Dodaj do ulubionych

Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt

25.03.11, 20:38
Mam ostatnio duże potrzeby finansowe, pomyślałam, że skorzystam z kredytu tzw. konsumpcyjnego - tyle spamów dostaję codziennie od banków, że na sam PIT, albo i bez zaświadczeń, nic, tylko brać. Poszłam więc do jednego z tych reklamujących się banków i okazało się, że z moją pensją adiunkta - choć pracuję na etacie, od 7 lat zresztą na tym samym - o JAKIMKOLWIEK kredycie mogę zapomnieć. W kolejnym banku tak samo... I po co było doktorat robić? Całe szczęście, że te moje potrzeby nie są aż tak ważne i pilne, poczekam, odłożę. Ale szczęka mi opadła, cóż...
Obserwuj wątek
    • wujek_googl Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 25.03.11, 20:47
      To, że otrzymujesz reklamy z banków, o niczym nie świadczy - działy reklamy nie mają wglądu w Twoją zdolność kredytową.
      • ola Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 25.03.11, 21:03

        reklamy moze nie.
        Ale co powiesz na sytuację, kiedy idziesz do banku przed podjęciem decyzji o kupnie mieszkania, i twoja zdolnosć kredytowa na podstawie PIT-ów, zaświadczeń o prowadzonej działalności itd. oceniana jest na np. milion.
        Idziesz więc podpisac umowę przedwstępną, wracasz do banku złozyć wniosek kredytowy i na podstawie tych samych dokumentów twoja zdolnosc topnieje o 400 tysięcy??
        To dla mnie zagadka dopiero!
        • wujek_googl Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 25.03.11, 21:21
          Ale ja odnoszę się do sytuacji, którą opisuje Czarka.
          • czarka77 Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 25.03.11, 21:34
            Ależ ja rozumiem, na czym polega spam.
            Chodzi o to, że chociaż jestem uczciwym, regularnie zarabiającym i zatrudnionym na um. o pr. obywatelem, nie mogę wziąć żadnego, nawet malutkiego, kredytu w banku (komercyjnym, ale jednak).
            • mewa000 Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 25.03.11, 22:04
              Widocznie za mało zarabiasz
              • angazetka Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 25.03.11, 22:30
                Odkrywcze, doprawdy.
            • lola211 Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 25.03.11, 22:13
              A tam.Majac chocby 1ooozl dochodu mozna kredyt uzyskac-ale kwestia innych parametrow, chocby tego czy ma sie historie kredytowa.
              Wiele czynnikow wplywa na to, czy bank pozyczy pieniadze-wysokosc zarobkow to tylko jeden z nich.
            • erillzw Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 26.03.11, 13:34
              Fascynujace jest to, ze ja pracuje na umowe o dzielo/umowe zlecenie i dochod do banku mialam na poziomie 1500zl to po roku dali mi karte kredytowa a po kolejnym roku z tym samym doplywem gotowki dali mi mozliwosc kredytu. I nie mam stalej umowy o prace, nigdy nie bralam na siebie rat ani innych kredytow. Po prostu od kilku lat jestem klientem swojego banku, ban rejestruje jakies wplywu, od 4 lat regularne.
              Dziwna wybiorczosc..
              • lola211 Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 26.03.11, 17:12
                Nie trzeba miec umowy o prace, by uzyskac kredyt.Karta kredytowa juz sobie wyrobilas historie, wiec jest latwiej.No i kwestia, ile osob masz na utrzymaniu.
        • lola211 Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 25.03.11, 22:18
          Kalkulator liczy ogolnie, zas kredyt tak naprawde jest analizowany dopiero po zlozeniu wniosku-dopiero wowczas odpowiedni pracownik moze na podstawie dokumentow zdecydowac ile komu mozna pozyczyc.
        • madzioreck Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 27.03.11, 01:31
          Wiesz co, to wprawdzie całkiem inna sytuacja, niż u autorki wątku, ale powiem Ci, jak to wygląda z drugiej strony. Przychodzi klient, mówi: zarabiam tyle a tyle, pracuję "na stałe", ile mogę dostać pożyczki. Pytam: czy ma pan w tej chwili jakieś kredyty? Nieee, nie mam (tudzież jedna rata np. 100 zł). Więc ja mówię, pana zdolność kredytowa pozwala na udzielnie panu kredytu w wysokości, załóżmy, 20000zł.
          Po czym klient składa wniosek i często okazuje się, że: umowa o pracę nie jest na stałe, tylko na czas określony, ale "szef obiecał przedłużyć", albo, że kredyt jest nie jeden, tylko kilka, z ratą łączną nie 100zł, a 1000zł. Zdolność kredytowa topnieje do 3000zł lub znika całkiem.
          Ale pretensje i wrzaski są na pracownika banku, bo "obiecał" 20000.
          To tylko przykład, ale bywa i tak. Pracowałam w kredytach ładnych kilka lat, sporo mniej niż połowa klientów wykazuje we wniosku wszystkie spłacane zobowiązania. Potem sprawdza się BIK i wychodzą niespodzianki. A bo to kredyt dla teściowej, ja tego nie płacę. A ten kredyt to siostrze pralkę wzięłam na raty. Itd, itp... to może wyjaśniać sporą część tych "zagadek".
          • lola211 Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 27.03.11, 23:00
            Dokladnie tak jestsmile.Ludzie mijaja sie z prawda na potege.A pozniej oczywiscie to bank winien.
    • inguszetia_2006 Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 25.03.11, 22:15
      Witam,
      Dziwne. Może spróbuj wziąć kredyt na mniejszą kwotę na początek(np. 2000 zł.), spłać szybko, to twoja wiarygodność wzrośnie. A potem będą ci dawać wszystko, co zechcesz;-P
      Pzdr.
      Inguszetia
    • lykaena Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 26.03.11, 13:15
      Musiały się te banki ostrożne zrobić.
      Ja byłam jeszcze studentką, dostałam pierwszą pracę(najniższa krajowa) ,założyłam konto w banku i po ok. 4 miesiącach zaczęłam być bombardowana propozycjami kredytów oraz kart.
      Dostałam kolejno dwa kredyty konsumpcyjne, kartę i limit w koncie.

      Ale to było prawie 10 lat temu.
      • angazetka Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 26.03.11, 17:14
        > Musiały się te banki ostrożne zrobić.

        W międzyczasie mielyśmy kryzys tongue_out
    • kannama Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 26.03.11, 13:43
      mój mąż (od jakiś 6lat adiunkt), gdy zrobiłam doktorat i podpisałam umowę o pracę na uczelni stwierdził, że teraz to czeka nas tylko życie w biedzie smile
    • anorektycznazdzira no to powiedz 26.03.11, 14:51
      Bank jest komercyjny a nie charytatywny, więc ocenia wysokość dochodów i niuanse ma w de.

      A teraz do sedna: zabrała Koleżanka głos w sprawie poronionej "reformy" którą ostatnio Ministerstwo Dożynania Nauki i Szkolnictwa Wyższego udziałało? Zaprotestowała czy nie a pojęcia co się działo bo inni są od tego? Bezwład środowiska naukowego w tym rozdaniu kart na górze mnie DOBIŁ (bo sama brałam czynny udział z grupką tych, którym też się chciało druki czytać). Szczególnie dobijający jest właśnie bezwład młodego pokolenia: doktoranci mający wołające o pomstę do nieba warunki skomlą spod dywanu albo nie odzywają się wcale, adiunkci jakby nie istnieli. A profesorów STAĆ na to, żeby popierać kretyńskie przepisy, oni z głodu nie poumierają, ich realia wygladają cokolwiek inaczej.
      To jak, zrobiłaś COKOLWIEK?
      I gdzie pracujesz, w uczelni czy w PANie?
      • czarka77 Re: no to powiedz 26.03.11, 16:31
        Historię kredytową mam i jest OK, problem polega na tym, że mam dzieci, a kredyt chciałam wziąć bez męża. Wyliczał system, nie osoba, wg systemu z 1500-zł pensją z budżetówki nie mam prawa nawet do 2 tys. na 60 miesięcy wink
        Do anorektycznej: PAN, jeszcze na razie, póki istnieje...
        • diabel.lancucki Re: no to powiedz 26.03.11, 16:36
          A kredyt odnawialny? Dają na podstawie wpływów na konto. Jak są regularne i w debet nie wchodzisz to powinnaś dostać 2-3 krotność wynagrodzenia. Przynajmniej ja tak dostałam w inteligo.
        • anorektycznazdzira Re: no to powiedz 26.03.11, 16:57
          I wszystko jasne.
          Należysz do jednego z instytutów, które "zemdlały" czy ktoś u was robił cokolwiek? Z braku innej odpowiedzi wywnioskowałam, że Ty sama jednak nie.

          PANu nie zamkną, bo nikt się nie odważy mieć takiej decyzji w papierach, będą się starali zagłodzić.
          Na priv wysyłam inne dane.
        • lola211 Re: no to powiedz 26.03.11, 17:10
          Nie masz zdolnosci kredytowej.1500 zł - dwójka dzieci- bez doliczania dochodu meza nie ma szans.Bank ma obowiazek ustawic próg ponizej ktorego nie da sie zejsc.
          • czarka77 Re: no to powiedz 26.03.11, 17:23
            anorektyczna, dostałam maila, dzięki
            ---
            Do loli - no ale jak to jest, rozdzielności z mężem nie mam, czyli mam na utrzymaniu 1/2 + 1/2 dziecka, a nie 1 + 1. Ale dla banku - z jednej pensji utrzymuje się troje, ja i 2 dzieci. To jest wg mnie chore.
            • lola211 Re: no to powiedz 26.03.11, 23:09
              To nie jest chore.
              Jesli maz nie przystepuje do kredytu i jego dochodu sie nie wlicza(przeciez bank w takiej sytuacji nie moze sprawdzic ile zarabia maz) to pozostaje tylko twoj dochod i nikogo nie obchodzi, kto jet zobowiazany do utrzymywania dzieci tylko ile jest dochodu, ktory mozna sprawdzic.
          • imasumak Oj tam, oj tam 26.03.11, 20:17
            Jestem pośrednikiem banku w udzielaniu kredytów konsumenckich (sprzedaż ratalna) i nieraz mnie zadziwia, przy jak niskich dochodach ludzie dostają kredyty na sprzęt kosztujący 3-4 tys.
            Ostatnio była kobiecina, która dostała kredyt na zestaw komputerowy za około 2800 PLN przy dochodzie 1400 brutto. Samotna matka dzieciom na dodatek.


            lola211 napisała:
            Nie masz zdolnosci kredytowej.1500 zł - dwójka dzieci- bez doliczania dochodu meza nie ma szans.Bank ma obowiazek ustawic próg ponizej ktorego nie da sie zejśc.
            >
            • lola211 Re: Oj tam, oj tam 26.03.11, 23:11
              Z tego co sie orientuje łatwiej o kredyt ratalny niz kredyt gotowkowy na dowolny cel.
      • ihanelma A może kasiorka z Mamy Unii pomoże? 26.03.11, 20:01
        www.fnp.org.pl/programy/aktualne_programy_fnp/stypendia_i_subsydia/program_pomost
        • anorektycznazdzira Re: A może kasiorka z Mamy Unii pomoże? 26.03.11, 21:19
          Kasa z unii świetna rzecz (wiemtongue_out), ale czy pomoże to zależy w czym. W zdobyciu kredytu nie, bo nie będzie stałym dochodem i nie podniesie zdolności kredytowej. Poza tym nie wiem w jakim wieku dziewczyna ma dzieci, moje np. ma 5 lat, ja się na pomost akurat nie łapię. Poza tym konkursy gdzie wskaźnik sukcesu kształtuje się <5% nie mają prawa być proponowane jako panaceum na żanujący poziom dochodów wśród młodszych naukowców. Ech, chyba mnie wk***w złapał suspicious
          • ihanelma Re: A może kasiorka z Mamy Unii pomoże? 26.03.11, 21:25
            Można stypendium tą drogą załatwić, i może kredyt nie będzie potrzebny wink Też nie wiem, jak z wiekiem jej dzieci i pozostałymi okolicznościami przyrody, ale rzucam pomysł. Pomost to nie jest jedyna opcja, ale tak mi się skojarzył z postem założycielskim.
            5% powiadasz?
            • anorektycznazdzira Re: A może kasiorka z Mamy Unii pomoże? 26.03.11, 21:51
              Uczciwie mówiąc to nie wiem czy akurat w tym przypadku 5. Powalił mnie ostatnio exterius, jak mi opiekun programu powiedział, że już mają ponad 300 wniosków, zamkną nabór z końcem miesiąca żeby nie dobić tysiąca tongue_out a przyznają około 5 sztuk tongue_out Program start: jakieś 100/2000 albo i gorzej. Stąd sądzę, że szału nie będzie.
      • katia.seitz Anorektyczna 26.03.11, 20:28
        Skąd opinia, że doktoranci i młodzi adiunkci "nic nie robili" ws. reformy?
        Znasz ten dokument www.krytykapolityczna.pl/Opinie/10grzechowglownychraportuErnstYoungostaniepolskiejnaukiiszkolnictwawyzszego/menuid-34.html
        opracowany przez młodych socjologów całkowicie charytatywnie?
        • anorektycznazdzira Re: Anorektyczna 26.03.11, 21:14
          Brawo dla Socjologów, w innych działkach nie poszło tak dobrze, ale i tak potrzeba PROTESTÓW i intensywnych działań. Takich brak. A że prawie nic nie robią- piszę rozżalona po niesławnym Juventusie, który to został ogłoszony niemal przed samym zamknięciem, moim zdaniem szczyt kpiny i żenady, a odzew był prawie żaden. Profesorowie sobie pozwalają na takie tekst drukowane jak np. "doktorant w maśle" i brak jaj komukolwiek, żeby na odpowiednim poziomie odpowiedzieć. Warunki proponowane doktorantom uważam za współczesna formę niewolnictwa, a w lepszych wypadkach za XIXwieczny wyzysk.
          Ale żeby nie jechać po samych doktorantach: z adiunktami jest chyba jeszcze gorzej.
          • katia.seitz Re: Anorektyczna 26.03.11, 22:31
            Profesorowie sobie pozwalają na takie tekst drukowane jak np. "doktor
            > ant w maśle" i brak jaj komukolwiek, żeby na odpowiednim poziomie odpowiedzieć.

            Oj znamy to, znamy. Doktoranci Instytutu Socjologii UW zrobili z okazji burzy wokół owego niesławnego tekstu nawet imprezę doktorancką pt. "Hartmanalia" tongue_out

            > Ale żeby nie jechać po samych doktorantach: z adiunktami jest chyba jeszcze gor
            > zej.

            No wiesz... etat jest tak trudno dostać, że jeśli go dostaniesz, już powinnaś czuć się wybrańcem losu wink W dodatku masz takie luksusy jak urlop macierzyński - nie to, co na studiach doktoranckich. Więc nie śmiesz już narzekać, że zarabiasz te 2000 zł na rękę...
            • anorektycznazdzira Re: Anorektyczna 26.03.11, 22:36
              Hmm... jeśli zarabiasz wink

              Tak, adiunktura to jakiś szał korzyści normalnie: nagle zaczynają ci się liczyć lata pracy, nagle jesteś objęta/y ubezpieczeniem rentowym, należy się macierzyński i odpływa pierwsza w twoim życiu składka emerytalna! Zanim człowiek otrzeźwieje z tego nadmiaru szczęścia dłuższy czas może minąćwink
    • setia Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 26.03.11, 20:25
      dziwię się, bo znam przynajmniej kilka banków, w których przy tych dochodach dostałabyś kredyt. oczywiście ukrywając dzieci będące na utrzymaniu (załóżmy, że utrzymuje je mąż wink. Spróbuj, jak już ktoś doradzał, wziąć limit w ROR, to najprostszy i najtańszy sposób na mały zastrzyk gotówki.
    • echtom Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 26.03.11, 21:24
      Reklamy banków to w ogóle pic na wodę. W grudniu musiałam wziąć pożyczkę, akurat banki zasypywały wtedy ofertami promocyjnych kredytów świątecznych. Wybrałam najlepszy, poszłam, a tu zonk. Owszem, promocyjne oprocentowanie, ale tylko przy dochodzie powyżej 2000 miesięcznie. I oprócz zaświadczenia od pracodawcy musiałam jeszcze dostarczyć zaświadczenia od firm, z którymi mam umowę-zlecenie, historię wpływów na konto z 12 miesięcy i PIT za 2009 rok. Stwierdziłam, że chrzanię, nie chce mi się w mróz na zad.upie po papier jeździć. W końcu znalazłam coś z nieco wyższym oprocentowaniem, ale na normalnych warunkach.
      • lola211 Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 26.03.11, 23:15
        Banki pozyczaja pieniadze obcym ludziom.To jest RYZYKO.Jest cala rzesza ludzi, ktorzy nie splacaja rat.
        Oczekiwanie, ze bank pozyczy tanio i bez sprawdzania to nic innego niz NAIWNOSC.
        Ja nie chcialabym, aby moj bank rozdawal pieniadze na prawo i lewo bez głebszego wnikania komu i ile.
        • echtom Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 27.03.11, 09:27
          Ja to rozumiem, ale niech się przynajmniej uczciwie reklamują, żeby potencjalny klient nie tracił czasu. Btw. skoro banki takie ostrożne, czy emerytki z 10 kredytami to urban legend?
          • lola211 Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 27.03.11, 23:11
            Wszelkie reklamy z zasady zakladaja wielka skrotowosc-rzuca sie hasla.Warunkow wplywajacych na przyznanie kredytow jest wiele, a sytuacje klientow-bardzo rozne.
            Ludzie np nie rozumieja prostego zwrotu-kredyt na oswiadczenie-im sie wydaje ze po prostu sie oswiadcza ze ma sie dochod i bedzie sie splacac raty.I oczywiscie gdy wychodzi,ze to oswiadczenie zupelnie co innego znaczy, maja pretensje o nieuczciwa reklame.
            Kredyt "kroi" sie pod konkretna sytuacje, nie ma jednych warunkow jednakowych dla wszystkich.

            czy emerytki z 10 kr
            > edytami to urban legend?

            Wystarczy ze emerytka nabrala kredytow gdy jeszcze pracowala i miala duzo wyzszy dochod.Albo splaca kredyty po męzu.
            • echtom Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 28.03.11, 21:46
              > Ludzie np nie rozumieja prostego zwrotu-kredyt na oswiadczenie-

              To wyjaśnij, co znaczy "kredyt na oświadczenie". A przy okazji - co znaczy "kredyt na dowód" wink
              • lola211 Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 28.03.11, 22:08
                Kredyt na dowod oznacza to samo co na oswiadczenie-z dokumentow przedstawia sie tylko DO.Zas dochod OSWIADCZA na bankowym druku.
                To procedura uproszczona w stosunku do standardowej,gdy dochod dokumentuje sie zaswiadczeniem czy PIT-em.
                • echtom Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 29.03.11, 08:10
                  No ale to ściema, bo nigdy nie spotkałam się z sytuacją, żeby bank dał kredyt bez zaświadczenia o zarobkach czy PIT-u, nawet jeśli reklamują się, że na dowód. Niektóre żądają nawet przeniesienia do nich ROR.
                  • lola211 Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 29.03.11, 09:46
                    Ty sie moze nie spotkalas, ale to nie znaczy ze to sciema.

                    Otóz jak najbardziej banki udzielały i nawet nadal udzielaja kredyty na oswiadczenie nie podpierajac sie zadnym dokumentem.
    • alabama8 Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 28.03.11, 14:45
      Ostatnim newsem na rynku kredytowym jest wejście w życie Rekomendacji T KNF-u. W skrócie obecnie średni udział rat kredytowych dla osób średnio zarabiających nie może przekroczyć 50% ich dochodu. Czyli jeśli zarabiasz 2000 to suma twoich miesięcznych zobowiązań kredytowych nie może przekroczyć 1000.
      Rekomendacja ma zapobiec wpadaniu w spiralę zadłużenia. Bywa tak, że ludzie spłatę poprzednich pożyczek finansują przez zaciąganie nowych. Dług narasta i tak na prawdę nie znika.
      Drobne pożyczki powinnaś zaciągać w banku, w których masz rachunek osobisty. Wówczas bank może wyliczyć twoją zdolność kredytową i ocenić wiarygodność na podstawie analizy rachunku osobistego.
    • malamimimimim Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 28.03.11, 16:33
      to sie moze ciesz ze nie dostalas....
    • lilka69 jaki ma zwiazek doktorat z kredytem? 28.03.11, 18:52
      za malo zarabiasz, badz dumna z doktoratu ale idz na wolny rynek pracowac.
    • leeloo2002 Re: Inny wątek o niesprawiedliwości - kredyt 29.03.11, 11:53

      > I po co było doktorat robić?
      No właśnie, po co?Szczególnie w Polsce, znając realia, to już kompletnie nie rozumiem.
      Znam kilka osób które "schroniły się" na uczelni przed prawdziwym życiem
      No ale chyba normalnych pieniędzy nie sposób zarobić bo sensowne etaty polokowane przez starych profesorów wyjadaczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka