forumowiczka.to.ja
23.03.11, 10:01
Moje dziecko ma prawie 14 miesięcy. Syn szwagierki ma 9 lat. Kilka razy zwracałam mu delikatnie uwagę o niewłaściwe zachowanie względem młodszego, skutkowało na chwilę, po czym znowu próbował swoich "zabaw". Ograniczyłam kontakt do minimum, pomimo że to bliska rodzina.
Ostatnio spotkaliśmy się u teściowej....Mój chodzi, ale jeszcze krok ma chwiejny, uczy się. No i odszedł od szafki zrobił kroka, a ten starszy z tyłu mu oczy zasłonił, ja nic. Za chwile mój mały zrobił kroka, a ten zza pleców wyskoczył tuż przed nim, mały się zachwiał, zrobił kolejnego kroka a starszy znowu przed niego wyskoczył, mały upadł na pupę. Zwróciłam mu uwagę, że ma tak nie robić bo on nie może chodzić, straszy go poza tym. Mina mamy starszego: maksymalnie urażona. No szlag mnie trafia.
I generalnie robiłabym tak, żeby widywali się jak najrzadziej, jednak idą wakacje. Moja teściowa jeszcze w wakacje będzie opiekowała się moim synem, starszy wnuczek również w tym czasie będzie u niej przebywał. Co mogę zrobić, jak uchronić mojego przed zakompleksionym starszym, który kosztem malucha podbudowuje własne ego?
Chce coś zrobić w sposób cywilizowany, bo nie zawsze będę przy moim synu jak tamten będzie w pobliżu, tylko....nie wiem co. Na samo wspomnienie tego zasłaniania oczu i ogólnie pomysłowości starszego robi mi się słabo.....
A teściowa, jak to babcia, pójdzie coś ugotować, oni zostaną sami.....doradźcie coś.
P.S. Moja szwagierka raczej nie jest osobą, która jest chętna do wspólnych rozwiązań, to raczej typ "nie ważne po co, ma być kontra".