nie chce im pomalować, ja bym nie dała rady..smile
    • mea8 Re: Zła jestem - remont 02.03.11, 11:50
      Jakby mnie sciany wkurzaly to dawno bym sie dorwala do walka i pedzla, tymbardziej jakby mi chlop focha strzelil. Zadna to filozofia, generalnie nawet jak robimy remont "za porozumieniem stron"big_grin to i tak razem malujemy. Ostatnio malowal nawet 5 letni syn, 2 latek tez byl chetny. Wez corki do pomocy i malujcie smialo.
    • kozica111 Re: Zła jestem - remont 02.03.11, 11:50
      Pomalowałby sama..........pędzelkiem.
    • krypteia Re: Zła jestem - remont 02.03.11, 11:53
      może pistoletem natryskowym...
      wrzuć sobie w googla "malowanie tynków strukturalnych" i poczytaj co radzą fachowcy
    • alba27 Re: Zła jestem - remont 02.03.11, 12:02
      Sama to zrób, wisz jaka frajdasmile Ja lubię takie rzeczy, a skoro pokój nieduży to dasz radę!
    • daga_j Re: Zła jestem - remont 02.03.11, 14:02
      Ale ile kosztuje worek gipsu gładziowego? 20-30zł, na jedną ścianę pewnie wystarczy. Niech mąż przeczyta instrukcję przygotowania i sam zrobi gładź na tej ścianie, może nie wyjdzie mu gładko jak u profesjonalisty ale na pewno lepiej niż jakieś bruzdy zbierające kurz. I sobie to możesz potem sama pomalować.
    • agni71 Re: Zła jestem - remont 02.03.11, 16:37
      Moim zdaniem spokojnie da się pomalować, tylko trzeba wybrac wałek z długim włosiem.
      Z drugiej strony, nie chciałabym w pokoju dziecka takiej struktury, więc pewnie przed malowaniem wypolerowałabym taka ścianę. Możesz zapytac w jakimś markecie budowlanym, jak to zrobić. Albo wynając ekipę, a wtedy to już oni sie martwią jak to zrobić.
      Pomalowac spokojnie możesz sama, bez proszenia męża - nawet ja, chociaż mam 2 lewe rece do prac recznych, sobie z tym radzę smile
      • haidi0111 Re: Zła jestem - remont 02.03.11, 17:22
        Pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy to pistolet natryskowy czy coś w tym stylu. W ogole to zapytaj kogoś ze specjalistycznego sklepu - może trafisz na sympatycznego pana, który coś doradzi.
        • thaures Re: Zła jestem - remont 02.03.11, 17:31
          Od tygodnia mam remont łazienki, na dworze leży chyba tona gruzu, w domu nie da się żyć. Wanna dodatkowa jest w piwnicy-tyle,że tam jest ok 10 stopni... Zabieraliśmy się za to 7 lat-teraz już wiem dlaczego...
    • triss_merigold6 Zosie Samosie wszystkie? 02.03.11, 17:33
      Skoro pani ma sobie wygładzić te ściany i pomalować SAMA to po co jej mąż?!
      Nękałabym chłopa do skutku, niech zrobi albo zamówi i opłaci fachowca.
      • krapheika Re: Zosie Samosie wszystkie? 02.03.11, 20:07
        Moj tam zatrudnil fachowcabig_grin nie wierze, ze pomalowanie sciany przez fachowca bedzie taki majatek kosztowac.
        • iwles Re: Zosie Samosie wszystkie? 02.03.11, 20:42

          zdziwiłabys się ile uncertain malowanie 1 m.kw. to ok. 4-5 zl. (jak malowanie sciany dwa razy to cena x 2).
          • a1ma Re: Zosie Samosie wszystkie? 02.03.11, 21:14
            No to ile może kosztować pomalowanie JEDNEJ ściany? 200, 300 zł?
            Bez przesady.
          • krapheika Re: Zosie Samosie wszystkie? 02.03.11, 21:26
            Hmm ile moze miec sciana w malutkim pokoiku, 10metrow kwadratowych? 50zeta pomalowanie by kosztowalo.Niech ma nawet 15metrow i tak 100zl nie przekroczy.
            • iwles Re: Zosie Samosie wszystkie? 02.03.11, 21:43

              mówię o ścianach prostych, bo takie mam i niedawno malowane były. Czy ściany natryskowe mają taką samą cene, czy większą, to nie wiem. No i nie wyobrażam sobie pomalowania jednej sciany w pokoju, a pozostałe ?
              • krapheika Re: Zosie Samosie wszystkie? 02.03.11, 22:05
                Ale tam jest jedna fatalna sciana, wiec pozostale sa ok, albo juz pomalowali, bo gladkie.
                Czy to moja wina, ze placisz jak za zloto? ja umawialam sie zwykle na calosc, albo na godziny.
      • marychna31 Re: Zosie Samosie wszystkie? 03.03.11, 14:09

        > Skoro pani ma sobie wygładzić te ściany i pomalować SAMA to po co jej mąż?!
        No błagam- to mąż nadaje się tylko do malowania i wygładzania ścian?
      • mgd3 Re: Zosie Samosie wszystkie? 03.03.11, 16:22
        triss_merigold6 napisała:

        > Skoro pani ma sobie wygładzić te ściany i pomalować SAMA to po co jej mąż?!
        > Nękałabym chłopa do skutku, niech zrobi albo zamówi i opłaci fachowca.

        Łoł big_grin Za tradycyjnym podziałem obowiązków jesteśmy tak? PAN MĄŻ pomaluje ścianę bo to MĘSKIE zajęcie, a PANI ŻONA posprząta, ugotuje, popierze, poprasuje, zakupy zrobi i dzieci wychowa bo to KOBIECA praca tongue_out
        • triss_merigold6 Re: Zosie Samosie wszystkie? 03.03.11, 18:15
          A gdzie ja tak napisałam?
          Nie jestem za tradycyjnym podziałem obowiązków, zwłaszcza, że zarabiam więcej od faceta.
          • mgd3 Re: Zosie Samosie wszystkie? 03.03.11, 21:19
            No to dlaczego chcesz żeby to on malował? Filozofia żadna - głupia małpa potrafiłaby ścianę pomalować. Za ciężką pracę fizyczną machanie małym pędzelkiem po ścianie też trudno uznać. Więc niby dlaczego miałby to facet robić? Nawet opiekując się niemowlakiem można bez problemu malować jak śpi w drugim pokoju - takie ciche, spokojne zajęcie.
    • guderianka Re: Zła jestem - remont 02.03.11, 21:15
      Nie przesadzaj - płyta ma niecały cm. Te 2 cm na strategicznych ścianach nie zrobią wielkiej róznicy.
    • iwonag25 Re: Zła jestem - remont 03.03.11, 11:24
      Hej dziewczyny. Dzięki za odzew. Nękam od wczoraj mojego M. Powiedział że teraz nie, czyli jest nadzieja że jednak to zrobi w przyszłości. Ale postaram się bardziej to może to zrobi już niebawemsmile Sama nie dam rady tego zrobić, bo siedzę cały dzień z niemowlakiem. Malowanie pokoju wiąże się z przeprowadzką choć na jeden dzień ( na szczęscie mam rodziców u których się mogę zatrzymać) trzeba pokój wywietrzyć i poustawiać meble. Nie dam rady sama z dzieckiem. Struktura zrobiona czymś cholernie twardym, jest o grubości ok 2mm. Płyta jak już mówiłam odpada, bo sam pokój ma 9m2 wieć jak jeszcze odejmę po te 2 cm z każdej strony to niestety na tak małej powierzchni będzie to widoczne. Popatrzę za tym pistoletem natryskowym bo mnie zaciekawił. Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam.
      • agata_abbott Re: Zła jestem - remont 03.03.11, 11:33
        Ale bez przesady, jaką przeprowadzką? Meble zestawiasz na środek pokoju, przykrywasz czymś i malujesz. To nie jest wielka filozofia, da się to ogarnąć, nawet z niemowlakiemsmile Wystarczy, że córki wyprowadzisz z tego pokoju na jeden dzień (lub więcej, zależy, jak długo będziesz malować). Później zamykasz pokój i wietrzyszsmile Bez przesady, skoro nie będziesz kuła tych ścian, to da się to zrobić "przy okazji", mieszkając w pokoju oboksmile
        • ga-ti Re: Zła jestem - remont 03.03.11, 21:32
          No jednak trochę to zapachu będzie choćbyś nie wiem jak drzwi zamykała. Może się okazać, że niemowlakowi to przeszkadzać będzie.
          A naciągnąć gipsy na te ściany nie można? Choć uprzedzam, kurzu będzie sporo, bo później ten gips trzeba wygładzić, "przytrzeć". Więc może lepiej poczekać do wiosny jednak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka