Dodaj do ulubionych

Pies szczekający nocą

09.05.11, 15:56
Mieszkamy w domu jednorodzinnym, na ogrodzie w kojcu mieszka pies.
Wczoraj sąsiadka dzwoniła z pretensjami, że szczeka nocami i przeszkadza im w spaniu. Dzieli nas wolna przestrzeń- nie graniczymy bezpośrednio z sobą.
Pies reaguje zgodnie ze swoją naturą- alarmuje o szwendających się kundlach i sarnach wychodzących nocą z pobliskiego lasu.
No i co mamy zrobić?
Miał ktoś podobny przypadek i jak to się skończyło?
Dodam, że kobieta straszy strażą miejską/ policją i bóg wie kim...
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Niech śmiało dzwoni :-D 09.05.11, 16:07
      Skoro pies szczeka, gdy coś/ktoś szwenda się w pobliżu posesji, a nie np. wyje nocami, to życzyłabym sąsiadce wszystkiego dobrego, a dzielnicowy pewnie też od czasu do czasu potrzebuje się pośmiać... wink
      • mel.issa Re: Niech śmiało dzwoni :-D 09.05.11, 16:18
        brawo!
        niezła porada!
        ciebie ta sytuacja bawi?
        gratuluję rozumu...
        współczuję twoim sąsiadom mając ciebie za sąsiadkę.
        skoro ktoś zgłasza mi, że coś go denerwuje w moim postępowaniu to staram sie rozwiązać problem a nie olać sprawę i jeszcze robić z niej głupka...
        • gazeta_mi_placi Re: Niech śmiało dzwoni :-D 09.05.11, 16:36
          Co zatem radzisz? Uśpienie psa czy oddanie go do schroniska?
          A może przeprowadzenie się do własnego domku? He he....
        • iwoniaw Re: Niech śmiało dzwoni :-D 09.05.11, 22:25
          Cytatwspółczuję twoim sąsiadom mając ciebie za sąsiadkę.

          To ty mieszkasz za ścianą? I samej sobie współczujesz???
        • pamela788 Re: Niech śmiało dzwoni :-D 10.05.11, 13:10
          Kiedys glosno bylo o podobnym przypadku. Na sprawie wyrok byl"pies ma prawo szczekac tak samo jak czlowiek mowic".
          Serio,to nie zart.
          Wiesz ludziom ciagle cos przeszkadza w zachowaniu,postepowaniu innych,to jest normalne,ale nie polecam twojego podejscia,czyli naginania sie do innych.
      • pitahaya1 Re: Niech śmiało dzwoni :-D 09.05.11, 16:20
        iwoniaw napisała:

        a dzielnicowy pewnie też od
        > czasu do czasu potrzebuje się pośmiać... wink
        >

        A to od poczucia humoru dzielnicowego zależy. Ja z dzielnicowymi nie mam na pienku ale znajomi juz tak. Spokojni i kulturalni ludzie, żadne tam imprezy z echem i inne wyskoki. I notorycznie ktoś nasyła na nich straz miejską, przy każdym posiedzeniu na grillu. I placą za zakłócanie ciszy nocnej, za ryzyko podpalenia, choć działkę mają sporą i dobrze musiałoby się palić na tym grillu, żeby gdzieś doszłosmile
    • mel.issa Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 16:14
      no wiesz moim zdaniem poniekąd sąsiedzi maja rację...
      są osoby, którym nic nie przeszkadza w spaniu
      ale są osoby, które do odpoczynku muszą mieć ciszę - twój pies im tego nie ułatwia smile
      owszem pies jest tylko psem i sobie szczeka kilkanaście razy w nocy!
      ale ja we własnym domu też chciałabym się wyspać a nie tylko słyszeć ujadającego na kota psa sąsiadów!
      uwierz, że to strasznie męczące - powiem ci na moim przykładzie:
      mam maleńkie dziecko, które budzi mnie kilka razy w nocy, mam też bardzo odpowiedzialną pracę i nie mogę pozwolić sobie na NIESPANIE.
      Dziecko to mój wybór - tylko mam nadzieję, że wkrótce urośnie i da mi spać
      ale non stop szczekający pies sąsiadów to już nie mój problem - i też bym się wkońcu zdenerwowała...
      co z tym zrobić? nie wiem ale daj żyć sąsiadom...
      czy ty cieszyłabyś się gdyby sąsiad miał jakąś ciebie denerwującą rzecz, czy zwierzę czy inne i ta rzecz drażniłaby cię noc w noc?
      ile byś wytrzymała?
      • gazeta_mi_placi Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 16:16
        Ciekawe czy Twoje dziecko swoimi rykami nie przeszkadzało nigdy i nikomu....
        Szczerz wątpię chyba, że ma porażone struny głosowe...
        • mel.issa Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 16:22
          gdyby sąsiadka zakomunikowała mi, że wkurza ją płacz mojego dziecka, to nie wyśmiewałabym jej ani tym bardziej nie kazałabym się jej wyprowadzać - co radzą niektóre mocno "inteligentne"
          forumowiczki - tylko robiłabym wszystko aby ten płacz ograniczyć...
          • gazeta_mi_placi Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 16:33
            Ciekawe czym... Plastrem czy kneblem?
            • mel.issa Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 16:40
              a ty kneblowałaś i plastrowałaś swoje dzieci gdy płakały?
              nie znasz innych metod?
    • gazeta_mi_placi Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 16:15
      Poradź sąsiadce, że skoro jej to przeszkadza niech się przeprowadzi do mieszkania w bloku smile
      • kotbehemot6 Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 16:21
        Nie widzisz różnicy miedzy psem a dzieckiem?
        • gazeta_mi_placi Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 16:35
          Nie widzę, i jedno i drugie może hałasować, i jedno i drugie może być upierdliwe dla otoczenia, i jedno i drugie trudno zakneblować....
          • kotbehemot6 Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 16:38
            A to dziwnie postrzegasz świat skoro nie widzisz różnicy. Jak rozumiem twoje dziecko je z miski na podłodze i chodzi uwiązne na smyczy-bo upilnowac trudni i świni przy jedzeniu-jak kazdy pies?
            • gazeta_mi_placi Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 16:53
              Jedno i drugie bez względu na sposób jedzenia może być upierdliwe dla otoczenia.
              Nie tylko psy są upierdliwe dla otoczenia.
              Małe wrzeszczące bachory także...
            • czarnaalineczka Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 17:01
              małe dziecko świni przy jedzeniu zdecydowanie bardziej niż pies
        • imasumak Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 11:06
          kotbehemot6 napisała:

          Nie widzisz różnicy miedzy psem a dzieckiem?

          W kwestii potrzeby wydawania dźwięków? Ja nie widzę żadnej.
    • el_jot Pytanie, trochę ot... 09.05.11, 17:05
      Po co wam pies zamknięty w kojcu?
      • albertynaa Re: Pytanie, trochę ot... 09.05.11, 17:39

        > Po co wam pies zamknięty w kojcu?

        Przenigdy nie zostawiłabym jej latającej bez nadzoru po obejściu. Przy nas jest do opanowania, ale gdy śpimy nie dam głowy, że coś jej nie odwali i nie przeskoczy ogrodzenia jak ją coś wnerwi. Sąsiadka na przykład wink
        • el_jot Re: Pytanie, trochę ot... 09.05.11, 17:59
          To rasowa psica?
          • albertynaa Re: Pytanie, trochę ot... 09.05.11, 18:46
            > To rasowa psica?

            Owczarek niemiecki długowłosy.
            Charakter typowo zmienny jako że kobiecy wink

            • imasumak Re: Pytanie, trochę ot... 10.05.11, 11:12
              Byliście na szkoleniu z nią?
              Też mam sukę owczarka niemieckiego, też jest na zewnątrz cały czas, ale w kojcu jej nie zamykamy. Jak dostanie komendę "pilnuj", nie ma szans, żeby coś ją wyciągnęło poza teren posesji. No chyba, że ktoś zaatakowałby mnie, męża, czy dzieci poza terenem.
    • el_jot Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 17:07
      Fajnych masz sąsiadów, współczujęwink
      • el_jot Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 17:12
        Raz będzie im przeszkadzało szczekanie psa, jak pies się uspokoi - to grill w waszym ogrodzie. Ludzie, pies jest od tego, żeby ostrzegał o niebezpoieczeństwie. Dzięki naszemu psu dowiedzilieśmy się, że wokół naszych, moich i sąsiada domów, kręci się podglądacz. Teraz jak nasz pies szczeka, sąsiad się ubiera i wychodzi sprawdzić co się dzieje. Taka rola psa.
        • burza4 Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 17:41
          el_jot napisała:

          > Ludzie, pies jest od tego, żeby ostrzegał o niebezpoieczeństwie

          Przy takim podejściu naprawdę się nie dziwię tym, którzy po prostu trują szczekające psy zamiast tłumaczyć coś właścicielom. Próżny trud.
          • el_jot Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 17:45
            burza4 napisała:

            > el_jot napisała:
            >
            > > Ludzie, pies jest od tego, żeby ostrzegał o niebezpoieczeństwie
            >
            > Przy takim podejściu naprawdę się nie dziwię tym, którzy po prostu trują szczek
            > ające psy zamiast tłumaczyć coś właścicielom. Próżny trud.
            Taka jest twoja teoria? Ja mieszkam na wsi, do głowy by i nie przyszło mieć pretensje,że pies sąsiadów szczeka. Od tego jest. Przeczytałaś mój post poniżej? A, mój sąsiad wywal gnój na pole zaraz pod moimi oknami, chyba zadzwonię na policję, bo to jest zakłócenie miru domowego, nieprawdażbig_grin
            • iza232 pies jest od tego żeby szczekał 09.05.11, 20:00
              el_jot napisała:

              . Od tego jest.

              Od tego jest pies żeby szczekał. Uwielbiam takie odpiwiedzi. Są tak durne, że nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. Faktycznie szkoda czasu na tłumaczenie czegokolwiek, do pustej czaszki produkującej takie odpowiedzi nic nie dotrze, bo przecież PIES JEST OD TEGO ŻEBY SZCZEKAŁ.
              • el_jot Re: pies jest od tego żeby szczekał 09.05.11, 20:04
                Kupiłam psa stróżującego, tak, prawdziwy stróżujący, rasy pierwotnej. I po to go mam, żeby pilnował i SZCZEKAŁ, OD TEGO ON JEST. Jak ktoś woli szczurki to jego probelm,one nie szczekają. A twoja odpowiedż pokazuje jak pustą głowę masz.
                • el_jot Re: pies jest od tego żeby szczekał 09.05.11, 20:05
                  Jak komuś przeszkadza szczekający pies, niech się nie przeprowadza na wieśtongue_out
                  • spanish_fly Re: pies jest od tego żeby szczekał 09.05.11, 20:52
                    Niestety miasto żadnej ochrony przeciwko szczekającym kundlom nie gwarantuje, a nawet jest ryzyko, że będzie taki szczekał dosłownie metr od mojej głowy spoczywającej na poduszce - na balkonie sąsiada.

                    Moim zdaniem psy, które żyją z ludźmi powinno się tresować. Wytresowany pies to mniejsze zagrożenie i uciążliwość.
              • czarnaalineczka Re: pies jest od tego żeby szczekał 09.05.11, 21:02
                www.gloswielkopolski.pl/stronaglowna/233380,sad-nie-ukaral-ich-za-to-ze-szczekaja,id,t.html?cookie=1
                idz do sądu i powiedz sedziom ze maja puste czaszki wink
                • el_jot Re: pies jest od tego żeby szczekał 09.05.11, 21:10
                  To pewnie któraś z ematekbig_grin
          • triss_merigold6 Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 17:48
            Ja też się nie dziwię.
            O jakim niebezpieczeństwie mówimy? Niedźwiedź? Wilki? Włamywacze?
            • czarnaalineczka Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 17:50
              wiesz na wsi niebezpieczenstwem jest np kuna , lis ,sowa
            • el_jot Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 17:51
              triss_merigold6 napisała:

              > Ja też się nie dziwię.
              > O jakim niebezpieczeństwie mówimy? Niedźwiedź? Wilki? Włamywacze?
              Nie, wilków ani niedżwiedzi u mnie nie ma, są dzikismile Włamywacze - bywają, ale często jeżdzi po pan, który bawi się w podglądanie. Dzięki mojemu psu dowiedziliśmu sę o tym. Upodobał sobie córki sąsiadów. My kupilśmy specjalnie psa stróżującego, po to, żeby pilnował i w razie czego ostrzegał.
    • graue_zone Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 17:09
      Cóż, ja sąsiadkę rozumiem. Też tak miewam i daję słowo, choć lubię psy, mam ochotę je wystrzelać. I właścicieli również. Bo oni mają sypialnię z drugiej strony niż psy i "oni nic nie słyszą, mają okna gdzie indziej". A mnie jazgot budzi pewnie z 10 razy w nocy.
    • triss_merigold6 Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 17:17
      Rozumiem sąsiadkę, nie jestem w stanie usnąć jak gdzieś obok głośno szczeka pies/wyje alarm samochodowy/coś mocno hałasuje.
      Sugeruję uciszyć psa, bo Ci go w końcu otrują.
    • burza4 Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 17:39
      Mam podobnie uroczą sąsiadkę z podobnie uroczymi psami. Wypuszczane sa na noc - szczekanie zaczyna się koło 23. Koło 24 trwa nadal. Potem przerywniki - a to o 1 w nocy, a to o 3. Wystarczające, żeby wyrwać ze snu. Urocze, doprawdy - że to "psia natura". A ja mam, cholera, taką naturę ze chciałabym JEDNĄ NOC spokojnie przespać do rana bez przerywników. W nocy głos niesie (tu też jest pusta przestrzen) - psa słychać doskonale kilkaset metrów dalej.

      I straż miejska jak najbardziej działa - jak się ich przymusi. Sąd grodzki też może nałożyć mandacik.

      A co robić - oduczyć psa szczekania bez powodu, nałożyć kaganiec, nałożyć obrożę antyszczekową - czy wreszcie wziąć go do własnej sypialni, skoro wam jego szczekanie nie przeszkadza. Dlaczego inni mają się męczyć?
      • albertynaa Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 17:43

        > A co robić - oduczyć psa szczekania bez powodu,

        Akurat jak wcześniej napisałam nasz pies nie szczeka bez powodu
        • triss_merigold6 Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 17:46
          Yyy przy każdym szczeknięciu wstajesz i sprawdzasz czy był jakiś racjonalny powód typu włamywacz? To, że obok ogrodzenia ktoś w ogóle przechodzi/jedzie rowerem/przebiega inny pies i prowokuje Twojego psa do zanoszenia się szczekaniem, nie jest żadnym powodem.
          • el_jot Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 18:01
            To, że obok ogrodzenia ktoś w ogóle przechodzi/jedzie rowere
            > m/przebiega inny pies i prowokuje Twojego psa do zanoszenia się szczekaniem, ni
            > e jest żadnym powodem.

            Nawet w nocy?
        • graue_zone Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 18:46
          Pies, który szczeka, bo ktoś przejeżdża obok posesji szczeka bez powodu. Ma szczekać, gdy ktoś próbuje się dostać na jego posesję, a nie jazgotać na każdego przechodnia czy kota.
          • czarnaalineczka Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 18:50
            ciekawa teoria smile
            a na lisa moze jazgotac ? tongue_out
            • graue_zone Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 18:53
              Może jazgotać nawet na mrówkę, pod warunkiem, że jest na jego terenie, a nie przechodzi sobie drogą obok posesji. Przynajmniej mój pies tak ma.
              • czarnaalineczka Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 18:55
                nie watpie ze twoj pies jest wzorem cnot wszelakich
                aczkolwiek dobry strozujacy pies nie bedzie czekac az lis wejdzie na posesje wejdzie do kurnika i porwie kure
                tylko od razu gdy zwacha lisa zalozy ze ten przyszedl w celach przestepczych i narobi halasu
                • el_jot Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 19:27
                  czarnaalineczka napisała:

                  >> aczkolwiek dobry strozujacy pies nie bedzie czekac az lis wejdzie na posesje we
                  > jdzie do kurnika i porwie kure
                  > tylko od razu gdy zwacha lisa zalozy ze ten przyszedl w celach przestepczych i
                  > narobi halasu
                  >
                  O to, tosmile
                • graue_zone Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 19:59
                  > nie watpie ze twoj pies jest wzorem cnot wszelakich

                  Eee, aż tak dobrze to nie jest. smile Swoje wady ma, ale akurat jazgotliwo-szczekliwy nie jest.
                  • el_jot Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 20:45
                    Swoje wady ma, ale akurat jazgotliwo-szczek
                    > liwy nie jest.

                    Nie każdy pies, który szczeka jest od razu jazgotliwo- szczekliwy. Do kota, który miauczy też masz pretensje, że miauczy?
          • el_jot Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 19:29
            graue_zone napisała:

            > Pies, który szczeka, bo ktoś przejeżdża obok posesji szczeka bez powodu.
            > Ma szczekać, gdy ktoś próbuje się dostać na jego posesję, a nie jazgotać na ka
            > żdego przechodnia czy kota.
            Na kota nie jazgocze, mój stróżujący, na przechodnia owszem, bo pojawia się tak rzadko ów przechodzień, że jest podejrazny.
      • czarnaalineczka Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 17:48
        skojarzył mi sie twoj post z ludzmi
        ktorzy sie na wieś przeprowadzają a nastepnie rzadaja od sasiadów zeby przestawili koguta na pozniejsza godzine big_grin
        • el_jot Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 18:02
          czarnaalineczka napisała:

          > skojarzył mi sie twoj post z ludzmi
          > ktorzy sie na wieś przeprowadzają a nastepnie rzadaja od sasiadów zeby przestaw
          > ili koguta na pozniejsza godzine big_grin

          Dokładnie big_grin
        • albertynaa Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 18:50
          Fakt jest taki, że ta moja sąsiadka to przybyła wielkomiejska kobieta nienawykła do mieszkania na obrzeżach metropolii.
          Mogła wszak sprawdzić warunki w jakich przyjdzie jej żyć.
          Nasz pies był tu pierwszy big_grin
          • triss_merigold6 Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 19:08
            No popatrz.... miałam przyjemność mieszkać na obrzeżach miasta w typowo willowej dzielnicy w Kanadzie. Prawie wszyscy mieli psy, my również. I jakoś owe psy nie urządzały notorycznych koncertów po nocach i nie przeszkadzały. Ciekawe dlaczego? Dodam, że podchodzące blisko skunksy, lisy i inna zwierzyna były normą (próbowały szabrować śmietniki).
          • jowita771 Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 09:25
            > Nasz pies był tu pierwszy big_grin

            A sarny pewnie były na długo przed Tobą i Twoim psem.
      • el_jot Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 17:58
        Fspółczuję
    • i_b13 Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 19:09
      Po cholerę ci pies zamknięty w kojcu? Męczysz zwierzaka. Sprawdzasz każdą przyczynę szczeknięcia? Bo jeśli nie, to twój obrońca będzie sobie szczekał w kojcu, gdy zlodzieje beda obrabiać ci dom.
      Jestem przeciwnikiem przetrzymywania zwierząt w kojcu. Mieszkam na wsi, obecnie mam 2 psy, wcześniej też miałam 2 i żaden nie mial kojca. Mają budy. Dom i ogród mam ogrodzony, na spacery psy wychodzą na łąkę, pola i nad staw. Nie rozumiem, jak można trzymac psa w kojcu, to chore
      • albertynaa Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 19:32
        Do tej budy rozumiem, że psy masz przywiązane..?
        Mój pies ma budę w kojcu i nie widzę, żeby brakowało mu komfortu.
        • el_jot Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 19:41
          Dla mnie, i pewnie dla psów, ideałem jest kiedy pies biega luźno po posesji. Moje biegają luzem, ale mają budę, wchodzą do niej kiedy chcą.
        • i_b13 Mylisz się 09.05.11, 21:02
          Moje psy nie są przywiązane do łańcucha czy sznura, umocowanych przy budzie. I nigdy nie były. Mało tego, mogą wejść do domu w każdej chwili. A gdy jest bardzo zimno śpią na swoich legowiskach w domu. Moje psy są członkami rodziny, a od pilnowania mam firmę ochroniarską.
          A jeśli nie widzisz braku komfortu zwierzaka w kojcu, zamknij się w nim na 1 dobę i zafunduj sobie taki dzień wg ciebie komfortowy.
          • papalaya Re: Mylsz się 09.05.11, 21:09
            pies rodziną? a w jakim stopniu pokrewieństwa? wujek czy mąż siostrzyczki?
            • wuika Re: Mylsz się 09.05.11, 21:59
              Bliżej. Pies to bliższa rodzina niż jakieś tam szwagrostwo.
              • papalaya Re: Mylsz się 09.05.11, 22:00
                synek? braciszek?
                • wuika Re: Mylsz się 09.05.11, 22:05
                  Nie, trochę dalej suspicious Tworzysz drzewo genealogiczne?
                  • papalaya Re: Mylsz się 09.05.11, 22:08
                    nie ja piszę o zwierzętach w rodzinie, nie słyszałam jeszcze o takim cudzie biologii
                    • iuscogens Re: Mylsz się 09.05.11, 22:24
                      papalaya napisała:

                      > nie ja piszę o zwierzętach w rodzinie, nie słyszałam jeszcze o takim cudzie bio
                      > logii
                      >

                      nie martw się, człowiek się uczy całe życie wink
        • daliakonwalia Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 00:01
          trzymanie psa w kojcu to bestialstwo, nie zdziw się jak któregoś dnia psu odbije palma. Skoro zdecydowałaś się na psa, to czemu inni mają cierpieć niewygody?
    • perd-ido Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 19:50
      Powiedz sasiadce, ze ten pies to jeszcze jej chalupy pilnujesmile
    • wuika Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 20:39
      Odnoszę wrażenie, że niektórzy nie rozumieją, że cywilizacja ma to do siebie, że nie jest cicha. Miasto nie jest ciche - jeżdżą tramwaje, autobusy i trolejbusy też. Czasem nawet jakaś karetka chamsko weźmie i się wydrze, jakby nie wiedziała, że ludzi pobudzi. Wieś nie jest cicha - na wsi mieszkają ludzie, ale też - uwaga! - zwierzęta. Te mają to do siebie, że nie zawsze w nocy śpią. Drą się owady (tak, potrafią się drzeć tak, że nie da się spać), rano drą się ptaki (to samo), drą się też koty, psy, zwierzęta gospodarskie, czasem nawet ludzie (np. niemowlęta). Rozumiem, że to, czy tamto może człowiekowi przeszkadzać, można być bardziej lub mniej wrażliwym, ale jeśli nie mieszkamy na pustyni (choć tam pewnie też natura, która nie zawsze jest cicha, ma czelność się wprowadzić), można się spodziewać tego, że obok nas, czasem bliżej, a czasem dalej, mieszka ktoś lub coś, co śmie wydawać dźwięki.
      • el_jot Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 20:43
        Rozumiem, że to, czy tamto może człowiekowi przeszkadzać, można by
        > ć bardziej lub mniej wrażliwym, ale jeśli nie mieszkamy na pustyni (choć tam pe
        > wnie też natura, która nie zawsze jest cicha, ma czelność się wprowadzić), możn
        > a się spodziewać tego, że obok nas, czasem bliżej, a czasem dalej, mieszka ktoś
        > lub coś, co śmie wydawać dźwięki.

        Ale panie tu piszące twierdzą, że pies powinien szczekać wtedy kiedy sąsiad jest w pracy, a nie wtedy, kiedy ktoś obcy pojawia się u bram.
        • papalaya na naszym osiedlu 09.05.11, 20:52
          parę lat temu też był taki zwierzak szczekający/wyjący całymi nocami, sama pamiętam liczne pobudki nocą. właściciele betonowi i nieprzemakalni na grzeczne prośby i argumenty,

          w końcu na szczęście zdechł, domniemuję że nie smiercią naturalną bo stary nie był

          na osiedlu strzelały korki od szampana, a na licznych grillach wznoszono toasty za spokojne i miłe sny
          • sharpless6 Re: na naszym osiedlu 09.05.11, 21:03
            rany boskie, pies szczeka bo się boi, szczególnie jak jest zamknięty w kojcu, pewnie dorobił się depresji, nawet takie przysłowie jest. Musicie go puścić nocą na ogród i koniecznie treser
        • wuika Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 21:04
          No ba! Karetka powinna przejeżdżać, kiedy mnie nie ma w domu, straż pożarna niech w ogóle się zamknie, a autobusy i ruch uliczny niech działają wtedy, kiedy ja nie śpię (wliczając w to ew. drzemkę w ciągu dnia). Też mnie czasem wkurza pies, który wyje pół dnia, latami ciężka cholera mnie trafiała, jak trolejbus trzaskał drzwiami pod oknem od 4 nad ranem, a sąsiad robił remont, kiedy ja wróciłam z wykładam i chciałam iść spać, ale pomimo tego, że w mojej egocentrycznej teorii świata wszystko powinno się dostosować do mnie, to jest to tylko teoria smile
          • nenia1 Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 21:12
            Ale co ty porównujesz, karetkę czy straż pożarną do szczekającego po nocach psa?
            Czy to znaczy, ze skoro pewnych zjawisk z oczywistych względów (typu karetka) nie można
            wyeliminować oznacza, że można dokładać kolejne źródła hałasu?

            To nie osoba, która chce spokoju ma egocentryczną teorię świata, tylko ta osoba, która ciszę zakłóca, totalnie mieszasz tu pojęcia.
            • czarnaalineczka Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 21:16
              > Czy to znaczy, ze skoro pewnych zjawisk z oczywistych względów (typu karetka) n
              > ie można
              > wyeliminować oznacza, że można dokładać kolejne źródła hałasu?
              >
              a wiesz ze psy sa starsze niz karetki ? big_grin
              i ich szczekanie jest bardzo potrzebne bo od tego sa psy strozujace
              dociera?
              wiec pies nie jest dolozonym zrodelm halasy tylko stalym w histori cywilizowanego czlowieka
              • albertynaa Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 21:19
                > wiec pies nie jest dolozonym zrodelm halasy tylko stalym w histori cywilizowane
                > go czlowieka

                Ot co.
                Tylko dlaczego co niektórym tak trudno to pojąć?
              • papalaya Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 21:22
                zycze pare nocek z wyjacym zwierzakiem za plotem, ekopoglady ci sie letko zmienia
                • czarnaalineczka Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 21:29
                  potrafie wykonac arcytrudna czynnosc zamkniecia okna
                  • papalaya Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 21:47
                    w gorącą letnią noc? powodzenia
                • wuika Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 22:02
                  Dla Ciebie może być nie do zniesienia szczekający pies. Mnie cholera bierze, jak owady zaczynają swoje granie i nie umiem przy tym spać. Trzaskające drzwi pojazdów miejskich też są upierdliwe. Ale zrozum - to są odgłosy cywilizacji bądź też natury. Jak przeszkadza Ci wszystko dookoła, to zamknij się w wyciszonym pokoju, najlepiej bez klamek, żeby Ci ktoś przypadkiem drzwiami nie trzasnął. Rozumiem, że pewne rzeczy są przeszkadzające, niektóre z nich są zbędne (nikt jakoś nie czepia się czepiających się o ewidentne zakłócanie ciszy nocnej np. głośną imprezą co chwilę), ale nie da się wyeliminować wszystkich. I nie stresuj się tak, zdrowsza umrzesz.
                  • papalaya Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 22:06
                    na owady nie poradzisz, na kundla owszem
              • bri Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 21:24
                Właśnie dlatego tak trudno zignorować szczekanie, np. w nocy. Mam wrażenie, że to atawizm. Mieszkałam na wsi i pies szczekał tylko jeśli ktoś obcy wszedł na podwórko. Jeśli zaczynał szczekać w nocy to wszyscy zrywaliśmy się na nogi sprawdzać, co się dzieje, bo fałszywych alarmów w zasadzie nie było. Pies który szczeka kilka razy w nocy, bo sarenka z lasu wyjdzie to nie jest IMHO norma. Może faktycznie przyczyną jest to, że biedak jest zamknięty w kojcu i się boi.
                • madzioreck Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 23:16
                  bri napisała:

                  > Właśnie dlatego tak trudno zignorować szczekanie, np. w nocy. Mam wrażenie, że
                  > to atawizm. Mieszkałam na wsi i pies szczekał tylko jeśli ktoś obcy wszedł na p
                  > odwórko.

                  Moi sąsiedzi mieli prawdziwego psa stróża, a nawet ochroniarza - nie darł mordy na szmery za drzwiami dając tym samym sygnał potencjalnym złodziejom, że jest przeszkoda do otrucia - złodzieja wpuścił do chałupy, ale już nie wypuścił, a szczekał tylko, jak pan miał ochotę wyjść, i siedział na panu z zębami przy jego gardle ;P TO był pies stróż big_grin
                  Kogo i przed czym ostrzega pies ujadający co chwilę? Rozumiem, że właściciele za każdym szczeknięciem wstają, ubierają się i sprawdzają, co też pieska zaniepokoiło?
                  • czarnaalineczka Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 23:27
                    czyli analogicznie pies nie powinien szczekac na lisa tylko poczekac az lis wejdzie do kurnika zabije pare kur i jak juz bedzie wychodzil to psiak ma na nim usiasc i poczekac ???
                    • czarnaalineczka Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 23:27
                      i powinien cichutko siedziec jak pod plotem kogos morduja albo jak okradaja sasiada bo przeciez tylko lapanie zlodzieji na swoim terenie sie liczy
                    • madzioreck Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 00:03
                      Nie, analogicznie powinien lisa scapić za gardło, zanim ten zagryzie kurki ;P Ale jak ma to zrobić, skoro w kojcu siedzi wink
                  • nanuk24 Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 23:28
                    Powiem wiecej, kogo chroni pies zamkniety w kojcu?tongue_out
            • wuika Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 22:04
              Ale nie da się stworzyć środowiska idealnie cichego. A to samolot przeleci, dziecko się obudzi (jak jest chore, to dopiero), u sąsiadów zadzwoni telefon, stara babcia rozkręci radio na full, przejedzie głośniej auto - czasem nawet na sygnale. Też dbam o komfort swojego życia, cieszę się, że aktualnie mieszkam w miarę cichej okolicy, ale nie oznacza, że jest tu zawsze 0 decybeli i o każdy jeden należy kruszyć kopię.
    • czarnaalineczka Re: pies jest od tego żeby szczekał 09.05.11, 20:59
      >Nie wszyscy przeprowadzają się na wieś żeby wysłuchi
      > wać twojego STRÓŻUJĄCEGO jazgoczącego pieska, którego denerwują sarny w lesie.
      taa po to sie wyprowadzaja na wies zeby sobie trawniczek kosic i czepiac sie sasiadow o psa , kota i piejacego koguta

      miastowa yntylegencja tongue_out
    • el_jot Do głowy by mi nie przyszło 09.05.11, 21:38
      wykłócać się o szczekającego psa u sąsiada, o grilla w ogródku, o pranie wywieszone, o te wszystkie duperele, o które sie tutaj tak prawie wszystkie pieklicie. Może dlatego nie narzekam, że mam upierdliwych sąsiadów. Przeszkadza mi jedynie, że czasami palą tym czym nie powinni i wylewają szambo (nie obornik) na pola.
      Dobra, ten obornik, to prowokacja. Wytrzymuję i z tym i kawę też jestem w stanie wypić w ogórdku w oprach obornikatongue_out
      • czarnaalineczka Re: Do głowy by mi nie przyszło 09.05.11, 21:43
        a mnie to fascynuje skad ludzie biorą siłe i ochote przypierdzielać sie o takie pierdoły
        albo jak sie mozna komus nieustanie gapic w okna zeby wiedziec kiedy ma zasloniete /odsloniete rolety
        kiedy i jak myje okna
        kiedy zmienia firanki
        i czy przy oknie macha meskim frendzlem big_grin
      • nenia1 Re: Do głowy by mi nie przyszło 09.05.11, 21:45
        Dziewczyno, jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy wywieszonym praniem a szczekającym po
        nocach psie to raczej nie mam szans, zeby ci to wyłumaczyć.
        Co do wykłócania - jeśli ktoś przychodzi do swojego sąsiada i w kulturalny sposób
        zwraca mu uwagę na halasy jakie czyni pies to o jakim wykłócaniu mowa?
        • el_jot Re: Do głowy by mi nie przyszło 09.05.11, 21:54
          Nie, nie widzę różnicy. O wszystko się można dopier... jak widać.
      • sharpless6 Re: Do głowy by mi nie przyszło 09.05.11, 21:47
        no właśnie bo twoje wątki"szkolne" też wieją czasem prowokacją
        • el_jot Re: Do głowy by mi nie przyszło 09.05.11, 21:53
          Ten wątek o oborniku to mój pierwszy, zamierzony prowokacyjny wątek. Wszystkie inne,jeżeli okazywały się prowokacyjne, to nie były zamierzone.
        • papalaya Re: Do głowy by mi nie przyszło 09.05.11, 21:54
          dla niektórych wieś to sielanka ze szczekającymi (bo tak musi być) pieskami, gęgającymi gąskami i "okropnym" wysiłkiem narąbania drewna do kominka i odśnieżenia podjazdu

          no i jest się dumną wsiową

          tylko ciekawe która "wsiowa" na tym forum zasuwa o 4 rano na dojenie, przerzuca obornik, wrzuca kartofle do parnika a potem świniom do koryta, nie wspominając o ich wykopaniu, czy też zrywa czarną porzeczkę z hektarowego pola?
          • sharpless6 Re: Do głowy by mi nie przyszło 09.05.11, 21:57
            chyba tylko ty
            • iuscogens Re: Do głowy by mi nie przyszło 09.05.11, 22:06
              Niech pies śpi w domu i wam szczeka to zrozumiesz problem wink
              Sama kocham zwierzęta, ale jakbym nie mogła przez jakiegoś szczekającego spać to by się wkurzyła.
              A kojec to nie jest dobry pomysł.
              • iwles Re: Do głowy by mi nie przyszło 09.05.11, 22:42

                iuscogens napisał:

                > Niech pies śpi w domu i wam szczeka to zrozumiesz problem


                myślisz, że ona nie słyszy we wlasnym domu szczekania wlasego psa z wlasnego podwórka ? big_grin
                • malgosiek2 Re: Do głowy by mi nie przyszło 09.05.11, 22:51
                  Jak ma kojec z psem po drugiej stronie domku lub nieco w oddali to zapewne tak dobrze nie słyszy jak jej pies drze papębig_grin
                • iuscogens Re: Do głowy by mi nie przyszło 09.05.11, 22:55
                  iwles napisała:

                  >
                  > iuscogens napisał:
                  >
                  > > Niech pies śpi w domu i wam szczeka to zrozumiesz problem
                  >
                  >
                  > myślisz, że ona nie słyszy we wlasnym domu szczekania wlasego psa z wlasnego po
                  > dwórka ? big_grin

                  nie wiem, może śpi w nausznikach wink
                  a tak na serio, pies zamiast spać w kojcu do domu i problem się może łatwo skończyć.
                  • iwoniaw Mam lepszy pomysł:-D 09.05.11, 23:02
                    To może niech sąsiadka idzie spać do swojego domu (który, wg opisu autorki wątku nie sąsiaduje bezpośrednio z jej posesją, gdyż między działkami jest jeszcze "wolna przestrzeń" i akcja nie toczy się ani w budynku wielorodzinnym ani nawet w zabudowie szeregowej), zamiast szwendać się przy płocie autorki i drażnić psa big_grin
                    • imasumak A ja mam jeszcze lepszy pomysł 10.05.11, 19:00
                      Autorka zamiast trzymać psa w kojcu, niech go weźmie na noc do domu. Pies w kojcu nie jest żadnym stróżem, ponadto może w nim oszaleć.
                  • iwles Re: Do głowy by mi nie przyszło 09.05.11, 23:05

                    ech, psy podworkowe mają to do siebie, że wysypiaja się z dzień i w nocy im sie nigdy nie chce spać smile
          • papalaya Re: Do głowy by mi nie przyszło 09.05.11, 22:04
            to jest proza życia na wsi lalka, a nie wydumane forumowe problemiki

            na kolana i w rękę całuj, bo ci ludzie cię karmią zasuwając świątek piątek i nie mają czasu na plaplanie znudzonych urzędniczek i innych nauczycielek
            • aromat_jabola Re: Do głowy by mi nie przyszło 10.05.11, 09:49
              papalaya napisała:

              > na kolana i w rękę całuj, bo ci ludzie cię karmią zasuwając świątek piątek i ni
              > e mają czasu na plaplanie znudzonych urzędniczek i innych nauczycielek

              W rękę to niech oni całują, że pani urzędniczka, albo nauczycielka raczyła kupić te ich wypociny - z tego żyją w końcu i łaski nie robią!
              Nie oni to inni w kolejce czekają
              Tak tak towarzyszko!
              • albertynaa Re: Do głowy by mi nie przyszło 10.05.11, 10:24
                aromat_jabola napisał:

                > W rękę to niech oni całują, że pani urzędniczka, albo nauczycielka raczyła kupi
                > ć te ich wypociny - z tego żyją w końcu i łaski nie robią!
                > Nie oni to inni w kolejce czekają

                Tak jest.
                Np. Chińczycy big_grin
                • aromat_jabola Re: Do głowy by mi nie przyszło 10.05.11, 11:02
                  albertynaa napisała:

                  > Tak jest.
                  > Np. Chińczycy big_grin

                  Nie chciałem być już aż taki brutalny... wink
        • kamyczek_02 Re: u mnie podobnie myśli właścicielka 09.05.11, 22:02
          Kilka domów ode mnie (osiedla domków jednorodzinnych) od wieczora do rana szczeka duży pies. W dzień cichy. Nie ma opcji spania przy uchylonym oknie - ja przeżyję,ale współczuję bezpośrednim sąsiadom. Byłam wielokrotnie wieczorem u jednych. Okna szczelnie pozamykane, ujadanie słychać baaardzo głośno. Zwariowałabym uncertain Nie ma opcji posiedzenia wieczorem na tarasie, bo zwyczajnie nie słychać rozmówców. Wiem, że wszyscy najbliżej mieszkający sąsiedzi próbowali rozmawiać z właścicielką. "Mój pies nie szczeka!". Policja próbowała mediacji. Nic z tego. Jedni sąsiedzi próbują sprzedać dom, bo zwyczajnie psychicznie nie dają rady.
          Także wierzę, że zwierzę może być koszmarem sąsiadów.
          • kamyczek_02 Re: u mnie podobnie myśli właścicielka 09.05.11, 22:03
            Domy są od siebie oddalone, nikt z sąsiadów nie kisi się ze sobą.
    • wuika Re: pies jest od tego żeby szczekał 09.05.11, 21:58
      Zgadza się, jazgotliwe to są yorki - posiadam na stanie, to wiem. Nikt tak nie wrzeszczy na wielkie zagrożenia, takie np. przelatujące reklamówki.
    • malgosiek2 Re: Pies szczekający nocą, to zabierz go do domu 09.05.11, 22:01
      niech szczeka Ci nad głową w czterech ścianach.
      A nie ludziom spać nie dajesz w nocy.
      Też bym się w końcu zezłościła na takie psie sąsiedztwo.
      Sąsiadka ma rację.
      • czarnaalineczka Re: Pies szczekający nocą, to zabierz go do domu 09.05.11, 22:05
        kiedys mi w 4 scianach nad glowa niemowle koncerty dawalo
        rozumiem ze powinnam isc i grzecznie poprosic rodzicow o oddanie dziecka do adopcji ?
        • wuika Re: Pies szczekający nocą, to zabierz go do domu 09.05.11, 22:06
          Żeby następnej rodzinie zatruwało życie? suspicious
          • gazeta_mi_placi Re: Pies szczekający nocą, to zabierz go do domu 10.05.11, 07:59
            O właśnie!
        • papalaya Re: Pies szczekający nocą, to zabierz go do domu 09.05.11, 22:06

          niemowlę wyrasta, poza tym to czlowiek, nie zwierzę, zwierzę mozna uśpić
          • albertynaa Re: Pies szczekający nocą, to zabierz go do domu 09.05.11, 22:13
            > zwierzę mozna uśpić

            ... niech zgadnę...

            ...śpiewając mu kołysanki..?

            Bo nie uwierzę, że z powodu czyjejś niedogodności byłabyś skłonna zabić psa/ kota czy kanarka.
            • sharpless6 Re: Pies szczekający nocą, to zabierz go do domu 09.05.11, 22:29
              ludzie na wsiach tak robią, kiedyś koledze 17 lat, mała wieś koło żywca - urodziły się kocięta- 5 małych ślicznych opowiadał jak wziął w worek po kartoflach zawiązał trzepnął o most z całej siły i wrzucił do rzeki. Ja byłam zszokowana jak opowiadał co zrobił bo nawet nie miała wyrzutów sumienia. TVn uwaga ostatnio zajęła się problemem znęcania się nad zwierzętami.
          • czarnaalineczka Re: Pies szczekający nocą, to zabierz go do domu 09.05.11, 22:15
            co z tego ze wyrasta?
            co sie nadrze w dziecinstwie to jego wink
            a oddac do adopcji zawsze mozna
            i to lepiej poki male big_grin
            • malgosiek2 Re: Pies szczekający nocą, to zabierz go do domu 09.05.11, 22:16
              Psa też można oddać do adopcji, póki nie zacznie szczekać w nocy namiętniebig_grin
              • czarnaalineczka Re: Pies szczekający nocą, to zabierz go do domu 09.05.11, 22:18
                wiec zgadzas zsie z epowinnam tym sasiadom kazac oddac mlodego ?suspicious
          • gazeta_mi_placi Re: Pies szczekający nocą, to zabierz go do domu 10.05.11, 08:00
            Zanim wyrośnie z wrzasków miną cztery lata (najpierw niemowlęce kolki, potem but dwulatka i wrzaski, potem głośno bawiący się trzy latek) a w między czasie mamusia może się ponownie rozmnożyć (większość ludzi w Polsce ma dwoje dzieci) więc zabawa zaczyna się od nowa, w sumie dając "atrakcje" sąsiadom na osiem lat.
        • malgosiek2 Re: Pies szczekający nocą, to zabierz go do domu 09.05.11, 22:09
          No cóż niemowlę nie jest tak głośne jak szczekający owczarek niemiecki zwłaszcza w nocy.
          Jakoś tak bardzo dwójka moich dzieci w nocy nie płakała na tyle głośno, aby nie dac spać sąsiadom, choć młodszy budził się w nocy 4-5 razy do 1,5 roku.
          Więc porównanie źle trafione.
          • el_jot Re: Pies szczekający nocą, to zabierz go do domu 09.05.11, 22:14
            A moje jedno płakało tak, że sądziedzi się pytali co się dzieje. A teraz przechodzi kryzys wieku szóstego i też się drze.
            • gazeta_mi_placi Re: Pies szczekający nocą, to zabierz go do domu 10.05.11, 07:57
              Cicho smile
              Przecież każdy niemowlak jest cichy, uroczy i na pewno nie przeszkadza sąsiadom...
            • mallard Re: Pies szczekający nocą, to zabierz go do domu 10.05.11, 09:56
              el_jot napisała:

              > A moje jedno płakało tak, że sądziedzi się pytali co się dzieje. A teraz przechodzi kryzys
              > wieku szóstego i też się drze.

              Jakiego szóstego?!
              Przecież mamy dwudziesty pierwszy!
              • el_jot Re: Pies szczekający nocą, to zabierz go do domu 10.05.11, 11:00
                A moje dziecko ma sześć latwink
            • milogost Re: Pies szczekający nocą, to zabierz go do domu 10.05.11, 20:50
              el_jot napisała:

              > A moje jedno płakało tak, że sądziedzi się pytali co się dzieje. A teraz przech
              > odzi kryzys wieku szóstego i też się drze.

              Nic dziwnego skoro ma tak durną mamusię. Psa nie potrafi wytresować a co dopiero mówić o wychowaniu dziecka. I jeszcze czas na forum traci na kłótnie zamiast się dzieciakiem i psem zająć.
          • czarnaalineczka Re: Pies szczekający nocą, to zabierz go do domu 09.05.11, 22:16
            moze twoje jakies ciche byly
            ale tamten darl sie glosniej niz cala zgraja kundli
            i darl sie i w dzien i w nocy
          • wuika Re: Pies szczekający nocą, to zabierz go do domu 09.05.11, 22:30
            U moich znajomych dziecko tak darło pysk (sami rodzice tak to określali), że sąsiedzi (co chwilę inni) wzywali policję, bo myśleli, że się znęcają i tłuką biednego niemowlaczka kilka razy dziennie. Policjantom w pewnym momencie przestało się chcieć przyjeżdżać na interwencję, bo po co - sprawdzić, że dziecko zdrowe, nie pobite, tylko się drze? Tylko dzwonili do nich, że sąsiedzi znowu myślą, że oni tłuką dziecko. Poradzili wychodzenie na balkon, żeby widzieli, że to nie od tłuczenia dziecka, tylko od nie wiadomo czego.
    • sharpless6 Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 22:15
      Mieszkamy w domu jednorodzinnym, na ogrodzie w kojcu mieszka pies.

      Myślę ,że odpowiedż masz w pierwszym swoim zdaniu. Jeśli pies jest tylko w kojcu i rzadko goni po ogrodzie to nie dziwi mnie, że szczeka.
      • iwoniaw Czekam na wątek o tupiącym kocie 09.05.11, 22:32
        Znam mnóstwo psów nie mieszkających w kojcach i zaszokuję cię: wszystkie szczekają. Szczególnie, gdy na ich teren usiłuje wleźć intruz - psi lub ludzki. big_grin

        Czekam teraz na wątek o tym, że czyjaś sąsiadka z góry trzyma w mieszkaniu kota, który spać nie daje, bo tupie niczym stado słoni w drewniakach o każdej porze dnia i nocy big_grin
        • el_jot Re: Czekam na wątek o tupiącym kocie 09.05.11, 22:37
          big_grin big_grin
          Ale przecież koty nie tupią, co najwyżej pazurkami stukają.
          • wuika Re: Czekam na wątek o tupiącym kocie 09.05.11, 22:39
            Co nie tupią, jak nie tupią? Tupią, małe dranie. I wiesz co jeszcze? Duszą małe dzieci!
            • el_jot Re: Czekam na wątek o tupiącym kocie 10.05.11, 09:18
              O, o tym też słyszałam. Jak przyszła do nas kotka i powiedziałam znajomej, że znajda śpi z dzieckiem w łóżku, to się dowiedziałam, że może dziecko udusić, jak się położy na szyi. Nawet przestraszona pytałam się weterynarza. I co? Okazuje się, że koty lubią ciepłe miejsca na ciele człowieka, dlatego kładą się np na szyję. O.
        • wuika Re: Czekam na wątek o tupiącym kocie 09.05.11, 22:38
          Wiesz, jak tupią zwierzaki na panelach? Nawet malutkie kocięta? A na kacu to podobno dopiero wink (słuchający, nie kocie, choć pewnie pijane kocię to dopiero by się wydzierało i rozrabiało, że hej).
          • sharpless6 Re: Czekam na wątek o tupiącym kocie 09.05.11, 22:43
            mi nawet tak pies nie przeszkadza jak komar, którego słyszę przed zaśnięciem w pokoju to wstrętne bzyczenie, na serio mówię, szukam dopóki nie zabiję bo nie zasnę.
          • iwoniaw Re: Czekam na wątek o tupiącym kocie 09.05.11, 22:43
            O widzisz, jak od razu świetnie rozumiesz! Nie dość, że burak ma kota, to jeszcze proletariackie i przenoszące dźwięki panele, zamiast co najmniej klepki dębowej, profesjonalnie wyciszonej i przykrytej dwiema warstwami dywanu. big_grin
        • czarnaalineczka Re: Czekam na wątek o tupiącym kocie 09.05.11, 22:39
          to chyba moi sasiedzi musza napisac big_grin
          tylko ze u mnie kot to w miare cicho tupie
          za to pies dokladnie jak stado sloni big_grin
          i czasem nawet w miejscu tupie big_grin
          znaczy sie uczy sie stepowac big_grin
          • iwoniaw Re: Czekam na wątek o tupiącym kocie 09.05.11, 22:44
            Cicho, zaraz tam cicho! To Tobie się tak zdaje, a sąsiad na kacu cierpi przez łomoczące bydlę! I jeszcze masz panele na pewno wink
            • czarnaalineczka Re: Czekam na wątek o tupiącym kocie 09.05.11, 23:00
              bije sie w piersi me obfite
              mam panele i nie mam dywanu tongue_out
        • thegimel Re: Czekam na wątek o tupiącym kocie 09.05.11, 22:51
          Oj tupią, tupią. U moich rodziców przygarnęła się kocia mama z dwójką dzieci. Jak trochę podrosły to tupały straszliwie.
        • nanuk24 Re: Czekam na wątek o tupiącym kocie 09.05.11, 23:40
          Zaskocze Cie. mam dwa psy, sasiadka z boku ma jednego psa, sasiadka z drugiego boku ma dwa psy, sasiadka na wprost ma trzy psy, sasiadka na wprost po drugiej stronie ma od 3 do 5 psow(prowadzi dom przechodni dla psow gotowych do adpocji), zadne psy nie szczekaja w nocy, jezeli szczekna sa natychmiast uciszane. Tu szczekac psom nie wolno - grozi mandat w wysokosci $500.
          • czarnaalineczka Re: Czekam na wątek o tupiącym kocie 09.05.11, 23:53
            ale tu jest mowa o Polsce poki co smile
            • nanuk24 Re: Czekam na wątek o tupiącym kocie 10.05.11, 00:00
              A co z tego? W Polsce nie da rady psow nauczyc, ze nie szczeka sie na bylejaka wiewiorke?
              • el_jot Re: Czekam na wątek o tupiącym kocie 10.05.11, 09:55
                Z tego co mi wiadomo u was robią psom operację, po której psy już nie mogą szczekać. Może dzięki temu macie nieme psy? W Europie ta operacja jest zakazana. A swoją droga, biedne te psiaki, co im się nie pozwala szczekać. To tak, jakby dziecku zabronić mówić a kotu miauczećtongue_out
                • nanuk24 Re: Czekam na wątek o tupiącym kocie 10.05.11, 14:51
                  No to zle ci wiadomo(nie wiem, gdzie takich rzeczy sie naczytalas). Zapewniam cie, ze wszystkie psy w mojej okolicy potrafia szczeknac, ale glowa w tym wlasciciela, by pies nie ujadal cala dobe(bo ja odrozniam szczekniecie od czasu do czasu, od szczekania non stop)
                  Gdyby kazdy z tych psow szczekal na kazda wiewiorke, kazdego skunksa, szopa pracza, kojota, lisa, sarne czy przejezdzajacy samochod to w ciagu tygodnia wszystkie psy by padly z wycienczenia, a jeszcze szybciej ich wlasciciele.
    • czarnaalineczka Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 23:04
      www.youtube.com/watch?v=lQbNmW2fkzQ
      • sharpless6 Re: Pies szczekający nocą 09.05.11, 23:07
        smile u nas się mówi " to takie za*upie, że psy dupami szczekają". Żadnych innych atrakcji. Ale nie sądziłam, że jest tak dosłownie
    • zebra12 Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 05:46
      Przecież na wsiach zawsze psy ujadają nocą. Raz tu, raz tam. Zawsze je słychać z którejś strony. To nie nowina. Mnie bardziej wkurzają piejące koguty nad ranem.
      Takie uroki wsi.
    • gazeta_mi_placi Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 07:54
      Szkoda, że napisałaś od razu że mieszkasz w domku jednorodzinnym, inaczej Panie które nie lubią niczego żywego oprócz własnych ba.. dzieci smile zrobiłyby Ci wykład, że mając psa powinnaś się wyprowadzić do domu jednorodzinnego smile
    • leserka0 Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 08:19
      A nie możesz psa schować do wiatrołapu na noc? Skoro i tak jest w kojcu...

      Ja psa na noc chowam do domu, bo bardzo szczekająca jest. Boję się o nią po prostu. Poprzednią szczekaczkę mi ktoś otruł i teraz "dmucham na zimne".
      • albertynaa Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 09:40

        > A nie możesz psa schować do wiatrołapu na noc

        No nie bardzo.

        Psica jest psem stróżującym i została raz nauczona, że nie ma mowy o żadnym postawieniu stopy na schodach, a co dopiero wejściu do domu.
        Latała luzem bez nadzoru nie będzie, bo własnemu mężowi nie dowierzam, a co dopiero psu wink

        Sąsiadka czepia się wszystkich wokół, mieszkają krótko i nastawili się tu na jakieś utopijne wizje ciszy i sielanki.
        Własnego psa wyprowadzają na kupkę poza granice swojej działki za to na działki innych sąsiadów nie sprzątając oczywiście odchodów, bo to "łąka przecież jest".
        Kultura jak jasna cholera.
        • graue_zone Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 09:50
          Kupy, fakt, nie w porządku. Ale naprawdę nie możesz zrozumieć, że Twój ujadający w nocy pies przeszkadza? I jaki to stróżujący w kojcu? Prosta sprawa - pies szczeka w nocy i przeszkadza innym. Więc Twoim obowiązkiem jest zrobić coś takiego, by nie być uciążliwą dla innych mieszkańców. Miałam takiego dziamgota za oknem. Pani w sąsiednim bloku wypuszczała rano na balkon yorka, który jazgotał cały dzień. Nie mogłam okna otworzyć w pokoju, który wychodziła na tę stronę, bo głowa bolała mnie po 10 minutach. Już nie mówiąc o jakiejkolwiek pracy, wymagającej koncentracji. Lub w nocy o śnie.
          • albertynaa Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 10:35
            > I jaki to stróżujący w kojcu?

            Czy nie możesz pojąć, że ten nieszczęsny kojec dla dobra ludzkości jest? Ma zeżreć kogoś w końcu jak się wnerwi?
            Ja wtedy do kryminału, pies do schroniska i sąsiadka będzie miała spokój.
            Niedoczekanie smile
            • mojko-2 Pies szczekający nocą 10.05.11, 11:03
              Mieszkam w domku jednorodzinnym i mam dwa psy ,a nawet kota . Rozumiem sąsiadkę narzekającą na szczekającego psa . To strasznie dokuczliwe , kiedy próbujesz w nocy zasnąć , a tutaj słyszysz ujadającego psa .
              Moi sąsiedzi mają psa , który wyje kiedy wychodzą do pracy . Na szczęście w dzień ale i tak odgłosy są straszne i siedzenie na tarasie bywa nieprzyjemne. Pies jest jednak młody i mam nadzieję , że z czasem się uspokoi.
              Psa można nauczyć , żeby nie szczekał na byle co ( przechodzących koło ogrodzenia, przebiegających psów, kotów, lisów, sarenek...). Wymaga to dużo pracy i cierpliwości. Sama uczę młodszą suczkę , żeby nie szczekała bez powodu i po kilku miesiącach pracy efekty są widoczne .
              Tobie też życzę cierpliwości i więcej zrozumienia dla innych.
              P.S. W naturze psa wcale nie leży szczekanie na wszystko co się rusza . To zależy od rasy i charakteru zwierzaka.
            • d.wludyka Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 11:41
              > Czy nie możesz pojąć, że ten nieszczęsny kojec dla dobra ludzkości jest? Ma zeż
              > reć kogoś w końcu jak się wnerwi?

              No to postaraj się o wyższe ogrodzenie.
              Naprawdę myślisz, że ktoś się wystraszy psa szczekającego w kojcu?
              Skoro twierdzisz, że pies nie szczeka bez powodu, to rozumiem, że za każdym razem reagujecie i sprawdzacie przyczynę?

              Ja też mieszkam na wsi/przedmieściach, mam 2 duże psy, nie są zamknięte w kojcu, płot dobrze zabezpieczony, nie są uciążliwe.

              Ciekawe co zrobisz jak Ci sąsiadka w ramach odwetu wystawi głośniki za okno i włączy na cały regulator jakiś jazgot. Oczywiście w godz. 6.00 - 21.59.
              Jest taki wierszyk dla dzieci "Wolność Tomku w swoim domku", czasem warto wrócić do książek z dzieciństwa.
              • iwles Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 12:00

                dokładnie to ten wierszyk brzmi: wolnoć Tomku w swoim domku, a nie wolność smile


                wracając do tematu, co zrobić z krowami u sąsiada, które o 4-5 rano muczą niemiłosiernie ?

                co zrobić z tirami, przejeżdżającymi pod blokiem całą noc ?

                a co zrobić z pitolącymi w krzakach od pierwszego świtu (czyli w lato tak od ok. godz. 3) ptaszkami ?

                co z marcującymi pod oknami kotami ?

                itd....
                • d.wludyka Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 12:19
                  wolnoć Tomku w swoim domku, a nie wolność
                  dziękuję, za szybko napisałam

                  Wracając do wątku - Na jedne sprawy wpływ mamy, na inne nie.

                  Gdyby mi sąsiad wylał szambo pod płotem, miałabym pretensje, gdyby musiał przegonić pod moimi oknami stado krów o 5 rano, byłabym bardziej wyrozumiała.
          • marcelina003 Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 10:54
            Od 2 lat mieszkam na wsi ,posiadam duzego psa -owczarek podhalański ,ale mój pies nie został kupiony w celu pilnowania domu mamy rok 2011 i od tego są alarmy ,firmy ochroniarskie -pies owszem alarmuje nas szczekaniem gdy ktoś stoi bezpośrednio przy bramie ,ale nie ujada bez powodu tzn lis ,sarna czy tez inne zwierze nie wywołuje wiekszego zainteresowania dopóki nie wchodzi na posesję .Może to jest spowodowane tym ,ze pies nie jest ograniczony kojcem ,łańcuchem .
            Po co Ci pies w kojcu ?
            Nieopodal nas dom został okradziony w nocy na ,,śpiocha" własciciele na górze spali ,a w tym czasie parter domu został ogołocony ,psa posiadali ,ale w budzie na łańcuchu .
            Mam sasiadów ktorzy bardzo lubia naszego psa ,ale nie wystawiam ich cierpilwości na próby ,jezeli pies ma ochote poszczekać ,jazgotać ,wyć w nocy to laduje w domu na poslaniu gdzie śpi spokojnie i nie przeszkadza sąsiadom .W dzień takze gdy maja gości mniej lub bardziej lubianych przez psa i spędzaja czas na tarasie ,a pies uniemożliwia im spokojną rozmowę zabieram psa do domu .
            To jest mój pies i za jej zachowanie ponosze całkowita odpowiedzialność ,jeżeli ktoś zwrocił by mi uwagę ..........hm nawet nie musiałby przecież slyszysz szczekanie swojego psa w nocy?!? pomyślalaby nad jakimś rozwiazaniem .
            Na wsi czy też w mieście tez obowiazują jakieś zasady ,a z sąsiadami wypadało by utrzymywać jakieś w miarę poprawne relacje ,może pomyśl jak to by było gdyby to ich pies szczekal Ci całą noc pod oknem .
            Nie sadzę żeby stwierdzenia ,że pies jest od tego żeby szczekał ,zimą musi być zimno ,a poród musi boleć miały zastosowanie jeszcze w naszy czasach smile
            • el_jot Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 11:24
              Mieszkasz na wsi, takiej z prawdziwego zdarzenia, czy też na "wsi" z zabudową szeregową, albo domkami na kupie z działeczką 100 m2?
              Gdybym na wsi poszła do moich sąsiadów i powiedziała, że mi przeszkadza szczekanie psa, to by mnie wyśmialibig_grin I nie dlatego, że są ciemnymi, pozbawionymi empatii debilami, tylko na wsi to normalne, że pies szczeka. Tylko, że mi to nie przeszkadza, bo do sąsiadów mam 50 metrów, a za bramą las. Tak samo mogłabym mieć pretensje do gdakania kur - upierdliwe to to jeszcze bardziej niż szczekanie psa. A psa nie mogę trzymać w domu, bo jest mu za gorąco. To mastif tybetańskismile
              • el_jot Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 11:26
                I jeszcze jedno: nie potrzebuję alarmu, bo mam psa, takiego, który idelanie nadaje się na pilnowanie. Nie muszę domu zamykac, bo wiem, że nikt nie odwazy się wejść na teren,pies odstrasza glosem i wyglądembig_grin
                • marcelina003 Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 13:38
                  ,pies odstrasza glosem i wyglądembig_grin


                  pies jest w kojcu ,na łancuchu ?
                  Mój biega swobodnie i może dlatego nie szczeka na wszystko co się rusza bo moze podejśc blisko i obejrzec .Mieszkam na prawdziwej wsi w otoczeniu nowych i starych domów ,pies jest domowo -podworkowy ,kiedy chce jest na podwórku poniewaz stworzylismy jej warunki ku temu ,mamy wysokie ogrodzenie ,działka ponad 3000 m ,na noc zazwyczaj jest w domu ,jak sa upały to i w dzień w domu jest jednak chłodniej .Suczka nie należy do małych ,ale rasa była długo wybierana i starannie przemyślana i nigdy nie przyszło nam do głowy ,zę moze zastapić alarm wink
                  ps na brak futra też nie moze narzekać ,nie przeszkadza to jej w leżeniu w domu .
                  Tak sobie mysle ,ze te szczekanie to moze brak ułożenia psa ,jako szczeniak dostał kojec ,miche ,picie i jest ok

                  • czarnaalineczka Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 13:43
                    marcelina003 napisała:

                    > ,pies odstrasza glosem i wyglądembig_grin
                    >
                    >
                    > pies jest w kojcu ,na łancuchu ?

                    to nie do mnie , ale z tego co wiem pies el_jot lata luzem

                    i tak mastif tybetanski odstrasza glosem i wygladem
                    chyba tylko skonczony debil bedzie chcial sie wlamac gdzies gdzie taki psiunio siedzi
                  • el_jot Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 13:51
                    big_grin big_grin
                    Skoro uważasz, że mój pies spędza czas w kojcu, to niech tak będziebig_grinbig_grin
                    • marcelina003 Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 14:07
                      Skoro uważasz, że mój pies spędza czas w kojcu, to niech tak będziebig_grinbig_grin


                      nie uważam pytam ,już sie pogubiłam czyj pies ,gdzie .MOj ma 2 lata i znudziło jej sie szczekanie na byle co ,psy sąsiadów tez raczej nie uciażliwe ,ale jak pomyśle ,że psisko szczekałoby mi w nocy pod oknem to raczej też bym sie wkurzyła .Jedynym zwierzakiem który dopowadza ja(suczkę ) do szewskiej pasji jest koń ,ale ten pojawia sie raz na 2-3 msc i nie miala wczesniej okazji go obwachać i myśle ,ze poprostu boi sie go smile
                      W telewizji oglądałam kiedyś reportaz nt szczekającego psa w bloku ,sprawa miała finał w sądzie ,własciciele musieli sie podporzadkować ciszy nocnej ,wiec chyba jednak są jakies przepisy regulujace zaklocanie ciszy nocnej przez psy .
                      • el_jot Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 14:29
                        W bloku co innego, na wsi pies jest psem gospodarskim, tak jak krowy,świnie, konie , kozy. Fakt, w miarę jak pies dojrzewa, zmiejsza się jego szczekaniesmile Zauważam to też na moim.
              • leserka0 Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 12:53
                Ciekawe, u mnie w domu jest latem o jakieś 10 stopni chłodniej niż na dworze. A zimą w wiatrołapie jest maks 15 stopni.
                Tobie nie przeszkadza, ale chyba komuś innemu w innych warunkach ma prawo?
                • el_jot Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 13:07
                  U mnie też jest chłodniej w domu latem, ale pies woli leżeć na dworze w cieniu.
                  Moim sąsiadom też nie przeszkadza szczekanie psa, wręcz przeciwnie, pisałam już o tym wyżej. Mieszkam na prawdziwej wsi, gdzie normalne jest szczekanie psa. Seriotongue_out
                  • zebra12 Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 13:19
                    Eljot, to samiuśko napisałeam, tylko wyżej. Psy na wsi zawsze szczekały i szczekają. Mnie bardziej wnerwia kogut, co się rano drze.
                    • leserka0 Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 13:35
                      Mój też szczeka cały dzień, ale w nocy pozwalam mu odpocząć.
                      Moja sąsiadka ma chyba szczęście, że mi szczekanie mojego psa przeszkadzasmile. Ale suka nocą pilnuje mojego okna i może dlatego szczekanie mnie tak denerwujesmile.
              • albertynaa Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 16:38
                Tak, to "prawdziwa" wieś, gdzie każdy ma dużą działkę wokół swojego domu- my mamy ponad 2500 m, do sąsiadki jest około 100 m w linii prostej. Nieopodal las, ale i kluby z których wracają nad ranem podpici hałaśliwi ludzie. Nie mogę psa puszczać luzem na noc, bo ich pozagryza. Amen.
            • czarnaalineczka Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 12:36
              wiesz ze na wsi lis to jest powod do ujadania

              btw chcialabym zobaczyc pracownikow firmy ochroniarskiej odganiajacych kune ;P
              • d.wludyka Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 12:49
                A po co? Kuny są pożyteczne - żywią się min. nornicami i ślimakami.
                • czarnaalineczka Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 12:54
                  i kurczetami i jajkami
                  a pies dokladnie kune poinformuje gdzie ma nie wchodzic smile
                  • d.wludyka Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 12:59
                    Nie wierzę, że autorka ma kury i kurczęta, a nawet gdyby miała, to pies w kojcu też im nie pomoże.
                    • czarnaalineczka Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 13:02
                      autorka nie ma
                      ale na wsi jest cala masa ludzi ktorzy kury maja
                      wiec ich psy szczekaja w nocy
                      i normalnym ludziom to nie przeszkadza
                      wiec przeprowadzajac sie na wies
                      trzeba wziac pod uwage ze w nocy ciocho nie bedzie
                      • d.wludyka Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 13:30
                        Mieszkam na wsi/przedmieściach. Psy czasem w nocy szczekają, moje też.
                        Jak dłużej, idę sprawdzić, co się dzieje.
                        Ale autorka nie pisze o normalnych urokach wsi typu, ćwierkające od 3 rano ptaszki, piejący o 4 kogut, rechoczące w stawie żaby, żniwa itp. tylko o całonocnym jazgocie, zamkniętego w kojcu przez większość doby owczarka, którego zadaniem jest zdalne odstraszanie potencjalnych złoczyńców, przechodzących psów, lisów itp.
                        Dla mnie to nie uroki wsi, tylko małpia złośliwość autorki i męczenie psa. Sensu też w tym nie widzę żadnego, bo co ten biedny owczarek ma zrobić jak mu stado lisów i kun przez całą noc wokół kojca będzie dzikie harce uprawiało? Najwyżej ochrypnie biedaczek.
                        • czarnaalineczka Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 13:40
                          jasne ze w tym przypadku nie odstrasza
                          jak napisala pies jest w kojcu na noc dlatego ze inaczej moglby wyskoczyc z posesji

                          nie wiemy czy to nocne szczekanie to 5 szczekow rozlozonych na cala noc ( i pewnie tak jest)
                          czy rzeczywiscie ujadanie przez kilka godzin ( szczerze watpie zeby sama autorka to wytrzmala)
                          zdarzaja sie tacy ludzie ktorym wszystko przeszkadza
                          i z jednego szczekniecia zrobia zalonocne ujadanie
                          a z otworzonego okna na klatce probe zamachu na swoje zycie ( to u mnie w bloku big_grin )
                          • d.wludyka Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 14:09
                            W nocy może wyskoczyć, a w dzień nie? Nie wierzę, myślę, że siedzi zamknięty w kojcu przez większość czasu. Zbyt niskie ogrodzenie, to jest problem autorki. Chciała dużego psa, niech zabezpieczy posesję. Ja też musiałam zabezpieczyć siatkę, jak mi psy podkopy robiły i nie miałam z tego powodu do nikogo pretensji. Takie same uroki posiadania psa jak szczepienie czy leczenie w razie potrzeby.

                            Owszem, dopuszczam możliwość, że autorka trafiła na wyjątkowo czepliwą sąsiadkę, a pies odezywa się 5 razy w ciągu nocy, jednak biorąc po uwagę jej argumenty, np.
                            - Nasz pies był tu pierwszy
                            - Latała luzem bez nadzoru nie będzie, bo własnemu mężowi nie dowierzam, a co dopiero psu
                            - Czy nie możesz pojąć, że ten nieszczęsny kojec dla dobra ludzkości jest? Ma zeżreć kogoś w końcu jak się wnerwi?

                            To żal mi bardziej psa i sąsiadki.


                            • thegimel Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 14:22
                              Ło matko, u nas podkopy to prawdziwa makabra. Ojciec codziennie musi obchód robić i siatkę oglądać. Ale rodzice mają malamuta do tego młodego jeszcze, więc wykopki prowadzi namiętniesmile
                              A pilnować go muszą, rodzice mają tylko jednych sąsiadów i to daleko (problem szczekania znika), ale jak pies im ostatnio zwiał, to urządził sobie właśnie tam polowanko na kury, na szczęście żadnej nie złapał.
                              • el_jot O kurze i psie 10.05.11, 14:35
                                No cóż, na ematce się nie powinnam do tego przyznawać, bo to niepoprawne politycznietongue_out Zanim się zorientowaliśmy, że poprzedni właściciele nie przyspawali siatki , mój pies wyszedł dołem na wieś. Mysmy tego nie widzieli, ale złapał kurę sąsiada i latał z nią w pysku po całej wsi. I podobno gdzieś na polu ją zeżarł. Po drodze inny sąsiad próbował mu tę kurę odebrać, ale za nic nie chciał oddać. Za kurę zapłaciłam, siatka już poprawiona, górą nie przejdzie, bo jest za ciężki.
                                • d.wludyka Re: O kurze i psie 10.05.11, 15:51
                                  A co w tym jest niepoprawnego?
                                  Twój pies kurę zjadł, to za nią zapłaciłaś, siatka poprawiona, właściciel kury pewnie dalej odpowiada na dzień dobry. Normalne, cywilizowane zachowanie.
                                  Złe zdanie miałabym gdybyś się upierała, że sąsiad dziwny i psa się czepia, a to przeciez takie normalne, że sobie psina zapolowała. Przecież jak się mieszka na wsi, to trzeba się liczyć z tym, że sobie psy luzem biegają...

        • el_jot Sprostowanie 10.05.11, 10:39
          Owczarek niemiecki jak sama nazwa wskazuje - to pies od owiec, czyli pasterski. Nie jest na pewno psem strózującymwink
        • leserka0 Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 13:21
          Owczarki niemieckie nie są z natury psami stróżującymi, ale przez swoje zdolności adaptacyjne często są do tego wykorzystywane. Właściwie do wszystkiego są wykorzystywanesmile. Fajna rasa w ogóle.
          Są jednak bardzo szczekliwe i głośne- sąsiadka moja ma. Jak się dobiorą z moją, to się nie da funkcjonować.

          Trochę empatii by się jednak przydało. Może najbardziej wkurzyło Cię nie to, że masz z psem coś zrobić, ale to w jaki sposób zostało to powiedziane? Bo mi to wygląda na przepychanki, kto ile może.
          Zrobisz i tak, jak uznasz za stosowne. Nie sądzę, żebyś kiedykolwiek dostała mandat za szczekanie psa w takim miejscu, ale uważaj na zdrowie swojego psa. Ludzie potrafią być naprawdę okrutni i bezmyślni.
    • damajah w nocy pies powinien być w domu 10.05.11, 11:26
      Bo jeśli ma Was ostrzegać/bronić to najskuteczniej w domu - na zewnątrz może go ktoś skutecznie uciszyć. Poza tym rzeczywiście szczekanie psa w nocy może być okropnie wkurzające i nie dziwię się sąsiadce.
      Pewnie cokolwiek przejdzie w pobliżu (lis, zając inny pies itp) to pies szczeka. Po paru takich nocach prawdopodobnie zaczęłabym z Wami wojnę...
      Sama planuję mieć dom i planuję mieć dużego psa. Więc już teraz szukając projektu domu biorę pod uwagę nie tylko dzieciaki, pracę i miejsce do zabawy i życia ale również przyszłego psa - będzie miał swoje miejsce wewnątrz domu gdzie będzie spał w nocy (może dlatego że mój tata ma szczekliwego psiaka i wiem jaki to problem jeśli on zostanie na noc na zewnątrz, sama go zaciągam do domu bo spać nie daje (z miejsca gdzie śpi słychać go o wiele mniej niż z ogrodu)
      • el_jot Re: w nocy pies powinien być w domu 10.05.11, 11:49
        To musisz brać pod uwagę psa bez futra, bo tylko taki wytrzyma w domu.
        Na pewno nie może być taki:

        URL=http://imageshack.us/photo/my-images/840/mastif1.jpg/]http://img840.imageshack.us/img840/4599/mastif1.jpg[/URL]

        bo mu za gorąco będzie, biedakowi.
        • damajah Re: w nocy pies powinien być w domu 10.05.11, 13:26
          chyba nieco przesadzasz. Znam psiaka wielkiego i futrzastego śpiącego niemal z właścicielką w łóżku (przegania go ale on i tak w nocy nie raz włazi) i jakoś daje radę - co więcej wygląda na to że jedyne miejsce jakie uznaje do spania to chociaż obok łóżka (a najlepiej na łóżku)

          Mnie się spanie wielkiego psa w łóżku nie uśmiecha więc mój będzie spał gdzie indziej wink Ale w domu.
          • el_jot Re: w nocy pies powinien być w domu 10.05.11, 13:36
            damajah napisała:

            Nie przesadzam. To wybór mojego psa. Wytrzymuje do -30 stopni na dworze w nocy, kiedyś musiałam się o pierwszej w nocy ubierać, żeby go ściągnąć do domu, bo na dworze było -30 stopni, musiałam go siłą na smyczy do domu ciągnąćbig_grin To są psy idealne dwór.
            >
            • damajah Re: w nocy pies powinien być w domu 10.05.11, 13:39
              Jeśli nie szczeka przez pół nocy na każde poruszenie się czegokolwiek to przecież może sobie spać gdzie chce...
      • czarnaalineczka Re: w nocy pies powinien być w domu 10.05.11, 12:24
        jak pies ktory jest w domu ma odstraszac lisy kuny i inne niechciane badziewiaki ?
        • d.wludyka Re: w nocy pies powinien być w domu 10.05.11, 12:30
          Dokładnie tak samo jak pies zamknięty w kojcu
        • damajah Re: w nocy pies powinien być w domu 10.05.11, 13:28
          a z kojca przestraszy? Przecież nie pogoni.
          a co ewentualny lis komu przeszkadza? - kwiatki zjada? No chyba że autorka postu kury hoduje ale jeśli tak jest to i tak piesio zamknięty w kojcu im nie pomoże...
    • ona_bez_ogona Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 13:38
      albertynaa napisała:

      > Mieszkamy w domu jednorodzinnym, na ogrodzie w kojcu mieszka pies.
      > Wczoraj sąsiadka dzwoniła z pretensjami, że szczeka nocami i przeszkadza im w s
      > paniu. Dzieli nas wolna przestrzeń- nie graniczymy bezpośrednio z sobą.
      > Pies reaguje zgodnie ze swoją naturą- alarmuje o szwendających się kundlach i s
      > arnach wychodzących nocą z pobliskiego lasu.
      > No i co mamy zrobić?
      > Miał ktoś podobny przypadek i jak to się skończyło?

      Jak bym o sobie czytała.
      Przeprowadziliśmy się do domu z działką. Pies na noc był zamykany w kojcu w rogu posesji- po przeciwległej stronie niż sąsiada dom. I pewnego dni moja wspaniała sąsiadka zadzwoniła o 3 w nocy z pretensjami, że pies szczeka. Zaniemówiłam wtedy, ale potem np. jak siedziała z gośćmi przy grillu pod oknami to po 22 dzwoniłam i mówiłam, że MI PRZESZKADZAJĄ. Była nie miła, jestem dla niej niemiła, więcej nie dzwoni, nie dopie... się.


      > Dodam, że kobieta straszy strażą miejską/ policją i bóg wie kim...

      Może Ci naskoczyć.
      • aromat_jabola Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 14:35
        ona_bez_ogona napisała:

        > Była nie miła, jestem dla niej niemiła, więcej nie dzwoni, nie dopie... się.

        > Może Ci naskoczyć.

        Polactwo - buractwo po prostu...
        • ona_bez_ogona Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 14:42
          Nie obchodzi mnie twoja ocena sytuacji- nic a noc, więc sie nie produkuj.
          • aromat_jabola Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 15:31
            ona_bez_ogona napisała:

            > Nie obchodzi mnie twoja ocena sytuacji- nic a noc,

            mało ważne

            > więc sie nie produkuj.

            sorry, ale jakiś burak nie będzie o tym decydował
      • graue_zone Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 15:03
        Ale czy to tak trudno zrozumieć, że ujadający w nocy pies może przeszkadzać. I że obowiązkiem właściciela jest stworzenie takich warunków, aby pies nie był uciążliwy dla innych.
        • czarnaalineczka Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 15:23
          moze jeszcze wymysl w jaki sposob uciszac koguta albo przestawiac na bardziej cywilizowana godzine budzenia ?big_grin
          • gazeta_mi_placi Re: Pies szczekający nocą 10.05.11, 22:36
            A ptactwo wczesnym rankiem dopiero świergocze...
      • imasumak A po cholerę trzymasz psa w kojcu? 10.05.11, 19:10
        jaką ona tam niby ma funkcje pełnić?
        • nanuk24 Re: A po cholerę trzymasz psa w kojcu? 10.05.11, 19:54
          szczekajaco - drazniacatongue_out
          To samo sobie pytanie w duchu zadajewink to tak jakbym mojego psa pilnujacego domu zamykala w klatce przed wyjsciem z domu. Rzeczywiscie, ochrona jak ta lala!big_grin
    • black-cat Re: Pies szczekający nocą 11.05.11, 08:53
      Wyobraź sobie, że ktoś zamknął Cię w kojcu. Jest noc, wszyscy zamknęli się w domach - Ty jesteś w kojcu przed domem. Słyszysz różne niepokojące dźwięki, czujesz zapachy, widzisz cienie a nie możesz sprawdzić co to takiego. Gdybyś potrafiła wyłącznie szczekać - pewnie byś szczekała. Trzymanie dużego psa w kojcu to forma znęcania się nad nim. Proszę napisz, że w dzień jest wypuszczany, jeżeli nie, to oddaj psa komuś kto lubi zwierzęta i nie męcz go więcej. A może zabieraj go na noc do domu? Chyba, że jest to pies wyłącznie kojcowy.
      • izak31 Re: Pies szczekający nocą 11.05.11, 08:54
        antyszczekacz. na allegro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka