04.05.04, 16:41
Dziewczyny, co zrobiByby[cie na moim miejscu- jestem z PawBem 5 lat po [lubie-
a znamy si 7 lat, mamy synka 4 lata(wspaniaBego).Mój maz jest w seksie
bardziej wymagajcy niz ja(wiecej,czesciej).Od jakiego[ czasu prosiB mnie o
zrobienie zdjec rozbieranych-powiedzialam, ze nie bo on to jakos wykorzysta
itd. obiecaB ze nie no i zrobiB kilka.DoznaBam szoku, bo okazalo sie |e
wyslal je z ogloszeniem do trójkata-nic mi o tym nie mowiB-na moje pretensje
odpowiedziaB olewajco-przeciez nie wida twarzy.Co byscie zrobiBy??
Obserwuj wątek
    • maadzik3 Re: problem 04.05.04, 18:02
      Porozmawialabym z mezem - bardzo, bardzo powaznie - ze jednak jest problem, w
      naruszeniu Twojego wizerunku (a to dobro osobiste ktorym nie ma prawa
      rozporzadzac), a przede wszystkim Twojego do niego zaufania - przeciez obiecal
      ze nie wykorzysta tych zdjec i jak mu teraz wierzyc? No i jest problem
      ogloszenia - a co mial zamiar zrobic z ewentualnymi ofertami? W tej rozmowie
      bylabym spokojna ale bardzo stanowcza konsekwentnie uswiadamiajac ze zaufanie
      jest podstawa stosunkow malzenskich i bez niego o milosci, radosci i innych
      waznych uczuciach nie mozna tak naprawde mowic. Dalsze dzialania uzaleznilabym
      od wyniku rozmowy. Ale to Ty musisz zdecydowac znajac wiez laczaca Cie z mezem,
      jego samego, siebie i swoje uczucia. Zycze dobrej decyzji i jej rezultatow.
      Madzik
      • verdana Re: problem 04.05.04, 18:05
        Nie gniewaj się, ale piszesz co ja bym zrobiła. Rozwiodłabym się - natychmiast
        i nie słuchając żadnych tłumaczeń. Zostałaś przez męża potraktowana jak
        prostytutka. Uznał, ze jego przyjemność jest ważniejsza od twojej godności,
        dobrego samopoczucia i wyborów. Wybaczyłabym chyba zdradę, ale tego nigdy.
    • fasolka31 Re: problem 04.05.04, 20:44
      chyba dałabym mu w zęby i zrobiła taką awanturę, że.....
      raz bym wybaczyła a potem .... może jak napisała poprzednia koleżanka.
    • agusiakraj Re: problem 04.05.04, 20:51
      Matko jaka swinia,bezczelny typ.Skoro jest taki zboczony,to niech swoje zdjecia
      robi i wysyla,to ze wyslal Twoje bez zgody i wiedzy,to swiadczy tylko o tym
      jakim jest czlowiekiem,jaki ma stosunek do Ciebie i kobiet w ogole.Potraktowal
      Cie jak przedmiot.Ja bym sie raczej nie rozwiodla,ale uraz by pozostal na dlugi
      czas.Powinnas z nim pogadac i wyjasnic mu swoj punk widzenia,a potem dac mu w
      zeby.
      Pozdrawiam serdecznie Agnieszka mama Michalka(18.02.2003r.)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5884462
    • judytak Re: problem 05.05.04, 08:29
      wzięłabym dzieci pod pachę i bym sobie poszła
      jakby mnie znalazł i mocno przeprosił, to bym wróciła
      (bo pierwszy raz, bo już może rozumie)
      jakby mnie nie znalazł przez tydzień, albo znalazł i nie przeprosił,
      założyłabym sprawę rozwodową
      pozdrawiam
      Judyta
    • flo5 Re: problem 06.05.04, 22:53
      A ja wreszcie przyłożyłabym komuś w dziób - na razie nie miałam powodu a tak mi
      się czasem marzy taki widowiskowy gest.
      • ewa2233 Re: problem 07.05.04, 09:38
        Okropność!
        Co bym zrobiła?
        Awantura z piorunami,
        gdyby BAAARDZO nie przeprosił i nie pokajał się że to z głupoty,
        rzuciłabym go w diabły!
    • merigold_triss Re: problem 07.05.04, 09:44
      no no no!jeszcze gad z wami mieszka?polecam widowisko-wyrzucanie jago rzeczy
      przez balkon!twoja pupe moga ogladac to czemu jego gatek nie moga poogladac
      sasiedzi?!i polecam wizyte u jakiegos specjalisty!a jak nie pomoze to go wystaw
      bez majtek za drzwi jak lubi takie jazdy ekstremalne!pozdrawiam
    • olaj10 Re: problem 07.05.04, 10:11
      w pysk!
    • triss_merigold6 Re: problem 07.05.04, 11:07
      1. Uspokajasz się 2.Prosisz męża o rozmowę 3. Spokojnie bierzesz widelec i
      wbijasz mężowi w oko. Makabryczne ale adekwatne do postępku męża.
      Nie pozwoliłabym zrobić sobie takich zdjęć ale w Twoim wypadku już się stało.
      Widzę ciężką awanturę i wywalenie pana z domu na kopach. Niech przedtem odda Ci
      negatywy. Twój mąż złamał prawo - Ty decydujesz o formach wykorzystania Twojego
      utrwalonego wizerunku, oszukał Cię, upublicznił Twoje ciało przed obcymi ludźmi
      (do ciała też masz prawo nie tylko do twarzy), upokorzył. Moje pytanie: jak
      mogłaś związać się z takim gnojkiem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka