morgen_stern
12.03.11, 09:14
Lajtowy wątek weekendowy. Przepraszam, że nie będzie tu nic o trzęsieniu ziemi w Japonii, ani nic o Libii, a tym bardziej o Smoleńsku
Lunatykujecie? Śniło wam się coś, co skleiło się z rzeczywistością?
Obiecałam chłopu, że go obudzę telefonem. Dzwonię i dzwonię. A jemu śni się, że... odbiera telefon. Leży w łóżku i mówi HALO. A telefon nadal dzwoni... myśli sobie, co jest k.., więc nadal mamrocze w poduszkę HALO. W końcu otworzył oko i stwierdził, że coś nie gra - on nadal w łóżku, a telefon na szafce
Ja podobno śpię bardzo niespokojnie. Rzucam się, przewracam, walę na oślep rękami i nogami, stękam, chrapię, masakra jednym słowem i trzeba mnie naprawdę kochać, żeby ze mną spać

Po pierwszej nocy spędzonej ze mną słyszę na ogół: "jak ty śpisz, ja p..."

Ostatnio podobno jest ciut lepiej. Może powinnam pójść do jakiejś kliniki snu, czy coś.
Lunatykowałam trochę jako dziecko, właziłam rodzicom do pokoju, patrzyłam nieobecnym wzrokiem i wracałam do łóżka. Szkoda, że nie miałam długich, rozpuszczonych włosów na twarzy, białej koszuli nocnej i misia w ręce

byłoby jak w horrorze.
Niestety, oprócz ćwiczenia przez sen tańca nowoczesnego nie mam zabawnych epizodów lunatycznych..