bi_scotti
12.03.11, 03:59
Byl watek o Libii - zdechl szybciorem. Watek o tragedii w Japonii jest "przy okazji" rozwazan o koncu swiata. W obliczu dziesiatkow watkow o 10 kwietnia 2010, zastanawia mnie czy naprawde Wam az tak wisi, co sie dzieje na swiecie?
Ja wiem, ze pomoc niewiele sie da ale po katastrofie w Smolensku tez niewiele juz sie dalo zrobic a jednak temat nie schodzil z forum tygodniami i wciaz powraca ... Trudno mi sie pogodzic z takim bardzo lokalnym postrzeganiem swiata.
Naprawde nikt nie oglada news ze swiata? Nikt nie rozwaza tego, co sie moze zdarzyc w Libii? Nikt nie ma refleksji na temat (chocby!) bezpieczenstwa elektrowni atomowych w sytuacjach katastrof naturalnych? C'mon, naprawde Wam to wisi? To JEST nasz wspolny swiat.