carmelax
22.04.11, 13:42
Słuchajcie czy to jest jakaś farsa bo szczerze mówiąc nigdy wcześniej nie miałam podobnej sytuacji , samochód mam krótko.
Sprawa wygląda tak że jakiś czas temu wjechał w mój nowy samochód pewien pan , wina oczywiscie ewidentnie jego, sprawa jasna, wątpliwości żadna ze stron nie miała. Problem w tym ze koles wjechał gratem w samochód który jest na gwarancji ,koszta malowania wymiany zderzaka czegos tam jeszcze są dość spore a wiadomo że nie moge tego zrobic gdziekolwiek bo strace gwarancje ,
natomiast okazuje się że ubezpieczalnia klienta który spowodował stłuczke nie moze sie dogadać co do kosztorysu naprawy i nie chce wypłacić odszkodowania bo twierdzą że żądanie finansowe jest za duże ??? No k! dosyć ze we mnie ktoś wjeżdza to ja mam jeszcze przechodzic przez takie cyrki? Czy to mozliwe ?