Dodaj do ulubionych

Pies bez rodowodu

21.04.11, 09:20
Mamy owczarka niemieckiego długowłosego. Kupiony bez rodowodu z hodowli. Po co mi rodowód jak pies pilnuje obejścia i takie jest jego zadanie. Nie będziemy jej rozmnażać. Sam rodowód to kilka setek więcej.
Jakieś to nieuczciwe niby? Dlaczego? Lepiej psiaka uśpić niż sprzedać "bez papierów"?
Obserwuj wątek
    • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 09:27
      nedzna prowokacja
      • lilka69 to nie owczarek niemiecki lecz... 22.04.11, 12:57
        MIESZANIEC owczarka niemieckiego.
        to w kwestii formalnej. poza tym mam przyjazny stosunek i do mieszancow i do rasowych. sama mialam rasowego mysliwskiego.
    • nangaparbat3 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 09:29
      Ale o co Ci chodzi?
      Martwisz się, że ktos mniej zarobił na sprzedaniu Ci psa?
      Na mnie nikt w ogóle nie zarobił, bo przygarnęłam w sumie bezpańskiego kundla - i uważam, że to najuczciwsza wersja nabywania czworonoga.
      • iuscogens Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:39
        nangaparbat3 napisała:

        > Na mnie nikt w ogóle nie zarobił, bo przygarnęłam w sumie bezpańskiego kundla -
        > i uważam, że to najuczciwsza wersja nabywania czworonoga.

        Piękne zdanie, podpisuję się pod nim wszytskimi kończynami wink
        Jakby to był fejsbuk to bym nacisnęła lubię to wink
        • nenia1 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:50
          No jak akurat w tym zdaniu nie widzę nic cudownego.
          Nie rozumiem w czym miałoby być uczciwsze przygarnięcie
          psa za darmo, od kupna psa z hodowli?
          • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:53
            kupujac nakrecasz handel czyli przyczyniasz sie do znecania sie nad sukami

            jesli ktos zaliczyl wpadke to odda szczeniaka za darmo
            • nenia1 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:55
              Kupując psa z legalnej hodowli?

              • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:56
                kupujac z pseudohodowli
              • iuscogens Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:00
                Wiesz jest tyle bezdomnych psów w schroniskach, które tam gniją całe życie, że wydaje mi się, że najlepsze jest adoptowanie tych które już są a nie dalsze rozmnażanie. Ile potem jest psów z jednego miotu? A potem z każdej kolejnej suczki, itd. Nie każdy znajdzie dom, a jak znajdzie to właściciele mogą dalej rozmnażać i potem dalsze rozmnażanie itd.
                Ja nikomu nie zabraniam kupować, ale dla mnie najlepsza jest adopcja.
                • cherry.coke Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:43
                  Zgadzam sie co do slowa iuscogens przybij piatke smile

                  Wszystkie nasze zwierzaki odkad pamietam byly "z odzysku" albo przyblakaly sie. Wszystkie madre, piekne i kochane.

                  Mialabym wyrzuty sumienia kupujac szczeniaka, skoro wiem, ze moglam uratowac psa ze schroniska. Wbrew powszechnemu mniemaniu, psy schroniskowe mozna poznac i wybrac takiego, jaki wam odpowiada - wystarczy zglosic chec wyprowadzania psow jako wolontariusz przez jakis czas. Na pewno mozna w ten sposob dokonac wyboru bardziej swiadomego, niz kupowanie szczeniaka, z ktorego moze potem wyrosnac pies fajny albo niefajny smile
                  • nenia1 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 12:26
                    A ja uważam, że nie macie racji, kiedyś nawet mnie to wkurzało, ale teraz odpuszczam, bo najważniejsze dla mnie jest to, zebym to ja była zadowolona ze zwierzaka, a nie co tam sobie ludzie myślą.

                    Mam dwa koty, jeden to dachówka - dziewczynka już 15 letnia, drugi chłopak - MCO z rodowodem.
                    Kiedyś miałam dwie przybłąkane dachówki, i niestety z jedną przeżyliśmy 10 lat męczenia się.
                    Była chora, leczyliśmy ją prawie całe jej życie, do tego miała tak pokreconą psychikę, bardzo lękliwą, wszystkiego się bała, boleśnie gryzła, była nieobliczalna.
                    Mimo to kochaliśmy ją i była z nami do samego końca, ale ja już po prostu nie zaryzykuję.
                    Wolę sporo zapłacic i mieć kota, z którego się cieszę, który nie boi się ludzi, jest ciepłą
                    przylepą i spełnieniem moich marzeń o kocie.

                    Czy ten zakup był mniej uczciwy niż zabranie kota ze schroniska?
                    Dla mnie zupelnie nie.

                    Zresztą, zapraszam do wątku Killerasmile

                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,1146,102661601,119033451,0,2.html?v=2



                    • claudel6 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 19:53
                      nie ma ŻADNEJ korelacji. są rozwydrzone, kapryśne i nieobliczalne koty i psy rasowe oraz przylepne/łagodne/oddane nierasowe.
                      my mamy kota przybłędę z dworu, który wyrósł na piękny okaz - ponadto jest przylepą i maksymalnym pieszczochem, a małemu dziecku pozwala się miętosić na wszystkie strony, nigdy nawet nie wyciągnąl jednego pazura w czasie tych zabaw.

                      zgadzam sie w 100% z iuscogens i cherrycoke. nie rozumiem hodowli zwierzat i kupowania psów/kotow rasowych, skoro schroniska pękaja w szwach.
                      • nenia1 Re: Pies bez rodowodu 22.04.11, 15:10
                        claudel6 napisała:

                        > nie ma ŻADNEJ korelacji. są rozwydrzone, kapryśne i nieobliczalne koty i psy ra
                        > sowe oraz przylepne/łagodne/oddane nierasowe.

                        Oczywiście, nie ma żadnej. Dlatego pewnie w policji pracują głównie owczarki niemieckie.
                        a mój kot zupełnie przypadkowo ma temperament zgodny w 100% z opisem swej rasy.


                        > nigdy nawet nie wyciągnąl jednego pazura w czasie tych zabaw.

                        No a moja przybłęda wyciągała pazury i zęby, brałam m.in. zastrzyki na tężec.

                        > nie rozumiem hodowli zwierzat i ku
                        > powania psów/kotow rasowych, skoro schroniska pękaja w szwach.

                        Schroniska nie pękają w szwach z powodu hodowli.
                        Dobra hodowla jest miejscem, które tworzy najbardziej sprzyjające warunki
                        dla narodzin i rozwoju zwierząt. Dobry hodowca dba o zdrowie i prawidłową
                        socjalizację zwierząt. Od małego otacze je miłością, przyzwyczaja do obecności człowieka,
                        zapewnia szczepienia, weterynarza i karmę.
                        Nie ma innego miejsca gdzie zwierzę będzie miało tak optymalne warunki do przyjścia
                        na świat i dorastanie.

                        Nie rozumieć to można ludzi, którzy nie sterylizują zwierząt nie prowadząc hodowli, albo tych, którzy je wyrzucają.
                        Z tych powodów schroniska pękają w szwach.

                        Po prostu dość mało wiecie o hodowlach, lub wygodniej posługiwać się stereotypami
                        żyjąc w przekonaniu, że zwierzę rasowe to pańska fanaberia, chęć pokazania się, snobizm,
                        a tak w ogóle to zabiera domek biednym pieskom ze schroniska.
                • ma_dre Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:47
                  to samo odnosi sie do bidulow, z tym ze jest jeszcze bardziej drastyczne, bo chodzi o ludzi... Kazdy chce miec swoje...
                  • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:48
                    sama sobie psa urodzisz big_grin
                    gratuluje
                    • nangaparbat3 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 12:00
                      O! big_grin
                  • nangaparbat3 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:59
                    Niezupełnie - bo psa sobie nie urodzisz, chyba.
                    • ma_dre Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 13:37
                      no jesli analogia obydwu zjawisk ci umyka, to ja na to nic nie poradze...
                      • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 13:40
                        analogia do rodzenia dzieci i kupowania psow ta prawdziwa a nie urojona w twojej glowie
                        jak taka
                        rodzisz - kupujesz z prawdziwej hodowli
                        adoptujesz z dd - adoptujesz zs schroniska
                        kupujesz nielegalnie od mafii - kupujesz z hodowli

                        tyle ze handel ludzmi jest przestepstwem ,a handel pseudorasowcami niestety nie

                        ale coz sama napisalas ze pies to towar uncertain

                        dno
                      • nangaparbat3 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 14:17
                        Znajdź trafniejszą (analogię).
                        Ja zresztą kiedyś dokładnie tak myślałam - że nie powinno się rodzić nowych dzieci dopóki są takie niczyje. Ale potem się zakochałam i chciałam sama urodzić dziecko tego konkretnego mężczyzny.
                        Natomiast szansy zmieszania własnych genów z nawet najbardziej rodowodowym amstafem jakoś nie dostrzegam. Ani takiej potrzeby nie czuję.
                        • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 14:41
                          niechcialabym zobaczyc co by moglo wyjsc
                          ze skrzyzowania ma_dre z amstafem tongue_out
                • nenia1 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 12:12
                  To ja bym nazwała takie nabycie zwierzaka nabyciem emocjonalnym
                  a nie najuczciwszym.

                  Nie ma nic nieuczciwego w nabyciu zwierząt od LEGALNEGO hodowcy, podkreślam
                  LEGALNEGO, bo nie wszyscy zrozumieli o czym piszę.

                  Faktycznym problemem jest to, ze w Polsce brak wiedzy na temat konieczności
                  sterylizacji i kastracji zwierząt. To z tego powodu i z powodu beztroski właścicieli
                  schroniska pękają w szwach.

                  Nie wiem jak jest z psami, ale z kotami rasowymi wygląda to zupełnie inaczej niż piszesz.
                  I tak np. kotka hodowlana nie może rodzić częściej niż dwa razy do roku; najlepiej trzy razy na przestrzeni 2 lat.
                  Do tego w wieku od 14 miesięcy do 8 lat.
                  Ceny kotków do dalszej hodowli są o wiele wyższe, niż kotów "na kolana".
                  Na ogół nabywca zobowiązuje się do sterylizacji lub kastracji kota w umowie.
                  Wielu sprzedawców zastrzega sobie prawo do odbioru kota i wysokie kary za każde urodzone kocię, o ile właściciel jednak nie wysterylizuje i dopuści do rozmnożenia kota.

                  Wcale więc to nie wygląda tak jak piszesz.

                  Po prostu ludzie, którzy kupują kota w hodowli chcą mieć zwierzę w określonym typie,
                  z określonymi cechami charakteru (są np. koty, które nie lubią wychodzić, idealnie więc nadają się do mieszkań, są takie które praktycznie nie skaczą po meblach, są takie które mają meszek, nie mają sierści, są "gadułu" i prawie zupełne milczki itd).

                  Do tego z rodowodem, z którego wynika, że przodkowie kota nie są spokrewnieni,
                  i że kot jest potomkiem konkretnej rasy.
                  Kotki są poddane prawidłowej socjalizacji, od małego mają najlepsze warunki rozwoju, dobry pokarm, odpowiednią opiekę weterynaryjną i są wspaniale traktowane, po to by nie bały się ludzi i miały zdrową psychikę.

                  Rozejrzyj się, ile kotów o wyglądzie rasowego biega po ulicy, w schroniskach też raczej mało takich uświadczysz. Wiec to nie nabywcy katów rasowych stoją za problemem bezdomności
                  kotów, to raczej ci którzy nabywają koty w jak to określacie "najuczciwszy" sposób
                  i później wywalają je na ulicę.
                  • yenna_m Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 12:20
                    > I tak np. kotka hodowlana nie może rodzić częściej niż dwa razy do roku; najlep
                    > iej trzy razy na przestrzeni 2 lat.
                    > Do tego w wieku od 14 miesięcy do 8 lat.
                    sprostowanie:
                    wszystko zalezy od organizacji gfelinologicznej, ale:

                    krycie kotki moze nastapic nie czesciej niz 3 razy w ciagu 2 lat, zalecane sa dluzsze przerwy, minimum roczne
                    krycie - kotka powinna miec ukonczony przynajmniej rok choc przy uporczywych rujkach dopuszcza sie krycie juz po ukonczeniu 10 miesiecy (przy spelnieniu pewnych wymogow)
                    przy czym rasy dojrzewajace pozniej pierwszy raz kryje sie nawet po ukonczeniu przez kotke 1,5 roku lub pozniej
                    • ma_dre Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 13:40
                      no ale przyznaj ze te zasady sa z d... wziete i wymyslone przez ludzi na potrzeby ludzi. Normalny zdrowy kot rozmanza sie raz do dwoch razy w roku.
                      • yenna_m Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 13:43
                        ale pamietaj, ze normalny zdrowy kot nie odchowa w naturze 7-9 kociakow, bo takie mioty sie tez zdarzaja

                        odchów takiej ilosci kociat w naturze = np tężyczka u matki (i byc moze smierc matki i dzieci, chyba, ze matka dokona selekcji miotu)
                  • claudel6 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 19:58
                    Wielu sprzedawców zastrzega sobie prawo do odbioru kota i wysokie kary za każde
                    > urodzone kocię, o ile właściciel jednak nie wysterylizuje i dopuści do rozmnoż
                    > enia kota.

                    a w jaki sposób hodowca to później sprawdza? robi naloty komuś w domu? w jaki sposób egzekwuje kary?
                    • yenna_m Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 20:41
                      hodowcy monitoruja oglszenia w necie i nie tylko
                      a jak egzekwuja kary? a od czego jest sąd?
                    • yenna_m Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 20:42
                      acha, wielu hodowcow zastrzega sobie mozliwosc odwiedzenia kota przynajmniej raz w roku - w umowie
            • ma_dre Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:46
              Pijesz mleko z kartonu? Nakrecasz handel i znecanie sie nad krowami. WIdzialas w jakich warunkach bytuja krowy mleczne? Jesz kurczaki z chowu intensywnego? Tfu!
              • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:48
                jakbys troche lepiej czytac umiala to bys wiedziala ze jestem wege
                • ma_dre Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 13:25
                  nie czytam wszystkich twoich postow, ba zazwyczaj sa przesiakniete jadem i glupota,
                  bycie wege jak widac nie czyni ani lepszym ani milszym
                  • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 13:31
                    akurat jadem , glupota i rynsztokiem to bije od twoich wpisów
                    • ma_dre Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 13:41
                      a ty oczywiscie miod cud i malina
                    • ma_dre Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 13:42
                      co ty tak caly czas o tym rynsztoku? masz jakies kompleksy? rodzinne przejscia?
                      • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 13:46
                        pograzaj sie dalej smile
          • sadosia75 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:09
            Jest takie "magiczne" zdanie
            Pomagając jednemu psu nie zmienisz świata, ale świat zmieni się dla tego jednego!
    • osa551 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 09:30
      nędzne trollowanie
      • albertynaa Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 09:33
        Nie trolluję.
        Poczytałam wątek o nieetycznych znajomych i ktoś zerwał kontakty z ludźmi, bo kupili psa bez rodowodu.
        Odpowiedzi szukam na pytanie po prostu.
        • nangaparbat3 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 09:39
          Proszę? Linkniesz? Bo to rozrosnięty wątek.
          • albertynaa Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 09:52
            Proszę bardzo

            forum.gazeta.pl/forum/w,567,124463581,124464009,Re_Nieetyczni_znajomi.html
            • nangaparbat3 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:58
              Dzięki.
              Też się zdumiałam, ale po przeczytaniu tego wyjaśnienia:
              forum.gazeta.pl/forum/w,567,124463581,124501946,Majowaduszo.html
              i wcześniej, że Sadosia uświadamiała koleżankę, komu i za co płaci - rozumiem.
        • yenna_m Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:48
          nie wydaje ci sie, ze tam zerwal ktos znajomosc, bo nie tyle znajomy kupil psa bez rodowodu, co zamierzal sobie go rozmnazac, czego osoba zrywajaca kontakt, jako osoba często walcząca o życie bezdomnych czy porzuconych zwierząt nie akceptuje?

          generalnie ludzie z ogranizacji zajmujących się adopcjami porzuconych zwierzaków nie akceptują bezmyslnego rozmazania zwierzakow, skoro tyle jest zwierzakow porzuconych, czekajacych na dom

          ja to naprawde potrafie zrozumiec

          poza tym - marna prowokacja
    • ola Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 09:37
      Nieuczciwe jest wmawianie ludziom, że KUPUJĄ psa RASOWEGO, jeśli nie ma rodowodu.
      Albo pies ma rodowód (wtedy jest rasowy), albo nie ma. I wtedy nie powinno się używać słów RASOWY i hodowla.
      Pomijam fakt, że często te pseudohodowle rozmnażają bez opamiętania osobniki z wadami genetycznymi. Suka rodowodowa nie powinna miec więcej niż 3-4 mioty w życiu. W pseudohodowli rodzi co rok, co odbija się na jej i szczeniaków zdrowiu.
      Zamiast się zachwycać własnym sprytem, lepoiej gnaj do weterynarza i sprawdz swojemu psu tylne łapy pod kątem dysplazji. Niewykluczone że za 3-4 lata, kiedy pies podrośnie, będziesz go musiała wynosić na rękach, bo sam na tylnych łapach nie ustoi. W wypadku owczarków niemieckich są jeszcze liczne choroby związane z wadami czaszki (oczy, padaczka) itd.
      Podsumowując - powinno być tak:
      - psy rasowe powinny pochodzić tylko z kontrolowanych hodowli
      - cała reszta powinna być PRZYMUSOWO sterylizowana, a "obrót" takimi psami nie powiniem podlegac żadnym opłatom (adopcje a nie kupowanie)

      To włąsnie staramy się przeforsowac w obywatelskim projekcie ustawy, pod która własnie zbierane są podpisy:
      www.koalicja.org.pl/
      Tak więc nie ciesz się że zaoszczędziłaś parę stówek. Faktycznie zostałaś oszukana, bo swojego psa powinnaś dostać za darmo.
      • albertynaa Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 09:53
        Dzięki za info.
      • kfiatuszkowa Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:21
        Wiesz, nie zawsze tak jest. Mi mama kupiła (miałam 12 lat wtedy) "pseudo dalmatyńczyka" jak Wy to nazywacie. Wyglądem nie odbiegała od wszystkich dalmatyńczyków, była PRZEPIĘKNIE umaszczona, ani razu chora nie była, żyła 8 lat, zawsze miała idealną wagę i linię, mądra była jak skurczybyk, nie chodziłam z nią na szkolenia, nie dostawała najdroższych karm najsławniejszych firm i nie było z nią ŻADNEGO problemu! Sama ją trenowałam w domu. O agresji też nie wspomnę bo nawet jak jej pazura głupi wet zaciął że krew gichała to tylko piskła i się do mnie przytuliła.
        Nie każdy zarabia 5.000zł netto żeby było go stać na psa który z papierami gruuubo ponad tysiąc kosztuje. I w nie każdym mieście jest schron. A co miała moja matka zrobić, biegać po ulicach, może by jakiegoś bezpańskiego trafiła i przywlokła?
        • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:26
          rozumiem ze kiedys kupilabys mydelko z zyda ?
          bo takie fajne mydelko , myje , niczym sie nie rozni od tego drogiego ze sklepu
          no idealne mydelko
          w koncu ciebie nie interesuje skad sie wzielo
          nie interesuje cie w jakich warunkach zyla i przez co przeszla matka twojej pseudo dalmatynki
          wazne ze ty mialas radoche uncertain
          • ma_dre Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:55
            Czy bycie psem bez rodowodu jest rownoznaczne z byciem psem nieszczesliwym? Co za glupia wyssana z twojego brudnego palucha bzdura! Widzialas kiedys hodowle psow z rodowodem? Ja widzialam, utkwily mi w pamieci klatki w ktorych te psy spedzaja wiekszosc czasu...

            Twoja wypoiwedz jest wyjatkowo bez klasy i ponizej pasa. No ale innej bym sie po tobie nie spodziewala. A od Zydow to ty sie odp... takich obroncow jak ty nie potrzebuja.
            • yenna_m Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:59
              ja kupowalam psa z domowej hodowli
              bardzo zalezalo mi na tym, zeby pies byl wychowywany w domu, wsrod ludzi i od pcozatku socjalizowany

              moja suka - cud, miod, orzeszki smile
              psychika rewelacyjna smile
              w typie imho taka sobie (ale nie kupowalam do hodowli a do kochania) choc cos tam sobie wygrala na wystawie i jakis kilka zlotych mendalikow i pucharek z tej wystawy przywiozla wink
            • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 12:00
              slownictwo masz z rynsztoka
              i nie zamierzam wiecej z toba rozmawiac to toba szczerze gardze
              nie zamierzam ci odpowiadac bo i tak za glupia jestes zeby zrozumiec
              zegam
              • ma_dre Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 13:29
                Za glupia to jestes ty zeby zrozumiec co to jest prawdziwa kultura. Slownictwo to pestka, ty masz mysli z rynsztoka, a to znacznie gorzej... Myslisz ze jak uzywasz ą i ę to juz jestes dobrze wychowana?

                Zegnac to ty sobie mozesz. Nie zamierzam opuszczac forum specjalnie dla ciebie.
                • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 13:37
                  no tak big_grin d;la ciebie kultura to przyklaskiwanie twoim debilnym pomyslom
                  przypominam ze ja ci zadawalam tylko pytania ktore zadaci kazdy !!! wolontariusz oddajacy psa do adopcji lub kazdy dobry hodowca , a ty zaczelas mnie obrazac


                  ale coz wolisz swoj poziom rynsztoka ,wiec nie mamy o czym rozmawiac
                  • ma_dre Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 13:45
                    powinnas przeanalizowac, dalczego caly czas w kolko mowisz o rynsztoku...
                    wiesz, po prostu nie moge przejsc obojetnie jak widze ze ktos kogos gnoi. Ten twoj post o mydle, co za sciek!
                    • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 13:47
                      to akurat byla trafna analogia a nie gnojenie
        • sadosia75 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:28
          Mozna psa adoptowac. Pelno jest biedy,ktora czeka na swoj dom.
          Moja siostrzenica wyadoptowala psa i powiozla sunie do adopcji z Podlasia na Kujawy.
          Fundacje zajmujace sie adopcjami dzialaja na terenie calej polski. Po co kupowac w pseudo jesli mozna adoptowac?
        • yenna_m Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:54
          pierniczysz
          niedawno szukałam domu dla przepieknego rodowodwego kociaka (spokojnie molgby byc hodowlany, byl tak dobry w typie - co duzo gadac, jego brat zdobyl ostatnio na wystawie ex1 i nom bis a uwazam, ze byl nieco gorszy w typie wink ) i sprzedawalam go w cenie, za ktora "idą" koty z pseudo (niektre z pseudo podawaly wyzsza cene wink )
          w koncu poszedl do znajomych za 200 zetow
          zaszczepiony, odrobaczony, zachipowany, z ksiazeczka zdrowia, karmiony najlepszymi karmami i genialnym rzadkim genotypem
      • ma_dre Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:50
        juz mi sie cos kiedys obilo o uszy co do czystej rasy i przymusowej sterylizacji tych co do niej nie naleza... Dziekuje, postoje.
        • yenna_m Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 12:09

          ma_dre a wiesz, ze w zasadzie kazdy hodowca kotow, sprzedajacy kota nie do hodowli zaznacza w umowie (o ile sam nie wysterylizuje zwierzaka) zeby wlasnie do pewnego okresu zycia zwierzaka dokonac sterylizacji/kastracji wlasnie po to, zeby ten, kto kupuje zwierzaka nie produkowal bez sensu kolejnych zwierzakow?

          ja wiem, ze male pieski sa sliczne, male kotki rowniez

          ale pieski i kotki dorastaja i trzeba im zapewnic kochajacy dom na cale zycie

          i to jest naprawde odpowiedzialnosc

          poza tym hodowca jesli juz kryje, to raczej bawi sie w tzw przemyslane krycia. Zeby cos do rasy wniesc a nie trzaskac kolejne osobniki.
          • ma_dre Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 13:36
            "kazdy hodowca kotow, sprzedajacy kota nie do hodowli zaznacza w umowie (o ile sam nie wysterylizuje zwierzaka) zeby wlasnie do pewnego okresu zycia zwierzaka dokonac sterylizacji/kastracji" a czy ma do tego prawo? Jakies przepisy to okreslaja?
            Osobiscie nie zamierzam niczego celowo rozmnazac, bo wzgledy moralne nie pozwolilyby mi przekazac zwierzecia, ktore urodzilo sie w moim domu, nie wiadomo komu. Mam kota, ale on bidak ojcem juz nigdy nie bedzie... Jednakowoz uwazam ze sterylizacja zwierzat to drastyczne posuniecie. Posiadanie potomstwa to podstawowe prawo kazdej istoty.
            • nenia1 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 13:45
              ma_dre napisała:

              > "kazdy hodowca kotow, sprzedajacy kota nie do hodowli zaznacza w umowie (o ile
              > sam nie wysterylizuje zwierzaka) zeby wlasnie do pewnego okresu zycia zwierzaka
              > dokonac sterylizacji/kastracji" a czy ma do tego prawo? Jakies przepisy to okr
              > eslaja?

              Raczej nie sądzę, by istniały specjalne przepisy, hodowcą nie jestem.

              Generalnie jednak istnieje coś takiego w polskim prawie pojęcie "swobody umów"
              co oznacza, że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania.

              > Mam kota, ale on bidak ojcem juz nigdy nie bedzie... Jednakowoz uwazam ze ste
              > rylizacja zwierzat to drastyczne posuniecie. Posiadanie potomstwa to podstawowe
              > prawo kazdej istoty.

              Zwierzęta nie myślą tak jak ludzie a bezmyślne rozmnażanie zwierząt prowadzi do ich cierpień.
            • yenna_m Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 13:50
              oczywiscie, ze ma do tego prawo

              istnieje zasada swobody umów okreslona w kc

              ja np zaznaczam, ze jesli ktos nie wykastruje kota - jest okreslona kara umowna (okreslona na wartosc kota)
              zmiana przeznaczenia kota - rowniez kawa umowna i tez wysoka

              dokonac kastracji/sterylizacji mlodego kota rowniez mozna. Nie ma ku temu medycznych przeciwskazan, jesli kot osiagnie okreslona wage. Badania prowadzone na swiecie wskazuja, ze wczesna sterylizacja lub kastracja nie wplywa negatywnie na zdrowie i kondycje psychiczna kociaka.
              A na pewno podnosi mu komfort zycia i nie skazuje na bycie nieustannie eksploatowanym do reprodukcji osobnikiem.

              Co do zasad reprodukcji - okreslaja je przepisy klubowe. Nie stosujesz sie - wylatujesz a zwierzaki nie dostaja rodowodow. Proste.
            • sadosia75 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 14:28
              Jednakowoz uwazam ze ste
              > rylizacja zwierzat to drastyczne posuniecie. Posiadanie potomstwa to podstawowe
              > prawo kazdej istoty.

              Oj madre madre... bzdury opowiadasz i tyle.
              sterylizacja nie jest drastycznym posunieciem. wystarczy wygooglac zalety sterylizacji. i doksztalcisz sie troche, bzdur nie bedziesz wypisywac.
      • zebra12 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 14:12
        O tak, tez uważam, że psy nierodowodowe powinny być OBOWIĄZKOWO sterylizowane, a na właścicielach, którzy nie dopełnili obowiązku powinna ciążyc kara finansowa(przekazana na rzecz bezdomnych zwierząt), a pies powinien zostac wykastrowany/wysterylizowany na jego koszt.
        Bardzo bym chciała, żeby tak było!
        • yenna_m Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 14:15
          nieglupie to by bylo
    • sadosia75 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:05
      Macie psa w typie owczarka. Kupionego w pseudo. Nie zaoszczedziliscie. Bo pozniej mozecie wykosztowac sie na leczeniu psa.
      Pozatym czytalas czytalas ale nie doczytalas.
      To powinnas przeczytac i nie zakladalabys tego watku.
      • albertynaa Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:17
        Jaki "typ owczarka"?
        Pies był kupiony u hodowcy. Byliśmy po niego osobiście, widziałam warunki w jakich trzymane są psy, ba- chłop mieszka blisko nas, lata całe o psy dba niesamowicie, więc nie jest dla mnie osobą anonimową.
        Rodowód był kwestią wyższej kasy, jak to dotyczyło pozostałych psów z tego miotu. Nasza była najmniejsza i tyle- pewnie nikt by jej nie zechciał.
        Takie to naganne..?
        • sadosia75 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:22
          Wiec dlaczego nie ma rodowodu?
          Kiedy sunie kupiliscie?
        • kfiatuszkowa Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:22
          Ach straaaaasznie naganne... uncertain Większość ludzi powinna się iść pochlastać, bo są taaaacy "nieetyczni"!
          • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:51
            img233.imageshack.us/i/yorkiswiercz7md3.jpg/
            img254.imageshack.us/img254/687/4cvy5.jpg
            otoz.pl/pliki/zdjecia/lapalice1.jpg
            rozumiem ze dla ciebie to normalny widok i nie ma w tym nic zlego ???
            • kfiatuszkowa Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:09
              A przepraszam bardzo, skąd masz informacje że ten pies był z takich obrazków jakie mi przedstawiłaś??? Owszem, takie traktowanie zasługuje na potępienie ale tamta babka akurat miała suczkę i żeby nie miała ciąży urojonej dała ją pokryć ze znalezionym psem tej samej RASY. Też tak chciałam z moją zrobić, ba, nawet kandydata miałam dla niej obranego u mojej babci na wsi, też piękny dalmatyn (nie papierowy) ale zrezygnowałam bo nie miałby kto się tymi psiakami zaopiekować (ja- szkoła, mama- praca), na szczęście Tequila nie miała żadnych problemów z urojonymi ciążami.
              I co na to EXPERCIE i sherloku w jednym powiesz??
              • sadosia75 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:12
                tamta babka akurat miała suczkę i żeby nie miała ciąży urojonej dała ją pokryć z
                > e znalezionym psem tej samej RASY


                A skad tamta babka wiedziala, ze suka bedzie miala ciaze urojona?
                To z niej taki "expert i sherlock w jednym" ?
                • kfiatuszkowa Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 12:24
                  Nie twierdzę, że wiedziała, ale mogła przypuszczać taką możliwość. Ja się na przykład martwiłam taką możliwością jak ciąża urojona u swojego psa i bądź co bądź liczyłam na łut szczęścia, że moją suczkę to ominie choć nie musiało.
              • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:13
                zeby suka nie miaja ciazy urojonej to sie ja kastruje a nie rozmnaza
                wiekszej bzdury w zyciu nie slyszlam uncertain
                kazda ciaza zwieksza szanse na ciaze urojona w przyszlosci uncertain

                a skad wiesz ze ten piekny ktorego znalazlas i chcialas nim pokryc swoja nie byl np jej bratem albo ojcem ???
                serio jestes taka glupia ?
                • diablica_diabla niedobrze sie robi 21.04.11, 11:28
                  jak czyta sie takie wypociny. Po co rodowod? Zeby sie moc przed znajomymi rasowym pieskiem pochwalic. Moze w takim razie napiszesz jaki ty masz rodowd "paniusio hrabianko"....dla mnie to zadna sztuka kupic psa z rodowodem (opcja dla snobow) tylko zajac sie pieskiem, ktorego takie snoby jak ty nie chca, czyli kundle czy inne biedactwa ze schroniska. A teksty, ze nierodowodowy pies = pies zyjacy w strasznych warunkach do mnie nie przemawia.....Bez odzewu
                  • czarnaalineczka Re: niedobrze sie robi 21.04.11, 11:32
                    czyli te wszystkie zdjecia w necie , te wszystkie interwencje , wychudzone suki z cyckami do ziemi to wg ciebie mialy idealne warunki ???
                    to wasnie snoby i debile kupuja z pseudo zeby poudawac ze maja rasowego

                    moje zwierzaki rodowodow nie maja , kot sie sam przygarnal a pies jest ze schroniska
                  • el_jot Re: niedobrze sie robi 21.04.11, 12:02
                    Ojej, ojej, jestem snobem, bo mam psa takiego jakiego chciałam, pod względem charakteru i wyglądu, zdrowego, z pewnej hodowli. Mam też dwie znajdy, co przyszły pod bramę i czekały na dobrą duszę i mam kota, co poznał, że ten wielki kudłacz krzywdy mu nie zrobi i że znajdzie u nas dach nad głową. Coś jeszcze?
                    • ladyann77 Fluff 21.04.11, 12:18
                      Nie czytałam wszystkich wypowiedzi, ale mam uwagę do Autorki wątku.

                      Masz owczarka niemieckiego długowłosego. Jest to tzw. fluff, czyli pies z wadą owłosienia, która uniemożliwia wystawianie tegoż na wystawach w klasie psów pasterskich. Długi włos to tzw. wada dyskwalifikująca, więc trudno mówić o rodowodzie. Są to po prostu piękne psy do kochania, a nie do hodowli.

                      Sprawdź to:
                      www.owczarek.wortale.net/art.php?dz=2
                      • yenna_m Re: Fluff 21.04.11, 12:23
                        wiesz, wydaje mi sie, ze FCI niedawno uznala DONki i mozna je juz wystawiac i hodowac smile
                        • yenna_m Re: Fluff 21.04.11, 12:25
                          poza tym taki PKPR zrzesza hodowcow DONkow (ale to juz inna organizacja kynologiczna i ZKwPL nie uznaje ich rodowodow)
          • ma_dre Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 13:38
            a wogole to powinni sie isc powiesic, bo wiekszosc z nich tyz ni ma rodowodu uncertain
        • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:23
          > Rodowód był kwestią wyższej kasy, jak to dotyczyło pozostałych psów z tego miot
          > u.
          co ty bredzisz ?
          jakiej wyzszej kasy
          albo pies jest rasowy ( ma rodzicow dopuszczonych do hodowli) albo nie jest
          > Nasza była najmniejsza i tyle- pewnie nikt by jej nie zechciał.
          znowu bzdura
          co ma wielkosc do rodowodu ???
          • seniorita_24 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:38
            Chyba koleżanka łyknęła kit, że "ostatni zmiotu nie ma rodowodu", albo, że "rodowód kosztuje 1000zł" smile A rodowód to koszt ok.30zł więc faktycznie straszna oszczędność, ale najpierw zbiera się informacje a nie kupuje tam gdzie taniej i dorabia do tego ideologię.
            • sadosia75 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:42
              Moze dziewczynie wmowil "hodowca", ze z rodowodem to bedzie musiala na wystawy jezdzic. pozatym przeciez byla najmniejsza w miocie i pewnie nikt by jej nie wzial wink
              • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:43
                taki kit to ja w latach 80 i 90 slyszlam i wtedy choc pacholeciem bylam wiedzialm ze cos tu smierdzi uncertain
                • default Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:34
                  czarnaalineczka napisała:

                  > taki kit to ja w latach 80 i 90 slyszlam i wtedy choc pacholeciem bylam wiedzia
                  > lm ze cos tu smierdzi uncertain

                  Jeszcze dawniej, czyli w latach 70-tych (i wcześniej) faktycznie był taki przepis, że metryki wydawane są dla max. 6 szczeniąt w miocie. W przypadku większych miotów należało wybrać najlepsze egzemplarze, a resztę uśpić. Tzn. tak nakazywał regulamin hodowlany, w praktyce te nadprogramowe szczenięta często jednak pozostawiano i sprzedawano właśnie jako "rasowe bez metryki".
                  Ale to na szczęście przeszłość i to bardzo odległa, teraz każdy pies z legalnej hodowli, nawet najbardziej koślawy i 15-ty z miotu ma metrykę. Takie szczenię (z wadami) można nabyć dużo taniej, ale TAKŻE z metryką. I to już nabywcy sprawa, czy wyrobi rodowód cz nie.
                  • majenkir Re: 21.04.11, 13:35
                    default napisała:
                    > w praktyce te nadprogramowe szczenięta często jednak po
                    > zostawiano i sprzedawano właśnie jako "rasowe bez metryki".


                    A za rok-dwa te "rasowe bez metryki" juz mialy dzieci. "Rasowe bez rodowodu" big_grin
                    • czarnaalineczka ot do majenkir 21.04.11, 13:45
                      orientujesz sie czy w polsce sa silkeny ?
                      • default Re: ot do majenkir 21.04.11, 14:45
                        Pytanie było majenkir, ale ponieważ swojego czasu interesowałam się silkenami, to wiem, że w Polsce ich nie ma, ja korespondowałam z babką ze Szwecji (hodowla Stracastle Hounds), bo chciałam nabyć sukę, ale chciała tylko na prawach hodowlanych, więc zrezygnowałam.
        • default Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:26
          > Rodowód był kwestią wyższej kasy, jak to dotyczyło pozostałych psów z tego miot
          > u. Nasza była najmniejsza i tyle- pewnie nikt by jej nie zechciał.

          A tego to już nie rozumiem kompletnie. Jak to - reszta miotu miała rodowód, a jedna suka nie ? To jest niemożliwe. Hodowca zarejesrtowany w Związku Kynologicznym i rozmnażający psy zgodnie z obowiązującymi zasadami, otrzymuje metryki dla każdego urodzonego żywego szczenięcia. Także takiego z wadą. Oczywicie takie szczenię potem nie zostanie zakwalifikowane do hodowli, nie warto wyrabiać mu rodowodu, bo nie nie będzie miało szans na wystawach (aczkolwiek jak ktoś chce to może wyrobić i na wystawę pójść, zabronione to nie jest).
          Nie ma tak żeby część miotu miała metryki, a część nie.
        • pamelia Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:26
          To że wasz psiak urodził się w dobrych warunkach to super. I czy chcesz powiedzieć, że pozostałe miały rodowód? (tzn metryki). Bzdura, kolejnosc w miocie czy wielkośc nie ma znaczenia. Nawet pies z widocznymi wadami wrodzonymi dostanie metrykę. Rodowód na tej podstawie wyrabia właściciel. Po prostu taki psiak powinien być tańszy i mieć wpis "niehodowlany" i tyle. Metryka potwierdza jego pochodzenie i nic więcej, do niczego Cię nie zobowiązuje. NIkt nie mówi ze w legalnych hodowlach rodza się same idealne psy. chodzi o to że uczciwi hodowcy starają się rozmnażać tylko te najbliższe ideałowi pod względem psychiki i eksterieru.
          Nie każdy kto rozmnaża psy bez rodowodu jest z założenia zły i nastawiony na zysk. Wiele jesyt ciągle ofiar mitu "suka raz w życiu musi mieć szczeniaki" i stad też biora sie nierodowodowe psiaki. Ale to jest niewielki procent, większośc to niestety pseudohodowle rozmnażające psy dla kasy tylko i stąd taka nagonka na osoby które kupują psa bez papierów "bo rodowód im niepotrzebny". Jak nie będzie popytu to i podaż zmaleje.
        • bsl Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:36
          albertynaa napisała:
          Rodowód był kwestią wyższej kasy, jak to dotyczyło pozostałych psów z tego miot
          > u. Nasza była najmniejsza i tyle- pewnie nikt by jej nie zechciał.

          większej bzdury dawno nie czytalam
        • yenna_m Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:56
          nie ma czegos takiego, ze rodowod byl kwestia wyzszej kasy
          nie rozsmieszaj mnie, rodowod kosztuje grosze
          najprawdopodobniej byl to lewy miot, byc moze z totalnego nieprzemyslanego inbredu

          generalnie za takie kombinacje wylatuje sie ze zwiazku hodowcow wink
        • martishia7 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:20
          > Rodowód był kwestią wyższej kasy, jak to dotyczyło pozostałych psów z tego miot
          > u. Nasza była najmniejsza i tyle- pewnie nikt by jej nie zechciał.
          > Takie to naganne..?

          Ma tatuaż? Na uchu albo w pachwinie?
    • tully.makker Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:22
      Sama mam 2 psy z adopcji
      Ale - zastanawiam sie, co stanie sie ze szczeniakami nierodowodowymi z pseudohodowli, jesli nikt ich nie kupi? Rozwiazania prawne utrudniajace ekspolatacje zwierzat to jedno, a zajecie sie tymi, ktore juz sa na swiecie, to drugie.
      • el_jot Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:54
        Też mnie to właśnie zastanawia. CZy szczeniaki zostają wyrzucone, uśpione jak nie ma kupca na nich?
        • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:00
          jesli utopienie , rozwalenie glowy lopata lub zakopanie zywcem nazywasz uspieniem to tak sa usypiane najczesciej uncertain

          suki czesto ida do dalszej hodowli czyli do rodzenie nastepnych szczeniat

          czasem sie "hodowca" zlituje i wystawi szczeniaki noca pod schroniskiem
      • nenia1 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:55
        Drugim problemem jest to, że jak je się kupi to umożliwa się pseudohowcy
        dalsze trwanie procederu. Gość ma zysk i zarabia, znajduje nabywców, robi kasę,
        ineteres się kręci a zwierzęta są dalej wykorzystywane.
        • tully.makker Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:10
          Drugim problemem jest to, że jak je się kupi to umożliwa się pseudohowcy
          > dalsze trwanie procederu. Gość ma zysk i zarabia, znajduje nabywców, robi kasę,
          > ineteres się kręci a zwierzęta są dalej wykorzystywane.

          Ja to dopskonale rozumiem. Dlatego optuje za srtosownymi rozwiazaniami prawnymi. Natomiast razi mnie pomysl poswiecania zycie psow ktore juz sa na swiecie w imie lepszej przyszlosci tych, ktorych na swiecie je4szcze nie ma.
      • sadosia75 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:05
        Sa wyrzucane do lasu, topione, zakopywane zywcem, "usypiane" siekiera, mlotkiem albo innym narzedziem.
        Czasem zdarza sie tak, ze psy sa podrzucane do schronisk ( ale to juz wyzsza szkola jazdy ) najczesciej psy sa wyrzucane albo "usypiane"
        • el_jot Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:17
          Podejrzewam, że jeden z nszych znajd został wyrzucony z takiej pseudohodowli, niedaleko nas. Przypomina labradora, tyle, że jest dużo wyższy i ma stojące uszy. A charakter wypisz wymaluj labrador. W tej "hodowli" kupił kuzyn mojego męża labradora dla chorego synka. Okazało się, że pies ma ADHD (sprawdzone przez psiego psychologa) i kompletnie nie nadaje się dla chorego dziecka.
          • sadosia75 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:23
            W pseudo suki sa kryte pierwszym lepszym samcem. jedynym warunkiem jest to, zeby byl podobno do rasy. a reszta nikogo nie interesuje.
            widzialam "cuda ludzkie" najrozniejsze. Ostatnio sterylka aborcyjna na malej suni,ktora miala 4 szczeniaki tak duze, ze przy porodzie zeszla by i sunia i szczenieta. pokryl ja jakis gigant.
            w fundacji Aurea widzialam goldena z niebieskimi oczami. widocznie husky pokryl matke.
            ale nigdy nie zapomne widoku labradorki z sutkami,ktore ciagaly sie jej po ziemi. na labradory.info jest cala jej historia.
            albo labradog. labrador zmieszany z dogiem. zmienia DSy jak rekawiczki. ciezki do ulozenia ale nie poddaja sie i szukaja kogos kto sprosta wymaganiom tego psa i da sobie z nim rade.
            biedy z pseudo jest tak duzo a ludzie nadal malo o tym wiedza....
            • yenna_m Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:37
              w pseudo generalnie nikt nie przejmuje sie zdrowiem repow ani ich kondycja psychiczną
              hodowanie zwierzat to droga zabawa, generalnie generuje koszty a nie zyski
              dlaczego sie to robi? z tego powodu, z ktorego generalnie uprawia sie jakiekolwiek hobby - bo to sprawia frajde

              z mojego podworka (koty norweskie lesne)
              koszty badan doroslych kotow:
              testy genetyczne FIP, FELV, FIV - ponad 300 zetow za 2 sztuki
              testy genetyczne GD IV - 400 zetow za dwie sztuki
              koszt jednokrotnego szczepienia miotu - ok 300 zetow
              koszt wykarmienia kociaka i wykuwetowania (jedzenie, zwirek) - ok 1000-1200 PLN na głowę wink
              koszt odrobaczenia - ok 50 zetow za miot
              koszt czipowania - ok 18 zetow za sztuke
              koszt rodowodu - 35 zetow za sztuke wink
              serwis weterynaryjny - hohoho plus 50 zetow za dojazd do domu wink
              koszt dobrego kota hodowlanego do rozrodu - hohoho wink

              za to kupujac zwierze z hodowli wiesz, ze
              1. nie jest obciazone wadami genetycznymi (rodzice sa przebadani na nosicielstwo wad genetycznych)
              2. jest zaszczepione, odrobaczone
              3. wiesz, jak nastepowaly krycia i ze zwierze nie jest wynikiem totalnego inbredowania (ja np proferuje outcrossing czyli krycie osobnikow z zupelnie niespokrewnionych ze soba linii)
              4. jest socjalizowane
              5. jest dobrze karmione
              6. mozesz do hodowcy zadzwonic zawsze w kazdej sprawie i masz tzw dozywotni serwis (my lubimy utrzymywac kontakt z rodzinami przyjmujacymi nasze zwierzaki do siebie)
              • sadosia75 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:44
                Egizakli! hobby,ktore kosztuje.
                Ale znajdzie sie zawsze jakiss "znafca" ktory powie, ze zarabiasz na tym krocie i kantujesz na prawo i lewo.
                a tak naprawde to malo kto wie ile trzeba wlozyc pracy,czasu i na koniec pieniedzy w taka hodowle.
                A koty masz piekne. Moj Tato zastanawial sie czy przypadkiem nie podkupic Tobie kociaka ( tego o ktorym byl watek ) ale temat rozszedl sie po kosciach jak mu powiedzialam, ze ma adoptowac w schronie albo z fundacji.
                Rozgonilam Ci klienta ale chyba rozumiesz i nie masz zalu prawda? smile
                • yenna_m Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:56
                  no co Ty
                  kot poszedl do znajomych, do bardzo dobrego domu i do bardzo fajnych, odpowiedzialnych ludzi smile
                  jestem spokojna smile
                  • imasumak Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 14:28
                    Yenna, a wykonujecie na kociakach również wczesną sterylizację? Ponoć niektóre hodowle tak robią w przypadku kotów "na kolanka".
                    • yenna_m Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 14:58
                      ten miot byl pierwszy i nie kastrowalam/nie sterylizowalam maluchow
                      kolejny miot bede najprawdopodobniej sterylizowac
                      • imasumak Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 15:22
                        Ale to znaczy, że przeznaczyłaś je na hodowlane, czy w nowi właściciele zobowiązali się do sterylizacji?
                        • yenna_m Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 19:03
                          w zasadzie każdy wlasciciel zobowiazal sie do sterylki zwierza (ma przedstawic pod grozba kary umownej stosowne zaswiadczenie od weta)
                          przewidzialam mozliwosc zmiany statusu kota z niehodowlanego na hodowlanego, ale kociak musi wspaniale sie rozwinac no i nowy wlasciciel, ktory chce sobie pohodowac koty musi tez troche na temat hodowania kotow sie dowiedziec
                          • yenna_m Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 19:18
                            acha, i do zmiany statusu kota trza aneks do umowy zrobic wink
                      • e_kira Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 19:25
                        Kiedys tez tak adoptowalam dwa koty najpierw pierwszy okazal sie chory i po miesiacu okazalo sie ze ma raka i inne choroby.Zaplacilam tylko za uspienie.
                        Nie zrazilam sie adoptowalam drugiego ze schroniska po trzech dniach okazalo sie ze ma po nosowce padaczke co prawda schornisko zobowizalao sie leczyc go za darmo ale mialam z nim jezdzic 15 km codzienie bez auta.
                        Przez miesac wydwalam kase by w koncu go uspic.

                        Jednak wole kupic szczeniaka z tej pseudohodwli
                        • yenna_m Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 19:55
                          e_kira wiesz, wyadoptowywanie chorych zwierzakow przez schroniska uwazam za nieetyczne

                          zwlaszcza, ze leczenie zwierzaka naprawde slono kosztuje

                          dawno temu zadoptowalam kotke z domu tymczasowego. Tak naprawde to szukalam kotki urodzonej u kogos w mieszkaniu. Znalazlam ogloszenie w gazecie. Zadzownilam - pani przedstawila mi te kotke jako kotke domowa, urodzona u niej w mieszkaniu. Wzielam ja do siebie zupelnie niepoinformowana, ze kotka zostala niedawno przygarnieta przez pania w piwnicy. Mialam wowczas w domu rezydenta, kastrata, rowniez dachowca.

                          Co sie nadenerwowalam, zeby rezydent nie zalapal chorobsk od tego przygarnietego nieszczescia - to moje. Na leczenie kociszcza wydalam tyle, ze moglabym sobie spokojnie kupic rasowego kota wystawowego wink
                          Na szczescie kote udalo sie zreanimowac.

                          Tyle, ze zachowanie tamtej pani uwazam za skrajnie nieodpowiedzialne i nieetyczne.
                        • sadosia75 Re: Pies bez rodowodu 22.04.11, 08:45
                          To kup. a pozniej wydasz na leczenie psa znacznie wiecej niz bys oczekiwala.
                          Pozatym wg. mnie wydanie do adopcji chorego zwierzecia ( i nie informowanie o tym nowego wlasciciela ) uwazam, za wysoce naganne.
                          Adopcja zwierzat powinna byc jasna. Czlowiek adoptuje chore zwierze - jest o tym poinformowany i ma pi razy oko wyliczone ile wyda na leczenie. Oczywiscie i tak pewnie jakis dodatkowy koszt dojdzie. Ale wlasciciel wie, ze zwierze jest chore.
    • el_jot Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:51
      To w takim razie proszę o wyjaśnienie. Kupiliśmy psa, zapłaciliśmy za niego odpowiednio, po rodowodowych rodzicach, hodowla zarejestowana, pierwsza hodowla psów tej rasy w Polsce, zarejestowana w związku, pies doskonale "trzyma" rasę, ale rodowodu w sensie papierka w ZK nie wyrabialiśmy, bo nie jest on nam do niczego potrzebny. CZy to oznacza, że pies jest bez rodowodu. Serio pytam, bo się już komletnie pogubiłam po przeczytaniu tych wpisów. Zawsze mi się wydawało, że pies z rodowodem to pies po rodowodowych rodzicach, wystawioanych regularnie na wystawach, zarejstrowanych w związku. A z tego co czytam, trzeba mieć karteczkę, żeby móc powiedzieć, że pies rasowy z rodowodem?
      • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 10:56
        rodowod sie wyrabia na podstawie metryczki
        rozumiem ze metryczke masz

        ludzie mowiac bez rodowodu wlasnie najczesciej maja na mysli metryczke

        jesli ktos kupuje psa za pare stow i nie dostaje zadnego dokumentu a mowie ze ma psa rasowego po prostu pierdzieli
        • el_jot Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:01
          Nawet nie wiemwink z tego co pamiętam hodowca pytała się czy chcemy metryczkę, ale mąż powiedział, że nie, bo nie będziemy wyrabiać rodowodu.
          • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:05
            czyli i pies ma metryczke ,nawet jesli nie macie namacalnie kartki przy sobie
            tak jak ty masz pesel nawet jak go zapomnisz lub zgubisz dowod
            • el_jot Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:10
              czarnaalineczka napisała:

              > czyli i pies ma metryczke ,nawet jesli nie macie namacalnie kartki przy sobie
              > tak jak ty masz pesel nawet jak go zapomnisz lub zgubisz dowod
              Dzięki o to mi chodziłosmile
      • sadosia75 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:02
        Pies musi miec metryczke. A rodowod to koszt w granicach 50 zl.
        Tu masz praktycznie wszystko w wielkim skrocie o rodowodach.
      • martishia7 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:23
        A ma tatuaż? Po wewnętrznej stronie ucha albo w pachwinie. Powinien tam być numerek.
        • el_jot Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:44
          martishia7 napisała:

          > A ma tatuaż? Po wewnętrznej stronie ucha albo w pachwinie. Powinien tam być num
          > erek.
          Tak, tautaż masmile Coraz mniej widoczny, ale jest.
          • martishia7 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:48
            To jest "PESEL" Twojego psa. Spoko, kupiłaś jak najbardziej legalnego psa.wink
            • el_jot Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 12:08
              martishia7 napisała:

              > To jest "PESEL" Twojego psa. Spoko, kupiłaś jak najbardziej legalnego psa.wink
              Ja wiem, że on legalny jestwink "Nielegalne"tej rasy zdarzają się bardzo rzadko i kosztują 1/3 ceny której my zapłaciliśmy. 10 lat temu kupiliśmy u tej samej pani sunię tej samej rasy. Wyrobiliśmy rodowód, bo byliśmy ciekawi jej pochodzeniasmile
            • el_jot Czy to może być pseudohodowla? 21.04.11, 12:17
              www.bartoszowazagroda.com/menu-gl-tybetany.htm
              • martishia7 Re: Czy to może być pseudohodowla? 21.04.11, 12:48
                Ciężko orzec, tu dziewczyny inne są bardziej obeznane z pseudo-hodowlami, ja bardziej z prawdziwymi hodowlami (mój tata był większość życia aktywnym działaczem ZK). Zaniepokoiłoby mnie to, że jedna suka miała dzieci dwa razy tego samego roku, na dodatek z tym samym ojcem. Po drugie przy miocie z 2008r. brak jest danych o rodzicach, ale równie dobrze może to wynikać z tego, że stronę mają od niedawna.
                • el_jot Re: Czy to może być pseudohodowla? 21.04.11, 13:01
                  Hmm, tyle, że to prawdziwa hodowla, zarejestrowana w ZK, to stąd mamy nasze psy.
                  • martishia7 Re: Czy to może być pseudohodowla? 21.04.11, 13:54
                    Tak, rozumiem, ale czasami właśnie takie "prawdziwe" hodowle produkują szczeniaki na lewo. Powiedzmy mają sukę, którą z dopuszczalną regularnością pokrywają reproduktorem, mioty są rejestrowane, etc. A pomiędzy tymi kryciami kryją ją innym psem (np. takim jak Wasz, rasowym i z metryką ale bez wyrobionego rodowodu, albo psem z miotu nierejestrowanego, o którym teraz piszę, czyli "rasowym ale bez rodowodu"). Szczeniaki z takiego miotu są niezarejestrowane, nie mają numeru, tatuażu metryki.
                    I teraz sobie wyobraź, że takie szczeniaki z rasowych rodziców ale na lewo, ktoś kupuje i zaczyna krzyżować ze sobą bez ładu i składu (np. krzyżując szczenięta z tych samych rodziców, ale z dwóch różnych miotów-duże ryzyko genetyczne), żeby sprzedawać "rasowe ale nie rodowodowe" szczeniaki na masę.
                    • yenna_m Re: Czy to może być pseudohodowla? 21.04.11, 14:10
                      jeszcze fajniej, jak rozmnazajacy zwierzaki nie ma pojecia, ze zwierz potencjalnie moze miec wade genetyczna i bez minimalnej znajomosci genetyki krzyzuje ze soba osobniki o nieznanym pochodzeniu

                      w przypadku norwegow - jest czesc populacji, w ktorej wystepuje delecja/insercja w obrebie genu GBE1 i moze byc chora (przy czym dozycie roku przez takiego osobnika jest rowne zeru) lub moze byc nosicielem choroby spichrzeniowej glikogenu typu IV (czyli owo GSDIV). Bezmyslne krzyzowanie osobnikow bedacych heterozygotami N/GSDIV czyli niosacych ten uszkodzony gen a nie bedacych chorymi osobnikami moze spowodowac, ze czesc miotu urodzi sie chora. I padnie w ciagu ok 10 miesiecy (o ile przezyje porod).

                      kwestia inbredu jest dosc dyskusyjna, bo pytanie, czy inbred byl przypadkowy czy wynikal z planu hodowlanego i checi wzmocnienia okreslonych cech i wyrownania potomstwa w przyszlych miotach. Choc ja osobiscie bym sie na cos takiego np nie zdecydowala nie wiedzac, co potencjalnie przy takim krzyzowaniu moze mi wyskoczyc (bo moze wyskoczyc pare rzeczy, rowniez pare bardzo niefajnych uszkodzen)

                      nadmierna eksploatacja zwierzaka natomiast jest wstretna bo swiadczy o przedmiotowym traktowaniu zwierzat i np kaze sie zastanowic, na ile np zwierzaki sa dobrze socjalizowane i sa czescia rodziny, skoro suka musi zarobic na miche rodząc co rusz mlode
    • albertynaa Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:02
      Suka hodowcy miała w tym miocie 5 szczeniąt. Była z papierami, krzyżowana z rodowodowym psem. Wśród szczeniaków była i ta nasza- wyraźnie mniejsza i mniej zainteresowana otoczeniem niż reszta. Bała się i uciekała po kątach, słabo jadła- bracia odpychali ją od sutków. Nawet uszy były klapnięte- nie to co u braci. Hodowca miał zamiar ją w zasadzie zlikwidować, bo była "II kategorii". Postępuje w taki sposób- sprzedaje psy doskonałe za odpowiednią kasę, ale jak to w naturze zdarzają się sztuki słabsze, których po prostu nikt nie chce nabyć.
      Co z nimi?
      Lepiej uśpić jak już żyje, niż sprzedać poza rodowodem? Trochę przedmiotowe traktowanie zwierząt jak dla mnie.
      Teraz ma 2 lata i nic jej nie brak.
      • bsl Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:05
        taki pies to tzw "pet " sprzedaje sie go z metryką ale po nizszej cenie wink
      • sadosia75 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:07
        Nie sprzedaje sie psa poza rodowodem. O ile pamietam to od 1992 roku ( ale glowy nie dam co do roku ) to kazdy pies w hodowli otrzymuje metryke z dopiskiem "niehodowlany"
        metryka to swiadectwo tego, ze pies pochodzi z hodowli ZKW.
      • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:10
        co ty za bzdury piszesz
        skoro zamierzal ja "zlikwidowac" jak to napisalas to zaden z niego prawdziwy hodowca tylko pseudo

        papiery czyli rodowod rodzicow nie czynia szczeniaka automatycznie rasowym
        potrzebne sa jeszcze wystawy rodzicow i nadanie rodzicom praw hodowlanych
        kupilas psa od rzeznika uncertain interes sie kreci dzieki tobie
        skoro jak piszesz chcial zlikwidowac ( czyli popelnic przestepstwo ) to czmeu nie oddal ci za darmo?
        • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:10
          a z uszami to juz totalna bzdura
          szczeniaki maja miekkie zwisajace uszka
          uszy staja mniej wiecej w okresie dojrzewania

          trollica uncertain
          • bsl Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:12
            aaaaaaa o uszach nie doczytałam wink dobre , dobre wink)
            ale smutne zarazem
            • imasumak Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 16:25
              Mojej owczarce uszka zaczęły stawać jak miała około 4 miesiące - przedtem tylko udawało jej się czasem na moment postawić.
              Potem, przez jakiś czas stawiała raz jedno, raz drugie, czasem do połowy wink a tak naprawdę na stałe stanęły dopiero gdy miała około roku smile.
              A odkąd przeszła szkolenie, podczas spaceru, gdy się jej wyda komendę "równaj lewa" i "chodź" kładzie uszy do tyłu - to ponoć oznaka posłuszeństwa wink
      • yenna_m Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:14
        > Ho
        > dowca miał zamiar ją w zasadzie zlikwidować, bo była "II kategorii". Postępuje
        > w taki sposób- sprzedaje psy doskonałe za odpowiednią kasę, ale jak to w naturz
        > e zdarzają się sztuki słabsze, których po prostu nikt nie chce nabyć.

        wiesz co, hoduje koty i NIE WIERZE ze tak moglby postapic dobry hodowca

        dobry hodowca walczy o zycie i zdrowie kazdego zwierzaka i szuka mu dobrego domu (to sa podstawowe priorytety)

        jesli zdarzaja sie sztuki slabsze, ktorych nikt nie chce nabyc - to hodowca tez powinien miec to wkliczone w ryzyko hodowania zwierzakow
        i albo szukac domow wsrod zaprzyjaznionych ludzi albo tez szukac dobrego domu i wyadoptowac zwierzaka znacznie ponizej kosztow wyhodowania
        co nie znaczy, ze ma takie zwierze likwidowac

        mysle, ze nie kupilas zwierzaka u hodowcy i ze zmyslasz

        po prostu kupilas zwierzaka od pseuducha

        czy moglabys podac przydomek hodowlany hodowcy?
        bardzo jestem ciekawa, kto tak chetnie "pozbywa sie" zwierzakow gorszych w typie
        • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:16
          >
          > czy moglabys podac przydomek hodowlany hodowcy?
          > bardzo jestem ciekawa, kto tak chetnie "pozbywa sie" zwierzakow gorszych w typi
          > e

          o to to to prosimy o przydomek
          • sadosia75 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:26
            Dziewczyny myslicie, ze ona wam poda przydomek?
            myslicie, ze ona wie co to takiego? prosze Was...
            Kurcze no. ludzie maja dostep do neta niby potrafia sie nim obslugiwac skoro trafili na forum. ale wyszukac info zanim kupia psa to juz za trudna sztuka.
            • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:29
              no wiem ze nie poda
              w koncu glym okiem widac ze pseudo sad
        • dziendziecka2011 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:34
          no dobra
          a co w takiej sytuacji
          mam 3 koty
          w tym parę z prawem do hodowli bo kiedyś sobie myślałam że chcę się tym zająć
          niestety trochę się pozmieniało
          i nie zarejestrowałam hodowli, kotka - ma jedną ocenę na wystawie, kot nie był ani razu
          ponieważ mam duży dom koty maja własne przestrzenie życiowe, więc przez 3 lata nie dorabiałam się kociąt ,
          jak nas nie było zawsze pilnowali domu moi rodzice, przy ostatniej nieobecności byli teściowe
          i o zgrozo gdy wróciłam - jak to nazwano - a one tak ładnie się razem bawiły-
          no i chyba będę miała kociaki
          nie mogę trzymać całego stada
          będę musiała sprzedać- no i bez rodowodu- bo nie mam prawa do niego bez zarejestrowanej hodowli i ocen kotów
          i co mam mówić, że to takie tam dachowce tylko trochę ładniejsze,
          no bo nie rodowodowe, choć po rodowodowych rodzicach.
          • sylwia11022000 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:37
            kurcze nie przelogowałam się, a jestem jedną z osób koordynujących dzień dziecka 2011
            przepraszam i zapraszam do akcji
            • yenna_m Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 13:56
              osbierz maila
          • sadosia75 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:38
            Mozesz poddac kotke sterylizacji aborcyjnej. Wiem jak to brzmi ale to najlepsze wyjscie. Nie masz gwarancji, ze znajdziesz dom dla kazdego kota z miotu. I co zrobic z tymi,ktore zostaly?
            Mozesz tez kotki zostawic i wyadoptowac je do dobrych domow podpisujac umowe adopcyjna. w umowie jest zapis, ze kot czy kotka musi zostac poddana zabiegowi sterylizacji. to daje gwarancje, ze nowy wlasciciel nie zalozy u siebie pseudo.
            I pomysl o kastracji zwierzat.
            • sylwia11022000 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:45
              myślałam o tym ale babcia oczywiście juz powiedziała moim dzieciom że będą kocięta
              córka by mi nie darowała.
              koty ma naprawdę ładne, więc i miot powinien być niezły -narazie zaczynam szukać kandydatów takich zaufanych
              nie chcę aby wpadły w ręce jakiegoś pseudo hodowcy i były męczone
              • imasumak Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 15:19
                Możesz też je wysterylizować przed oddaniem.
            • majenkir Re: 21.04.11, 13:50
              sadosia75 napisała:
              > Mozesz tez kotki zostawic i wyadoptowac je do dobrych domow podpisujac umowe ad
              > opcyjna. w umowie jest zapis, ze kot czy kotka musi zostac poddana zabiegowi st
              > erylizacji. to daje gwarancje, ze nowy wlasciciel nie zalozy u siebie pseudo.


              Sadosia, jestes naiwna, jakbys sie wczoraj urodzila. Za rok kotki beda miec mlode, a ona bedzie sobie mogla ta umowa tylek podetrzec, a ludziom skoczyc. Ze sie elegancko wyraze big_grin.
              • czarnaalineczka Re: 21.04.11, 13:55
                jesli w umowie zawrze konsekwencje za zlamanie warunkow (np 800 zl kary za kazde urodzone kocie ) to sie dostosuja wink
                • majenkir Re: 21.04.11, 14:13
                  big_grin Jak zobacze te osiem paczek, to jej doloze drugie osiem tongue_out
              • sadosia75 Re: 21.04.11, 14:36
                A nie koniecznie. 2 lata temu dziewczyny z TOZu wyadoptowaly 3 kociaki. Umowy byly zawarte ale 1 wlasciciel sie nie dostosowal. Dziewczyny zadzialaly postraszyly sadami, policja, prawnikami i facet wykastrowal kota w ciagu 2 tygodni.
                W umowie powinien tez byc zapis o karach finansowych. Przy takim zapisie ludzie zanim adoptuja to sie ze dwa razy zastanowia. I to jest dobrym sitem dla wlascicieli. zostaja tylko ci,ktorzy chca zwierzaka i beda o niego dbac.
                faktem jest tez to, ze zawsze sie znajdzie czarna owca. ale tych jest zdecydowanie mniej.
          • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:41
            kociaki masz nierodowodowe wiec oddaj do adopcji
            na pewno sie chetni znajda
            podpisuj umowy adopcyjne z zaznaczeniem ze kociak ma zostac wysterylizowany
        • albertynaa Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:39
          jesli zdarzaja sie sztuki slabsze, ktorych nikt nie chce nabyc - to hodowca tez
          > powinien miec to wkliczone w ryzyko hodowania zwierzakow
          > i albo szukac domow wsrod zaprzyjaznionych ludzi

          No więc o tym napisałam.
          Kupiliśmy ją za śmieszne pieniądze.
          • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:43
            podaj przydomek
      • diablica_diabla Albertyna 21.04.11, 11:30
        brawo dla Ciebie. Nie przejmuj sie komentarzami, ze postapilas tak czy siak. Wazne ze piesek szczesliwy a Ty uratowalas go przed smiercia (tym by sie niestety skonczylo gdybys nie kupila tego psiaka). Ciekawe ze wielu ludzi jest przeciw eutanazji ludzkiej a psy usmiercaja bez mrugniecia okiem, bo "wybrakowany" czy nierodowodowy.... brrrrr
        • czarnaalineczka Re: Albertyna 21.04.11, 11:33
          psy dlatego sa mordowane bo idipoci kupuja nierodowodowe psy i interes sie ktreci

          kupujac jednego psa od pseudo ma sie parenascie na sumieniu uncertain
        • yenna_m Re: Albertyna 21.04.11, 11:41
          diablica_diabla napisała:

          > brawo dla Ciebie. Nie przejmuj sie komentarzami, ze postapilas tak czy siak. Wa
          > zne ze piesek szczesliwy a Ty uratowalas go przed smiercia (tym by sie niestety
          > skonczylo gdybys nie kupila tego psiaka). Ciekawe ze wielu ludzi jest przeciw
          > eutanazji ludzkiej a psy usmiercaja bez mrugniecia okiem, bo "wybrakowany" czy
          > nierodowodowy.... brrrrr

          diablico_diabla a nie wydaje ci sie, ze jezeli rzeczywiscie jest sobie taki "hodofca" ktory tak hoduje zwierzaki, to dziewczyna kupujac od niego psa powinna to zglosic do ZK?
          to nie o to chodzi, ze kupuje z dobrego serca u hodofcy psa i ratuje go przed smiercia tylko chodzi o to, zeby tez cos zadzialac i zapobiec w przyszlosci takim akcjom

          jednorazowe zabranie zwierzaka od pseudycha czy hodofcy nic nie da

          on se bedzie nadal te piekne albo chore pieski mnozyl

          i wlasnie o to chodzi
        • sadosia75 Re: Albertyna 21.04.11, 11:41
          Uratowac przed smiercia to adoptowac, zabrac ze schronu przygarnac z ulicy.
          za to naleza sie brawa osobie,ktora sie dopsila czy dokocila.
          ona napedza pseudo. kupila wiec skoro ona kupila to i znajda sie nastepni chetni!
          adopcja tylko i wylacznie adopcja dopiero pozniej kupno psa w hodowli z rodowodem
      • pamelia serio dalej nie rozumiesz? 21.04.11, 11:36
        Tyle wpisów a Ty ciągle o tym samym... NIE WAŻNE jak wyglada szczenię, czy ma 5 nóg czy 2 ogony wink - METRYKA to coś jak akt urodzenia w którym sa zapisani przodkowie psa. Na podstawie metryki wyrabiasz RODOWÓD jeśli jesteś zainteresowana wystawianiem psa, jeśli nie - to poprzestajesz na metryce i chowasz ją do szuflady. Aby dorosły pies/suka miały potomstwo, które dostanie metryczki (a więc będzie rasowe=rodowodowe w przyszłości) musi uzyskac pewna ilosc odpowiednich ocen na wystawie, czyli zostać porównanym z innymi przedstawicielami rasy, co pozwoli ocenić czy warto danego osobnika rozmnażać i przekazywać dalej dobre geny czy lepiej nie. Prościej juz chyba się nie da wytłumaczyć smile
        Pseudohodowcy rozmnażaja wszystko co przypomina dana rasę, nie biorąc pod uwagę nadmiernej agresji (pies który rzuca sie na wszystko na wystawie powinien zostac zdyskfalifikowany), lękliwości,wad w budowie które ujawniły sie u dorosłego psa itp. Oprócz "targu próznosci" wystawy służa również temu celowi. Dodatkowo owczarki niemieckie muszą zaliczyc tzw próby pracy sprawdzajace ich charakter, bo tu też wiele zależy od odziedziczonych po przodkach cech i predyspozycji.
        • nangaparbat3 Re: serio dalej nie rozumiesz? 21.04.11, 12:06
          O ile argument dotyczący okrutnego traktowania suk przez pseudohodowców jest sensowny, to sprawa z genami jest chyba mocno naciągana - geny tak prosciutko nie działają.
          Tu mi się przypomina historia mojej znajomej: przez pół roku jeździła po najlepszych hodowlach owczarków alzackich, wydała straszną kasę na superrodowodowe szczenię, a jemu USZY NIE STANĘŁY.
          • yenna_m Re: serio dalej nie rozumiesz? 21.04.11, 12:16
            geny tak nie dzialaja, ale kryjac 2 osobniki wiesz, jesli znasz podstawy genetyki, że:

            1. mogą byc takie a takie kolory z tego konkretnego polaczenia
            2. przodkowie wygladali tak i tak, wiec teoretycznie mozesz spodziewac sie osobnikow podobnych, choc oczywiscie zawsze mozesz sie zdziwic
            3. patrzac na osobniki do hodowli wiesz, jakie geny dominujace lub recesywne niosą, (mój kocur np na bank niesie recesywną biel, bo jest z białym wink przy czym z genami recesywnymi to troche zagadka - trzeba sledzic rodowody czasem i 20 pokolen do tylu tongue_out bo potrafia sie przyczajac i nie wychodzic przez pokolenia)
            4. do stwierdzenia homozygotycznoscy czy heterozygotycznosci na niesienie wad genetycznych robisz testy i wiesz, jak planowac krycia (oraz ktore osobniki mozesz przeznaczyc do dalszych kryc - to jest istotne w przypadku heterozygoty niosacej gen mogacy w przyszlosci powodowac przy kryciu heterozygotą powstawanie wad genetycznych u potomstwa) tongue_out
            i tak dalej, i tak dalej tongue_out
          • default Re: serio dalej nie rozumiesz? 21.04.11, 12:26
            nangaparbat3 napisała:

            >- geny tak prosciutko nie
            > działają.

            No nie, ale czy w związku z tym lepiej w ogóle wszystko puścić na żywioł ? Przecież hodowla polega właśnie na przemyślanym doborze, takim, aby eliminować stopniowo cechy niepożądane, a wzmacniać korzystne.

            wydała straszną kasę na superrodowodowe sz
            > czenię, a jemu USZY NIE STANĘŁY.

            Bo hodowla to romnażanie żywych zwierząt, a nie fabryka, gdzie spod sztancy wychodzą same idealne egzemplarze. Wady mogą pojawić się nie wiadomo skąd i dlaczego, nawet przy najstaranniejszym doborze. Miałam sukę whippetkę z najlepszej hodowli, po przodkach kilka pokoleń wstecz tak wysoko utytułowanych, że ich tytuły z wystaw nie mieściły się w rubrykach rodowodu - a ona urodziła się z jednym niebieskim okiem smile Może jej mama zapatrzyła się w ciąży na jakiegoś przystojnego husky wink
            • nangaparbat3 Re: serio dalej nie rozumiesz? 21.04.11, 14:21
              Myślę, że rozmnażanie się lepiej puścić na zywioł - potomstwo bedzie pewnie brzydsze, mniej przewidywalne, ale zdrowsze.
              • nenia1 Re: serio dalej nie rozumiesz? 21.04.11, 14:33
                W Polsce właśnie jest rozmażanie naa żywioł.
                W efekcie mnóstwo zwierzęcej biedy w schroniskach i na ulicach.
                • nangaparbat3 Re: serio dalej nie rozumiesz? 21.04.11, 15:03
                  Chodzi mi o żywioł jakościowy - ilość faktycznie trzeba ograniczać, nie ma innej rady.
    • ma_dre Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:44
      E tam, bzdura! jak tylko cena jest adekwatna do "jakosci towaru" to nie ma sie co szczypac. Pies to pies. Rodowod jest jakas tam gwarancja ze pies odpowiada wymogom rasy i tyle. Nikt nie jest zmuszony do kupowania towaru z najwyzszej polki.
      • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:47
        zwierze to nie towar
        zwierze to nie rzecz

        ale ty chyba tego nie zrozumieszuncertain
        • ma_dre Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 14:01
          Tam gdzie w gre wchodza pieniadze nawet dziecko staje sie towarem moja ty Wszechmądra. Nie znaczy ze to popieram ale tak po prostu jest. Albo to zrozumiesz albo nie... ale raczej nie.
          • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 14:03
            gratuluje etyki uncertain
            • ma_dre Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 14:16
              Nie gratuluje zrozumienia czytanego tekstu. To ze ty czy ja nie popieramy jakiegos zjawiska lub procederu nie wplywa na rzeczywistosc. Nie popieram tez wojen, GMO, eugenizmu, solariow, botoxu na zyczenie... Czy to jakos wplywa na swiat? Niewystarczajaco.
              • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 14:37
                solarium botox i wojny w jednym zdaniu brawo big_grin cud miod

                swoim zachowaniem mozesz bbbardzo wplywac na swiat
                np niekupujac z pseudohodowli
                gdyby nikt nie kupowal to by przestali rozmnazac bo by im sie nie oplacalo
                a tak kupujac i nie pietnujac tego zjawiska sama sie do tego przyczyniasz
    • albertynaa Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:45
      Dziękuję za wszystkie wypowiedzi.
      Kocham mojego psa i dbamy o niego.
      W tamtym czasie i tak nie mieliśmy kasy na psa z rodowodem i wcale nie żałuję tego, że jest.
      Co do humanitaryzmu prawdziwych hodowców- nie wierzę, że wszyscy są AŻ TACY SZLACHETNI. Wyrosłam z tego typu bajek. Jak i o lekarzach pracujących "z powołania i służących człowiekowi a nie mamonie"

      Pozdrowienia
      • seniorita_24 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:51
        Może przynajmniej ich nie topią lub w inny sposób nie eksterminują. Dbaj o psa i tyle, co możesz więcej zrobić. Chyba, że poinformujesz związek kynologiczny (lub nas) o nazwie hodowli smile
      • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 11:54
        tu nie chodzi o szlachetnosc hodowcow
        tylko o to ze sa zarejestrowani i jesli nie beda przestrzegac zasad spotkaja sie z niemilymi konsekwencjami
        • seniorita_24 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 12:38
          Tylko dzięki osobom "naiwnym" i lubiącym pokazać się ze zwierzakiem w typie określonej rasy mogą unikać konsekwencji.
      • imasumak Albertyno, na prawdziwej hodowli się nie zarabia 21.04.11, 12:08
        To jest zajęcie dla pasjonatów, hobby, a nie zarobek.
        • ma_dre Re: Albertyno, na prawdziwej hodowli się nie zara 21.04.11, 14:29
          i dasz sobie reke uciac za to ze tak jest z kazdym kto podejmuje sie tej roboty?
          • imasumak Re: Albertyno, na prawdziwej hodowli się nie zara 21.04.11, 14:55
            Wydaje mi się, że jeśli ktoś coś robi nie dla zarobku, a z pasji, to oznacza jednocześnie, że robi to należycie - z poświęceniem i oddaniem.
      • default Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 12:41
        albertynaa napisała:

        > > Co do humanitaryzmu prawdziwych hodowców- nie wierzę, że wszyscy są AŻ TACY S
        > ZLACHETNI. Wyrosłam z tego typu bajek.

        Ale jak rozumiesz "szlachetność" hodowców ? Oni MUSZĄ stosować zasady hodowli obowiązujące w ZK, bo inaczej hodowcami nie będą. MUSZĄ dbać o swoje psy, bo gdy nie będą one w najlepszej formie i kondycji - to nie dostaną praw hodowlanych i z rodowodowych szczeniaków nici. MUSZĄ mieć odpowiednie warunki dla wychowu szczeniąt, bo mioty ogląda komisja z ZK.
        Fakt - ja sama mam zastrzeżenia do naprawdę ogromnych hodowli (kenneli), produkujących masowo rasowe psy. Jako hodowca-hobbysta, śpiący w łóżku z całym miotem z suką na czele smile , nie bardzo mogę się pogodzić z istnieniem kenneli typu hodowla-fabryka Sasquehanna pani Supronowicz. Ale wiadomo, że przy tej skali przesięwzięcia siłą rzeczy tryb pracy musi być inny. Co nie zmienia faktu, że także i kennel MUSI zachować odpowiednie standardy chowu i hodowli, w przciwieństwie do dzikich "hodowców".
    • esr-esr Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 12:43
      Ej, ale dlaczego świat hodowców psów ma byc czarno-biały? albo fantastyczni hodowcy i psy z rodowodami, albo biedne suki trzymane w za małych klatkach i wymęczone przez sfory szczeniaków, których mają po dwadzieścia w roku? Jest przecież jeszcze ogromna masa ludzi, którzy pozwalają na rozród swoich psów pomimo braku rodowodów, ale ze względu np na cechy uzytkowe psa. Ja mam karela i podstawowym kryterium wyboru była praca rodziców, a nie dyplomy. Potrzebny był nam pies, który będzie dobrze pracował w lesie i cechy te odziedziczy po rodzicach, czego posiadanie rodowodu nie zapewni. A że jest to pies niezbyt popularny nie mieliśmy zbyt dużego wyboru. Suka okazała się rewelacyjna, ale ze względu na to że nie chcemy jej rozmnażać została wysterylizowana. Pamiętajcie, że niektóre choroby genetyczne danej rasy występują również u rodowodowych zwierząt, a hodowcy też oszukują ile wlezie - porozmawiajcie ze znajomymi weterynarzami ile razy ktoś próbuje od nich wyłudzić zamianę zdjęć (np. w rasach gdzie wystepują wady postawy i powinno się prezentować zdjecie rentgenowskie stawów biodrowych).
      BTW. trzymanie psów w zamknięciu (klatce/boksie) też nie zawsze jest wynaturzeniem, bo są rasy psów, które nie powinny być trzymane w domach ze względu na choroby skóry (alaskan, husky, łajka, czy mój karel).
      • seniorita_24 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 13:06
        "Jest przecież jeszcze ogromna masa ludzi, którzy pozwalają na rozród swoich psów pomimo braku rodowodów, ale ze względu np na cechy uzytkowe psa."
        I to jest smutne...
        • esr-esr Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 13:10
          a dlaczego? wytłumacz mi proszę bo ja naprawdę nie rozumiem, dlaczego dwa dobre psy myśliwskie nie mogą mieć wspólnego potomstwa? dlatego, że nie mają rodowodów? ważniejsze jest posiadanie papiera czy cech? jak w takim razie powstawały rasy pierwotne?
          • ma_dre Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 14:28
            bo komus, kto ma papiery kasa sprzed nosa ucieka, ot co! ja widze tutaj tylko jedno : walke o profity. A z psiarzami jest jak ze wszystkim, albo sie ma zasady moralne albo nie. Metryka ma z tym niewiele wspolnego.
          • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 14:46
            esr-esr napisała:

            > a dlaczego? wytłumacz mi proszę bo ja naprawdę nie rozumiem, dlaczego dwa dobre
            > psy myśliwskie nie mogą mieć wspólnego potomstwa? dlatego, że nie mają rodowod
            > ów? ważniejsze jest posiadanie papiera czy cech? jak w takim razie powstawały r
            > asy pierwotne?

            stosowano tez takie metody selekcji jak zakopywanie (plytko) zywych szczeniakow i zostawianie przy zyciu tylko tych ktore sie daly rade wykopac, topienie i zabijanie najslabszych
            tak zeby suka mogla karmic tylko najsilniejszego

            tyle ze teraz mamy 21 wiek i taki dzialania uwazamy teraz za nieetyczne
            a cala masa "papierkow" jest po to zeby nad procederem rozmnazania rasowych psow miec jakakolwiek kontrole
            • esr-esr Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 15:07
              ale ja nie neguję hodowli, ja twierdzę jedynie że hodowla nie jest gwarantem dobrego psa użytkowego.
              BTW poza zakopywaniem i topieniem szczeniaków stosowano również zasady dopuszczania najlepszych psów do najlepszych suk, bo szczeniaki z takich par gwarantowały lepsze wyniki polowania, większą siłę do ciągnięcia sań, itp od czego zależało życie i zdrowie ich właściciela i jego rodziny.
              • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 15:10
                wiem ze nie jest
                sedziowie niejedno maja na sumieniu ale zawsze lepsze to niz szczeniak z gieldy w typie rasy

                > BTW poza zakopywaniem i topieniem szczeniaków stosowano również zasady dopuszcz
                > ania najlepszych psów do najlepszych suk, bo szczeniaki z takich par gwarantowa
                > ły lepsze wyniki polowania, większą siłę do ciągnięcia sań, itp od czego zależa
                > ło życie i zdrowie ich właściciela i jego rodziny.

                zgadza sie i teraz tak jesttylko ze teraz te "nieudane " zamiast do ziemi sa kastrowane i zostaja petami ( jakkolwiek glupio brzmi ta nazwatongue_out)

                tez mi sie nie podoba to ze teraz bardziej sie idzie w exterier niz uzytkowosc

                ale i tak to lepsze niz klatki w stodole i meczone suki sad
                • esr-esr Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 15:25
                  ale i tak to lepsze niz klatki w stodole i meczone suki sad

                  no ależ oczywiście że tak, ja nigdzie nie napisałam że intensywne pseudohodowle są dobre. zbyt często widzę jakie problemy z psychiką mają potem psy z takich miotów i niestety zbyt często znajduję u siebie na wsi, bądź w lesie takie psy, z którymi właściciele nie dali sobie rady i postanowili w ten sposób się pozbyć problemu. Ale równie często widzę też rodowodowe psy zapasione i trzymane w małych mieszkankach bez możliwości odpowiedniego wybiegania, ale właściciele chwalą się że to nie są kundle a chempiony.
                  Czasem myślę, że odpowiednie 'papiery' to powinni mieć właściciele, a dopiero potem psy.
                  • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 15:33
                    > Czasem myślę, że odpowiednie 'papiery' to powinni mieć właściciele, a dopiero p
                    > otem psy

                    tu sie w pelni zgadzam

                    >Ale równie często widzę też rodowodowe psy zapasione i trzymane w m
                    > ałych mieszkankach bez możliwości odpowiedniego wybiegania, ale właściciele chw
                    > alą się że to nie są kundle a chempiony.

                    ale ja wlasnie napisalam o uzytkowosci
                    gdyby wszystko bylo jak nalezy
                    w mieszkaniach bylyby mopsy i shitzu

                    spaniele i jamniki by polowaly
                    husky ciagnely sanie
                    a yorki i ratlerki by lapaly myszy
                    • esr-esr Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 15:46
                      to dobrze, że się zgadzamy smile

                      a na modę na określone rasy nic nie poradzisz - były labradory, gończe i husky, potem yorki i będą następne 'salonowe' rasy. Z kotami i końmi jest podobnie - najpierw wyczekiwane i ukochane, a potem siedzą biegają pół-dzikie po polach (koty) albo stoją zapomniane w stajni.
                  • imasumak Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 15:42
                    esr-esr napisała:

                    Ale równie często widzę też rodowodowe psy zapasione i trzymane w małych mieszkankach bez możliwości odpowiedniego wybiegania

                    Małe mieszkanko nie jest problemem, gdy właściciel ma czas i chęci na długie i częste spacery. To naprawdę lepsze dla psa, niż przebywanie na całkiem nawet sporej posesji, bez możliwość wychodzenia na spacer i wybiegania w terenie.


                    Czasem myślę, że odpowiednie 'papiery' to powinni mieć właściciele, a dopiero potem psy.

                    A to prawda. smile
      • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 14:07
        rozumiem ze jesli chcialas psa do pracy to patrzylas na prace rodzicow
        ale przeciez sa i rodowodowe szczeniaki po proacujacyhc rodzicach
        koniecznie musialy byc z polski ?
        skoro rodzice nie mieli praw hodowlanych to trzeba zapytac dlaczego
        moze wady genetyczne , moze cos nie tak ze zdrowiem lub psyche
        skoro psy byly swietne to czemu wlasciciel nie jezdzil na wystawy ? ze zwyklego lenistwa czy jednak cos tam bylo za uszami
        • esr-esr Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 14:42
          wiesz co, chodzi mi o psy po znanych mnie osobiście rodzicach, tak żebym znała ich usposobienie, charakter, pracę w polu. Jeśli nie uda się poznać rodziców, to wybieram psa od znanego mi właściciela, ale znanego nie na zasadzie że hoduje psy, tylko że je użytkuje i w podobny sposób do mojego. Zdecydowanie bardziej zależy mi na pracy i charakterze psa, a nie posiadaniu przez niego fizycznych cech rasy (np. odcieniu umaszczenia, czy zakręceniu ogona) i godzę się na posiadanie 'kundla'. Oczywiście, że są pewnie hodowle użytkujące psy i jeśli kiedyś sie zdecyduję na własną hodowlę to na pewno bardzo starannie wybiorę odpowiednie psy i będę dbała o cechy rasy (bo uważam, że karele to fantastyczne psy i chciałabym żeby rasa się utrzymała). BTW warto prześledzić historię tej rasy, żeby zobaczyć że nie tak dawno to właśnie 'dzicy' hodowcy pomogli utrzymać rasę, ponieważ po wojnie było zbyt mało wzorców do odtworzenia rasy.
          Wydaje mi się, że w przypadku psów/ras myśliwskich od wystaw ważniejsze są próby polowe, nie gwarantują one jednak stabilności charakteru szczeniaka tak, jak dobra znajomość rodziców i ich właścicieli, o jakości niektórych prób również można dyskutować.

          I żeby nie było - uważam, że kupowanie psów z DOBRYCH hodowli jest bardzo, bardzo dobre, szczególnie w przypadku gdy kupujący nie ma doświadczenia z psami. Protestuję jednak przed tym, żeby uważać hodowle za jedynie słuszne pochodzenie psa, bo posiadanie statusu hodowcy nie gwarantuje niestety dobrych warunków.
          Sama również wybierając drugiego psa, który nie miał być użytkowy a domowy, świadomie zdecydowałam się na dorosłego psa ze schroniska i udało mi się zdobyć fantastycznego towarzysza życia.
          • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 14:50
            tylko problem z rodzicami pracujacymi i ich miotem jest taki
            ze dzieci sie moga "wdac w dziadkow"
            i masz super psa mysliwskiego ktory ma kiepski wech , boi sie strzalow i ma chore stawy

            zgadzam sie ze mozna czasem kupic nierodowodowego psa ( np jesli dama rasa nie jest w polsce zarejestrowana ) ale jesli sie da inaczej to lepiej wybrac rasowca
            • esr-esr Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 15:04
              a myślisz, że każdy hodowca zagwarantuje mi że trzy pokolenia wstecz nie bały się strzałów? tu też można kantować.
              mnie bardziej zapewni właściciel, którego znam naście, czy dziesiąt lat i wiem jaki ma/miał psy (i jak je traktował) niż papierek wystawiony w drugiej części Polski. Ja mówię o przypadku, gdy znam osobę od której dostaję psa (dostaję, bo jeśli nawet daje się jakieś pieniądze to są to najwyżej koszty szczepień) i która nie rozmnaża psów dla pieniędzy ale np. po to żeby mieć szczeniaka po swoim bardzo dobrym psie. I moja rodzina na ogół wchodziła w posiadanie psów w ten sposób, sami też czasem dawaliśmy szczeniaki po dobrych (w naszym mniemaniu) rodzicach. Dodatkowym atutem w takiej sytuacji jest to, że psy spoza hodowli zarobkowej są dłużej z matką i to pozytywnie wpływa na ich psychikę.
              • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 15:07
                jesli to psy pracujace to musialy przejsc probe pracy czyli gdyby sie bal srzalow nie przeszedlby testow i nie moglby sie rozmnazac

                skoro to twoi przyjaciele i znasz historie tych psow to co innego niz zakup z pseudo na gieldzie czy na allegro
    • iw1978 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 13:26
      Jako dziecko miałam wyłącznie wielorasowe mieszańce. Pierwszy samodzielnie kupiony pies był rasowy, ale bez rodowodu czyli w sumie kundel. Wtedy jeszcze nie interesowałam się tematem hodowli. Zainteresowałam się szukając po pewnym czasei kolejnego psa. I zdecydowałam się na psa z metryką. Rodowodu mu nie wyrabiałam, ponieważ uznałam, że jest zbędny. Pies ma papiery, tatuaż, wszystko ok.
      Ale gdybym miała psa kupować ponownie, to najpierw sprawdziłabym hodowcę nie tylko pod względem legalności. Legalność hodowli nie gwarantuje, niestety, że psy będą miały godne warunki. Minimum pewnie tak, ale nic ponadto. A czasem i tego brak czego dowodzi głośna swego czasu sprawa z Łodzi. wyborcza.pl/1,76842,7021529,Producenci_rodowodow.html
      Z moimi psami było tak, że pierwszy był wzięty od matki jako 8- tygodniowe szczenię, dostaliśmy malutki kocyk, karmę na kilka dni, pies miał książeczkę, badania, wszystko było super. Kiedy po niego pojechaliśmy, to gromada psów wybiegła nam na spotkanie ( 4 dorosłe i 4 szczeniąt). Seniorka rodu - prababcia naszego była nawet utytułowana, potem właściciele zaprzestali wystawiania psów. Psy były hodowane w domu (mała rasa), rozpieszczane, kochane jak domownicy. Nasz miał cudowny charakter wbrew opiniom o złośliwości rasy. Ta pseudohodowla była w moim odczuciu prowadzona zgodnie z wszelkimi normami - suki miały po 2-3 mioty w ciągu całego życia. Psy zadbane, czyste - rewelacja mimo bycia pseudo.
      Z drugim było inaczej - wiedziałam już jak wyglądają pseudohodowle, postanowiłam, że nie będę tego wspierać, niezależnie od jak najlepszych doświadczeń z pierwszym psem. I byłam przerażona. Dom pośrodku blokowiska - na podwórku kojce z gromadą psów większej rasy, która wtedy zaczynała być modna. Mój i jeszcze jeden szczeniak z jego miotu w kojcu w łazience. Brud, smród i ciasnota. Dostaliśmy książeczkę i matrykę, ale byłam zniesmaczona. Gdyby nie fakt, że przejechaliśmy spory kawał drogi po tego psa, a syn, kiedy go zobaczył, nie odstępował go na krok, nie wiem, jak bym się zachowała, bo w pierwszej chwili miałąm ochotę stamtąd wiać, po prostu. Sprawy nie zgłosiłam, choć może powinnam. Pewnie zostałaby umorzona, bo wszystko było zgodne z przepisami (patrz link), ale ja czułabym się lepiej.
      Wiem jedno, przy kolejnym psie będę szukać hodowli, w której wszystko jest ok nie tylko pod kątem prawa ale też podejścia do zwierząt. Wierzę, że można znaleźć taką, w której jest miejsce i na biznes i na miłość do zwierząt. Jeśli nie, poszukam zwierzaka do adopcji.
      • yenna_m Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 13:41
        dlatego zanim wezmie sie skadkolwiek zwierzaka trzeba sprawdzic hodowce
        jesli ci cos nie pasuje i instynkt podpowiada, zeby nie brac zwierzaka - nie bierz

        wszelkie nieprawidlowosci zglaszaj do zwiazku - to tez podwyzsza standard hodowania zwierzat

        wszedzie sa ludzie uczciwi i nieuczciwi
        po prostu

        natomiast z hodowcami jest tak, ze jak nie spelniaja pewnych standardow - zwiazek hodowcow moze sie z nimi pozegnac wink niezbyt czule wink
        • imasumak Ach Yenna 21.04.11, 13:46

          Nie mogę się napatrzeć na te Twoje sierściuchy wink
          • yenna_m Re: Ach Yenna 21.04.11, 14:00
            a prosze Cie bardzo - patrz sie do woli wink
            • konwalka Re: Ach Yenna 21.04.11, 14:34
              ja kupiłam psa od mafii
              mafioso dał mi wyprawkę, a mafiozina była na górze, jak odbierałam "psa w typie owczarka", bo beczała w głos i patrzec nie chciała jak malucha zabieramy
              mafioso pokazał mi jeszcze szczesliwa matkę szczeniaka, która jest psem pracującym w firmie
              mafioso tez uronił łzę jak wychodziliśmy
              na razie nikt ze mną nie zerwał kontaktów
              no, może nie licząc pana z ośrodka adopcyjnego, skąd chciałąm wziąć psa
              po drugiej wizycie, kiedy to liczył mi metraż, mierzył płot, pytał o harmonogram pracy zawodowej, a na koniec obwieścił, że "pies do końca życia pozostanie i tak własnością fundacji" oraz że "nie zobaczę psa przed odebraniem, bo to stresujące dla oddającego właściela". Za niewątpliwą przyjemność nabycia niewidzianego wczesniej psa, który nigdy nie bedzie mój, miałam zapłacic funtow 200 "na rzecz fundacji"
              to podziękowałam, nie?
              i się nie kontaktujemy
              za stówę wiecej kupiłam sukę od rozmnażającego przestepcy
              ps. odkąd zobaczyłam, jak szczęśliwe, wolnołażące kury wpi...ją mysz, uprzednio ją zabiwszy, NIGDY, PRZENIGDY nie jem jajek free range.
              jadam tylko jajka od nieszczęsliwych kur, żrących paszę
              • nenia1 Re: Ach Yenna 21.04.11, 14:43
                > ps. odkąd zobaczyłam, jak szczęśliwe, wolnołażące kury wpi...ją mysz, uprzednio
                > ją zabiwszy, NIGDY, PRZENIGDY nie jem jajek free range.
                > jadam tylko jajka od nieszczęsliwych kur, żrących paszę

                Bardzo słuszna decyzja, słyszałam też, że niektóre kury to nawet robaki
                jedzą, podobno dzioba nawet nie umyją, tylko tak dziobią, prosto z ziemi.
                • cherry.coke Re: Ach Yenna 21.04.11, 14:47
                  > Bardzo słuszna decyzja, słyszałam też, że niektóre kury to nawet robaki
                  > jedzą, podobno dzioba nawet nie umyją, tylko tak dziobią, prosto z ziemi.

                  Normalnie jak zwierzeta... szok!

                  Bzdura roku z ta mysza, a tu dopiero kwiecien.
                  • konwalka Re: Ach Yenna 21.04.11, 15:05
                    nie wiem, co i dla kogo jest bzdura roku, miesiąca czy godziny
                    w sumie- wali mnie to koncertowo
                    widok kury rozwalającej na kawałki mysz został i juś
                    ps. laska rzuciła swojego chlopa z hukiem i łomotem po tym, jak w czasie milosnego uniesienia obdarzył ją promiennym uśmiechem od ucha do oka, lub nawet od oka do oka i ujrzała resztki obiadowej sałatki z buraków na białym, nienagannym uzębieniu
                    koniec, nigdy więcej
                    trochę więc nas jest tych debili
                    • czarnaalineczka Re: Ach Yenna 21.04.11, 15:12
                      rusza cie to jak zjadly mysz a to jak wygladaja kury w klatkach cie nie rusza???

                      myslisz ze one tam czyste ziarno jedza ?
                      jedza tez inne zabite kury ,albo wlasne kurczaki to cie nie rusza?
                    • cherry.coke Re: Ach Yenna 21.04.11, 15:23
                      > trochę więc nas jest tych debili

                      Przez grzecznosc nie zaprzecze.

                      No i tacy wlasnie ludzie kupuja towar z klatek - dopoki nie zobaczysz na wlasne oczy, co sie dzieje z kurami z klatek, przekracza to mozliwosci twojej wyobrazni i rozumowania. Mysz zobaczylas, to ci sie wlaczyl instynkt niskiego poziomu pt. obrzydzenie, ale te wyzsze nadal wylaczone.
                • czarnaalineczka Re: Ach Yenna 21.04.11, 14:51
                  i o zgrozo one sraja nawet
                  i to nie do kibelka big_grin
                  i na jajo potrafia nafajdac tongue_out

                  i tylko takie jajka kupuje big_grin
            • el_jot A kociątko, które zostało? 21.04.11, 14:36
              CZy znalazłaś kogoś dla tego kotka?
              • yenna_m Re: A kociątko, które zostało? 21.04.11, 21:10
                tak, w ciagu tygodnia fajnych, odpowiedzialnych wlascicieli dla kociaka smile
                • yenna_m Re: A kociątko, które zostało? 21.04.11, 21:11
                  yenna_m napisała:

                  > tak, w ciagu tygodnia ZNALAZLAM fajnych, odpowiedzialnych wlascicieli dla kociaka smile

                  reedytowalam teskt i mi sie cosik zezarlo wink
      • ma_dre Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 14:23
        No to ja podobnie. Nigdy nie mialam rasowego zwierzecia i nigdy nie zaplacilismy za psa czy kota. Zawsze zabieralismy je od znajomych , przyjaciol, rodziny, ktorzy zaliczyli zwierzeca "wpadke".
        Nie uwierze ze wszyscy hodowcy psow rasowych pracuja zgodnie z etyka. Nic nie jest czarno-biale. Widzialam juz pare psich hodowli i psa bym od nich nie chciala.
        • majenkir Re: 21.04.11, 14:29
          ma_dre napisała:
          > Nie uwierze ze wszyscy hodowcy psow rasowych pracuja zgodnie z etyka. Nic nie j
          > est czarno-biale. Widzialam juz pare psich hodowli i psa bym od nich nie chciala.


          Bo to warunek konieczny, aczkolwiek niewystarczajacy.
        • lacitadelle Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 14:40
          > No to ja podobnie. Nigdy nie mialam rasowego zwierzecia i nigdy nie zaplacilism
          > y za psa czy kota.

          No i wreszcie napisałaś coś mądrego - to jest całe clou, żeby nie KUPOWAĆ psów bez rodowodu, bo to płacenie za nie napędza pseudohodowle.
          • nenia1 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 14:47
            lacitadelle napisała:

            > No i wreszcie napisałaś coś mądrego - to jest całe clou, żeby nie KUPOWAĆ psów
            > bez rodowodu, bo to płacenie za nie napędza pseudohodowle.

            Oczywiście, zwierzęta powinny być za darmo.
            Jak się go człowiek pozbywa to przynajmniej nie ma poczucia, że pieniądze wyrzucił.

            • lacitadelle Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 14:59
              > Oczywiście, zwierzęta powinny być za darmo.

              Napisałam coś takiego?
            • seniorita_24 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 15:46
              Wydając 300zł a nie 3000zł tez łatwiej jest pozbyć się "wadliwego produktu" niż inwestować w jego leczenie. I tak jest często. Widzę to po ludziach gdy oddaje (nie sprzedaję) ładne koty, czasami w typie rasowym - rzuca się tłum ludzi ale przedstawieniu wymagań - odrobaczanie, obowiązkowa sterylizacja itd. ci mniej odpowiedzialni się wykruszają.
              Niektórzy hodowcy oddając zwierzaka badają dom równie wnikliwie jak wolontariusze przed adopcją i oby takich było jak najwięcej. Nie sprzedają towaru tylko przekazują zwierzaka w jak najlepsze ręce. Trudno żeby inwestując w opieką, karmę, badania itd. robili to całkowicie charytatywnie.
              • imasumak Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 15:52
                Tak naprawdę, małe i średnie hodowle, są instytucjami non profit - wystarczy spojrzeć na wyliczenie Yenny - zarobku tam nie było żadnego, a wręcz przeciwnie wink
                To naprawdę zajęcie dla pasjonata, który na realizacje swojego hobby zarabia gdzie indziej wink
                • czytelniczka1488 Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 20:38
                  mnie zastanawia jedna tylko sprawa , czemu psy rasowe żyją tak krótko , bo jeżeli jest selekcja by miały jak najlepsze geny , to powinny żyć dłużej niż zwykłe kundelki. Sama mam dwa psy i kotkę wszystko mieszańce. Mój jamnikowaty żyje w dobrym zdrowiu już trzynaście lat , weterynarza widzi tylko na szczepieniu. Gdyby był to dog, juz pięć lat by nie żył.
                  smile
                  • yenna_m Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 20:43
                    wieksze psy z reguly zyja krocej - niezaleznie od tego, czy pies w typie rasy czy tez rasowy
                  • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 20:44
                    dlugosc zycia wiaze sie z wielkoscia psa
                    • yenna_m Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 20:51
                      rasowe wink beagle zyja ok 15 lat wink
                      • czarnaalineczka Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 20:55
                        no bo male sa ( no powiedzmy ze srednietongue_out)
                      • majenkir Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 21:03
                        A moj "rasowy" beagle zyl 10 lat.
                        • yenna_m Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 21:12
                          ja po cichu licze, ze moja suka pozyje dluuugo
                          • majenkir Re: Pies bez rodowodu 21.04.11, 21:21
                            A moj borzoj w lipcu bedzie mial 12 lat. A moich znajomych zyl 15 (!!!).
                            Czyli - roznie to bywa.
                            • default Re: Pies bez rodowodu 22.04.11, 08:13
                              A ja mam dwa whippety 13-letnie (w styczniu skończyły) ! Sunia troszkę już leniwa i ma czasem problemy trawienne, ale pies zasuwa na wielokilometrowe spacery do lasu i ma niespożyte siły. A ich brat (należący do kogoś innego) ciągle zgarnia nagrody na wystawach (w klasie senior) smile
                              • majenkir Re: 22.04.11, 14:08
                                A JA BEDE MIALA BORZOJA SZCZENIAKA!!
                                (tak, krzycze tongue_out)
                                • sadosia75 Zazdraszczam! 22.04.11, 14:29
                                  Piekne sa borzoje. Moze kiedys sobie sprawie jednego. Charty w ogole sa piekne ale borzoj... cudo.
                                  I okrutnie zazdraszczam szczeniaka! W ogole Twoje cuda sa takie, ze ich zazdraszczam okropnie sad
                                • czarnaalineczka Re: 22.04.11, 14:36
                                  a charty som gupie tongue_out
                                  (chowa sie za swojego silkenopobobnego kundla)
                                  • imasumak Re: 22.04.11, 16:01
                                    Mój kolega ma Greyhounda. Jest bardzo mądrym zwierzem.
                                    A szybki jak strzała smile
                  • sadosia75 Re: Pies bez rodowodu 22.04.11, 08:53
                    Moj rodowodowy husky ma juz hmm... a niech policze 13 lat jak nic. w grudniu bedzie mial 14.
                    Pracuje sam na siebie, ma sie dobrze, w ostatnich zawodach zdobyl pierwsze miejsce, zgarnial nagrody az milo. I dopiero w tym roku w lipcu na swieto policji Dragulec przechodzi na emeryture. I z tego co mi wiadomo jest drugim najstarszym psem ( pierwszy odszedl na emeryture jako 16 latek. byl nadal sprawnym fizycznie psem rasy ON ) w polsce, ktory przechodzi na emeryture.
    • zebra12 Re: Pies bez rodowodu 22.04.11, 08:25
      Nie no, masz rację: niepotrzebny rodowód jesli się ma psa do kochania czy pilnowania obejścia. Tylko wtedy warto wziąc psa ze schroniska! Jest wiele psów identycznych jak ten, którego adpotowałaś. Niektóre nawet tatuowane. Są szczenięta i dorosłe. Dlatego nie rozmumiem czemu wzięłaś psa z pseudohodowli???????!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka