Dodaj do ulubionych

czy zabralabys dziecko do bioenergoterapeuty??

03.05.11, 10:06
czy korzystanie z metod typu ,bioterapia, jaznowi z,wrozka, egzorcysta, charyzmatyk koscielny np ,Bashabora, itp , sa skuteczne i bezpieczne? ponoc kosciół przestrzega przed tym? ale co robic jesli normalna medycyna nie jest w stanie pomóc i wysylaja nas do psychiatry wtedy zazwyczaj. twierdzca ze problemy sa urojone ? czy wierzycie w wplyw na zdrowie klatw, magi, obcych bytów energetycznych , duchow itp?czy w to wierzycie wogule?
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: czy zabralabys dziecko do bioenergoterapeuty? 03.05.11, 10:12
      Nie wierzymy (my, Angazetka). Ale rozumiemy, że są przypadki, w których człowiek chwyta się każdej nadziei, nawet takiej glupiej.
    • madame_zuzu Re: czy zabralabys dziecko do bioenergoterapeuty? 03.05.11, 10:14
      Sama nie wierzę w takie rzeczy, ale czytałam całkiem niedawno o Szeptunkach (Szeptuchach) z Podlasia ciekawe rzeczy ludzie korzystający z ich pomocy piszą.
      Jakbym sie wybrała do takiej Szeptunki, to raczej z ciekawości niż głębokiej wiary w to, że pomoże
    • kali_pso Re: czy zabralabys dziecko do bioenergoterapeuty? 03.05.11, 10:15

      Ja wierzę w magię tylko w miłościwinkp
    • czarnaalineczka Re: czy zabralabys dziecko do bioenergoterapeuty? 03.05.11, 10:32
      wierze w zielone wrozki tongue_out
      chociaz sama jeszcze takich nie widzialm
      zoladek mam za slaby sad
      • edelstein Re: czy zabralabys dziecko do bioenergoterapeuty? 03.05.11, 11:02
        Jesli mialabym gdzies moje dziecko zabrac to do egzorcysty, to diabel wcielony jestwink ale to po emamusi, wiecie czy egzorcysci robia sesje rodzinne?big_grin
        Nie, nie wierze w bioenergoterapeutow i wiekszosc tych dziwactw.
    • lukrecja34 Re: czy zabralabys dziecko do bioenergoterapeuty? 03.05.11, 11:04
      jestem sceptycznie nastawiona do takich spraw i raczej nie wierzę ale zdaję sobie sprawę,że jak jest ciężka choroba w rodzinie i medycyna jest bezradna to ludzie chwytają się każdego sposobu na wyzdrowienie
    • karra-mia Re: czy zabralabys dziecko do bioenergoterapeuty? 03.05.11, 11:49
      teraz na sucho to mogę odpowiedzieć, że nie. Nie wzięłabym dziecka, nie poszłabym sama. Ale w przypadku ciężkiej choroby, gdy lekarze z bezradności rozkładają ręce, rodzice łapią się każdej możliwości, wszystkiego, co daje im choć cien nadziei i pewnie tez bym z tego skorzystała, choć to irracjonalne.
    • bellagnos Nie 03.05.11, 12:06

      Stawianie charyzmatyka, który ma dar uzdrawiania na równie z wróżkami jest nie w porządku.

      Wierzę, że są uzdrowienia różnica polega na tym, kto uzdrawia. W kościele uzdrawia Jezus i robi to za darmo ( polecam książkę Jezus żyję E. Tardiff)Osoba obdarowana tym charyzmatem jest tylko pośrednikiem mocy Ducha Świętego, a uzdrowienia mają być i są znakami obecności i działania Chrystusa oraz Jego ostatecznego zwycięstwa nad szatanem, grzechem i śmiercią

      Natomiast u wszelkich innych szarlatanów możesz zostać uzdrowiony ale mocą demona, który na pewno będzie chciał coś w zamian.
      Ojciec Joseph-Marie Yerlinde wraz z zespołem naukowców z uniwersytetu w Lyonie przez dłuższy czas badał ludzi, którzy poddali się energoterapii. Odkryto następujące prawidłowości:

      1. Zdarzało się, że osoby, które czuły się uzdrowione, po jakimś czasie zapadały na inne, groźniejsze choroby.

      2. Zaobserwowano negatywne skutki psychiczne energoterapii, np. niepokój, lęki, depresje, myśli samobójcze, kłótliwość, agresję.

      3. Zaobserwowano negatywne skutki duchowe, np. natarczywe myśli bluźniercze, zaniedbanie modlitwy i innych praktyk religijnych, niechęć do Kościoła itp.
      • czarnaalineczka Re: Nie 03.05.11, 12:36
        >
        > 3. Zaobserwowano negatywne skutki duchowe, np. natarczywe myśli bluźniercz
        > e, zaniedbanie modlitwy i innych praktyk religijnych, niechęć do Kościoła itp.


        straszne :d
        na tace tez przestali dawac ?tongue_out
        • nasturcja0-1 Re: Nie 03.05.11, 13:32
          Lol, ukradłaś mi ripostę big_grin

          Phi, miałam tak zawsze nawet i bez żadnych bioenergoterapeutów big_grin Jako dziecko byłam u trzech. Nie zauwazyłam zeby pomogli.
          • czarnaalineczka Re: Nie 03.05.11, 14:15
            ale o to chodzi big_grin
            jako dziecko bylas u tych slug szatana
            a teraz bluznisz przeciw jedynemu slusznemu kosciolowi big_grin
            wszystko sie zgadza big_grin
            • nasturcja0-1 Re: Nie 03.05.11, 14:35
              Byłam dwukrotnie u sławnego w latach dziewięcdziesiatych bioenergoterapeuty nazwiskiem Bąk i raz u pani z łysym czubkiem głowy - zastanawiało mnie czemu nie może sama sie uleczyć z tej łysiny skoro potrafi leczyć innych.
        • gabi683 Tak 04.05.11, 08:59
          Jako dziecko miałam bardzo krzywy kręgosłup,mówili lekarze że nie będę mogła nosi tornistra.Moja mama nie dala za wygraną ,po sześciu miesiącach lekarz nie wierzył ze to mojej zdjęcia kręgosłupa.Bioterapeuci nie zaszkodzą .
    • diabel.lancucki Re: czy zabralabys dziecko do bioenergoterapeuty? 03.05.11, 13:17
      Nie, nie zabrałabym. Jak również nie włożyłabym do pieca na trzy zdrowaśki.
    • prawdziwy_necik Re: czy zabralabys dziecko do bioenergoterapeuty? 03.05.11, 13:47
      Ja nie wierze w rzadne z wyzej wymienionych przez ciebie cudaków,wierze w Boga a im głębsza moja wiara w niego tym mi lepiej w zyciu i zdrowiu.Modlitwa i wiara czyni cuda a nie wrózbici itp.
    • sarling Re: czy zabralabys dziecko do bioenergoterapeuty? 03.05.11, 14:32
      Nigdy w życiu.
    • figrut Re: czy zabralabys dziecko do bioenergoterapeuty? 03.05.11, 15:33
      Do wróżek, jasnowidzów, bioenergoterapeutów którzy żądają zapłaty za swoje usługi. Do kręgarza bez dyplomu, za to z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem jak najbardziej.
    • gandzia4 Re: czy zabralabys dziecko do bioenergoterapeuty? 03.05.11, 19:04
      Mam bioenergoterapeutke w rodzinie, my ją nazywamy naszą wiedźmą rodzinną. Dlatego nie muszę dziecka do niej zabierać, bo ona czasem nas odwiedzawink A serio to ona powiedziała mi o tym, że coś jest nie tak z sercem średniej córy, nim lekarze zdiagnozowali wrodzoną wadę serca. Wiele razy pomagała mi w czasie ataku migreny. Ja nie muszę wierzyć, ja mam namacalne dowodytongue_out
    • ma_dre Re: czy zabralabys dziecko do bioenergoterapeuty? 03.05.11, 19:14
      Zabralabym, ale tylko do takiego, ktory nie bierze pieniedzy. U platnego juz bylam i jedyne co mu sie udalo to wzbudzic w nas niesmak.
    • szyszunia11 Re: czy zabralabys dziecko do bioenergoterapeuty? 03.05.11, 22:19
      Charyzmatyk "kościelny" taki jak Bashabora - jak najbardziej. Sama uczestniczyła 20krotnie w nabożeństwach z jego udziałem. Osoba wierząca nie musi mieć wątpliwości, ten człowiek po prostu się modli. Z tym, że tu nie ma "wrzuć monetę - wyskoczy skutek" - bo uzdrowienie fizyczne jest tylko znakiem potencjalnie towarzyszącym uzdrowieniu duchowemu. Tutaj nie może być mowy o "skuteczności", bo tu nie człowiek działa tylko Bóg. w tym przypadku Kościół nie ma przed czym przestrzegać.
      Natomiast pozostałe zjawiska o których piszesz - zakładając, że zdanie Kościoła ma dla Ciebie znaczenie - owszem, są to rzeczy niebezpieczne, ocierające się o magię, czyli coś całkowicie przeciwnego zaufaniu Bogu. Czasem wprawdzie skutek jest wręcz teatralny, ale zawsze prędzej czy później są koszty do zapłacenia.
      Tak, wierzę w świat duchowy, choć niekoniecznie dokładnie tak jak Ty bym go opisała.
      • szyszunia11 Re: czy zabralabys dziecko do bioenergoterapeuty? 03.05.11, 22:20
        szyszunia11 napisała:

        > Charyzmatyk "kościelny" taki jak Bashabora - jak najbardziej. Sama uczestniczył
        > a 20krotnie

        hehe - mała errata - nie aż tylewink uczestniczyłam 2-krotnie (dwa razy)smile
    • cherry.coke Re: czy zabralabys dziecko do bioenergoterapeuty? 03.05.11, 22:53
      Nie, nie zabralabym absolutnie, chyba ze jako na wycieczke etnograficzna, ale wtedy wolalabym pewnie do jakiejs malowniczej a sympatycznej szeptunki niz do mowiacych glosami albo nakladajacych rece w wynajetym kosciele.
    • xxx-25 Re: czy zabralabys dziecko do bioenergoterapeuty? 04.05.11, 00:28
      A mnie mama zaciągnęła do zielarza i bioenergoterapeuty w jednym. Facet jak facet pomachał czymś nade mną, zrobił mieszankę ziół. Ok., ale po chwili wypalił że mój chłop jest na drugim końcu polski, że uprawia sporty i że dziś niefortunnie spadł na przyrodzenie i mimo tego jest nadal płodny chociaż mało brakowało. Popatrzyłyśmy z mamą jak na wariata na owego pana, dałyśmy umówioną kwotę i poszłyśmy. Wieczorem mój chłop dzwoni do mnie i opowiada historię jak to spadł na rurkę i jak to bardzo bolało. Szczena mi opadła, bo niby skąd owy „mag” miał to wiedzieć. Mieszankę ziół zrobiłam bo tej informacji, nie powiem super zadziałała na moją gębę!
      Więc po tej przygodzie zabrałabym dziecko, oczywiście podeszła do tego na spokojnie, uważam że czasem są rzeczy których nie umiemy zrozumieć i jeżeli ma pomóc tego typu leczenia to owszem skorzystałabym nawet gdyby tylko miało dobrze na psychikę podziałać.
    • feel_good_inc Re: czy zabralabys dziecko do bioenergoterapeuty? 04.05.11, 08:03
      jerichocain79i napisał:
      > czy korzystanie z metod typu ,bioterapia, jaznowi z,wrozka, egzorcysta, charyzm
      > atyk koscielny np ,Bashabora, itp , sa skuteczne

      Nie.

      > i bezpieczne?

      Nie. Po pierwsze jest to zagrożenie dla zdrowia psychicznego. Po drugie często oznacza to zarzucenie "tradycyjnej" terapii, co z reguły nie kończy się za dobrze.

      > ponoc kosciół pr
      > zestrzega przed tym?

      Nikt nie lubi konkurencji.

      > ale co robic jesli normalna medycyna nie jest w stanie pom
      > óc i wysylaja nas do psychiatry wtedy zazwyczaj. twierdzca ze problemy sa uroj
      > one ?

      To może oznaczać jedną z dwóch rzeczy:
      1. Twoje problemy są urojone.
      2. Została postawiona błędna diagnoza.

      > czy wierzycie w wplyw na zdrowie klatw, magi, obcych bytów energetycznych
      > , duchow itp?czy w to wierzycie wogule?

      A wierzysz w to, że mleko kwaśnieje, bo leją do niego złośliwe skrzaty?
    • slonko1335 Re: czy zabralabys dziecko do bioenergoterapeuty? 04.05.11, 08:20
      Owszem Młoda jeździła do bioenergoterapeuty-babcia nam sprowadziła a my niewiele mieliśmy do stracenia. Nie, nie wierzę w takie czary mary ale zaskoczył mnie kilkakrotnie bardzo. Nie zrezygnowałabym natomiast z konwencjonalnych metod na rzecz tego czarodzieja, zresztą ten do którego jeździliśmy absolutnie do tego nie namawiał-wręcz przeciwnie. Czy pomógł nie wiem, faktem jest, że dziecko wyzdrowiało a i powiedział nam kilka rzeczy które potem dopiero w badaniach wyszły ale czy za jego sprawą czy akurat zbieg okoliczności był to nie wiem i raczej obstawiam to drugie, jednak po tym doświadczeniu nie jestem tak bardzo na NIE jak byłam wcześniej.
    • babsee Re: czy zabralabys dziecko do bioenergoterapeuty? 04.05.11, 08:54
      Zabralam.Kiedy okazalo sie zupelnie niespodziewanie,ze moj synek ma powazne problemy kardilogiczne i odstalam skierownaie do szpitala celem dalszej diagnostyki i kwalifikacji do zabiegu na serduszku,wymieklam i poszlam do bioenergoterapeutki która od wielu lat "leczy" rodzine mojej kolezanki.
      Bylam 3 razy,patrzylam z powątpiewaniem na te czary mary,i po 2 mies okazalo sie,ze wada mojego synka wlasciwie zaniknela.Do tego stopnia,ze lekarka powiedziala,ze gdyby to nie ona robila badania,stwierdzialby ze ktos sie pomylil.
      Poniewaz rownoczesnie synek pil ziola od mojej zielarki,to nie wiem co pomoglo,czy Matka Natura sama zaltwila sprawe i synek znalal sie z grupie 1 % niewytlumaczalnych wyleczen,czy pomogly ziola,czy wizyta u ów pani.
      wiem,ze jestem jej głęboko wdzięczna.
    • wuika Re: czy zabralabys dziecko do bioenergoterapeuty? 04.05.11, 09:57
      Chyba w ramach pokazania kuriozum, które nabiera ludzi i ściąga od nich kasę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka