Dodaj do ulubionych

Jak bronić malucha przed starszym kuzynem?

23.03.11, 10:01
Moje dziecko ma prawie 14 miesięcy. Syn szwagierki ma 9 lat. Kilka razy zwracałam mu delikatnie uwagę o niewłaściwe zachowanie względem młodszego, skutkowało na chwilę, po czym znowu próbował swoich "zabaw". Ograniczyłam kontakt do minimum, pomimo że to bliska rodzina.
Ostatnio spotkaliśmy się u teściowej....Mój chodzi, ale jeszcze krok ma chwiejny, uczy się. No i odszedł od szafki zrobił kroka, a ten starszy z tyłu mu oczy zasłonił, ja nic. Za chwile mój mały zrobił kroka, a ten zza pleców wyskoczył tuż przed nim, mały się zachwiał, zrobił kolejnego kroka a starszy znowu przed niego wyskoczył, mały upadł na pupę. Zwróciłam mu uwagę, że ma tak nie robić bo on nie może chodzić, straszy go poza tym. Mina mamy starszego: maksymalnie urażona. No szlag mnie trafia.
I generalnie robiłabym tak, żeby widywali się jak najrzadziej, jednak idą wakacje. Moja teściowa jeszcze w wakacje będzie opiekowała się moim synem, starszy wnuczek również w tym czasie będzie u niej przebywał. Co mogę zrobić, jak uchronić mojego przed zakompleksionym starszym, który kosztem malucha podbudowuje własne ego?
Chce coś zrobić w sposób cywilizowany, bo nie zawsze będę przy moim synu jak tamten będzie w pobliżu, tylko....nie wiem co. Na samo wspomnienie tego zasłaniania oczu i ogólnie pomysłowości starszego robi mi się słabo.....
A teściowa, jak to babcia, pójdzie coś ugotować, oni zostaną sami.....doradźcie coś.
P.S. Moja szwagierka raczej nie jest osobą, która jest chętna do wspólnych rozwiązań, to raczej typ "nie ważne po co, ma być kontra".
Obserwuj wątek
    • i_b13 Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 23.03.11, 10:18
      z tego przykładu wynika, że przesadzasz
      • forumowiczka.to.ja Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 23.03.11, 10:24
        Wiesz, ja ogólnie mam fisia na punkcie równości, nie cierpię wykorzystywania przewagi (wieku, wiedzy, siły) nad słabszymi. Mam tak jeszcze z domu. Uważam, że jest to bardzo krzywdzące dla młodszego/słabszego.
        • hobbit303 Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 17:07
          > Wiesz, ja ogólnie mam fisia na punkcie równości, nie cierpię wykorzystywania pr
          > zewagi (wieku, wiedzy, siły) nad słabszymi. Mam tak jeszcze z domu. Uważam, że
          > jest to bardzo krzywdzące dla młodszego/słabszego.

          łap to memento, każdego w życiu czeka pierwszy wpier...

          twój dzieciak nie raz zbierze baty od silniejszego/starszego, niech się uodparnia za młodu bo jak będzie miał te 18 to mama nie będzie go trzymać za rączkę.
      • ib_k Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 23.03.11, 10:30
        i_b13 napisała:

        > z tego przykładu wynika, że przesadzasz

        to więcej niż przesada, to histeria!

        pokaż po prostu dziecku w jaki sposób może bawić się z twoim małym, widać że jest nim zainteresowany ale ty tylko krzyczysz i go strofujesz, czekasz kiedy zrobi coś złego aby mieć potwierdzenia że jest paskudny i wykorzystuje fakt swego starszeństwa
        szczerze mówiąc widać że nie lubisz tego dziecka
        • hanna26 Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 23.03.11, 10:39
          No faktycznie, histeryzujesz.
          Dzieciak bawi się z maluchem, a że nie bardzo wie jak? Pobawcie się razem, pokaż mu, jak się można bawić z maluchem i tyle.
          • mrarm Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 12:36
            Znam przypadek, kiedy dwoje dzieci (w tym mniej więcej wieku) - brat i siostra - bawili się razem. On dał jej do wypicia ludwika, dziecko skończyło na toksykologii. Cóż za miłe zabawy znają te dzieci. Może to dlatego, że to dzieci, i nie mają świadomości pewnych konsekwencji?

            Zgadzam się z autorką, trzeba uważać.
            • net79 Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 13:00
              tak trzeba uważać, ale nie przesadzać, dzieci nie zostawia się samych, tak aby mogły wychłeptać ludwika do woli... to zupełnie inna i nieporównywalna sytuacja, a chłopczyk bawi się w dość popularne z maluchami zasłanianie oczek, nie gryzą żyletek do pierwszej krwi...

              Adulkowy Blog
              "Dlatego nam jeden język i dwie uszy dano, iżby mniej mówiono, a więcej słuchano..."
        • forumowiczka.to.ja Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 23.03.11, 10:45
          ib_k napisała:

          ale ty tylko krzyczysz i go strofujesz,

          że co? absolutnie, nie krzyczę na niego, jakim prawem?? Dopowiedziałaś sobie.

          czekasz kiedy zrobi coś złego aby mieć potwierdzenia że jest paskudny i wykorzystuje fakt swego starszeństwa

          No nie aż tak strasznie, ale coś w tym może być

          > szczerze mówiąc widać że nie lubisz tego dziecka

          Nie przepadam, wkurza mnie od dawna (jeszcze zanim dorobiłam się swojego) to fakt.
          • peryklejtos Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 15:16
            typowa kwoka. Pamiętaj, że nie uchronisz dziecka przed życiem. Interweniować trzeba wtedy kiedy jest do tego powód. W żłobku czy przedszkolu dzieci nieraz walną głową w ścianę podczas zabaw. Trzymaj go przy cycu i trzęś się nad każdym krokiem, a na pewno wyrośnie na dzielnego, umiejącego sobie radzić człowieka.
      • net79 Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 12:56
        chybaa nie masz starszych dzieci, zobaczysz z czasem jak Ci się poglądy zmienią, zwłaszcza jak będziesz sama mamą dziewięciolatka, to naturalna zabawa i żadne wykorzystywanie siły i przewagismile i nie piszę tego złośliwie, wychowując pierwsze dziecko myślałam, że wszystkie rozumy pozjadałam i te starsze dzieci to takie jakieś.... phi;P teraz mam spektrum, sama z siebie się śmieję, ograniczanie kontaktów to zły pomysł, bo dla Twojego malucha to świetna nauka i treningsmile nauczy się radzić ze starszymi i z zaskakującymi sytuacjami, zwłaszcza, że kuzyn nie robi mu krzywdy po prostu bawi się z nim jak potrafismile a nauka dobrego, kontrolowanego upadania i nie robienia z upadku wielkiego halo, to podstawa do prawidłowego chodu i zachowania bezpieczeństwa dzieckasmile tak samo nauka samodzielnego podnoszenia, gdybyś przypadkowo była jedną z tych Mam , które podbiegają krzycząc ojej i podnoszą biedne maleństwo, zamiast pozwolić mu się swobodnie ogarnąc (nie mówię, że tak jest). Baaaa, upadanie na pampka to może być nawet niezła zabawasmile relacje na poziomie kuzynostwa tez są bardzo ważne... nie wiem, może opisywany chłopczyk nie ma młodszego rodzeństwa i doświadczenia, może pomożesz mu, podpowiadając jakie zabawy mały lubi, a może sama coś fajnego podpatrzysz do trenowania poczucia pewności w przestrzeni maluchasmile uważam, że kontrolowane wyzwania dla malców to świetny sposób, na to aby wychować małego spryciarza i na prawdę, nikt mu tyle energii i radochy nie dostarczy co inne dzieckosmile Rodzice wiadomo, zabawią, świat pokażą, będą sterem i oparciem, ale energia jest zdecydowanie inna i czasem zbyt rozważna, gdzie tu element zaskoczeniawink Gdyby dziecko było agresywne, i jego zachowania nie mieściły by się w normach, sama bym przeprowadziła zdecydowane szkolenie, ale w wymienionym przez Ciebie przypadku nie ma nic niewłaściwego, wystarczy dziecko poprowadzić, nie zakazując takiej zabawy, tylko może stopniując jej natężeniesmile dzieci , które chowa się pod tzw. kloszem, bądź rodziców nadwrażliwych, chronione przed wszelakimi " zagrożeniami" w rezultacie często są lękliwe, wycofane, histeryczne, żeby cieszyć się w pełni dzieciństwem, choć wiadomo, kontrolę zawsze mieć warto, ale mądrze , aby jak najlepiej wykorzystać ten jedyny i niepowtarzalny proces poznawczy wieku o-3smile
    • lelija05 Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 23.03.11, 10:26
      Wiem, że to nie pedagogiczne, ale czy nie można by tak po prostu powiedzieć młodemu, słuchaj koleś, jeszcze jeden taki numer i wyrwę ci głowę z płucami - lub coś w tym stylu.
      Skoro nie podoba ci się jego zachowanie względem swojego dziecka, to działaj.
      • forumowiczka.to.ja Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 23.03.11, 10:46
        lelija05 napisała:

        > Wiem, że to nie pedagogiczne, ale czy nie można by tak po prostu powiedzieć mło
        > demu, słuchaj koleś, jeszcze jeden taki numer i wyrwę ci głowę z płucami - lub
        > coś w tym stylu.

        Haha, no co Ty, aż taka schiza to nie jestem.
        • lelija05 Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 23.03.11, 10:52
          Ja też nie, wyobraziłam to sobie i na tym koniec smile
    • czarnaalineczka Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 23.03.11, 10:27
      > Co mogę zrobić, jak uchron
      > ić mojego przed zakompleksionym starszym, który kosztem malucha podbudowuje wła
      > sne ego?

      dobrze sie czujesz ? big_grin serio myslisz ze 9 latek odreagowuje kompleksy na twoim dziecku ? big_grin serio ?? big_grin

      to co opisalas to zwyczajne zabawy 9 latka .
      DLa 9 letniego chlopca 17 miesieczny kuzynek to polaczenie szczeniaka z kosmita tongue_out niby kuzyn ale jakis inny i niewiadomo co z tym robic . BAwi sie z nim tak jak potrafi i tyle .
      Naucz go jak sie bawi z maluchem , pewnie da sie znalesc zabawy ktore i jednemu i drugiemu beda odpowiadac .

      I nie histeryzuj tongue_out
      • izak31 Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 23.03.11, 10:42
        moja siostra odkąd pamietam sie nade mną znecała wiec podejrzewam,ze 9 -latek moze sie tak zachowywac z róznych pobudek.
        ostra rozmowa z dzieckiem i jego rodzicami a jak to nie pomoze to nie zostawianie go na wakacje u babci.
        • forumowiczka.to.ja Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 23.03.11, 10:52
          izak31 napisała:

          > moja siostra odkąd pamietam sie nade mną znecała wiec podejrzewam,ze 9 -latek m
          > oze sie tak zachowywac z róznych pobudek.

          No właśnie, mój brat miał sporo mniej niż 9 lat i miał takie pomysły względem mnie....od ośmieszania i wyszydzania się zaczęło, na rękoczynach kończąc. Chcę tego (szczególnie tego ośmieszania) mojemu dziecku oszczędzić. A widzę, że starszy lubi się z niego nabijać, nie, nie dobrotliwie "o jaki on słodziutki", tylko "zobacz jak on pokracznie chodzi", albo "cały się uświnił tą bułką, co on nie umie jeść?". I nie pomaga tłumaczenie, że on jest malutki, że się dopiero wszystkiego uczy, że dobrze gdyby ten starszy wprowadzał go w świat jako starszy brat.

          > ostra rozmowa z dzieckiem i jego rodzicami a jak to nie pomoze to nie zostawian
          > ie go na wakacje u babci.

          To musiałabym się z pracy zwolnić, ja albo mąż.....
          • majenkir Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 23.03.11, 19:42
            forumowiczka.to.ja napisała:
            > A widzę, że starszy lubi się z niego nabijać, nie, nie dobrotliwie "o jaki on słodziutki",



            To zes palnela big_grin! Slodziutki to on moze jest dla Ciebie, ale na pewno nie dla 9-letniego kuzyna.
            Chlopak po prostu stwierdza fakty: "pokracznie chodzi", "uswinil sie bulka". Wyluzuj...
            • moniowiec Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 12:29
              ale przecież w stosunku do 9latka to on chodzi pokracznie i skoro dzieciak sie pyta czy on jesc nie potrafi to widocznie tego nie wie. jako 9latka nie wiedzialam ze mam nawet ego, wiec z pewnością nie umiałam go zwiększać szydzeniem z siostry (ba, młodszej, tłukłysmy sie a co, jak każde normlne rodzeństwo)
              • forumowiczka.to.ja Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 12:47
                moniowiec napisała:

                > ale przecież w stosunku do 9latka to on chodzi pokracznie

                Ty jak miałaś 3 latka to nie umiałas pisać i czytać. W stosunku do 9 latka byłaś gamoniem. Czy to by 9-latka tłumaczyło z szydzenia z Ciebie?

                i skoro dzieciak sie pyta czy on jesc nie potrafi to widocznie tego nie wie.

                Tzn co, nie ma rozumu, podstawowych zdolności dedukcji? Skoro od roku ma powtarzane "uważaj, on jest jeszcze malutki, nie umie sam tego czy tamtego", to chyba po roku średnio inteligentny 5-latek załapie, nie mówiąc o 9 latku.

                jako 9latka nie wiedzialam ze mam nawet ego, wiec z pewnością nie umiałam go zwiększać szydzeniem z siostry (ba, młodszej, tłukłysmy sie a co, jak każde normlne rodzeństwo)

                Doprecyzuj, z pewnością nie miałaś świadomości, że podbudowujesz swoje ego. Zresztą nie posądzam Cię o to, nie znam Cię.

                >tłukłysmy sie a co, jak każde normlne rodzeństwo)

                A teraz mąż Cię leje? Jeśli masz `normalne małżeństwo`, to chyba tak....

                • net79 Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 13:04
                  A teraz mąż Cię leje? Jeśli masz `normalne małżeństwo`, to chyba tak....

                  yyy to było nie potrzebne i nieadekwatnesmile też uważam, że próby sił pomiędzy rodzeństwem sa naturalne, a kwestia, jak które to odbiera, to niestety kwestia siły harakteru i tu nasza kluczowa rola, aby te siłę budowaćsmile
                  • net79 Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 13:05
                    charakteru, coby na zjedzenie żywcem się nie narażać poprzez spontaniczne pisanie;P
                  • forumowiczka.to.ja Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 13:41
                    net79 napisała:

                    >też uważam, że próby sił pomiędzy rodzeństwem sa naturalne, a kwestia, jak które to odbiera, to niestety kwestia siły harakteru i tu nasza kluczowa rola, aby te siłę budowaćsmile

                    Ale wytłumacz mi, jak można próbować sił pomiędzy 2 dzieci z kilkuletnią różnicą wieku (nawet 2-3 letnią)? Jak można pozwalać na takie klasyczne napie...lanki pomiędzy dziećmi widząc brak szans jednego i fizyczną przewagę drugiego? Jak wytłumaczyć dziecku, które ciągle przegrywa, że nie jest gorsze? Skoro powiem, że bicie nie jest dobrą wyrocznią, to do jasnej anielki, po co pozwalam na to żeby starszy lał młodszego?
                    Te przyzwolenia rodziców na "normalne" bójki między rodzeństwem uważam za chore!
                    • net79 Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 13:57
                      nie, nie, nie mówiłam o przyzwoleniu, mówiłam o zachowaniu, jest ono naturalne dla rodzeństwa, faz rozwojowych dzieci, teraz kwestia, jakie są powody bójek... i jaki jest ich przebieg... mój 9-cio latek z moją sześciolatką codziennie niemalże rekompensują sobie w ten sposób brak kontaktu fizycznego, gdyż tulenie dla 9 letniego chłopca to już obciach, a potrzeba ruchu jest ogromna i spalanie energii. Córa z kolei wie, że ma szanse na sporadyczne tulenie, więc jest to jej sposób na kontakt, my monitorujemy jeśli trzeba, upominamy, , rozdzielamy, tłumaczymy... a oni apiać od nowasmile i mają przy tym uśmiechnięte michy... zdarza się, że komuś staje się krzywda zazwyczaj niewielka, ale zawsze przez przypadek nie celowo... wręcz młodsza córa kiedy tłumaczę, że to dziewczę i w dodatku szczupłe a do tego jeszcze młodsze... mówi mi: "mamo, ale my się nie bijemy, tylko tańczymy, a po za tym ja to lubię" ... co nie ukrywam wzbudziło u mnie uśmiech i satysfakcję, choć oczywiście nie jest tak, że podchodzę lajtowo i się nie denerwuję, denerwuję, a jakże, ale póki wiem, że się kochają i nie robią sobie krzywdy celowo, nie widzę w tym patologii... kiedyś w jednym z tych programów wychowawczych typu super niania, czy inne jakieś... trafiłam.. rodzice zgłosili problem bójek wśród dwóch braciszków, starszy był wiecznie strofowany... zostało to tak podsumowane, ale przeciecz nikomu nie dzieje się krzywda, tak właśnie wygląda zabawa i zdrowy kontakt między rodzeństwem o ile potrafią inne rzeczy również robić wspólnie...tylesmile
                      • forumowiczka.to.ja Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 14:07
                        Tak, zabawa w przepychanki, zrzucanie się z łózka, ganianie z zza mocnym klepaniem i takie tam - ok. Ty piszesz o takich zabawach kontaktowych, które u dzieciaków są normalne, nikt nikomu nie robi krzywdy, cieszą się, piszczą i krzyczą - Twoje dzieci normalnie się bawią.
                        Ja piszę o tym, że są dzieci, które się tłuką, starszy siada na młodszym i go leje, a rodzice nie ingerują "do pierwszej krwi" bo to przeciez chłopaki, życia się muszą nauczyć. Pisze o jawnym wykorzystywaniu siły, gdy np młodszy chce jakąś rzecz, a starszy trzyma ją w górze bo wie, że młodszy jest za niski i nie sięgnie. Tutaj już dwie osoby wspominały, że się tłukły między sobą, nie o tym że się jak Twoje dzieci, wygłupiały i pasowało to obojgu stronom.
                        • net79 Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 14:16
                          Rozumiem, również nie pochwalam, często przyczyną jest to, iż jedno dziecię jest na piedestale, drugie wiecznie o uznanie musi zabiegać, bądź złe wzorce w domu.... Tez nie pochwalam, odnosiłam się cały czas do opisywanej w pierwszym poście przez Ciebie sytuacji między kuzynostwemwink Nie jest tak, że Cię nie rozumiem, bo też do tej pory od zawsze dzieci mogą gdzieś czuć wzrok na swoich plecach... i mimo, że koledzy przebiegają przez ulicę, oni spróbowali raz i wiedzę, ze jest to na razie nie do ukrycie, i zawsze, zawsze przechodzą przez przejście idąc do szkoły, choć maja na wprost naszej klatki niezły skrót.... no ale cóż na wprost od okna teżsmile
                          ale nie odbiegając od tematu znam jeszcze jedne przypadek, bracia, starszy właśnie wiecznie strofowany, bo młody zaraz beczy przy przepychankach... hmmmm
                          poobserwowałam i zauważyłam że jest 50/50 , młodszy często zaczepia starszego, prowokuje, nic wielkiego mu się nie dzieje i drze się w niebogłosy np z kuchni, po czym ma dziką satysfakcję, bo starszy dostaje klasyczne zjeby....starszy zawsze jest ten bardziej rozbrykany, młodszy bardziej ułożony i nic tego nie zmieni po zaszufladkowaniu, nie ma sensu dla starszego zmiana strategii, bo ona nic nie dajesmile
                          • moniowiec Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 16:00
                            ja tu nie mówię, ze tylko ja, jako starsza waliłam siostre czym popadnie - chodziło mi własnie o próbe sił bardziej. ja dostalam drzwiami, ja rzucilam na łożko, ale ogolnie i tak zawsze sie dogadałyśmy w końcu. jakoś mało które dzieci chodzą ze sobą jak papużki nierozłączki. net79 nma tez racje - czesto to mlodsze, ze wzgledu na brak sily fizycznej udaje ofiare i starsze dostaje z to ze nie jest madrzejsze i nie ustąpi młodszemu (jakby to sens mialo wielki...)
                        • po-trafie Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 17:03
                          Mysle ze jestes mooocno przewrazliwiona.
                          Z tego co pamietam bialm sie z siostra cale dziecinstwa, a jest miedzy nami 3 lata roznicy. I nie tak, ze biegac i piszczec (bo to tez), ale silowo i dosc ciezko. Do pierwszej krwi wlasnie.
                          Bylam starsza i zawsze mialam hamulec tego na ile mloda mozna wychowac a na ile to by byla przesada, nikt nie jest glupi nie polamie rodzenstwu rak ani nie pozabija.
                          Nieraz mloda byla na wierzchu bo np wskakiwala mi na plecy. Inna sprawa ze furiacko podchodzila do sprawy i nie przejmowala sie tym, ze ja tez nie jestem niezniszczalna. Zdarzalo mi sie oberwac ziemniakem, albo kijem narciarskim, albo miec wjechane kolanami na plecy, albo byc podrapana, siostrze zdarzylo sie przeleciec z rozpedu przez szklana szybe w drzwiach, albo przesiedziec 2h na balkonie bo ja tam zamknelam majac dosc. Ba. ona mi raz brwi ogolila uncertain

                          Zadna z nas nie czula sie dreczona bardziej niz druga, ja bylam starsza, ona zlosliwsza wink Kazda przy okazji nauczyla sie sporej bojowosci, sprawy wspominamy z sentymentem, a wsrod znajomych daza takie same historie o ich dorastaniu.
                          Moze twoj brat mial zapedy sadystyczne, ale to nie znaczy ze kazdy konflikt fizyczny czy rozwiazywanie spraw fizycznie miedzy rodzenstwem, nawet z roznica wieku, jest dramatem.
                • doniec83 Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 14:10
                  > Ty jak miałaś 3 latka to nie umiałas pisać i czytać. W stosunku do 9 latka była
                  > ś gamoniem. Czy to by 9-latka tłumaczyło z szydzenia z Ciebie?

                  Ty jak rozumiem w wieku 9 lat doktorat pisalas. Az dziw bierze, ze 9 latki jeszcze dowodow osobistych nie dostaja, bo z twoich postow wynika, ze chyba juz powinny.

                  Tzn co, nie ma rozumu, podstawowych zdolności dedukcji? Skoro od roku ma powtar
                  > zane "uważaj, on jest jeszcze malutki, nie umie sam tego czy tamtego", to chyba
                  > po roku średnio inteligentny 5-latek załapie, nie mówiąc o 9 latku.

                  Zakladam, ze ty bylas malym detektywem, mistrzem dedukcji. Szkoda, ze teraz takim mistrzem dedukcji nie jestes i nie wpadlas na to, ze mozna pokazalac malemu jak sie moze bawic z malym dzieckiem.

                  > Doprecyzuj, z pewnością nie miałaś świadomości, że podbudowujesz swoje ego. Zre
                  > sztą nie posądzam Cię o to, nie znam Cię.

                  To starsi podbudowuja swoje ego piszac bzdury na forach, a pozniej burzac sie gdy wiekszosc formumowiczow wytyka im bledy.

                  > A teraz mąż Cię leje? Jeśli masz `normalne małżeństwo`, to chyba tak....

                  Z mlodszym bratem te sie lalismy, nic niezwyklego w tym nie widze, a O DZIWO(w twoim przekonaniu) zony i corci nie bije.

                  Histeryzujesz i tyle. Naucz kuzyna jak moze, a jak nie moze sie bawic z twoim dzieckiem. Co jest niewskazane i czemu. Porozmawiaj z mama kuzyna i powiedz co cie martwi. Jesli zrobisz to w kulturalny i odpowiedni sposob nie powinno byc problemu. Z babcia tez mozesz, jesli kuzyn lubi babcie to sie jej poslucha.
      • forumowiczka.to.ja Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 23.03.11, 10:49
        czarnaalineczka napisała:

        dobrze sie czujesz ? big_grin

        trochę kaszlę....

        serio myslisz ze 9 latek odreagowuje kompleksy na twoim dziecku ? big_grin serio ?? big_grin

        No serio, serio tak myślę. Ale to może dlatego, że znam jego sytuację, on naprawdę ma schizy, poza tym jest cwany i kuty na 4 łapy. I ma ogromne kompleksy, nawet jak na takiego małego człowieka.

        > I nie histeryzuj tongue_out

        wiśta wio, łatwo powiedzieć
    • xxx-25 Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 23.03.11, 10:40
      Przesadzasz, a nie łatwiej zorganizować spotkanie i pokazać starszemu jak się może z takim maluchem bawić? Może po prostu on nie wie. To co opisałaś to swego rodzaju zabawa i nikomu krzywda się nie dzieje. Opowiedz starszemu, że jest większy i odpowiedzialny za mniejszego, że powinien mu opowiadać że tam jest drzewo, pokazać jak wygląda trawa. Dzieciaki w wieku 9lat są kumate i lubią być swego rodzaju przewodnikiem, czują się wtedy ważne i dorosłe, a Twój mały tylko na tym zyska.
      • mx3_sp Re: 23.03.11, 10:51
        za paręmiesięcy na plac zabaw będziesz zabierać ze sobą bazukę-tam to dopiero popychają, ustawiają i pokazują swoją przwagę. Komuś odbija, nie kuzynowi...
        • forumowiczka.to.ja Re: 23.03.11, 10:55
          Słuchaj, w gronie rówieśników (czyli równych sobie!) to niech się w tej piaskownicy czy na placu zabaw tłuką i przepychają, to jest uspołecznianie i nie zamierzam w to ingerować. Zresztą podobne historie bywają jak przychodzą do nas znajomi z rówieśnikami mojego, nie wtrącamy się, bawią się, zabierają sobie, całują się i klepią po pysiach, albo uciekają do mamy big_grin
          Co innego to duża przewaga starszego, którą ewidentnie wykorzystuje.
          • prigi Re: 23.03.11, 11:24
            muszę niestety ciebie uswiadomić, że w piaskownicy czy na zjeżdżalni dzieci są w bardzo różnym wiekuwink
            wiem, że chcesz uchronić swoje dziecko od stresu, upadku itp, ale obawiam się, że robisz mu niedźwiedzią przysługę-on musi po mału nauczyć się radzić sam, skoro nie płacze bo ktoś mu zastąpił drogę, to czemu ty w to ingerujesz.
            skutkiem takiego zachowania może być
            a) niechęć kuzyna do twojego syna
            b) histeryczne akcje syna na każdą niedogodność, która go spotka w ciągu najbliższych kilku lat, a na pewno kilku najbliższych miesięcy

            a te teksty 9 latka, to nie jest nic nadzwyczajnego w tym wieku-to nie jest nabijanie się z kuzyna, tylko taka specyficzna dla tego wieku forma wypowiedzi wink
          • marychna31 Re: 23.03.11, 11:31
            > Słuchaj, w gronie rówieśników (czyli równych sobie!) to niech się w tej piaskow
            > nicy czy na placu zabaw tłuką i przepychają, to jest uspołecznianie i nie zamie
            > rzam w to ingerować.
            TO NIE JEST ŻADNE USPOŁECZNIANIE- tylko dziczenie! Nie wychowywanie a hodowanie. W tym wieku dziecko nie wie jak się zachować, nie umie prawidłowo reagować dlatego nie wolno go pozostawiać samemu sobie bo niczego się nie nauczy! Przy tak małym dziecku musisz być na odległość 10 cm , żeby komentować każda sytuacje i pokazywać jak należy się w danej sytuacji zachować- jak będzie miał 3, 4 lata to możesz na chwilę (!) pozostawiać go w danej sytuacji samego, żeby sprawdzić czego się nauczył a co jeszcze wymaga korekty (tego będzie zdecydowanie więcej).

            Tak małe dziecko wymaga NIEUSTANNEGO komentarza co wolno a co nie wolno, co jest dobre a co złe bo dziecko sie z ta wiedza nie rodzi tylko musi się jej nauczyć ale żeby się jej nauczyć to konieczna jest nieustanna obecność, kontrola i korygowanie rodzica. W tym wieku to praktycznie komentarza wymaga KAŻDY RUCH dziecka. To się właśnie nazywa wychowanie.

            To samo dotyczy sytuacji gdy synek jest z kuzynem- to ty masz być bliżej synka niż kuzyn, to ty masz uczyć i pokazywać obojgu dzieciom jak mają się do siebie odnosić, na co mogą a na co nie mogą sobie pozwolić. NIe ograniczaj mu kontaktów bo w ten sposób niczego żadne się nie nauczy- wręcz doprowadzaj do tego, żeby były jak najczęstsze tylko nie stój biernie ale ucz obu jak mają się do siebie odnosić.
            • czarnaalineczka Re: 23.03.11, 11:59
              a potem KONIECZNIE jechac z dzieciatkiem na studia
              i chodzic do dziekana bo przeciez takie malenstwo sobie samo nie poradzi
              i bron boze do akademika bo tam dzicz !!!
              • mrarm Re: 30.03.11, 12:41
                Ależ przedmówczyni ma rację. Dziecko należy wychowywać, a nie zostawiać to tzw. ulicy. Każde wydarzenie tego typu które dziecko zaobserwuje trzeba skomentować - to rodzic ma być autorytetem i pomocą, a nie dziecko ma sobie samo radzić.
            • a.nancy Re: 30.03.11, 14:27
              > Tak małe dziecko wymaga NIEUSTANNEGO komentarza co wolno a co nie wolno, co jes
              > t dobre a co złe bo dziecko sie z ta wiedza nie rodzi tylko musi się jej nauczy
              > ć ale żeby się jej nauczyć to konieczna jest nieustanna obecność, kontrola i ko
              > rygowanie rodzica. W tym wieku to praktycznie komentarza wymaga KAŻDY RUCH dzie
              > cka. To się właśnie nazywa wychowanie

              zmrozilo mnie. serio, jestem przerazona ze mozna tak myslec.
          • anorektycznazdzira Re: 31.03.11, 07:37
            > Słuchaj, w gronie rówieśników (czyli równych sobie!) to niech się w tej piaskow
            > nicy czy na placu zabaw tłuką i przepychają, to jest uspołecznianie i nie zamie
            > rzam w to ingerować.

            Tratatata, gadasz, bo nie byłaś. Idziesz do piaskownicy z niespełna 2-latkiem, a tam- rówieśnicy: cztery 5-latki, roznoszą plac zabaw. 4-latek na rowerze rozjeżdża ludzi, bo się uczy bez kółek, 3-latek z buntem: na wszystkich sypie piachem, na ciebie i niuniusia też, ma w dupie, że niuniuś ma oczka. Kilka dwulatków chodzi i wszystkim wszystko zabiera, przy okazji popycha- w szczegółach każdy jest o kilka kilogramów cięższy od niuniusia, bo jest w istocie prawie o połowę starszy. Dziewczynka 3,5 letnia co jakiś czas podchodzi do niuniusia i mówi "a wiesz, że jutro zabierze cię czarownica i zje?".
            Życzę miłej zabawy.
            • forumowiczka.to.ja Re: 31.03.11, 09:40
              anorektycznazdzira napisała:

              > Tratatata, gadasz, bo nie byłaś.

              A skąd wiesz, że nie byłam? Byłam i to nie raz, nie ze swoim, ale jak byłam w ciąży to chodziłam bardzo często z koleżanką i jej dzieckiem na place zabaw.

              Idziesz do piaskownicy z niespełna 2-latkiem, a tam- rówieśnicy: cztery 5-latki, roznoszą plac zabaw. 4-latek na rowerze rozjeżdża ludzi, bo się uczy bez kółek, 3-latek z buntem: na wszystkich sypie piachem, na ciebie i niuniusia też, ma w dupie, że niuniuś ma oczka. Kilka dwulatków chodzi i wszystkim wszystko zabiera, przy okazji popycha- w szczegółach każdy
              > jest o kilka kilogramów cięższy od niuniusia, bo jest w istocie prawie o połowę
              > starszy. Dziewczynka 3,5 letnia co jakiś czas podchodzi do niuniusia i mówi "a
              > wiesz, że jutro zabierze cię czarownica i zje?".
              > Życzę miłej zabawy.

              Trochę Cię widzę poniosła fantazja. Nie wiem, czy Ty masz jeden plac zabaw w powiecie, na który schodzą się wszystkie dzieci z okolicy, u mnie w każdym razie placów zabaw jest co chwila inny, więc na żadnym nie ma skupisk. To po pierwsze. Po drugie u nas są place zabaw ogrodzone, na których fizycznie nie ma miejsca, żeby ktoś jeździł rowerem. Po trzecie nigdy nie wiesz, czy moje dziecko nie sypnie Twojemu w oczy, wówczas też będę reagować. Po czwarte nie mówię na moje dziecko niuniuś....
      • mrarm Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 12:39
        Lepiej powiedzieć mu, że jest odpowiedzialny, i jeżeli przy nim dziecku stanie się jakaś krzywda, to on za to będzie częściowo odpowiadał, bo jest starszy i ma obowiązek chronić słabszych. To będzie wychowawcze. A jeżeli stanie się coś złego małemu z jego winy, to będzie bardzo źle, i poniesie bardzo surowe konsekwencje (można mu opisać hipotetyczną sytuacje, że np. przez przypadek nawet robi młodemu krzywdę, i za 5 lat dochodzi do niego co zrobił - np. uczynił go kaleką, i musi z tym żyć do końca życia). Obrazowe?
    • kota_marcowa Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 23.03.11, 11:06
      A nikt z was nie pomyślał, że on się naprawdę może znęcać nad młodszym? Mam 7 lat starszą kuzynkę, która gdy byłyśmy w czasie wakacji pod opieką babci pastwiła się nade mną na różne sposoby, zwłaszcza gdy dorośli nie widzieli. Najprawdopodobniej robiła to z zazdrości, bo do tej pory miała u babci monopol na uczucia, a potem pojawił się intruz. Dziewięcioletnie dzici potrafią byc zaskakująco okrutne, zwłaszcza, że w sytuacji autorki rodzice jednego i drugiego nie pałają do siebie sympatią, więc pewnie wynosi z domu dodatkową niechęc do kuzyna.

      Ja na twoim miejscu pogadałabym z teściową. W końcu to ona będzie sprawować nad dziećmi opiekę i od jej podejścia dużo zależy.
      • izak31 Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 23.03.11, 11:20
        a nie moze byc ten sam sposob opieki co w ciagu roku? Poza tym są dyzurne złobki, kluby malucha...ostatecznosc opiekunka
      • dorry Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 23.03.11, 11:55
        kota_marcowa napisała:
        > Najprawdopodobniej robiła to z zazdrości, bo do tej pory miała u babci monopol na uczucia, a potem pojawił się intruz.

        W przypadku tego 9-latka też prawdopodobnie o to chodzi.Tego, jak powinien odnosić się do malucha, powinna nauczyć go matka, ewentualnie babcia, bo to o ich uwagę on zabiega. Jeśli tego nie zrobią, to pozostaje separacja.
      • 3-mamuska A ja rozumiem 23.03.11, 19:12
        Mojej siostry syn tez tak robi taka sama roznica wieku,miedzy moim najmlodszym a nim.
        Zaczal takie dzikie zabawy juz z moja corka, podnosil ja ,chodz nie mial na tyle sily i sie przewracali razem,i ona walila glowa o podloge.
        Straszyl ja wyskakiwal za rogu a mloda sie darla,a jego to bawilo.Jak przychodzil to bawil sie bramka zabezpieczajaca schody i nie raz zostawial ja otwarta.
        Moja siostra tez uwazala ze sie go czepiam no bo on chce sie bawic.
        Dopiero jak mloda spala ze schodow z kilku stopni to otwarly jej sie oczy.

        Macie racje ze takie dzieciaki nie wiedza jak sie bawic,i robia krzywde.
        Ktoregos razu do mojej siostry przyszla kolezanka z corka okolo 1,5 roku i mlody ubral maske taka straszna obrzydiwa,i wyskoczyl do mlodej, mala malo na zawal nie zeszla, kolezanka sie obrazila i poszla, no i moja siostra przjrzala na oczy ze jej synalek to nie tylko taki malusze i ze potrafi zrobic krzywde innym dzieciom.
        Jak mlody sie urodzil mial 3 tygodnie ,to poszlismy na wigilje do siostry i jej chlopak walnal z lokcia mojego synka w glowe ,bo sie wygupial i popisywa. Siostra dala mu do wiwatu ,od tamtej pory nie mam zadnych oporow zeby ich rozdzielac. Poprostu zabieram synka jak on go chce brac na rece lub wprowadza swoje dzikie zabawy w zycie.
    • iwoniaw "Normalne zabawy 9-latka"??? 23.03.11, 11:20
      To ja chyba z inną definicją normalności żyję, bo dla mnie 9-latek prześladujący w ten sposób kilkunastomiesięczniaka w ramach zabawy jest albo złośliwym sadystą, albo jednostką upośledzoną umysłowo. W ten sposób zaczepiać i "zachęcać" do zabawy to mógłby malucha jakiś mało elokwentny 3-latek, choć już taki, co się wysłowić umie, zrobiłby to inaczej.

      Nie dziwię się, że ograniczasz kontakt. Ograniczałabym nadal. Nie masz możliwości zapewnienia opieki dziecku na lato z dala od kuzyna?
      • forumowiczka.to.ja Re: "Normalne zabawy 9-latka"??? 23.03.11, 11:29
        iwoniaw napisała:

        > Nie dziwię się, że ograniczasz kontakt. Ograniczałabym nadal. Nie masz możliwoś
        > ci zapewnienia opieki dziecku na lato z dala od kuzyna?
        >
        Właśnie nie mam. To znaczy, jak zaobserwuję jeszcze jakieś sygnały, a nie zauważę żadnej reakcji ani ze strony matki, ani babci, to będę musiała znaleźć rozwiązanie.
        Od września idzie do żłobka, więc kłopotu nie ma. Tylko te wakacje....
        • kota_marcowa Re: "Normalne zabawy 9-latka"??? 23.03.11, 11:41
          > Właśnie nie mam. To znaczy, jak zaobserwuję jeszcze jakieś sygnały, a nie zauwa
          > żę żadnej reakcji ani ze strony matki, ani babci, to będę musiała znaleźć rozwi
          > ązanie.
          Dużo zależy od teściowej, czy widzi zachowanie starszego i próbuje jakos reagować, czy uważa, że nic się nie dzieje. Pogadaj z nią, wybadaj jej podejście do tematu.
          • forumowiczka.to.ja Re: "Normalne zabawy 9-latka"??? 23.03.11, 12:06
            kota_marcowa napisała:

            > Dużo zależy od teściowej, czy widzi zachowanie starszego i próbuje jakos reagow
            > ać, czy uważa, że nic się nie dzieje. Pogadaj z nią, wybadaj jej podejście do t
            > ematu.

            Rozmawiałam z teściową już kilka razy. Nie mówię wprost co sądzę o zachowaniu starszego, staram się bardzo dyplomatycznie dotykać tematu, bo teściowa prawie wychowała starszego, więc jest bardzo na jego punkcie wyczulona. Ona wie, że jego zachowania są jakie są, ale absolutnie nie dopuszcza myśli, że on mógłby mojemu zrobić krzywdę. Ona strasznie go broni, co niestety nie pomaga, bo nie prowadzi ze mną dialogu co możemy zrobić, tylko okopała się na pozycji obrończyni i koniec.
      • analist73 Re: "Normalne zabawy 9-latka"??? 23.03.11, 11:41
        Nawet 3-latek, który nie mówi, potrafi się "zaopiekować" młodszym dzieckiem, bez takich głupich zaczepek. Jeżeli rozmowy nic nie dają, też dążyłabym do ograniczenia kontaktu z kuzynem.
      • krokre Re: "Normalne zabawy 9-latka"??? 23.03.11, 12:23
        iwoniaw napisała:

        > To ja chyba z inną definicją normalności żyję, bo dla mnie 9-latek prześladując
        > y w ten sposób kilkunastomiesięczniaka w ramach zabawy jest albo złośliwym sady
        > stą, albo jednostką upośledzoną umysłowo. W ten sposób zaczepiać i "zachęcać" d
        > o zabawy to mógłby malucha jakiś mało elokwentny 3-latek, choć już taki, co się
        > wysłowić umie, zrobiłby to inaczej.
        >
        > Nie dziwię się, że ograniczasz kontakt. Ograniczałabym nadal. Nie masz możliwoś
        > ci zapewnienia opieki dziecku na lato z dala od kuzyna?
        >

        Popieram w 100%. Tak bawia sie 3-4 latka ale na Boga nie 9 latek no chyba że jest uposledzony umysłowo (bez urazy). Mój prawie 5 latek ma więcej oleju w głowie. Syn ma siostre 8 mies i wie co i jak wolno mu sie z nią bawic i bez problemu zostawiam ich sam na sam w pokoju bez obawy że mój prawie 5 latek coś jej zrobi.
        Współczuję ci bardzo. Porozmawiałabym z teściową i poprosiłabym aby zwróciła większą uwagę jak synek będzie się bawił z kuzynem. Rozumiem że rozmowa z 9 latkiem "spaliła na panewce" że nic do niego nie dotarło, no cóż wyjścia nie masz musisz to przetrwać ale na pocieszenie powiem że do wakacji Twoje dziecko będzie o kilka miesięcy starsze i sprawniejsze w chodzeniu więc kto wie może młody starszego pogoniwink Głowa do góry
    • swinka-morska Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 23.03.11, 11:53
      Do mojej 1,5 rocznej córki próbował w podobny sposób startować 11-letni syn naszych bardzo bliskich znajomych - podciął jej nogę, próbował szarpnąć za głowę.
      Do akcji wkroczył mój mąż - przystopował i objechał gnojka równo.
      Znajomi bardzo się zdziwili (chyba zakładali, że fatalne zachowanie ich syna nikomu nie przeszkadza).
      Chłopak wiedział, że nie może się już do małej dotknąć i przestawił się na agresję słowną (przy bardzo anemicznych reakcjach rodziców).
      Naprawdę ucieszyliśmy się kiedy to spotkanie już się skończyło.
      Minęło sporo czasu i "dziwnym trafem" nie widzieliśmy się od tamtego zdarzenia.
      Jeśli stracimy znajomych będę żałować, ale trudno - priorytety mam ustawione jednoznacznie.
    • lacitadelle Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 23.03.11, 12:10
      abstrahując od Twojego przykładu (który jak widać można różnie ocenić), to uważam, że na sytuacje, w których starsze dziecko zachowuje się źle wobec młodszego powinni reagować przede wszystkim rodzice starszego, reagować od razu i bardzo stanowczo - starsze dziecko musi wiedzieć, że młodsze to nie zabawka, że ma swoje uczucia, które łatwo urazić i że jest słabsze, więc trzeba się nim opiekować, a jeżeli bawić z nim - to ostrożnie. Dziecko może być nieświadome tego, jak łatwo słabszemu zrobić krzywdę i trzeba mu to tłumaczyć. Tylko że to trzeba robić od początku - wtedy są szanse powodzenia, 9 lat to moim zdaniem zdecydowanie za późno.

      My tak tłumaczyliśmy i zawsze reagowaliśmy, kiedy nasz syn bawił się nieostrożnie z młodszymi i mogę powiedzieć, że póki co jest dla nich świetnym towarzyszem zabaw, wykazuje uczucia opiekuńcze, a nie próbuje skrzywdzić, wyśmiać czy zrobić przykrość (tylko, że on ma trzy lata).

      I teraz tak - myślę, że jeżeli rodzice od początku nie nauczyli dziecka właściwego podejścia do słabszych, to marne są szanse na to, że w opisanym przypadku wspólne wakacje będą udane - nawet jeżeli zarówno babcia, jak i rodzice nagle zaczną reagować, to 9latek może jeszcze bardziej chcieć postawić na swoim i po prostu dowalić maluszkowi, jak nikogo nie będzie w pobliżu. To już jest wiek, kiedy on doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co robi (a nie jak tu niektóre napisały, że biedaczkowi trzeba pokazać, bo on nie wie, że małemu dziecku może zrobić krzywdę). Jeżeli więc oceniasz, że ten chłopak rzeczywiście może być zagrożeniem dla Twojego syna, to ja bym na wspólne wakacje nie pozwoliła, chyba, że babcia zobowiąże się do tego, że nigdy ich samych nie zostawi i będzie to w ogóle fizycznie możliwe do realizacji.
    • asientos Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 23.03.11, 18:53
      róznica między mna a moim bratem to 9 lat, z radością i łezka rzewnąprzypominam sobie, jak go przywiązywałam do kaloryfera, żeby za mnąnie chodził. Byłam, owszem, strofowana, ale nikt nie twierdził że jestem "zakompleksionym starszym, który kosztem malucha podbudowuje własne ego" - chocią zmuszę ich zapytać big_grin
      A może zwracasz na młodego uwagę tylko wtedy jak dokucza Dzidziusiowi ?
      • forumowiczka.to.ja Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 24.03.11, 09:08
        asientos napisała:

        > róznica między mna a moim bratem to 9 lat, z radością i łezka rzewnąprzypominam
        > sobie, jak go przywiązywałam do kaloryfera, żeby za mnąnie chodził.

        Rzeczywiście, masz się czym chwalić. Spytaj brata czy z taką samą rzewnością wspomina te twoje "zabawy".....żałosne.

        Byłam, owszem, strofowana,

        Widać za mało i nieskutecznie, skoro takie "zabawy" do dzisiaj wspominasz jako coś fajnego a nie jak zwykły sadyzm silniejszego nad słabszym.

        > A może zwracasz na młodego uwagę tylko wtedy jak dokucza Dzidziusiowi ?

        Młody jest dość specyficznym przypadkiem, mrukiem, którego jak zapytasz o cokolwiek to odpowiada tylko: dobrze, tak, nie. Ciężko zwracać na niego uwagę w ogóle, skoro on nawet obiad je osobno w pokoju, nie z wszystkimi przy stole.
        Ale to już raczej kolejny błąd wychowawczy niż wina dziecka.
        • po-trafie Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 17:07
          to nie jest zalosne, to samo robilysmy z siostra. to samo robilo kuzynostwo, wszyscy wspominamy z lezka w oku (a jest tak ze kazdy byl przez kogos z jakiejs okazji przywiazny conajmniej raz z rekordem rzedu 2h, bez zadnej ksiazki), bez pretensji.
          Sadyzmem byloby okladanie kogos ta skakanka. Przywiazac tak, zeby nie bolalo i nie obcieralo, ale zeby siedzial w miejscu, to calkiem wysoki humanitaryzm wink
        • ap_u Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 19:22
          > Widać za mało i nieskutecznie, skoro takie "zabawy" do dzisiaj wspominasz jako
          > coś fajnego a nie jak zwykły sadyzm silniejszego nad słabszym.


          Ja tam "sadyzm", którego doznałam za sprawa starszego rodzeństwa wspominam z uśmiechem big_grin Swoją drogą, chyba w każdej rodzinie, gdzie jest więcej niż jedno dziecko znajdzie się mały "sadysta";>
        • asientos Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 19:38
          ale ze mnie patologia, nie? big_grin
          Tak - mój brat też wspomina rzewnie chwile sam na sam z kaloryferem. Przepychaliśmy sie jak małe szczeniaki, nikt sie nie skarżył. Ale jestem sadystką!
          Daj spokój.
          Wiele kobiet powinno sobie kupić koszulkę z napisem "Łapy precz od mojego Maleństwa" albo (ale tu już nie piję do Ciebie) - "Z drogi, k..., jestem Matką!!!"
          • forumowiczka.to.ja Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 31.03.11, 09:43
            asientos napisała:

            > ale ze mnie patologia, nie? big_grin

            Nie chciałam nikogo obrazić. Po prostu jakakolwiek przemoc jest moją słabą stroną, no po prostu nie potrafię przejść obojętnie. Nawet wobec takiej w rodzeństwie.

            > Tak - mój brat też wspomina rzewnie chwile sam na sam z kaloryferem. Przepychal
            > iśmy sie jak małe szczeniaki, nikt sie nie skarżył. Ale jestem sadystką!
            > Daj spokój.


            Dobra, dobra. Wiem o co chodzi....Wszyscy to przeżyliśmy, ale ja tego nie akceptuję, nie wspominam z łezką w oku. Postarajcie się to też zrozumieć, że nie każdemu odpowiadało w dzieciństwie wiecznie bycie kozłem ofiarnym bo słabszym.
    • basia8.93 Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 11:58
      może powinnaś reagować wcześniej (Maciusiu, nie zasłaniaj Piotrusiowi oczu, bo jeszcze nie stoi pewnie na nóżkach i może się przewrócić"- stawiasz granice, "też nie chciałbyś, żeby starszy chłopiec Ci dokuczał" - odwołujesz się do jego uczuć, wersja lekko złośliwa:
      'jak będzie miał 9 lat, to też będzie to potrafił",) i pokaż siostrzeńcowi, że może być ważny i opiekuńczy ("nauczysz Piotrusia budować wieżę z klocków? tak ładnie to robisz", "widzisz, patrzy na Ciebie i się uczy, pewnie myśli, że fajnie mieć takiego dzielnego starszego brata"..) Powodzenia
    • mallinka86 Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 12:02
      Ja mam identyczną sytuację! Mam dwuletnią córeczkę i u siebie w domu opiekuję się 3 letnim chłopcem. Często ją popycha,przygniata, wyrywa zabawki,które minutę temu leżały bezpańskie na podłodze. Wszystko jest "jego", często próbuje wyegzekwować to siłą. Moje córka często daje mu do zrozumienia,że sobie tego nie życzy,płacze,a on z uśmiechem dalej woje. Oczywiście reaguję,tłumaczę, on obiecuje,że już tego nie zrobi,po czym po 15 minutach sytuacja się powtarza. Nie wiem,jak go tego oduczyć, czy karać,czy nadal konsekwentnie tłumaczyć-choć efekty żadne. I jeszcze to,ze robi jej krzywdę z uśmiechem...
      • moniowiec Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 12:46
        tak sobie to wszystko poczytalam i pytanie: czy 9latek ma do czynienia z malymi dziecmi (nie wiem, w domu, u znajomych innych, jakis kuzynów)? czy też sie tak zachowuje? jeśli tak to niestety wina super wychowania - rodziców i babci! moje, 3letnie, mimo iż ma diabła za skórą, nauczylo sie w złobku (czyli wlasnie przez kontakt z młodszymi od siebie bo w grupie obecnie są też 5miesieczne dzieci), że maluchów się nie straszy, nie bije, nie przewraca, przynosi im zabawki, nawet woła ciocie jak płacze. czyli skoro 3latka można nauczyć przykłądem to i tego rozrabiakę. mozesz albo próbować być przy dzieciach jak jestescie razem i uczyc albo odseparować skoro tak cię to boli. czy twoje dziecko mocno to przezywa, płącze, czy raczej zauważasz zdziwienie? bo jesli to drugie to zwracalabym uwage tylko 9latkowi bo twoje sobie jednak radzi. no i twoje dziecko też musi się rpzyzwyczaić że istnieje dzicz - czy teraz czy później...
        • forumowiczka.to.ja Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 12:52
          moniowiec napisała:

          > tak sobie to wszystko poczytalam i pytanie: czy 9latek ma do czynienia z malymi
          > dziecmi (nie wiem, w domu, u znajomych innych, jakis kuzynów)?

          Z tak małymi dziećmi raczej rzadko. Z rówieśnikami lub ciut młodszymi tak, i wtedy nie jest taki
          złośliwy. Raczej narzuca własne zabawy, nie lubi przegrywać.

          czyli skoro 3latka można nauczyć przykłądem to i tego rozrabiakę. mozesz albo próbować być przy dzieciach jak jestescie razem i uczyc albo odseparować skoro tak cię to boli.

          Na razie mnie to jakoś nie boli strasznie, dmucham na zimne bo widzę że może być gorzej. A nauczyć można, i owszem, tylko musi być współpraca i zgoda mamy i babci na zwrócenie mu uwagi, a ztym gorzej.

          czy twoje dziecko mocno to przezywa, płącze, czy raczej zauważasz zdziwienie? bo jesli to drugie to zwracalabym uwage tylko 9latkowi bo twoje sobie jednak radzi.

          Póki co, nie miał jeszcze okazji skrzywdzić go jakoś tak mocniej, żeby płakał. Raczej mój syn starszego ignoruje, odwraca się od niego.

          >no i twoje dziecko też musi się rpzyzwyczaić że istnieje dzicz - czy teraz czy później...

          Lepiej później. Ciarki mnie przeszły na myśl, że roczniak ma się "uczyć życia".....
          • moniowiec Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 31.03.11, 12:15
            dobrze że twoje dziecko tak to przeżywa, wieć jest jakaś szansa że starszemu sie odwidzi, bo na zaczepki mały nie reaguje.

            Skoro mama i babcia oporne w zmianie to ja bym takiego 9latka sam na sam przydybala - moze wspólny spacer? ty byś rządzila i by zobaczyl jak to jest isc gdzies z małym dzieckiem. jako młodszy i pod twoją opieką powinien bezwzględnie ciebie słuchać, więc chyba sprawaz głowy. myślę że kilka takich spacerków (najlepiej z jakimś miłym akcentem na koniec) i będzie inaczej (przynajmiej mam nadzieję)

            uczenie życia - cały czas się uczy, wiec niech cię ciaki nie przechodzą. nie chodzi mi o wrzucanie na głęboką wodę tylko stopniowe do niej wchodzenie. ale każdy robi wg swojego sumienia i intencji.

            poza tym jako matka młodszego masz - wg mnie - prawo wymagac by nikt krzywdy mu nie robil, a wieć także strofować czasem i hamować zapędy starszego

            hmmm, a moze tak solidnie przestraszyc starszego zeby mial - niestety - nauczke i pokazać jak może to czuć ktoś mniejszy od niego (twoje dziecko). moze taki szokujacy przyklad da cos do zrozumienia... ale to kontrowersyjna terapia szokowa, nie wiem czy każdego stać na taki wyskok
      • anorektycznazdzira Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 31.03.11, 07:47
        > Ja mam identyczną sytuację! Mam dwuletnią córeczkę i u siebie w domu opiekuję s
        > ię 3 letnim chłopcem

        Rany boskie: NIE MASZ identycznej sytuacji, opiekujesz się 3-LATKIEM !!!
        Czego innego spodziewamy się po 3-latkach, czego innego po 9-latkach. Poczekaj rok i zobaczysz, jak się córka bawi z młodszymi; póki co radzę poczytać o rozwou emocjonalnym dzieci, zebyś nie doznała szoku. Znacznie lepiej będzie, jeśli uda Ci się spowodować, żeby chłopiec, którym się zajmuesz Ciebie lubił. "Opiekowane" dziecko zawsze wie, że nie jest u siebie, zawsze czuje się drugie, bo kolega/koleżanka jest z ukochaną mamą a ono z panią a w najlepszym wypadku z ciocią (nieraz wcale nie taką bliską). Poza tym 3-latki bywają trudne z racji "etapu" emocjonalnego, jaki przechodzą.
    • undoo Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 12:43
      To 9-latek, dziecko jeszcze. Dociera?
      Po drugie chce sie bawic, wiec naucz go, jak sie bawic z maluchem.
      Najwyrazniej nie lubisz tego chlopca. A wierz mi, za 2-3 lata bedziesz marzyc, by sie z Twoim synem pobawil.
      • mrarm Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 12:57
        No i co z tego, że dziecko? Powinno już byś świadome ponoszenia konsekwencji niektórych czynów (szczególnie, że niektórych nie da się cofnąć).. Dzieci bywają okrutne tak jak dorośli.
        • kota_marcowa Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 15:12
          Dzieci bywają
          > okrutne tak jak dorośli.

          Nawet bardziej, bo dorosłych hamują potencjalne konsekwencje, zwłaszcza prawne.
      • mamakasienki1 Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 13:02
        Bzdura, 9-cio latek jest już na tyle duży, że powinien rozumieć kiedy kogoś krzywdzi.
        A przede wszystkim matka powinna mu zwrócić uwagę na niewłaściwe zachowania względem młodszego kuzyna.
        Nie wyobrażam sobie żeby którakolwiek z moich córek bawiła sie w ten sposób.
        Najmłodsza ma niecałe 3 miesiące, a starsze 6-latka i 4-latka potrafią się nią opiekować, zabawić mówić do niej, i nigdy nie zrobiłyby jej krzywdy, ani jej ani innemu maluchowi.
        Ale to konsekwentne tłumaczenie i pokazywanie co można a czego nie.
        Jeżeli czegoś nie wiedzą to pytają czy tak można.

        Porozmawiaj z teściową, że obawiasz się o swojego synka, że zabawy starszego są bardzo niebezpieczne dla malucha, niech wyjaśni jak wyobraża sobie opiekę nad nimi dwoma.
        • net79 Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 13:35
          Twoje dzieci potrafią, gdyż maja młodsze rodzeństwo, moje tez potrafią, ale nie spodziewam się, że wszystkie inne będą potrafiły.... moje dzieci wiedza jak zachować się przy niepełnosprawnym dziecku, małoletni goście nie wszyscy... i nie oczekuje tego, to ja w moim domu jestem od tłumaczenia, rodzice owszem, ale część z nich sama może nie rozumieć;P na prawdę większość dzieci można kontrolować i zwracać im uwagę tak aby ich nie zrazić do siebie, ba po czasie można nawet stać się wzorem... ale ja walnięta jestem, lobię wyzwania, dwa razy zdarzyło mi się komuś tak zwrócić uwagę i zadziałać, ze sytuacja była stresująca dla obu stron.. ale w jednym przypadku to było dziecko, które chciało kopnąć mojego malucha w plecy, zostało złapane w locie i wcale nie czekałam na reakcję rodzica i mało mnie ona obchodziła.... drugi raz jakaś akcja na ślizgawce właśnie ze starszakiem, skończyło się na stanowczej reprymendzie słownej, też nie interesowało mnie co mama na to, patrzyła, patrzyła, zabrała dziecko po chwili, poszli sobie...ale w żadnym z tych wypadków, choć adrenalina mi skoczyła nie obraziłam słownie tych dzieci... pierwszemu . jako, że z rodziny jak emocje opadły wszystko wytłumaczyłam, jak ja to widzę i co mi się nie podoba, ALE TEŻ CO MI SIĘ PODOBA W ICH ZABAWACH, i że nie musi rywalizować z moim dzieckiem, bo nie ma o co, zabawki do wspólnej zabawy, ja ją uwielbiam, ale zawsze zwrócę uwagę jak mnie wkurzy, a wiadomo, każdy rodzic kocha swoje dziecko najbardziej i go broni... tak jak i jej rodzice jąsmile w innych przypadkach spokojnie tłumacze, bądź przekierowuję zabawę, jak taki jakby animator czy jak to się teraz ładnie zowie;P
    • gaskama Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 12:51
      Dzieci miewają pewnie różne temperamenty, w różny sposób się rozwijają. Wydaje mi się, że 9-latek powinien już być na tyle kumaty, by wiedzieć, że maluchowi może zrobić krzywdę. Mój 9-latek jest bardzo empatycznym dzieckiem i wystarczy mu wytłumaczyć, jak ma traktować taki mały obiekt. No ale dzieci są różne. Ja wyczuwam w Twoich wypowiedziach jakąś niechęć wobec tego chłopca. Niedopuszczalny jest brak reakcji ze strony rodziców chłopca. Nawet jeśli oni uważają, że jego zachowanie mieści się w normie, to widząc Twoją reakcję powinni porozmawiać z synem. Nie wiń dziecka, tu racze należy szukać winy w rodzicach.
    • ania.rene Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 12:52
      miałam podobnie. tylko że moja córeczka była w tym przypadku starszym dzieckiem. młodszy o 2 lata kuzynek mógł wszystko - bo jest młodszy.
      pokazywałam jak ma się bawić, zachowywać - rodzice totalna olewka.

      miałam cierpliwość aż do momentu kiedy ten mały złapał córkę za włosy, nie chciał puścić i wyrwał jej garść ;/

      było to też na wizycie u teściów, nikt dziecku nie zwrócił uwagi. rodzice widzieli ale olali, teściu się śmiał, że mały ma dużo siły a na moją córkę powiedział beksa.

      powiedziałam wtedy rodzicom i teścią, że mają wziąć się za wychowanie!!!!!
      • forumowiczka.to.ja Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 12:56
        ania.rene napisała:

        > . młodszy o 2 lata kuzynek mógł wszystko - bo jest młodszy.
        > pokazywałam jak ma się bawić, zachowywać - rodzice totalna olewka.

        No właśnie, wiek nie ma znaczenia, czy młodsze czy starsze. Najgorzej, kiedy jedni rodzice próbują wychować na zasadzie "nie czyń drugiemu co tobie nie miłe", a drudzy mają sobie tylko znane priorytety.
        >
        teściu się śmiał, że mały ma dużo siły a na moją córkę powiedział beksa.

        Porażka....
        >
        > powiedziałam wtedy rodzicom i teścią, że mają wziąć się za wychowanie!!!!!

        Wzięli się?
        • ania.rene Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 13:06
          coś ty, i chyba nie mają zamiaru. ograniczyłam kontakt z nimi, no chyba, że spotkamy się u teściów. mam wtedy oko na tego małego.

          chłopiec ma 4 latka- bardzo przeklina, jest agresywny, nerwowy. teście nie widzą problemu rodzice też. twierdzą, że nie należy zwracać uwagi.
          staram się żeby moje dziecko nie przebywało w tym "towarzystwie"

    • rosapulchra-0 Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 13:04
      forumowiczka.to.ja napisała:


      > I generalnie robiłabym tak, żeby widywali się jak najrzadziej, jednak idą wakac
      > je. Moja teściowa jeszcze w wakacje będzie opiekowała się moim synem, starszy w
      > nuczek również w tym czasie będzie u niej przebywał. Co mogę zrobić, jak uchron
      > ić mojego przed zakompleksionym starszym, który kosztem malucha podbudowuje wła
      > sne ego?


      o w mordę, kolejna nawiedzona mamusia uncertainsuspicious
    • reesrs Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 13:09
      mam syna 4ro latka
      jako ze zyjemy w NL poszedl do szkoly do pierwszej grupy
      grupa slklada sie z dzieci 4-6,5 lat
      rozpietosc duza
      na pocztaku bal sie bo wczesniej nie mial stycznosci z chlopakami o tyle starszymi

      ja zawsze mowie synowi ze jak ktos cos robi zle to ma mu o tym powiedziec
      jesli nadal tak jest to isc bawic sie gdzie indziej a nie z dzicza
      w ostatecznosci zasadzic strzala w nos o ile ktos sam zaczyna go bic
      troche z tego zrezygnowale bo niestety nie potrafi mierzyc sil na zmiary

      w Twojej sytuacji to trudne bo masz male dziecko
      i ono sobie nie poradzi

      ja poagdalbym z rodzicami tego chlopca zeby sie nie obrazali ale bede zwracal uwage ich dziecku jesli bedzie robilo cos co wydaje mi sie niebezpieczne lub straszy mojego malucha
      ogolnie poprosilbym go by poszedl bawic sie ze swoimi rowiesnikami
      albo sam

      z drugiej strony sam bylem przewrazliwiony jak syn byl maly ze go stratuja wystrasza itp
      dlugo z tym walczylem i troche mi przeszlo

      ogolnie trzeba powiedziec ze dzieci sa nieokrzesane i bawia sie glupio
      co nie znaczy ze celowo chca zrobic krzywde
      teraz juz spokojniej do tego podchodze

      nie mniej jesli palant straszylby moje male dziecko to tak jak mowilem
      ew na boku go wziac na rozmowe i powiedziec ze jak moje dziecko zaplacze to mu nogi z dupy powyrywam
      malo romantyczne ale skutkuje : )


      • forumowiczka.to.ja Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 13:47
        No właśnie. Gdyby różnica między nimi była mniejsza, nie tak ogromna rozwojowo to ok. Również gdyby mój był starszy i był w stanie w jakikolwiek sposób się obronić, to pewnie bym sie tak nie grzała. Ale moje dziecko ma 14 miesięcy. Nie mówi, nie ucieknie, nie odda, nie naskarży. Nie ma szans. Dlatego ja jestem od tego, żeby na tym etapie go bronić. Jak bedzie starszy, to go będziemy uczyć jak ma się bronić, ale teraz to ja go będę bronić. I mogę być dla niektórych nawiedzoną mamuśką - mam to centralnie gdzieś.
        • net79 Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 14:08
          masz racjęsmile
        • reesrs Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 14:19
          masz racje
          na to nie ma zlotego srodka
          sam po sobie wiem ze latwo jest wpasc w lekka paranoje
          mialem taka jak syn szedl do szkoly ze mu cos zabiora uderza itp
          jak cos bylo nie tak to rozmwialem z dyrektorem i nauczycielka i oni prostowali sprawe
          potem zdalem sobie sprawe ze to ze go popchna czy uderza niechcacy to norma i troche sie uspokoilem
          jak wrocil z guzem na srodku czola to nic nie pyatlem
          ot poprostu obserwuje jak cos sie powtorzy to zareaguje
          balem sie ze jako ze nie mowi w jezyku nl to bedzie odludkiem czy ze chlopaki inne znajda sobie popychadlo ale tak nie jest
          kiedys dziewczyny pomagaly mu kurtke zapiac
          potem starsi chlopacy
          teraz on zapina kurtki mlodszym
          ogolnie tzreba zdrowy dystans zachowac

          nie mniej reaguj kiedy uwazasz ze jest nie tak
          pogadaj z rodzicami tego mlotka

        • lelija05 Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 14:23
          Nie jesteś nawiedzoną mamuśką, jesteś normalną mamą, chroniącą swoje MAŁE dziecko.
          Ja sobie nie wyobrażam sytuacji, że przyglądałabym się spokojnie gdy ktoś bije, popycha, lub w jakikolwiek inny sposób krzywdzi moje dziecko, które jeszcze nie potrafi się obronić.
          Jak będzie starsze, najwyżej szepnę na ucho- to mu/jej oddaj - i postaram się więcej nie wtrącać.
          Nie rozumiem jak taki maluszek jak Twój ma mieć teraz "szkołę życia", to jest właśnie nawiedzone podejście.
    • a1ma Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 14:10
      > Ostatnio spotkaliśmy się u teściowej....Mój chodzi, ale jeszcze krok ma chwiejn
      > y, uczy się. No i odszedł od szafki zrobił kroka, a ten starszy z tyłu mu oczy
      > zasłonił, ja nic. Za chwile mój mały zrobił kroka, a ten zza pleców wyskoczył t
      > uż przed nim, mały się zachwiał, zrobił kolejnego kroka

      Zrobił KROK! KROK, nie kroka.
      • forumowiczka.to.ja Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 14:20
        a1ma napisała:

        > Zrobił KROK! KROK, nie kroka.

        Pacz pani, jakie to wszystko czujne...
        • mrarm Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 15:24
          Wszystko czujne?
    • bulkazbananem Do autorki wątku!!!!!!! 30.03.11, 14:28
      Niestety z twoich postów wynika, że jesteś bardzo przewrażliwiona na punkcie swojego dziecka. Dla twojego własnego dobra radze ci wyluzować, ponieważ jak dzieciak pójdzie do przedszkola a potem do szkoły, a ty będziesz dalej się tak przejmować to szybko zwariujesz...w przedszkolu i szkole codziennie będą sytuacje, w których będziesz miała wrażenie, że inne dzieci dokuczają twojemu...tam tez będą dzieci starsze, a jeśli nie starsze to większe, grubsze, sprawniejsze (coś wymyślisz, dla usprawiedliwienia swojej tezy!)...

      Więc spójrz na to inaczej (a będzie ci łatwiej) - dzieciak tak czy inaczej musi się nauczyć radzić sobie w takich sytuacjach bez twojej pomocy i kontakt z tym 9-latkiem wbrew temu co teraz myślisz może mu ułatwić pobyt w przedszkolu i szkole
      • forumowiczka.to.ja Re: Do autorki wątku!!!!!!! 30.03.11, 14:48
        Moje dziecko od września b.r. idzie do żłobka. I nie mam schizy. I rozmawiałam z Panią kierownik, ale do głowy mi nie przyszło zapytać o bójki itp. Nie martwię sie tym. W żłobku będzie przebywal z mniej lub bardziej, ale rówieśnikami. A nie z 9 latkami....
        Pewnie, że jak będę go odbierać co chwila poturbowanego, poobijanego to zareaguję, ale szczerze nie słyszałam o przemocy dzieci nawzajem w żłobku. A jak przejdzie żłobek to już będzie duzo mądrzejszy idąc do przedszkola, więc myślę, że wtedy to już sobie spokojnie poradzi.
        Nie schizuję, reaguję.
      • reesrs Re: Do autorki wątku!!!!!!! 30.03.11, 16:02
        qrwa

        czy Ty czytasz to ta kobieta pisze?

        jak 14 miesieczne dziecko ma zareagowac jak ono samo nie wie ze zycje

        jak 9 latek sie skrzywi wrzasine to sie poprostu boi
        tak rozumiem co pisze jego mama

        rzeczywiscie swietna kompilacja 9 latek uczacy zycia 14 miesieczne dziecko

        ze nie umie sie bawic z maluchem to nie jego wina
        abo ze bawi sie nie odpowiednio
        nie mniej obok na dupach siedza rodzice widocznie podobni do ciebie uznajacy ze dzieci z taka roznica wieku wytycza sobie granice sami

        cos gdyby Twoje dziecko zachowywalo sie nieodpowiednio wobec mojego syna i bylo duzo starsze a widzialbym brak reakcji twojej to oboje z dzieckiem przezylibysie niemile zaskoczenie

        wydaje mi sie ze problemem jest fakt ze wiekszosc z rodzicow w ogole nie powinna miec dzieci
        • bulkazbananem Re: Do autorki wątku!!!!!!! 30.03.11, 21:53
          Tak, tak...przeżyłbym niemiłe zaskoczenie...i moje dziecko...na pewno byś się rzuciła z mordą tak jak tutaj właśnie próbujesz...jak ja qrwa lubię takie agresywne prymitywne mamuśki jak ty...

          Naucz się czytać ze zrozumieniem...napisałem, żeby autorka wątku się wyluzowała, bo w przyszłości na pewno będzie miała więcej i o bardziej stresujących sytuacji...

          Pisząc komuś, że nie powinien mieć dzieci, w ogóle nie znając tej osoby, pokazujesz tylko jaki z ciebie głupi osiołek...
    • bielunka Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 14:54
      Wydaje mi się że przesadzasz
      twojemu dziecku jesli bedzie to przeszkadzolo to on naprawde znajdzie sposob zeby sie odgrysc dosłownie lub w przenośni.

      Starszy sie z nim bawi poprostu, nigdzie nie piszesz ze Twojemu dziecku sie to nie podoba, bardziej chyba Tobie. Pozwól im się bawić, wytaczać granice itd.
      • forumowiczka.to.ja Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 31.03.11, 09:51
        bielunka napisała:

        > Wydaje mi się że przesadzasz
        > twojemu dziecku jesli bedzie to przeszkadzolo to on naprawde znajdzie sposob ze
        > by sie odgrysc dosłownie lub w przenośni.

        Jak? Powiedz mi proszę jak 14 miesięczne dziecko ma się odgryźć?
        >
        > Starszy sie z nim bawi poprostu, nigdzie nie piszesz ze Twojemu dziecku sie to
        > nie podoba, bardziej chyba Tobie. Pozwól im się bawić, wytaczać granice itd.

        Bawić to on się z nim nie potrafi - o tym już pisałam. Nie jest to jego winą - zgodzę się. Postaram się go tego uczyć, pokazywać, tak jak mi tutaj doradzaliście, postaram się być też dobrą ciocią dla dobra mojego własnego dziecia. Na ten moment on naprawdę zachowuje się idiotycznie i czasami przerażająco, jak ja stoję w kuchni i zerkam na nich, a starszy się ogląda czy ktoś go widzi - takim spojrzeniem jak ja sama miałam jak chciałam coś odwalić, dotychczas wyłapywal, że jest obserwowany i od razu uśmieszek na twarzy i takie tam.
        Kiedyś jak mój miał może z 6 miesięcy, ten starszy przychodzil z dworu cały brudny, ręce miał czarne i od razu do małego głaskać go po głowie, buzi. To spokojnie tłumaczyłam, żeby umył ręce bo to jest mały dzidziuś itp. No ale po 20-tym takim popisie to już się wqrwiałam i w drzwiach mówiłam "idź się umyć!", nie wiem czy on mnie testuje, czy po prostu zapomina....Zaraz mnie tu znowu zakraczą.....
    • bielunka Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 15:04
      Uważam też, że pisanie "czekam az cos zrobi złego to będę miała potwierdzenie jaki jest niedobry" swiadczy fatalnie o Tobie. Ja rozumiem że moze Cis ie nie podobac ze on zasłania oczy Twojemu dziecku i to się przeprawaca, ale to można zwrócic uwagę. Ponadto całkiem dobry sposob na nauke koordynacji. A to zdanie wyżej co wypowiadzalaś czekasz tylko aby ten mały się poślizgnał abyś miała haka na niego no wiesz wkońcu to dziecko 9letnie a Ty masz zapewne ponad 20. Zamiast czekać aż dziecko zrobi cos źle, rozmawiaj z nim tłumacz, pokazuj ze moze go chwycic za raczke i powoli z nim isc, chwyc swoje dziecko za raczke temu starszemu powiedz zeby chwyczil za druga. pokazuj mu ze mozna inaczej.
      • forumowiczka.to.ja Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 31.03.11, 09:52
        bielunka napisała:

        > Uważam też, że pisanie "czekam az cos zrobi złego to będę miała potwierdzenie j
        > aki jest niedobry"

        Proszę o zacytowanie gdzie dokładnie tak napisałam? Bo nie napisałam. Klasyczny przykład "co niedosłyszy to zmyśli".
    • zawsze_wolna_nilka Wynajmij nianię 30.03.11, 15:30
      jeśli ci nie odpowiada, że babcia musi zająć się dwójką dzieci o dużej rozpiętości wieku, co gorsza starsze nie jest wykwalifikowaną opiekunką i nie musi oraz nie potrafi zajmować się młodszym ( bo niby czemu?), a obaj mogą być zostawieni sami sobie podczas prac domowych babci... rozwiązanie jest proste- znajdź opiekunkę, która spełni twoje wymagania.

      Dziewięcioletnie dziecko, cudze dziecko- nie musi umieć odpowiednio zajmować się kuzynostwem. Nie ma takiego obowiązku.
      Poza tym wygląda mi na całkiem normalne dziecko w tym wieku, które nie ma obowiązku znać się na zabawach z niemowlakami.

      Odpowiedzialność za ewentualny wypadek podczas ich wspólnej zabawy spada na dorosłego opiekuna.

    • przeciwcialo Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 15:37
      Wrzasnęłabym gdyby kolejna prośba nie pomagała.
    • aromat_jabola Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 16:16
      forumowiczka.to.ja napisała:

      > zrobił kolejnego kroka a starszy znowu przed niego wyskoczył, mały upadł na pupę.

      Zrobił kroka i upadł na tyłka... wstrząsające!
    • ahhna Re: Jak bronić malucha przed starszym kuzynem? 30.03.11, 16:59
      >Co mogę zrobić, jak uchronić mojego przed zakompleksionym starszym, który kosztem malucha podbudowuje własne ego?

      Zastanawiam się, jak można cos takiego powiedzieć o 9-latku. Zwł. że kompletnie nie wynika to z twojego opisu tych zabaw, nawet przy założeniu, że 9-latek moze mieć chęć podbudowywac swoje ego (?!?). To dziecko zachowuje się zupełnie normalnie do wieku, myslałam, że co najmniej nawala twoje. wystarczy tylko uświadomic mu, że może niechcący maluchowi zrobić krzywdę, i to wszystko. Uważac trzeba, jasne. Ale to co powyżej to jakieś nieporozumienie chyba..?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka